1
00:00:02,000 --> 00:00:07,000
Downloaded from
YTS.MX

2
00:00:06,673 --> 00:00:08,758
NETFLIX — ORYGINALNY PROGRAM KOMEDIOWY

3
00:00:08,000 --> 00:00:13,000
Official YIFY movies site:
YTS.MX

4
00:00:08,842 --> 00:00:11,052
London Hughes, obyś była gotowa.

5
00:00:11,136 --> 00:00:16,016
To twój pierwszy program w Netflixie.
Wyjdź i rozśmiesz tych Amerykanów!

6
00:00:16,099 --> 00:00:19,853
Spraw, by świat cię pokochał
i nawijaj o fiutach jak nigdy.

7
00:00:19,936 --> 00:00:22,856
Bo dla komedii jesteś jak Beyoncé.
Zgadza się.

8
00:00:22,939 --> 00:00:25,442
Jesteś komedią, Richardem Pryorem.

9
00:00:25,525 --> 00:00:27,527
Jesteś Kevinem Hartem!

10
00:00:27,610 --> 00:00:29,779
Jesteś kobiecym Kevinem Hartem!

11
00:00:29,863 --> 00:00:33,575
Świat cię pokocha,
bo jesteś gwiazdą, London Hughes.

12
00:00:33,658 --> 00:00:36,578
Pójdzie ci świetnie. Będzie idealnie.

13
00:00:37,662 --> 00:00:38,872
Jak to brzmi?

14
00:00:40,665 --> 00:00:41,499
Świetnie.

15
00:00:42,083 --> 00:00:44,669
- Będziesz dziś niesamowita.
- Dzięki.

16
00:00:44,753 --> 00:00:46,129
Bez całowania. COVID.

17
00:00:47,630 --> 00:00:49,924
- Wzywają cię.
- Świetnie.

18
00:00:50,008 --> 00:00:52,052
Dziękuję za wszystko, Richard.

19
00:00:52,135 --> 00:00:54,137
- Jestem Jeff.
- Dobra, Jeff.

20
00:00:54,846 --> 00:00:56,264
Jeff!

21
00:00:57,057 --> 00:00:58,183
Czas złapać fiuta.

22
00:00:59,350 --> 00:01:00,226
Cholera.

23
00:01:07,192 --> 00:01:11,362
{\an8}<i>Panie i panowie, powitajcie</i>
<i>bardzo utalentowaną i zabawną</i>

24
00:01:11,446 --> 00:01:13,990
{\an8}<i>pannę London Hughes!</i>

25
00:01:33,009 --> 00:01:36,763
Chcę was usłyszeć, Los Angeles!

26
00:01:36,846 --> 00:01:38,473
Tak!

27
00:01:38,973 --> 00:01:40,391
O mój Boże!

28
00:01:41,142 --> 00:01:43,853
Witajcie, ludzie!

29
00:01:43,937 --> 00:01:46,189
Jestem London Hughes i jestem zabawna.

30
00:01:46,815 --> 00:01:51,486
Dzięki, że przyszliście
na mój pierwszy program w Netflixie.

31
00:01:51,569 --> 00:01:53,780
O mój Boże!

32
00:01:55,198 --> 00:01:57,617
I to w czasie pandemii.

33
00:01:57,700 --> 00:02:01,371
Ryzykowaliście chorobą
i daliście się przetestować dla mnie.

34
00:02:01,454 --> 00:02:03,998
Czuję, jakbyśmy byli w poważnym związku.

35
00:02:04,082 --> 00:02:05,750
Doceniam to, ludziska.

36
00:02:05,834 --> 00:02:09,921
Zacznę od tego,
że jestem świadoma problemu.

37
00:02:10,004 --> 00:02:12,632
Wiem, że nie wyglądam tak, jak brzmię.

38
00:02:12,715 --> 00:02:16,803
Wiem, wyglądam jak Keyshia Beyoncé,
ale brzmię jak Penelope.

39
00:02:16,886 --> 00:02:19,430
Wiem. Nie jestem jak wy.

40
00:02:19,931 --> 00:02:22,809
Jestem czarną Brytyjką.

41
00:02:22,892 --> 00:02:25,687
Przeniosłam się
do tego pięknego kraju w lutym.

42
00:02:28,106 --> 00:02:28,940
Tak.

43
00:02:31,317 --> 00:02:32,152
W lutym.

44
00:02:33,194 --> 00:02:34,821
Akurat jak wszystko padło.

45
00:02:35,655 --> 00:02:37,615
Na chwilę, nim wszystko walnęło.

46
00:02:37,699 --> 00:02:38,908
I wszyscy nagle:

47
00:02:38,992 --> 00:02:41,911
„To globalna pandemia,
pomyślcie o seniorach”.

48
00:02:41,995 --> 00:02:43,204
Nie myślcie o nich.

49
00:02:43,288 --> 00:02:46,666
A samotne kobiety
pozostawione w tym roku bez wyboru?

50
00:02:47,167 --> 00:02:48,960
Myślałyśmy, że mamy wybór.

51
00:02:49,502 --> 00:02:53,798
Nie ma wyboru.
Codziennie Dzień Świstaka bez fiuta.

52
00:02:53,882 --> 00:02:54,883
Pojmujecie?

53
00:02:55,675 --> 00:02:59,387
Gorzej. Jestem tu 8 miesięcy
i jeszcze nikogo nie przeleciałam.

54
00:02:59,470 --> 00:03:01,472
Mogłam już cię przelecieć.

55
00:03:01,556 --> 00:03:03,224
I ciebie.

56
00:03:03,308 --> 00:03:04,934
Nie przeleciałam…

57
00:03:05,018 --> 00:03:08,521
Nie spełniłam swojego
mokrego amerykańskiego snu.

58
00:03:09,856 --> 00:03:12,817
To smutne, ale na temat,

59
00:03:12,901 --> 00:03:16,321
bo ten występ nosi tytuł <i>Złapać fiuta.</i>

60
00:03:17,572 --> 00:03:19,407
Taki jest tytuł tego występu.

61
00:03:20,074 --> 00:03:21,701
<i>Złapać fiuta.</i>

62
00:03:21,784 --> 00:03:23,953
Gotowi złapać fiuta?

63
00:03:26,414 --> 00:03:28,499
Zaczynamy.

64
00:03:29,584 --> 00:03:32,128
Daję czadu, jasne?

65
00:03:32,212 --> 00:03:35,340
Napisałam ten występ, bo byłam wkurzona.

66
00:03:35,423 --> 00:03:38,343
Wiem, nie wyglądam, ale jestem wkurzona.

67
00:03:38,426 --> 00:03:42,263
Powiem wam czemu. Skończyłam 31 lat.
Wiem, nie wyglądam.

68
00:03:42,347 --> 00:03:45,058
Jestem bardzo atrakcyjna.
To nie żart, to fakt.

69
00:03:45,141 --> 00:03:47,602
Mam kasy jak lodu, powaga.

70
00:03:48,686 --> 00:03:51,231
Kiedy jem w McDonaldzie,
to w Beverly Hills.

71
00:03:51,314 --> 00:03:52,857
Bogata, że szok.

72
00:03:52,941 --> 00:03:54,943
Mam włosy Beyoncé z 2003.

73
00:03:55,526 --> 00:03:57,111
Naprawdę. To fakt.

74
00:03:57,195 --> 00:03:59,197
I nigdy nie mam cofek. Nigdy.

75
00:04:00,198 --> 00:04:01,616
Nigdy. Dziękuję!

76
00:04:03,743 --> 00:04:04,827
Ale jestem singielką.

77
00:04:06,287 --> 00:04:08,539
To właściwa reakcja.

78
00:04:08,623 --> 00:04:11,960
Możesz być singlem po dwudziestce, spoko.

79
00:04:12,043 --> 00:04:14,337
Kiedy miałam 20 lat, nikt nie osądzał.

80
00:04:14,420 --> 00:04:16,839
W wieku 20 lat siedziałam na twarzach.

81
00:04:16,923 --> 00:04:19,384
Ssałam fiuty i siedziałam na twarzach.

82
00:04:19,467 --> 00:04:22,387
Od 2009 roku miałam pełne usta. Spoko.

83
00:04:22,929 --> 00:04:23,888
Bez osądzania.

84
00:04:23,972 --> 00:04:26,516
Mając 20 lat, uprawiałam seks na oklep.

85
00:04:27,517 --> 00:04:28,393
Kto jeszcze…

86
00:04:28,476 --> 00:04:31,187
- Wszedł w ciebie?
- Nie wiem, jadę na oklep.

87
00:04:31,896 --> 00:04:34,941
Tylko ja jeździłam bez gumy? Ona też.

88
00:04:35,024 --> 00:04:38,361
Tak się głośno śmiejesz.
Ona uprawiała seks na oklep.

89
00:04:38,444 --> 00:04:40,113
Mając lat 20, jest spoko.

90
00:04:40,196 --> 00:04:43,324
Wtedy nikt nie osądza.
Wtedy korzystasz z życia.

91
00:04:43,408 --> 00:04:45,285
Ale po trzydziestce…

92
00:04:47,662 --> 00:04:49,455
single zaczynają śmierdzieć.

93
00:04:50,581 --> 00:04:53,001
Ludzie niuchają. „Masz trzydziestkę”.

94
00:04:54,377 --> 00:04:56,087
„Jesteś singielką”.

95
00:04:56,713 --> 00:04:59,799
Wyczuwają desperację.
Moja mama to wyczuła.

96
00:04:59,882 --> 00:05:04,220
„Masz już 30 lat,
może się ustatkuj i zrób mi wnuki?”

97
00:05:05,346 --> 00:05:07,724
„Masz 30 lat, ustatkujesz się

98
00:05:08,433 --> 00:05:09,642
i urodzisz dzieci?”

99
00:05:10,268 --> 00:05:13,730
Dzieci?
Wyluzuj, jeszcze nawet nie miałam aborcji.

100
00:05:13,813 --> 00:05:14,814
Rozumiecie?

101
00:05:14,897 --> 00:05:18,693
Pozwól mi zrobić kilka aborcji,
zanim się zdecyduję.

102
00:05:18,776 --> 00:05:23,781
Mam wybór.
To ludzkie wirusy na całe życie.

103
00:05:23,865 --> 00:05:26,576
Dzieci są do dupy. Wiem to.

104
00:05:26,659 --> 00:05:29,245
Moje najlepsze przyjaciółki były dziećmi.

105
00:05:29,912 --> 00:05:33,082
Dzieci są do dupy.
Fajnie, że klaszczecie. To prawda.

106
00:05:33,166 --> 00:05:34,709
Znajomi mają dzieci.

107
00:05:34,792 --> 00:05:38,463
Zawsze te płytkie panny
pierwsze znajdują miłość.

108
00:05:38,546 --> 00:05:42,258
I zawsze pierwsze za mąż wychodzą
te najbrzydsze.

109
00:05:42,342 --> 00:05:46,846
Mam wiele brzydkich,
wesołych i płytkich przyjaciół.

110
00:05:46,929 --> 00:05:48,848
Są tu dzisiaj, prawda?

111
00:05:48,931 --> 00:05:50,725
Patrzą na mnie i mówią:

112
00:05:50,808 --> 00:05:53,019
„London, zejdź ze sceny”.

113
00:05:53,102 --> 00:05:56,439
„Znajdziesz singla w klubie. Leć!”

114
00:05:57,106 --> 00:05:58,358
Singla w klubie?

115
00:05:58,441 --> 00:06:01,486
Prędzej czarną dziewczynę
w filmie Judda Apatowa.

116
00:06:02,403 --> 00:06:04,739
Zastanówcie się. Nie ma żadnej.

117
00:06:04,822 --> 00:06:06,282
Napraw to, Judd!

118
00:06:06,991 --> 00:06:08,117
Jestem dostępna!

119
00:06:08,201 --> 00:06:09,035
Prawda?

120
00:06:09,744 --> 00:06:11,746
Mówią: „Ty jesteś problemem”.

121
00:06:11,829 --> 00:06:13,581
„Jesteś sama z twojej winy”.

122
00:06:13,664 --> 00:06:16,000
„Jesteś sama, bo jesteś pewna siebie”.

123
00:06:16,084 --> 00:06:18,419
„Jesteś sama, bo odniosłaś sukces”.

124
00:06:18,503 --> 00:06:22,673
„Jesteś sama, bo jesteś komikiem.
Za dużo tego”.

125
00:06:22,757 --> 00:06:25,885
Gdyby to był facet, to by przyciągało.

126
00:06:25,968 --> 00:06:29,180
Facet-komik, odniósł sukces,
jest pewny siebie.

127
00:06:29,263 --> 00:06:31,599
Przeleciałabym go. To świetna osoba.

128
00:06:31,682 --> 00:06:34,227
To pieprzony Kevin Hart.

129
00:06:34,769 --> 00:06:35,686
To jest plus.

130
00:06:35,770 --> 00:06:39,524
Ale u kobiety już nie bardzo.
Za wiele tego u mnie.

131
00:06:40,024 --> 00:06:45,696
Ale gdybym była niemową,
chwila moment i byłabym już zamężna.

132
00:06:46,989 --> 00:06:50,076
To prawda.
Nawet nikt mi się nie oświadczył.

133
00:06:50,159 --> 00:06:54,163
A po Kentucky chodzą
zaręczone cipy bez zębów.

134
00:06:55,623 --> 00:06:57,458
Co jest ze mną nie tak?

135
00:06:58,376 --> 00:07:00,420
Zaczynam myśleć, że to coś ze mną.

136
00:07:00,503 --> 00:07:03,631
Zaczęłam więc zgłębiać
swoją historię łapania fiutów.

137
00:07:04,674 --> 00:07:06,426
Może gdzieś popełniłam błąd.

138
00:07:07,260 --> 00:07:09,220
Dołączycie do mojej podróży?

139
00:07:09,720 --> 00:07:10,721
Dobra, lecimy!

140
00:07:12,432 --> 00:07:14,016
Lecę w podróż.

141
00:07:16,811 --> 00:07:19,730
Już. Cofnęłam się w czasie, szybko poszło.

142
00:07:20,314 --> 00:07:21,732
Cofnęłam się w czasie.

143
00:07:21,816 --> 00:07:24,652
Wstecz 94 lata, czyli do roku 19…

144
00:07:24,735 --> 00:07:27,572
Leżę z matmy.
Po prostu cofnęłam się w czasie.

145
00:07:28,114 --> 00:07:31,242
Dobra? Do narodzin mojej babki, Babci Mel.

146
00:07:31,325 --> 00:07:36,164
Wspaniała kobieta, 94 lata.
Pyskata, słodka Jamajka.

147
00:07:36,747 --> 00:07:38,749
Ale zdzira! Moja babcia to zdzira!

148
00:07:39,417 --> 00:07:42,545
I babcia wie o tym.
Bóg mi świadkiem, że jest zdzirą.

149
00:07:42,628 --> 00:07:47,425
Moja babcia złapała tyle fiutów,
że to zrujnowało życie mojej mamy.

150
00:07:48,134 --> 00:07:50,136
Naprawdę. Powiem wam czemu.

151
00:07:50,219 --> 00:07:54,015
Babcia ma pięcioro dzieci
i jest pięciu ojców.

152
00:07:54,098 --> 00:07:55,683
No ale jest z Jamajki.

153
00:07:55,766 --> 00:07:58,728
Tam się tylko pieprzą
i słuchają Boba Marleya.

154
00:07:58,811 --> 00:08:00,146
<i>Pieprzymy się dowolnie</i>

155
00:08:00,229 --> 00:08:03,649
Tak jest!
Tylko to da się robić na Jamajce.

156
00:08:03,733 --> 00:08:07,653
Dlatego wiem, że to łapanie fiutów
spieprzyło mojej mamie życie.

157
00:08:07,737 --> 00:08:11,657
Mama spotkała swojego ojca dwa razy
i to były dwie różne osoby.

158
00:08:12,617 --> 00:08:15,912
Babcia grała z nią
w „Kto jest twoim rodzicem”.

159
00:08:16,496 --> 00:08:18,331
- Nosi okulary?
- Nie wiem.

160
00:08:20,917 --> 00:08:23,794
Moja babcia to zdzira.
Teraz o mojej mamie.

161
00:08:23,878 --> 00:08:27,757
Jest świetna. Będzie to oglądać.
Jest super.

162
00:08:27,840 --> 00:08:32,845
Odniosła sukces, wyszła za mąż dwa razy,
ciężko pracuje, jest błyskotliwa…

163
00:08:32,929 --> 00:08:34,472
To pieprzona zdzira!

164
00:08:35,264 --> 00:08:38,059
Moja mama też jest zdzirą.

165
00:08:38,142 --> 00:08:40,811
Złapała tyle fiutów,

166
00:08:40,895 --> 00:08:42,688
że zrujnowała sobie życie.

167
00:08:42,772 --> 00:08:44,106
Powiem wam czemu.

168
00:08:44,190 --> 00:08:47,193
Moja mama była biegaczką. Była szybka.

169
00:08:47,276 --> 00:08:49,195
Sprint na 100 metrów. Szybko.

170
00:08:49,737 --> 00:08:52,657
W wieku 18 lat
biegła w eliminacjach do Olimpiady.

171
00:08:52,740 --> 00:08:54,951
Pieprzonej Olimpiady!

172
00:08:55,034 --> 00:08:58,663
Olimpiada w wieku 18 lat. Tak jest.

173
00:08:58,746 --> 00:09:00,831
Ale będzie smutno.

174
00:09:00,915 --> 00:09:04,585
Bo niestety w wieku 18 lat
złapała nagły przypadek fiuta.

175
00:09:06,379 --> 00:09:08,214
Naprawdę.

176
00:09:08,297 --> 00:09:10,299
Ten fiut skończył się ciążą.

177
00:09:10,383 --> 00:09:13,052
Nie ze mną. Ja jestem darem.
Z moim bratem.

178
00:09:14,136 --> 00:09:16,222
Jestem darem. To był mój brat.

179
00:09:16,764 --> 00:09:19,308
Nosiła mojego brata.
Urodziła mojego brata,

180
00:09:19,392 --> 00:09:21,936
a moja babcia była taka zła,

181
00:09:22,019 --> 00:09:24,272
że wyrzuciła ją z domu, hipokrytka.

182
00:09:24,355 --> 00:09:29,151
Próbuje tylko dawać dupy jak ty.
Twoje cichodajstwo było dziedziczne.

183
00:09:29,235 --> 00:09:31,946
Wyrzuciła ją z domu
i musiała rzucić bieganie,

184
00:09:32,029 --> 00:09:34,490
znaleźć zwykłą pracę i być jak inni.

185
00:09:34,574 --> 00:09:37,326
Została pielęgniarką,
wychowała mojego brata.

186
00:09:37,410 --> 00:09:40,496
Mój brat, panie i panowie, dorósł i został

187
00:09:41,455 --> 00:09:42,623
ochroniarzem.

188
00:09:44,000 --> 00:09:47,878
Mama rzuciła Olimpiadę dla ochroniarza!

189
00:09:47,962 --> 00:09:50,965
Gdybym to była ja, to okej,
ale ochroniarz?

190
00:09:51,048 --> 00:09:53,050
Jakby teraz u szczytu kariery,

191
00:09:53,134 --> 00:09:55,511
na drodze przemiany w Richarda Pryora…

192
00:09:56,012 --> 00:09:57,680
Dziękuję. To prawda.

193
00:09:57,763 --> 00:10:00,474
…nagły fiut wyłączył mnie
na dziewięć miesięcy.

194
00:10:00,558 --> 00:10:02,602
I znikam, wypycham dziecko,

195
00:10:02,685 --> 00:10:06,105
a ono ma tupet i zostaje gwiazdą TikToka.
Pieprzyć dzieci!

196
00:10:06,606 --> 00:10:08,399
Dzieci są do bani.

197
00:10:08,482 --> 00:10:10,860
Są do dupy. Dzieci…

198
00:10:10,943 --> 00:10:13,112
Nie mają szacunku.

199
00:10:13,195 --> 00:10:15,698
Kobiety, nie musimy ich mieć.

200
00:10:15,781 --> 00:10:18,868
Nie musimy mieć dzieci. Niby czemu?

201
00:10:18,951 --> 00:10:22,413
Długo nie są nic warte. Nie mają gadki.

202
00:10:22,496 --> 00:10:25,249
Nie mają gadki. Nie mówią nic ciekawego.

203
00:10:25,333 --> 00:10:27,627
- Narysowałem żyrafę.
- Spieprzaj!

204
00:10:27,710 --> 00:10:29,670
W dupie mam twoją żyrafę.

205
00:10:30,379 --> 00:10:31,881
Są przereklamowane.

206
00:10:32,590 --> 00:10:34,508
Kto ma dzieci? Krzyczcie.

207
00:10:35,051 --> 00:10:37,803
Dobra, panie…
Fajnie, że faceci nie krzyczeli.

208
00:10:37,887 --> 00:10:40,681
Faceci nie mają dzieci.
Weźcie je sobie, dobra?

209
00:10:40,765 --> 00:10:44,727
Dla was są jak psy.
Suka je rodzi, a wy się z nimi bawicie.

210
00:10:44,810 --> 00:10:46,937
Udawajcie, że są wasze. Taka prawda.

211
00:10:47,021 --> 00:10:49,231
Dzieci są do dupy, godzisz się na to.

212
00:10:49,315 --> 00:10:52,485
Bo dzieci lekceważą kobiety.

213
00:10:53,110 --> 00:10:55,696
Tak. Dzieci lekceważą kobiety.

214
00:10:55,780 --> 00:10:58,741
Powiem wam czemu.
Jako kobieta dostajesz fiuta,

215
00:10:58,824 --> 00:11:01,577
kończy się ciążą, dziewięć miesięcy.

216
00:11:01,661 --> 00:11:05,081
„Ale ludzie”… Nie. Dziewięć miesięcy!

217
00:11:05,164 --> 00:11:08,250
Dziewięć długich miesięcy
formujesz człowieka.

218
00:11:08,334 --> 00:11:10,378
Oczy, uszy, łokcie w trzewiach.

219
00:11:10,461 --> 00:11:13,130
Lepisz z flaków człowieka
i nie wolno ci pić.

220
00:11:13,214 --> 00:11:15,800
Robisz oczy, uszy, łokcie
przez 9 miesięcy.

221
00:11:15,883 --> 00:11:18,094
Gotowego człowieka, to nie Ikea.

222
00:11:18,177 --> 00:11:19,679
Gotowego człowieka

223
00:11:20,513 --> 00:11:22,515
w swoim brzuchu przez 9 miesięcy.

224
00:11:22,598 --> 00:11:24,850
I nie pijesz, robisz go 9 miesięcy.

225
00:11:24,934 --> 00:11:27,144
Długimi miesiącami robisz człowieka.

226
00:11:27,228 --> 00:11:29,480
A potem wypychasz gnoja.

227
00:11:29,563 --> 00:11:31,023
Nawet przez dwa dni.

228
00:11:31,107 --> 00:11:34,151
To może trwać dwa dni. Rozrywa ci pochwę.

229
00:11:34,235 --> 00:11:36,362
Rozrywa. Niszczy ją!

230
00:11:36,946 --> 00:11:39,156
Dziewięć miesięcy. Zostaje miazga!

231
00:11:39,782 --> 00:11:43,411
Wypychasz go i wszędzie pełno krwi.

232
00:11:43,494 --> 00:11:44,912
Wszędzie krew.

233
00:11:44,995 --> 00:11:46,497
Krew!

234
00:11:46,580 --> 00:11:50,584
Trzymasz zakrwawione dziecko,

235
00:11:50,668 --> 00:11:53,796
odcinasz pępowinę,
nacinasz krocze, tniesz się.

236
00:11:53,879 --> 00:11:54,880
Trzymasz dziecko.

237
00:11:54,964 --> 00:11:57,091
Patrzysz na nie, a ona ma czelność

238
00:11:57,758 --> 00:11:59,677
wyglądać jak ojciec.

239
00:12:03,931 --> 00:12:05,474
Jaja sobie robicie?

240
00:12:05,558 --> 00:12:08,811
Ja bym zostawiła je w szpitalu.
Nie wiem, kto to jest.

241
00:12:09,645 --> 00:12:12,231
Zrobiłam je i nie wygląda jak ja, to żart.

242
00:12:12,314 --> 00:12:15,025
Nie musimy mieć dzieci.
One są przereklamowane.

243
00:12:15,109 --> 00:12:18,320
Pomówmy o ojcach. O mężczyznach.

244
00:12:18,404 --> 00:12:19,780
Mój ojciec jest ojcem.

245
00:12:20,698 --> 00:12:22,366
Tak. Mój ojciec jest ojcem.

246
00:12:22,450 --> 00:12:25,494
Znam swojego ojca,
sorry, że niszczę stereotyp.

247
00:12:25,578 --> 00:12:27,538
No nie? Świetnie się dogadujemy.

248
00:12:27,621 --> 00:12:29,957
To super facet. Pan Hughes jest ekstra.

249
00:12:30,040 --> 00:12:32,001
Ciekawostka. Mój ojciec ma 60 lat

250
00:12:32,084 --> 00:12:35,421
i gra w piłkę w drużynie 50-latków
o nazwie Aston Viagra.

251
00:12:35,504 --> 00:12:36,505
Tak?

252
00:12:37,381 --> 00:12:40,843
To mój ojciec, pan Hughes.
Świetny gość. Kocham go.

253
00:12:40,926 --> 00:12:43,304
I mam dwóch starszych braci. Kocham ich.

254
00:12:43,387 --> 00:12:46,682
Alex, ochroniarz-pomyłka, już go znacie.

255
00:12:46,766 --> 00:12:48,809
Będzie to oglądać, spodoba mu się.

256
00:12:48,893 --> 00:12:52,104
I jest Joel. To wesoła pomyłka.

257
00:12:52,188 --> 00:12:54,607
Alex i Joel są wspaniali.

258
00:12:54,690 --> 00:12:57,610
Cudowni modelowi faceci, straszne jebaki.

259
00:12:58,152 --> 00:13:00,821
Moi bracia to jebaki.

260
00:13:00,905 --> 00:13:02,490
Złapali tyle cipek…

261
00:13:04,658 --> 00:13:08,287
że zrujnowali mi życie. Opowiem wam.

262
00:13:08,370 --> 00:13:12,166
Jestem London Dionne Micha
Stacey Stephanie Estina Knibbs-Hughes.

263
00:13:12,249 --> 00:13:15,961
Powtórzę. Nazywam się
London Dionne Micha Stacey Stephanie

264
00:13:16,045 --> 00:13:18,547
Estina Knibbs-Hughes, to moje pełne imię.

265
00:13:18,631 --> 00:13:19,924
W czym rzecz.

266
00:13:20,007 --> 00:13:24,887
Rodzice tak cieszyli się z moich narodzin,

267
00:13:24,970 --> 00:13:27,515
że mama wpadła na genialny pomysł,

268
00:13:27,598 --> 00:13:29,975
żeby każdy członek rodziny

269
00:13:31,185 --> 00:13:32,228
nadał mi imię.

270
00:13:33,395 --> 00:13:35,689
Więc moi rodzice nazwali mnie London,

271
00:13:35,773 --> 00:13:38,192
bo jestem z Londynu, nie byli oryginalni.

272
00:13:39,068 --> 00:13:42,822
A do tego Dionne. Jak Céline Dion.

273
00:13:42,905 --> 00:13:46,534
Dionne Warwick. Ujmująca Dionn.

274
00:13:46,617 --> 00:13:50,162
Dziękuję. To od babci. Potem jest Micha.

275
00:13:50,246 --> 00:13:54,500
Potocznie. Micha.

276
00:13:54,583 --> 00:13:57,628
To od mojego taty. Następnie Stacey!

277
00:14:02,508 --> 00:14:05,094
Od mojego brata Joela.

278
00:14:05,177 --> 00:14:06,929
Następnie Stephanie!

279
00:14:09,807 --> 00:14:11,267
Od mojego brata Alexa.

280
00:14:11,350 --> 00:14:14,436
Potem Estina. Latina!

281
00:14:14,520 --> 00:14:17,356
Estina od mojej ćwierć-Kubanki matki.

282
00:14:17,439 --> 00:14:22,152
A ostatnia część to Knibbs-Hughes.
To całe moje imię.

283
00:14:22,236 --> 00:14:25,531
Ładne, ale przyjrzyjmy się
Stacey i Stephanie.

284
00:14:25,614 --> 00:14:28,325
Bo to jest nieakceptowalne.
Jedziemy ze Stacey.

285
00:14:28,409 --> 00:14:32,246
Mój brat Joel nazwał mnie Stacey

286
00:14:32,329 --> 00:14:36,667
po lasce,
w której się bujał w przedszkolu.

287
00:14:38,752 --> 00:14:40,254
Stacey Hughes.

288
00:14:40,337 --> 00:14:43,048
Mój 5-letni brat nazwał jedyną siostrę

289
00:14:43,132 --> 00:14:45,676
po cipie, z którą jadł brokat.

290
00:14:45,759 --> 00:14:48,387
Nie znam suki
i nie wiem, co się z nią stało.

291
00:14:48,470 --> 00:14:52,016
Chciałam nawet nazwać ten program
<i>Szukam Stacey.</i>

292
00:14:52,099 --> 00:14:56,145
Gdzie jest kamera?
Zwracam się do 35-letniej Stacey Hughes,

293
00:14:56,228 --> 00:14:59,231
która chodziła do podstawówki
z moim bratem Joelem.

294
00:14:59,315 --> 00:15:02,109
Wiedz, że twoje imię nie przepadło.

295
00:15:02,192 --> 00:15:04,695
Nosi je Jej Wspaniałość.

296
00:15:05,529 --> 00:15:06,739
Udało ci się.

297
00:15:07,990 --> 00:15:09,450
Udało ci się, Stacey.

298
00:15:09,533 --> 00:15:12,828
Mam nadzieję, że nie przećpałaś.
Udało ci się.

299
00:15:12,912 --> 00:15:14,163
Pieprzona Stacey.

300
00:15:14,914 --> 00:15:16,165
Nie znam suki.

301
00:15:16,665 --> 00:15:19,335
A mój brat, Alex, nazwał mnie Stephanie.

302
00:15:21,045 --> 00:15:23,005
Stephanie. Po jego dziewczynie.

303
00:15:24,048 --> 00:15:24,882
Stephanie.

304
00:15:25,883 --> 00:15:27,843
Bo chciał udowodnić Stephanie,

305
00:15:28,552 --> 00:15:29,762
że to poważne.

306
00:15:31,055 --> 00:15:32,014
Co do Stephanie.

307
00:15:33,223 --> 00:15:35,059
Później zdradził Stephanie.

308
00:15:36,226 --> 00:15:38,479
Zdradził Stephanie ze Stacey.

309
00:15:43,067 --> 00:15:45,569
Tamta się dowiedziała i porysowała mu wóz.

310
00:15:46,487 --> 00:15:48,697
Stephanie ukradła mu psa Tupaca.

311
00:15:48,781 --> 00:15:50,449
Nie odzyskał Tupaca.

312
00:15:51,367 --> 00:15:53,452
A ja wciąż noszę jej imię!

313
00:15:53,535 --> 00:15:57,164
Te dziewczyny, Stacey i Stephanie!
Rozstrzygnijcie to, Jezu!

314
00:15:57,247 --> 00:16:00,334
To mężczyźni mojego życia, modelowi.

315
00:16:00,417 --> 00:16:03,963
To ich podziwiam.
Nic dziwnego, że jestem taka popieprzona.

316
00:16:04,046 --> 00:16:07,758
Staram się zawsze być jak oni.
Staram się być jebaką.

317
00:16:07,841 --> 00:16:10,636
Staram się być jebaką.
Ssać kutasa i być jebaką.

318
00:16:10,719 --> 00:16:12,805
Pieprzyć i ssać kutasa, być jebaką.

319
00:16:12,888 --> 00:16:14,974
Ale nie mogłam być jebaką,

320
00:16:15,057 --> 00:16:17,643
bo twarz mi nie dorosła.

321
00:16:17,726 --> 00:16:20,813
Byłam brzydkim dzieckiem.
Teraz jestem gorąca.

322
00:16:21,355 --> 00:16:23,941
Jako dziecko byłam gremlinem, demonem.

323
00:16:24,483 --> 00:16:26,694
Wyglądałam jak kobieca wersja Jaya-Z.

324
00:16:27,194 --> 00:16:29,738
Widać to. Są pewne pozostałości.

325
00:16:29,822 --> 00:16:31,240
Dostrzegacie to.

326
00:16:31,323 --> 00:16:34,243
Miałam garb jak fiut Notre Dame.
Totalne zero.

327
00:16:34,326 --> 00:16:38,455
Nikt nie chciał mnie puknąć.
Żaden dzieciak, nikt.

328
00:16:38,539 --> 00:16:40,916
Brzmi dziwnie. Nikt mnie nie przeleciał.

329
00:16:41,000 --> 00:16:43,502
A jedyną rzeczą, jaką pragnęłam od życia,

330
00:16:43,585 --> 00:16:46,255
czego pragnęłam całą moją pochwą,

331
00:16:46,338 --> 00:16:48,465
jedyne, czego chciałam,

332
00:16:48,549 --> 00:16:50,300
to być zdzirą, poważnie.

333
00:16:50,801 --> 00:16:53,804
Dzieci chcą być nauczycielami,
być niewidzialne,

334
00:16:53,887 --> 00:16:56,807
a ja chciałam się hołocić
i mama mi w tym pomogła.

335
00:16:56,890 --> 00:16:58,809
Brzmi dziwnie, ale zrobiła to.

336
00:16:58,892 --> 00:17:01,228
W wieku 14 lat
wyjechałam z mamą do Londynu,

337
00:17:01,311 --> 00:17:03,147
kupiła hotel w Brighton,

338
00:17:03,230 --> 00:17:05,441
miasto nad morzem koło Londynu.

339
00:17:05,524 --> 00:17:08,902
Świetnie! Zacznę hołocić się od nowa.

340
00:17:08,986 --> 00:17:12,406
Mam 14 lat, nałapię nadmorskich fiutów.

341
00:17:12,489 --> 00:17:14,867
Będę się pieprzyć na plaży.

342
00:17:14,950 --> 00:17:16,326
No i ona miała hotel.

343
00:17:16,410 --> 00:17:19,038
Ma „ho” w nazwie.

344
00:17:19,872 --> 00:17:24,710
Będę się pieprzyć na plaży i w hotelu!

345
00:17:24,793 --> 00:17:27,129
Pieprzyć! Na plaży.

346
00:17:27,880 --> 00:17:30,674
Pieprzyć.

347
00:17:35,304 --> 00:17:37,556
Ani na plaży, ani w hotelu.

348
00:17:38,057 --> 00:17:39,558
Powiem wam, ciekawostka:

349
00:17:39,641 --> 00:17:43,437
Chłopcy nie lubią dziewczyn,
które piszą fan fiction o <i>Frasierze.</i>

350
00:17:43,937 --> 00:17:44,772
Nie lubią!

351
00:17:44,855 --> 00:17:48,400
Dla zabawy dodawałam swoją rolę
do odcinków <i>Frasiera.</i>

352
00:17:48,484 --> 00:17:51,070
Nazywałam się Denise,
jego adoptowana córka.

353
00:17:51,695 --> 00:17:54,907
Chłopcy nie lubią <i>Frasiera.</i>
Seattle nie jest seksowne.

354
00:17:55,491 --> 00:17:58,827
Postanowiłam zostać zdzirą.
Szukałam zdzir koleżanek.

355
00:17:58,911 --> 00:18:01,580
Zdziry rządzą. Takie koleżanki są ważne.

356
00:18:01,663 --> 00:18:04,917
W każdej grupie koleżanek jest zdzira.
Nawet tutaj.

357
00:18:05,000 --> 00:18:07,503
Każda grupa ma koleżankę zdzirę.

358
00:18:07,586 --> 00:18:08,962
Każda.

359
00:18:09,046 --> 00:18:13,550
Jeśli jej nie masz,
to jesteś koleżanką zdzirą.

360
00:18:13,634 --> 00:18:16,470
Jasne? Rozejrzyjcie się.

361
00:18:17,054 --> 00:18:19,973
Zdziry! Czuję to. To feromony.

362
00:18:20,474 --> 00:18:23,268
Czuję. Zdziry są tu obecne.

363
00:18:23,769 --> 00:18:25,479
Będą się śmiać najgłośniej.

364
00:18:25,562 --> 00:18:28,232
Są tu zdziry. Znam swoich ludzi.

365
00:18:28,315 --> 00:18:30,567
Szukałam najlepszych zdzir w Brighton.

366
00:18:30,651 --> 00:18:34,113
I znalazłam trzy.
Pierwsza nazywała się Tina.

367
00:18:34,196 --> 00:18:37,866
Tina to zdzira, bo większość dziewczyn
traci dziewictwo w nocy

368
00:18:37,950 --> 00:18:39,576
w sypialni z chłopakiem.

369
00:18:39,660 --> 00:18:42,955
Ona straciła za dnia na parkingu
z czyimś chłopakiem.

370
00:18:43,831 --> 00:18:46,625
Była świetna, ale trochę zdzira.
To była Tina.

371
00:18:46,708 --> 00:18:49,503
Druga nazywała się Dribbles.
Bez komentarza.

372
00:18:50,921 --> 00:18:53,215
Dribbles.

373
00:18:55,050 --> 00:18:55,968
Dribbles.

374
00:18:56,468 --> 00:18:59,096
Nazywała się Dribbles.

375
00:19:03,642 --> 00:19:06,395
Ostatnia zdzira to Rita z chlamydią.

376
00:19:06,478 --> 00:19:07,396
Jej pełne imię!

377
00:19:08,105 --> 00:19:11,817
Może w szkole była druga Rita,
bez chlamydii.

378
00:19:12,317 --> 00:19:14,528
Musiałyśmy je odróżniać.

379
00:19:14,611 --> 00:19:17,322
- O której Ricie mówimy?
- O Ricie z chlamydią.

380
00:19:17,406 --> 00:19:19,199
I choć Rita miała chlamydię,

381
00:19:19,283 --> 00:19:22,452
była taka gorąca,
że chłopcy dla niej ryzykowali.

382
00:19:22,953 --> 00:19:24,830
Była warta choroby.

383
00:19:25,330 --> 00:19:27,708
To były moje kumpele. Ja miałam ksywkę:

384
00:19:27,791 --> 00:19:29,501
14-letnia dziewica.

385
00:19:30,419 --> 00:19:32,462
Sporo mówi o nadmorskich miastach,

386
00:19:32,546 --> 00:19:34,923
skoro „14-letnia dziewica” to obelga.

387
00:19:35,007 --> 00:19:37,259
Nieźle się pieprzą w Brighton.

388
00:19:37,342 --> 00:19:41,388
To moje kumpele, mój team, uwielbiam je.

389
00:19:41,471 --> 00:19:44,933
Co za życie, ssałyśmy tony fitów,
byłyśmy grupą ziomalek.

390
00:19:45,017 --> 00:19:47,561
Jak Drużyna A, gdzie „A” to anal.

391
00:19:48,145 --> 00:19:50,397
To były moje kumpele.

392
00:19:50,480 --> 00:19:52,149
Tyle mnie nauczyły.

393
00:19:52,232 --> 00:19:55,903
Najpierw nauczyły mnie jak ssać fiuta.

394
00:19:55,986 --> 00:19:58,238
Byłam taka dobra, że wołali mnie mewa.

395
00:20:01,325 --> 00:20:02,159
Mewa.

396
00:20:09,708 --> 00:20:10,667
Mewa.

397
00:20:10,751 --> 00:20:14,004
Bo połykam. Myślałam, że to jasne.
Połykam całego.

398
00:20:14,087 --> 00:20:14,922
Mewa.

399
00:20:18,759 --> 00:20:21,929
Potem nauczyły mnie, to ciekawe.

400
00:20:22,012 --> 00:20:23,680
Nauczyły mnie,

401
00:20:23,764 --> 00:20:27,142
lubię to opowiadać,
bo to odróżnia zdziry od dziewczyn.

402
00:20:27,226 --> 00:20:30,646
Następnie nauczyły mnie sztuczki z lodami.

403
00:20:30,729 --> 00:20:33,315
Czy ktoś z was… dziewczyny na tyłach,

404
00:20:33,398 --> 00:20:36,735
któraś zna trik z lodami?

405
00:20:36,818 --> 00:20:38,237
Dobra, słuchajcie.

406
00:20:38,320 --> 00:20:41,365
Panie, wiecie, pieprzycie faceta, no nie?

407
00:20:41,448 --> 00:20:44,743
Uwielbiam tę ciszę, myślą „no dawaj”.

408
00:20:44,826 --> 00:20:47,371
„Chcę znać trik z robieniem loda!”

409
00:20:47,454 --> 00:20:51,041
Zdziry myślą: „To trzeba wiedzieć, dawaj”.

410
00:20:51,124 --> 00:20:53,961
„Notujcie, ona wie”. No to notujcie.

411
00:20:54,044 --> 00:20:56,421
Panie, czasami, kiedy pieprzycie faceta,

412
00:20:56,505 --> 00:20:59,424
ciśnienie jest tak duże, że mu opada.

413
00:20:59,508 --> 00:21:01,051
Nigdy tak nie miałam, ale…

414
00:21:02,719 --> 00:21:04,888
z jakiegoś powodu mu opada.

415
00:21:04,972 --> 00:21:09,768
Zróbcie tak.
Nie wzywajcie policji. Nie róbcie tego.

416
00:21:09,851 --> 00:21:12,646
Wyjmijcie z zamrażarki lody.

417
00:21:12,729 --> 00:21:14,481
Nie kładźcie na jego fiucie.

418
00:21:14,564 --> 00:21:16,942
Tak się dostaje grzybicy.

419
00:21:17,025 --> 00:21:19,611
Nakarmcie go lodami i coś się stanie.

420
00:21:19,695 --> 00:21:20,946
Lody to afrodyzjak.

421
00:21:21,029 --> 00:21:23,156
Reakcja na coś słodkiego i zimnego.

422
00:21:23,240 --> 00:21:28,036
Mózg fiuta i mózg głowy łączą się
i fiut staje dęba na 17 sekund.

423
00:21:28,120 --> 00:21:31,331
Wskoczcie na niego i jazda. To nie gwałt.

424
00:21:32,082 --> 00:21:34,334
Ujeżdżajcie go całą noc.

425
00:21:34,418 --> 00:21:38,005
Róbcie tak. Zaufajcie mi, to działa.
Uwielbiam trik z lodami.

426
00:21:38,088 --> 00:21:41,967
Następnie nauczyły mnie lizać <i>gooch.</i>

427
00:21:42,801 --> 00:21:44,720
Wiecie, co to <i>gooch?</i>

428
00:21:44,803 --> 00:21:47,347
To bariera językowa.
Myślicie o czymś innym.

429
00:21:47,431 --> 00:21:49,641
Wy to nazywacie kroczem.

430
00:21:50,267 --> 00:21:51,393
Tak? Krocze.

431
00:21:52,477 --> 00:21:54,438
My mówimy na to „<i>gooch”.</i>

432
00:21:54,521 --> 00:21:56,940
W Wielkiej Brytanii to <i>„gooch”.</i> Wyjaśnię.

433
00:21:57,024 --> 00:21:59,234
Życie mężczyzny ma delikatną część.

434
00:21:59,318 --> 00:22:02,029
Pod jajkami. Wąska czuła strefa.

435
00:22:02,946 --> 00:22:06,241
Czuły fragment prowadzący do odbytu.

436
00:22:06,783 --> 00:22:08,160
Wąski pas.

437
00:22:08,243 --> 00:22:12,122
Panie, liżcie to językiem.

438
00:22:12,205 --> 00:22:15,042
Każdy facet będzie wasz.

439
00:22:15,125 --> 00:22:15,959
O mój Boże.

440
00:22:17,544 --> 00:22:18,545
Lubię to.

441
00:22:19,087 --> 00:22:22,466
Bez podniety i liżcie odbyt.
Lubią to i myślą, że są homo.

442
00:22:23,216 --> 00:22:26,011
Myślą: „Nigdy tego nie czułem”.

443
00:22:26,094 --> 00:22:27,137
Dosłownie.

444
00:22:27,220 --> 00:22:30,140
Każdy będzie wasz. Uwielbiają to.

445
00:22:30,223 --> 00:22:34,603
Liżcie w górę, dół, lewo, prawo.
To torebka Gucciego.

446
00:22:36,355 --> 00:22:38,357
Skombinujcie torebkę Gucciego.

447
00:22:39,024 --> 00:22:41,985
Wszystkie zasługujemy na torebkę Gucciego.

448
00:22:42,569 --> 00:22:45,280
I ostatnie, czego nauczyła mnie
moja Drużyna A.

449
00:22:45,364 --> 00:22:48,241
Mit wielkiego czarnego fiuta.

450
00:22:48,950 --> 00:22:52,871
Śmiejecie się, bo znacie mit,

451
00:22:52,954 --> 00:22:55,582
który od wieków
prześladuje białych mężczyzn.

452
00:22:56,416 --> 00:22:58,335
I cierpieli w ciszy.

453
00:23:00,504 --> 00:23:01,338
Cierpieli.

454
00:23:02,422 --> 00:23:04,966
To jest mit. Mówię poważnie.

455
00:23:07,010 --> 00:23:07,969
To mit,

456
00:23:08,678 --> 00:23:11,598
że czarni faceci
mają większe fiuty od białych.

457
00:23:12,933 --> 00:23:14,393
Wiecie to! Kłamstwa!

458
00:23:15,018 --> 00:23:18,522
Kłamstwa! Jestem tu dziś, Los Angeles,
by was uświadomić.

459
00:23:18,605 --> 00:23:21,983
Wierzcie mi, przeprowadziłam badania.

460
00:23:22,484 --> 00:23:27,322
Tak!

461
00:23:27,406 --> 00:23:28,865
Tak. Naprawdę.

462
00:23:28,949 --> 00:23:33,036
Przeleciałam 100 białych i 100 czarnych.
Policzyłam i mam dane!

463
00:23:33,120 --> 00:23:35,330
Mam je. Oto, czego się dowiedziałam.

464
00:23:36,039 --> 00:23:37,040
Słuchajcie.

465
00:23:37,624 --> 00:23:39,501
Czarni nie mają większych.

466
00:23:39,584 --> 00:23:41,753
To nieprawda, biali. Okłamano was.

467
00:23:41,837 --> 00:23:46,800
Społeczeństwo was okłamało. To nieprawda.
Czarni mają tylko większego podstawowego.

468
00:23:47,384 --> 00:23:50,554
Na przykład. Pieprzycie czarnego faceta.

469
00:23:50,637 --> 00:23:52,013
Wyjmuje sprzęt.

470
00:23:52,806 --> 00:23:55,976
Że niby tak wygląda.

471
00:23:57,769 --> 00:24:00,647
Ale potem się podnieca i nie rośnie.

472
00:24:00,730 --> 00:24:01,982
Tylko staje.

473
00:24:02,065 --> 00:24:04,526
Nie robi się większy. Tylko staje.

474
00:24:04,609 --> 00:24:07,154
A biały wyjmuje jakieś gówienko.

475
00:24:07,737 --> 00:24:10,198
Co to ma być?

476
00:24:10,282 --> 00:24:13,618
Co to ma być?

477
00:24:13,702 --> 00:24:17,122
To nawet plomby nie ruszy. Co to ma być?

478
00:24:18,331 --> 00:24:20,208
Ale obdaruj to miłością,

479
00:24:21,918 --> 00:24:23,920
a wyrośnie z tego

480
00:24:24,754 --> 00:24:26,631
coś magicznego.

481
00:24:27,466 --> 00:24:30,051
Zawsze jestem dumna. Ja to zrobiłam.

482
00:24:30,135 --> 00:24:31,678
Sprawiłam, że to urosło!

483
00:24:32,345 --> 00:24:33,472
Jestem rolniczką!

484
00:24:34,514 --> 00:24:37,434
Uwielbiam to gówienko. Uwielbiam!

485
00:24:40,896 --> 00:24:45,317
To prawda!
Tego się od nich nauczyłam, od Drużyny A.

486
00:24:45,400 --> 00:24:49,237
Po 4 latach wyjechałam z Brighton,
bo ukończyłam ten poziom.

487
00:24:49,779 --> 00:24:51,907
Ukończyłam. Przeleciałam wszystkich.

488
00:24:52,532 --> 00:24:56,453
Przeniosłam się do Londynu
ssać fiuty w nowym mieście.

489
00:24:56,536 --> 00:24:59,956
Jestem gotowa ssać fiuta,
ale może czas zmienić zawód.

490
00:25:01,625 --> 00:25:04,127
Więc chciałam występować w TV,

491
00:25:04,211 --> 00:25:06,004
prowadzić program w TV.

492
00:25:06,087 --> 00:25:09,132
Byłam na castingu
do programu w telewizji kablowej.

493
00:25:09,216 --> 00:25:12,719
Poszło świetnie i dostałam pracę.

494
00:25:12,802 --> 00:25:15,305
Pierwszą pracę w TV. Dziękuję.

495
00:25:16,139 --> 00:25:18,266
Dostałam pracę w TV w wieku 18 lat.

496
00:25:19,267 --> 00:25:21,978
Kanał nazywał się Babestation.

497
00:25:22,812 --> 00:25:25,607
Wyjaśnię wam, czym jest Babestation.

498
00:25:25,690 --> 00:25:28,276
Babestation to kanał porno na żywo.

499
00:25:29,069 --> 00:25:33,281
Prowadziłam kanał porno na żywo.
Coś jak OnlyFans, ale w kablówce.

500
00:25:33,365 --> 00:25:36,535
Nie? Prowadziłam to.
To była moja pierwsza praca w TV.

501
00:25:36,618 --> 00:25:39,287
Robiłam to za dnia, bo mam klasę.

502
00:25:39,371 --> 00:25:43,667
Musiałam nawijać na żywo,
cała ubrana, tylko gadać.

503
00:25:43,750 --> 00:25:46,211
O 21,00 kończyłam i wchodziły dziewczyny.

504
00:25:46,294 --> 00:25:48,713
Cycki, palcówy. Nie uczestniczyłam.

505
00:25:49,214 --> 00:25:54,511
I naprawdę myślałam,
że choć prowadzę kanał porno na żywo,

506
00:25:55,136 --> 00:25:57,347
to jakaś szycha telewizyjna

507
00:25:57,931 --> 00:26:00,100
znajdzie mnie w kablówce.

508
00:26:00,892 --> 00:26:05,355
Znajdzie mnie w zakamarkach TV
i zrobi ze mnie gwiazdę.

509
00:26:06,147 --> 00:26:08,316
Choć prowadziłam porno na żywo,

510
00:26:08,400 --> 00:26:10,527
myślałam tylko o treści.

511
00:26:10,610 --> 00:26:12,237
Dać ludziom treść.

512
00:26:12,320 --> 00:26:14,614
I wymyśliłam program dla Babestation.

513
00:26:14,698 --> 00:26:17,826
Pierwszy nazywał się <i>Buty Hughes.</i>

514
00:26:18,577 --> 00:26:22,372
Fascynująca sprawa,
mówiłam o butach, które noszę.

515
00:26:23,415 --> 00:26:26,501
„Cześć, oglądacie Babestation,
jestem London Hughes”.

516
00:26:26,585 --> 00:26:28,962
„A teraz czas na <i>Buty Hughes”.</i>

517
00:26:29,045 --> 00:26:31,464
Gira do kamery i nawijam o moich butach.

518
00:26:31,548 --> 00:26:33,883
Dziś wysokie obcasy, jutro adidasy,

519
00:26:33,967 --> 00:26:36,094
następnie japonki, potem baleriny.

520
00:26:36,177 --> 00:26:38,430
I przykułam uwagę.

521
00:26:38,513 --> 00:26:40,932
Głównie seniorów, ale przykułam uwagę.

522
00:26:41,016 --> 00:26:42,434
Pisali SMS-y i e-maile.

523
00:26:42,517 --> 00:26:44,394
- Dotknij stopy.
- Dotykam.

524
00:26:44,477 --> 00:26:46,479
- Poliż palce stóp.
- Liżę.

525
00:26:46,563 --> 00:26:48,523
- Głaszcz stopy.
- Głaszczę.

526
00:26:48,607 --> 00:26:50,400
- Całuj stopy.
- Całuję.

527
00:26:50,483 --> 00:26:53,612
Liczba widzów wzrosła z 3 do 7. Hit.

528
00:26:53,695 --> 00:26:55,030
Uwielbiałam to.

529
00:26:55,113 --> 00:26:58,908
Po trzech tygodniach <i>Butów Hughes</i>
wezwała mnie producentka.

530
00:26:58,992 --> 00:27:01,536
Myślę: „Na pewno da mi podwyżkę”.

531
00:27:02,537 --> 00:27:04,789
Nie. Powiedziała, że zachęcam mężczyzn

532
00:27:04,873 --> 00:27:08,460
do spuszczania się na moje stopy
i zaniżam standard programu.

533
00:27:10,378 --> 00:27:14,007
Narzekali i wyrzucili mnie na zbity pysk.

534
00:27:14,090 --> 00:27:17,302
Wykopali z Babestation, żegnamy!

535
00:27:17,802 --> 00:27:22,307
To było dziwne,
bo potem prowadziłam program dla dzieci.

536
00:27:23,016 --> 00:27:26,227
Poważnie! W CV mam:
„Babestation, kanał porno”,

537
00:27:26,311 --> 00:27:28,480
a dalej: „Program dla dzieci w BBC”.

538
00:27:28,563 --> 00:27:29,898
Moja druga praca.

539
00:27:29,981 --> 00:27:33,568
Kiedy zwolnili mnie z kanału porno,

540
00:27:33,652 --> 00:27:36,821
pomyślałam, że zacznę się umawiać.
Mam co opowiadać.

541
00:27:36,905 --> 00:27:40,116
Zaczęłam randkować online,
było super, poznałam faceta.

542
00:27:40,200 --> 00:27:42,369
Czatowaliśmy, miał fetysz stóp.

543
00:27:42,452 --> 00:27:43,828
Wiedziałam to,

544
00:27:43,912 --> 00:27:45,789
bo chciał zdjęcia moich stóp.

545
00:27:45,872 --> 00:27:48,958
„Wyślij fotkę swojej stopy”.
Wysłałam. „Teraz drugą”.

546
00:27:49,042 --> 00:27:50,669
Więc wysłałam. Drugą stopę.

547
00:27:52,128 --> 00:27:54,589
Są dwie, więc wysłałam tę.

548
00:27:56,466 --> 00:27:58,593
Mam dwie stopy. Uwielbiał to.

549
00:27:58,677 --> 00:28:00,178
Uwielbiał moje palce.

550
00:28:00,261 --> 00:28:01,429
Uwielbiał!

551
00:28:01,513 --> 00:28:03,723
Lubił moje palce w różnych pozycjach.

552
00:28:03,807 --> 00:28:06,851
Wysoko, nisko, nad morzem, przy oknie.

553
00:28:06,935 --> 00:28:08,728
Uwielbiał.

554
00:28:08,812 --> 00:28:10,897
Nazywaliśmy to „stópklatka”

555
00:28:10,980 --> 00:28:14,317
On: „Stópklatka”. A ja wysyłałam zdjęcia.

556
00:28:14,401 --> 00:28:16,820
Uprawialiśmy stóp seksting około tydzień.

557
00:28:16,903 --> 00:28:19,447
Potem chciał zobaczyć
mnie i stopy w realu.

558
00:28:19,531 --> 00:28:21,366
- Chcę cię zobaczyć.
- Dobra.

559
00:28:21,449 --> 00:28:25,120
Spotkaliśmy się na Clapham Junction
w południowym Londynie.

560
00:28:25,203 --> 00:28:27,706
Była zima i miałam na sobie Uggsy.

561
00:28:27,789 --> 00:28:30,500
Nie będę kłamać, byłam spłukana,
nosiłam Uggsy.

562
00:28:31,459 --> 00:28:33,086
Naprawdę nosiłam Uggsy.

563
00:28:33,169 --> 00:28:36,005
Poznałam go, uścisnęliśmy się.

564
00:28:36,089 --> 00:28:38,550
„Miło cię poznać. Co to jest?”

565
00:28:39,092 --> 00:28:42,971
Mówię spoko, to moje Uggsy.
Po 20 funtów. Chcesz dla siostry?

566
00:28:43,054 --> 00:28:46,850
„Nie obchodzą mnie buty,

567
00:28:46,933 --> 00:28:49,185
tylko stopy w butach”.

568
00:28:49,728 --> 00:28:52,605
„Czemu masz stopy
w tych futrzanych butach?”

569
00:28:53,273 --> 00:28:54,649
„Muszą się uwolnić”.

570
00:28:54,733 --> 00:28:55,567
A ja…

571
00:28:57,610 --> 00:28:59,779
„Obcy!”

572
00:28:59,863 --> 00:29:01,740
Mówi: „Nie”.

573
00:29:01,823 --> 00:29:04,409
- Nie jestem dziwakiem.
- Jesteś!

574
00:29:05,994 --> 00:29:09,205
A on:
„Nie. Po prostu uwielbiam twoje palce”.

575
00:29:09,289 --> 00:29:11,458
- Są piękne.
- Czego chcesz?

576
00:29:11,541 --> 00:29:13,835
„Uspokój się”.

577
00:29:13,918 --> 00:29:17,881
„Byłoby cudownie, gdybyś zdjęła buty”.

578
00:29:17,964 --> 00:29:19,674
- Co?
- Po prostu zdejmij.

579
00:29:19,758 --> 00:29:22,469
- Wyjmij stopę z włochatego buta.
- Nie!

580
00:29:22,552 --> 00:29:24,846
- Wyjmij.
- Nie!

581
00:29:24,929 --> 00:29:27,056
- Wyjmij, to kupię ci nowe.
- Okej.

582
00:29:29,017 --> 00:29:32,812
Okej! Zdjęłam je i rzuciłam na tory.

583
00:29:32,896 --> 00:29:37,108
Nigdy już ich nie widziałam.
Biegłam do auta boso jak Fred Flintstone.

584
00:29:38,943 --> 00:29:40,028
Wsiadłam.

585
00:29:40,111 --> 00:29:43,490
Powiedział,
że kupi mi nowe buty i zrobił to.

586
00:29:43,573 --> 00:29:45,325
Zabrał mnie do Harrods.

587
00:29:45,408 --> 00:29:50,538
Harrods to najdroższy burżujski sklep
w całej Europie.

588
00:29:50,622 --> 00:29:52,207
Jest tak burżujski,

589
00:29:52,290 --> 00:29:56,044
że tylko tam można kupić telewizor
i prawdziwego lwa.

590
00:29:56,127 --> 00:29:59,380
Serio! Burżuazja.

591
00:29:59,464 --> 00:30:02,133
Zabrał mnie do Harrods.

592
00:30:02,217 --> 00:30:04,219
Mam 18 lat, nigdy tam nie byłam.

593
00:30:04,302 --> 00:30:07,013
Rozglądam się: „Boże, co za ceny”.

594
00:30:07,096 --> 00:30:09,766
Jak w nienakręconym
<i>Pretty Woman</i> dla czarnych.

595
00:30:09,849 --> 00:30:11,518
„O mój Boże!”

596
00:30:11,601 --> 00:30:14,813
„To niesamowite!”

597
00:30:14,896 --> 00:30:17,816
Zaprowadził mnie do działu z butami.

598
00:30:17,899 --> 00:30:20,276
I były tam cholernie drogie buty.

599
00:30:20,360 --> 00:30:23,279
Butów od ściany do ściany. O mój Boże.

600
00:30:23,363 --> 00:30:25,532
Wziął parę butów, nazwy nie wymówię.

601
00:30:25,615 --> 00:30:28,201
Znacie Minono… Minonos…

602
00:30:28,868 --> 00:30:30,161
Minono Bohniks.

603
00:30:30,245 --> 00:30:32,664
Buty z <i>Seksu w wielkim mieście.</i>

604
00:30:32,747 --> 00:30:36,042
Buty, które wyglądają,
jakby dodawali do nich koktajl.

605
00:30:36,125 --> 00:30:37,585
Kupił mi Minono Bohniks.

606
00:30:37,669 --> 00:30:39,671
W życiu nie miałam szpilek.

607
00:30:39,754 --> 00:30:43,591
Wkładam buty
i próbuję chodzić jak człowiek.

608
00:30:43,675 --> 00:30:46,261
A jestem jak Bambi na lodzie.

609
00:30:46,344 --> 00:30:50,682
Walczę z tymi Minono Bohniks,
udaję, że wiem, co robię.

610
00:30:50,765 --> 00:30:52,809
„Świetne”.

611
00:30:52,892 --> 00:30:55,645
Kosztowały 1200 funtów! Były czerwone.

612
00:30:55,728 --> 00:30:57,564
Kupił mi czerwone buty!

613
00:30:57,647 --> 00:31:00,066
Włożyłam czerwone buty. Byłam gotowa!

614
00:31:00,149 --> 00:31:02,402
Raz się żyje.

615
00:31:03,194 --> 00:31:04,946
Nie mogłam w to uwierzyć.

616
00:31:05,029 --> 00:31:06,990
Jakbym wygrała na loterii.

617
00:31:07,490 --> 00:31:09,033
Poszliśmy do jego domu.

618
00:31:09,576 --> 00:31:13,079
Pamiętam wejście do jego sypialni,
otworzyłam drzwi.

619
00:31:13,955 --> 00:31:15,290
I oniemiałam.

620
00:31:16,124 --> 00:31:17,166
Zaniemówiłam.

621
00:31:17,250 --> 00:31:19,294
Byłam zaskoczona i zszokowana.

622
00:31:19,377 --> 00:31:20,503
Bo w jego pokoju

623
00:31:21,254 --> 00:31:27,218
wszystkie ściany zajmowały
damskie designerskie buty.

624
00:31:27,719 --> 00:31:29,387
Oniemiałam.

625
00:31:29,470 --> 00:31:32,265
Stanął za mną,
to było jak scena z <i>Króla Lwa.</i>

626
00:31:32,348 --> 00:31:34,893
„To wszystko może być twoje”.

627
00:31:37,604 --> 00:31:39,647
„Od Louboutinego na wschodzie,

628
00:31:39,731 --> 00:31:41,482
do Prady na zachodzie”.

629
00:31:42,400 --> 00:31:44,277
„To wszystko może być twoje”.

630
00:31:44,360 --> 00:31:46,321
Mówię: „Jestem gotowa!”.

631
00:31:47,196 --> 00:31:49,282
„Będę ssać kutasa za te buty”.

632
00:32:01,294 --> 00:32:03,254
Zrobiłam mu mewę po całości.

633
00:32:05,089 --> 00:32:06,257
Zerżnęłam go!

634
00:32:06,341 --> 00:32:09,469
Po seksie dał mi parę butów.

635
00:32:10,637 --> 00:32:12,430
Byłam z nim sześć tygodni.

636
00:32:12,513 --> 00:32:15,767
Dostałam 12 par butów.

637
00:32:15,850 --> 00:32:19,270
Zgadza się! 12 par butów.

638
00:32:19,354 --> 00:32:22,482
Kochałam go, wielbiłam,
chciałam za niego wyjść.

639
00:32:22,565 --> 00:32:25,276
Nie pamiętam, jak się nazywał,
ale kochałam go.

640
00:32:25,818 --> 00:32:27,695
Chciałam z nim iść do ołtarza.

641
00:32:32,408 --> 00:32:34,953
Ale niespodziewanie,

642
00:32:35,036 --> 00:32:37,664
tydzień później,
tak po prostu ze mną zerwał.

643
00:32:37,747 --> 00:32:42,418
Zdradzał mnie.
Widziałam paluchy suki na jego laptopie.

644
00:32:43,336 --> 00:32:46,839
Znalazł sobie nową sukę.
Lakierowała sobie paznokcie u stóp.

645
00:32:46,923 --> 00:32:49,258
Żelowy plastik z shellackiem.

646
00:32:51,386 --> 00:32:52,637
Jebana suka!

647
00:32:52,720 --> 00:32:54,931
Zostawił mnie dla niej. Mówię mu:

648
00:32:55,014 --> 00:32:58,810
„Jestem zdruzgotana,
ale buty mogę zatrzymać?”.

649
00:32:59,310 --> 00:33:01,354
Wygrałam 12 par butów.

650
00:33:01,437 --> 00:33:03,439
Ssałam kutasa za te buty. Są moje.

651
00:33:03,523 --> 00:33:05,900
A on mówi: „Nie. To moje buty”.

652
00:33:05,984 --> 00:33:08,444
I zabrał wszystkie buty.

653
00:33:08,528 --> 00:33:11,197
Przestańcie. Wciąż mnie to rusza.

654
00:33:11,280 --> 00:33:13,282
Jakbym żegnała moje dzieci:

655
00:33:13,366 --> 00:33:15,576
„Żegnaj, Louis. Pa, Christian”.

656
00:33:15,660 --> 00:33:18,079
„Pa, Yves Saint-Laurent. Do zobaczenia”.

657
00:33:19,747 --> 00:33:22,542
Epicki śmiech.

658
00:33:23,126 --> 00:33:25,294
Więcej już nie widziałam tych butów.

659
00:33:25,378 --> 00:33:27,547
To nie daje mi spokoju.

660
00:33:27,630 --> 00:33:30,008
Wiedziałam, że to był toksyczny związek,

661
00:33:30,091 --> 00:33:32,135
bo zwykle po zerwaniu dziewczyny

662
00:33:32,218 --> 00:33:36,305
zmieniają garderobę lub fryzurę.
Ja zrobiłam sobie pedicure.

663
00:33:36,931 --> 00:33:40,560
Nałożyłam brokat na palce,
by przypominał mi, że byłam suką.

664
00:33:40,643 --> 00:33:43,646
Dziękuję.
Odeszłam z jego życia w nowy związek.

665
00:33:43,730 --> 00:33:46,107
Tak jakby. Chatowałam z kolesiem.

666
00:33:46,190 --> 00:33:48,693
Jest teraz sławny. To Brytyjski bokser.

667
00:33:48,776 --> 00:33:52,280
Wtedy nie był taki sławny jak ja,

668
00:33:52,363 --> 00:33:54,365
ale teraz jest mega sławny.

669
00:33:54,449 --> 00:33:58,036
Ale w czym rzecz. Ssałam mu fiuta w 2012.

670
00:33:58,119 --> 00:34:01,205
I w 2012 zdobył medal na Olimpiadzie.

671
00:34:01,831 --> 00:34:03,374
To pokazuje…

672
00:34:05,084 --> 00:34:08,963
To pokazuje, że robię lody mistrzom.

673
00:34:11,424 --> 00:34:12,675
Spytajcie o mnie.

674
00:34:12,759 --> 00:34:14,844
Nie nazywał się B.J., ale podobnie.

675
00:34:14,927 --> 00:34:18,139
Mój kolejny facet był biały.

676
00:34:18,222 --> 00:34:20,099
Uwielbiam białych. Są super.

677
00:34:20,183 --> 00:34:21,267
Zajebiści.

678
00:34:21,350 --> 00:34:24,771
Jest typ białasów, którym ulegam.
To mój kryptonit.

679
00:34:24,854 --> 00:34:28,816
Zrozumiecie, jaki to jest typ,
kiedy powiem: niedożywiony.

680
00:34:30,651 --> 00:34:32,111
Niedożywiony biały facet

681
00:34:32,195 --> 00:34:34,572
z męskim kokiem i ukulele, tak od czapy.

682
00:34:34,655 --> 00:34:36,032
Niedożywiony weganinek.

683
00:34:36,115 --> 00:34:38,201
Niedożywiony biały weganek. Kocham.

684
00:34:38,284 --> 00:34:41,037
Zbieram ich jak Pokémony. Mam cię, Ian.

685
00:34:42,371 --> 00:34:44,082
Mam cię, Brian.

686
00:34:44,165 --> 00:34:47,710
Uwielbiam ich.
Znalazłam rzadkiego dzikiego białego.

687
00:34:48,252 --> 00:34:51,464
Małego weganina.
Biały kruk. I złapałam go!

688
00:34:51,547 --> 00:34:55,468
Był świetny, kochany.
Wdzięczny, że ma czarną dziewczynę.

689
00:34:55,551 --> 00:34:58,387
Rzecz w tym,
że miał fetysz z czarnymi laskami.

690
00:34:59,055 --> 00:35:01,933
Tak, fetysz z czarnymi laskami.
Obrzydliwe.

691
00:35:02,016 --> 00:35:05,394
Wiedziałam, że ma,
bo nazywał mnie Nubijską królową.

692
00:35:07,563 --> 00:35:10,691
Biali, nie nazywajcie czarnej laski
Nubijską królową.

693
00:35:10,775 --> 00:35:13,820
Jakby on był Kaukaskim księciem.
Nazywasz się Steve.

694
00:35:14,320 --> 00:35:16,989
Nazywasz się Steve. Tak cię wołam.

695
00:35:17,073 --> 00:35:18,908
Steve był wdzięczny za związek,

696
00:35:18,991 --> 00:35:21,619
ale miał fetysz z czarnymi dziewczynami.

697
00:35:21,702 --> 00:35:23,246
Był trochę pokręcony.

698
00:35:23,329 --> 00:35:24,831
Trochę dziwny.

699
00:35:24,914 --> 00:35:26,833
Kiedyś przyszedł z pracy…

700
00:35:29,627 --> 00:35:31,045
Odgrywam go.

701
00:35:37,760 --> 00:35:38,928
„London?”

702
00:35:39,512 --> 00:35:41,305
„Jesteś wyzwolona seksualnie?”

703
00:35:43,808 --> 00:35:45,059
Pytam: „Że co?”.

704
00:35:45,143 --> 00:35:46,477
A on: „Jesteś…

705
00:35:49,063 --> 00:35:50,857
Jesteś wyzwolona seksualnie?”

706
00:35:51,566 --> 00:35:54,485
No zwolnili mnie z dużej stacji porno

707
00:35:54,569 --> 00:35:55,778
i ssę fiuty za buty.

708
00:35:55,862 --> 00:35:59,782
Jestem całkiem wyzwolona seksualnie.

709
00:36:00,741 --> 00:36:01,826
Jestem wyzwolona.

710
00:36:01,909 --> 00:36:04,453
Nie rozumiem, o co ci chodzi.

711
00:36:04,537 --> 00:36:07,874
Jestem wyzwolona seksualnie. A on: „Dobra,

712
00:36:08,499 --> 00:36:11,002
może powinniśmy coś odegrać”.

713
00:36:11,085 --> 00:36:13,462
„Odgrywałaś już kiedyś?”

714
00:36:13,546 --> 00:36:14,922
Nie!

715
00:36:15,006 --> 00:36:18,301
Jestem czarną kobietą,
gram wystarczająco trudną rolę.

716
00:36:18,384 --> 00:36:20,344
„Czy kiedyś, kurwa, odgrywałam?”

717
00:36:20,845 --> 00:36:22,471
Co to ma być?

718
00:36:22,555 --> 00:36:24,891
Udawanie! Pieprzyć to!

719
00:36:24,974 --> 00:36:27,310
To dziwne. A on dalej.

720
00:36:27,393 --> 00:36:31,314
„Powinniśmy coś odegrać,
naprawdę chcę odegrać

721
00:36:31,397 --> 00:36:34,692
<i>Pięćdziesiąt twarzy Greya”.</i>

722
00:36:36,319 --> 00:36:37,361
W czym rzecz,

723
00:36:38,029 --> 00:36:40,990
słuchajcie, Los Angeles.
Nigdy nie widziałam filmu.

724
00:36:41,073 --> 00:36:44,243
Nie czytałam książki, nie mój poziom.

725
00:36:44,327 --> 00:36:47,997
To nie nasz poziom. To straszny szajs.

726
00:36:48,664 --> 00:36:51,834
Ale jestem odważna. Lubię wyzwania.

727
00:36:51,918 --> 00:36:55,004
Dobra. Spróbuję. Co mam robić?

728
00:36:55,087 --> 00:36:58,382
A on: „Musimy uprawiać seks,

729
00:36:58,466 --> 00:37:01,510
odgrywając postacie z filmu. Dobra?”.

730
00:37:04,347 --> 00:37:07,225
„Zrobisz to?”

731
00:37:07,308 --> 00:37:09,602
Jasne. Zrobię to!

732
00:37:09,685 --> 00:37:11,562
I wszedł w rolę.

733
00:37:13,022 --> 00:37:14,774
„Jestem Christian Grey”.

734
00:37:15,691 --> 00:37:18,444
„Jestem biały i bogaty,
więc mogę cię wykorzystać”.

735
00:37:18,527 --> 00:37:21,697
Takie jest założenie filmu, tak?

736
00:37:23,199 --> 00:37:24,116
O to chodzi.

737
00:37:24,200 --> 00:37:27,036
Następnie ja mam odgrywać
dziewczynę w filmie,

738
00:37:27,119 --> 00:37:29,622
ale nie bardzo da się odgrywać drewno.

739
00:37:30,498 --> 00:37:31,332
Więc gram…

740
00:37:41,092 --> 00:37:41,926
„Cześć!”

741
00:37:43,135 --> 00:37:44,553
„Też gram w tym filmie”.

742
00:37:46,555 --> 00:37:47,390
„Cześć!”

743
00:37:48,349 --> 00:37:49,267
„Jestem pusta”.

744
00:37:50,559 --> 00:37:53,604
„Jestem pusta. Jestem tu”.

745
00:37:53,688 --> 00:37:56,148
„Co mam robić?”

746
00:37:56,232 --> 00:37:59,068
A on: „Uprawiamy seks i odgrywamy role”.

747
00:37:59,151 --> 00:38:01,529
„Odgrywaj postać i pieprz mnie!”

748
00:38:01,612 --> 00:38:03,114
Dobra.

749
00:38:03,197 --> 00:38:06,325
Będzie super, wspaniale.

750
00:38:06,951 --> 00:38:08,327
Położył mnie.

751
00:38:08,411 --> 00:38:10,413
Położył mnie na łóżku: „Gotowa?”.

752
00:38:10,496 --> 00:38:13,082
Tak, jestem gotowa.

753
00:38:13,165 --> 00:38:16,252
Opowiem o tym
w moim klubie książkowym. Super!

754
00:38:19,839 --> 00:38:20,798
Świetnie!

755
00:38:20,881 --> 00:38:23,509
Mówi: „Zamknij oczy”. Zamknęłam.

756
00:38:23,592 --> 00:38:25,136
„Oddychaj”.

757
00:38:27,930 --> 00:38:29,557
Potem zaczął liczyć: „Raz…

758
00:38:31,851 --> 00:38:32,685
dwa…

759
00:38:35,187 --> 00:38:36,272
trzy”…

760
00:38:40,067 --> 00:38:42,820
„Idę po bat”.

761
00:38:42,903 --> 00:38:44,280
I wyszedł.

762
00:38:52,955 --> 00:38:53,956
Nie!

763
00:38:54,457 --> 00:38:55,791
Batożenie mnie

764
00:38:57,668 --> 00:38:58,544
zwykle

765
00:39:00,087 --> 00:39:01,756
nie kończy się dobrze.

766
00:39:01,839 --> 00:39:03,341
Nigdy mnie nie biczowano,

767
00:39:03,424 --> 00:39:06,844
a i tak czuję, że całe życie noszę blizny.

768
00:39:06,927 --> 00:39:09,430
Więc kiedy biały poszedł po bat…

769
00:39:13,976 --> 00:39:15,144
Pojęłam,

770
00:39:16,395 --> 00:39:18,814
że nie gramy <i>Pięćdziesięciu twarzy Greya.</i>

771
00:39:21,442 --> 00:39:23,778
Gramy <i>Zniewolonego.</i>

772
00:39:27,698 --> 00:39:28,532
On

773
00:39:29,575 --> 00:39:31,160
wrócił z batem.

774
00:39:31,243 --> 00:39:32,661
Uciekłam!

775
00:39:33,913 --> 00:39:35,873
Uciekłam z niewoli.

776
00:39:35,956 --> 00:39:37,375
Uciekłam z niewoli.

777
00:39:37,958 --> 00:39:38,793
Udało mi się.

778
00:39:39,794 --> 00:39:40,628
Uciekłam.

779
00:39:41,504 --> 00:39:43,047
Oto moje świadectwo.

780
00:39:43,547 --> 00:39:45,883
Po historii z właścicielem niewolników

781
00:39:45,966 --> 00:39:49,261
zrozumiałam, że szukam fiutów
w złych miejscach.

782
00:39:49,804 --> 00:39:51,639
Nie powinnam łapać poganiaczy.

783
00:39:51,722 --> 00:39:55,434
Nikt nie powinien łapać
fiutów goniących niewolników.

784
00:39:55,518 --> 00:39:58,896
Postanowiłam znaleźć fiuta,
nie ruszając się z miejsca.

785
00:39:58,979 --> 00:40:01,107
Niech fiut znajdzie mnie.

786
00:40:01,190 --> 00:40:04,693
Znacie to. Zaczęłam prowadzić stand-upy.

787
00:40:05,194 --> 00:40:06,028
Tak!

788
00:40:07,113 --> 00:40:08,572
To mój sposób!

789
00:40:08,656 --> 00:40:10,908
Jeśli możecie oglądać mnie 20 minut,

790
00:40:10,991 --> 00:40:12,660
to zdołacie mnie zerżnąć.

791
00:40:12,743 --> 00:40:14,412
Wiecie to!

792
00:40:14,495 --> 00:40:15,996
Będzie robić stand-upy.

793
00:40:16,080 --> 00:40:18,624
Zaczęłam występować w Wielkiej Brytanii.

794
00:40:18,707 --> 00:40:20,376
Byłam cholernie zabawna.

795
00:40:20,459 --> 00:40:23,546
Wychodziłam na scenę
przy głównie białej publiczności

796
00:40:23,629 --> 00:40:24,630
i było świetnie.

797
00:40:24,713 --> 00:40:27,174
Potem podchodzili do mnie biali i mówili:

798
00:40:27,258 --> 00:40:30,052
„Jesteś taka zabawna. Jedź do Edynburga”.

799
00:40:30,136 --> 00:40:33,806
Dzięki. Mówili „jesteś taka zabawna”.

800
00:40:33,889 --> 00:40:35,558
„Jedź do Edynburga”.

801
00:40:35,641 --> 00:40:37,768
„Jesteś zabawna. Jedź do Edynburga”.

802
00:40:37,852 --> 00:40:40,771
Myślałam, że to hejt.
Nie wiedziałam, co tam jest.

803
00:40:40,855 --> 00:40:42,815
„Sami jedźcie do Edynburga!”

804
00:40:43,399 --> 00:40:47,278
„Jestem z Croydon! Sam jedź do Edynburga!”

805
00:40:47,361 --> 00:40:50,531
„Nie każ mi jechać do Edynburga!
Pieprzony rasista!”

806
00:40:50,614 --> 00:40:53,826
Okazuje się,
że w Edynburgu jest festiwal komedii.

807
00:40:54,869 --> 00:40:56,662
The Edinburgh Comedy Festival.

808
00:40:56,745 --> 00:40:59,915
Pojechałam tam i zobaczyłam,

809
00:40:59,999 --> 00:41:04,295
że faceci komicy
są tam traktowani jak bogowie.

810
00:41:04,378 --> 00:41:07,298
Facetów komików
kobiety jak my traktują jak bogów,

811
00:41:07,381 --> 00:41:09,467
bo nie mamy gustu, panie.

812
00:41:09,550 --> 00:41:12,303
Nie mamy gustu.

813
00:41:13,220 --> 00:41:15,306
Widziałam tych komików na scenie

814
00:41:15,389 --> 00:41:19,059
i zrozumiałam, że kobiety cię zerżną,
jeśli jesteś zabawny.

815
00:41:19,602 --> 00:41:21,937
Nie musisz być przystojny i przy kasie.

816
00:41:22,021 --> 00:41:25,065
Ale kobiety cię zerżną,
jeśli jesteś zabawny!

817
00:41:25,149 --> 00:41:26,942
Zauważyłam to w tych komikach.

818
00:41:27,026 --> 00:41:28,986
Wszyscy opowiadali żarty,

819
00:41:29,069 --> 00:41:31,280
a kobieca publiczność szalała!

820
00:41:31,363 --> 00:41:34,783
Krzyczały, śmiały się,
klaskały pochwą, wariowały!

821
00:41:35,618 --> 00:41:37,203
Szalały za tymi facetami!

822
00:41:37,286 --> 00:41:42,333
Przez jakieś podstawowe umiejętności
zauważania zachowań w rodzinie.

823
00:41:42,416 --> 00:41:45,002
Komicy na scenie gadają głupoty,

824
00:41:45,085 --> 00:41:48,005
a kobiety w publiczności mają mokrą!

825
00:41:48,088 --> 00:41:50,174
W drugą stronę to nie działa.

826
00:41:50,257 --> 00:41:52,468
Komiczki nie rżną modelek.

827
00:41:52,551 --> 00:41:55,846
Ja tylko liczę kierowców Ubera.

828
00:41:57,765 --> 00:41:58,891
Jasne?

829
00:41:59,808 --> 00:42:03,938
Ja nie rżnę modelek!
Wyguglajcie ulubionego komika.

830
00:42:04,021 --> 00:42:08,484
Taki Dave i Eddie
nie pieprzą Angie i Patty,

831
00:42:08,567 --> 00:42:11,654
pieprzą Mimi, Salanę i Kombucha.

832
00:42:12,279 --> 00:42:16,033
Nieziemskie dupy na trawie pszenicznej!
To nie fair!

833
00:42:16,116 --> 00:42:17,576
Nie mam startu.

834
00:42:17,660 --> 00:42:21,497
Nie tylko w Wielkiej Brytanii.
To uniwersalne.

835
00:42:21,580 --> 00:42:23,666
Widziałam to tutaj, w Stanach.

836
00:42:23,749 --> 00:42:26,085
Oglądałam <i>Saturday Night Live.</i>

837
00:42:26,919 --> 00:42:30,130
Bardzo niszowy program. Może nie znacie.

838
00:42:30,214 --> 00:42:32,424
Leci w sobotnie wieczory na żywo.

839
00:42:32,508 --> 00:42:34,593
Taka nisza. Nie wasz poziom.

840
00:42:35,094 --> 00:42:37,429
Przeintelektualizowane.

841
00:42:38,055 --> 00:42:41,350
Oglądałam program pod tytułem
<i>Saturday Night Live,</i>

842
00:42:41,433 --> 00:42:44,270
występowali tam komicy i robili kabaret.

843
00:42:44,353 --> 00:42:48,524
Był tam biały facet,
na Boga, przeleciałabym go.

844
00:42:48,607 --> 00:42:51,235
Bo wyglądał jak czarujący świr.

845
00:42:51,318 --> 00:42:53,696
Nazywa się Colin Jost.

846
00:42:53,779 --> 00:42:57,283
Ktoś go zna? Colin Jost jest cudowny.

847
00:42:57,366 --> 00:43:01,370
Co za podbródek, szczęka.
Tryska energią. Prawda?

848
00:43:01,453 --> 00:43:04,540
Zobaczyłam to i pomyślałam:
„Mogę go zerżnąć”.

849
00:43:05,249 --> 00:43:07,376
Posłuchałam, co mówi.

850
00:43:07,459 --> 00:43:09,169
Znalazłam w sieci.

851
00:43:09,253 --> 00:43:13,507
Jego żoną jest Scarlett Johansson.

852
00:43:13,591 --> 00:43:17,052
Ten przeciętny biały czaruś

853
00:43:17,136 --> 00:43:19,346
ożenił się ze Scarlett Johansson,

854
00:43:19,430 --> 00:43:22,558
najpiękniejszą azjatycką aktorką w USA.

855
00:43:23,559 --> 00:43:24,518
Niesprawiedliwe!

856
00:43:27,271 --> 00:43:29,523
Nie wierzyłam, kiedy to zobaczyłam.

857
00:43:29,607 --> 00:43:32,067
Następny, Pete Davidson.

858
00:43:32,151 --> 00:43:34,361
Pete, ja pieprzę, Davidson.

859
00:43:34,445 --> 00:43:37,364
Rżnął Arianę Grande i Kate Beckinsale.

860
00:43:37,448 --> 00:43:39,450
Tymczasem ja, taka jak tu stoję,

861
00:43:39,533 --> 00:43:42,202
nie jestem warta
nawet fiuta Larry’ego Davida.

862
00:43:42,995 --> 00:43:45,623
Powiedziałby: „Nie”.

863
00:43:46,790 --> 00:43:48,709
- Larry.
- Nie.

864
00:43:48,792 --> 00:43:50,169
To niesprawiedliwe.

865
00:43:50,753 --> 00:43:53,255
Żyjemy w niesprawiedliwym świecie,

866
00:43:53,339 --> 00:43:57,259
bo nie dorastam do tych
nieziemskich suk na trawie pszenicznej.

867
00:43:57,343 --> 00:44:00,346
Bo nie jestem nimi. Jestem tylko…

868
00:44:02,056 --> 00:44:03,724
Żartami i dupą.

869
00:44:04,224 --> 00:44:06,935
Żarty i dupa, próbuję się zmienić,

870
00:44:07,019 --> 00:44:09,647
ćwiczę i żyję zdrowo.

871
00:44:09,730 --> 00:44:12,733
Ćwiczę, jem zdrowo, ale nie mogę.

872
00:44:12,816 --> 00:44:15,110
Bo jestem doskonała.

873
00:44:15,194 --> 00:44:18,155
Nie potrzebuję tego, bo jestem doskonała.

874
00:44:18,238 --> 00:44:21,033
Jestem doskonała.

875
00:44:21,116 --> 00:44:24,119
Kiedy tyję, to robi mi się taki brzuch,

876
00:44:24,203 --> 00:44:28,499
że kiedy wyguglacie „czy London Hughes…”,

877
00:44:28,582 --> 00:44:31,418
na pierwszym miejscu wyskoczy
„…jest w ciąży”.

878
00:44:31,502 --> 00:44:34,630
Mama mi to pokazała, suka! Taka prawda.

879
00:44:34,713 --> 00:44:37,966
Widać, że tyję po brzuchu.
Mówią na to brzuch ciążowy.

880
00:44:38,050 --> 00:44:40,969
Ja na to mówię brzuch dobrobytu.

881
00:44:41,053 --> 00:44:44,390
To brzuch dobrobytu.
Widać, że stać cię na brunch.

882
00:44:46,684 --> 00:44:48,352
To brzuch dobrobytu.

883
00:44:48,435 --> 00:44:50,938
Henryk VIII taki miał.

884
00:44:51,021 --> 00:44:53,649
To brzuch dobrobytu.
Ceviche, wtorek z tacos.

885
00:44:53,732 --> 00:44:56,735
Pieprzony brzuch dobrobytu.

886
00:44:56,819 --> 00:44:58,612
Próbuję ćwiczyć.

887
00:44:58,696 --> 00:45:01,198
Kumpela powiedziała: „Spróbuj ćwiczeń”.

888
00:45:01,281 --> 00:45:02,157
„Spróbuj”.

889
00:45:02,241 --> 00:45:05,744
Biorę płytę z treningiem i widzę kobietę,

890
00:45:05,828 --> 00:45:08,872
suka z mega metabolizmem patrzy na mnie,

891
00:45:08,956 --> 00:45:12,292
po tym jak zjadłam pizzę czy coś.
Gapi się.

892
00:45:12,376 --> 00:45:14,336
„Ćwiczymy!”

893
00:45:17,047 --> 00:45:17,881
„I raz”.

894
00:45:17,965 --> 00:45:20,551
Ćwiczę z nią. Ćwiczę…

895
00:45:21,969 --> 00:45:24,763
Po 10 minutach siadam i oglądam jak film!

896
00:45:26,223 --> 00:45:29,601
To mógłby być <i>Avatar</i> czy coś. Fantazy.

897
00:45:29,685 --> 00:45:32,020
Takie rzeczy nie istnieją.

898
00:45:32,521 --> 00:45:34,940
Fantazy. Treningi sreningi.

899
00:45:35,023 --> 00:45:39,486
Celowe trenowanie!

900
00:45:40,571 --> 00:45:42,740
Celowe bieganie w górę i w dół.

901
00:45:42,823 --> 00:45:46,076
Trenowanie. Ćwiczenie. Jogging.

902
00:45:46,827 --> 00:45:47,661
Bieganie?

903
00:45:48,495 --> 00:45:50,873
Maratony? Pieprzyć maratony!

904
00:45:50,956 --> 00:45:53,959
Uprzywilejowany białas biega,
choć nic go nie goni!

905
00:45:56,044 --> 00:45:58,547
„Biegam. Ale nic mi nie grozi”.

906
00:45:59,089 --> 00:46:01,592
„Biegam. Jestem bezpieczny”.

907
00:46:02,217 --> 00:46:03,844
„Nikogo za mną nie ma”.

908
00:46:03,927 --> 00:46:07,222
„Żadnej policji, nikogo.
Biegam dla rozrywki”.

909
00:46:07,306 --> 00:46:08,223
Pieprzyć to!

910
00:46:09,183 --> 00:46:10,684
Uprzywilejowane białasy!

911
00:46:11,351 --> 00:46:12,311
Nienawidzę tego!

912
00:46:13,771 --> 00:46:15,856
Co w świecie komedii znaczy,

913
00:46:15,939 --> 00:46:19,735
że nie mogę pieprzyć komików,
bo nie jestem wystarczająco gorąca.

914
00:46:19,818 --> 00:46:22,780
Nawet nie przeleciałabym Jasia Fasoli.

915
00:46:23,405 --> 00:46:25,741
To brzmi jak żart, ale to prawda.

916
00:46:25,824 --> 00:46:29,536
Do Rowana Atkinsona,
który gra Jasia Fasolę, cipki lgną.

917
00:46:29,620 --> 00:46:31,622
Cipki lgną.

918
00:46:32,206 --> 00:46:35,417
Rowan Atkinson ukradł dziewczynę kumpla.
Powaga.

919
00:46:35,501 --> 00:46:39,046
W tym świecie Jaś Fasola
może ukraść ci dziewczynę.

920
00:46:39,797 --> 00:46:40,964
To popieprzone!

921
00:46:41,965 --> 00:46:45,844
Ciężkie życie komiczek.
Nikt o tym nie mówi.

922
00:46:45,928 --> 00:46:47,054
To dla mnie trudne,

923
00:46:47,137 --> 00:46:50,307
bo nie mogę rżnąć komików.

924
00:46:50,390 --> 00:46:51,934
Nie jestem na tyle gorąca.

925
00:46:52,017 --> 00:46:55,187
A zwykli faceci nie dorastają mi do pięt.

926
00:46:56,438 --> 00:46:58,774
Co robić? Rozumiecie mnie?

927
00:46:58,857 --> 00:47:00,776
Zwykli faceci nie są mnie warci.

928
00:47:00,859 --> 00:47:03,904
Pieprzę ich na próbę raz w tygodniu.

929
00:47:03,987 --> 00:47:06,406
Warto być społeczniczką.

930
00:47:07,241 --> 00:47:09,284
Próbuję. Idę i pieprzę zwyklasów.

931
00:47:09,368 --> 00:47:12,538
Panie, pieprzcie zwyklasów.
Musicie spróbować.

932
00:47:12,621 --> 00:47:16,792
Rżnę zwyklasa, ale to trudne,
bo nie rozumieją mojego geniuszu.

933
00:47:16,875 --> 00:47:19,545
Jestem królową komedii.
On siedzi w robocie.

934
00:47:19,628 --> 00:47:21,630
Żyję pełnią życia. On nie ogarnia.

935
00:47:21,713 --> 00:47:24,883
Ale próbowałam rżnąć zwyklasa. Było tak.

936
00:47:24,967 --> 00:47:27,386
Wiecie, pieprzycie faceta.

937
00:47:27,469 --> 00:47:30,973
Kończycie i z jakiegoś powodu,
on jeszcze nie poszedł.

938
00:47:32,975 --> 00:47:34,977
Jest tam, nie płaci czynszu.

939
00:47:35,894 --> 00:47:37,479
Wciąż jest w waszym łóżku.

940
00:47:37,563 --> 00:47:40,399
Zerżnęłyście go, koniec.
A on ciągle tam jest.

941
00:47:40,482 --> 00:47:43,527
Zerżnęłam go i ciągle tam był.

942
00:47:44,069 --> 00:47:46,697
Jeszcze chwila i bym go wykopała,

943
00:47:46,780 --> 00:47:49,741
bo musiałam się spierdzieć.

944
00:47:49,825 --> 00:47:52,035
Faceci, kiedy wychodzicie, pierdzimy.

945
00:47:52,119 --> 00:47:54,955
Walimy długie, siarczyste bąki.

946
00:47:56,123 --> 00:47:58,417
Randki mieszają w jelitach.

947
00:47:58,500 --> 00:48:02,421
Trzymasz to od czasu przystawki.
Musisz się spierdzieć.

948
00:48:02,504 --> 00:48:05,215
Leży i nie płaci czynszu.
Muszę się spierdzieć.

949
00:48:05,299 --> 00:48:08,760
W czym rzecz. Seks był do dupy,

950
00:48:08,844 --> 00:48:11,471
bo nie wylizał mi, jak trzeba.

951
00:48:11,555 --> 00:48:12,890
Prawda? Wiesz.

952
00:48:12,973 --> 00:48:16,393
Wylizał, ale nie odpowiednio.

953
00:48:17,185 --> 00:48:20,314
Chciałam, żeby rżał jak koń. Łapiecie?

954
00:48:23,525 --> 00:48:24,651
Jak koń.

955
00:48:25,444 --> 00:48:27,863
Nie zrobił mi jak koń.

956
00:48:27,946 --> 00:48:29,031
O nie.

957
00:48:29,615 --> 00:48:31,366
Chciałam rżenia konia.

958
00:48:31,992 --> 00:48:33,827
Nie zrobił konia.

959
00:48:33,911 --> 00:48:35,871
Okazał brak szacunku.

960
00:48:35,954 --> 00:48:38,874
Zrobił to
jak stremowany raper przed walką.

961
00:49:11,823 --> 00:49:13,617
Żarty sobie robisz?

962
00:49:14,159 --> 00:49:16,078
Co to ma być za gówno?

963
00:49:16,161 --> 00:49:19,122
W rżeniu konia nurkujesz, szukasz Nemo.

964
00:49:19,206 --> 00:49:20,791
Znajdź mojego Nemo!

965
00:49:22,209 --> 00:49:23,502
Nurkuj głęboko!

966
00:49:24,711 --> 00:49:25,796
Pływaj w tym!

967
00:49:26,380 --> 00:49:28,340
Zapisz się w historii.

968
00:49:28,840 --> 00:49:31,468
Nie jak stremowany raper przed walką.

969
00:49:32,344 --> 00:49:33,679
Faceci, zróbcie hałas.

970
00:49:34,388 --> 00:49:36,807
Faceci, jesteście do dupy.

971
00:49:37,391 --> 00:49:38,934
Taka prawda.

972
00:49:39,017 --> 00:49:41,436
Myślicie, że umiecie zrobić nam dobrze.

973
00:49:41,520 --> 00:49:42,854
Gówno prawda.

974
00:49:42,938 --> 00:49:46,066
Faceci nie umieją wylizać kobiecie.
To nie wasza wina.

975
00:49:46,149 --> 00:49:48,944
Tak was wychowało społeczeństwo.

976
00:49:49,027 --> 00:49:51,154
Bo już 8-letnie dziewczynki wiedzą,

977
00:49:51,238 --> 00:49:53,156
że dorastamy i ssiemy pały.

978
00:49:53,824 --> 00:49:55,075
Panie, wiemy to.

979
00:49:55,158 --> 00:49:56,785
Dorastamy i ssiemy fiuty.

980
00:49:56,868 --> 00:50:00,747
To jest wszędzie.
W piosenkach, filmach, popkulturze.

981
00:50:00,831 --> 00:50:03,792
Kładzie się nam to do głów.

982
00:50:04,501 --> 00:50:07,504
Wiemy, że kiedyś będziemy musiały ssać.

983
00:50:07,587 --> 00:50:09,631
Musimy ćwiczyć. Ja ćwiczyłam.

984
00:50:09,715 --> 00:50:11,049
Ćwiczyłyśmy.

985
00:50:11,133 --> 00:50:13,260
By wiedzieć, co robić.

986
00:50:13,343 --> 00:50:15,637
Z mężczyznami tak nie jest.

987
00:50:15,721 --> 00:50:18,056
Bo lizanie kobiecie nie spowszechniało,

988
00:50:18,140 --> 00:50:19,766
ale ssanie fiutów już tak.

989
00:50:19,850 --> 00:50:22,269
I to jest jakiś żart, panowie.

990
00:50:22,352 --> 00:50:25,355
Nie znoszę tego. To prawda.

991
00:50:26,148 --> 00:50:28,942
Chcę, żeby lizanie bobra
było jak ssanie fiuta.

992
00:50:29,026 --> 00:50:30,736
Udowodnię wam coś.

993
00:50:30,819 --> 00:50:33,405
Wyobraźcie sobie, że oglądacie film.

994
00:50:33,488 --> 00:50:37,034
Widzicie jadący polną drogą samochód.

995
00:50:37,117 --> 00:50:38,827
Prowadzi facet.

996
00:50:38,910 --> 00:50:42,622
„Prowadzę wóz szutrową drogą”.

997
00:50:42,706 --> 00:50:44,791
„Tajemnicze, gram w filmie i jadę”.

998
00:50:44,875 --> 00:50:47,961
I nagle kobieta podnosi głowę
spomiędzy jego krocza.

999
00:50:50,547 --> 00:50:51,798
„Robiłam mu loda”.

1000
00:50:51,882 --> 00:50:53,800
Spoko. Nikt nawet nie mrugnie.

1001
00:50:53,884 --> 00:50:56,136
Nie zobaczycie, jak kobieta prowadzi…

1002
00:51:00,432 --> 00:51:02,517
I facet podnosi się z jej krocza.

1003
00:51:05,979 --> 00:51:08,231
Ściera pot z twarzy.

1004
00:51:10,442 --> 00:51:11,610
Nie zobaczycie.

1005
00:51:13,028 --> 00:51:14,279
To nie spowszedniało.

1006
00:51:14,863 --> 00:51:16,740
Chcę powszechnego lizania.

1007
00:51:16,823 --> 00:51:19,576
W piątkową noc chcę iść alejką

1008
00:51:19,659 --> 00:51:21,328
i nie widzieć robienia loda.

1009
00:51:21,411 --> 00:51:25,916
Chcę widzieć laski siedzące na twarzach.

1010
00:51:25,999 --> 00:51:27,417
SMS-ujące do koleżanek:

1011
00:51:27,501 --> 00:51:29,961
„Przyjdę, kiedy dojdę. Dobra?”.

1012
00:51:30,545 --> 00:51:32,672
„Dochodzę. Dajcie mi dwie minuty”.

1013
00:51:33,590 --> 00:51:35,634
„Bez zębów!”, tego chcę.

1014
00:51:36,259 --> 00:51:39,763
Chcę, żeby robienie minety spowszedniało.

1015
00:51:39,846 --> 00:51:42,891
Chcę widzieć klęczącą sunię
przy zaparkowanym wozie

1016
00:51:42,974 --> 00:51:45,310
i nie myśleć, że sika.

1017
00:51:46,728 --> 00:51:49,272
Siedzi na twarzy!

1018
00:51:49,356 --> 00:51:51,900
Chcę, żeby to była forma komunikacji.

1019
00:51:51,983 --> 00:51:55,195
Facet mówi: „Cześć”, zamknij się!

1020
00:51:55,278 --> 00:51:56,530
„Siedzę na twarzy”.

1021
00:51:56,613 --> 00:51:59,783
Takiej pragnę przyszłości.
Powszechna mineta.

1022
00:51:59,866 --> 00:52:02,911
To moja przyszłość. Takiego Brexitu chcę.

1023
00:52:05,831 --> 00:52:06,706
Tak jest.

1024
00:52:07,290 --> 00:52:08,375
Czochranie bobra!

1025
00:52:09,417 --> 00:52:11,962
To jest mój manifest.

1026
00:52:12,462 --> 00:52:15,632
Uprawiałam z nim seks.
Było do dupy, udawany orgazm.

1027
00:52:15,715 --> 00:52:19,678
Źle wylizał, był w łóżku,
nie płacił czynszu i musiałam pierdnąć.

1028
00:52:20,387 --> 00:52:21,346
Leży w łóżku

1029
00:52:22,264 --> 00:52:23,306
i chce

1030
00:52:23,849 --> 00:52:24,891
pogadać.

1031
00:52:25,475 --> 00:52:28,395
Gada się w łóżku, jeśli się kogoś kocha.

1032
00:52:28,478 --> 00:52:30,272
Jeśli kogoś nie kochasz,

1033
00:52:30,355 --> 00:52:31,898
to wącha się smród z japy.

1034
00:52:33,024 --> 00:52:36,236
Jego smród z japy
w moim łóżku i nie płaci czynszu.

1035
00:52:36,319 --> 00:52:37,320
Mówił…

1036
00:52:39,573 --> 00:52:42,200
„Mówiłaś, że czym się zajmujesz?”

1037
00:52:42,993 --> 00:52:47,372
Mówiłam, że jestem komiczką.

1038
00:52:47,455 --> 00:52:50,083
„Myślałem, że żartujesz”.

1039
00:52:51,042 --> 00:52:53,420
Nie, robię to, jak mi płacą.

1040
00:52:55,088 --> 00:52:56,756
Jestem komiczką.

1041
00:52:56,840 --> 00:53:01,011
Potem powiedział to, co każdy zwyklas,
kiedy mówię, że jestem komiczką.

1042
00:53:01,094 --> 00:53:03,346
Każdy zwyklas to mówi,

1043
00:53:03,430 --> 00:53:04,973
kiedy słyszy komiczka.

1044
00:53:05,056 --> 00:53:08,351
Powiedział:
„Ale nie będziesz ze mnie żartować?”.

1045
00:53:10,478 --> 00:53:11,563
Żartować z ciebie?

1046
00:53:13,398 --> 00:53:14,316
Z ciebie?

1047
00:53:14,399 --> 00:53:17,819
Jakbym nie miała
wystarczająco żartów o sobie.

1048
00:53:18,320 --> 00:53:20,572
Jestem kobietą. Mogę wyśmiać wszystko.

1049
00:53:20,655 --> 00:53:22,199
Nierówne płace,

1050
00:53:22,282 --> 00:53:24,201
głupie standardy piękna.

1051
00:53:24,284 --> 00:53:28,038
Mogę żartować z faktu…
Dziękuję. To straszne gówno.

1052
00:53:28,121 --> 00:53:31,791
…że kiedy rano wychodzę z domu,
mogą mnie zgwałcić,

1053
00:53:31,875 --> 00:53:34,711
ale i tak to robię, bo lubię wyzwania.

1054
00:53:35,337 --> 00:53:37,881
Mam to i myślisz,
że będę żartować z ciebie?

1055
00:53:37,964 --> 00:53:42,594
Ja, London Hughes, królowa komedii,
mam żartować z ciebie?

1056
00:53:42,677 --> 00:53:47,098
Faceta, który na „Jaki chce pan stek?”,
odpowiada kelnerowi „smażony” i rży,

1057
00:53:47,182 --> 00:53:48,600
plując do mojego mojito?

1058
00:53:49,684 --> 00:53:51,686
Mam żartować z ciebie?

1059
00:53:54,898 --> 00:53:55,732
Tak.

1060
00:53:56,316 --> 00:53:57,776
I to będzie w Netflixie.

1061
00:54:05,033 --> 00:54:06,660
Przepraszam, puściłam bąka.

1062
00:54:07,911 --> 00:54:09,454
Więcej go nie widziałam.

1063
00:54:10,121 --> 00:54:12,123
Był pierd-olnięty.

1064
00:54:12,791 --> 00:54:14,668
Ale gdy wyszedł, a smród opadł,

1065
00:54:14,751 --> 00:54:16,253
pomyślałam o swoim życiu.

1066
00:54:16,336 --> 00:54:19,798
Mam za sobą długą karierę,
12 lat łapania fiuta.

1067
00:54:19,881 --> 00:54:23,760
Dwanaście długich lat łapania fiuta.
Były różne.

1068
00:54:23,843 --> 00:54:26,513
Czarne fiuty, białe, młode, stare.

1069
00:54:26,596 --> 00:54:28,556
Wszystkie. Każdy rodzaj fiuta.

1070
00:54:28,640 --> 00:54:30,725
Bogaty fiut, biedny, królewski.

1071
00:54:30,809 --> 00:54:33,687
Królewski fiut, poważnie. Tak jakby.

1072
00:54:33,770 --> 00:54:36,731
Miałam występ i był na nim książę Karol.

1073
00:54:36,815 --> 00:54:39,109
Książę Karol we własnej osobie.

1074
00:54:39,192 --> 00:54:41,111
Podszedł do mnie i powiedział,

1075
00:54:41,194 --> 00:54:43,280
że jestem za ładna jak na komiczkę.

1076
00:54:44,656 --> 00:54:46,658
To komplement czy obelga?

1077
00:54:47,284 --> 00:54:50,578
Mniejsza. Przyszły król Anglii mówi,
że jestem seksowna.

1078
00:54:50,662 --> 00:54:53,123
Zrobiłabym mu loda, gdyby nie Kamila.

1079
00:54:53,206 --> 00:54:55,667
Zrobiłabym. Dygnęłabym.

1080
00:54:55,750 --> 00:54:57,877
„Pasuj mnie”.

1081
00:55:09,931 --> 00:55:12,934
Zrobiłabym to za kasę Meghan Markle.

1082
00:55:13,435 --> 00:55:15,353
Zrobiłabym to!

1083
00:55:15,437 --> 00:55:17,522
Czarna księżniczka, zrobiłabym to.

1084
00:55:18,106 --> 00:55:20,025
Prawie zerżnęłam księcia Karola.

1085
00:55:20,525 --> 00:55:23,069
Pieprzyłam bogate fiuty, biedne fiuty,

1086
00:55:23,153 --> 00:55:26,781
ale był jeden fiut,
który zmienił moje życie.

1087
00:55:26,865 --> 00:55:28,408
Opowiem wam o nim.

1088
00:55:28,491 --> 00:55:30,368
To był dla mnie ważny fiut.

1089
00:55:30,452 --> 00:55:31,578
Powiem wam.

1090
00:55:31,661 --> 00:55:33,788
Ostatnio robiłam quiz na Facebooku.

1091
00:55:33,872 --> 00:55:38,877
Wiecie, wpisuje się dane
i mówi ci, kim jesteś.

1092
00:55:38,960 --> 00:55:40,045
Znacie te quizy?

1093
00:55:40,128 --> 00:55:43,840
Zrobiłam i wyszło,
że jestem białym facetem z klasy średniej.

1094
00:55:43,923 --> 00:55:48,428
Skoro byłam już białym klasy średniej,
to musiałam też takiego przelecieć.

1095
00:55:48,511 --> 00:55:50,138
Trzeba go najpierw znaleźć.

1096
00:55:50,221 --> 00:55:51,598
Powiem wam, gdzie są.

1097
00:55:51,681 --> 00:55:55,226
Wszyscy są w Westfield Shopping Center.

1098
00:55:56,186 --> 00:55:58,605
Idźcie tam się poszwendać.

1099
00:55:58,688 --> 00:56:00,690
Zaczepi was białas klasy średniej.

1100
00:56:00,774 --> 00:56:03,777
Zapytajcie o cokolwiek.
„Jaki to rozmiar?”, podejdą.

1101
00:56:03,860 --> 00:56:05,945
Więc podszedł do mnie facet.

1102
00:56:06,029 --> 00:56:08,198
- Cześć.
- Cześć.

1103
00:56:08,281 --> 00:56:10,408
Był bankierem inwestycyjnym.

1104
00:56:11,034 --> 00:56:12,452
Nie wiem, co to jest.

1105
00:56:13,703 --> 00:56:15,205
Ale wyczuwam pieniądze.

1106
00:56:15,789 --> 00:56:18,708
Chyba masz głowę do numerków,
więc masz mój numer.

1107
00:56:22,670 --> 00:56:25,882
Udało się.

1108
00:56:25,965 --> 00:56:28,968
Wzięłam jego numer, a on mój.
Rozmawiamy i mówi:

1109
00:56:29,052 --> 00:56:32,722
„Chcę cię jutro zabrać na randkę”.
Następny dzień to jutro.

1110
00:56:34,641 --> 00:56:36,518
Odebrał mnie sprzed domu.

1111
00:56:36,601 --> 00:56:39,979
Mam piękne mieszkanie w Chelsea,
w Londynie jestem dziana.

1112
00:56:40,063 --> 00:56:42,857
Zatrzymał się pod moim domem w

1113
00:56:43,525 --> 00:56:45,193
Ferrari!

1114
00:56:45,276 --> 00:56:48,530
Prawdziwym, nie w breloczku.

1115
00:56:48,613 --> 00:56:51,074
Nigdy nie widziałam prawdziwego Ferrari.

1116
00:56:51,157 --> 00:56:55,120
Podjeżdża w Ferrari,
opuszczone szyby, muzyka dudni…

1117
00:56:55,745 --> 00:56:58,164
W Ferrari, a moi sąsiedzi: „Kto to?”.

1118
00:56:58,248 --> 00:57:00,834
„Spieprzaj, to mój Uber”.

1119
00:57:01,459 --> 00:57:03,169
Nie twój interes.

1120
00:57:03,253 --> 00:57:08,341
Wychodzę: „O mój Boże, Ferrari!”.

1121
00:57:08,425 --> 00:57:10,927
Wsiadam i jeździmy.

1122
00:57:11,010 --> 00:57:13,138
Jest pięknie. Słońce świeci.

1123
00:57:13,221 --> 00:57:15,014
To najcieplejszy dzień w roku.

1124
00:57:15,098 --> 00:57:17,559
Jeździmy w Rari. Czerpię z życia.

1125
00:57:17,642 --> 00:57:20,311
Muzyka gra i czuję, jakbym grała w klipie.

1126
00:57:20,395 --> 00:57:21,229
Po prostu…

1127
00:57:36,244 --> 00:57:39,289
Za bardzo się podjarałam.
„London, zostaw bagażnik”.

1128
00:57:40,123 --> 00:57:42,041
Sorry, twerkowałam do bagażnika.

1129
00:57:42,125 --> 00:57:45,670
Przepraszam.
Wróciłam do samochodu i pytam.

1130
00:57:45,753 --> 00:57:50,675
- Gdzie jedziemy?
- Do Hyde Parku na piknik.

1131
00:57:50,758 --> 00:57:53,386
Hyde Park to piękny park w Londynie.

1132
00:57:53,470 --> 00:57:55,638
„Tak! Piknik w parku”.

1133
00:57:55,722 --> 00:57:58,266
„Najcieplejszy dzień, Ferrari. Dawaj”.

1134
00:57:58,349 --> 00:58:00,101
Jedzie do Central London.

1135
00:58:00,185 --> 00:58:03,313
Płaci za miejsce parkingowe
w Central London.

1136
00:58:03,855 --> 00:58:04,898
To drogie.

1137
00:58:04,981 --> 00:58:08,151
Płaci za parking.
Znajdujemy miejsce na parkingu.

1138
00:58:08,234 --> 00:58:10,737
Robi tak. To nie jego fiut. To mata.

1139
00:58:10,820 --> 00:58:14,365
Kładzie matę i stawia kosz piknikowy.

1140
00:58:14,449 --> 00:58:15,533
O mój Boże!

1141
00:58:15,617 --> 00:58:17,118
Otwiera kosz,

1142
00:58:17,202 --> 00:58:19,746
a w środku pełno drogiego jedzenia.

1143
00:58:19,829 --> 00:58:23,124
Powaga, jedzenie z Whole Foods.

1144
00:58:23,958 --> 00:58:27,587
Whole Foods. Jadłam truskawki
wcinane przez klasę średnią.

1145
00:58:27,670 --> 00:58:30,340
Jadłam ser
z białą dziewczyną o imieniu Brie.

1146
00:58:30,423 --> 00:58:31,508
Udało…

1147
00:58:32,717 --> 00:58:36,429
Udało mi się. Żyłam pełnią życia.

1148
00:58:36,513 --> 00:58:39,724
Jem ser Brie. „Życie lepsze być nie może”.

1149
00:58:39,807 --> 00:58:44,187
I myślałam jedynie o tym,
że chcę go zerżnąć w tym parku.

1150
00:58:44,687 --> 00:58:47,440
„Tylko tego chcę.
Chcę cię zerżnąć w parku”.

1151
00:58:47,524 --> 00:58:50,985
„Tylko nie mów nic głupiego,
bo chcę cię zerżnąć w parku”.

1152
00:58:51,069 --> 00:58:52,820
Myślę, jak go zerżnę.

1153
00:58:52,904 --> 00:58:54,572
Jaki kąt, Kama Sutra…

1154
00:58:54,656 --> 00:58:55,740
Myślę o tym.

1155
00:58:55,823 --> 00:58:58,660
On robi swoje, a ja myślę:
„Będzie cudownie”.

1156
00:58:58,743 --> 00:59:01,704
„Będziemy uprawiać seks,
najlepszy seks w parku”.

1157
00:59:02,330 --> 00:59:03,581
I nagle

1158
00:59:04,165 --> 00:59:05,124
czar prysł.

1159
00:59:06,209 --> 00:59:07,335
Zaczyna kichać.

1160
00:59:14,509 --> 00:59:15,885
Alergia to nie żart.

1161
00:59:16,386 --> 00:59:19,389
Dałem mu Claritin i mówię: „Zamknij się!”.

1162
00:59:19,472 --> 00:59:22,016
„Bierz Claritin i morda, psujesz klimat”.

1163
00:59:22,100 --> 00:59:23,309
Nadal kicha.

1164
00:59:24,561 --> 00:59:27,605
Mówię: „Wszystko dobrze, co jest?”.

1165
00:59:28,189 --> 00:59:29,649
Nadal kicha.

1166
00:59:29,732 --> 00:59:31,192
I nagle robi się blady.

1167
00:59:31,276 --> 00:59:33,695
Jest już biały, więc jeszcze bledszy.

1168
00:59:35,613 --> 00:59:37,282
Blednie.

1169
00:59:37,365 --> 00:59:39,117
Zaczyna się kołysać.

1170
00:59:39,200 --> 00:59:41,244
Jest zamroczony, jakby był chory.

1171
00:59:41,327 --> 00:59:43,663
Ręce mu się trzęsą, „Nic ci nie jest?”.

1172
00:59:43,746 --> 00:59:46,207
„Nic mi nie jest”, takim wysokim głosem.

1173
00:59:47,417 --> 00:59:48,835
„Wszystko gra”.

1174
00:59:48,918 --> 00:59:51,337
I nagle mówię: „Nie wyglądasz za dobrze”.

1175
00:59:51,421 --> 00:59:54,340
Wymiotuje na siebie i mdleje.

1176
00:59:55,425 --> 00:59:57,260
Tak. W czym rzecz.

1177
00:59:58,761 --> 00:59:59,762
Jestem czarna.

1178
01:00:00,388 --> 01:00:02,015
On, prawie martwym białym.

1179
01:00:02,557 --> 01:00:03,766
I jesteśmy w parku.

1180
01:00:04,726 --> 01:00:08,813
Widziałam film.
To się nie skończy dla mnie dobrze.

1181
01:00:08,896 --> 01:00:10,398
Naprawdę.

1182
01:00:10,481 --> 01:00:12,817
Więc mówię: „Obudź się!”.

1183
01:00:12,900 --> 01:00:17,405
Jest ledwo przytomny. „Boże, przepraszam”.

1184
01:00:17,488 --> 01:00:20,533
- Co ty, kurwa, wyprawiasz?
- Przepraszam.

1185
01:00:20,617 --> 01:00:22,619
Mówię: „Nie dam rady. Powodzenia”.

1186
01:00:22,702 --> 01:00:25,330
A on: „Nie, nie odchodź”.

1187
01:00:25,413 --> 01:00:28,124
„Jak mogę pomóc? Wezwać policję, karetkę?”

1188
01:00:28,207 --> 01:00:30,585
A on: „Nie, jeśli wezwiesz karetkę,

1189
01:00:30,668 --> 01:00:32,920
dowiedzą się w pracy i mnie wyleją”.

1190
01:00:33,004 --> 01:00:36,090
Mówię:
„Czego ode mnie chcesz? Co jest z tobą?”.

1191
01:00:36,174 --> 01:00:38,301
„Już dobrze”…

1192
01:00:39,177 --> 01:00:41,179
„Boże, już dobrze”.

1193
01:00:42,055 --> 01:00:45,099
„W porządku. Po prostu…

1194
01:00:45,183 --> 01:00:47,477
odstawiam metadon”.

1195
01:00:54,651 --> 01:00:55,652
Metadon

1196
01:00:56,653 --> 01:00:57,487
odstawia.

1197
01:00:58,071 --> 01:00:59,822
Nie jestem narkomanką.

1198
01:01:00,448 --> 01:01:02,950
Wącham tylko maść mentolową.

1199
01:01:06,537 --> 01:01:10,333
Więc nie wiedziałam,
co to znaczy odstawiać metadon.

1200
01:01:10,416 --> 01:01:11,292
Okazuje się,

1201
01:01:11,376 --> 01:01:15,713
że metadon podaje się ludziom
odstawiającym heroinę.

1202
01:01:16,255 --> 01:01:19,967
Znalazłam odstawiającego heroinę
bankiera inwestycyjnego.

1203
01:01:20,468 --> 01:01:22,470
I miałam go przelecieć w parku.

1204
01:01:23,471 --> 01:01:25,640
Czy to w ogóle możliwe?

1205
01:01:25,723 --> 01:01:27,934
Nie dam rady. Za wiele tego.

1206
01:01:28,017 --> 01:01:30,061
Nie chcę <i>Wilka z Wall Street.</i>

1207
01:01:30,144 --> 01:01:33,648
- Proszę, pomóż mi.
- Nie pomogę ci.

1208
01:01:33,731 --> 01:01:36,818
Nie umiałam mu pomóc.
Olałam lekcje z resuscytacji.

1209
01:01:36,901 --> 01:01:39,529
Nie umiałam położyć go
w bezpiecznej pozycji.

1210
01:01:39,612 --> 01:01:41,823
„Może na pieska?”, to potrafię.

1211
01:01:41,906 --> 01:01:43,783
„Siedzenie na twarzy?”

1212
01:01:43,866 --> 01:01:45,243
Mówi: „Pomóż mi”.

1213
01:01:45,827 --> 01:01:47,245
Co mogę zrobić?

1214
01:01:47,328 --> 01:01:49,288
„Musisz”…

1215
01:01:50,331 --> 01:01:53,126
„Musisz odwieźć mnie do domu”.

1216
01:01:56,129 --> 01:01:56,963
„Odwieźć…

1217
01:01:57,755 --> 01:01:58,631
Rari?”

1218
01:02:00,383 --> 01:02:03,386
- Tak, odwieziesz mnie?
- Grałam w Mario kart.

1219
01:02:04,637 --> 01:02:06,389
Da się zrobić.

1220
01:02:06,472 --> 01:02:09,600
„Mieszkam tylko 10 minut stąd, w Pimlico”.

1221
01:02:09,684 --> 01:02:13,479
„Odwieź mnie, proszę.
To zajmie tylko chwilę”.

1222
01:02:13,563 --> 01:02:14,939
To potrafię.

1223
01:02:15,022 --> 01:02:19,026
Wrzuciłam prawie martwego białego
do Ferrari.

1224
01:02:19,110 --> 01:02:21,320
Wsiadam do Ferrari i słuchajcie.

1225
01:02:21,404 --> 01:02:23,531
Wiem, spieszy się nam, to pilne,

1226
01:02:23,614 --> 01:02:25,575
ale jechałam możliwie najwolniej,

1227
01:02:25,658 --> 01:02:28,828
bo cipki muszą mnie zobaczyć w Ferrari.

1228
01:02:29,620 --> 01:02:30,455
Tak!

1229
01:02:31,205 --> 01:02:33,207
Zgadza się!

1230
01:02:33,291 --> 01:02:34,375
Udało mi się.

1231
01:02:34,459 --> 01:02:38,087
Wiozę prawie martwego białego,
ale jadę Rari.

1232
01:02:38,171 --> 01:02:40,381
Pojechałam na około przez korek.

1233
01:02:40,465 --> 01:02:44,051
Czułam się jak na paradzie. „Tak”.

1234
01:02:45,928 --> 01:02:48,014
Ignorujcie prawie martwego białasa.

1235
01:02:48,514 --> 01:02:49,807
„Jadę Rari”.

1236
01:02:50,516 --> 01:02:53,102
Jechałam pod jego dom
cztery i pół godziny.

1237
01:02:54,228 --> 01:02:55,646
Cztery i pół godziny.

1238
01:02:55,730 --> 01:03:00,151
Zatrzymujemy się przed jego domem.
Pomagam mu iść, wchodzi po schodach

1239
01:03:00,234 --> 01:03:03,154
i jego dom jest cudny.
Siedem milionów z palcem.

1240
01:03:03,237 --> 01:03:05,865
Widać kasę. Chodzę po domu.

1241
01:03:05,948 --> 01:03:08,534
Szlag! Jeśli umrze,
może zostawił testament?

1242
01:03:08,618 --> 01:03:12,622
Łapiecie? Może coś z tego będzie.

1243
01:03:12,705 --> 01:03:16,000
Wchodzi do łazienki, zamyka drzwi.
Stoję na zewnątrz

1244
01:03:16,083 --> 01:03:18,002
i próbuję nic nie ukraść.

1245
01:03:18,878 --> 01:03:22,924
Siedzi w łazience 5 minut.
Wychodzi, jakby nic się nie stało.

1246
01:03:23,007 --> 01:03:24,133
Wychodzi i…

1247
01:03:29,639 --> 01:03:30,765
„Jesteś wyjątkowa”.

1248
01:03:32,183 --> 01:03:33,559
Mówię: „Co to ma być?”.

1249
01:03:33,643 --> 01:03:36,062
„Wyjątkowa. Przepraszam za ten wypadek”.

1250
01:03:36,145 --> 01:03:36,979
Wypadek?

1251
01:03:37,730 --> 01:03:39,774
Wypadek? Prawie byłam w <i>Cops.</i>

1252
01:03:39,857 --> 01:03:41,317
Co nazywasz wypadkiem?

1253
01:03:41,400 --> 01:03:44,111
- Uspokój się.
- Nie uspokoję się.

1254
01:03:44,195 --> 01:03:46,364
W jednej chwili jadłam Brie,

1255
01:03:46,447 --> 01:03:48,825
a nagle wiozę cię półżywego do domu.

1256
01:03:48,908 --> 01:03:51,202
Żyjesz. Świetnie. Co jest, kurna?

1257
01:03:51,285 --> 01:03:53,454
Mówi: „Uspokój się, przesadzasz”.

1258
01:03:56,415 --> 01:03:57,250
Przesadzam.

1259
01:03:58,584 --> 01:04:01,337
Potem powiedział:
„Na czym to stanęliśmy?”.

1260
01:04:01,420 --> 01:04:03,256
I zaczyna całować moją szyję.

1261
01:04:04,048 --> 01:04:05,675
Moja pochwa opuściła ciało.

1262
01:04:08,803 --> 01:04:09,679
Opuściła.

1263
01:04:10,555 --> 01:04:15,351
Przeżywałam doświadczenie poza ciałem.
Poza ciałem. „O mój Boże”.

1264
01:04:15,977 --> 01:04:19,522
Po tym wszystkim gościu wciąż myśli,
że może mnie przelecieć.

1265
01:04:20,106 --> 01:04:23,192
Muszę myśleć trzeźwo
przy jego pewności siebie.

1266
01:04:23,276 --> 01:04:25,903
O mój Boże.

1267
01:04:26,445 --> 01:04:27,530
I myślę sobie.

1268
01:04:28,197 --> 01:04:30,032
„Dobra”.

1269
01:04:30,741 --> 01:04:32,952
Może masz 31 lat i jesteś singielką.

1270
01:04:33,035 --> 01:04:35,538
Ale przynajmniej
nie jesteś tym przegrywem.

1271
01:04:35,621 --> 01:04:39,417
I jeśli on może rwać laski,
to nie ty jesteś problemem.

1272
01:04:39,959 --> 01:04:42,169
I może myśli, że przesadzasz,

1273
01:04:42,253 --> 01:04:46,674
ale skoro tak,
to znaczy, że nie jest cię wart.

1274
01:04:47,216 --> 01:04:48,050
Prawda?

1275
01:04:51,262 --> 01:04:52,221
Panie…

1276
01:04:54,056 --> 01:04:57,184
Panie, odkryłam nowy horyzont.

1277
01:04:58,311 --> 01:04:59,937
Horyzont, jasne?

1278
01:05:00,021 --> 01:05:03,941
Po raz pierwszy w życiu
nie chciałam go przelecieć.

1279
01:05:04,025 --> 01:05:06,903
Miałam otwarty umysł,
ale zamkniętą pochwę.

1280
01:05:06,986 --> 01:05:10,573
Nie chciałam go zerżnąć.
Czułam się dobrze. „Tak mi lepiej”.

1281
01:05:10,656 --> 01:05:12,450
„Jestem królową, po co mi to?”

1282
01:05:12,533 --> 01:05:16,871
„Jestem London Hughes i poradzę sobie
z moją samotną dupą. Dam radę”.

1283
01:05:16,954 --> 01:05:18,247
Byłam gotowa uciec.

1284
01:05:18,331 --> 01:05:20,666
Nie podejrzewał, że mam objawienie.

1285
01:05:20,750 --> 01:05:23,169
Nadal brandzlował się na mojej nodze.

1286
01:05:23,252 --> 01:05:26,088
Brandzlował się
jak Louis C.K. w zielonym pokoju.

1287
01:05:26,756 --> 01:05:28,883
Walił sobie na mojej nodze.

1288
01:05:28,966 --> 01:05:30,885
Nie wiedział, że mam objawienie.

1289
01:05:30,968 --> 01:05:33,471
Wyzwoliłam się z jego uścisku. Chuj z tym!

1290
01:05:33,554 --> 01:05:35,640
Wypadłam z jego domu z całą siłą

1291
01:05:35,723 --> 01:05:37,600
tysiąca Destiny’s Child.

1292
01:05:38,351 --> 01:05:40,311
On wybiega: „Nie pieprzymy się?”.

1293
01:05:40,394 --> 01:05:42,396
Nie.

1294
01:05:43,648 --> 01:05:47,193
„To choć pozwól mi dać sobie
pieniądze na taksówkę do domu”.

1295
01:05:47,276 --> 01:05:48,194
Dobra.

1296
01:05:49,153 --> 01:05:53,908
Dał mi 300 funtów na taksówkę
10 minut od mojego domu w Chelsea.

1297
01:05:53,991 --> 01:05:55,159
Panie i panowie,

1298
01:05:55,701 --> 01:05:57,203
popatrzyłam na pieniądze

1299
01:05:58,204 --> 01:06:01,040
i zrobiłam to, co każda szanująca się

1300
01:06:01,123 --> 01:06:05,586
femini-ikona, królowa komedii
o imieniu London Hughes by zrobiła.

1301
01:06:06,420 --> 01:06:08,923
Siadłam mu na twarzy i kupiłam nowe buty.

1302
01:06:09,006 --> 01:06:11,008
Dziękuję!

1303
01:06:13,427 --> 01:06:14,762
O mój Boże!

1304
01:06:15,262 --> 01:06:17,181
Dziękuję wam bardzo.

1305
01:06:18,474 --> 01:06:20,601
To był program <i>Złapać fiuta.</i>

1306
01:06:21,727 --> 01:06:22,770
Dziękuję.

1307
01:06:22,853 --> 01:06:26,232
Dodam tylko, że byliście fantastyczni.

1308
01:06:26,315 --> 01:06:28,943
Wszystko, co powiedziałam, to 100% prawda.

1309
01:06:29,026 --> 01:06:31,487
Faceci, oglądaliście
i nadal chcecie mnie zerżnąć?

1310
01:06:31,570 --> 01:06:32,488
Wbijać na DMa.

1311
01:06:32,571 --> 01:06:34,532
Próbuję złapać fiuta.

1312
01:06:34,615 --> 01:06:35,574
Dziękuję!

1313
01:06:39,662 --> 01:06:40,496
Umieram!

1314
01:06:44,875 --> 01:06:45,710
Dziękuję!

1315
01:06:47,878 --> 01:06:49,213
Jesteście wyjątkowi.

1316
01:06:49,714 --> 01:06:50,673
Dziękuję.

1317
01:06:53,801 --> 01:06:55,761
Siedzenie na twarzach.

1318
01:06:58,973 --> 01:07:00,474
Dziękuję bardzo!

1319
01:07:01,183 --> 01:07:02,685
Nie przestawaj!

1320
01:07:09,567 --> 01:07:10,776
Kurwa mać!

1321
01:07:14,864 --> 01:07:15,948
London?

1322
01:07:37,011 --> 01:07:38,929
POZDRO DLA PARTNERÓW Z ŁÓŻKA:

1323
01:07:52,777 --> 01:07:54,570
{\an8}Napisy: Paweł Zatryb



