1
00:00:02,000 --> 00:00:07,000
Downloaded from
YTS.MX

2
00:00:07,041 --> 00:00:10,791
NETFLIX PRZEDSTAWIA

3
00:00:08,000 --> 00:00:13,000
Official YIFY movies site:
YTS.MX

4
00:00:32,666 --> 00:00:35,458
NOWY JORK, 1968

5
00:01:15,875 --> 00:01:17,375
Co jest?

6
00:01:19,916 --> 00:01:21,000
Dupek!

7
00:01:55,083 --> 00:01:56,375
Wybaczy pan.

8
00:02:49,583 --> 00:02:52,291
TYLKO DLA DOROSŁYCH

9
00:03:54,625 --> 00:03:55,583
Już idę!

10
00:03:57,875 --> 00:03:59,000
Kurka.

11
00:03:59,083 --> 00:04:01,500
Chwileczkę.

12
00:04:01,583 --> 00:04:05,125
Halo. Szlag. Boże!

13
00:04:10,583 --> 00:04:13,166
Halo! Rany boskie!

14
00:04:13,250 --> 00:04:16,500
Co byś polecił
na napad katatonii na parkingu?

15
00:04:16,583 --> 00:04:18,708
Nie… Spytaj lekarza.

16
00:04:18,791 --> 00:04:20,875
<i>Dlatego dzwonię. Odwołał wizytę.</i>

17
00:04:20,958 --> 00:04:22,208
Mogę wpaść?

18
00:04:22,291 --> 00:04:24,416
Jesteś o półtora dnia za wcześnie.

19
00:04:24,500 --> 00:04:27,375
<i>- To co mam robić?</i>
- Dopiero wróciłem.

20
00:04:27,458 --> 00:04:28,916
Czemu kutas odwołał?

21
00:04:29,000 --> 00:04:32,791
- Mówił, że źle z nim.
- <i>Powiedz mu, że z tobą jeszcze gorzej.</i>

22
00:04:32,875 --> 00:04:34,083
On to wie.

23
00:04:34,750 --> 00:04:37,458
Dobra, przyjdź, ale przynieś worek lodu.

24
00:04:37,541 --> 00:04:39,375
<i>Nie obarczaj mnie obowiązkami.</i>

25
00:04:39,458 --> 00:04:43,083
W tym momencie ogarnę
jedynie trasę do twojego mieszkania.

26
00:04:43,166 --> 00:04:46,083
<i>Jeśli chcesz zimne martini,</i>
<i>to ogarnij lód.</i>

27
00:04:46,166 --> 00:04:48,333
- Załatwione.
- Byle szybko.

28
00:05:07,791 --> 00:05:09,500
Muszę lecieć.

29
00:05:13,333 --> 00:05:15,833
Pogawędka ze starym kumplem.

30
00:05:22,125 --> 00:05:23,000
No co?

31
00:05:28,250 --> 00:05:29,958
Róg Dziesiątej i Broadway.

32
00:06:13,958 --> 00:06:17,250
Idę! Rany boskie.

33
00:06:22,500 --> 00:06:25,583
- Jak tu wszedłeś?
- Drzwi na dole były otwarte.

34
00:06:25,666 --> 00:06:28,416
- Chcesz drinka?
- Najpierw prysznic.

35
00:06:29,166 --> 00:06:31,125
Niech wreszcie coś mi się uda.

36
00:06:32,000 --> 00:06:35,083
Chcę się odprężyć i móc się czymś cieszyć.

37
00:06:46,250 --> 00:06:48,125
Złapałeś doła przez doktorka?

38
00:06:48,208 --> 00:06:52,166
Skądże. Już wcześniej miałem depresję.

39
00:06:52,250 --> 00:06:53,583
To ci poprawi humor.

40
00:06:53,666 --> 00:06:59,125
Nakupiłem dziś mnóstwo różności. Patrz.

41
00:06:59,958 --> 00:07:02,375
- Mydło sandałowe.
- Już mi lepiej.

42
00:07:02,958 --> 00:07:04,208
Co tam jeszcze?

43
00:07:04,291 --> 00:07:05,916
Twoja osobista szczoteczka,

44
00:07:06,000 --> 00:07:08,125
bo mam dość tego, że używasz mojej.

45
00:07:08,208 --> 00:07:11,458
- Wzajemnie.
- Kto wie, co wkładasz do buzi.

46
00:07:12,666 --> 00:07:15,333
Mam też dla ciebie
coś o nazwie „Kontrola”.

47
00:07:15,416 --> 00:07:20,375
Nie piszą, że to „lakier do włosów”,
tylko „Kontrola” i że to „dla mężczyzn”

48
00:07:20,458 --> 00:07:23,416
jakieś 37 razy na całej puszce.

49
00:07:23,500 --> 00:07:28,458
- Żeby nie zrażać prawdziwych mężczyzn.
- Jak by tego nie zwać, to lakier.

50
00:07:28,541 --> 00:07:30,250
Masz tu własną półkę

51
00:07:30,333 --> 00:07:33,458
pod tytułem
„Ablucje sobotniej nocy Donalda”.

52
00:07:40,041 --> 00:07:41,500
Zostajesz na noc?

53
00:07:42,791 --> 00:07:45,541
Nie, wracam do siebie.

54
00:07:45,625 --> 00:07:48,791
Nosi mnie,
gdy jestem w tym mieście zbyt długo.

55
00:07:48,875 --> 00:07:52,583
Kutas nie mógł odwołać spotkania?
Miałeś tu jechać na marne?

56
00:07:52,666 --> 00:07:54,333
Czemu nazywasz go kutasem?

57
00:07:54,416 --> 00:07:55,500
Jaki terapeuta

58
00:07:55,583 --> 00:07:58,625
umawia się z pacjentem
na dwie godziny w sobotę?

59
00:07:58,708 --> 00:08:01,500
Woli mieć wolne poniedziałki.

60
00:08:01,583 --> 00:08:04,458
I pracować do późna w soboty?

61
00:08:04,541 --> 00:08:07,250
To psychiatra czy fryzjer?

62
00:08:07,333 --> 00:08:08,666
Jedno i drugie.

63
00:08:08,750 --> 00:08:11,083
Wyczesuje mi myśli.

64
00:08:11,166 --> 00:08:15,416
Zresztą musiałem przyjechać
na imprezę urodzinową.

65
00:08:15,500 --> 00:08:17,333
Musiałeś mi przypomnieć?

66
00:08:17,416 --> 00:08:19,625
Nie mam nastroju

67
00:08:19,708 --> 00:08:22,750
na pięciu gejów zawodzących „Sto lat”.

68
00:08:22,833 --> 00:08:25,791
- Kto przychodzi?
- Chyba znasz ich wszystkich.

69
00:08:25,875 --> 00:08:29,833
Te same wycieruchy co zwykle.

70
00:08:30,500 --> 00:08:31,500
W sumie wiesz co?

71
00:08:31,583 --> 00:08:34,416
Będzie nas siedmioro
łącznie z Haroldem i nami.

72
00:08:34,500 --> 00:08:37,083
Jestem zawodzącym gejem czy wycieruchem?

73
00:08:37,166 --> 00:08:38,500
Wybacz.

74
00:08:38,583 --> 00:08:42,750
Sześć zawodzących i wytartych gejów
i jeden gej z rozterkami.

75
00:08:43,833 --> 00:08:47,583
Zaraz sobie pójdę. Jeszcze tylko jedno.

76
00:08:47,666 --> 00:08:50,125
Operacja plastyczna? Tak wcześnie?

77
00:08:50,208 --> 00:08:53,208
Sipa. Przez francuskie „C” z ogonkiem.

78
00:08:53,791 --> 00:08:57,083
Czeszę włosy po raz 37.

79
00:08:57,166 --> 00:08:59,041
Lub co z nich zostało.

80
00:08:59,125 --> 00:09:03,208
Nie przesadzam.
Dosłownie wszystkie mi wypadają.

81
00:09:03,291 --> 00:09:05,625
Nie panikuj. Masz pełno włosów.

82
00:09:05,708 --> 00:09:09,916
Nie. To, co widzisz,
to mistrzowska szarlataneria.

83
00:09:10,000 --> 00:09:12,166
Zakola mam aż dotąd.

84
00:09:12,833 --> 00:09:15,375
To tylko wymuszona zaczeska.

85
00:09:16,125 --> 00:09:16,958
Patrz.

86
00:09:18,583 --> 00:09:19,958
Kiepsko, co?

87
00:09:20,916 --> 00:09:22,333
Nie najlepiej.

88
00:09:26,166 --> 00:09:27,750
Uroki starości.

89
00:09:28,958 --> 00:09:34,625
No cóż, zaletą masturbacji jest to,
że nie musisz przejmować się wyglądem.

90
00:09:36,291 --> 00:09:40,375
Jaki masz powód do depresji?
Poza tym co zwykle.

91
00:09:41,791 --> 00:09:43,708
Nie chcę o tym mówić.

92
00:09:43,791 --> 00:09:46,375
Jeśli mi nie powiesz,

93
00:09:46,458 --> 00:09:48,833
to nici z głębokiej konwersacji.

94
00:09:48,916 --> 00:09:51,541
I z serdecznej, prawdziwej przyjaźni.

95
00:09:51,625 --> 00:09:52,833
Pałuj się.

96
00:09:53,625 --> 00:09:58,125
Po prostu dotarło dziś do mnie,
że wychowano mnie na nieudacznika.

97
00:09:58,208 --> 00:09:59,500
Wpojono mi to.

98
00:09:59,583 --> 00:10:03,041
Chryste. Twój terapeuta pewnie ma dość

99
00:10:03,125 --> 00:10:06,375
wysłuchiwania o tym,
jak rodzice zrobili z ciebie geja.

100
00:10:06,458 --> 00:10:08,708
To nie wszystko.

101
00:10:08,791 --> 00:10:12,833
Wreszcie dostrzegłem
dodatkowe elementy rodzinnej układanki.

102
00:10:12,916 --> 00:10:16,250
Moja neurotyczna skłonność do porażki.

103
00:10:17,500 --> 00:10:21,250
Evelyn najbardziej kochała mnie,
gdy coś mi się nie powiodło.

104
00:10:22,208 --> 00:10:25,291
Bo wymagający perfekcji Walt
był mną zawiedziony.

105
00:10:26,125 --> 00:10:28,333
Umyślnie przegrywałem, by mnie kochano.

106
00:10:32,375 --> 00:10:34,875
Uczucie porażki jest mi znajome,

107
00:10:34,958 --> 00:10:36,583
bo wyniosłem to z domu.

108
00:10:37,875 --> 00:10:38,833
Nie.

109
00:10:45,833 --> 00:10:49,375
Jest coś nudniejszego
niż gej udający Judy Garland?

110
00:10:49,458 --> 00:10:51,750
Gej udający Bette Davis.

111
00:10:52,750 --> 00:10:53,916
Skąd go masz?

112
00:10:54,000 --> 00:10:57,458
Z uroczego butiku Hermès
na prawym brzegu Sekwany.

113
00:10:57,541 --> 00:10:58,833
Ja tyram jak wół

114
00:10:58,916 --> 00:11:02,000
za marne 45 $ na tydzień,
szorując podłogi,

115
00:11:02,083 --> 00:11:05,916
a ty paradujesz po nich
w kaszmirowych swetrach.

116
00:11:06,000 --> 00:11:07,875
Ten na podłodze jest z wikunii.

117
00:11:08,666 --> 00:11:09,875
Raczy pan wybaczyć.

118
00:11:09,958 --> 00:11:11,833
Możesz zmienić pracę.

119
00:11:11,916 --> 00:11:15,000
Nikt ci nie każe robić za sprzątaczkę.

120
00:11:15,083 --> 00:11:17,041
To twoja, że tak powiem, neuroza.

121
00:11:17,125 --> 00:11:19,500
A myślałem, że jestem do tego stworzony.

122
00:11:19,583 --> 00:11:24,291
Zresztą to, że noszę drogie ciuchy,
nie znaczy, że za nie zapłaciłem.

123
00:11:25,250 --> 00:11:27,708
To twoja, że tak powiem, neuroza.

124
00:11:28,333 --> 00:11:31,625
Choć otoczka srebrnego ekranu
nadaje jej pewien styl.

125
00:11:32,250 --> 00:11:37,000
Trwonienie zasiłku w Joe Allen
wymaga fantazji.

126
00:11:37,791 --> 00:11:40,916
Jaka w tym frajda, gdy toniesz w długach?

127
00:11:41,000 --> 00:11:42,416
Geniuszu wymaga jedynie

128
00:11:42,500 --> 00:11:45,833
wynajdywanie sposobów
na uniknięcie komorników.

129
00:11:46,333 --> 00:11:48,000
Cóż, jak się zastanowić,

130
00:11:48,708 --> 00:11:50,750
tacy jak ty psują gejom renomę.

131
00:11:51,500 --> 00:11:54,625
Za to ty, Donaldzie,
przynosisz nam chwałę.

132
00:11:54,708 --> 00:11:58,958
Solidny, pracowity pomywacz,
który sam za wszystko płaci

133
00:11:59,041 --> 00:12:00,583
i nie ma u nikogo długów.

134
00:12:00,666 --> 00:12:02,375
Wzorowy gej.

135
00:12:03,291 --> 00:12:04,833
Myślisz, że to frajda

136
00:12:04,916 --> 00:12:11,250
latać z Beverly Hills do Rzymu,
Acapulco czy Amsterdamu,

137
00:12:11,333 --> 00:12:13,541
podrywać kochanków na jedną noc

138
00:12:13,625 --> 00:12:16,083
i przy okazji zwijać ciuchy na miarę?

139
00:12:16,708 --> 00:12:20,125
To coś ci powiem.
Tyle przebytych kilometrów,

140
00:12:20,958 --> 00:12:25,000
a szczęśliwy umiem być
tylko w cholernym samolocie.

141
00:12:26,416 --> 00:12:28,375
Biegnij, nabijaj.

142
00:12:28,458 --> 00:12:32,541
Biegnij, kup, pożycz, zarób, wydaj.

143
00:12:32,625 --> 00:12:35,708
Biegnij, marnuj, żebrz.

144
00:12:35,791 --> 00:12:39,916
Biegnij, biegnij. Trwoń…

145
00:12:40,750 --> 00:12:41,833
trwoń.

146
00:12:43,166 --> 00:12:44,333
I po co to?

147
00:12:53,500 --> 00:12:54,958
<i>Finis.</i> Oklaski.

148
00:12:59,791 --> 00:13:02,000
Nie. Nie trzeba.

149
00:13:02,083 --> 00:13:03,208
No już.

150
00:13:07,125 --> 00:13:10,250
Nie ma nic lepszego
niż się nad sobą poużalać.

151
00:13:10,333 --> 00:13:11,333
Nie ma.

152
00:13:17,916 --> 00:13:20,666
Uwielbiam tani sentymentalizm.

153
00:13:57,375 --> 00:13:59,041
Kulisy <i>Zabawnej dziewczyny.</i>

154
00:13:59,125 --> 00:14:02,041
<i>- Cześć, tu Alan.</i>
- Alan?

155
00:14:02,125 --> 00:14:03,291
<i>O Boże.</i>

156
00:14:04,416 --> 00:14:08,000
Nie wierzę. Jak się masz? Gdzie jesteś?

157
00:14:08,083 --> 00:14:11,083
Przyjechałem… w interesach.

158
00:14:11,166 --> 00:14:13,041
Co porabiasz wieczorem?

159
00:14:13,875 --> 00:14:16,833
Jestem zajęty. Dziś mi nie pasuje.

160
00:14:16,916 --> 00:14:20,625
Mnie też, ale mógłbym wpaść na drinka.

161
00:14:21,833 --> 00:14:23,125
Teraz?

162
00:14:24,208 --> 00:14:26,500
Posłuchaj, mój drogi.

163
00:14:26,583 --> 00:14:29,666
Wyprawiam znajomemu urodziny,
przyjdzie parę osób.

164
00:14:30,375 --> 00:14:33,083
Wybacz, że cię nie zapraszam, ale…

165
00:14:33,958 --> 00:14:36,208
To by nie miało sensu.

166
00:14:36,291 --> 00:14:38,583
Głupio byłoby spotkać się tylko

167
00:14:38,666 --> 00:14:40,416
<i>- na dziesięć minut.</i>
- Proszę.

168
00:14:42,666 --> 00:14:43,583
Alan?

169
00:14:44,666 --> 00:14:46,333
<i>- Mickey?</i>
- Alan…

170
00:14:48,041 --> 00:14:48,875
O co chodzi?

171
00:14:48,958 --> 00:14:50,916
Muszę cię zobaczyć. To pilne.

172
00:14:54,500 --> 00:14:56,041
W porządku, wpadaj.

173
00:14:56,708 --> 00:14:58,000
Nie ma sprawy.

174
00:14:58,083 --> 00:15:00,458
Wpadnij na szybkiego drinka,

175
00:15:00,541 --> 00:15:03,041
<i>- byle prędko.</i>
- Tam, gdzie zawsze?

176
00:15:03,125 --> 00:15:04,958
- Tak.
<i>- Dobra.</i>

177
00:15:10,916 --> 00:15:12,000
I jak?

178
00:15:13,541 --> 00:15:14,541
Oszałamiam?

179
00:15:14,625 --> 00:15:16,166
Absolutnie.

180
00:15:16,708 --> 00:15:19,333
Wyglądasz okropnie,
ale jestem oszołomiony.

181
00:15:19,416 --> 00:15:22,583
Kąsasz jak przysłowiowa osa.
Gdzie mój drink?

182
00:15:22,666 --> 00:15:25,583
Nie zdążyłem.
Zadzwonił stary kumpel z akademika.

183
00:15:25,666 --> 00:15:27,791
- Alan jak-mu-tam?
- McCarthy.

184
00:15:27,875 --> 00:15:30,500
Przyjechał z Waszyngtonu w interesach

185
00:15:30,583 --> 00:15:31,833
i właśnie tu zmierza.

186
00:15:31,916 --> 00:15:34,291
Oby znał słowa urodzinowej przyśpiewki.

187
00:15:34,375 --> 00:15:37,916
Słuchaj, dupku. Co mam robić? To hetero.

188
00:15:38,500 --> 00:15:41,583
Co sobie pomyśli
o tym osobliwym zgromadzeniu?

189
00:15:41,666 --> 00:15:43,250
Chryste, jakie to dobre.

190
00:15:43,333 --> 00:15:45,958
Podczas rozmowy całkiem się załamał.

191
00:15:46,041 --> 00:15:48,916
Rozpłakał się, a to nie w jego stylu.

192
00:15:49,000 --> 00:15:51,125
Nerwy nie puściłyby mu

193
00:15:51,208 --> 00:15:53,541
nawet podczas katastrofy lotniczej.

194
00:15:53,625 --> 00:15:55,125
Co mam robić?

195
00:15:55,208 --> 00:15:57,791
Wstydzisz się swoich przyjaciół?

196
00:15:57,875 --> 00:16:02,208
Donaldzie, wstyd mi jedynie za ciebie.

197
00:16:02,291 --> 00:16:06,250
Niektórzy mają inne standardy niż ty i ja.

198
00:16:06,333 --> 00:16:08,541
Jeśli nie weźmiemy tego pod uwagę,

199
00:16:08,625 --> 00:16:12,375
to będą brać nas za zacofanych,
tak jak my ich.

200
00:16:12,458 --> 00:16:14,958
Wiesz co? Masz trzeźwe spojrzenie.

201
00:16:15,041 --> 00:16:16,791
Dzięki. Pierdol się.

202
00:16:19,708 --> 00:16:21,000
Skosztujesz kraba?

203
00:16:21,875 --> 00:16:23,125
Nie, dziękuję.

204
00:16:23,208 --> 00:16:26,500
Jak mogłeś przyjaźnić się
z takim nudziarzem?

205
00:16:26,583 --> 00:16:29,458
Możesz nie wierzyć, ale swego czasu

206
00:16:29,541 --> 00:16:32,708
nie obwieszczałem wszem wobec,
że jestem pedałem.

207
00:16:34,166 --> 00:16:37,708
Chyba zanim wynaleźli mowę.

208
00:16:37,791 --> 00:16:41,791
Daruj sobie.
Ujawniłem się dopiero po studiach.

209
00:16:41,875 --> 00:16:44,291
A mnie się wydaje, że spiknęliśmy się

210
00:16:44,375 --> 00:16:48,208
w gejowskim barze na Trzeciej Alei,
gdy byłeś na trzecim roku.

211
00:16:48,291 --> 00:16:49,333
Cipa.

212
00:16:49,416 --> 00:16:50,791
Wreszcie to usłyszałem.

213
00:17:13,458 --> 00:17:14,583
Nie czekaj na mnie.

214
00:17:18,333 --> 00:17:19,875
Cześć, ślicznotko.

215
00:17:20,625 --> 00:17:22,791
- Wyglądasz uroczo.
- Niezmiennie.

216
00:17:22,875 --> 00:17:24,375
- Cześć, Emory.
- Cześć.

217
00:17:25,208 --> 00:17:28,208
Przykro mi, że tak was rozdzieliłem.

218
00:17:28,291 --> 00:17:29,750
A nam nie.

219
00:17:32,208 --> 00:17:33,750
Zapowiada się ubaw.

220
00:17:35,916 --> 00:17:37,250
No super.

221
00:17:37,333 --> 00:17:39,416
Tylko deszczu nam brakowało.

222
00:17:39,500 --> 00:17:41,875
- Dolać ci wody sodowej?
- Co?

223
00:17:41,958 --> 00:17:43,833
Pijesz samą sodówkę.

224
00:17:43,916 --> 00:17:46,208
Obserwuję cię od paru sobót.

225
00:17:46,291 --> 00:17:48,041
Rzuciłeś alkohol, prawda?

226
00:17:48,125 --> 00:17:49,083
I papierosy.

227
00:17:49,166 --> 00:17:50,791
- Dawno?
- Pięć tygodni temu.

228
00:17:50,875 --> 00:17:53,000
- Wspaniale.
- Odnalazłem Boga.

229
00:17:53,083 --> 00:17:55,541
- Tym bardziej.
- Bóg nie żyje?

230
00:17:55,625 --> 00:17:59,000
Łatwo było poznać, że jesteś nawalony.

231
00:17:59,083 --> 00:18:00,708
Nabierałem wrogości.

232
00:18:02,291 --> 00:18:04,625
Co cię nakłoniło? Terapeuta?

233
00:18:05,958 --> 00:18:08,041
W dużej mierze.

234
00:18:08,125 --> 00:18:11,625
Głównie chciałem uniknąć
wyrzutów dnia następnego.

235
00:18:11,708 --> 00:18:12,833
Czego?

236
00:18:12,916 --> 00:18:17,666
Wyrzutów. Lęków.
Niewyobrażalnego poczucia winy.

237
00:18:18,208 --> 00:18:21,958
Otwierasz rano oczy i myślisz:
„O Boże! Co ja narobiłem?”.

238
00:18:22,041 --> 00:18:23,166
Wiem coś o tym.

239
00:18:23,250 --> 00:18:26,666
A potem z udręką wyczekujesz lunchu

240
00:18:26,750 --> 00:18:30,250
i podwójnej Bloody Mary,
o ile nie wypiłeś jej wcześniej.

241
00:18:30,333 --> 00:18:34,208
I znowu się zaprawiłeś
i przez resztę dnia jesteś do niczego.

242
00:18:34,291 --> 00:18:36,625
Czekasz, aż przyjdzie pora na koktajl,

243
00:18:36,708 --> 00:18:39,666
by stawić czoła temu,
co przyniesie wieczór,

244
00:18:39,750 --> 00:18:41,625
oby kolejnej balandze.

245
00:18:41,708 --> 00:18:45,375
Tak właśnie toczy się to błędne koło.

246
00:18:46,333 --> 00:18:49,500
Kręciłem się na tej karuzeli
wystarczająco długo.

247
00:18:49,583 --> 00:18:53,583
Musiałem wysiąść
albo dać się zabić sile odśrodkowej.

248
00:18:55,708 --> 00:18:58,208
Kumpel ze studiów już tu jest.

249
00:18:58,708 --> 00:18:59,916
Posłuchaj.

250
00:19:00,000 --> 00:19:03,833
Nie rób mi wykładu
na temat odpowiedniego zachowania.

251
00:19:03,916 --> 00:19:08,041
Będę siedział z rozstawionymi nogami
i przemawiał niskim głosem.

252
00:19:08,125 --> 00:19:11,416
Jesteś certyfikowaną cipą.

253
00:19:18,625 --> 00:19:20,458
Uwaga. To nalot.

254
00:19:20,541 --> 00:19:22,833
Jesteście aresztowani.

255
00:19:24,041 --> 00:19:26,833
Cześć. Hanka-Zapiekanka.
Nie pytaj, kochana.

256
00:19:26,916 --> 00:19:29,625
Cześć, Emory. Wejdź. Zanieś to do kuchni.

257
00:19:30,375 --> 00:19:32,708
- Hank. Larry.
- Cóż to za ptaszyna?

258
00:19:32,791 --> 00:19:36,541
Gdzie się podziewała,
skrywając swe klasyczne oblicze?

259
00:19:36,625 --> 00:19:38,208
Wyniosłem się z miasta.

260
00:19:38,291 --> 00:19:40,541
Dajcie to. Emory, gdzie twój prezent?

261
00:19:40,625 --> 00:19:42,208
Przybędzie później.

262
00:19:43,000 --> 00:19:43,833
Larry.

263
00:19:45,125 --> 00:19:47,625
Larry!

264
00:19:47,708 --> 00:19:49,708
- Co?
- Daj prezent Michaelowi.

265
00:19:51,041 --> 00:19:51,875
Proszę.

266
00:19:52,833 --> 00:19:55,166
Usłyszałaby cię moja mama w Filadelfii.

267
00:19:55,250 --> 00:19:57,000
- Stałeś jak wmurowany.
- Tak?

268
00:19:57,083 --> 00:20:00,208
- Znacie Donalda?
- Tak. Miło cię widzieć.

269
00:20:00,291 --> 00:20:01,708
- Cześć.
- Miło mi.

270
00:20:01,791 --> 00:20:03,791
Myślałem, że się znacie.

271
00:20:03,875 --> 00:20:06,791
Nie to że się znamy, ale…

272
00:20:07,750 --> 00:20:09,000
- Cześć.
- Cześć.

273
00:20:10,791 --> 00:20:11,791
Ale co?

274
00:20:13,416 --> 00:20:14,875
Ale już się spotkaliśmy.

275
00:20:15,625 --> 00:20:18,708
- Podejrzane.
- Nie znacie się, ale się spotkaliście.

276
00:20:18,791 --> 00:20:19,958
Źle się wyraziłem?

277
00:20:20,041 --> 00:20:21,833
Szykuje się pierwsza kłótnia.

278
00:20:21,916 --> 00:20:23,666
Od kiedy wysiedliśmy z taksy.

279
00:20:23,750 --> 00:20:25,083
Skąd ta przybłęda?

280
00:20:25,166 --> 00:20:27,708
Stała na ulicy, oparta o latarnię.

281
00:20:27,791 --> 00:20:29,250
Z orchideą za uchem

282
00:20:29,333 --> 00:20:31,625
i z przerysowaną szminką.

283
00:20:32,708 --> 00:20:35,291
- Jak Maria Montez.
- Proszę cię.

284
00:20:35,375 --> 00:20:38,333
Odczep się od Marii.
Dobra była z niej kobieta.

285
00:20:38,416 --> 00:20:39,916
Chwila. Posłuchajcie.

286
00:20:40,750 --> 00:20:42,916
Przyjechał mój dawny znajomy

287
00:20:43,000 --> 00:20:45,750
i w drodze na kolację
wpadnie tu na drinka,

288
00:20:45,833 --> 00:20:47,333
ale to hetero, więc…

289
00:20:47,416 --> 00:20:51,041
Hetero? Jeśli wiem, o kim mówisz,
to żaden z niego hetero.

290
00:20:51,125 --> 00:20:56,000
- Nie. To był Justin Stuart.
- Nie przypominam sobie, bym go poznał.

291
00:20:56,083 --> 00:20:59,083
- Nie ty, matołku, tylko ja.
- Nie o nim mowa.

292
00:20:59,166 --> 00:21:03,125
Alan McCarthy, bardzo bliski nieznajomy.

293
00:21:03,208 --> 00:21:06,208
Mam gdzieś, co by o mnie pomyślał.

294
00:21:06,291 --> 00:21:10,125
Rzecz w tym, że nie jest na to gotowy.
I nigdy nie będzie.

295
00:21:10,916 --> 00:21:14,250
- Rozumiesz to, Hank?
- Jasne.

296
00:21:14,333 --> 00:21:16,041
Sądzisz, że się nie domyśla?

297
00:21:16,125 --> 00:21:18,875
Jeśli tak, to nigdy nie dał
po sobie poznać.

298
00:21:18,958 --> 00:21:20,791
A co? Jest po lobotomii?

299
00:21:20,875 --> 00:21:26,083
Na studiach byłem bardzo ostrożny
i nadal jestem, gdy się z nim spotykam.

300
00:21:26,166 --> 00:21:28,708
- Sam nie wiem czemu.
- Masakra.

301
00:21:28,791 --> 00:21:32,000
Byłem zupełnie jak Alan.

302
00:21:32,083 --> 00:21:34,500
Umawiałem się na prawo i lewo.

303
00:21:34,583 --> 00:21:38,750
Ubierałem się jak snob z Ligi Bluszczowej

304
00:21:38,833 --> 00:21:41,458
i nosiłem ciężkie oksfordy
z końskiej skóry.

305
00:21:45,958 --> 00:21:48,041
- Bez urazy.
- Nie ma sprawy.

306
00:21:48,125 --> 00:21:52,208
Robiłem za twardziela
i nie myślałem, że się okłamuję.

307
00:21:52,291 --> 00:21:54,291
Uważałem się za hetero.

308
00:21:54,375 --> 00:21:57,208
Nie ujawniłem się,
dopóki nie skończyłem studiów.

309
00:21:57,291 --> 00:21:59,083
A te wszystkie weekendy?

310
00:21:59,833 --> 00:22:04,125
Wciąż byłem w szafie i miałem syndrom
„Chryste, ale się wczoraj upiłem”.

311
00:22:04,208 --> 00:22:07,750
„Chryste, tak się upiłem,
że niczego nie pamiętam”.

312
00:22:07,833 --> 00:22:08,666
Otóż to.

313
00:22:08,750 --> 00:22:10,708
Katolickie poczucie winy.

314
00:22:10,791 --> 00:22:12,375
- I tyle.
- Nieprawda.

315
00:22:12,458 --> 00:22:16,583
To syndrom ponadreligijny,

316
00:22:16,666 --> 00:22:19,291
choć doskwiera głównie mormonom.

317
00:22:19,875 --> 00:22:22,541
Kogo mam przelecieć,
by dostać coś do picia?

318
00:22:22,625 --> 00:22:24,375
Mógłbyś wreszcie usiąść?

319
00:22:24,458 --> 00:22:29,208
W tamtych czasach
wszyscy szukaliśmy jakiejś wymówki.

320
00:22:29,291 --> 00:22:33,291
Dowiedziałem się po latach,
że nawet Justin Stuart, mój przyjaciel…

321
00:22:33,375 --> 00:22:34,500
Ten drugi to Alan.

322
00:22:34,583 --> 00:22:37,375
Przestań! Robił to samo.

323
00:22:37,458 --> 00:22:40,166
Tyle tylko, że on jeździł do Bostonu.

324
00:22:40,250 --> 00:22:45,541
Syndrom „Chryste, ale się wczoraj upiłem”
nie jest całkiem urojony, bo się upiłeś.

325
00:22:45,625 --> 00:22:49,416
Rzecz w tym, że wszystko pamiętasz.

326
00:22:49,500 --> 00:22:53,083
Wielu musi się zaprawić przed seksem.

327
00:22:54,666 --> 00:22:56,375
Tak słyszałem.

328
00:22:56,458 --> 00:22:57,500
Donaldzie,

329
00:22:58,791 --> 00:23:00,916
jeśli pamiętasz nasz pierwszy raz,

330
00:23:01,000 --> 00:23:03,625
byłem tak pijany,
że ledwo stałem na nogach.

331
00:23:03,708 --> 00:23:06,166
Byłeś tak pijany, że ledwo ci stanął.

332
00:23:07,833 --> 00:23:11,791
- Chryste, byłem pijany i nie pamiętam.
- Nie chrzań. Pamiętasz.

333
00:23:12,458 --> 00:23:14,375
Rany. To Alan.

334
00:23:14,458 --> 00:23:17,958
Wyświadczcie mi przysługę
i zachowujcie się, póki tu jest.

335
00:23:18,041 --> 00:23:19,833
Dla siostry wszystko.

336
00:23:19,916 --> 00:23:21,000
Emory, nie!

337
00:23:21,083 --> 00:23:23,958
Wybacz, ale właśnie o tym mówię.

338
00:23:24,041 --> 00:23:26,000
- Żadnych egzaltacji.
- Wybacz.

339
00:23:26,083 --> 00:23:28,416
Myślisz, że Giants zdobędą puchar?

340
00:23:28,500 --> 00:23:29,958
Mowa, stary.

341
00:23:31,708 --> 00:23:34,125
- Cześć, Bernard.
- Cześć, skarbie.

342
00:23:34,208 --> 00:23:37,500
Daj to. Wszyscy są na zewnątrz.
Połóż prezent na kupie.

343
00:23:37,583 --> 00:23:39,416
Kolejna dama!

344
00:23:39,500 --> 00:23:42,583
- I to nie kier.
- Dama pik!

345
00:23:42,666 --> 00:23:45,083
Wiesz, że wyglądałbyś bosko w hamaku

346
00:23:45,166 --> 00:23:49,333
na tle żaluzji, z wiatrakiem pod sufitem
i tropikalnymi paprociami?

347
00:23:49,416 --> 00:23:52,208
Ale z ciebie ciota.
Niedościgniona. Wstawaj!

348
00:23:52,291 --> 00:23:55,625
- A tort? Kto miał przynieść?
- Ja. Cukiernia dostarczy.

349
00:23:55,708 --> 00:23:58,000
Ile świeczek kazałeś wsadzić? 80?

350
00:23:58,083 --> 00:24:00,916
Czekaj, Alan, nic nie słyszę.
Przełączę się.

351
00:24:01,000 --> 00:24:02,500
- Przywieźli tort?
- Nie.

352
00:24:02,583 --> 00:24:04,833
- Boże. Mogę zadzwonić?
- Jasne.

353
00:24:04,916 --> 00:24:08,375
Uwaga wszyscy, częstujcie się krabem.

354
00:24:08,458 --> 00:24:11,291
Do piekarni Marseilles na Manhattanie.

355
00:24:11,375 --> 00:24:13,416
- Ktoś ma ochotę na drinka?
- Tak!

356
00:24:13,500 --> 00:24:16,166
Jeszcze jak. Będę kelnerką topless.

357
00:24:16,250 --> 00:24:18,375
Schowaj te obwisłe cycki.

358
00:24:18,458 --> 00:24:19,666
Czego się napijecie?

359
00:24:19,750 --> 00:24:21,666
- Macie piwo?
- W lodówce.

360
00:24:21,750 --> 00:24:23,291
- Przyniosę.
- Piwo?

361
00:24:23,375 --> 00:24:26,166
- Kto pije piwo przed kolacją?
- Piwosze.

362
00:24:26,250 --> 00:24:30,625
Jak taki wrażliwy artysta jak ty
może żyć z takim niewrażliwym bucem?

363
00:24:30,708 --> 00:24:31,750
Nie mogę.

364
00:24:32,625 --> 00:24:33,916
Trzymajmy kciuki.

365
00:24:34,000 --> 00:24:38,416
Alan, nie bądź niemądry.
Nie masz za co przepraszać.

366
00:24:38,500 --> 00:24:40,583
<i>Czuję się jak dureń.</i>

367
00:24:42,125 --> 00:24:44,833
Nie mogę sobie darować,
że tak się zachowałem.

368
00:24:44,916 --> 00:24:47,833
Może i lepiej. Mam tu gości.

369
00:24:47,916 --> 00:24:50,041
Nie moglibyśmy porozmawiać.

370
00:24:50,125 --> 00:24:53,708
Zróbmy tak. Umówmy się jutro na lunch.

371
00:24:53,791 --> 00:24:57,708
<i>Jasne.</i>
<i>Spotkajmy się w Oak Room około 13.</i>

372
00:24:57,791 --> 00:24:59,416
Idealnie.

373
00:24:59,500 --> 00:25:03,416
Posłuchaj, mógłbyś zapomnieć,
co się dziś stało?

374
00:25:04,833 --> 00:25:06,500
Jakby to się nie wydarzyło?

375
00:25:06,583 --> 00:25:08,458
Załatwione. Już zapomniałem.

376
00:25:08,541 --> 00:25:10,333
<i>- To do jutra.</i>
- Świetnie.

377
00:25:18,041 --> 00:25:20,708
O tak! To jest to!

378
00:25:21,458 --> 00:25:24,250
Na odgłos bębna
oczy błyszczą im jak diamenty.

379
00:25:24,333 --> 00:25:25,333
Okropność.

380
00:25:26,750 --> 00:25:28,666
Dzięki, Bernard.

381
00:25:28,750 --> 00:25:30,666
Starczy ci na całe lato.

382
00:25:30,750 --> 00:25:32,916
Żartujesz? Uwinie się w dwa dni.

383
00:25:33,791 --> 00:25:35,166
Jednak nie przyjdzie.

384
00:25:36,166 --> 00:25:38,375
Jedni lubią jeść, a inni pić i ćpać.

385
00:25:38,458 --> 00:25:42,500
- Ja lubię czytać.
- Tak, nic, tylko czytać.

386
00:25:42,583 --> 00:25:45,666
Dziwne, że nie dostajesz zeza
na widok obwoluty.

387
00:25:45,750 --> 00:25:47,875
Ale odurza się konstruktywnie.

388
00:25:47,958 --> 00:25:51,500
Fakt. A ja co? Latam samolotami.

389
00:25:51,583 --> 00:25:53,208
Nawet tego już nie robię,

390
00:25:53,291 --> 00:25:55,750
bo mnie nie stać.

391
00:25:56,333 --> 00:25:58,750
Chodzę na saunę, to wszystko.

392
00:25:58,833 --> 00:26:01,333
Zaliczę jedno i drugie. Lecę na zachód.

393
00:26:01,416 --> 00:26:03,416
Na numer z osiołkiem w Tijuanie?

394
00:26:04,541 --> 00:26:07,708
Lecę do San Francisco na zasłużony urlop.

395
00:26:07,791 --> 00:26:13,333
Odwiedzę Club Baths
i zostanę tam przez tydzień aż do odlotu.

396
00:26:13,416 --> 00:26:15,333
Niczego się nie nauczyłeś, co?

397
00:26:15,416 --> 00:26:18,208
- Barnard, nie…
- Ostatnim razem nasza Emily

398
00:26:18,291 --> 00:26:20,916
miała spotkanie z włochatym olbrzymem.

399
00:26:21,000 --> 00:26:22,791
I mówi: „Ja się relaksuję”,

400
00:26:22,875 --> 00:26:25,875
a włochaty olbrzym na to:
„A ja cię aresztuję”.

401
00:26:25,958 --> 00:26:27,708
- To był gliniarz.
- Emory!

402
00:26:27,791 --> 00:26:30,625
Musiałeś im wygadać? Dzięki, skarbie.

403
00:26:31,208 --> 00:26:32,583
Mieszkasz z rodzicami?

404
00:26:33,291 --> 00:26:35,250
Tak, ale spoko. To geje.

405
00:26:38,958 --> 00:26:40,541
Ubawiłeś się?

406
00:26:46,000 --> 00:26:47,375
Co z Alanem?

407
00:26:47,958 --> 00:26:52,000
Nagle zrobiło mu się głupio,
że rozbeczał się w słuchawkę.

408
00:26:52,083 --> 00:26:54,375
W kółko przepraszał.

409
00:26:54,458 --> 00:26:56,291
Obrócił kota ogonem

410
00:26:56,375 --> 00:27:00,250
i na moich oczach
przybrał dawną wersję Alana.

411
00:27:00,333 --> 00:27:02,166
- Uszach.
- Uszach.

412
00:27:02,250 --> 00:27:05,208
Mój krab nie cieszy się popularnością.

413
00:27:05,291 --> 00:27:07,291
Czemu wszyscy tak się wzdrygają?

414
00:27:07,375 --> 00:27:10,291
Czasem jesteś jak chińska tortura wodna.

415
00:27:10,916 --> 00:27:12,583
Nie. Odwołuję.

416
00:27:12,666 --> 00:27:16,375
Czasem jesteś
jak nieustająca chińska tortura wodna.

417
00:27:17,000 --> 00:27:18,166
Zdzira.

418
00:27:20,500 --> 00:27:23,625
- A gdzie Harold?
- Właśnie, gdzie te zimne nóżki?

419
00:27:23,708 --> 00:27:26,208
Emory tak go nazywa,

420
00:27:26,291 --> 00:27:28,833
bo kiedyś uprawiał zawodowe łyżwiarstwo.

421
00:27:31,458 --> 00:27:32,916
Jest tu, tylko sterany.

422
00:27:35,000 --> 00:27:37,666
Gdyby mama cię zobaczyła, dostałaby udaru.

423
00:27:37,750 --> 00:27:38,791
Masz aparat?

424
00:27:39,916 --> 00:27:42,625
O rany, chłopcy radarowcy.
Rozproszcie się.

425
00:27:42,708 --> 00:27:44,333
To pewnie Harold.

426
00:27:47,375 --> 00:27:49,583
Nie, to chłopak z piekarni.

427
00:27:49,666 --> 00:27:52,291
- Dzięki Bogu.
- Zapytaj o gorące bułeczki!

428
00:27:56,375 --> 00:27:57,958
Dość, Emory. Wystarczy.

429
00:27:58,750 --> 00:28:03,583
- Nigdzie nie można się z nią pokazać.
- Jesteś jak niezamężna nauczycielka.

430
00:28:03,666 --> 00:28:05,291
A ty jak kurze skrzydełko.

431
00:28:06,000 --> 00:28:07,458
Biorę to za komplement.

432
00:28:07,541 --> 00:28:09,000
Dobry wieczór.

433
00:28:15,500 --> 00:28:18,333
Pamiętasz, jak bawiliśmy się
na Fire Island?

434
00:28:19,333 --> 00:28:21,708
To było tak dawno, że chyba zapomniałem.

435
00:28:21,791 --> 00:28:23,583
A ja pamiętam.

436
00:28:23,666 --> 00:28:25,416
- Rób, to co ja.
- Czyli?

437
00:28:25,500 --> 00:28:28,166
W bok, w bok. Do góry, do góry.

438
00:28:28,250 --> 00:28:31,083
I doimy…

439
00:28:31,166 --> 00:28:33,208
Bioderka. Zarzucamy.

440
00:28:35,791 --> 00:28:38,916
- Podstarzałe Filipinki.
- Dajemy.

441
00:29:07,375 --> 00:29:10,166
- Chodź, Donald.
- Nic z tego.

442
00:29:54,791 --> 00:29:56,791
- Niech cię, Hank!
- Co cię…

443
00:30:03,000 --> 00:30:06,583
Przecież… miałeś nie przyjść.

444
00:30:06,666 --> 00:30:08,291
Wybacz.

445
00:30:09,583 --> 00:30:12,458
Tak się tylko wygłupialiśmy.

446
00:30:13,958 --> 00:30:16,458
Dzwoniłem z budki tuż za rogiem.

447
00:30:16,541 --> 00:30:20,333
- Moje przyjęcie jest niedaleko.
- Emory pokazał nam taki taniec.

448
00:30:21,125 --> 00:30:23,250
Drzwi były otwarte.

449
00:30:23,333 --> 00:30:24,375
To Emory.

450
00:30:27,750 --> 00:30:29,125
To Alan McCarthy.

451
00:30:29,208 --> 00:30:34,166
Alan, od prawej, Larry,
Bernard, Donald, Emory i Hank.

452
00:30:34,250 --> 00:30:35,500
Miło cię poznać.

453
00:30:35,583 --> 00:30:38,583
- Napijesz się?
- Dzięki, nie zostanę długo.

454
00:30:38,666 --> 00:30:40,458
No dawaj. Na co masz ochotę?

455
00:30:41,333 --> 00:30:42,666
Szkocką, poproszę.

456
00:30:42,750 --> 00:30:44,041
- Przyniosę.
- Dzięki.

457
00:30:49,875 --> 00:30:51,583
Nikt poza mną nie pije piwa.

458
00:30:53,041 --> 00:30:56,125
- Czyje to urodziny?
- Harolda.

459
00:30:56,208 --> 00:30:57,416
Jeszcze go nie ma.

460
00:30:57,500 --> 00:30:59,583
Jeszcze jej się nie zdarzyło…

461
00:31:01,916 --> 00:31:05,041
Jeszcze mu się nie zdarzyło
przyjść na czas.

462
00:31:05,125 --> 00:31:09,916
Hank, Alan pochodzi z Waszyngtonu.
Studiowaliśmy razem w Georgetown.

463
00:31:10,458 --> 00:31:11,458
Tak.

464
00:31:12,458 --> 00:31:14,750
Fascynujące.

465
00:31:14,833 --> 00:31:17,416
Jeśli za mocna, mogę ją rozwodnić.

466
00:31:18,958 --> 00:31:20,750
Nie trzeba, dzięki.

467
00:31:22,875 --> 00:31:25,666
- Rządowa posada?
- Jestem prawnikiem.

468
00:31:25,750 --> 00:31:27,500
- A co ty robisz?
- Uczę.

469
00:31:28,333 --> 00:31:30,916
Myślałem, że jesteś sportowcem.

470
00:31:33,458 --> 00:31:35,250
Uznałem, że uprawiasz sport.

471
00:31:35,333 --> 00:31:39,000
Zawodowo nie, ale na studiach
byłem w drużynie koszykarskiej.

472
00:31:39,083 --> 00:31:40,833
- Gram w tenisa.
- Ja też.

473
00:31:40,916 --> 00:31:43,291
- Świetny sport.
- Racja.

474
00:31:45,125 --> 00:31:46,625
- Czego uczysz?
- Matematyki.

475
00:31:46,708 --> 00:31:47,958
- Matematyki?
- Tak.

476
00:31:48,541 --> 00:31:49,375
Matma.

477
00:31:51,291 --> 00:31:55,041
Człowiek aż się rwie,
by kupić suwak logarytmiczny.

478
00:31:56,041 --> 00:31:57,791
Emory, pomóż mi w kuchni.

479
00:31:57,875 --> 00:32:00,041
- Wypadło na ciebie.
- Jak zwykle.

480
00:32:00,125 --> 00:32:02,958
- Urodzona gosposia.
- Rzekła afrykańska królowa.

481
00:32:03,041 --> 00:32:05,291
Ty też chodź. Będziesz mnie wachlował.

482
00:32:05,375 --> 00:32:07,125
Tędy, Emory.

483
00:32:11,791 --> 00:32:13,500
- Może usiądziemy?
- Jasne.

484
00:32:24,166 --> 00:32:26,583
Głupio mi, że tak was nachodzę.

485
00:32:26,666 --> 00:32:27,541
Nie ma sprawy.

486
00:32:27,625 --> 00:32:30,791
- Co u ciebie?
- W porządku, dzięki. A u ciebie?

487
00:32:33,375 --> 00:32:34,416
Jesteś żonaty?

488
00:32:35,750 --> 00:32:37,500
- Słucham?
- Widzę, że jesteś.

489
00:32:38,833 --> 00:32:42,333
Tak, Hank jest żonaty.
Donald, ogarnij lód.

490
00:32:44,541 --> 00:32:47,916
- Masz dzieci?
- Dziewięciolatka i siedmiolatkę.

491
00:32:48,500 --> 00:32:51,708
Syn ogrywa mnie w tenisa.
Prześcignął ojca.

492
00:32:51,791 --> 00:32:53,958
- Ja mam dwie córki.
- Świetnie.

493
00:32:54,708 --> 00:32:57,458
- Jak się mają?
- Fantastycznie.

494
00:32:57,541 --> 00:32:59,708
- Tak?
- Są niesamowite.

495
00:32:59,791 --> 00:33:01,750
Szaleję na ich punkcie.

496
00:33:03,125 --> 00:33:05,500
- Długo jesteś żonaty?
- Dziewięć lat.

497
00:33:06,458 --> 00:33:08,625
- Uwierzysz, Mickey?
- Nie.

498
00:33:08,708 --> 00:33:11,708
Chodził z moją żoną,
gdy byliśmy na studiach.

499
00:33:11,791 --> 00:33:13,416
Uwierzycie?

500
00:33:13,500 --> 00:33:16,125
O rany. Przepraszam.

501
00:33:21,208 --> 00:33:22,500
Mieszkasz tutaj?

502
00:33:23,250 --> 00:33:26,000
Tak. Razem tu mieszkamy.

503
00:33:32,458 --> 00:33:34,625
Rozwodzę się.

504
00:33:35,125 --> 00:33:38,666
- Jesteśmy współlokatorami.
- Właśnie.

505
00:33:39,958 --> 00:33:42,208
Przykro mi. Znaczy się…

506
00:33:42,291 --> 00:33:43,500
Rozumiem.

507
00:33:48,041 --> 00:33:50,791
- Napiłbym się jeszcze.
- Jasne, wybacz.

508
00:33:55,125 --> 00:33:56,291
Pomóc ci w czymś?

509
00:33:59,583 --> 00:34:01,166
Nie widzę whisky.

510
00:34:02,000 --> 00:34:03,166
Trzymasz ją.

511
00:34:04,958 --> 00:34:06,208
Racja. Dureń ze mnie.

512
00:34:06,291 --> 00:34:07,875
- Naleję ci.
- Dzięki.

513
00:34:08,875 --> 00:34:12,833
- Gdzie, do diabła, jest Harold?
- Zawsze się spóźnia.

514
00:34:12,916 --> 00:34:15,291
Wiesz, jak trudno mu wyjść z domu.

515
00:34:15,375 --> 00:34:16,791
Szykuje się godzinami.

516
00:34:16,875 --> 00:34:18,708
- A to czemu?
- Co takiego?

517
00:34:18,791 --> 00:34:21,958
Czemu szykuje się godzinami,
zanim wyjdzie z domu?

518
00:34:22,750 --> 00:34:24,541
Bo to szurnięta damula, ot co.

519
00:34:24,625 --> 00:34:26,708
Alan, porozmawiajmy na górze.

520
00:34:26,791 --> 00:34:28,583
Dokończę tylko drinka i lecę.

521
00:34:28,666 --> 00:34:30,583
Weź drinka ze sobą.

522
00:34:31,666 --> 00:34:33,208
- Już skończyłem.
- Proszę.

523
00:34:40,291 --> 00:34:43,583
- Przepraszam. Zaraz wracamy.
- Nigdzie się nie wybiera.

524
00:34:44,875 --> 00:34:46,625
- Chodź. Tędy, Alan.
- Dobrze.

525
00:34:54,375 --> 00:34:55,583
Co to miało znaczyć?

526
00:34:55,666 --> 00:34:57,791
- Niby co?
- Sam wiesz.

527
00:34:58,875 --> 00:35:00,375
- Kolejne piwo?
- Nie.

528
00:35:02,208 --> 00:35:03,625
Zazdrosny jesteś, co?

529
00:35:04,791 --> 00:35:05,833
Ja jestem Larry.

530
00:35:06,958 --> 00:35:08,166
Ty jesteś zazdrosny.

531
00:35:10,375 --> 00:35:12,500
Donald, gdzie się podziewałeś?

532
00:35:12,583 --> 00:35:14,333
Dawno cię nie widziałem.

533
00:35:20,291 --> 00:35:21,125
Alan…

534
00:35:23,291 --> 00:35:26,833
Chcę ci coś wyjaśnić,
jeśli chodzi o ten wieczór.

535
00:35:26,916 --> 00:35:29,291
Nie ma co wyjaśniać. Czasem po prostu…

536
00:35:29,375 --> 00:35:31,416
nie da się wszystkich zaprosić.

537
00:35:32,166 --> 00:35:36,000
Ja nie biorę tego do siebie.
Przepraszam, że się wprosiłem.

538
00:35:36,875 --> 00:35:38,958
Nie o to mi chodziło.

539
00:35:39,666 --> 00:35:41,791
Twoi znajomi są strasznie mili.

540
00:35:43,291 --> 00:35:44,958
Hank jest bardzo atrakcyjny.

541
00:35:45,041 --> 00:35:48,416
- To prawda.
- Jak ma na imię jego współlokator?

542
00:35:48,500 --> 00:35:51,000
- Larry.
- Czym się zajmuje?

543
00:35:52,166 --> 00:35:53,708
Pracuje w reklamie.

544
00:35:53,791 --> 00:35:56,291
Donald też jest miły.

545
00:35:59,583 --> 00:36:01,916
Niezbyt przypadł mi do gustu tylko…

546
00:36:02,625 --> 00:36:04,041
Jak mu na imię? Emory?

547
00:36:04,125 --> 00:36:05,916
Tak, Emory.

548
00:36:06,541 --> 00:36:09,125
Nie lubię takiego gadania. Wkurza mnie.

549
00:36:13,541 --> 00:36:15,333
Czyli jakiego?

550
00:36:15,416 --> 00:36:19,458
No wiesz, tego typu… poczucie humoru.

551
00:36:19,541 --> 00:36:22,250
Czasem bywa bardzo zabawny.

552
00:36:22,333 --> 00:36:25,125
Jeśli bawią cię takie rzeczy. Ale wygląda…

553
00:36:26,083 --> 00:36:27,875
na zniewieściałą ciotę.

554
00:36:31,666 --> 00:36:34,083
Wybacz, że to powiedziałem. Nie chciałem.

555
00:36:35,541 --> 00:36:38,083
O nikim nie powinno się tak wyrażać.

556
00:36:38,958 --> 00:36:40,750
Ale wiesz, co mam na myśli.

557
00:36:41,458 --> 00:36:43,375
Przyznasz, że taki jest.

558
00:36:45,166 --> 00:36:47,000
- Trochę.
- Trochę?

559
00:36:48,125 --> 00:36:50,083
Jest jak napalony motyl.

560
00:36:51,416 --> 00:36:54,083
Nic dziwnego, że uczył was tańca.

561
00:36:54,875 --> 00:36:57,166
Pewnie miał na ciebie chrapkę.

562
00:37:01,333 --> 00:37:03,416
Daj spokój. Znasz mnie.

563
00:37:04,625 --> 00:37:08,458
Wiesz, jak na to patrzę.
Twoje życie, twoja sprawa.

564
00:37:09,291 --> 00:37:11,416
Nie wiem, Alan.

565
00:37:13,416 --> 00:37:18,083
Nie obchodzi mnie, co robią inni,
o ile nie narzucają swojego stylu bycia.

566
00:37:18,166 --> 00:37:20,208
Czemu płakałeś przez telefon?

567
00:37:20,291 --> 00:37:24,333
Powiem tylko tyle:
wybacz, że zrobiłem z siebie…

568
00:37:25,166 --> 00:37:26,750
takiego durnia.

569
00:37:26,833 --> 00:37:31,125
Coś ci musiało doskwierać, skoro mówiłeś,
że musisz się ze mną zobaczyć.

570
00:37:31,208 --> 00:37:33,583
- Proszę cię.
- Problemy z Fran?

571
00:37:33,666 --> 00:37:35,166
Słuchaj, pora na mnie.

572
00:37:35,250 --> 00:37:36,333
Czemu tu jesteś?

573
00:37:36,416 --> 00:37:38,916
- Jestem spóźniony.
- Dokąd idziesz?

574
00:37:39,000 --> 00:37:40,708
- Tam jest łazienka?
- Tak.

575
00:37:40,791 --> 00:37:41,958
Wybacz.

576
00:37:50,791 --> 00:37:53,333
Co się tu dzieje? Nie pytaj, kochana.

577
00:37:53,916 --> 00:37:55,875
Hank, przyłącz się do nas.

578
00:37:56,916 --> 00:37:59,958
Ciekawa propozycja. Kto na to wpadł?

579
00:38:00,583 --> 00:38:01,666
Ja.

580
00:38:02,666 --> 00:38:04,458
Miał na myśli rozmowę.

581
00:38:04,541 --> 00:38:06,041
Gdzie reszta kieliszków?

582
00:38:06,125 --> 00:38:08,291
Zasuwam, jak mogę.

583
00:38:09,416 --> 00:38:11,666
- Na zdrowie!
- Wal się.

584
00:38:12,500 --> 00:38:13,583
Dziwny toast.

585
00:38:13,666 --> 00:38:16,625
- Gdzie nasz dżentelmen?
- W toalecie.

586
00:38:16,708 --> 00:38:20,125
Wytrzymajcie jeszcze pięć minut,
zaraz sobie pójdzie.

587
00:38:20,875 --> 00:38:22,083
Nareszcie.

588
00:38:27,208 --> 00:38:29,083
<i>Sto lat</i>

589
00:38:29,166 --> 00:38:30,958
<i>Sto lat</i>

590
00:38:31,041 --> 00:38:34,958
<i>Niech Harold żyje nam</i>
<i>Niech żyje nam!</i>

591
00:38:40,625 --> 00:38:42,083
Coś ty za jeden?

592
00:38:42,166 --> 00:38:44,833
Niespodzianka dla Harolda
jest za wcześnie.

593
00:38:44,916 --> 00:38:47,458
To nie Harold, kretynie!

594
00:38:47,541 --> 00:38:49,208
Mówiłeś, że otworzy drzwi.

595
00:38:49,875 --> 00:38:53,666
Ale o północy. To miał być nocny kowboj.

596
00:38:54,666 --> 00:38:57,666
Wygląda jak z chórku
w taniej wersji <i>Oklahomy!</i>

597
00:38:57,750 --> 00:39:01,041
Miałeś przyjść o północy
i zaśpiewać Haroldowi.

598
00:39:01,125 --> 00:39:05,083
Mówiłem ci, że ma gęste, czarne loki.

599
00:39:05,166 --> 00:39:07,041
Ten gościu jest prawie łysy.

600
00:39:07,125 --> 00:39:09,291
Dzięki. Pierdol się!

601
00:39:09,375 --> 00:39:10,875
Dobrze, że nie wstałem.

602
00:39:11,708 --> 00:39:13,958
Nie aż tak gęste i czarne.

603
00:39:14,041 --> 00:39:17,666
Zapomniałem. Zresztą przed północą
chcę uderzyć do baru.

604
00:39:18,333 --> 00:39:20,000
Profesjonalista.

605
00:39:20,083 --> 00:39:21,708
Jak to „uderzyć do baru”?

606
00:39:21,791 --> 00:39:24,041
Skarbie, zapłaciłem ci za całą noc.

607
00:39:24,125 --> 00:39:27,291
Bolą mnie plecy po siłowni.
Chcę się wcześnie położyć.

608
00:39:27,375 --> 00:39:29,875
Kiepska sprawa. Co się stało?

609
00:39:30,500 --> 00:39:34,333
Podciągałem się na drążku,
puściłem się i łupnęło mi w plecach.

610
00:39:34,416 --> 00:39:36,458
Nie puszczaj się podczas ćwiczeń.

611
00:39:38,833 --> 00:39:41,833
Nie zamierzałem. Mam luźny chwyt.

612
00:39:41,916 --> 00:39:44,833
Za moich czasów mówiło się
„giętki nadgarstek”.

613
00:39:44,916 --> 00:39:46,625
Kto by pamiętał?

614
00:39:46,708 --> 00:39:49,666
- Masz kartkę z życzeniami?
- Przeczytaj.

615
00:39:52,708 --> 00:39:56,000
„Drogi Haroldzie, pif-paf. Jesteś żywy.

616
00:39:56,083 --> 00:40:00,208
Padnij i udawaj martwego.
Wszystkiego najlepszego. Emory”.

617
00:40:01,208 --> 00:40:02,958
Czysta poezja, Emory.

618
00:40:03,041 --> 00:40:05,083
Jak zwykle w dobrym smaku.

619
00:40:05,166 --> 00:40:08,333
Dziwię się,
że nie zamówiłeś sloganu na Times Square.

620
00:40:10,541 --> 00:40:12,375
Idzie rozrywkowa zakonnica.

621
00:40:12,458 --> 00:40:14,291
Szlag. Niech cię diabli, Emory.

622
00:40:17,916 --> 00:40:20,458
Pójdę już. Dzięki za drinka, Michael.

623
00:40:20,541 --> 00:40:23,041
Nie ma za co. Spotkamy się jutro?

624
00:40:23,125 --> 00:40:27,208
Nie, będę bardzo zajęty.
Może nawet wrócę do Waszyngtonu.

625
00:40:27,291 --> 00:40:29,458
Ważna randka na placu Lafayette?

626
00:40:30,333 --> 00:40:31,625
- Co?
- Emory.

627
00:40:34,000 --> 00:40:35,041
Nieważne.

628
00:40:37,000 --> 00:40:38,208
Harold?

629
00:40:38,291 --> 00:40:41,083
To nie Harold, tylko dla Harolda.

630
00:40:44,750 --> 00:40:48,000
- Cześć, Hank. Miło było cię poznać.
- Nawzajem.

631
00:40:48,083 --> 00:40:50,125
Wpadnij, przedstawię cię żonie.

632
00:40:50,208 --> 00:40:52,250
A to ci gratka, co nie, Hank?

633
00:40:52,333 --> 00:40:54,833
Chętnie go poznają.

634
00:40:54,916 --> 00:40:56,083
Ją.

635
00:40:57,333 --> 00:41:00,791
Mieszają mi się zaimki.

636
00:41:00,875 --> 00:41:02,833
Ile S jest w słowie „zaimki”?

637
00:41:04,625 --> 00:41:07,791
Ssij mi serdelka. Tu masz więcej S.

638
00:41:08,833 --> 00:41:10,083
Możesz mi pociągnąć.

639
00:41:11,583 --> 00:41:13,750
A żona nie może? Ma szczękościsk?

640
00:41:13,833 --> 00:41:15,750
Pedał! Ciota!

641
00:41:18,500 --> 00:41:20,791
- Emory!
- Cholerny wybryk natury!

642
00:41:28,041 --> 00:41:31,125
Kurwa mać! Zajebię cię, skurwysynu!

643
00:41:38,250 --> 00:41:40,416
Pieprzony pedał! Pedał!

644
00:41:41,166 --> 00:41:42,416
- Lodu!
- Dziwoląg!

645
00:41:42,500 --> 00:41:44,208
Co z tobą, do cholery?

646
00:41:45,583 --> 00:41:46,625
Spokojnie.

647
00:41:46,708 --> 00:41:48,833
Rozkwasił ci wargę, kochany. Larry?

648
00:41:48,916 --> 00:41:49,875
Trzymaj.

649
00:41:51,875 --> 00:41:52,875
- Jezu.
- Szlag.

650
00:42:00,166 --> 00:42:02,000
Ustaw się obok prezentów.

651
00:42:08,208 --> 00:42:11,375
Harold! Wszystkiego najlepszego.

652
00:42:11,916 --> 00:42:13,625
W sam raz na przedstawienie.

653
00:42:14,208 --> 00:42:17,000
Jak widzisz, mieliśmy tu scenę.

654
00:42:17,083 --> 00:42:19,333
Hej, ty tam. To Harold.

655
00:42:20,250 --> 00:42:21,958
<i>Sto lat</i>

656
00:42:22,041 --> 00:42:25,583
<i>Sto lat</i>
<i>Niech Harold żyje nam</i>

657
00:42:25,666 --> 00:42:27,541
<i>Niech żyje nam</i>

658
00:43:06,500 --> 00:43:08,250
Co cię aż tak bawi?

659
00:43:13,166 --> 00:43:14,125
Życie.

660
00:43:15,750 --> 00:43:19,375
Życie to beczka śmiechu.
Pamiętasz jeszcze?

661
00:43:19,458 --> 00:43:21,666
- Jesteś na haju.
- Sto lat.

662
00:43:21,750 --> 00:43:23,750
Naćpany i spóźniony.

663
00:43:23,833 --> 00:43:25,500
Miałeś tu dotrzeć

664
00:43:25,583 --> 00:43:28,291
między 20.30 a 21.

665
00:43:29,750 --> 00:43:31,166
Powiem ci, kim jestem.

666
00:43:32,416 --> 00:43:37,416
Jestem 32-letnim, szkaradnym,
dziobatym, żydowskim gejem,

667
00:43:38,125 --> 00:43:41,583
więc trochę to trwa, zanim się wyszykuję.

668
00:43:42,166 --> 00:43:45,583
I jeśli wypalę sobie skręta,
nim nabiorę odwagi,

669
00:43:45,666 --> 00:43:47,416
by wyjść do ludzi,

670
00:43:48,541 --> 00:43:52,750
to nikomu nic do tego.

671
00:43:54,750 --> 00:43:56,625
A jak ty się miewasz?

672
00:43:57,208 --> 00:43:58,375
Sto lat, Hallie.

673
00:44:00,083 --> 00:44:02,166
- Co ci się stało?
- Nie pytaj.

674
00:44:02,250 --> 00:44:03,458
Zsiniały ci usta.

675
00:44:03,541 --> 00:44:05,458
Jakbyś lizał oczko bałwanowi.

676
00:44:05,541 --> 00:44:10,666
- Ta napuszona cipa tak mnie urządziła.
- Uważaj, prowokuje go takie gadanie.

677
00:44:10,750 --> 00:44:11,875
A kim ona jest?

678
00:44:12,458 --> 00:44:13,666
Kim była?

679
00:44:14,333 --> 00:44:16,375
Kim pragnie być?

680
00:44:16,458 --> 00:44:18,208
Kto wie? Kogo to obchodzi?

681
00:44:18,291 --> 00:44:20,166
To Alan McCarthy.

682
00:44:21,541 --> 00:44:23,750
Słynny kumpel z akademika?

683
00:44:23,833 --> 00:44:27,791
To niespodzianka dla mnie?
To raczej Alan dostał niespodziankę.

684
00:44:27,875 --> 00:44:31,625
- Aż zaniemówił.
- Oby była w szoku! Bestia!

685
00:44:32,458 --> 00:44:33,875
Też ma urodziny?

686
00:44:33,958 --> 00:44:36,916
- To twoja niespodzianka.
- Skoro mowa o bestiach.

687
00:44:37,000 --> 00:44:39,000
To ode mnie. Podoba ci się?

688
00:44:39,083 --> 00:44:42,625
Przyznaję, twarz i ciało ma ponętne,

689
00:44:42,708 --> 00:44:46,583
ale nie zaspokoi mnie
inteligentną rozmową o sztuce.

690
00:44:46,666 --> 00:44:48,500
No, co za szkoda.

691
00:44:48,583 --> 00:44:51,416
- Nie mógłbym go pokochać.
- Za nic. Kto by mógł?

692
00:44:51,500 --> 00:44:54,416
Ja i ty, ot kto.

693
00:44:54,500 --> 00:44:56,291
Kochana, co za ślicznotka.

694
00:44:56,375 --> 00:44:59,250
Może jest tępa, ale cała twoja.

695
00:44:59,333 --> 00:45:03,125
Podoba mi się twoja niespodzianka.
Tak się cieszę.

696
00:45:03,208 --> 00:45:06,583
Pocałowałbym cię,
ale nie chcę ubrudzić się krwią.

697
00:45:07,166 --> 00:45:08,500
Spójrz na moją bluzkę!

698
00:45:09,250 --> 00:45:11,250
Czekaj, aż zobaczysz swoją twarz.

699
00:45:11,333 --> 00:45:14,625
Chodź, Emory, pomogę ci się umyć.
Najlepszego, Harold.

700
00:45:15,250 --> 00:45:16,416
Dzięki, skarbie.

701
00:45:16,500 --> 00:45:19,291
- Bluzka do niczego.
- Pożycz jedną z moich.

702
00:45:19,375 --> 00:45:21,166
Ta na podłodze jest z wikunii.

703
00:45:22,250 --> 00:45:25,250
Kolejne typowe urodziny z kumplami.

704
00:45:26,416 --> 00:45:30,541
Schłodzona butelka Pouilly-Fuissé,
specjalnie dla ciebie, mój drogi.

705
00:45:30,625 --> 00:45:34,208
Kotku, wszystko ci wybaczam.
Możesz zostać.

706
00:45:34,291 --> 00:45:39,208
Nie. Możesz zostać,
ale nie wszystko ci wybaczam. Zdrowie.

707
00:45:44,958 --> 00:45:48,125
Kto zaprosił Pana Porządnego
na moje urodziny?

708
00:45:49,125 --> 00:45:53,000
- Nic nie dzieje się przypadkiem.
- Kto go zaprosił?

709
00:45:54,541 --> 00:45:55,375
Przyznaję się.

710
00:45:56,041 --> 00:45:58,375
Nie możesz żyć bez swojej podpórki.

711
00:45:58,458 --> 00:45:59,708
Nigdzie nie idę.

712
00:45:59,791 --> 00:46:02,541
Niedobrze mi. Chce mi się rzygać.

713
00:46:02,625 --> 00:46:05,875
To dobry sposób,
by odechciało mi się jeść.

714
00:46:06,666 --> 00:46:09,250
Powolutku. Nie spiesz się.

715
00:46:20,125 --> 00:46:23,125
Nie jestem gotowy na zbliżenie,
panie DeMille.

716
00:46:25,583 --> 00:46:27,750
Jeszcze przez dwa tygodnie nie będę.

717
00:46:28,875 --> 00:46:30,958
O Boże! Znów chce mnie pobić!

718
00:46:31,041 --> 00:46:33,458
- Niedobrze mu.
- Niedobrze ma z głową.

719
00:46:35,791 --> 00:46:38,125
Kochana, wieź mnie do domu. To wariaci.

720
00:46:40,666 --> 00:46:41,833
Odprężam się.

721
00:46:45,791 --> 00:46:48,958
- Ktoś się przyłączy?
- Wielkie dzięki, ale nie.

722
00:46:49,875 --> 00:46:51,250
Nie, dziękuję.

723
00:46:51,875 --> 00:46:53,458
A ty, Teksańczyk?

724
00:46:54,583 --> 00:46:55,541
Spoko.

725
00:46:57,125 --> 00:47:01,583
Michael, zapiekanka jest w piecyku.
Wyjmij ją, kiedy chcesz.

726
00:47:01,666 --> 00:47:02,750
Zostajesz.

727
00:47:02,833 --> 00:47:05,750
- I tak nie mogę jeść.
- A ja umieram z głodu.

728
00:47:05,833 --> 00:47:07,416
Będę jadł do zawału sadła.

729
00:47:07,500 --> 00:47:09,541
Powtarzam, nigdzie nie idziesz.

730
00:47:09,625 --> 00:47:14,583
Strzeżcie się wrednego geja.
Groźny po trzeźwemu, zabójczy po pijaku.

731
00:47:14,666 --> 00:47:17,625
- Nie zważajcie na niego.
- Padam z głodu.

732
00:47:17,708 --> 00:47:21,666
Czekam na twoją lasagne
zapiekaną z opium w stylu Alice B. Toklas.

733
00:47:21,750 --> 00:47:22,916
Naprawdę?

734
00:47:24,458 --> 00:47:27,458
Tak się cieszę. Podam ją, zanim pójdę.

735
00:47:27,541 --> 00:47:30,291
Nikt nigdzie nie idzie.

736
00:47:31,458 --> 00:47:34,041
Jutro gorzko będziesz tego żałował.

737
00:47:34,125 --> 00:47:35,916
Wykręć sobie ósemkę.

738
00:47:37,416 --> 00:47:41,291
Ja się odprężam, ty się pogrążasz.

739
00:47:41,375 --> 00:47:44,541
- Michael, masz jakiś spray?
- Do włosów?

740
00:47:45,166 --> 00:47:48,666
Miałeś podtrzymać mu głowę,
nie utrwalać fryzurę.

741
00:47:48,750 --> 00:47:50,083
Odświeżacz powietrza.

742
00:47:50,166 --> 00:47:53,666
- Znajdziesz go nad kiblem.
- Dzięki.

743
00:47:53,750 --> 00:47:57,000
Ja trzymam trawę w apteczce
w pudełku na plastry.

744
00:47:57,083 --> 00:47:58,833
Ponoć to najbezpieczniejsze.

745
00:47:58,916 --> 00:48:02,625
W razie nalotu zamykasz się w łazience
i spuszczasz ją w kiblu.

746
00:48:02,708 --> 00:48:03,916
Ciasna skrytka.

747
00:48:04,000 --> 00:48:05,833
Lepsza od mojej poprzedniej.

748
00:48:05,916 --> 00:48:08,208
W słoiku z oregano.

749
00:48:08,875 --> 00:48:13,000
Wciąż przez przypadek
odurzałem swoją wredną matkę sałatką,

750
00:48:13,916 --> 00:48:15,083
ale jej podeszła.

751
00:48:15,166 --> 00:48:18,625
Nawet gdy przychodzi do mnie
na śniadanie, mówi:

752
00:48:18,708 --> 00:48:19,791
„Zjedzmy sałatkę”.

753
00:48:25,250 --> 00:48:28,958
Założę się, że poruszasz ustami,
gdy czytasz.

754
00:48:29,625 --> 00:48:31,083
A gdy siedzisz w saunie,

755
00:48:31,166 --> 00:48:33,583
pytasz innych, czy im gorąco.

756
00:48:33,666 --> 00:48:36,250
Nie chodzę do sauny,
gdy ćwiczę na siłowni.

757
00:48:36,875 --> 00:48:39,208
To spłaszcza mięśnie.

758
00:48:40,541 --> 00:48:44,833
Po tym, jak złamałeś kręgosłup,
by napakować się jak spuchnięty pies?

759
00:48:46,416 --> 00:48:48,791
- No.
- Masz rację, Haroldzie.

760
00:48:49,833 --> 00:48:52,708
Nie tylko o sztuce z nim nie pogadasz.

761
00:48:52,791 --> 00:48:55,750
On ogólnie nie nadąża.

762
00:48:56,625 --> 00:48:58,041
Za to jest piękny.

763
00:48:58,916 --> 00:49:01,541
Ma nienaturalnie naturalną urodę.

764
00:49:02,208 --> 00:49:05,125
- Choć to nic nie znaczy.
- To nie wszystko.

765
00:49:05,208 --> 00:49:08,708
Wmawiaj to sobie,
bo włosy wypadają ci garściami.

766
00:49:09,541 --> 00:49:14,708
Choć to naturalna kolej rzeczy,
gdy się starzejesz.

767
00:49:15,750 --> 00:49:19,208
Geje są gorsi od kobiet,
jeśli chodzi o ich wiek.

768
00:49:19,291 --> 00:49:24,708
Życie kończy się dla nich po trzydziestce.
Fizyczna uroda aż tak się nie liczy.

769
00:49:24,791 --> 00:49:27,041
Jasne. Jakżeby inaczej?

770
00:49:27,125 --> 00:49:29,041
To jedynie kwestia gustu.

771
00:49:29,125 --> 00:49:33,375
To powierzchowna rzecz. Nie zapominaj.

772
00:49:34,958 --> 00:49:37,708
Jak mógłbym zapomnieć?

773
00:49:38,291 --> 00:49:42,375
Powierzchowna i przemijająca.

774
00:49:42,458 --> 00:49:44,125
Zatrważająco przemijająca.

775
00:49:44,791 --> 00:49:50,416
Jak długo trwa? 30, 40, najwyżej 50 lat?

776
00:49:50,500 --> 00:49:54,833
Szkoda twarzy biedaka.

777
00:49:55,833 --> 00:49:57,000
Istna tragedia.

778
00:49:57,625 --> 00:49:59,875
Marny jego los.

779
00:50:01,041 --> 00:50:04,916
I jak tu porównać jego urodę do mej duszy?

780
00:50:05,666 --> 00:50:10,291
Choć nigdy jej nie widziałem,
rabin mojej matki uważa ją za nieziemską.

781
00:50:11,791 --> 00:50:14,791
Co z tego, skoro nie mogę jej zobaczyć.

782
00:50:14,875 --> 00:50:17,833
Gdybym mógł, sprzedałbym ją od ręki

783
00:50:17,916 --> 00:50:21,750
za powierzchowną, przemijającą
i nic nieznaczącą urodę.

784
00:50:21,833 --> 00:50:24,541
Przebacz mu, Ojcze, bo nie wie, co czyni.

785
00:50:25,208 --> 00:50:27,125
Dobijasz mnie.

786
00:50:27,208 --> 00:50:29,083
Nie potrafisz się określić.

787
00:50:29,166 --> 00:50:31,708
Krytykujesz tych, co popierają religię,

788
00:50:31,791 --> 00:50:34,166
jak i tych, co nie wierzą w Boga.

789
00:50:34,833 --> 00:50:37,333
Można by stwierdzić, że nie umiesz wybrać.

790
00:50:37,416 --> 00:50:39,791
Ani w tę, ani we w tę.

791
00:50:39,875 --> 00:50:41,458
Niosę gorące danie!

792
00:50:41,541 --> 00:50:44,625
Wiesz co? Kiedyś się doigrasz.

793
00:50:44,708 --> 00:50:48,708
Masz polisę ubezpieczeniową,
jaką jest Kościół.

794
00:50:48,791 --> 00:50:50,541
To prawda, wierzę w Boga.

795
00:50:50,625 --> 00:50:54,416
Jeśli okaże się, że Go nie ma,
to nic straconego.

796
00:50:54,500 --> 00:50:57,208
W przeciwnym razie mam zabezpieczenie.

797
00:50:57,291 --> 00:50:59,958
Hipokrytka z ciebie.

798
00:51:00,041 --> 00:51:03,000
Tak. Jestem zepsutym katolikiem,

799
00:51:03,083 --> 00:51:06,791
który upija się, grzeszy całą noc,
a rano idzie na mszę.

800
00:51:06,875 --> 00:51:09,541
Zależy, jak rozumiesz grzech.

801
00:51:09,625 --> 00:51:12,875
Zamknij buzię i wracaj do kuchni.

802
00:51:14,291 --> 00:51:17,333
Mów, co chcesz, tylko mnie nie bij.

803
00:51:18,708 --> 00:51:21,333
I co, ma większego niż bagietka?

804
00:51:21,416 --> 00:51:23,250
Położył się na chwilę.

805
00:51:23,333 --> 00:51:25,625
- Jak pachnie łazienka?
- Lepiej.

806
00:51:25,708 --> 00:51:28,000
Pachniała, jakby ktoś się zrzygał.

807
00:51:28,083 --> 00:51:30,583
Teraz capi, jakby ktoś
zrzygał się w klomb.

808
00:51:30,666 --> 00:51:32,666
Podano do stołu!

809
00:51:35,083 --> 00:51:36,666
Na co masz ochotę?

810
00:51:36,750 --> 00:51:39,291
Na Alana. Nie żałuj majonezu.

811
00:51:39,958 --> 00:51:42,833
Wygląda cudownie.

812
00:51:42,916 --> 00:51:44,583
Nadaję się na żonę.

813
00:51:44,666 --> 00:51:46,583
- Co to?
- Lasagne.

814
00:51:46,666 --> 00:51:49,833
Wygląda jak spłaszczony
makaron z pulpetami.

815
00:51:51,041 --> 00:51:53,083
Prosto z sauny.

816
00:51:53,625 --> 00:51:55,833
- Serio?
- O Boże.

817
00:51:56,458 --> 00:52:00,458
„Wygląda jak spłaszczony
makaron z pulpetami”.

818
00:52:00,541 --> 00:52:02,916
Jest czego zazdrościć.

819
00:52:03,000 --> 00:52:06,833
Za to ty znasz się na wytrawnej kuchni.

820
00:52:06,916 --> 00:52:10,458
Krasomówca, smakosz, troll.

821
00:52:11,083 --> 00:52:12,875
- Dobre.
- Smakuje ci? To jedz.

822
00:52:12,958 --> 00:52:14,875
Dzięki temu przestaniesz gadać.

823
00:52:14,958 --> 00:52:15,791
Pogrążasz się.

824
00:52:15,875 --> 00:52:17,416
- Wina?
- Nie, dziękuję.

825
00:52:17,500 --> 00:52:19,833
Dawaj, mały. Zmuś się.

826
00:52:19,916 --> 00:52:23,541
Zapij sikaczem ten nieszczęsny makaron.

827
00:52:23,625 --> 00:52:27,333
Sommelier, koneser, wieprz.

828
00:52:28,291 --> 00:52:29,125
A ty nie jesz?

829
00:52:29,208 --> 00:52:33,750
Boli mnie buzia.
Zaniesie ktoś talerz Alanowi?

830
00:52:34,458 --> 00:52:37,833
Worek treningowy
zamienił się w pielęgniarkę.

831
00:52:37,916 --> 00:52:39,375
Smakuje ci, Hallie?

832
00:52:39,458 --> 00:52:42,750
Poproszę o drugą, trzecią,
może nawet piątą dokładkę.

833
00:52:42,833 --> 00:52:45,250
Zrobię wszystko, by utrzymać wagę.

834
00:52:46,708 --> 00:52:50,083
Masz paranoję na punkcie wszystkiego.

835
00:52:50,166 --> 00:52:54,125
Ach tak? Może mi o tym nie opowiesz?

836
00:52:54,916 --> 00:52:57,125
Głodzisz się całymi dniami,

837
00:52:57,208 --> 00:52:59,625
by potem napchać się jednym posiłkiem

838
00:52:59,708 --> 00:53:04,500
i narzekać, że jesteś gruby i brzydki.

839
00:53:04,583 --> 00:53:08,000
Ale nigdy nie byłeś
ani grubszy, ani chudszy.

840
00:53:08,083 --> 00:53:10,333
- Panna Paranoja.
- Pyszne, Emory.

841
00:53:10,416 --> 00:53:13,541
Hanka-Zapiekanka. Żaden kłopot.
Nie pytaj, kochana.

842
00:53:13,625 --> 00:53:18,250
A to nałogowe spóźnialstwo
to istny absurd.

843
00:53:18,333 --> 00:53:19,333
Pogrążasz się.

844
00:53:19,416 --> 00:53:22,291
Spędzasz godziny przed lustrem w łazience,

845
00:53:22,375 --> 00:53:24,791
zanim wyjdziesz na ulicę,

846
00:53:24,875 --> 00:53:29,041
i wciąż wyglądasz tak samo
po Bóg wie ilu warstwach

847
00:53:29,125 --> 00:53:33,916
Bóg wie ilu maści, smarowideł,
kremów i maseczek.

848
00:53:34,000 --> 00:53:37,208
Mam kłopoty z cerą. Czego chcesz?

849
00:53:37,291 --> 00:53:40,041
Nic dziwnego, skoro bierzesz pincetę

850
00:53:40,125 --> 00:53:42,791
i dłubiesz sobie w porach?

851
00:53:42,875 --> 00:53:48,583
Nic dziwnego, że masz dziobatą twarz
po tylu poronionych zabiegach.

852
00:53:48,666 --> 00:53:50,916
Król wieprzy.

853
00:53:51,000 --> 00:53:54,041
Masz blizny na twarzy,
ale nie są aż takie złe.

854
00:53:54,125 --> 00:53:56,041
A gdybyś dał sobie spokój,

855
00:53:56,125 --> 00:53:59,125
nie nabawiłbyś się nowych.

856
00:54:01,666 --> 00:54:03,916
Czekasz, aż sprawię ci komplement

857
00:54:04,000 --> 00:54:05,333
za twoją szczerość?

858
00:54:06,375 --> 00:54:08,291
Że jako przyjaciel mówisz mi to,

859
00:54:08,375 --> 00:54:12,458
czego inni by mi nie powiedzieli,
ty podła macioro.

860
00:54:12,541 --> 00:54:14,625
I te prochy!

861
00:54:14,708 --> 00:54:16,958
Harold od roku gromadzi

862
00:54:17,041 --> 00:54:19,708
i skrzętnie przechowuje barbiturany,

863
00:54:19,791 --> 00:54:21,375
niczym cholerna wiewiórka.

864
00:54:21,458 --> 00:54:24,375
Setki pentobarbitali i sekobarbitali.

865
00:54:24,458 --> 00:54:26,250
A wszystko to po to,

866
00:54:26,333 --> 00:54:30,291
by uprzedzić nieuchronnie
nadciągającą śmierć.

867
00:54:30,375 --> 00:54:31,958
Coś ci powiem, Hallie,

868
00:54:32,041 --> 00:54:35,416
gdy nadejdzie pora, zabraknie ci odwagi.

869
00:54:36,041 --> 00:54:38,333
Życie nie zawsze przypomina sztukę.

870
00:54:38,416 --> 00:54:42,000
Nie każdy gej kończy ze sobą w epilogu.

871
00:54:46,625 --> 00:54:48,750
Może to i prawda.

872
00:54:50,166 --> 00:54:52,375
Czas z pewnością to pokaże,

873
00:54:53,333 --> 00:54:56,333
tymczasem pominąłeś pewien szczegół.

874
00:54:58,375 --> 00:55:01,666
Kosmetyki i mazidła są opłacone,

875
00:55:02,625 --> 00:55:05,208
łazienka jest opłacona,

876
00:55:05,875 --> 00:55:07,666
pinceta jest opłacona

877
00:55:07,750 --> 00:55:12,625
i prochy… są opłacone.

878
00:55:18,875 --> 00:55:22,166
<i>Sto lat</i>

879
00:55:22,250 --> 00:55:23,291
Chryste.

880
00:55:23,375 --> 00:55:26,625
<i>Sto lat</i>

881
00:55:26,708 --> 00:55:30,750
<i>Niech Harold żyje nam</i>

882
00:55:32,458 --> 00:55:34,666
<i>Niech żyje nam</i>

883
00:55:34,750 --> 00:55:36,041
Aleś ty kochany.

884
00:55:37,000 --> 00:55:39,541
Zdmuchnij świeczki i pomyśl życzenie.

885
00:55:39,625 --> 00:55:41,083
Dmuchaj, moja droga.

886
00:55:49,583 --> 00:55:53,125
- Skończyła 32 lata.
- Mój Boże.

887
00:55:53,208 --> 00:55:56,041
- Otwórz prezenty.
- Zacznij od tego.

888
00:55:56,125 --> 00:55:59,041
Prezenty! A gdzie kartka?

889
00:55:59,708 --> 00:56:00,541
Proszę.

890
00:56:02,791 --> 00:56:04,291
Od Larry’ego.

891
00:56:04,375 --> 00:56:06,083
Podpisałeś ją na spodzie?

892
00:56:09,958 --> 00:56:14,208
Boskie. Uwielbiam to, Larry.

893
00:56:14,291 --> 00:56:16,875
- Co to?
- Karta własności Boardwalk.

894
00:56:17,666 --> 00:56:19,375
Gejowski pop-art.

895
00:56:20,083 --> 00:56:22,666
Genialne. Od razu trafi na ścianę.

896
00:56:22,750 --> 00:56:24,166
- Super.
- Nie rozumiem.

897
00:56:24,250 --> 00:56:25,958
Kursujesz po Atlantic City?

898
00:56:26,875 --> 00:56:28,583
Ile za niego dałeś?

899
00:56:29,250 --> 00:56:33,375
- To była okazja.
- Żadna okazja. Dwadzieścia dolarów.

900
00:56:35,583 --> 00:56:38,291
A co za to robisz?

901
00:56:38,833 --> 00:56:39,958
Robię, co mogę.

902
00:56:40,666 --> 00:56:43,416
Kapitalny sweter.

903
00:56:44,416 --> 00:56:45,625
Dzięki, Hank.

904
00:56:45,708 --> 00:56:47,750
Możesz go wymienić.

905
00:56:47,833 --> 00:56:52,375
Nie, jest całkiem… kapitalny.

906
00:56:54,166 --> 00:56:55,791
- Komu tortu?
- Wszystkim!

907
00:56:55,875 --> 00:56:57,708
- Mnie nie.
- Proszę.

908
00:56:59,833 --> 00:57:02,208
Bernard! Klasa!

909
00:57:02,291 --> 00:57:03,375
Spójrzcie wszyscy.

910
00:57:03,458 --> 00:57:05,125
Ozdobne nakolanniki.

911
00:57:07,666 --> 00:57:08,958
Z inicjałami.

912
00:57:09,541 --> 00:57:11,166
Ale z ciebie artystka!

913
00:57:23,125 --> 00:57:24,333
Dzięki, Michael.

914
00:57:25,083 --> 00:57:26,000
Za co?

915
00:57:30,750 --> 00:57:33,333
- Bardzo proszę.
- Co to?

916
00:57:34,083 --> 00:57:36,375
Jego zdjęcie w srebrnej ramce

917
00:57:36,458 --> 00:57:39,166
z podpisem i datą.

918
00:57:39,958 --> 00:57:41,000
Przeczytaj.

919
00:57:46,750 --> 00:57:48,458
To osobiste.

920
00:57:51,041 --> 00:57:54,875
Bernard, włącz muzykę,
żeby rozkręcić towarzystwo.

921
00:57:54,958 --> 00:57:58,333
- Dobra.
- Chce mi się tańczyć.

922
00:58:00,583 --> 00:58:01,625
Chodź, Michael.

923
00:58:02,666 --> 00:58:04,375
Nie, dzięki. Wolę prowadzić.

924
00:58:05,000 --> 00:58:08,958
- Prowadź.
- Skupię się na drinku.

925
00:59:06,666 --> 00:59:07,666
No, Teksańczyku.

926
00:59:10,916 --> 00:59:12,125
Do roboty.

927
01:00:17,625 --> 01:00:19,041
Szlag.

928
01:00:20,958 --> 01:00:22,916
- Michael!
- Pomóżcie sprzątać.

929
01:00:26,916 --> 01:00:28,791
Szybko!

930
01:00:33,583 --> 01:00:34,750
Chodź, młody.

931
01:00:39,833 --> 01:00:42,666
- Pospieszcie się!
- Zamknąć drzwi.

932
01:00:44,375 --> 01:00:45,625
- Chodźcie.
- No już.

933
01:00:55,083 --> 01:00:57,208
Bierz ręcznik. Nie zamocz mi mebli.

934
01:00:57,291 --> 01:01:00,458
- Łap. Wytrzyj się.
- Chryste, Michael.

935
01:01:00,541 --> 01:01:02,125
Dzięki.

936
01:01:05,208 --> 01:01:06,208
Zatańczymy?

937
01:01:07,125 --> 01:01:08,833
Iwona Groźna powróciła.

938
01:01:09,500 --> 01:01:11,833
Cześć, Alan. Lepiej się czujesz?

939
01:01:13,458 --> 01:01:15,791
Nie. Nic z tego, Alan.

940
01:01:16,500 --> 01:01:20,833
Jak mawiają na Południu,
nie wychodź w taką słotę.

941
01:01:20,916 --> 01:01:22,250
Nie złapiesz taksówki.

942
01:01:22,333 --> 01:01:24,416
I całkiem się pogrążyłeś.

943
01:01:24,500 --> 01:01:29,500
Przegapiłeś tort i otwieranie prezentów,
ale nie wszystko stracone.

944
01:01:29,583 --> 01:01:32,208
Zaczynamy grę towarzyską.

945
01:01:32,291 --> 01:01:34,125
Uwaga, pora na zabawę.

946
01:01:34,208 --> 01:01:36,291
Pozwól mu iść.

947
01:01:36,375 --> 01:01:38,333
Może iść, jeśli chce,

948
01:01:39,083 --> 01:01:41,375
ale najpierw z nami zagra.

949
01:01:41,458 --> 01:01:43,708
W co? W remika z gwiazdami?

950
01:01:43,791 --> 01:01:48,625
Nie, to zbyt pedalskie dla Alana.
Nie szłoby mu.

951
01:01:48,708 --> 01:01:50,958
A w co byś wolał? W Całą Prawdę?

952
01:01:51,541 --> 01:01:52,458
Dowcipne.

953
01:01:52,541 --> 01:01:54,666
Czy w Morderstwo?

954
01:01:54,750 --> 01:01:57,750
- Pamiętacie tę grę, co?
- Bardzo dowcipny.

955
01:01:57,833 --> 01:01:59,625
Zasady są podobne.

956
01:01:59,708 --> 01:02:02,416
W obu kogoś zabijasz.

957
01:02:03,291 --> 01:02:05,250
- Mickey, wychodzę.
- Ani kroku.

958
01:02:05,333 --> 01:02:07,208
Michael, niech idzie.

959
01:02:07,291 --> 01:02:08,958
Ale sam nie chce.

960
01:02:09,041 --> 01:02:11,750
Gdyby chciał, już dawno by poszedł

961
01:02:11,833 --> 01:02:13,750
albo wcale by tu nie przyszedł.

962
01:02:13,833 --> 01:02:16,291
- Mickey…
- Mam na imię Michael.

963
01:02:17,000 --> 01:02:21,500
Michael. Nie mów „Mickey” na kogoś,
kto ma na imię Michael.

964
01:02:22,708 --> 01:02:26,000
Michaelów to bardzo denerwuje.

965
01:02:27,666 --> 01:02:29,166
Nie wierzysz? Spróbuj.

966
01:02:30,875 --> 01:02:32,208
Wybacz. Nie…

967
01:02:33,875 --> 01:02:35,333
Nie mogę zebrać myśli.

968
01:02:35,416 --> 01:02:36,458
Możesz.

969
01:02:38,083 --> 01:02:39,500
Nie możesz tylko wyjść.

970
01:02:39,583 --> 01:02:41,750
Jakbyś gapił się na wypadek drogowy.

971
01:02:41,833 --> 01:02:44,333
Nie możesz patrzeć ani oderwać wzroku.

972
01:03:07,791 --> 01:03:10,041
Kto z nami zagra? Wszyscy?

973
01:03:10,125 --> 01:03:13,875
- Nie mam zamiaru.
- Ja też nie.

974
01:03:13,958 --> 01:03:16,041
Nie wszyscy obierają czynną rolę.

975
01:03:16,125 --> 01:03:19,083
Niektórzy wolą obserwować z ubocza.

976
01:03:19,166 --> 01:03:21,708
- Na czym polega ta gra?
- Już mówię.

977
01:03:22,500 --> 01:03:26,750
Każdy z nas ma zadzwonić do kogoś,

978
01:03:26,833 --> 01:03:30,083
kogo naprawdę kochaliśmy.

979
01:03:31,875 --> 01:03:34,625
- Odpadam.
- Nie sądzę.

980
01:03:35,250 --> 01:03:36,791
Chciałbyś, bym zadzwonił?

981
01:03:36,875 --> 01:03:40,375
Ciekawe, do kogo po tylu kazaniach,
jakie mi prawiłeś.

982
01:03:40,458 --> 01:03:42,875
Do kogo byś zadzwonił? Do mnie?

983
01:03:43,625 --> 01:03:46,291
No to mamy, że tak powiem, kłopoty w raju.

984
01:03:46,375 --> 01:03:49,250
W przeciwnym razie sam byś je wywołał.

985
01:03:49,333 --> 01:03:50,708
A ty do kogo?

986
01:03:52,125 --> 01:03:54,458
Nie spodziewam się, że do mnie.

987
01:03:55,166 --> 01:03:57,583
Pewnie zadzwoniłbyś do kilku osób.

988
01:03:57,666 --> 01:04:00,250
Trzy zamiejscowe, kto wie ile miejscowych.

989
01:04:00,333 --> 01:04:02,833
- Dobrze, że nie ja za to płacę.
- Milcz.

990
01:04:02,916 --> 01:04:05,833
Nie martw się. Michael też nie.

991
01:04:06,875 --> 01:04:10,250
Oto zasady. Jeśli wykręcisz numer,
otrzymasz jeden punkt.

992
01:04:10,958 --> 01:04:13,958
Jeśli odbierze wybrana osoba,
kolejne dwa punkty.

993
01:04:14,041 --> 01:04:16,041
Jeśli odbierze ktoś inny, jeden.

994
01:04:16,125 --> 01:04:18,375
Jeśli nikt nie odbierze…

995
01:04:18,458 --> 01:04:19,958
masz przesrane.

996
01:04:20,041 --> 01:04:24,666
- Masz przesrane, gdy zadzwonisz.
- Jeśli odbierze twoja wybrana osoba

997
01:04:24,750 --> 01:04:28,208
i powiesz, kto dzwoni,
dostaniesz dwa punkty. Do tego…

998
01:04:29,750 --> 01:04:33,083
jeśli powiesz, że ją kochasz,

999
01:04:33,166 --> 01:04:35,958
dostaniesz w nagrodę
pięć dodatkowych punktów.

1000
01:04:36,625 --> 01:04:37,625
Wredzioch.

1001
01:04:37,708 --> 01:04:41,416
Maksymalnie dziesięć punktów,
minimalnie jeden.

1002
01:04:41,500 --> 01:04:44,083
Albo zero, jeśli jesteś sprytny.

1003
01:04:44,166 --> 01:04:45,541
Hank, idziesz ze mną?

1004
01:04:45,625 --> 01:04:47,750
A to ci dopiero, słyszeliście?

1005
01:04:51,500 --> 01:04:53,708
Nic nie rozumiesz. Nie mogę.

1006
01:04:54,583 --> 01:04:57,166
Ty możesz, ja nie.

1007
01:04:57,250 --> 01:04:59,666
Skoro nie rozumie, to mu wytłumacz.

1008
01:04:59,750 --> 01:05:01,833
- Ja mu wytłumaczę.
- Tak myślałem.

1009
01:05:01,916 --> 01:05:04,416
Alan, Hank i Larry są kochankami.

1010
01:05:05,083 --> 01:05:06,500
Nie współlokatorami.

1011
01:05:06,583 --> 01:05:08,583
- Sypiają ze sobą.
- Michael.

1012
01:05:08,666 --> 01:05:11,583
Nikt po czterdziestce
nie ma współlokatorów.

1013
01:05:11,666 --> 01:05:13,583
Jeśli nie kochankowie, to geje.

1014
01:05:13,666 --> 01:05:16,583
- Hank jest po czterdziestce.
- Mało ci brakuje.

1015
01:05:17,541 --> 01:05:18,708
Hank.

1016
01:05:21,291 --> 01:05:24,625
Tak. Larry i ja jesteśmy kochankami.

1017
01:05:24,708 --> 01:05:25,541
Przecież…

1018
01:05:26,791 --> 01:05:27,875
jesteś żonaty.

1019
01:05:31,875 --> 01:05:33,125
Rany boskie.

1020
01:05:34,916 --> 01:05:37,625
Chyba palnąłeś głupstwo.

1021
01:05:37,708 --> 01:05:39,958
Jak wam się to podoba?

1022
01:05:40,041 --> 01:05:43,500
Skoro facet jest żonaty,
to musi być hetero.

1023
01:05:43,583 --> 01:05:47,250
Hank gra na dwa fronty…

1024
01:05:48,208 --> 01:05:49,916
ale ma swój ulubiony.

1025
01:05:55,416 --> 01:05:58,791
Dobra… kto pierwszy?

1026
01:06:03,208 --> 01:06:05,291
- Emory?
- Ty zacznij, Bernard.

1027
01:06:06,166 --> 01:06:08,958
- Nie chcę.
- Zadzwoń do Petera Dahlbecka.

1028
01:06:09,041 --> 01:06:12,000
- To jego byś wybrał, nie?
- Co to za jeden?

1029
01:06:12,083 --> 01:06:13,208
Chłopak z Detroit.

1030
01:06:13,291 --> 01:06:17,708
Mama Bernarda była praczką u jego rodziny,
od kiedy był czarną fasolką.

1031
01:06:20,500 --> 01:06:21,958
Też u nich pracowałem.

1032
01:06:23,083 --> 01:06:24,958
Po szkole i w wakacje.

1033
01:06:28,708 --> 01:06:30,125
Kochałem go całe życie.

1034
01:06:34,041 --> 01:06:36,083
<i>Nawet mnie nie zauważał.</i>

1035
01:06:42,416 --> 01:06:43,958
Zresztą to hetero.

1036
01:06:44,041 --> 01:06:45,750
Do niczego nie doszło?

1037
01:06:46,583 --> 01:06:48,416
Zrobili to w domku przy basenie

1038
01:06:48,500 --> 01:06:51,083
po pijackiej imprezie.

1039
01:06:51,166 --> 01:06:55,458
Dobre wino i muzyka,
a mało który zdoła się oprzeć.

1040
01:06:55,541 --> 01:06:58,833
A potem poszliśmy popływać.

1041
01:06:59,666 --> 01:07:04,333
<i>Nago, po ciemku,</i>
<i>tylko przy blasku księżyca.</i>

1042
01:07:04,416 --> 01:07:06,166
Jakże romantycznie.

1043
01:07:06,250 --> 01:07:10,500
A następnego ranka podałeś mu kawę
i alka-seltzer na tacy.

1044
01:07:13,125 --> 01:07:16,666
Przez cały poranek
bałem się spojrzeć mu w oczy,

1045
01:07:17,458 --> 01:07:20,166
ale on udawał, że nic się nie stało.

1046
01:07:20,250 --> 01:07:23,791
Chryste, tak się upił,
że niczego nie pamiętał.

1047
01:07:23,875 --> 01:07:25,416
Dziwna sprawa.

1048
01:07:25,500 --> 01:07:29,458
A teraz, za dziesięć punktów,
pogadaj z tym łgarzem.

1049
01:07:43,791 --> 01:07:45,041
Znasz numer?

1050
01:07:46,041 --> 01:07:51,208
Jasne. Mieszka u rodziców w Grosse Pointe.
Jest w separacji z trzecią żoną.

1051
01:08:00,541 --> 01:08:02,458
- N.O. czy Z?
- Co?

1052
01:08:02,541 --> 01:08:05,625
Żargon telefoniczny.
„Nie odbiera” czy „zajęte”?

1053
01:08:05,708 --> 01:08:07,750
Nawet nie chciał wiedzieć.

1054
01:08:07,833 --> 01:08:11,791
No dalej. Bierz słuchawkę.

1055
01:08:11,875 --> 01:08:15,166
Sam wiesz, że tego chcesz. Prawda?

1056
01:08:16,333 --> 01:08:17,333
No to dzwoń.

1057
01:08:18,125 --> 01:08:22,291
Zżera cię ciekawość. No już, dzwoń.

1058
01:08:44,541 --> 01:08:45,541
Zrób to.

1059
01:08:56,833 --> 01:08:58,416
- Halo?
- Jeden punkt.

1060
01:08:59,250 --> 01:09:00,333
Kto mówi?

1061
01:09:04,958 --> 01:09:07,208
- Pani Dahlbeck.
- Punkt.

1062
01:09:07,291 --> 01:09:08,291
Tu Bernard.

1063
01:09:11,166 --> 01:09:12,291
Dzieciak Francine.

1064
01:09:13,166 --> 01:09:14,625
Syn, nie dzieciak.

1065
01:09:18,458 --> 01:09:20,750
Doskonale, dziękuję.

1066
01:09:22,375 --> 01:09:25,666
Jest tam może Peter?

1067
01:09:33,708 --> 01:09:34,583
Rozumiem.

1068
01:09:34,666 --> 01:09:35,666
Cholera.

1069
01:09:37,000 --> 01:09:38,000
Nie.

1070
01:09:38,583 --> 01:09:42,125
Nie, to nic ważnego.

1071
01:09:45,708 --> 01:09:47,458
Chciałem mu tylko powiedzieć…

1072
01:09:51,750 --> 01:09:54,833
<i>Chciałem mu powiedzieć, że…</i>

1073
01:09:54,916 --> 01:09:59,708
Że go kocham… i zawsze go kochałem.

1074
01:10:06,125 --> 01:10:08,458
Że przykro mi, że rozstał się z żoną.

1075
01:10:09,083 --> 01:10:10,125
Zero punktów.

1076
01:10:11,708 --> 01:10:13,125
Wiem od mamy.

1077
01:10:15,333 --> 01:10:19,166
Tak, to prawda.

1078
01:10:20,791 --> 01:10:25,416
Proszę mu przekazać,
że zadzwoniłem i powiedziałem…

1079
01:10:35,166 --> 01:10:36,166
że…

1080
01:10:48,000 --> 01:10:50,333
Że przykro mi z tego powodu

1081
01:10:50,416 --> 01:10:52,250
liczę, że wszystko się ułoży.

1082
01:10:55,375 --> 01:10:56,375
Dobranoc.

1083
01:10:58,791 --> 01:10:59,916
Do usłyszenia.

1084
01:11:13,916 --> 01:11:15,416
Łącznie dwa punkty.

1085
01:11:15,916 --> 01:11:18,125
- Kiepsko. Następny.
- Wszystko gra?

1086
01:11:19,416 --> 01:11:20,833
Czemu zadzwoniłem?

1087
01:11:22,833 --> 01:11:24,166
Czemu to zrobiłem?

1088
01:11:24,958 --> 01:11:27,291
- Gdzie był?
- Na randce.

1089
01:11:30,041 --> 01:11:32,166
Dalej. Emory.

1090
01:11:34,250 --> 01:11:35,291
Teraz ty.

1091
01:11:51,083 --> 01:11:52,458
Mogę poprosić o numer?

1092
01:11:53,583 --> 01:11:54,708
Na Bronksie.

1093
01:11:57,166 --> 01:11:59,583
Nazwisko Delbert Botts.

1094
01:11:59,666 --> 01:12:03,041
Delbert Botts? Jest ktoś taki?

1095
01:12:04,166 --> 01:12:05,916
Żałuję, że zadzwoniłem.

1096
01:12:06,000 --> 01:12:07,750
Nie, numer domowy.

1097
01:12:18,708 --> 01:12:19,708
Dziękuję.

1098
01:12:20,583 --> 01:12:23,125
Mogliby nie mówić do mnie „proszę pani”.

1099
01:12:23,208 --> 01:12:26,375
Nie krępuj się, bazgraj mi po telefonie.

1100
01:12:26,458 --> 01:12:28,375
Spluniesz i zejdzie.

1101
01:12:29,166 --> 01:12:30,500
Jak wiele rzeczy.

1102
01:12:30,583 --> 01:12:32,541
Kim, u licha, jest Delbert Botts?

1103
01:12:32,625 --> 01:12:36,541
Kimś, kogo zawsze kochałem.
Tak miało być, prawda?

1104
01:12:36,625 --> 01:12:37,541
Zgadza się.

1105
01:12:38,333 --> 01:12:41,000
Jak można kochać się
w kimś o takim nazwisku?

1106
01:12:41,625 --> 01:12:46,625
Właśnie, Emory, jak można?
Z takim nazwiskiem?

1107
01:12:46,708 --> 01:12:49,541
Kiepsko wygląda na winietce. Prawda, Alan?

1108
01:12:49,625 --> 01:12:51,500
Przyznaję, brzmi fatalnie,

1109
01:12:52,291 --> 01:12:53,250
za to on sam…

1110
01:12:54,458 --> 01:12:56,250
tryskał urodą.

1111
01:12:56,333 --> 01:13:00,125
Zakochałem się w nim
od pierwszego wejrzenia,

1112
01:13:01,708 --> 01:13:04,125
gdy byłem w piątej klasie,

1113
01:13:04,875 --> 01:13:08,291
a on w ostatniej.

1114
01:13:10,791 --> 01:13:12,666
Wyjechał na studia,

1115
01:13:12,750 --> 01:13:14,750
a gdy je skończył, byłem w liceum.

1116
01:13:15,500 --> 01:13:18,875
Został dentystą.

1117
01:13:18,958 --> 01:13:22,958
Dałeś sobie wyrwać wszystkie zęby?

1118
01:13:23,625 --> 01:13:24,541
Nie.

1119
01:13:25,750 --> 01:13:27,875
Umówiłem się tylko na piaskowanie.

1120
01:13:27,958 --> 01:13:31,000
- Po co zadzwoniłem?
- Przymknij się, Bernard.

1121
01:13:31,083 --> 01:13:34,208
Zabierz swoje nudziarskie wyrzuty
gdzie indziej. Sio.

1122
01:13:35,333 --> 01:13:39,458
Przez cały czas
patrzyłem mu prosto w oczy.

1123
01:13:40,791 --> 01:13:43,500
Chciałem podgryzać mu palce.

1124
01:13:43,583 --> 01:13:45,625
To się w głowie nie mieści.

1125
01:13:45,708 --> 01:13:48,916
- Fallusowa Felicja.
- Nie mieści mi się w głowie.

1126
01:13:49,000 --> 01:13:51,833
Powiedziałem mu, że szykuję się

1127
01:13:51,916 --> 01:13:56,833
na szkolny bal
i że czuwam nad dekoracjami.

1128
01:13:58,375 --> 01:14:00,833
<i>Tematyka była niebiańska.</i>

1129
01:14:00,916 --> 01:14:03,291
<i>Wycinałem gwiazdy z folii aluminiowej</i>

1130
01:14:03,958 --> 01:14:08,916
<i>i robiłem chmury z drutu</i>
<i>i anielskich włosów.</i>

1131
01:14:10,541 --> 01:14:13,208
<i>Tylko gej potrafi stworzyć coś pięknego.</i>

1132
01:14:13,958 --> 01:14:17,125
Raz podczas Świąt
miałem włosy anielskie pod koszulką.

1133
01:14:17,208 --> 01:14:18,458
Ale to swędziało.

1134
01:14:19,125 --> 01:14:21,541
Gorzej byłoby, gdyby wpadły komuś do…

1135
01:14:24,375 --> 01:14:25,500
Już nic nie powiem.

1136
01:14:31,416 --> 01:14:35,166
Był zaręczony z głupią siksą Loraine,

1137
01:14:35,250 --> 01:14:38,166
której matka była prawdziwą jędzą.

1138
01:14:38,250 --> 01:14:39,750
Nie zbaczaj z tematu.

1139
01:14:41,250 --> 01:14:45,791
No cóż… Byłem zdruzgotany.
Kompletnie załamany.

1140
01:14:45,875 --> 01:14:49,333
Nie mogłem jeść,
spać, stać, siedzieć, nic.

1141
01:14:50,041 --> 01:14:54,500
W końcu zadzwoniłem do niego
i spytałem, czy możemy się umówić.

1142
01:14:55,375 --> 01:14:57,666
Desperackie posunięcie.

1143
01:14:58,791 --> 01:14:59,833
Zgodził się.

1144
01:15:00,958 --> 01:15:02,416
Zaprosił mnie do siebie.

1145
01:15:04,791 --> 01:15:08,958
Z nerwów trzęsły mi się dłonie.
Nie mogłem na niego patrzeć.

1146
01:15:09,791 --> 01:15:15,041
Tylko… patrzyłem w przestrzeń
i wybełkotałem, czemu przyszedłem.

1147
01:15:15,125 --> 01:15:18,500
Powiedziałem,
że chcę się z nim przyjaźnić.

1148
01:15:19,833 --> 01:15:24,166
Że nie miałem z kim porozmawiać

1149
01:15:24,875 --> 01:15:28,583
ani komu się zwierzyć czy zaufać.

1150
01:15:30,583 --> 01:15:32,291
Zaoferowałem mu przyjaźń.

1151
01:15:34,208 --> 01:15:36,166
Odparł, że z przyjemnością

1152
01:15:36,958 --> 01:15:40,208
i że kiedy tylko zechcę,

1153
01:15:40,291 --> 01:15:42,750
mogę się z nim widywać lub dzwonić.

1154
01:15:44,083 --> 01:15:48,166
Uścisnął mi moją drżącą dłoń i odpłynąłem…

1155
01:15:50,208 --> 01:15:51,375
jak na chmurze.

1156
01:15:51,458 --> 01:15:53,125
Własnej roboty.

1157
01:15:53,208 --> 01:15:54,333
Na drugi dzień

1158
01:15:55,125 --> 01:15:57,750
kupiłem mu złoconą zapalniczkę

1159
01:15:57,833 --> 01:15:59,958
z wygrawerowanymi inicjałami.

1160
01:16:00,041 --> 01:16:04,791
Dołączyłem kartkę z napisem:
„Od przyjaciela, Emory’ego”.

1161
01:16:04,875 --> 01:16:08,166
Już jako 17-latek miałeś wielki gest.

1162
01:16:08,250 --> 01:16:09,958
A podczas balu usłyszałem,

1163
01:16:10,833 --> 01:16:15,083
jak Loraine chichocze z koleżanką.

1164
01:16:17,708 --> 01:16:21,666
<i>Najwyraźniej Del powiedział jej</i>
<i>o mojej wizycie i prezencie.</i>

1165
01:16:22,833 --> 01:16:25,625
<i>Wkrótce usłyszeli o tym wszyscy na balu.</i>

1166
01:16:26,666 --> 01:16:28,791
<i>Śmiali się i nabijali.</i>

1167
01:16:30,791 --> 01:16:34,875
<i>Wszyscy dowiedzieli się,</i>
<i>że zabujałem się w dr. Delbercie Bottsie</i>

1168
01:16:34,958 --> 01:16:37,500
<i>i że zaproponowałem mu przyjaźń.</i>

1169
01:16:44,208 --> 01:16:46,416
Nie wiedzieli tylko, że kochałem go…

1170
01:16:48,375 --> 01:16:50,125
i nie przestałem go kochać

1171
01:16:50,208 --> 01:16:55,833
na długo po tym,
jak zapomnieli o moim głupiutkim sekrecie.

1172
01:16:57,916 --> 01:17:01,500
Poproszę o zastrzyk insuliny.

1173
01:17:07,125 --> 01:17:09,041
- Zadzwoń.
- Nie rób tego.

1174
01:17:09,125 --> 01:17:10,958
Od kiedy mu rozkazujesz?

1175
01:17:11,041 --> 01:17:13,166
Nie radzę ci. Pożałujesz. Uwierz mi.

1176
01:17:13,250 --> 01:17:14,875
A co mam do stracenia?

1177
01:17:14,958 --> 01:17:17,416
Godność osobistą. Ot co.

1178
01:17:17,500 --> 01:17:19,750
Koń by się uśmiał.

1179
01:17:19,833 --> 01:17:21,791
Pouczasz go o godności osobistej,

1180
01:17:21,875 --> 01:17:24,208
a sam pozwalasz, by cię poniżał,

1181
01:17:24,291 --> 01:17:25,916
robiąc z ciebie Wuja Toma.

1182
01:17:26,000 --> 01:17:30,166
Bo mu wolno. I mnie też. Ale nie tobie.

1183
01:17:31,666 --> 01:17:33,583
A to nie dyskryminacja?

1184
01:17:33,666 --> 01:17:36,833
Nie podoba mi się, gdy to robimy.

1185
01:17:37,916 --> 01:17:39,583
Ale sam sobie to robię

1186
01:17:40,416 --> 01:17:42,041
i mu na to pozwalam,

1187
01:17:42,125 --> 01:17:46,333
bo to jedyny sposób,
w jaki może mi dorównać.

1188
01:17:48,125 --> 01:17:50,500
Żaden z nas nie był w czepku urodzony,

1189
01:17:50,583 --> 01:17:53,708
ale on wie,
że mnie powiodło się dużo lepiej.

1190
01:17:53,791 --> 01:17:55,166
Pozwalam mu na drwiny,

1191
01:17:55,250 --> 01:17:58,291
by mógł sobie wmawiać,
że nie jest skończoną ofermą.

1192
01:18:00,708 --> 01:18:02,625
Jakiś ty łaskawy.

1193
01:18:03,125 --> 01:18:05,166
To jego mechanizm obronny.

1194
01:18:05,250 --> 01:18:08,083
Ty masz swój, ale nie do opisania.

1195
01:18:11,708 --> 01:18:17,000
Powiedzieć wam niewinny żarcik
z liberalnego Południa?

1196
01:18:17,083 --> 01:18:20,375
Wiecie, czemu czarnuchy mają
takie wielkie usta?

1197
01:18:20,458 --> 01:18:23,750
- Bo robią tak…
- Chryste, Michael!

1198
01:18:23,833 --> 01:18:25,791
Daj mi to. Oddaj.

1199
01:18:27,208 --> 01:18:30,791
Nie potrzebuję, byś pluł mi w słuchawkę,
ciepły bojący dudku!

1200
01:18:30,875 --> 01:18:33,291
Jestem ciepły, ale nie jestem tchórzem!

1201
01:18:35,958 --> 01:18:37,125
Bernard…

1202
01:18:38,458 --> 01:18:42,125
Wybacz mi. Przepraszam.
Nie będę już tak do ciebie mówił.

1203
01:19:03,791 --> 01:19:05,416
- Z.
- Zajęte?

1204
01:19:05,500 --> 01:19:07,666
Loraine pewnie dzwoni do mamy.

1205
01:19:08,416 --> 01:19:11,208
Tak. Delbert poślubił Loraine.

1206
01:19:11,291 --> 01:19:13,416
Przykro mi, twoja kolej przepadła.

1207
01:19:14,916 --> 01:19:16,875
Nie marnujesz czasu.

1208
01:19:17,708 --> 01:19:19,541
- Kogo wybrałeś?
- Charliego.

1209
01:19:20,500 --> 01:19:23,791
Nie zgadzam się. To moja kolej i tyle.

1210
01:19:23,875 --> 01:19:25,750
Zuch z ciebie, Emory.

1211
01:19:25,833 --> 01:19:29,500
Wbijaj na tę górę lodową.
Nie przegap jej. Uderzaj! Do diaska.

1212
01:19:29,583 --> 01:19:31,500
Czekam na wystrzałowy finał.

1213
01:19:31,583 --> 01:19:34,666
- Ale się upiłem.
- Ugotowana ciepła ciota.

1214
01:19:34,750 --> 01:19:36,958
Przyganiał kocioł gejowi.

1215
01:19:37,041 --> 01:19:41,000
Nie jestem pijany.
Nie masz prawa tak mówić.

1216
01:19:41,083 --> 01:19:42,875
- A ja jestem.
- Ja też.

1217
01:19:42,958 --> 01:19:44,708
- Jestem pijakiem.
- Dzwoń.

1218
01:19:44,791 --> 01:19:49,125
Największym pijakiem każdego sezonu.

1219
01:19:55,958 --> 01:19:57,708
Dzwoni. Już nie jest zajęte.

1220
01:20:00,833 --> 01:20:02,500
- Halo?
- Punkt.

1221
01:20:05,041 --> 01:20:06,041
Kto mówi?

1222
01:20:07,458 --> 01:20:08,291
Kto?

1223
01:20:10,083 --> 01:20:11,375
Doktor Delbert Botts?

1224
01:20:11,458 --> 01:20:13,083
Dwa punkty.

1225
01:20:17,458 --> 01:20:19,208
Del, to naprawdę ty?

1226
01:20:23,791 --> 01:20:24,791
Nikt.

1227
01:20:28,625 --> 01:20:31,000
Nie znasz mnie. Nie pamiętasz.

1228
01:20:32,166 --> 01:20:33,000
Jestem…

1229
01:20:37,375 --> 01:20:38,666
tylko znajomym.

1230
01:20:40,875 --> 01:20:43,041
Ugotowanym na umór znajomym.

1231
01:20:47,708 --> 01:20:48,583
Halo?

1232
01:21:10,875 --> 01:21:13,583
- Rozłączył się.
- Trzy punkty. Prowadzisz.

1233
01:21:13,666 --> 01:21:17,916
- Powiedział, że to zły numer.
- Słusznie. Wykręciliśmy tu zły numer.

1234
01:21:19,791 --> 01:21:22,083
To twoje przyjęcie. Dobrze się bawisz?

1235
01:21:22,166 --> 01:21:23,666
Wręcz fantastycznie.

1236
01:21:23,750 --> 01:21:26,291
A ty? Dobrze się bawisz, Emory?

1237
01:21:26,375 --> 01:21:29,083
Tak to sobie wyobrażałeś?

1238
01:21:35,625 --> 01:21:38,000
- Moja kolej.
- Dzwonię do Charliego.

1239
01:21:38,083 --> 01:21:40,916
Nie. Pozwól mi.

1240
01:21:42,791 --> 01:21:43,750
Zrobisz to?

1241
01:21:45,250 --> 01:21:46,875
Nie rób tego, Hank.

1242
01:21:46,958 --> 01:21:47,958
Ale chcę.

1243
01:21:50,708 --> 01:21:51,541
Larry.

1244
01:21:54,666 --> 01:21:56,458
Jak sobie życzysz.

1245
01:21:58,625 --> 01:22:00,166
Zadzwoni zamiast ciebie?

1246
01:22:00,250 --> 01:22:03,291
Charlie to każdy gość,
co go z nim zdradzam.

1247
01:22:03,375 --> 01:22:05,166
Z którym go zdradzam.

1248
01:22:05,250 --> 01:22:07,625
Jacek, Wacek i Pankracek.

1249
01:22:07,708 --> 01:22:09,666
Tak! Kocham ich wszystkich.

1250
01:22:09,750 --> 01:22:13,083
Do Hanka nie dociera,
że potrzebuję ich wszystkich.

1251
01:22:13,166 --> 01:22:15,541
Nie ustatkuję się. Już tak mam.

1252
01:22:15,625 --> 01:22:16,708
Do kogo dzwonisz?

1253
01:22:16,791 --> 01:22:18,250
Nie wpadłeś na to,

1254
01:22:18,333 --> 01:22:21,750
że Hank mógłby robić to samo
za twoimi plecami?

1255
01:22:21,833 --> 01:22:23,791
Oby tak było.

1256
01:22:23,875 --> 01:22:26,791
Ułatwiłoby mi to życie. Do kogo dzwonisz?

1257
01:22:27,750 --> 01:22:30,916
Do kogoś, kto nie czuwa przy telefonie.

1258
01:22:31,000 --> 01:22:33,166
- Halo?
- Pewnie był w wannie.

1259
01:22:33,250 --> 01:22:35,125
- Punkt.
- Zostawię wiadomość.

1260
01:22:35,916 --> 01:22:39,000
- Nie ma go.
- Proszę przekazać, że dzwonił Hank.

1261
01:22:40,583 --> 01:22:41,500
Tak.

1262
01:22:43,041 --> 01:22:45,583
- Dobry wieczór. Co słychać?
- Kto to?

1263
01:22:45,666 --> 01:22:50,416
Wiadomość dla współlokatora, Larry’ego.
Proszę przekazać, że dzwoniłem…

1264
01:22:50,500 --> 01:22:52,458
To nasza recepcjonistka.

1265
01:22:52,541 --> 01:22:54,916
…i powiedziałem: „Kocham cię”.

1266
01:22:56,583 --> 01:22:58,000
Hank, oszalałeś?

1267
01:22:59,083 --> 01:23:01,583
Zgadza się. Dla Larry’ego.

1268
01:23:01,666 --> 01:23:04,250
Od Hanka. Właśnie tak.

1269
01:23:07,541 --> 01:23:08,583
„Kocham cię”.

1270
01:23:12,375 --> 01:23:13,291
Tak. Dziękuję.

1271
01:23:14,583 --> 01:23:16,291
Łącznie siedem punktów.

1272
01:23:16,375 --> 01:23:20,083
Hank, wyszedłeś na prowadzenie.
Zostawiłeś resztę w tyle.

1273
01:23:20,166 --> 01:23:22,416
Czemu, Hank? Czemu to zrobiłeś?

1274
01:23:23,833 --> 01:23:26,541
Bo go kocham i chcę, by o tym wiedział.

1275
01:23:26,625 --> 01:23:28,916
- Nie mów tak.
- Czemu? To prawda.

1276
01:23:30,458 --> 01:23:32,333
Dla niego zostawiłem żonę.

1277
01:23:32,416 --> 01:23:34,875
- Nie chcę tego słuchać.
- Wiadomo.

1278
01:23:34,958 --> 01:23:38,291
- Kontynuuj, Hank.
- Nic nie mów. To obrzydliwe!

1279
01:23:38,375 --> 01:23:41,875
- A gdy odchodzą do innych kobiet?
- To normalne.

1280
01:23:45,041 --> 01:23:47,000
Czasem życie układa się inaczej.

1281
01:23:48,208 --> 01:23:52,791
Choćby nie wiem co, a Bóg jeden wie,
jak bardzo tego pragnąłem.

1282
01:23:55,583 --> 01:23:58,000
Szczerze wierzyłem, że kocham swoją żonę,

1283
01:23:58,083 --> 01:23:59,166
gdy ją poślubiłem,

1284
01:24:01,583 --> 01:24:03,291
ale zawsze czułem coś innego.

1285
01:24:03,875 --> 01:24:04,916
Zawsze?

1286
01:24:09,375 --> 01:24:12,083
Nie wiem. Chyba tak.

1287
01:24:12,916 --> 01:24:15,458
Ja to wiedziałem już jako czterolatek.

1288
01:24:15,541 --> 01:24:18,291
Każdy od zawsze
to o tobie wiedział, Emory.

1289
01:24:18,375 --> 01:24:20,833
Ja też od początku to o sobie wiedziałem.

1290
01:24:22,166 --> 01:24:24,666
Nie wiem,
kiedy zdałem sobie z tego sprawę.

1291
01:24:27,916 --> 01:24:30,666
Określałem to inaczej
albo się tego wypierałem.

1292
01:24:31,791 --> 01:24:36,125
- „Chryste, ale się wczoraj upiłem”.
- W końcu przestałem się okłamywać.

1293
01:24:37,708 --> 01:24:41,291
Myślałem o tym, ale nic poza tym.

1294
01:24:44,708 --> 01:24:47,541
Mój pierwszy raz był
podczas jej ostatniej ciąży.

1295
01:24:50,375 --> 01:24:54,375
Mieszkaliśmy pod New Haven.
W Nowym Jorku było sympozjum nauczycieli.

1296
01:24:56,333 --> 01:24:59,875
Żona nie miała ochoty,
więc pojechałem sam.

1297
01:25:01,625 --> 01:25:03,916
W pociągu ogarnęły mnie myśli.

1298
01:25:05,791 --> 01:25:07,041
Coraz bardziej.

1299
01:25:08,583 --> 01:25:09,916
I bardziej.

1300
01:25:12,583 --> 01:25:14,041
<i>Ciągle o tym myślałem.</i>

1301
01:25:17,208 --> 01:25:19,208
<i>I w kwadrans po przyjeździe</i>

1302
01:25:19,291 --> 01:25:22,500
<i>poderwałem faceta w toalecie</i>
<i>na stacji Grand Central.</i>

1303
01:25:22,583 --> 01:25:23,916
Chryste.

1304
01:25:24,000 --> 01:25:26,458
To był pierwszy taki raz.

1305
01:25:28,625 --> 01:25:30,125
<i>Śmiertelnie się bałem.</i>

1306
01:26:02,500 --> 01:26:04,375
<i>Okazał się miłym facetem.</i>

1307
01:26:07,458 --> 01:26:10,375
<i>Więcej go nie widziałem.</i> <i>Zabawne.</i>

1308
01:26:13,208 --> 01:26:15,583
Nie pamiętam nawet, jak miał na imię.

1309
01:26:18,333 --> 01:26:20,041
Potem było już z górki.

1310
01:26:20,125 --> 01:26:22,208
Praktyka czyni mistrza.

1311
01:26:22,291 --> 01:26:24,416
Jakiś czas potem

1312
01:26:25,791 --> 01:26:28,791
poznałem Larry’ego
na imprezie w Nowym Jorku.

1313
01:26:28,875 --> 01:26:31,541
I wtedy dopiero zaczęły się kłopoty.

1314
01:26:31,625 --> 01:26:32,958
To było dwa lata temu.

1315
01:26:36,583 --> 01:26:41,541
Czemu zawsze wychodzę na czarny charakter?

1316
01:26:42,458 --> 01:26:44,666
Albo rozbijam szczęśliwy związek,

1317
01:26:44,750 --> 01:26:47,583
albo jestem szują nie do wytrzymania.

1318
01:26:47,666 --> 01:26:49,958
Poczucie winy wzbudza wrogość.

1319
01:26:50,666 --> 01:26:51,875
Prawda, Michael?

1320
01:26:51,958 --> 01:26:53,916
Wbij se pincetę w polik.

1321
01:26:54,000 --> 01:26:55,708
Potąd mam już tego,

1322
01:26:55,791 --> 01:26:59,583
że wszyscy litują się nad biednym,
wykorzystywanym Hankiem.

1323
01:26:59,666 --> 01:27:02,166
Larry, każdy wie, jaka z ciebie latawica.

1324
01:27:02,250 --> 01:27:05,541
Nigdy nie składałem obietnic.
I nie zamierzam.

1325
01:27:05,625 --> 01:27:09,416
To moje życie intymne
i nie muszę się przed nikim tłumaczyć,

1326
01:27:09,500 --> 01:27:10,583
nawet przed nim.

1327
01:27:10,666 --> 01:27:15,250
Jeśli to mu nie odpowiada,
to musimy się rozstać.

1328
01:27:15,333 --> 01:27:18,000
Lubię liczne związki, taki już jestem.

1329
01:27:18,083 --> 01:27:19,833
Nie tylko geje są rozwiąźli.

1330
01:27:19,916 --> 01:27:22,583
Nie o to mi chodziło. Poza tym Emory…

1331
01:27:24,083 --> 01:27:28,625
- Nie znam nikogo równie puszczalskiego.
- Wcale nie jestem puszczalski!

1332
01:27:28,708 --> 01:27:30,666
Ale nie z wyboru.

1333
01:27:30,750 --> 01:27:33,958
Kto chciałby sypiać
z takim narwanym maminsynkiem?

1334
01:27:34,041 --> 01:27:35,875
- Michael!
- Kto by się pokusił?

1335
01:27:35,958 --> 01:27:37,583
Powiem ci. Nikt.

1336
01:27:37,666 --> 01:27:39,958
Może zbieg z Instytutu Braille’a.

1337
01:27:40,041 --> 01:27:41,500
Nie daj się tak obrażać.

1338
01:27:41,583 --> 01:27:43,958
Fizyczna uroda to nie wszystko.

1339
01:27:44,041 --> 01:27:46,000
Dzięki, Quasimodo.

1340
01:27:46,083 --> 01:27:49,875
Wiecie, jak to jest mieszkać
z cholernym gestapo?

1341
01:27:49,958 --> 01:27:53,458
- O byle co urządza mi przesłuchanie.
- Larry, twoja kolej.

1342
01:27:53,541 --> 01:27:55,708
Mam dość tego układu,

1343
01:27:55,791 --> 01:27:59,083
według którego mamy być sobie wierni.

1344
01:27:59,166 --> 01:28:01,416
To nie działa. Możesz to obiecać.

1345
01:28:01,500 --> 01:28:03,583
Jeśli chcesz, to się tego trzymaj.

1346
01:28:03,666 --> 01:28:05,458
Ale jeśli musisz to obiecać,

1347
01:28:05,541 --> 01:28:08,666
to według mnie z miejsca zabija związek.

1348
01:28:08,750 --> 01:28:11,208
Librium albo meta.

1349
01:28:11,291 --> 01:28:12,875
Tak, wolność, mój drogi!

1350
01:28:12,958 --> 01:28:16,541
Musisz ją mieć. Inaczej się nie da.

1351
01:28:17,208 --> 01:28:23,333
Ci, którzy przyrzekają sobie wierność,
okłamują się.

1352
01:28:24,291 --> 01:28:26,500
Przynajmniej większość. 90%.

1353
01:28:26,583 --> 01:28:29,583
Wiecznie się zdradzają, a potem kłamią.

1354
01:28:30,416 --> 01:28:33,541
Ja tak nie potrafię,
a Hank nie może tego znieść.

1355
01:28:33,625 --> 01:28:35,041
Co z tymi 10%?

1356
01:28:35,125 --> 01:28:39,791
Coś takiego wymaga wyrozumiałości.

1357
01:28:39,875 --> 01:28:41,166
Starałem się.

1358
01:28:41,833 --> 01:28:43,375
- Co?
- Przyjąłem warunki.

1359
01:28:43,458 --> 01:28:45,291
- Twoje warunki.
- Jakie?

1360
01:28:46,333 --> 01:28:47,625
Ménage à trois.

1361
01:28:48,375 --> 01:28:51,583
Wielu to odpowiada, ale nie mnie.

1362
01:28:51,666 --> 01:28:54,083
- Ja tego nie chciałem.
- Kto na to wpadł?

1363
01:28:54,166 --> 01:28:56,125
Zgodziłeś się na kompromis!

1364
01:28:56,208 --> 01:28:57,791
Nieprawda.

1365
01:28:57,875 --> 01:29:01,208
Ty się zgodziłeś. Za siebie i za mnie.

1366
01:29:01,291 --> 01:29:02,833
Nie rozumiem. O co…

1367
01:29:02,916 --> 01:29:04,583
Zaraz cię palnę!

1368
01:29:04,666 --> 01:29:08,791
Ménage, mój drogi.
Dwoje to para, troje to ménage.

1369
01:29:12,166 --> 01:29:15,458
- Niektórym to odpowiada.
- Nie chcę terapii grupowej.

1370
01:29:15,541 --> 01:29:20,458
To do mnie nie przemawia.
Jestem staroświecki.

1371
01:29:21,083 --> 01:29:23,583
Lubię się zabawić, ale z jednym naraz.

1372
01:29:24,416 --> 01:29:27,958
Tak jak zabawiłeś się z Donaldem na boku?

1373
01:29:53,875 --> 01:29:54,958
Tak.

1374
01:29:58,291 --> 01:30:00,416
- Powiedziałeś mu?
- Nie.

1375
01:30:00,500 --> 01:30:02,916
To było oczywiste, od kiedy przyszedł.

1376
01:30:03,000 --> 01:30:06,958
Plątał się w zeznaniach o tym,
jak się spotkali, choć się nie znają.

1377
01:30:07,583 --> 01:30:09,250
Nie patrz tak na mnie, Hank.

1378
01:30:11,583 --> 01:30:13,791
Sam flirtowałeś z tym pingwinem.

1379
01:30:14,791 --> 01:30:17,000
Chcesz się zabawić w trójkącie?

1380
01:30:17,083 --> 01:30:19,833
- Przynajmniej bylibyśmy razem.
- Absurd.

1381
01:30:19,916 --> 01:30:22,250
Co rozumiesz przez „wyrozumiałość”?

1382
01:30:22,333 --> 01:30:23,500
Szacunek!

1383
01:30:23,583 --> 01:30:27,666
Szacunek do wzajemnej swobody
bez kłamstw i udawania.

1384
01:30:27,750 --> 01:30:30,125
Hank, kocham cię na swój sposób,

1385
01:30:30,208 --> 01:30:34,833
ale zrozum, że choć chcę z tobą mieszkać,
czasem spotkam się z kimś innym.

1386
01:30:34,916 --> 01:30:37,333
I nigdy ci o tym nie wspomnę,

1387
01:30:37,416 --> 01:30:40,666
chyba że sam o to spytasz.

1388
01:30:40,750 --> 01:30:42,041
Punkty dla niego!

1389
01:30:42,666 --> 01:30:43,500
Co?

1390
01:30:44,750 --> 01:30:47,458
Powiedział Hankowi, że go kocha.

1391
01:30:47,541 --> 01:30:50,916
- Ale nie zadzwonił.
- Zadzwonił. Tylko nie przez telefon.

1392
01:30:51,000 --> 01:30:54,291
- To nie dostanie punktów.
- Dostanie pięć.

1393
01:30:54,375 --> 01:30:57,583
Nie użył telefonu, więc gówno dostanie.

1394
01:31:16,791 --> 01:31:18,541
To do ciebie, Hank!

1395
01:31:31,208 --> 01:31:32,041
Halo?

1396
01:31:32,125 --> 01:31:33,500
Jeden punkt.

1397
01:31:36,875 --> 01:31:38,291
Cześć, Hank.

1398
01:31:39,125 --> 01:31:40,208
Dwa punkty.

1399
01:31:42,333 --> 01:31:43,625
Tu Larry.

1400
01:31:44,750 --> 01:31:46,041
Kolejne dwa punkty.

1401
01:31:48,541 --> 01:31:49,916
Kocham cię.

1402
01:31:53,333 --> 01:31:54,583
I znów pięć punktów.

1403
01:31:57,041 --> 01:31:57,875
No to…

1404
01:31:59,750 --> 01:32:00,750
postaram się.

1405
01:32:10,375 --> 01:32:11,500
Ja też.

1406
01:32:16,875 --> 01:32:20,041
- Razem dziesięć punktów.
- Larry wygrał.

1407
01:32:22,916 --> 01:32:26,083
Spodziewałem się więcej rozrywki.

1408
01:32:26,166 --> 01:32:27,291
To nie koniec gry.

1409
01:32:28,666 --> 01:32:32,291
Twoja kolej, Alan. Bierz słuchawkę, byku.

1410
01:32:32,375 --> 01:32:33,750
- Dość.
- Daruj sobie!

1411
01:32:33,833 --> 01:32:35,583
Nie musisz tego robić.

1412
01:32:35,666 --> 01:32:40,000
Emory, przepraszam za to, co ci zrobiłem.

1413
01:32:41,916 --> 01:32:42,958
Nieważne.

1414
01:32:43,041 --> 01:32:45,625
„Przebacz nam nasze winy”.

1415
01:32:45,708 --> 01:32:46,791
Chryste.

1416
01:32:46,875 --> 01:32:48,916
Ale z was papużki nierozłączki.

1417
01:32:49,708 --> 01:32:51,500
Do kogo zadzwonisz?

1418
01:32:56,708 --> 01:32:58,166
Nie pamiętasz?

1419
01:32:59,916 --> 01:33:03,250
Zdaje się, że to ostatnia runda.

1420
01:33:03,333 --> 01:33:06,125
Michael, a ty nie zadzwonisz?

1421
01:33:06,958 --> 01:33:10,583
Nie może. Nigdy nikogo nie kochał.

1422
01:33:15,958 --> 01:33:18,666
<i>Powiem ci nowinę</i>
<i>Niełatwo być Murzynem</i>

1423
01:33:18,750 --> 01:33:19,666
Dość tego!

1424
01:33:19,750 --> 01:33:22,708
<i>A jeszcze gorzej Żydem</i>

1425
01:33:22,791 --> 01:33:25,666
Mój Boże, uroczy z ciebie gospodarz.

1426
01:33:25,750 --> 01:33:28,250
Michael nie ma uroku.

1427
01:33:29,166 --> 01:33:32,208
Tylko antyurok.

1428
01:33:34,333 --> 01:33:37,291
- Wybierasz się dokądś?
- Tak. Przepraszam.

1429
01:33:37,375 --> 01:33:39,458
Przegapisz finał gry.

1430
01:33:39,541 --> 01:33:42,250
Mam nadzieję, że skończy się, zanim wrócę.

1431
01:34:09,458 --> 01:34:12,583
Jak myślisz, co się tam odbywa?

1432
01:34:14,000 --> 01:34:18,208
Jak sądzisz, co robią Larry i Frank?

1433
01:34:18,291 --> 01:34:20,833
Ważne tylko, że nikomu nie szkodzą.

1434
01:34:20,916 --> 01:34:22,875
Pilnują własnych spraw.

1435
01:34:22,958 --> 01:34:25,125
A ty pilnuj swoich. Ostrzegam cię.

1436
01:34:27,041 --> 01:34:28,166
Czyżby?

1437
01:34:29,666 --> 01:34:31,041
Ostrzegasz mnie?

1438
01:34:32,958 --> 01:34:33,791
Mnie?

1439
01:34:40,625 --> 01:34:41,875
Jestem Harold.

1440
01:34:43,833 --> 01:34:46,166
Mnie akurat nie musisz ostrzegać,

1441
01:34:46,250 --> 01:34:48,125
bo jesteśmy sobie równi.

1442
01:34:49,625 --> 01:34:52,708
Stąpamy wokół siebie ostrożnie,

1443
01:34:52,791 --> 01:34:55,583
bo obaj wiemy, na czym polega ta gra.

1444
01:34:57,291 --> 01:35:00,083
Wiem, w co grasz.

1445
01:35:01,666 --> 01:35:04,500
Znam tę grę i jestem w niej dobry.

1446
01:35:04,583 --> 01:35:06,708
Ty też, ale wiesz co?

1447
01:35:08,416 --> 01:35:12,541
Tylko ja potrafię w to grać
lepiej od ciebie.

1448
01:35:12,625 --> 01:35:15,500
Mogę cię pokonać, więc mnie nie prowokuj.

1449
01:35:19,875 --> 01:35:21,750
To ja ostrzegam ciebie.

1450
01:35:34,208 --> 01:35:35,416
Zabawny jesteś.

1451
01:35:36,208 --> 01:35:38,416
Boki zrywać. Nie sądzisz, Alan?

1452
01:35:38,500 --> 01:35:41,375
Czy, jakbyś to ujął: „Ależ on pocieszny”.

1453
01:35:41,458 --> 01:35:43,500
Pocieszny z niego pedał, co nie?

1454
01:35:44,375 --> 01:35:46,375
Tudzież „wybryk natury”.

1455
01:35:47,000 --> 01:35:50,875
Tak nazwałeś Emory’ego.
Wybryk natury, ciota.

1456
01:35:50,958 --> 01:35:54,708
Boże, co za przebrzmiałe słownictwo.

1457
01:35:54,791 --> 01:35:58,125
Aż dziw, że nie powiedziałeś
„sodomita” lub „pederasta”.

1458
01:35:58,208 --> 01:35:59,666
Pozwól, że cię oświecę.

1459
01:36:00,500 --> 01:36:03,458
Słyszałeś kiedyś o „geju w szafie”?

1460
01:36:03,541 --> 01:36:08,666
Wiesz, co to znaczy?
Co znaczy „być w szafie”?

1461
01:36:08,750 --> 01:36:12,458
Jeśli sugerujesz,
że jestem homoseksualistą, to się mylisz.

1462
01:36:14,333 --> 01:36:15,291
Czyżby?

1463
01:36:19,208 --> 01:36:21,208
A Justin Stuart?

1464
01:36:21,291 --> 01:36:22,916
Co z nim?

1465
01:36:23,000 --> 01:36:25,916
Kochałeś się w nim, ot co.

1466
01:36:26,000 --> 01:36:28,000
I to do niego zadzwonisz.

1467
01:36:28,083 --> 01:36:30,875
Łączyła nas przyjaźń. To wszystko.

1468
01:36:30,958 --> 01:36:34,416
Justin twierdzi, że była dość namiętna.

1469
01:36:34,500 --> 01:36:35,458
Co sugerujesz?

1470
01:36:35,541 --> 01:36:37,875
To, że kilka razy z nim spałeś.

1471
01:36:37,958 --> 01:36:39,875
- To nieprawda.
- Kilka razy.

1472
01:36:39,958 --> 01:36:42,833
Raz – to durna młodość.
Dwa, przejściowa faza.

1473
01:36:42,916 --> 01:36:45,208
Kilka razy oznacza, że to lubisz.

1474
01:36:45,291 --> 01:36:47,500
- To nieprawda.
- Właśnie, że tak!

1475
01:36:47,583 --> 01:36:50,250
Bo Justin Stuart jest homoseksualistą.

1476
01:36:51,541 --> 01:36:53,833
Przyjeżdża tu czasem i dzwoni do mnie.

1477
01:36:53,916 --> 01:36:55,375
Zabieram go na imprezy.

1478
01:36:55,458 --> 01:36:59,250
Larry się z nim przespał.
Wszystko mi o tobie opowiedział.

1479
01:36:59,333 --> 01:37:00,750
W takim razie kłamał.

1480
01:37:00,833 --> 01:37:03,625
Miałeś fioła na punkcie Justina.

1481
01:37:03,708 --> 01:37:07,208
Całymi dniami o niczym innym nie mówiłeś.

1482
01:37:07,291 --> 01:37:10,666
Dziś też zacząłeś, o Hanku,
jak byliśmy na górze.

1483
01:37:10,750 --> 01:37:13,416
„Jaki on atrakcyjny”. Oczywiste podteksty.

1484
01:37:13,500 --> 01:37:14,916
Powiedziałem to i tyle.

1485
01:37:15,000 --> 01:37:17,833
Ile razy musisz to powtarzać?

1486
01:37:17,916 --> 01:37:21,541
Ile razy musisz mówić tak o Justinie?

1487
01:37:21,625 --> 01:37:25,000
Jaki z niego świetny tenisista i tancerz,

1488
01:37:25,083 --> 01:37:28,125
jak świetnie był zbudowany
i jaki inteligentny

1489
01:37:28,208 --> 01:37:32,583
i rozrywkowy,
jak wszystkie dziewczyny na niego leciały

1490
01:37:32,666 --> 01:37:34,666
i jacy byliście sobie bliscy.

1491
01:37:34,750 --> 01:37:37,083
Bo byliśmy. Przyjaźniliśmy się. I tyle.

1492
01:37:37,166 --> 01:37:39,000
To było oczywiste.

1493
01:37:39,083 --> 01:37:42,458
A gdy robiłeś to przy Fran,
to dopiero była żenada.

1494
01:37:42,541 --> 01:37:45,291
- Pewnie i ona się domyślała.
- Justin kłamał.

1495
01:37:46,458 --> 01:37:48,083
Jeśli tak mówił, to kłamał.

1496
01:37:48,166 --> 01:37:54,041
Powiedziałby cokolwiek, byle się odegrać.
Nie pogodził się z tym, że się odciąłem.

1497
01:37:54,125 --> 01:38:00,333
Zerwałeś tę przyjaźń, bo nie mogłeś
pogodzić się z prawdą na swój temat.

1498
01:38:00,416 --> 01:38:04,083
Dalej byś z nim sypiał,
gdyby on nadal okłamywał siebie,

1499
01:38:04,666 --> 01:38:06,291
a ty siebie.

1500
01:38:06,375 --> 01:38:10,541
Obaj umawialibyście się z dziewczynami,
udawali prawdziwych mężczyzn

1501
01:38:10,625 --> 01:38:12,916
i nazywali siebie „kumplami od serca”.

1502
01:38:13,000 --> 01:38:16,916
Ale Justin musiał być szczery,
a ty nie mogłeś tego znieść.

1503
01:38:17,000 --> 01:38:18,916
- Nie mogłeś, dlatego…
- Nie.

1504
01:38:19,000 --> 01:38:21,666
…pogrążyłeś tę przyjaźń i przyjaciela.

1505
01:38:21,750 --> 01:38:22,708
- Nie.
- Tak.

1506
01:38:22,791 --> 01:38:27,208
Justin nigdy nie zrozumiał,
czym sobie na to zasłużył.

1507
01:38:27,291 --> 01:38:28,541
- Obwiniał się.
- Nie.

1508
01:38:28,625 --> 01:38:31,875
Owszem, aż wreszcie odkrył, kim jest.

1509
01:38:31,958 --> 01:38:33,041
- I czym.
- Nie!

1510
01:38:33,125 --> 01:38:36,500
Do dziś pamięta, jak go potraktowałeś.

1511
01:38:36,583 --> 01:38:38,291
Rany, jakie mu zadałeś.

1512
01:38:38,375 --> 01:38:41,083
Podnieś słuchawkę i dzwoń do Justina.

1513
01:38:41,166 --> 01:38:42,000
Nie.

1514
01:38:42,083 --> 01:38:44,250
Zadzwonisz i przeprosisz go.

1515
01:38:44,333 --> 01:38:47,416
Powiesz mu to,
czego nie powiedziałeś mu lata temu.

1516
01:38:47,500 --> 01:38:50,208
- Skłamał. To nieprawda.
- Dzwoń!

1517
01:38:53,041 --> 01:38:54,666
Dobra, sam wykręcę numer.

1518
01:38:56,541 --> 01:38:58,375
Jakiś ty usłużny.

1519
01:38:59,625 --> 01:39:00,750
Dawaj.

1520
01:39:34,625 --> 01:39:35,458
Halo?

1521
01:39:36,041 --> 01:39:37,083
Jeden punkt.

1522
01:39:39,041 --> 01:39:40,250
Tu Alan.

1523
01:39:40,333 --> 01:39:41,291
Dwa punkty.

1524
01:39:43,708 --> 01:39:46,041
- Tak, to ja.
- To Justin?

1525
01:39:47,000 --> 01:39:48,083
Zaskoczyłem cię.

1526
01:39:49,375 --> 01:39:51,625
Nic dziwnego, po tylu latach.

1527
01:39:51,708 --> 01:39:52,541
To dwa punkty.

1528
01:39:54,166 --> 01:39:55,416
Jestem w Nowym Jorku.

1529
01:39:57,500 --> 01:39:58,625
Tak…

1530
01:40:01,333 --> 01:40:03,333
Nie mam czasu, by to wyjaśnić…

1531
01:40:05,583 --> 01:40:06,791
Chcę ci powiedzieć…

1532
01:40:09,625 --> 01:40:13,125
Że cię kocham.
Na litość boską, kocham cię.

1533
01:40:16,916 --> 01:40:18,041
Kocham cię.

1534
01:40:18,125 --> 01:40:22,333
Zdobyłeś dodatkowe punkty.
Razem dziesięć. Maks!

1535
01:40:22,416 --> 01:40:25,958
- Kocham cię i błagam o przebaczenie.
- Daj mi to. Dawaj!

1536
01:40:26,041 --> 01:40:28,958
Justin! Słyszałeś,
co ten skurczybyk powiedział?

1537
01:40:33,958 --> 01:40:34,833
Fran.

1538
01:40:38,041 --> 01:40:40,625
Jasne, wiedziałem, że to ty.

1539
01:40:41,125 --> 01:40:42,333
Jak się masz?

1540
01:40:44,416 --> 01:40:45,250
Tak.

1541
01:40:46,125 --> 01:40:47,750
Wszystko mi powiedział.

1542
01:40:49,208 --> 01:40:51,250
Nie dziękuj mi.

1543
01:40:51,333 --> 01:40:53,375
Proszę, nie dziękuj mi.

1544
01:40:58,041 --> 01:40:59,416
Oddam mu słuchawkę.

1545
01:41:03,708 --> 01:41:05,000
Uściskaj dzieciaki.

1546
01:41:15,958 --> 01:41:18,791
Kochanie, wsiądę w pierwszy samolot.

1547
01:41:20,250 --> 01:41:21,750
Ja też przepraszam.

1548
01:41:23,708 --> 01:41:24,958
Bardzo cię kocham.

1549
01:41:54,458 --> 01:41:55,416
Dzięki, Michael.

1550
01:42:09,833 --> 01:42:10,791
Kto wygrał?

1551
01:42:11,958 --> 01:42:13,625
To był remis.

1552
01:42:21,500 --> 01:42:23,625
Teraz moja kolej.

1553
01:42:27,958 --> 01:42:30,291
Chcesz czy nie, Michael, posłuchaj.

1554
01:42:34,083 --> 01:42:39,541
Jesteś marnym… żałosnym człowiekiem.

1555
01:42:43,083 --> 01:42:46,208
Nie chcesz być homoseksualistą,

1556
01:42:48,708 --> 01:42:51,250
ale nie możesz tego zmienić.

1557
01:42:53,583 --> 01:42:56,958
Na nic modlitwy do Boga,

1558
01:42:58,708 --> 01:43:04,208
na nic terapie, które mógłbyś opłacać
do końca swojego życia.

1559
01:43:06,375 --> 01:43:11,583
Możliwe, że kiedyś zaznalibyśmy
heteroseksualnego życia,

1560
01:43:12,958 --> 01:43:15,000
jeśli się mocno postarać,

1561
01:43:17,166 --> 01:43:21,666
jeśli dążyć ku temu aż do samozatracenia.

1562
01:43:28,125 --> 01:43:31,875
Ale na zawsze
pozostaniesz także homoseksualistą.

1563
01:43:35,916 --> 01:43:37,333
Na zawsze, Michael.

1564
01:43:40,791 --> 01:43:41,750
Na zawsze.

1565
01:43:44,625 --> 01:43:46,708
Aż do śmierci.

1566
01:43:54,875 --> 01:43:55,916
Przyjaciele…

1567
01:43:57,625 --> 01:44:01,333
dziękuję za kapitalne przyjęcie
i wspaniały prezent.

1568
01:44:01,416 --> 01:44:03,166
Tego mi było trzeba.

1569
01:44:11,541 --> 01:44:13,625
Bernard, dziękuję.

1570
01:44:17,375 --> 01:44:18,791
Odwieziesz go?

1571
01:44:18,875 --> 01:44:22,333
Bez obaw. Zadbam o wszystko.

1572
01:44:25,708 --> 01:44:27,125
Miło cię było widzieć.

1573
01:44:27,625 --> 01:44:28,708
Dobranoc, Harold.

1574
01:44:29,958 --> 01:44:32,583
- Do zobaczenia.
- Tak.

1575
01:44:35,375 --> 01:44:37,500
Może rok po Szawuot?

1576
01:44:39,333 --> 01:44:42,041
Chodź, Teksańczyk, idziemy do mnie.

1577
01:44:45,875 --> 01:44:47,541
Jesteś dobry w łóżku?

1578
01:44:49,458 --> 01:44:53,083
Cóż… próbuję robić to z uczuciem.

1579
01:44:55,583 --> 01:44:57,750
Wtedy nie czuję się jak dziwka.

1580
01:45:03,791 --> 01:45:06,208
Michael, dzięki za rozrywkę.

1581
01:45:13,916 --> 01:45:14,958
Zadzwonię jutro.

1582
01:45:21,583 --> 01:45:23,583
Chodź, Bernard, pora się zbierać.

1583
01:45:24,125 --> 01:45:26,083
Aleś ty ciężka.

1584
01:45:27,375 --> 01:45:28,833
Czemu zadzwoniłem?

1585
01:45:31,708 --> 01:45:33,750
- Czemu?
- Dzięki, Michael.

1586
01:45:33,833 --> 01:45:35,666
- Dobranoc, Donald.
- Wzajemnie.

1587
01:45:42,375 --> 01:45:46,166
Zabiorę cię na kawę
i wszystko będzie dobrze.

1588
01:45:47,625 --> 01:45:48,625
Uważaj.

1589
01:46:12,791 --> 01:46:13,625
Donald?

1590
01:46:17,041 --> 01:46:19,625
- Boże, co ja narobiłem.
- Chryste. Michael.

1591
01:46:19,708 --> 01:46:21,458
- O Boże.
- Michael, nie…

1592
01:46:21,541 --> 01:46:24,125
O nie.

1593
01:46:24,208 --> 01:46:26,583
Boże, Donald. Mój Boże, nie!

1594
01:46:26,666 --> 01:46:29,458
- Przyniosę ci wody.
- Co ja narobiłem?

1595
01:46:29,541 --> 01:46:31,250
- Przestań.
- Chryste Panie.

1596
01:46:31,333 --> 01:46:32,750
Dam ci valium.

1597
01:46:32,833 --> 01:46:35,750
Nie! Prochy i alkohol, a będzie po mnie!

1598
01:46:35,833 --> 01:46:37,750
Weź to. Zaczynam się martwić.

1599
01:46:37,833 --> 01:46:39,166
Nie płacz. Połknij to.

1600
01:46:44,291 --> 01:46:45,875
Chodź tu.

1601
01:46:45,958 --> 01:46:48,625
- No chodź.
- Zostaw mnie!

1602
01:46:48,708 --> 01:46:49,666
Chryste.

1603
01:46:59,916 --> 01:47:00,916
Już dobrze.

1604
01:47:13,375 --> 01:47:14,458
Już dobrze.

1605
01:47:26,250 --> 01:47:28,125
Kto zwykle mawiał:

1606
01:47:29,000 --> 01:47:33,583
„Szczęśliwy gej to martwy gej”?

1607
01:47:35,541 --> 01:47:36,500
Nie wiem.

1608
01:47:37,500 --> 01:47:39,416
Kto tak zwykle mawiał?

1609
01:47:43,416 --> 01:47:46,166
Gdybyśmy tylko nie musieli
się tak nienawidzić.

1610
01:47:49,583 --> 01:47:50,916
W tym rzecz.

1611
01:47:53,041 --> 01:47:54,208
Gdybyśmy tylko…

1612
01:47:56,291 --> 01:47:59,083
nauczyli się nie nienawidzić…

1613
01:48:00,291 --> 01:48:01,916
aż tak bardzo.

1614
01:48:03,958 --> 01:48:04,916
Tak, wiem.

1615
01:48:08,083 --> 01:48:09,083
Wiem.

1616
01:48:38,166 --> 01:48:40,291
Ten twój terapeuta to konował.

1617
01:48:42,375 --> 01:48:46,625
- Mówiłeś, że to kutas.
- Zgadza się. Kutas i konował.

1618
01:48:46,708 --> 01:48:48,875
Albo konował i kutas. Jak wolisz.

1619
01:48:54,000 --> 01:48:55,375
Harold ma rację.

1620
01:49:01,375 --> 01:49:02,750
Nigdy się nie zmienisz.

1621
01:49:28,958 --> 01:49:32,750
Moglibyśmy spuścić to wszystko w kiblu?

1622
01:49:38,083 --> 01:49:39,125
Która godzina?

1623
01:49:39,916 --> 01:49:41,000
Jest wcześnie.

1624
01:49:44,916 --> 01:49:46,000
Dokąd idziesz?

1625
01:49:48,708 --> 01:49:50,625
Sypialnia jest zajęta,

1626
01:49:51,666 --> 01:49:53,708
a i tak nie chce mi się spać.

1627
01:49:55,041 --> 01:49:56,750
Przejdę się, by wytrzeźwieć.

1628
01:49:57,375 --> 01:50:01,875
Gdybym poszedł spać, to po przebudzeniu
musiałbym pójść do wariatkowa.

1629
01:50:02,750 --> 01:50:04,375
W sumie i tak powinienem.

1630
01:50:10,458 --> 01:50:14,250
O północy odprawiają mszę
dla ludzi z show-biznesu.

1631
01:50:15,333 --> 01:50:17,125
Może jeszcze się załapię.

1632
01:50:20,333 --> 01:50:21,916
Pomódl się za mnie.

1633
01:50:25,458 --> 01:50:27,291
Może już pójdą, zanim wrócę.

1634
01:50:31,833 --> 01:50:33,791
Zobaczymy się w przyszłą sobotę?

1635
01:50:36,583 --> 01:50:38,125
O ile nie masz już planów.

1636
01:50:42,041 --> 01:50:42,916
Nie.

1637
01:50:44,625 --> 01:50:46,250
- Michael.
- Co?

1638
01:50:47,916 --> 01:50:50,333
Powiedział ci, czemu wtedy płakał?

1639
01:50:50,416 --> 01:50:54,458
Nie. Pewnie przez to, że odszedł od Fran.

1640
01:50:56,500 --> 01:50:59,500
Albo przez coś innego,
a potem się rozmyślił.

1641
01:50:59,583 --> 01:51:00,708
Może.

1642
01:51:03,333 --> 01:51:04,833
Ciekawe, czemu ją rzucił.

1643
01:51:07,916 --> 01:51:10,875
Jak stwierdził ojciec,
umierając w moich ramionach:

1644
01:51:12,916 --> 01:51:16,750
„Nic z tego nie rozumiem.
Nigdy nie rozumiałem”.

1645
01:51:18,583 --> 01:51:20,458
Pogaś światła przed wyjściem.

1646
01:52:31,291 --> 01:52:32,208
Co jest?

1647
01:55:25,666 --> 01:55:28,041
NA MOTYWACH SZTUKI I FILMU
<i>CHŁOPCY Z PACZKI</i>

1648
01:56:22,833 --> 01:56:28,500
PAMIĘCI MARTA CROWLEYA

1649
02:01:24,541 --> 02:01:29,541
Napisy: Ewa Nowicka



