1
00:00:02,000 --> 00:00:07,000
Downloaded from
YTS.MX

2
00:00:08,000 --> 00:00:13,000
Official YIFY movies site:
YTS.MX

3
00:00:08,466 --> 00:00:11,136
NETFLIX – ORYGINALNY PROGRAM KOMEDIOWY

4
00:00:14,305 --> 00:00:17,726
Przed państwem Jim Jefferies!

5
00:00:31,448 --> 00:00:32,782
Witaj, Bostonie!

6
00:00:36,786 --> 00:00:40,457
Jak leci? Dziękuję. Chlejecie?

7
00:00:42,751 --> 00:00:44,002
Ja nie piję.

8
00:00:44,085 --> 00:00:47,130
Mam wodę. Nie mogę pić tak jak kiedyś.

9
00:00:47,630 --> 00:00:49,591
Kiedyś piłem codziennie.

10
00:00:49,674 --> 00:00:52,844
Pięć drinków dziennie,
siedem dni w tygodniu.

11
00:00:52,927 --> 00:00:55,680
To 35 drinków tygodniowo.

12
00:00:56,556 --> 00:00:59,434
Według FDA jestem alkoholikiem.

13
00:00:59,517 --> 00:01:03,021
Ponad 20 drinków oznacza,
że jesteś alkoholikiem.

14
00:01:03,730 --> 00:01:04,606
Gówno prawda.

15
00:01:05,857 --> 00:01:08,485
To mniej niż trzy drinki dziennie.

16
00:01:08,568 --> 00:01:11,488
Rozsądna ilość.

17
00:01:11,946 --> 00:01:15,116
W trzech drinkach dziennie
nie ma nic złego.

18
00:01:15,200 --> 00:01:16,618
Nie masz problemu.

19
00:01:18,870 --> 00:01:22,415
Dwie kreski kokainy dziennie
to nie problem.

20
00:01:23,208 --> 00:01:26,669
To mniej niż gram na tydzień.

21
00:01:28,713 --> 00:01:32,342
Przestałem tyle pić,
bo kiedyś otworzyłem piwo,

22
00:01:32,425 --> 00:01:35,428
a mój pięcioletni syn
spojrzał na mnie i spytał:

23
00:01:35,512 --> 00:01:38,264
„Tatusiu, znowu pijesz?”.

24
00:01:39,682 --> 00:01:42,852
„Skąd ty się, kurwa, wziąłeś?”

25
00:01:43,978 --> 00:01:47,690
Prawdopodobnie z kobiety,
której dałem dom, ale...

26
00:01:51,236 --> 00:01:53,822
Nie piję już tyle.

27
00:01:53,905 --> 00:01:56,157
Bo jestem dobrym tatą.

28
00:01:56,241 --> 00:01:59,202
Teraz piję jeden dzień w tygodniu,

29
00:01:59,953 --> 00:02:02,122
ale dalej 35 drinków.

30
00:02:03,540 --> 00:02:05,750
Do tego popchnęło mnie społeczeństwo.

31
00:02:08,044 --> 00:02:13,133
Dlatego jeśli zobaczycie około godziny 21
kobietę po trzydziestce,

32
00:02:13,216 --> 00:02:17,512
wystrojoną, ale potykającą się
i trzymającą w ręku buty

33
00:02:17,595 --> 00:02:20,181
i wymiotującą, nie współczujcie jej.

34
00:02:21,099 --> 00:02:22,475
To dobra mama.

35
00:02:24,394 --> 00:02:26,396
Znalazła trochę czasu dla siebie.

36
00:02:27,689 --> 00:02:31,651
Królowa Anglii wypija
cztery koktajle dziennie.

37
00:02:32,318 --> 00:02:35,196
To osiem standardowych drinków na dzień.

38
00:02:35,280 --> 00:02:38,616
To znaczy, że jest kompletnym pijusem.

39
00:02:38,992 --> 00:02:39,826
Prawdziwym.

40
00:02:40,493 --> 00:02:45,290
Pytanie brzmi,
czy po pijaku jest fajna, czy wredna?

41
00:02:46,166 --> 00:02:49,878
Około trzeciego drinka
zaczyna zataczać się po pałacu.

42
00:02:54,632 --> 00:02:55,466
„Filipie!

43
00:02:57,218 --> 00:02:58,261
Filipie!”

44
00:02:59,470 --> 00:03:02,390
A Filip mówi: „Kurwa, Elka znowu szaleje.

45
00:03:04,726 --> 00:03:06,561
Szykujcie land rovera”.

46
00:03:08,855 --> 00:03:11,274
A ona go szuka. „Filipie!”

47
00:03:12,317 --> 00:03:13,651
Wchodzi do pokoju

48
00:03:13,735 --> 00:03:16,654
i wychodzi z koroną na głowie.

49
00:03:19,532 --> 00:03:20,992
„Wyglądam jak banknot!”

50
00:03:24,746 --> 00:03:26,539
Coś wam opowiem.

51
00:03:26,623 --> 00:03:30,710
Zacznę od tego, że nie toleruję laktozy.

52
00:03:31,211 --> 00:03:34,047
To znaczy, że nie mam zamiaru...

53
00:03:34,505 --> 00:03:36,049
tolerować laktozy.

54
00:03:38,426 --> 00:03:40,178
Jeśli zjem coś z laktozą,

55
00:03:40,678 --> 00:03:43,848
to po 40 minutach, jak w zegarku,

56
00:03:45,183 --> 00:03:46,768
zesram się.

57
00:03:49,229 --> 00:03:52,565
To coś więcej niż nietolerancja, prawda?

58
00:03:53,566 --> 00:03:55,526
Robię w gacie.

59
00:03:56,861 --> 00:03:59,489
Pomyślcie o tym. Siedzicie w grupkach.

60
00:03:59,572 --> 00:04:02,659
Spędzacie czas
z trzema, czterema znajomymi.

61
00:04:02,742 --> 00:04:04,577
Są też grupki poboczne.

62
00:04:04,661 --> 00:04:09,040
Jakiś dupek z twojej paczki
przyprowadził znajomych z pracy.

63
00:04:09,457 --> 00:04:12,502
W grupie zawsze jest jakiś dupek,

64
00:04:12,919 --> 00:04:16,673
o którym mówisz kumplom:
„Nie toleruję tego gościa.

65
00:04:16,756 --> 00:04:18,007
Nie jestem w stanie”.

66
00:04:18,091 --> 00:04:21,636
Ale to nie znaczy,
że jeśli się do ciebie zbliży,

67
00:04:23,012 --> 00:04:24,472
to się zesrasz.

68
00:04:28,268 --> 00:04:31,562
Moi dwaj najwięksi adwersa...

69
00:04:32,105 --> 00:04:33,648
Adwersarowie?

70
00:04:35,233 --> 00:04:37,443
Dwie rzeczy, z którymi mam problem...

71
00:04:38,444 --> 00:04:41,114
to lody i ser.

72
00:04:41,489 --> 00:04:43,700
Oto tragedia mojego życia.

73
00:04:44,617 --> 00:04:49,706
Lody i ser to też moje ulubione dania.

74
00:04:51,958 --> 00:04:54,669
Nie zawsze miałem nietolerancję laktozy.

75
00:04:54,752 --> 00:04:59,549
Teraz mam 42 lata.
Przytrafiło mi się to w moje 35. urodziny.

76
00:04:59,632 --> 00:05:03,177
Siedziałem i jadłem torcik lodowy,

77
00:05:03,261 --> 00:05:04,595
o który zawsze proszę.

78
00:05:04,679 --> 00:05:08,141
Wciągam go,
a Bóg spojrzał na mnie i rzekł:

79
00:05:08,224 --> 00:05:10,852
„Jak tam twoje ateistyczne żarty, dupku?”.

80
00:05:18,609 --> 00:05:21,321
Teraz nie mogę jeść lodów ani sera.

81
00:05:21,821 --> 00:05:22,947
Ale coś wam powiem.

82
00:05:25,116 --> 00:05:26,826
Nadal jem lody i ser.

83
00:05:27,577 --> 00:05:30,538
Dobrze wiem, że się zesram,

84
00:05:30,621 --> 00:05:32,915
ale i tak to robię.

85
00:05:34,042 --> 00:05:36,377
Najpierw jem porządny posiłek,

86
00:05:36,461 --> 00:05:38,713
a potem łyżkę lodów,

87
00:05:38,796 --> 00:05:41,424
bo wiem, że wszystko wysram.

88
00:05:43,760 --> 00:05:45,636
Jestem geniuszem.

89
00:05:45,720 --> 00:05:49,098
To dieta Jefferiesów.
Zapamiętajcie to sobie.

90
00:05:51,017 --> 00:05:53,102
Wciąż jem lody i ser,

91
00:05:53,478 --> 00:05:56,564
ale nie jem ich poza domem.

92
00:05:57,774 --> 00:06:01,319
Nie zobaczycie mnie na ulicy
z rożkiem lodów.

93
00:06:01,402 --> 00:06:03,654
Jem je w domu,

94
00:06:04,072 --> 00:06:06,574
wśród ludzi,
którzy mnie kochają i szanują.

95
00:06:07,617 --> 00:06:11,037
Wiem, gdzie jest toaleta
i ile zostało papieru.

96
00:06:11,120 --> 00:06:12,747
Jestem gotowy.

97
00:06:14,374 --> 00:06:19,253
Więc chociaż nie toleruję laktozy,

98
00:06:19,337 --> 00:06:22,882
można powiedzieć, że i tak ją toleruję.

99
00:06:24,050 --> 00:06:26,302
Tak jak mój tata,

100
00:06:27,220 --> 00:06:29,263
który nie nienawidzi gejów,

101
00:06:31,891 --> 00:06:34,018
tylko ich nie toleruje.

102
00:06:35,478 --> 00:06:38,981
Mój ojciec jest 78-letnim mężczyzną
z australijskiej wsi.

103
00:06:39,065 --> 00:06:42,693
W dzieciństwie słyszałem czasem,
jak mówił coś homofobicznego.

104
00:06:42,777 --> 00:06:46,155
Gdy był młody,
bycie gejem oznaczało chorobę psychiczną.

105
00:06:46,239 --> 00:06:48,157
Tak ukształtowało go środowisko.

106
00:06:48,491 --> 00:06:51,702
Ale dwa lata temu
w Australii odbyło się referendum

107
00:06:52,120 --> 00:06:55,957
w sprawie małżeństw par homoseksualnych.
Ojciec głosował na „tak”.

108
00:06:56,249 --> 00:06:58,960
A to dlatego, że długo z nim rozmawiałem.

109
00:06:59,043 --> 00:07:00,670
„Tato, tak trzeba”.

110
00:07:00,753 --> 00:07:02,004
A tata powiedział:

111
00:07:02,088 --> 00:07:05,925
„Zasługują na to,
by cierpieć tak samo jak my”.

112
00:07:07,844 --> 00:07:13,641
Raz w życiu zrobił coś postępowego,

113
00:07:14,058 --> 00:07:17,103
więc teraz uważa,
że jest zajebiście nowoczesny.

114
00:07:19,147 --> 00:07:21,065
Tata mówi na przykład:

115
00:07:21,566 --> 00:07:24,277
„Nie mam nic do homoseksualistów.

116
00:07:24,735 --> 00:07:26,404
Niech robią, co chcą.

117
00:07:26,821 --> 00:07:30,241
W swoich domach, za zamkniętymi drzwiami.

118
00:07:31,367 --> 00:07:34,537
O ile mnie w to nie mieszają”.

119
00:07:35,621 --> 00:07:40,001
A ja zawsze pytam:
„Tato, czy próbują cię w to mieszać?”.

120
00:07:42,920 --> 00:07:44,547
Czy bywają takie sytuacje,

121
00:07:45,631 --> 00:07:49,427
gdzie mamy dwóch gejów
na przedmieściach Sydney...

122
00:07:50,178 --> 00:07:54,098
Jeden jest przywiązany do łóżka
i ma knebel w ustach.

123
00:07:55,057 --> 00:07:58,352
Drugi smaruje pięść lubrykantem.

124
00:07:58,853 --> 00:08:01,606
Już ma ją włożyć, gdy ten drugi woła...

125
00:08:04,484 --> 00:08:06,486
„Co mówiłeś?”

126
00:08:07,278 --> 00:08:10,281
„Może powinniśmy
wciągnąć w to Gary'ego Jefferiesa”.

127
00:08:14,160 --> 00:08:16,829
„Genialny pomysł.
Czemu na to nie wpadłem?”

128
00:08:16,913 --> 00:08:18,164
Odpina go.

129
00:08:18,873 --> 00:08:22,168
Wsiadają do hondy civic i jadą.

130
00:08:23,794 --> 00:08:26,297
Piątkowy wieczór w Sydney, pada deszcz.

131
00:08:26,380 --> 00:08:29,300
Trzeba ominąć przystań, są straszne korki.

132
00:08:29,759 --> 00:08:34,180
Zajmuje im to godzinę i 15 minut.
Wysiadają pod domem taty.

133
00:08:34,263 --> 00:08:36,849
Mój tata siedzi i ogląda rugby.

134
00:08:40,478 --> 00:08:42,146
Słyszy pukanie do drzwi.

135
00:08:50,821 --> 00:08:52,782
„To już drugi raz w tym miesiącu.

136
00:09:05,753 --> 00:09:08,464
Mieliście mnie w to nie mieszać”.

137
00:09:12,969 --> 00:09:18,140
W tym roku występowałem
z tym programem w Sydney.

138
00:09:18,224 --> 00:09:21,686
Ojciec był na widowni.
Przyprowadził kumpli, z którymi gra.

139
00:09:21,769 --> 00:09:24,647
Codziennie gra w bowls.

140
00:09:24,730 --> 00:09:28,025
To jak curling, ale z piłką i...
Ogarniecie to.

141
00:09:28,109 --> 00:09:31,529
Przyprowadził ośmiu kumpli

142
00:09:31,612 --> 00:09:33,823
w wieku od 70 do 90 lat.

143
00:09:33,906 --> 00:09:36,284
Wszyscy dobrze się bawili.

144
00:09:36,367 --> 00:09:39,453
Potem tata przyszedł za kulisy.
Wszyscy tam chlali.

145
00:09:39,537 --> 00:09:44,417
Powiedział: „Podobał mi się twój występ.

146
00:09:44,500 --> 00:09:46,210
Opowiadasz teraz inne żarty.

147
00:09:47,712 --> 00:09:51,465
Nie podobał mi się
ten kawałek o mnie i dwóch gejach”.

148
00:09:56,053 --> 00:09:57,680
Nie rozumiałem dlaczego.

149
00:09:57,763 --> 00:10:00,391
Okazało się, że był zły nie dlatego,

150
00:10:00,558 --> 00:10:04,186
że opowiadałem
o jego potencjalnym seksie z dwoma gośćmi.

151
00:10:04,312 --> 00:10:08,065
Jego kumple dowiedzieli się,
że głosował za małżeństwem gejów.

152
00:10:11,152 --> 00:10:12,153
A teraz...

153
00:10:13,487 --> 00:10:17,033
kumple się z niego nabijają.

154
00:10:17,116 --> 00:10:19,619
Za każdym razem, gdy wiążą buty, pytają:

155
00:10:19,702 --> 00:10:21,454
„Wyjdziesz za mnie, Gary?”.

156
00:10:26,083 --> 00:10:28,586
Taki już jest mój tata. Stara się.

157
00:10:28,669 --> 00:10:31,464
W tym wieku wciąż próbuje być postępowy.

158
00:10:31,547 --> 00:10:34,842
Oto, co jest nie tak z młodymi ludźmi.

159
00:10:34,925 --> 00:10:39,513
Jest za kulisami, pije piwo,
głosował za małżeństwem gejów.

160
00:10:39,597 --> 00:10:41,515
Wszyscy mu dokuczają.

161
00:10:41,641 --> 00:10:44,018
A mój 78-letni tata mówi:

162
00:10:44,101 --> 00:10:46,896
„Tak, lubię homoseksualistów.

163
00:10:46,979 --> 00:10:49,857
Ale z transwestytami gorzej”.

164
00:10:49,940 --> 00:10:52,318
Mój znajomy zaczął gadać:

165
00:10:52,401 --> 00:10:54,236
„Jesteś transfobem”.

166
00:10:54,320 --> 00:10:57,698
Powiedziałem: „Uspokójcie się.

167
00:10:59,116 --> 00:11:06,082
Ten gość dopiero wczoraj
przyzwyczaił się do homoseksualistów.

168
00:11:08,417 --> 00:11:10,544
Daj mu się nacieszyć.

169
00:11:10,628 --> 00:11:12,755
Wystraszysz go, dupku.

170
00:11:14,840 --> 00:11:17,218
Pozwól mu być starym”.

171
00:11:17,301 --> 00:11:19,845
Mówi: „Geje są okej”.

172
00:11:19,929 --> 00:11:22,640
Gdy słyszy: „laski z fiutami”,
każe ci spadać.

173
00:11:27,728 --> 00:11:29,980
Na tym polega problem

174
00:11:30,314 --> 00:11:33,234
z byciem postępowym i całym tym szajsem.

175
00:11:33,901 --> 00:11:37,697
Wy, milenialsi, nie rozumiecie,

176
00:11:37,780 --> 00:11:43,452
że trzeba pozwolić starcom być starymi.
I tak niedługo umrą.

177
00:11:43,869 --> 00:11:48,332
Nie każcie wszystkim iść do przodu
tak szybko jak wy.

178
00:11:48,416 --> 00:11:50,418
Ludzie się starają.

179
00:11:50,501 --> 00:11:52,378
Powiem wam coś o milenialsach.

180
00:11:55,214 --> 00:11:57,717
Jesteście najgorszymi ludźmi w historii.

181
00:12:00,428 --> 00:12:01,679
Jesteście okropni.

182
00:12:02,179 --> 00:12:05,307
Jesteście strasznymi ludźmi.

183
00:12:05,391 --> 00:12:09,478
Nie obwiniam was,
tylko społeczeństwo, w którym żyjecie.

184
00:12:09,603 --> 00:12:10,938
Media społecznościowe.

185
00:12:11,021 --> 00:12:14,692
Gdy tylko o czymś pomyślicie...

186
00:12:14,775 --> 00:12:16,777
„Skomentuję to...”

187
00:12:19,947 --> 00:12:23,617
Ale z was mierne dupki.

188
00:12:27,121 --> 00:12:30,332
Jeśli robisz więcej
niż trzy selfie tygodniowo,

189
00:12:30,416 --> 00:12:32,460
to skończ z tym.

190
00:12:38,549 --> 00:12:42,595
Sam fakt, że myślisz o zrobieniu zdjęcia
samemu sobie.

191
00:12:42,678 --> 00:12:44,597
Czy to nie chore?

192
00:12:44,680 --> 00:12:47,850
To jest złe samo w sobie.

193
00:12:47,933 --> 00:12:51,103
Ale gdy robisz to zdjęcie, myślisz sobie:

194
00:12:51,812 --> 00:12:53,731
„Inni chcą to zobaczyć”.

195
00:13:00,154 --> 00:13:02,323
Jesteście straszni.

196
00:13:03,115 --> 00:13:07,703
Próbowałem się z wami umawiać.
To pieprzony koszmar.

197
00:13:07,787 --> 00:13:10,790
Mam gdzieś twoją gładką skórę.

198
00:13:10,873 --> 00:13:14,210
Wolę starszą osobę z lepszym podejściem.

199
00:13:18,464 --> 00:13:21,008
Randki z milenialsami...

200
00:13:21,425 --> 00:13:25,971
Kiedyś miałem fajne wypady.
Oglądaliśmy zachód słońca na plaży.

201
00:13:26,055 --> 00:13:29,517
Nie, pieprzyć to.
Zachody słońca są skończone.

202
00:13:29,600 --> 00:13:31,644
Wolicie robić pozycje jogi,

203
00:13:31,727 --> 00:13:35,189
gdy ja stoję z tyłu i pytam:
„Zrobiłem dobre zdjęcie?”.

204
00:13:36,732 --> 00:13:40,861
Nie daj Boże, żebym przeszedł obok ściany
z namalowanymi skrzydłami.

205
00:13:40,945 --> 00:13:43,239
Cały dzień do dupy.

206
00:13:48,077 --> 00:13:50,538
Tak to z wami jest.

207
00:13:50,955 --> 00:13:54,250
Jesteście najbardziej
postępowym pokoleniem w historii.

208
00:13:54,333 --> 00:13:57,169
Jesteście najbardziej
postępowym pokoleniem.

209
00:13:57,253 --> 00:13:58,629
Ale coś wam powiem.

210
00:13:58,921 --> 00:14:00,923
Każde pokolenie przed wami

211
00:14:01,006 --> 00:14:05,886
było najbardziej
postępowym pokoleniem w historii.

212
00:14:05,970 --> 00:14:08,180
Nie jesteście wyjątkowi.

213
00:14:10,891 --> 00:14:14,687
Ani się obejrzycie, gdy za 40 lat

214
00:14:15,688 --> 00:14:17,857
ty wy będziecie starymi dewotami.

215
00:14:19,650 --> 00:14:22,194
Nie spodziewacie się tego, co? Tak będzie.

216
00:14:22,278 --> 00:14:24,738
Będziecie mówić przyjaciołom:

217
00:14:24,822 --> 00:14:27,241
„Nie rozumiem dzisiejszej młodzieży.

218
00:14:27,992 --> 00:14:32,371
Gdy ja byłem młody, kobiety miały penisy,
a mężczyźni waginy,

219
00:14:33,205 --> 00:14:35,457
i to było normalne.

220
00:14:37,710 --> 00:14:41,130
Ale mój wnuk
identyfikuje się jako Azjatka,

221
00:14:41,213 --> 00:14:44,216
która chce być czarnym mężczyzną
i poślubić robota.

222
00:14:44,300 --> 00:14:45,634
Nie akceptuję tego”.

223
00:14:51,265 --> 00:14:52,766
Chodzi o to...

224
00:14:55,144 --> 00:14:56,478
że nie mogę jeść sera.

225
00:15:05,905 --> 00:15:07,656
Nie służy mi.

226
00:15:09,116 --> 00:15:11,118
Poszedłem na randkę z dziewczyną.

227
00:15:11,201 --> 00:15:13,787
Byliśmy na sześciu czy siedmiu randkach.

228
00:15:14,038 --> 00:15:17,166
Zabrałem ją do restauracji
z menu degustacyjnym.

229
00:15:17,249 --> 00:15:19,960
To te eleganckie knajpy
z gwiazdkami Michelina,

230
00:15:20,044 --> 00:15:22,880
gdzie serwują 11 lub 12 dań.
To dobre posunięcie.

231
00:15:22,963 --> 00:15:25,257
Chłopaki, jeśli idziecie na randkę,

232
00:15:25,382 --> 00:15:27,760
zabierzcie ją do takiej.

233
00:15:27,843 --> 00:15:29,386
Ja jem za szybko

234
00:15:29,470 --> 00:15:31,805
i potem muszę patrzeć, jak ona je...

235
00:15:33,432 --> 00:15:36,268
Myślę: „Ile z tego będę mógł zjeść?”.

236
00:15:36,936 --> 00:15:38,520
W menu degustacyjnym

237
00:15:38,604 --> 00:15:40,522
genialne jest to,

238
00:15:40,606 --> 00:15:43,067
że nie przestajecie rozmawiać.

239
00:15:43,734 --> 00:15:46,070
Jest tyle dań, że możecie mówić:

240
00:15:46,153 --> 00:15:49,573
„To danie mi smakuje.
Trzecie mi nie smakowało,

241
00:15:50,074 --> 00:15:53,077
ale siódme już tak.
Ciekawe, co będzie dalej”.

242
00:15:53,160 --> 00:15:55,162
Dobry sposób na płynną rozmowę.

243
00:15:58,290 --> 00:16:03,087
Próbowałem wystąpić
z tym programem w Kansas.

244
00:16:03,545 --> 00:16:05,464
Bardzo trudno wyjaśnić...

245
00:16:07,257 --> 00:16:10,094
czym jest dobre danie.

246
00:16:10,469 --> 00:16:12,805
Nie mogli sobie tego wyobrazić.

247
00:16:12,888 --> 00:16:15,683
„Chodzicie czasem
do eleganckich restauracji?”

248
00:16:18,936 --> 00:16:21,814
„Pomyślcie o najlepszym daniu w życiu”.

249
00:16:21,939 --> 00:16:23,857
Jakiś gość krzyknął: „Żeberka!”.

250
00:16:24,274 --> 00:16:27,903
„Tak, żeberka są dobre.

251
00:16:29,822 --> 00:16:32,908
Ale pomyśl o jeszcze lepszym daniu”.

252
00:16:33,367 --> 00:16:35,285
Zastanowił się.

253
00:16:35,703 --> 00:16:37,788
„Dwa żeberka!” „Tak”.

254
00:16:39,707 --> 00:16:41,166
Te restauracje...

255
00:16:43,460 --> 00:16:45,629
są zajebiście pretensjonalne.

256
00:16:45,921 --> 00:16:50,718
W każdym daniu jest pianka, redukcja

257
00:16:51,343 --> 00:16:52,344
i mus.

258
00:16:53,303 --> 00:16:55,014
Zawsze jest jajko przepiórcze

259
00:16:55,514 --> 00:16:56,849
i trufla.

260
00:16:57,433 --> 00:17:00,644
Ciągle te przepiórcze jaja.
Nie mogą użyć kurzego?

261
00:17:02,021 --> 00:17:04,857
Gy jestem w supermarkecie
w dziale z drobiem,

262
00:17:04,940 --> 00:17:08,110
nigdy nie myślę:
„Co na dziś? Przepiórka czy kura?”.

263
00:17:08,569 --> 00:17:11,739
Gdzie oni, kurwa, kupują jaja przepiórek?

264
00:17:13,323 --> 00:17:15,826
Nie jestem pewny...

265
00:17:17,036 --> 00:17:19,288
czy kiedykolwiek widziałem przepiórkę.

266
00:17:21,874 --> 00:17:26,628
Nigdy nie powiedziałem:
„Kurwa, przepiórki dziś wylazły.

267
00:17:28,213 --> 00:17:31,675
Lepiej wezmę auto do garażu,
żeby go nie obsrały.

268
00:17:31,800 --> 00:17:33,177
Pieprzone przepiórki”.

269
00:17:34,303 --> 00:17:36,680
Więc zawsze jest redukcja, mus i pianka.

270
00:17:36,764 --> 00:17:39,141
Obok przepiórcze jajo z truflą na górze.

271
00:17:39,725 --> 00:17:43,729
Pierwsze danie
zawsze nazywa się amuse bouche.

272
00:17:44,354 --> 00:17:46,356
Nigdy nie ma go w menu.

273
00:17:46,482 --> 00:17:49,151
To wykwintne danie,

274
00:17:49,234 --> 00:17:53,530
które ma ci uświadomić,
jak wyglądać będzie reszta dań.

275
00:17:53,614 --> 00:17:56,450
Myślisz sobie: „Ach, my jemy.

276
00:17:58,410 --> 00:18:00,537
Rozumiem, co się dzieje.

277
00:18:01,455 --> 00:18:04,500
To mała porcja większych rzeczy”.

278
00:18:05,125 --> 00:18:07,628
To tak, jakbyście przed przyjściem tutaj

279
00:18:07,920 --> 00:18:10,547
poszli do mniejszego klubu komediowego

280
00:18:10,631 --> 00:18:12,716
i obejrzeli pięciominutowy występ.

281
00:18:13,092 --> 00:18:16,220
Myślicie: „Już wiem, co zrobi Jim”.

282
00:18:18,347 --> 00:18:21,183
Kelnerem zawsze jest
jakiś francuski dupek.

283
00:18:23,769 --> 00:18:27,397
Mogę to powiedzieć na Netfliksie.
Francuzi to dupki.

284
00:18:29,149 --> 00:18:30,484
Oglądacie to w ogóle?

285
00:18:30,734 --> 00:18:32,653
Na waszym francuskim Netfliksie?

286
00:18:35,489 --> 00:18:37,741
Więc zawsze jest jakiś francuski fiut.

287
00:18:40,786 --> 00:18:42,955
Zawsze podaje pierwsze danie

288
00:18:43,038 --> 00:18:44,957
na białej ceramicznej łyżce,

289
00:18:45,457 --> 00:18:47,584
z redukcją, musem, pianką,

290
00:18:47,668 --> 00:18:50,003
przepiórczym jajem i czymś na górze.

291
00:18:50,087 --> 00:18:53,382
Podchodzi i mówi protekcjonalnym tonem:

292
00:18:53,465 --> 00:18:56,301
„Czas na amuse bouche”.

293
00:18:57,177 --> 00:19:00,222
„Przygotował to dla państwa szef kuchni”.

294
00:19:00,848 --> 00:19:03,976
A ty zawsze kiwasz głową. „To świetnie”.

295
00:19:04,685 --> 00:19:07,229
Powinieneś być dupkiem i powiedzieć:

296
00:19:07,771 --> 00:19:09,439
„Szef kuchni, powiadasz?

297
00:19:11,733 --> 00:19:14,820
Słyszałaś, kochanie?
Szef kuchni dziś gotuje.

298
00:19:16,905 --> 00:19:20,659
Myślałem, że pomocnik kelnera się wysilił.

299
00:19:21,118 --> 00:19:22,703
Czeka nas niezła gratka”.

300
00:19:24,037 --> 00:19:27,124
A potem ma czelność mówić ci, jak to jeść.

301
00:19:28,125 --> 00:19:33,672
„Szef kuchni radzi,
by włożył pan łyżkę do ust

302
00:19:33,755 --> 00:19:35,632
i zjadł wszystko jednym kęsem.

303
00:19:35,716 --> 00:19:39,386
Jajo przepiórki rozleje się
nad pianką, musem i redukcją.

304
00:19:39,761 --> 00:19:41,138
Potem proszę połknąć”.

305
00:19:42,264 --> 00:19:43,432
Powinieneś powiedzieć:

306
00:19:43,515 --> 00:19:45,767
„Zajebiście, że tu jesteś.

307
00:19:47,603 --> 00:19:49,771
Nie wiedziałabym, co robić.

308
00:19:51,356 --> 00:19:53,358
Łyżka, powiadasz?

309
00:19:53,942 --> 00:19:55,569
Ja zrobiłbym tak...”.

310
00:20:06,371 --> 00:20:10,125
Jesz to, a potem parę kilka innych dań.

311
00:20:10,417 --> 00:20:12,836
Zawsze jest danie z jakimś...

312
00:20:12,920 --> 00:20:15,797
Wykorzystują składniki,

313
00:20:16,131 --> 00:20:17,674
których nie chcesz jeść.

314
00:20:17,758 --> 00:20:21,303
Gdybyś kupował wieprzowinę
w supermarkecie,

315
00:20:21,386 --> 00:20:25,641
pewnie kupiłbyś jakiś schab.

316
00:20:25,849 --> 00:20:27,559
W tych knajpach zawsze mówią:

317
00:20:27,643 --> 00:20:29,561
„Oto nerka czegoś tam

318
00:20:29,645 --> 00:20:32,022
i paznokieć z kopyta.

319
00:20:32,606 --> 00:20:36,652
A dla pana skórka z oka świni,

320
00:20:36,735 --> 00:20:39,154
z oczodołu świni”.

321
00:20:39,238 --> 00:20:43,158
Myślisz: „Mam za mało
oczodołów w diecie”.

322
00:20:43,992 --> 00:20:48,830
Na koniec mówisz: „Jem szpik kostny.
Nie wiedziałem, że tak go lubię”.

323
00:20:49,831 --> 00:20:53,001
Wszystko jest niezdrowe.

324
00:20:55,087 --> 00:20:57,005
Po wszystkim czuję się grubszy.

325
00:20:57,089 --> 00:20:59,633
Nagrywam ten program,

326
00:20:59,716 --> 00:21:02,219
więc w ciągu tygodnia zrzuciłem trzy kilo,

327
00:21:02,302 --> 00:21:05,681
po prostu nie jedząc...

328
00:21:07,015 --> 00:21:09,685
Wywodzę się z rodu grubasów.

329
00:21:10,143 --> 00:21:11,979
Z rodziny grubasów.

330
00:21:12,604 --> 00:21:16,066
Odchudzam się ze względu na was,

331
00:21:16,441 --> 00:21:19,778
publiczność,
i wasze komentarze w Internecie.

332
00:21:22,155 --> 00:21:24,533
Bez waszych słów mądrości

333
00:21:24,616 --> 00:21:29,162
byłbym spaślakiem,
ale na szczęście zjawiliście się wy

334
00:21:29,705 --> 00:21:32,082
i mnie prześladowaliście.

335
00:21:34,459 --> 00:21:37,170
Nie popieram zawstydzania otyłych,

336
00:21:37,254 --> 00:21:39,131
ale trochę popieram.

337
00:21:39,756 --> 00:21:43,218
Nie popieram żadnego zawstydzania,
ale nie wiem czemu

338
00:21:43,302 --> 00:21:46,096
w obecnych czasach

339
00:21:46,513 --> 00:21:49,725
grubi mają immunitet
od bycia zawstydzanym,

340
00:21:49,808 --> 00:21:53,020
za to piętnuje się
każde inne uzależnienie.

341
00:21:53,437 --> 00:21:56,940
Patrzyłem, jak moja matka
zajadła się na śmierć.

342
00:21:57,024 --> 00:22:00,569
Ukrywała jedzenie, obżerała się,
zaprzeczała, że to robi,

343
00:22:00,652 --> 00:22:03,447
aż w końcu od tego umarła.
Patrzyłem na to.

344
00:22:03,530 --> 00:22:06,408
Ale z jakiegoś powodu
mówimy grubym ludziom:

345
00:22:06,491 --> 00:22:09,369
„Bądź sobą, wyglądasz świetnie”.

346
00:22:09,870 --> 00:22:13,749
Piętnujemy każdy inny nałóg.

347
00:22:14,124 --> 00:22:17,294
Myślicie, że palacze się nie wstydzą?

348
00:22:17,377 --> 00:22:20,630
Że nie myślą
podczas wdychania dymu do płuc:

349
00:22:20,714 --> 00:22:25,927
„Jestem gównem. Mam dzieci.
Co ja robię ze swoim życiem?”?

350
00:22:26,053 --> 00:22:29,264
Nie musicie nam mówić: „Śmierdzisz.

351
00:22:31,183 --> 00:22:33,643
Zabijasz się, wyjdź na zewnątrz.

352
00:22:34,770 --> 00:22:37,272
Dla takich jak ty jest wydzielona strefa”.

353
00:22:39,524 --> 00:22:41,568
Albo uzależnieni od kokainy.

354
00:22:41,651 --> 00:22:43,362
Myślicie, że się nie wstydzą?

355
00:22:43,862 --> 00:22:46,073
Za każdym razem, gdy wciągają kreskę,

356
00:22:46,156 --> 00:22:49,534
muszą spojrzeć na siebie w lustrze.

357
00:22:54,456 --> 00:22:58,293
Nie mówisz gościowi ćpającego metę,
gdy odrywa strupy z twarzy.:

358
00:22:58,877 --> 00:23:00,003
„Bądź sobą.

359
00:23:01,505 --> 00:23:03,590
Żyjesz pełnią życia”.

360
00:23:04,174 --> 00:23:06,885
Ale mamy patrzeć, jak ludzie się tuczą,

361
00:23:06,968 --> 00:23:09,054
i prawić im komplementy? Spadajcie.

362
00:23:09,679 --> 00:23:11,348
To powinno być jak palenie.

363
00:23:11,431 --> 00:23:13,767
Gdy grubas wchodzi do sklepu po pączki,

364
00:23:13,850 --> 00:23:15,852
sprzedawca powinien powiedzieć:

365
00:23:16,353 --> 00:23:18,146
„Musisz to zjeść na zewnątrz”.

366
00:23:20,565 --> 00:23:22,776
Gość wychodzi z pączkiem na zewnątrz.

367
00:23:24,194 --> 00:23:26,321
Ma wydzieloną liną strefę.

368
00:23:26,405 --> 00:23:29,116
Niech będzie mała, żeby mieli motywację.

369
00:23:30,992 --> 00:23:32,911
Stoi tam z innymi grubasami.

370
00:23:32,994 --> 00:23:34,621
Patrzą na siebie i pytają:

371
00:23:35,997 --> 00:23:38,959
„Pamiętacie, jak pozwalali nam
jeść w samolotach?”.

372
00:23:46,675 --> 00:23:50,178
Więc dochodzimy do piątego dania.

373
00:23:50,679 --> 00:23:53,723
W wykwintnych restauracjach
zawsze podają foie gras.

374
00:23:53,807 --> 00:23:55,642
Jest przepyszne.

375
00:23:55,725 --> 00:23:58,728
Przez lata nie wiedziałem, co to jest.
Smakowało mi.

376
00:23:58,812 --> 00:24:02,065
Jest maślane, mięsiste, pyszne.

377
00:24:02,482 --> 00:24:05,777
Aż ktoś pokazał mi filmik.
Wiecie, jak to się robi?

378
00:24:05,861 --> 00:24:09,197
Stają gęsi na stopach,

379
00:24:09,448 --> 00:24:11,950
wyciągają jej szyję do góry.

380
00:24:12,033 --> 00:24:14,578
Mają taki lejek do foie gras.

381
00:24:14,661 --> 00:24:16,455
To wielka, długa rura.

382
00:24:16,538 --> 00:24:18,373
Wpychają go do gardła gęsi,

383
00:24:18,457 --> 00:24:21,001
aż wygląda jak połykacz mieczy.

384
00:24:21,918 --> 00:24:26,006
A potem całą dobę wmuszają w nią ziarna.

385
00:24:26,089 --> 00:24:29,092
Potem zawiązują jej dziób,

386
00:24:29,176 --> 00:24:31,178
żeby nie zwymiotowała jedzenia.

387
00:24:31,678 --> 00:24:35,557
Gęś dostaje marskości wątroby.

388
00:24:35,807 --> 00:24:38,935
Wątroba robi się tłusta i żółta,

389
00:24:39,019 --> 00:24:41,438
dzięki czemu zyskuje ten maślany smak.

390
00:24:47,652 --> 00:24:49,362
Moje pytanie brzmi...

391
00:24:52,199 --> 00:24:54,826
Kto to odkrył jako pierwszy?

392
00:24:58,205 --> 00:25:01,833
Kim był gość,
który jako pierwszy powiedział do kumpli:

393
00:25:02,042 --> 00:25:02,959
„Chłopaki!

394
00:25:06,254 --> 00:25:08,256
Torturowałem gęsi,

395
00:25:10,509 --> 00:25:12,511
jak to mam w zwyczaju.

396
00:25:15,138 --> 00:25:19,351
Nie uwierzycie,
jak pyszny jest efekt uboczny”.

397
00:25:23,980 --> 00:25:26,399
Nie popieram okrucieństwa wobec zwierząt,

398
00:25:26,858 --> 00:25:30,362
ale kto uważa,
że nie powinniśmy testować na zwierzętach?

399
00:25:31,863 --> 00:25:32,822
Dobra.

400
00:25:33,573 --> 00:25:35,909
Tych ludzi nazywam debilami.

401
00:25:36,660 --> 00:25:40,664
Jeśli jesteś głupkiem,
który właśnie wiwatował:

402
00:25:40,747 --> 00:25:44,543
„Żadnych testów na zwierzętach!”,
to jesteś prymitywnym dupkiem.

403
00:25:47,379 --> 00:25:52,801
Nie powinniśmy testować błahych rzeczy,
jak produkty do makijażu.

404
00:25:53,510 --> 00:25:55,804
Ale jeśli chodzi o leki,

405
00:25:56,221 --> 00:25:58,223
co innego nam pozostało?

406
00:25:58,723 --> 00:26:03,478
Weźmy taką maść na trądzik.

407
00:26:03,562 --> 00:26:05,689
Nie możesz wziąć ogórka,

408
00:26:08,191 --> 00:26:11,194
posmarować go maścią i napisać:

409
00:26:11,611 --> 00:26:14,030
„Brak zmian w ogórku.

410
00:26:15,991 --> 00:26:17,617
Lek jest gotowy dla ludzi”.

411
00:26:21,246 --> 00:26:23,623
Nie, trzeba zacząć od myszy.

412
00:26:23,707 --> 00:26:26,334
Smarujesz mysz, a ona się rozpuszcza.

413
00:26:30,171 --> 00:26:32,257
„Pierwsza maść niedobra”.

414
00:26:35,343 --> 00:26:36,720
Bierzesz inną maść.

415
00:26:36,803 --> 00:26:40,098
Mysz zaczyna się mnożyć
jak mogwaj w wodzie.

416
00:26:42,976 --> 00:26:46,479
„Lepsza niż pierwsza maść.

417
00:26:47,731 --> 00:26:50,358
Ale wciąż kiepska”.

418
00:26:51,943 --> 00:26:54,946
W końcu jakaś maść działa.

419
00:26:55,196 --> 00:26:58,033
Potem bierzesz szczura, potem królika,

420
00:26:58,116 --> 00:27:00,994
potem kota, potem psa, potem małpę,

421
00:27:01,077 --> 00:27:03,955
potem bezdomnego, potem studenta,
a potem nas.

422
00:27:08,209 --> 00:27:10,045
W ten sposób mamy lekarstwo.

423
00:27:11,004 --> 00:27:14,382
Dochodzimy do dania numer sześć.

424
00:27:15,050 --> 00:27:16,718
Kelner podjechał wózkiem.

425
00:27:17,385 --> 00:27:19,220
Tym razem była taca z pokrywką.

426
00:27:19,846 --> 00:27:22,265
Podjeżdża z tą pieprzoną pokrywą.

427
00:27:22,349 --> 00:27:25,310
Resztę dań przyniósł,
ale tym razem potrzeba wózka.

428
00:27:27,145 --> 00:27:30,607
Podniósł pokrywę, a tam pełno serów.

429
00:27:31,358 --> 00:27:34,819
„Kolejne danie to fromage”.

430
00:27:35,320 --> 00:27:36,780
Nie podoba mi się to.

431
00:27:37,614 --> 00:27:39,574
Że tak to nazwał.

432
00:27:41,117 --> 00:27:43,370
To drobiazg, ale wkurza mnie to.

433
00:27:43,828 --> 00:27:46,873
Zrobił to, żeby było bardziej francusko.

434
00:27:48,333 --> 00:27:52,295
Mógł powiedzieć „ser”, zna to słowo.

435
00:27:52,379 --> 00:27:56,424
Wszystko powiedział po angielsku,
ale musiał użyć słowa fromage.

436
00:27:56,508 --> 00:27:57,592
Pieprzyć go.

437
00:27:58,134 --> 00:28:04,683
Mam uwierzyć,
że opanował cały język angielski

438
00:28:04,766 --> 00:28:06,768
z wyjątkiem jednego słowa?

439
00:28:08,687 --> 00:28:09,938
Nie podoba mi się to.

440
00:28:11,606 --> 00:28:14,484
Będę z wami szczery.
Nagrywamy ten program.

441
00:28:14,567 --> 00:28:16,861
Z chęcią wyznam to całemu światu.

442
00:28:17,862 --> 00:28:20,573
Najbardziej znienawidzoną
przeze mnie grupą

443
00:28:21,199 --> 00:28:23,326
są Amerykanie włoskiego pochodzenia.

444
00:28:29,249 --> 00:28:31,376
Słuchajcie, to program komediowy.

445
00:28:31,459 --> 00:28:35,296
Jeśli są tu jacyś Amerykanie
włoskiego pochodzenia,

446
00:28:35,380 --> 00:28:37,924
to wiedzcie,
że nie jesteście mile widziani.

447
00:28:41,845 --> 00:28:44,806
Nie można z wami wytrzymać.

448
00:28:46,224 --> 00:28:50,562
Zdecydujcie się na akcent.
Albo włoski, albo amerykański.

449
00:28:50,645 --> 00:28:52,647
Nie przeskakujcie z jednego na drugi.

450
00:28:52,856 --> 00:28:56,401
Siedzisz we włoskiej knajpie,
kelner wydaje się normalny,

451
00:28:56,484 --> 00:28:58,778
aż tu nagle się zmienia.

452
00:28:58,903 --> 00:29:00,905
Mówi do ciebie:

453
00:29:00,989 --> 00:29:02,866
„Smakuje panu? Dobre, prawda?

454
00:29:02,949 --> 00:29:05,785
Moja matka robiła to z mozzarellą...”.

455
00:29:05,869 --> 00:29:06,828
A ty na to:

456
00:29:08,872 --> 00:29:12,167
„Co się stało z tym słowem?”.

457
00:29:12,250 --> 00:29:15,211
Jakby miał wylew w środku słowa.

458
00:29:15,628 --> 00:29:16,671
Mozzarella...

459
00:29:17,172 --> 00:29:18,047
Pieprz się.

460
00:29:21,801 --> 00:29:24,137
Dlatego muszę pochwalić Azjatów.

461
00:29:25,430 --> 00:29:26,890
Lubię Azjatów.

462
00:29:27,849 --> 00:29:30,727
Wybierają akcent i się go trzymają.

463
00:29:32,520 --> 00:29:36,441
Są albo całkowicie azjatyccy,
albo całkowicie amerykańscy.

464
00:29:36,524 --> 00:29:38,151
Nie zmieniają się.

465
00:29:39,444 --> 00:29:42,822
W azjatyckiej restauracji
kelner nigdy nie powie:

466
00:29:42,906 --> 00:29:45,533
„Smakowało? Proszę spróbować z soy soy”.

467
00:29:45,617 --> 00:29:46,868
Nie robią tego.

468
00:29:51,664 --> 00:29:54,793
Brawo, Azjaci.

469
00:29:58,546 --> 00:30:03,009
Więc podjechał z wózkiem serów.

470
00:30:05,804 --> 00:30:09,390
Były tam miękkie sery, camembert,

471
00:30:09,474 --> 00:30:11,810
brie i tak dalej.

472
00:30:14,187 --> 00:30:16,981
Najgroźniejsze ze wszystkich serów.

473
00:30:23,112 --> 00:30:24,364
Spojrzałem na sery.

474
00:30:24,447 --> 00:30:27,408
Dziewczyna nie wiedziała
o moim schorzeniu.

475
00:30:30,036 --> 00:30:32,622
Spytałem kelnera:

476
00:30:33,122 --> 00:30:34,207
„Jak długo...

477
00:30:36,334 --> 00:30:37,919
potrwa reszta posiłku?”.

478
00:30:41,256 --> 00:30:44,634
„Jakieś 20 minut”.

479
00:30:45,301 --> 00:30:48,012
Pomyślałem:
„Powrót do domu zajmie 15 minut”.

480
00:30:52,475 --> 00:30:53,560
„Dawaj fromage”.

481
00:30:57,605 --> 00:31:01,192
Nałożyłem sobie cały talerz serów
i pochłonąłem je.

482
00:31:01,276 --> 00:31:04,237
Zeżarłem wszystko.
Potem było jeszcze parę dań.

483
00:31:04,320 --> 00:31:05,822
Dwa dania deserowe.

484
00:31:06,239 --> 00:31:09,033
Jeden z deserów

485
00:31:09,117 --> 00:31:11,494
mógłby nazywać się po prostu „laktoza”.

486
00:31:14,747 --> 00:31:17,500
Kruszonka laktozowa
obok pianki laktozowej

487
00:31:17,584 --> 00:31:20,003
z laktozową redukcją i gałką lodów.

488
00:31:20,086 --> 00:31:23,298
Potem liofilizowali
kawałek kruszonki laktozowej

489
00:31:23,381 --> 00:31:24,716
i posypali nim talerz.

490
00:31:25,675 --> 00:31:27,927
Spojrzałem i pomyślałem:

491
00:31:28,970 --> 00:31:31,264
„Jak się powiedziało A,
trzeba powiedzieć B”.

492
00:31:35,685 --> 00:31:38,646
Zjadłem też miskę laktozy.

493
00:31:38,730 --> 00:31:41,357
Nie wspomniałem, że ta dziewczyna

494
00:31:41,441 --> 00:31:42,942
była bardzo drobna.

495
00:31:43,318 --> 00:31:45,486
Poddała się około szóstego dania.

496
00:31:47,572 --> 00:31:50,116
Ja też zjadłem jej talerz fromage.

497
00:31:51,701 --> 00:31:53,703
I jej miskę laktozy.

498
00:31:55,121 --> 00:31:58,166
Laktoza płynęła mi w żyłach.

499
00:31:59,334 --> 00:32:00,960
Nie zostało mi wiele czasu.

500
00:32:05,882 --> 00:32:08,217
Wiedziałem o tym. Pomyślałem:

501
00:32:08,301 --> 00:32:10,261
„Będzie dobrze”.

502
00:32:10,929 --> 00:32:13,348
Słuchałem jej. „To ciekawe”.

503
00:32:15,016 --> 00:32:17,060
Kelner podszedł i spytał:

504
00:32:17,143 --> 00:32:19,312
„Napiją się państwo kawy?”.

505
00:32:19,395 --> 00:32:20,229
„Nie!

506
00:32:24,108 --> 00:32:25,610
Poproszę tylko rachunek”.

507
00:32:27,028 --> 00:32:30,281
Przyniósł rachunek. Wracamy do mnie.

508
00:32:30,365 --> 00:32:34,160
Byłem z nią na kilku randkach
i zawsze wracaliśmy do niej.

509
00:32:34,243 --> 00:32:36,913
Po raz pierwszy wracała do mojego domu.

510
00:32:36,996 --> 00:32:40,249
Cieszyłem się,
bo wiem, gdzie są wszystkie toalety.

511
00:32:40,333 --> 00:32:43,795
Znam odległość. Wiele się tam działo.

512
00:32:44,253 --> 00:32:47,507
A ponieważ miała u mnie nocować,
powiedziała:

513
00:32:47,590 --> 00:32:49,801
„Musimy pojechać do apteki.

514
00:32:50,802 --> 00:32:54,764
Jest mi potrzebny taki jeden krem”.

515
00:32:55,348 --> 00:32:56,849
„Potrzebujesz go?

516
00:33:03,314 --> 00:33:06,025
Czy tylko chcesz?”

517
00:33:08,236 --> 00:33:10,738
„Nie, potrzebuję go”.

518
00:33:11,406 --> 00:33:15,284
„Nie wiem, czy rozumiesz
różnicę między chęcią a potrzebą.

519
00:33:16,411 --> 00:33:17,787
Jeśli go potrzebujesz,

520
00:33:18,705 --> 00:33:21,207
to znaczy, że umrzesz...

521
00:33:23,001 --> 00:33:25,211
bez niego.

522
00:33:26,254 --> 00:33:27,255
Potrzebujesz go?”

523
00:33:30,216 --> 00:33:32,844
Twierdziła, że potrzebuje.

524
00:33:32,927 --> 00:33:36,597
Pojechaliśmy do apteki.

525
00:33:38,141 --> 00:33:39,475
Weszliśmy do środka.

526
00:33:39,684 --> 00:33:41,853
Gdy weszliśmy,

527
00:33:41,936 --> 00:33:44,897
zobaczyliśmy całą ścianę balsamów.

528
00:33:44,981 --> 00:33:48,651
Uznałem, że skoro go potrzebuje,
będzie wiedziała, który wziąć.

529
00:33:50,361 --> 00:33:53,281
Tylko się na nie gapiła.

530
00:33:53,364 --> 00:33:56,784
A ja wykonywałem taniec
pod tytułem „Muszę się wysrać”.

531
00:34:11,174 --> 00:34:12,717
Nie mogła się zdecydować.

532
00:34:13,718 --> 00:34:16,804
No właśnie. Musiała kupić balsam.

533
00:34:16,888 --> 00:34:19,599
Nie rozumiem,

534
00:34:19,682 --> 00:34:23,728
o co chodzi kobietom z tymi balsamami.

535
00:34:24,395 --> 00:34:28,399
Mieszkałem z sześcioma dziewczynami.

536
00:34:29,525 --> 00:34:32,236
W ciągu życia
mieszkałem z sześcioma kobietami.

537
00:34:32,487 --> 00:34:34,697
Wszystkie mnie zostawiły.

538
00:34:37,200 --> 00:34:40,620
Prędzej czy później zacznę się obwiniać.

539
00:34:42,830 --> 00:34:43,831
Ale nie dzisiaj.

540
00:34:51,798 --> 00:34:54,967
Każda kobieta, z którą mieszkałem,

541
00:34:55,051 --> 00:34:57,178
miała swój wieczorny rytuał.

542
00:34:57,261 --> 00:34:58,971
Ja też mam.

543
00:34:59,055 --> 00:35:00,848
Idę do łazienki,

544
00:35:00,932 --> 00:35:02,642
sikam, myję zęby, idę spać.

545
00:35:03,851 --> 00:35:07,063
Ostatnio odkryłem,
że mogę robić wszystko jednocześnie.

546
00:35:08,022 --> 00:35:11,275
Sikam, myję zęby, wypluwam i tak dalej.

547
00:35:12,735 --> 00:35:15,863
A wy, kobiety, idziecie do łazienki

548
00:35:15,947 --> 00:35:17,406
na jakieś 20 minut.

549
00:35:17,949 --> 00:35:19,283
Zamykacie drzwi.

550
00:35:20,618 --> 00:35:21,786
Potem wychodzicie

551
00:35:21,869 --> 00:35:25,081
i na koniec coś tu rozsmarowujecie.

552
00:35:26,332 --> 00:35:27,708
A potem robicie tak.

553
00:35:28,417 --> 00:35:31,796
Idziecie do łóżka i mówicie mi,
co tego dnia zrobiłem źle.

554
00:35:39,178 --> 00:35:41,597
To wasz wieczorny rytuał.

555
00:35:43,266 --> 00:35:47,770
Nie wiem, co się tam dzieje.

556
00:35:48,729 --> 00:35:50,940
Nie jestem pewny,

557
00:35:51,023 --> 00:35:54,193
ale zakładam, że smarujecie całe ciało

558
00:35:54,277 --> 00:35:59,365
jakimś balsamem,
który wydaje wam się niezbędny do życia.

559
00:36:01,075 --> 00:36:03,327
Mam 42 lata.

560
00:36:05,663 --> 00:36:07,999
W pracy noszę makijaż.

561
00:36:08,082 --> 00:36:10,293
Gdy jestem w telewizji.

562
00:36:10,376 --> 00:36:13,421
Nigdy go nie zmywam. Dają mi ręcznik,

563
00:36:13,504 --> 00:36:15,298
a ja mówię: „Nie trzeba.

564
00:36:16,257 --> 00:36:19,177
Schodzi w ciągu tygodnia
i wtedy znów mnie malują.

565
00:36:20,261 --> 00:36:22,805
Poza tym nosiłem krem z filtrem,

566
00:36:23,389 --> 00:36:27,476
ale oprócz tego przez całe życie
nie nakładałem nic na twarz.

567
00:36:28,769 --> 00:36:30,605
Można mnie uznać za alkoholika.

568
00:36:32,773 --> 00:36:34,734
Kiedyś dużo paliłem.

569
00:36:35,735 --> 00:36:38,196
Byłem uzależniony od kokainy.

570
00:36:44,285 --> 00:36:47,413
A moja cera jest nieskazitelna.

571
00:36:57,006 --> 00:36:58,382
Wiecie dlaczego?

572
00:36:59,467 --> 00:37:03,930
Bo moja skóra
w młodym wieku nauczyła się,

573
00:37:05,097 --> 00:37:07,099
że nie może na mnie polegać.

574
00:37:09,810 --> 00:37:12,271
Moja skóra wiedziała, że jej nie pomogę.

575
00:37:12,355 --> 00:37:14,398
Stwierdziła: „No dobra...

576
00:37:15,983 --> 00:37:18,110
Muszę sama wytwarzać olej,

577
00:37:18,194 --> 00:37:20,112
jeśli mam się nie rozpaść”.

578
00:37:22,698 --> 00:37:24,533
A skóra kobiet...

579
00:37:25,201 --> 00:37:28,246
Każdego dnia skóra kobiet woła:

580
00:37:28,663 --> 00:37:32,124
„Nie dostałam dziś specjalnego kremiku”.

581
00:37:38,297 --> 00:37:41,300
Dlatego tak okropnie się starzejecie.

582
00:37:49,809 --> 00:37:51,727
Nie opowiadam już...

583
00:37:52,478 --> 00:37:54,689
tylu mizoginicznych żartów co kiedyś.

584
00:37:54,772 --> 00:37:57,316
Ale od czasu do czasu
lubię jakiś przemycić.

585
00:37:59,527 --> 00:38:02,571
Kiedyś opowiadałem ich więcej.

586
00:38:02,655 --> 00:38:05,950
Ale społeczeństwo się zmieniło

587
00:38:06,200 --> 00:38:10,204
i ludzie zaczęli się na mnie złościć,
bo nie wiedzieli, że żartuję.

588
00:38:10,288 --> 00:38:13,499
Choć nazwa mojego zawodu sugeruje...

589
00:38:16,210 --> 00:38:18,379
że prawdopodobnie żartowałem.

590
00:38:20,298 --> 00:38:24,468
Z jakiegoś powodu
komicy stali się wrogiem numer jeden.

591
00:38:24,552 --> 00:38:26,220
Gdy opowiemy żart,

592
00:38:26,304 --> 00:38:29,974
który wam się nie podoba,
pytacie: „Dlaczego to powiedziałeś?”.

593
00:38:30,683 --> 00:38:32,977
Pytają też o to podczas wywiadów.

594
00:38:33,060 --> 00:38:35,730
Odpowiadam: „Myślałem,
że będzie śmiesznie”.

595
00:38:38,983 --> 00:38:40,693
To niedorzeczne.

596
00:38:41,235 --> 00:38:45,489
Mam kłopoty z powodu żartów
sprzed dziesięciu lat.

597
00:38:45,865 --> 00:38:48,200
Ludzie dzwonią i o nie pytają.

598
00:38:48,284 --> 00:38:52,121
Rola komika polega na tym,
że jeśli jest jakaś granica,

599
00:38:52,204 --> 00:38:55,750
to musimy dojść do samej krawędzi.

600
00:38:55,833 --> 00:38:57,960
Podejmować ryzyko. Jak w hazardzie.

601
00:38:58,044 --> 00:39:00,129
Co się dzieje w hazardzie?

602
00:39:00,796 --> 00:39:02,048
Nie zawsze wygrywasz.

603
00:39:03,591 --> 00:39:06,218
Inaczej nie nazywalibyśmy tego „hazardem”.

604
00:39:07,136 --> 00:39:09,555
Więc dochodzimy do samej granicy.

605
00:39:09,638 --> 00:39:13,100
Żarty w moich programach przeszły

606
00:39:13,184 --> 00:39:15,478
regulacje, przepisy, prawników...

607
00:39:15,561 --> 00:39:19,148
Dostały się do Netflixa,
a wy oglądacie to po latach

608
00:39:19,231 --> 00:39:20,316
i się wkurzacie.

609
00:39:20,399 --> 00:39:22,318
Pieprzcie się.

610
00:39:27,198 --> 00:39:31,452
Bo kiedy opowiadałem ten żart,

611
00:39:31,994 --> 00:39:33,537
granica była tutaj

612
00:39:33,829 --> 00:39:36,290
i żart był akceptowalny.

613
00:39:36,374 --> 00:39:39,919
Teraz przesunęliście granicę tutaj,
więc już tam nie pójdę,

614
00:39:40,002 --> 00:39:41,128
bo tu jest granica.

615
00:39:41,212 --> 00:39:45,716
Ale nie możecie się złościć,
że jak ją przesunęliście, żart był tutaj.

616
00:39:50,554 --> 00:39:55,726
A potem macie czelność żądać,
żebym przeprosił

617
00:39:55,810 --> 00:39:58,104
za jakiś pieprzony żart.

618
00:39:58,187 --> 00:40:02,233
Chciałem, żeby żart się udał.
Czasem opowiadasz dowcip,

619
00:40:02,316 --> 00:40:03,943
który okazuje się nieudany.

620
00:40:04,026 --> 00:40:05,861
A ludzie pytają, dlaczego to zrobiłeś.

621
00:40:05,945 --> 00:40:09,573
„Chciałem, żeby się udało,
ale się nie udało,

622
00:40:09,657 --> 00:40:11,534
a teraz jesteście na mnie źli”.

623
00:40:12,493 --> 00:40:17,581
To tak, jakby pilot
uderzył samolotem w zbocze góry.

624
00:40:17,998 --> 00:40:20,334
Nie pytacie: „Dlaczego to zrobiłeś?”.

625
00:40:21,627 --> 00:40:25,673
„Chciałem bezpiecznie wylądować.

626
00:40:27,425 --> 00:40:29,802
Ale okazało się, że zawiodłem.

627
00:40:29,885 --> 00:40:33,806
Nie zaplanowałem sobie rano,
że go zmiażdżę”.

628
00:40:35,683 --> 00:40:38,978
Oglądałem program Dave'a Chappelle'a.

629
00:40:39,061 --> 00:40:41,689
Był zajebisty.

630
00:40:43,732 --> 00:40:45,443
Przezabawny.

631
00:40:46,444 --> 00:40:50,406
Ludzie zdenerwowali się przez różne żarty.

632
00:40:50,489 --> 00:40:52,241
Widzicie...

633
00:40:52,741 --> 00:40:55,411
Nie każdy żart mi się podobał.

634
00:40:55,494 --> 00:40:59,248
Z niektórymi rzeczami się nie zgadzałem.

635
00:40:59,748 --> 00:41:03,752
Ale gdy słuchałem żartów,
które mi się nie podobały,

636
00:41:03,836 --> 00:41:06,672
nie przeżywałem tego,
bo nie jestem cipą.

637
00:41:11,594 --> 00:41:14,805
Słuchałem tych, które mi się podobały.

638
00:41:16,891 --> 00:41:20,227
Powiedział, że Michael Jackson
nie pieprzył dzieci.

639
00:41:22,229 --> 00:41:24,523
Moim zdaniem pieprzył.

640
00:41:26,066 --> 00:41:28,235
Tu się z Dave'em różnimy.

641
00:41:34,200 --> 00:41:36,911
Wiele osób przestało
słuchać Michaela Jacksona.

642
00:41:36,994 --> 00:41:39,955
„Nie będę go dłużej słuchać”.

643
00:41:40,164 --> 00:41:41,415
Ja dalej słucham.

644
00:41:43,167 --> 00:41:45,169
Ale tylko Jackson 5.

645
00:41:46,337 --> 00:41:48,422
Bo jeśli wtedy pieprzył dzieci,

646
00:41:48,506 --> 00:41:51,425
to tylko eksperymentował
i nie ma w tym nic złego.

647
00:41:53,344 --> 00:41:55,554
Dochodzę do „Blame it on the Boogie”

648
00:41:55,638 --> 00:41:57,056
i na tym kończę.

649
00:42:01,185 --> 00:42:02,019
Słuchajcie...

650
00:42:06,607 --> 00:42:08,359
Próbuję wam wytłumaczyć...

651
00:42:09,401 --> 00:42:11,695
że nie mogła wybrać balsamu.

652
00:42:16,742 --> 00:42:18,619
Patrzyła na różne kremy.

653
00:42:18,702 --> 00:42:21,080
Ja tańczyłem w stylu „muszę się wysrać”.

654
00:42:22,498 --> 00:42:24,875
Pomyślałem sobie: „Muszę zrobić kupę”.

655
00:42:24,959 --> 00:42:27,461
Na tyłach apteki była toaleta,

656
00:42:27,878 --> 00:42:30,089
więc poleciałem. W tym momencie

657
00:42:30,172 --> 00:42:31,423
muszę wam powiedzieć,

658
00:42:31,882 --> 00:42:36,011
że ta dziewczyna bała się zarazków.
To ważne w tej opowieści.

659
00:42:36,095 --> 00:42:39,807
Być może mamy tu ludzi,
którzy boją się zarazków.

660
00:42:39,890 --> 00:42:44,603
Jeśli tak, to niech spadają.

661
00:42:47,106 --> 00:42:51,777
Nigdy nie spotkałem ciekawej osoby,

662
00:42:51,860 --> 00:42:53,737
która bałaby się zarazków.

663
00:42:54,238 --> 00:42:57,783
Zawsze jesteście nudziarzami,
którzy ciągle powtarzają,

664
00:42:57,866 --> 00:42:59,827
że boją się zarazków.

665
00:43:00,411 --> 00:43:03,455
Wasz strach przed zarazkami ma przykryć

666
00:43:03,539 --> 00:43:06,125
waszą beznadziejną osobowość.

667
00:43:08,335 --> 00:43:10,838
Jak śmiecie traktować nas jak chorych?

668
00:43:10,921 --> 00:43:14,675
Gdy ściskamy wam dłoń, mówicie:
„Nie mogę, bo...”.

669
00:43:15,301 --> 00:43:18,971
Gdy gotujesz z takim człowiekiem,
wyrzucasz resztki do kosza

670
00:43:19,054 --> 00:43:21,348
i pytasz: „Wyrzucisz to do śmieci?”,

671
00:43:21,432 --> 00:43:25,311
mówią: „Chciałbym, ale nie mogę,

672
00:43:26,312 --> 00:43:28,022
bo boję się zarazków”.

673
00:43:28,772 --> 00:43:31,775
A ty na to: „My je uwielbiamy”.
Liżesz kosz...

674
00:43:33,861 --> 00:43:35,279
Nie jesteście wyjątkowi.

675
00:43:37,323 --> 00:43:38,198
Przy okazji...

676
00:43:38,490 --> 00:43:41,201
Ludzie z alergią na orzeszki
niech też spadają.

677
00:43:44,913 --> 00:43:49,126
Nie twierdzę, że nie ma takich osób.

678
00:43:49,209 --> 00:43:53,047
Istnieją ludzie, którzy umrą,
jeśli zjedzą orzeszka.

679
00:43:53,339 --> 00:43:57,760
Mówię tylko, że to twój problem.

680
00:43:59,219 --> 00:44:02,014
Reszta nie musi się w to mieszać.

681
00:44:03,432 --> 00:44:07,186
Słyszeliście kiedyś w samolocie:

682
00:44:07,978 --> 00:44:10,731
„Dziś nie będziemy oferować
orzeszków ziemnych,

683
00:44:11,106 --> 00:44:14,902
gdyż w samolocie
jest osoba na nie uczulona”.

684
00:44:15,861 --> 00:44:19,073
Myślisz sobie:
„No to im ich nie dawajcie”.

685
00:44:20,949 --> 00:44:23,035
Czy oni mają aż tak słabą wolę?

686
00:44:23,577 --> 00:44:26,997
„Wiem, że mnie zabiją,
ale są takie słone i pyszne...”

687
00:44:28,123 --> 00:44:31,001
O co oni nas podejrzewają?

688
00:44:31,543 --> 00:44:35,130
Że spytamy stewardessy: „Przepraszam,
kto tu jest uczulony?”?

689
00:44:46,517 --> 00:44:49,687
Co się stanie,
gdy ktoś obok was zje orzeszka?

690
00:44:49,770 --> 00:44:52,981
Cząsteczki orzecha
dostaną się do powietrza?

691
00:44:53,399 --> 00:44:58,612
Te samoloty całymi dniami
latają tam i z powrotem.

692
00:44:58,696 --> 00:45:00,739
Prawie nigdy nie są sprzątane.

693
00:45:00,823 --> 00:45:04,743
Myślicie, że mają
sprzęt do dezorzeszkifikacji

694
00:45:04,827 --> 00:45:06,495
i spryskują nim powietrze?

695
00:45:08,956 --> 00:45:10,249
Wiecie, co ja robię?

696
00:45:10,999 --> 00:45:14,294
Za każdym razem, gdy serwują orzeszki,

697
00:45:14,878 --> 00:45:17,131
biorę sześć czy siedem

698
00:45:17,715 --> 00:45:20,217
i wbijam je w oparcie fotela.

699
00:45:27,307 --> 00:45:31,478
A jeśli ktoś umrze,
to jako pierwszy przyznam,

700
00:45:31,812 --> 00:45:32,938
że się myliłem.

701
00:45:42,322 --> 00:45:45,033
Powiedziałem wcześniej
jeden mizoginistyczny żart

702
00:45:45,117 --> 00:45:47,536
i wspomniałem, że obecnie

703
00:45:47,619 --> 00:45:50,330
nie wiem, czy ludzie wiedzą, że żartuję.

704
00:45:50,664 --> 00:45:54,668
Panuje dziwne napięcie w sprawie tego,

705
00:45:55,294 --> 00:45:56,962
co jest dobre, a co złe.

706
00:45:57,504 --> 00:46:02,634
Kobieta w samolocie próbowała włożyć torbę

707
00:46:02,718 --> 00:46:05,929
do schowka na górze,
ale trzęsła się i nie dawała rady.

708
00:46:06,013 --> 00:46:10,976
Poszedłem jej pomóc,
a ona spojrzała i powiedziała „Nie”.

709
00:46:12,352 --> 00:46:15,105
Dostaje mi się,
bo próbuję zrobić coś miłego.

710
00:46:15,189 --> 00:46:16,982
To kiedyś był mój jedyny atut.

711
00:46:18,400 --> 00:46:21,236
Otwierałem drzwi, nosiłem bagaże,

712
00:46:21,320 --> 00:46:23,655
ustępowałem miejsca ciężarnym.

713
00:46:23,739 --> 00:46:26,492
To była moja zaleta.

714
00:46:27,117 --> 00:46:29,953
A teraz, gdy próbowałem jej pomóc,

715
00:46:30,037 --> 00:46:34,333
jest na mnie zła?
Jakby to był patriarchat.

716
00:46:34,416 --> 00:46:38,170
Jakbym mówił, że jestem silniejszy.
Kazałem jej się spierdalać.

717
00:46:43,008 --> 00:46:45,302
Okazało się, że miała Parkinsona

718
00:46:45,385 --> 00:46:47,221
i naprawdę potrzebowała pomocy.

719
00:46:50,015 --> 00:46:53,352
Ale ta sytuacja
mogłaby potoczyć się inaczej.

720
00:46:55,896 --> 00:47:00,234
Byłem z synem w kinie.

721
00:47:00,317 --> 00:47:04,279
Oglądaliśmy nowych Pogromców duchów,
tych z żeńską obsadą.

722
00:47:04,780 --> 00:47:07,491
Mój syn miał wtedy cztery lata.

723
00:47:07,616 --> 00:47:10,035
Podczas filmu powiedział do mnie:

724
00:47:10,118 --> 00:47:12,996
„Ten film nie jest
tak dobry jak poprzedni”.

725
00:47:13,080 --> 00:47:15,457
A ja na to: „Zamknij się.

726
00:47:16,834 --> 00:47:19,795
Nie wolno tak mówić.
Ten film jest tak samo dobry

727
00:47:19,878 --> 00:47:21,797
jak poprzedni.

728
00:47:22,965 --> 00:47:24,675
Pogadamy o tym w aucie”.

729
00:47:26,426 --> 00:47:28,053
Gdy się nad tym zastanowić,

730
00:47:29,012 --> 00:47:30,681
ten film nie był zbyt dobry.

731
00:47:32,182 --> 00:47:33,934
Był do dupy.

732
00:47:34,810 --> 00:47:37,771
Nie był śmieszny,
miał kiepskie sceny akcji.

733
00:47:37,855 --> 00:47:39,481
Był do dupy.

734
00:47:39,940 --> 00:47:44,069
Nie dlatego, że grały w nim kobiety,
tylko dlatego, że był do dupy.

735
00:47:45,362 --> 00:47:48,740
Reżyserem był Paul Feig.

736
00:47:48,824 --> 00:47:51,451
Wyreżyserował Druhny,
jedną z najlepszych komedii.

737
00:47:51,535 --> 00:47:55,122
Reszta obsady też tam grała.
Robili razem dobre filmy.

738
00:47:55,205 --> 00:47:58,250
To był niewypał,
ale najdziwniejsze było to,

739
00:47:58,333 --> 00:48:01,378
że nikt nie poszedł na ten film
i nagle okazało się,

740
00:48:01,670 --> 00:48:05,090
że mężczyźni to mizoginiczne świnie,

741
00:48:05,173 --> 00:48:07,134
bo film nie odniósł sukcesu. Nie.

742
00:48:07,217 --> 00:48:10,220
Nie odniósł sukcesu,
bo wy też na niego nie poszłyście.

743
00:48:10,304 --> 00:48:15,183
Gdybyście go obejrzały, odniósłby sukces.

744
00:48:15,267 --> 00:48:16,685
Nie poszłyście na niego,

745
00:48:16,768 --> 00:48:19,855
a teraz wściekacie się,
że my na niego nie poszliśmy.

746
00:48:20,981 --> 00:48:23,567
Czemu nie odniósł sukcesu?
To komedia sensacyjna.

747
00:48:23,650 --> 00:48:27,738
Każdy marketingowiec ci powie,

748
00:48:27,821 --> 00:48:30,741
że komedie sensacyjne
lubią głównie mężczyźni.

749
00:48:30,824 --> 00:48:34,620
Bywają wyjątki,
ale głównie faceci je lubią.

750
00:48:34,703 --> 00:48:38,957
Wiecie dlaczego?
Bo jesteśmy zabawni i działamy...

751
00:48:43,211 --> 00:48:48,634
Kobiety lubią dramaty,
bo lubią dramatyzować.

752
00:48:54,681 --> 00:48:56,683
Chodzi mi o to,

753
00:48:57,726 --> 00:49:02,606
żebyście przestały
robić remaki naszych filmów.

754
00:49:02,689 --> 00:49:05,025
My nie robimy remake'ów waszych filmów.

755
00:49:05,359 --> 00:49:08,820
Brad Pitt i George Clooney nie grają razem

756
00:49:08,904 --> 00:49:14,785
w Boskich sekretach siostrzanego
Stowarzyszenia Wędrujących Dżinsów.

757
00:49:17,245 --> 00:49:19,247
Zostawiamy wasze rzeczy w spokoju.

758
00:49:21,166 --> 00:49:22,834
Choć niektóre filmy

759
00:49:22,918 --> 00:49:25,587
powinny mieć remake z nową obsadą.

760
00:49:25,671 --> 00:49:30,258
W dzieciństwie uwielbiałem
Od dziewiątej do piątej.

761
00:49:30,342 --> 00:49:35,347
Dolly Parton, Lily Tomlin, Jane Fonda.
Fantastyczny. Do dziś się broni.

762
00:49:35,514 --> 00:49:38,517
O trzech kobietach,
których szef jest świnią.

763
00:49:38,600 --> 00:49:41,353
Wciąż jest aktualny. Szef jest świnią.

764
00:49:41,436 --> 00:49:46,191
Więc odurzają go,
zakładają mu strój do bondage,

765
00:49:46,274 --> 00:49:49,111
i zawieszają go na dachu garażu
na trzy tygodnie.

766
00:49:49,194 --> 00:49:50,278
Fajny film.

767
00:49:52,572 --> 00:49:55,158
Powinni go zrobić z męską obsadą.

768
00:49:55,242 --> 00:49:58,120
Jest kobieta w roli szefa.

769
00:49:59,705 --> 00:50:02,040
Trzech pracownikom się to nie podoba.
Odurzają ją,

770
00:50:02,124 --> 00:50:04,251
zakładają strój do bondage

771
00:50:04,334 --> 00:50:06,795
i zawieszają na dachu garażu.

772
00:50:06,878 --> 00:50:08,338
Fajny film.

773
00:50:12,884 --> 00:50:15,595
Kolejny film, który
wymaga odwrotnego remake'u.

774
00:50:16,346 --> 00:50:18,056
Tajemnica Brokeback Mountain.

775
00:50:21,059 --> 00:50:23,228
Trzeba to zrobić!

776
00:50:24,438 --> 00:50:29,693
W oryginale para gości pracuje na polu
i kończą im się tematy do rozmów.

777
00:50:30,110 --> 00:50:33,280
Więc wchodzą do namiotu
i pieprzą się nawzajem w dupę.

778
00:50:35,157 --> 00:50:37,367
W moim filmie dwie dziewczyny

779
00:50:37,451 --> 00:50:41,038
pracują na polu, wykonują męską robotę.
Nudzi im się to,

780
00:50:41,121 --> 00:50:44,374
więc wchodzą do namiotu
i robią sobie nawzajem palcówkę.

781
00:50:51,757 --> 00:50:54,259
W mojej wersji nie potrzeba nawet namiotu.

782
00:50:59,514 --> 00:51:02,476
Aktualnie w kinematografii

783
00:51:02,559 --> 00:51:07,022
wszyscy jesteśmy zgodni, że czas skończyć
z malowaniem twarzy na czarno.

784
00:51:07,647 --> 00:51:08,899
Przestańcie.

785
00:51:09,816 --> 00:51:11,151
Ludzie tego nie lubią.

786
00:51:12,319 --> 00:51:16,656
Jeśli szykujesz się na Halloween i myślisz
o pomalowaniu twarzy na czarno,

787
00:51:17,616 --> 00:51:18,575
nie rób tego.

788
00:51:20,077 --> 00:51:24,164
Dużo łatwiej jest
nie malować twarzy na czarno.

789
00:51:25,248 --> 00:51:26,750
Nie musisz nic robić.

790
00:51:27,876 --> 00:51:29,836
Oszczędzaj czas.

791
00:51:30,796 --> 00:51:33,507
Jeśli chodzi o aktorów,

792
00:51:33,799 --> 00:51:37,094
wszyscy zgadzamy się,
że nie można grać kogoś innej rasy.

793
00:51:37,177 --> 00:51:41,723
Jak gdy Mickey Rooney grał Azjatę
w Śniadaniu u Tiffany'ego.

794
00:51:41,807 --> 00:51:45,477
Możesz grać tylko człowieka swojej rasy.

795
00:51:45,560 --> 00:51:47,562
Myślę, że wszyscy się zgodzimy.

796
00:51:47,646 --> 00:51:51,191
Teraz osoby homoseksualne denerwują się,

797
00:51:51,274 --> 00:51:53,860
gdy heteroseksualiści
grają gejów w filmie.

798
00:51:54,277 --> 00:51:57,572
Nie mam pewności,
ale jestem otwarty na dyskusję.

799
00:51:57,656 --> 00:52:01,034
Ale jest coś, co mnie wkurza.

800
00:52:03,203 --> 00:52:05,789
Taron Edgerton, Egerton, czy jak mu tam,

801
00:52:06,164 --> 00:52:10,127
zagrał Eltona Johna i Eddiego Orła.

802
00:52:11,086 --> 00:52:13,797
Dwóch najbrzydszych gości
w historii ludzkości.

803
00:52:17,759 --> 00:52:20,846
Jest bardzo przystojny.
Nie podoba mi się to.

804
00:52:22,722 --> 00:52:24,599
Maluje twarz na brzydko.

805
00:52:25,058 --> 00:52:28,895
Ilu brzydkich aktorów
marzy o takiej szansie?

806
00:52:29,354 --> 00:52:32,816
Czy przystojniacy muszą mieć wszystko?

807
00:52:35,902 --> 00:52:39,739
Charlize Theron tyje 14 kilo,

808
00:52:39,823 --> 00:52:42,492
a ludzie zachwycają się,
że jest taka odważna.

809
00:52:44,786 --> 00:52:46,329
Wiecie, co to jest odwaga?

810
00:52:46,413 --> 00:52:50,250
Być brzydkim każdego dnia.

811
00:52:59,467 --> 00:53:03,638
Więc postanowiłem iść do toalety.

812
00:53:07,100 --> 00:53:10,478
Spytała, dokąd idę. Nie było sensu kłamać,

813
00:53:10,562 --> 00:53:11,980
więc powiedziałem:

814
00:53:14,065 --> 00:53:15,317
„Muszę się wysrać”.

815
00:53:17,402 --> 00:53:20,864
A ona mówi,
że jeśli zrobię to w publicznej toalecie,

816
00:53:21,364 --> 00:53:23,200
to już nigdy mnie nie przeleci.

817
00:53:23,283 --> 00:53:24,159
Pomyślałem...

818
00:53:28,538 --> 00:53:32,792
że to dobry argument. Niezły dylemat.

819
00:53:37,255 --> 00:53:39,382
Powiedziałem: „Dobra, ale pospiesz się”.

820
00:53:39,466 --> 00:53:42,510
I zacząłem trucht
w stylu „Muszę się wysrać”.

821
00:53:42,594 --> 00:53:43,637
Mówię: „No dalej.

822
00:53:46,681 --> 00:53:50,518
Wybierz jakiś krem. Wszystkie są dobre”.

823
00:53:52,062 --> 00:53:56,066
Nie spieszy się, więc zrobiłem to,
co każdy mężczyzna robi w związku.

824
00:53:56,149 --> 00:53:57,234
Paru facetów tutaj

825
00:53:57,317 --> 00:53:59,861
zrobiło to pewnie dzisiaj,
żeby być na czas.

826
00:53:59,945 --> 00:54:02,697
Tak pospiesza się żonę albo dziewczynę.

827
00:54:02,781 --> 00:54:04,866
To metoda każdego mężczyzny.

828
00:54:04,950 --> 00:54:08,453
Wychodzimy i siadamy w aucie.

829
00:54:12,290 --> 00:54:16,086
I myślimy, że to będzie mocny przekaz.

830
00:54:21,049 --> 00:54:25,220
A kobiety pewnie cieszą się,
że poszliśmy do samochodu.

831
00:54:27,514 --> 00:54:28,807
Siedzę w aucie

832
00:54:28,890 --> 00:54:30,934
i odchylam się

833
00:54:31,017 --> 00:54:32,269
do samego końca.

834
00:54:33,353 --> 00:54:37,107
Staram się oddychać,
jakbym był w szkole rodzenia.

835
00:54:40,986 --> 00:54:42,570
Siedzę tak,

836
00:54:42,654 --> 00:54:46,157
bo myślę, że w tej pozycji

837
00:54:46,241 --> 00:54:48,576
kupa nie wyjdzie tak szybko

838
00:54:49,119 --> 00:54:50,870
ze względu na grawitację.

839
00:54:51,746 --> 00:54:55,083
Jeśli usiądę prosto,
kupie będzie łatwiej wypaść.

840
00:54:56,376 --> 00:55:00,088
A gdy tak siedzę, mocno ściskam pośladki.

841
00:55:01,214 --> 00:55:03,633
Bo jeśli kupa przejdzie przez zwieracz,

842
00:55:03,717 --> 00:55:06,344
to nie przekroczy nieprzenikalnej bariery

843
00:55:06,428 --> 00:55:09,097
moich ściśniętych pośladków.

844
00:55:09,723 --> 00:55:11,891
Bo jestem geniuszem.

845
00:55:13,852 --> 00:55:17,897
Siedzę i obserwuję ją przez okno apteki.

846
00:55:24,487 --> 00:55:28,116
Wybrała krem, ale potem stanęła na chwilę.

847
00:55:28,199 --> 00:55:31,077
Wróciła po inny krem.
Musiałem ją pospieszyć,

848
00:55:31,161 --> 00:55:32,620
więc zacząłem trąbić...

849
00:55:35,832 --> 00:55:38,418
Wyjrzała, jakby była na mnie zła.

850
00:55:38,501 --> 00:55:41,129
Poszła do lady. „Dobrze, zaraz przyjdzie”.

851
00:55:41,212 --> 00:55:43,798
Wtedy wpadła na koleżankę.

852
00:55:45,175 --> 00:55:46,926
Zaczęła z kimś gadać.

853
00:55:47,010 --> 00:55:49,095
Uznałem, że muszę zwiększyć presję.

854
00:55:50,096 --> 00:55:53,892
Opuściłem okno, wychyliłem głowę,

855
00:55:54,809 --> 00:55:57,937
a gdy automatyczne drzwi się otwierały,

856
00:55:59,147 --> 00:55:59,981
wołałem:

857
00:56:00,732 --> 00:56:02,817
„Zesram się!

858
00:56:07,989 --> 00:56:10,367
Zesram się!”.

859
00:56:16,247 --> 00:56:19,667
Zapomniałem, że nie jestem w telewizji.

860
00:56:20,710 --> 00:56:23,296
Nie myślę o tym regularnie.

861
00:56:23,380 --> 00:56:26,424
Wychylam się przez okno
i krzyczę, że się zesram,

862
00:56:26,508 --> 00:56:29,844
a jakiś czternastolatek
na deskorolce mówi:

863
00:56:29,928 --> 00:56:31,346
„Powodzenia, Jim”.

864
00:56:39,187 --> 00:56:41,523
Siedziałem i krzyczałem, że się zesram.

865
00:56:41,606 --> 00:56:43,400
W końcu wyszła,

866
00:56:43,483 --> 00:56:46,903
wsiadła do auta i oczywiście była zła.

867
00:56:46,986 --> 00:56:51,324
Miała swoje powody.
W końcu wrzeszczałem, że się zesram,

868
00:56:51,991 --> 00:56:53,451
i trąbiłem.

869
00:56:55,453 --> 00:56:58,123
Siedziała obok. „Nie mogę uwierzyć...”

870
00:56:58,206 --> 00:56:59,791
„Nie ma czasu na kłótnie!

871
00:57:03,253 --> 00:57:04,671
To nie są ćwiczenia”.

872
00:57:06,548 --> 00:57:09,926
Wyjechałem z parkingu tak,
że aż zarzuciło tył auta.

873
00:57:10,009 --> 00:57:13,972
W Venturze śmigałem przez korki,
ona się trzymała,

874
00:57:14,055 --> 00:57:16,266
krem latał po aucie.

875
00:57:18,101 --> 00:57:21,479
Widzę złoty znak McDonalda.
Spytałem ją:

876
00:57:21,938 --> 00:57:24,941
„Czy mogę się wysrać w McDonaldzie?

877
00:57:25,817 --> 00:57:29,863
„McDonald słynie z czystości w toaletach.

878
00:57:30,447 --> 00:57:32,699
Nawet nie usiądę na desce.

879
00:57:32,782 --> 00:57:34,826
Przykucnę i będę pryskał”.

880
00:57:39,747 --> 00:57:42,000
Usłyszałem stanowcze: „Nie”.

881
00:57:44,335 --> 00:57:45,753
Musiałem podjąć decyzję.

882
00:57:46,171 --> 00:57:50,049
Do mojego domu było pięć minut drogi,
do jej domu trzy minuty.

883
00:57:50,133 --> 00:57:52,427
Postanowiłem jechać do jej domu.

884
00:57:52,510 --> 00:57:54,429
Tylko w ten sposób zdążę.

885
00:57:54,846 --> 00:57:59,893
Nie daje mi to spokoju.
Codziennie o tym myślę.

886
00:58:00,852 --> 00:58:04,063
Gdybym od razu pojechał do jej domu,

887
00:58:04,147 --> 00:58:06,941
nie musiałbym się zatrzymywać po krem.

888
00:58:15,909 --> 00:58:17,702
Przyjechaliśmy do jej domu.

889
00:58:18,620 --> 00:58:20,997
Miała długi podjazd.

890
00:58:21,080 --> 00:58:23,875
Zaparkowałem i wysiadłem. Wołałem:

891
00:58:23,958 --> 00:58:27,879
„Chodź!”.

892
00:58:28,838 --> 00:58:31,508
Miała kluczyki, więc mój bieg nie pomagał.

893
00:58:31,591 --> 00:58:35,386
Była na obcasach, szperała w torbie.

894
00:58:35,470 --> 00:58:37,430
Wołam: „Chodź!”.

895
00:58:38,056 --> 00:58:41,351
Nie był już zła, tylko rozbawiona.

896
00:58:43,228 --> 00:58:45,855
Tylko się śmiała. Dotarliśmy do drzwi.

897
00:58:45,939 --> 00:58:50,401
Znacie to uczucie,
gdy naprawdę musicie się wysrać?

898
00:58:50,485 --> 00:58:53,863
To może być pięć minut albo pięć godzin,

899
00:58:53,947 --> 00:58:58,117
ale przez jakiś czas
byliście zdesperowani.

900
00:58:59,452 --> 00:59:02,539
Potem znajdujecie się
jakieś cztery metry od toalety.

901
00:59:05,625 --> 00:59:08,545
A wasz odbyt zaczyna się nagradzać

902
00:59:10,755 --> 00:59:12,882
za wykonaną pracę.

903
00:59:16,427 --> 00:59:18,888
Wasz odbyt woła: „Udało nam się!

904
00:59:21,516 --> 00:59:23,101
Zrobiliśmy to razem.

905
00:59:23,184 --> 00:59:26,020
To najbardziej mnie cieszy”.

906
00:59:26,938 --> 00:59:29,649
Bo gdy docieracie do toalety,
wygląda to tak...

907
00:59:36,614 --> 00:59:38,741
Nigdy nie jest tak, że siadacie i...

908
00:59:39,659 --> 00:59:43,705
Dlaczego zawsze zdążacie
na ostatnią chwilę?

909
00:59:45,039 --> 00:59:50,670
Nie macie tyle szczęścia.
Nie ma tylu zbiegów okoliczności,

910
00:59:52,005 --> 00:59:54,090
że zawsze to jest ostatni moment.

911
00:59:55,216 --> 01:00:00,138
Odbyt ma swój własny mózg
i odruch warunkowy.

912
01:00:01,472 --> 01:00:05,226
Doszedłem do drzwi.

913
01:00:05,310 --> 01:00:08,021
„Chodź!”

914
01:00:08,438 --> 01:00:10,732
Głośno krzyczałem. Ona podeszła

915
01:00:10,815 --> 01:00:12,859
i ze śmiechem wyjęła klucze.

916
01:00:14,235 --> 01:00:16,154
Miała włożyć klucz do drzwi,

917
01:00:16,779 --> 01:00:18,072
ale je upuściła.

918
01:00:20,158 --> 01:00:21,951
Klucze spadły na ziemię,

919
01:00:23,911 --> 01:00:25,288
a ja się zesrałem.

920
01:00:31,836 --> 01:00:35,423
Nie był to ostrzegawczy trysk w stylu:

921
01:00:35,506 --> 01:00:38,343
„Jest tego więcej”.

922
01:00:39,010 --> 01:00:41,679
Nie było to też pełne wypróżnienie.

923
01:00:41,763 --> 01:00:43,806
To nie było całkowite...

924
01:00:43,890 --> 01:00:47,143
Dziwna sprawa. Kupa wychodziła ze mnie

925
01:00:47,226 --> 01:00:49,228
w jednostajnym tempie.

926
01:00:54,192 --> 01:00:57,445
Zero parcia.

927
01:00:57,528 --> 01:01:02,116
Od płynów po ciała stałe.
I wszystko pomiędzy.

928
01:01:03,993 --> 01:01:07,372
Od wrzasków przeszedłem do spokoju.

929
01:01:10,416 --> 01:01:12,001
Ogarnął mnie spokój.

930
01:01:18,549 --> 01:01:20,802
Moje dżinsy wypełniały się.

931
01:01:22,929 --> 01:01:23,763
I natychmiast

932
01:01:23,846 --> 01:01:28,643
zapach ludzkiego kału wypełnił powietrze.

933
01:01:29,268 --> 01:01:33,064
Dopiero wtedy się pospieszyła i krzyknęła:

934
01:01:33,147 --> 01:01:35,650
„Kurwa!”. Wzięła klucze,

935
01:01:38,444 --> 01:01:42,657
a ja powiedziałem: „O nie, nie.

936
01:01:44,409 --> 01:01:47,078
Teraz nie ma sensu się spieszyć.

937
01:01:49,872 --> 01:01:52,333
Nie śpiesz się”.

938
01:02:04,011 --> 01:02:08,099
Zanim pójdę, opowiem wam krótką historię.

939
01:02:09,809 --> 01:02:12,687
Moja matka zmarła kilka miesięcy temu.

940
01:02:13,146 --> 01:02:17,442
Moja matka nigdy nie była...

941
01:02:17,525 --> 01:02:21,362
Nie miała poczucia humoru.

942
01:02:21,446 --> 01:02:25,408
Nigdy jej nie bawiłem.

943
01:02:25,491 --> 01:02:28,327
Nigdy nie powiedziała,
że mój występ był zabawny.

944
01:02:28,411 --> 01:02:32,707
Ale zawsze mnie wspierała.

945
01:02:32,790 --> 01:02:36,252
Była jedyną osobą w moim życiu,

946
01:02:36,335 --> 01:02:39,589
z której strasznie się nabijałem.

947
01:02:39,672 --> 01:02:43,426
Nazywałem ją Gunta,
często z niej żartowałem.

948
01:02:43,509 --> 01:02:47,972
Trzeba jej przyznać,
że nigdy się nie poskarżyła.

949
01:02:48,598 --> 01:02:49,640
Ani razu.

950
01:02:54,228 --> 01:02:56,105
Chciałbym opowiedzieć historię,

951
01:02:56,189 --> 01:02:58,941
w której wydaje się trochę bardziej cool.

952
01:02:59,192 --> 01:03:00,026
Dobrze?

953
01:03:00,443 --> 01:03:03,529
Miałem 13 lat, a mój brat 17.

954
01:03:03,613 --> 01:03:07,492
Oglądaliśmy w domu Gwiezdne wojny.

955
01:03:07,575 --> 01:03:11,245
Ja siedziałem na Tronie Niedoli,
a brat na kanapie.

956
01:03:11,329 --> 01:03:13,623
Mój brat Scott był świrem.

957
01:03:14,290 --> 01:03:17,960
Powiedział: „Jim, przynieś mi colę”.

958
01:03:18,586 --> 01:03:21,631
„Sam sobie idź. Nie przyniosę ci”.

959
01:03:21,714 --> 01:03:24,634
„Przynieś mi colę albo nasikam na dywan”.

960
01:03:31,307 --> 01:03:32,433
„Co?”

961
01:03:33,935 --> 01:03:36,437
„Przynieś mi colę albo nasikam na dywan”.

962
01:03:36,979 --> 01:03:39,023
„Nie idę po żadną colę”.

963
01:03:39,106 --> 01:03:42,318
„Wolisz, żebym nasikał na dywan?”

964
01:03:42,985 --> 01:03:45,571
„Właśnie próbuję ci to powiedzieć”.

965
01:03:46,697 --> 01:03:49,367
Mój brat idzie na środek salonu,

966
01:03:49,992 --> 01:03:51,244
staje przede mną,

967
01:03:52,036 --> 01:03:55,331
wyciąga fiuta i zaczyna sikać na dywan.

968
01:03:55,832 --> 01:03:57,166
Patrzy na mnie i mówi:

969
01:03:57,250 --> 01:04:01,963
„Nie wiem, czemu ciągle
musisz sprawiać kłopoty.

970
01:04:05,508 --> 01:04:08,302
Tak łatwo byłoby ci pójść po colę,

971
01:04:08,386 --> 01:04:11,389
ale Jim musi robić problemy”.

972
01:04:11,973 --> 01:04:14,308
Potrząsa fiutem, chowa go

973
01:04:14,809 --> 01:04:19,021
i kładzie się na kanapie.
Ten moment mnie dobija.

974
01:04:20,815 --> 01:04:22,149
Nie idzie po colę.

975
01:04:25,695 --> 01:04:29,657
Siedzę tam, 40 stopni Celsjusza,
bez klimatyzacji.

976
01:04:29,740 --> 01:04:33,160
Kałuża moczu na środku salonu
paruje w górę.

977
01:04:33,786 --> 01:04:36,873
Leci już chyba Powrót Jedi.

978
01:04:36,956 --> 01:04:38,207
Wchodzi mama.

979
01:04:38,916 --> 01:04:42,253
Ma minę rodzica, któremu brak słów.

980
01:04:42,336 --> 01:04:45,673
Wchodzi, widzi kałużę moczu

981
01:04:45,756 --> 01:04:47,758
i pyta: „Dlaczego?

982
01:04:49,552 --> 01:04:52,597
Kto by... Dlaczego?”.

983
01:04:53,973 --> 01:04:58,477
„Codziennie nowy problem.

984
01:04:58,561 --> 01:04:59,979
Codziennie.

985
01:05:01,480 --> 01:05:03,232
Kto to zrobił?”

986
01:05:03,316 --> 01:05:06,319
Nie chciałem mieć kłopotów,
więc mówię: „To Scott”.

987
01:05:06,402 --> 01:05:09,614
Pyta Scotta: „Czemu to zrobiłeś?”.

988
01:05:10,072 --> 01:05:12,992
„Kazałem Jimowi przynieść mi colę,

989
01:05:13,910 --> 01:05:15,661
bo inaczej nasikam na dywan”.

990
01:05:17,288 --> 01:05:19,624
A mama odwraca się do mnie i robi to...

991
01:05:22,835 --> 01:05:26,088
„Dlaczego nie przyniosłeś mu coli?
Wiesz, że to świr”.

992
01:05:26,923 --> 01:05:29,216
Panie i panowie, dziękuję.

993
01:05:29,675 --> 01:05:32,511
Dobranoc. Naprawdę dzięki.

994
01:06:16,597 --> 01:06:19,517
Napisy: Ewelina Zakrzewska



