1
00:00:02,000 --> 00:00:07,000
Downloaded from
YTS.MX

2
00:00:08,000 --> 00:00:13,000
Official YIFY movies site:
YTS.MX

3
00:00:11,208 --> 00:00:14,916
- [spokojna muzyka]
- [sygnał radiowy, trzaski]

4
00:00:15,666 --> 00:00:18,958
[spiker] Dzień dobry, witajcie, cześć.
Tu radio Elf.

5
00:00:19,041 --> 00:00:21,041
Dziś najbardziej pracowity dzień w roku.

6
00:00:21,125 --> 00:00:25,666
Na zewnątrz przyjemne minus 32 stopnie
i obfite opady śniegu.

7
00:00:25,750 --> 00:00:28,291
Miłej pracy, ho, ho, ho!

8
00:00:28,375 --> 00:00:31,375
[radosna muzyka,
piosenka „Beyond the sea”]

9
00:00:52,291 --> 00:00:53,833
Produkcja, start!

10
00:01:05,250 --> 00:01:09,750
- Albert, fajna fura!
- Kupiłem okazyjnie od Wróżki Zębuszki.

11
00:01:09,833 --> 00:01:12,291
Ślizgała się raz na tydzień
do banku po bilon.

12
00:01:13,375 --> 00:01:15,958
120 reniferów mechanicznych, w automacie.

13
00:01:16,666 --> 00:01:19,666
- Podgrzewane siedzenia, bracie.
- No i na zimówkach.

14
00:01:54,791 --> 00:01:57,958
Tutaj mamy młodego Charlie Chaplina,

15
00:01:58,041 --> 00:01:59,750
który dostał melonik.

16
00:01:59,833 --> 00:02:03,791
Kilkanaście lat później
został sławnym aktorem.

17
00:02:03,875 --> 00:02:09,625
Tutaj młody Alfred Nobel dostał zapałki

18
00:02:09,708 --> 00:02:12,916
i kilkadziesiąt lat później wynalazł

19
00:02:13,000 --> 00:02:13,958
dynamit.

20
00:02:14,041 --> 00:02:15,666
[okrzyki zachwytu]

21
00:02:47,500 --> 00:02:50,083
- Wiesz, jak się nazywa żona Mikołaja?
- Mary Christmas.

22
00:02:50,166 --> 00:02:52,250
Nie no, mogłeś powiedzieć, że nie wiesz.

23
00:02:52,333 --> 00:02:55,166
- [radosny okrzyk] Dzieciaki!
- Albert!

24
00:02:55,875 --> 00:03:01,000
- Kim chciałbyś zostać, jak dorośniesz?
- Ja? Najlepszym elfem w całej krainie!

25
00:03:01,541 --> 00:03:02,541
Jak pan.

26
00:03:03,458 --> 00:03:05,083
A? A nie Mikołajem?

27
00:03:05,166 --> 00:03:07,500
Dla mnie to się kompletnie nie kalkuluje.

28
00:03:07,583 --> 00:03:11,958
Nalata się taki, prezentów narozdaje,
a i tak mało kto w niego wierzy.

29
00:03:12,041 --> 00:03:15,625
Coś w tym jest. Powiem ci coś w tajemnicy.

30
00:03:15,708 --> 00:03:17,958
Też bym nie chciał być Mikołajem.
Wiesz dlaczego?

31
00:03:18,041 --> 00:03:19,500
Nie.

32
00:03:19,583 --> 00:03:21,125
- Wiecie dlaczego?
- Nie!

33
00:03:21,208 --> 00:03:23,458
A rozmawialiście kiedyś
z panią Mikołajową?

34
00:03:23,541 --> 00:03:25,708
[chóralny śmiech]

35
00:03:25,791 --> 00:03:27,958
Kto chce koszulkę z elfem Albertem?

36
00:03:28,041 --> 00:03:30,916
[radosne wrzaski]

37
00:03:43,541 --> 00:03:46,125
♪ …do Betlejem pasterze ♪

38
00:03:46,208 --> 00:03:47,333
Nie za wysoko?

39
00:03:47,416 --> 00:03:50,666
Może być niżej. I tak nie umiesz śpiewać.
Nie masz słuchu.

40
00:03:50,750 --> 00:03:53,916
- Ja nie umiem?
- Nie umiesz, no pewnie, że nie.

41
00:03:54,000 --> 00:03:55,666
- Piotrek! A co ty tam?
- Ćśś.

42
00:03:56,375 --> 00:03:57,375
Hej!

43
00:03:58,125 --> 00:03:59,958
- [okrzyki]
- [okrzyk]

44
00:04:00,041 --> 00:04:02,041
Hej, hej!

45
00:04:02,125 --> 00:04:06,666
Ciszej! Kolędnicy powinni śpiewać,
a nie ryczeć jak jeleń na rykowisku.

46
00:04:06,750 --> 00:04:09,166
O ho, ho!
Zapomniał wół, jak cielęciem był.

47
00:04:09,250 --> 00:04:10,875
Kaziu, Kaziu…

48
00:04:11,500 --> 00:04:15,083
Dawid! Chodź, chodź!
Zaśpiewaj dziadkowi kolędę.

49
00:04:15,166 --> 00:04:19,083
Nie mogę, dziadku, bo gonimy renifera!
Tata nam przeszkadza!

50
00:04:19,166 --> 00:04:20,166
A gdzie ten renifer?

51
00:04:21,041 --> 00:04:23,458
On jest niewidzialny. Magiczny.

52
00:04:24,041 --> 00:04:25,041
Tak?

53
00:04:30,041 --> 00:04:33,500
Nie wiem, jak to będzie, córeczko,
w tej Warszawie?

54
00:04:33,583 --> 00:04:36,583
Oj, mamo, to się tylko tak wydaje,
że to jest tak daleko.

55
00:04:36,666 --> 00:04:38,916
Ale Dawidek jest tutaj taki szczęśliwy.

56
00:04:39,000 --> 00:04:41,625
No wiem, ale jak on ma się tutaj rozwijać?

57
00:04:42,208 --> 00:04:44,750
A tam są wspaniałe szkoły,
instytucje kultury.

58
00:04:44,833 --> 00:04:47,166
Tutaj jest jedno kino,
nigdy nie ma biletów.

59
00:04:47,250 --> 00:04:48,916
Ale zobacz, jak tu jest pięknie.

60
00:04:49,000 --> 00:04:51,000
Świeże powietrze. Czego chcieć więcej?

61
00:04:51,083 --> 00:04:53,708
Ale najbliższa opera,
filharmonia są w Krakowie.

62
00:04:56,500 --> 00:05:00,000
- Poza tym może wreszcie wydorośleje.
- On ma dopiero dziesięć lat.

63
00:05:00,083 --> 00:05:01,333
[wrzeszczy]

64
00:05:01,416 --> 00:05:02,875
Nie mówię o Dawidzie.

65
00:05:04,833 --> 00:05:06,541
[śmiech, zmęczona reakcja]

66
00:05:11,791 --> 00:05:16,541
Ho, ho! Z tej strony
elf Toshiro Wakabayashi.

67
00:05:16,625 --> 00:05:20,166
Proszę państwa, wygląda na to,
że w tym roku, tak jak i w poprzednim,

68
00:05:20,250 --> 00:05:23,541
piąty raz z rzędu
pracownikiem roku zostanie

69
00:05:23,625 --> 00:05:25,625
Elf Albert!

70
00:05:26,125 --> 00:05:27,208
Jak ty to robisz?

71
00:05:27,291 --> 00:05:29,500
Skąd taka moc świąteczna w tobie?

72
00:05:31,083 --> 00:05:33,500
Z tego miejsca
chciałbym gorąco podziękować

73
00:05:33,583 --> 00:05:36,500
wszystkim moim fanom,
oraz ludziom na całej ziemi.

74
00:05:36,583 --> 00:05:40,583
Wasz podziw, świadomość, że mnie kochacie,
daje mi taki power, że ho, ho, ho…

75
00:05:41,458 --> 00:05:45,000
Przepraszam, Albert. Głupia sprawa, ale…

76
00:05:45,083 --> 00:05:47,083
ludzie nie oglądają naszej telewizji.

77
00:05:48,666 --> 00:05:49,500
Nie?

78
00:05:53,458 --> 00:05:57,333
No to niech żałują. Ja powiem jedno:
to nie jest moje ostatnie słowo!

79
00:05:57,958 --> 00:05:59,708
Życzę zatem powodzenia.

80
00:06:01,416 --> 00:06:02,416
Dobrze wypadłem?

81
00:06:03,708 --> 00:06:05,458
No trochę ściemniałeś.

82
00:06:05,541 --> 00:06:07,875
Przecież to wszystko twoja zasługa…

83
00:06:08,666 --> 00:06:11,416
No ale chciałem,
żeby tak skromnie wyszło, wiesz.

84
00:06:12,791 --> 00:06:15,000
To ty siebie kochasz najbardziej.

85
00:06:16,125 --> 00:06:18,500
Nie zazdrość, dobrze? Nie zazdrość.

86
00:06:19,083 --> 00:06:21,083
Codziennie myślę o ludziach, codziennie!

87
00:06:25,416 --> 00:06:29,125
Szalone przygody
Zastępu Świętego Mikołaja. Serio?

88
00:06:29,208 --> 00:06:32,291
Wspaniała książka.
Ekscytująca, świetne ilustracje.

89
00:06:32,375 --> 00:06:34,791
Przeczytałem od deski do deski.
Ty też powinnaś.

90
00:06:34,875 --> 00:06:38,916
Piotrek, no ale…
No bo on wierzy w te wszystkie brednie.

91
00:06:39,666 --> 00:06:41,583
W szkole dzieciaki nie dadzą mu żyć.

92
00:06:41,666 --> 00:06:43,416
- To twoja wina.
- Nie brednie.

93
00:06:43,500 --> 00:06:47,375
I nie moja, tylko św. Mikołaja,
bo ja ten prezent tylko pakuję.

94
00:06:47,458 --> 00:06:50,541
- Poczekaj, aż zobaczysz swój prezent.
- Już się boję.

95
00:06:51,541 --> 00:06:52,375
Słusznie.

96
00:06:53,250 --> 00:06:58,333
A mogłabym raz jeden dostać
coś nietrafionego, jak inne kobiety?

97
00:06:58,416 --> 00:07:01,666
Nie wiem, drylownicę do wiśni,
skarpety męskie…

98
00:07:03,125 --> 00:07:05,416
Niestety magia Świąt na to nie pozwala.

99
00:07:05,500 --> 00:07:07,375
- A na to pozwala?
- A jeszcze jak.

100
00:07:09,625 --> 00:07:11,166
Nowy Jork zasypany śniegiem.

101
00:07:11,250 --> 00:07:14,500
Musicie uważać nad Karaibami,
bo występuje zagrożenie huraganem.

102
00:07:14,583 --> 00:07:17,208
W Europie ze względu
na globalne ocieplenie

103
00:07:17,291 --> 00:07:18,583
śniegu w tym roku nie ma.

104
00:07:18,666 --> 00:07:21,375
Wyjątkiem wyższe partie gór,
Mazury, Suwalszczyzna.

105
00:07:21,458 --> 00:07:23,541
Ciśnienie zazwyczaj w normie.

106
00:07:23,625 --> 00:07:27,708
Wiara w magię świąt wśród dzieci
do dziesiątego roku życia stabilna.

107
00:07:31,083 --> 00:07:34,250
Ale tylko 90% mocy.

108
00:07:36,333 --> 00:07:39,583
Wiesz, do czego są tego mierniki?
Wiesz, do czego się nadają?

109
00:07:39,666 --> 00:07:41,583
Kiedyś były szwajcarskie i było okej.

110
00:07:41,666 --> 00:07:43,541
[dźwięk dzwonka]

111
00:07:43,625 --> 00:07:45,583
[krzyczy] Uwaga!

112
00:07:47,166 --> 00:07:49,416
Przestań dzwonić, to jest takie irytujące!

113
00:07:49,500 --> 00:07:52,791
- No masz. No to zobacz. No to przecież…
- Szefie, szefie!

114
00:07:52,875 --> 00:07:55,291
- Może szef się nie ruszać?
- Co? Co się dzieje?

115
00:07:56,208 --> 00:07:57,625
Aua! Co ty wyprawiasz?

116
00:07:57,708 --> 00:07:59,916
Czarny włos. Jeszcze ktoś by zobaczył.

117
00:08:00,000 --> 00:08:03,250
Przecież jestem niewidzialny!
No jak? [burknięcie]

118
00:08:03,958 --> 00:08:04,791
Dobra…

119
00:08:04,875 --> 00:08:06,250
- Ho, ho, szefie!
- Ho, ho!

120
00:08:06,333 --> 00:08:10,291
Podwozie sprawdzone.
Renifery zatankowane biopaliwem do pełna.

121
00:08:12,166 --> 00:08:15,666
Kometek skarży się na łupież.
A Rudolf na nowe podkowy.

122
00:08:17,416 --> 00:08:20,041
No to musi rozchodzić. Coś jeszcze?

123
00:08:20,125 --> 00:08:21,041
Albert…

124
00:08:21,666 --> 00:08:23,000
- Mikuś!
- Już nic.

125
00:08:23,083 --> 00:08:24,166
Mikuś!

126
00:08:25,083 --> 00:08:29,416
Kochanie! Nie, nie, nie… poczekaj!
Zapomniałeś przecież drugiej kolacji.

127
00:08:29,500 --> 00:08:32,333
- Tam nie będzie czasu na jedzenie!
- Ma być zjedzone!

128
00:08:32,416 --> 00:08:34,000
Seler, brokuł na parze.

129
00:08:34,083 --> 00:08:36,583
Żadnych fast foodów!
Z twoim cholesterolem to wykluczone.

130
00:08:36,666 --> 00:08:38,750
- Przypilnuj go.
- Tak jest, szefowo!

131
00:08:38,833 --> 00:08:39,875
[odgłosy pocałunków]

132
00:08:39,958 --> 00:08:40,958
Uważaj na siebie.

133
00:08:42,291 --> 00:08:43,333
Uważajcie tam.

134
00:08:44,375 --> 00:08:45,458
Moje elfy…

135
00:08:46,541 --> 00:08:48,708
- Ho, ho!
- Ho, ho!

136
00:08:48,791 --> 00:08:50,958
No, lećmy!

137
00:08:51,041 --> 00:08:53,041
Iha!

138
00:08:53,125 --> 00:08:55,583
[radosna muzyka]

139
00:08:57,875 --> 00:08:58,791
[Albert] Ho, ho!

140
00:08:58,875 --> 00:09:00,333
Wesołych Świąt!

141
00:09:01,125 --> 00:09:03,416
- Wesołych Świąt!
- Wesołych Świąt!

142
00:09:03,500 --> 00:09:04,833
Najlepszego, dziewczyny.

143
00:09:04,916 --> 00:09:07,541
Ja tobie życzę, Kasiula,

144
00:09:07,625 --> 00:09:10,166
żebyś jakoś się z Maćkiem dogadała.

145
00:09:10,250 --> 00:09:16,458
Ja wiem, jesteś zła, ale to jest
jednak buchaj. Natury nie oszukasz.

146
00:09:16,541 --> 00:09:17,541
He, he.

147
00:09:17,625 --> 00:09:21,583
Dziadku, a dzisiaj zwierzęta
będą mówić ludzkim głosem?

148
00:09:21,666 --> 00:09:23,500
Oczywiście, jak zwykle.

149
00:09:23,583 --> 00:09:28,541
Po pasterce ja też z Kasiulą sobie
troszeczkę pogaworzę.

150
00:09:28,625 --> 00:09:29,833
I co Kasiula mówi?

151
00:09:29,916 --> 00:09:31,166
Ona mówi co roku to samo.

152
00:09:31,250 --> 00:09:34,583
Musi się do wielkiego miasta przenieść,
bo ma za daleko do opery.

153
00:09:34,666 --> 00:09:35,833
Bardzo to śmieszne.

154
00:09:35,916 --> 00:09:38,166
Kasiula takich głupstw nie gada.

155
00:09:38,250 --> 00:09:40,208
- [dziadek] Jej tu dobrze.
- [muczenie]

156
00:09:40,291 --> 00:09:41,500
Kasiula, prawda?

157
00:09:48,666 --> 00:09:51,791
O, chodźcie, bo babcia mówi,
że pierogi już stygną.

158
00:09:51,875 --> 00:09:54,208
- Idziemy, idziemy.
- O, wspaniale.

159
00:09:54,291 --> 00:09:57,333
A tobie czego życzyć, córeczko?

160
00:09:58,666 --> 00:10:01,541
Nie wiem, żeby Piotrek zgubił tę czapkę.

161
00:10:02,083 --> 00:10:06,458
Tato, myślisz, że Mikołaj
już przywiózł prezenty?

162
00:10:07,958 --> 00:10:08,958
Na sto procent.

163
00:10:10,875 --> 00:10:13,208
Czekaj. Słyszysz?

164
00:10:13,291 --> 00:10:15,291
[z oddali – dzwonienie]

165
00:10:17,291 --> 00:10:18,291
Dzwoneczki.

166
00:10:21,666 --> 00:10:24,541
Tam stoją niewidzialne sanie
Świętego Mikołaja, widzisz?

167
00:10:26,416 --> 00:10:28,166
- Naprawdę niewidzialne!
- Aha!

168
00:10:29,125 --> 00:10:32,708
Zobacz, z przodu Rudolf.
Za nim Profesorek.

169
00:10:33,500 --> 00:10:34,375
Kometek.

170
00:10:35,166 --> 00:10:36,500
W saniach siedzi Mikołaj.

171
00:10:36,583 --> 00:10:39,583
A kto to powozi, bo nie widzę? Jakiś elf?

172
00:10:39,666 --> 00:10:40,625
Elf Albert!

173
00:10:40,708 --> 00:10:41,666
[śmiech]

174
00:10:41,750 --> 00:10:43,041
[Piotr] Tak, to Albert!

175
00:10:43,125 --> 00:10:46,083
- [radosna muzyka]
- Wesołych Świąt!

176
00:10:46,166 --> 00:10:48,125
[Albert] Ho, ho!

177
00:10:48,208 --> 00:10:51,958
Co ty wyprawiasz, do stu reniferów?
Ludzie i tak nas nie widzą.

178
00:10:53,333 --> 00:10:55,166
- To po co machają?
- No…

179
00:10:55,250 --> 00:10:58,083
Może im ręce zdrętwiały?
Ćwiczą nadgarstki, to machają!

180
00:10:58,166 --> 00:10:59,708
[sfrustrowane jęki]

181
00:10:59,791 --> 00:11:00,833
Ruszaj!

182
00:11:04,291 --> 00:11:05,291
[śmiech Alberta]

183
00:11:06,458 --> 00:11:10,458
♪ Przybieżeli do Betlejem pasterze ♪

184
00:11:10,541 --> 00:11:14,583
♪ Grając skocznie Dzieciąteczku na lirze ♪

185
00:11:14,666 --> 00:11:18,583
♪ Chwała na wysokości
Chwała na wysokości ♪

186
00:11:18,666 --> 00:11:22,083
♪ A pokój na ziemi ♪

187
00:11:22,666 --> 00:11:24,791
- [Piotr śpiewa głośno]
- Piotrek!

188
00:11:24,875 --> 00:11:26,833
♪ Chwała na wysokości ♪

189
00:11:26,916 --> 00:11:32,083
♪ A pokój na ziemi ♪

190
00:11:32,166 --> 00:11:33,708
Brawo, brawo!

191
00:11:33,791 --> 00:11:37,166
- [Piotr] Brawo, dzieciaki.
- Dzieci, siadamy!

192
00:11:37,250 --> 00:11:38,875
Siadajmy do stołu, proszę.

193
00:11:38,958 --> 00:11:39,958
[dziadek] Nie, nie!

194
00:11:40,041 --> 00:11:42,916
- To jest miejsce dla zbłąkanego wędrowca.
- [babcia] Tak.

195
00:11:43,000 --> 00:11:45,250
No ale przecież on
i tak nigdy nie przychodzi.

196
00:11:45,333 --> 00:11:47,750
- No nie wiadomo.
- Dawid, chodź na chwilę.

197
00:11:47,833 --> 00:11:53,541
Bo tak naprawdę to jest miejsce
przewidziane dla zmarłych.

198
00:11:53,625 --> 00:11:54,958
[Anna] Co? Piotrek, proszę cię.

199
00:11:55,041 --> 00:11:56,500
Oni zawsze chętnie przychodzą.

200
00:11:56,583 --> 00:11:57,958
- Tak.
- Na przykład tam…

201
00:11:58,041 --> 00:11:59,375
stoi ciotka Aurelia.

202
00:12:00,666 --> 00:12:02,583
W przedpokoju spotkałem wujka Kornela.

203
00:12:02,666 --> 00:12:03,875
- Ja go widziałam!
- Kornela.

204
00:12:03,958 --> 00:12:06,958
A za choinką, jak zwykle, siedzi…

205
00:12:08,333 --> 00:12:10,041
stara Popielakowa!

206
00:12:10,125 --> 00:12:12,791
Piotrek, przestań takie rzeczy
opowiadać przy dzieciach.

207
00:12:12,875 --> 00:12:14,625
- Potem on nie może spać.
- Hania.

208
00:12:14,708 --> 00:12:15,541
Ja też nie śpię.

209
00:12:15,625 --> 00:12:16,791
- Śpisz.
- Oj, Hanka.

210
00:12:16,875 --> 00:12:20,416
- [otwieranie drzwi]
- ♪ Hejże ino dana, dyna ♪

211
00:12:20,500 --> 00:12:25,000
♪ Narodził się Bóg dziecina ♪

212
00:12:25,083 --> 00:12:29,333
[śpiewają razem]
♪ W Betlejem, w Betlejem ♪

213
00:12:29,416 --> 00:12:31,541
- Miecio!
- Wesołych Świąt!

214
00:12:31,625 --> 00:12:32,458
Dziękujemy.

215
00:12:32,541 --> 00:12:35,666
- No i masz spóźnionego wędrowca.
- Tak jest.

216
00:12:35,750 --> 00:12:36,791
Siadaj, Mietku.

217
00:12:36,875 --> 00:12:40,208
Hanka, Piotrek…
prawda to, co ludzie gadają?

218
00:12:40,291 --> 00:12:41,708
- No to prawda.
- Prawda.

219
00:12:42,416 --> 00:12:45,708
- Na Trzech Króli będziemy w Wilanowie.
- Na Wilanowie.

220
00:12:45,791 --> 00:12:49,250
Pewien stary elf zaproponował mi pracę
w swojej kancelarii.

221
00:12:49,333 --> 00:12:51,208
A takim propozycjom się nie odmawia.

222
00:12:51,291 --> 00:12:53,916
To znaczy,
ja też dostałam propozycję pracy.

223
00:12:54,000 --> 00:12:56,791
- No!
- Smutno, trochę, ale…

224
00:12:57,750 --> 00:12:59,750
- gratuluję.
- Dziękujemy bardzo.

225
00:12:59,833 --> 00:13:02,041
No to następna Wigilia w Warszawie!

226
00:13:02,125 --> 00:13:04,208
- No, tak, to znaczy…
- Pewnie, że tak.

227
00:13:04,291 --> 00:13:06,916
Pewnie, że tak… Znaczy…
Nie wiem, czy się pomieścimy…

228
00:13:07,000 --> 00:13:10,166
Pomieścimy się, pomieścimy.
Mieciu, siadaj.

229
00:13:10,250 --> 00:13:12,250
- Nie mogę.
- Co?

230
00:13:12,875 --> 00:13:15,375
- Chałupy cztery na mnie czekają…
- Oj, Mieciu.

231
00:13:15,458 --> 00:13:20,041
- Wesołych Świąt.
- Wesołych, Mieciu. Dziękujemy.

232
00:13:20,125 --> 00:13:22,541
Słuchajcie, jemy! Jemy, proszę bardzo.

233
00:13:22,625 --> 00:13:25,208
Ale… No jak, przecież moment.

234
00:13:27,958 --> 00:13:30,458
- Które dziecko było grzeczne?
- Ja!

235
00:13:30,541 --> 00:13:32,708
[Albert krzyczy radośnie]

236
00:13:32,791 --> 00:13:35,000
- Coś ty tam zmalował?
- Gdzie?

237
00:13:35,083 --> 00:13:37,250
Dobrze wiesz gdzie,
w tej chacie góralskiej.

238
00:13:37,333 --> 00:13:39,250
Ja? Nic. [chichocze cicho]

239
00:13:39,333 --> 00:13:44,250
Żeby to mi było ostatni raz, Albert.
Ostatni raz!

240
00:13:45,208 --> 00:13:46,333
[chichocze]

241
00:13:46,416 --> 00:13:48,333
Dawaj, Rudolf. Jedziesz, Kometek!

242
00:13:48,416 --> 00:13:51,416
[radosne okrzyki]

243
00:13:51,500 --> 00:13:54,333
- To dla ciebie.
- Nie dziwię się.

244
00:13:54,958 --> 00:13:57,541
I jest też coś dla Dawida.

245
00:14:12,083 --> 00:14:13,791
[Piotr] Hanka, gdzie jest książka?

246
00:14:13,875 --> 00:14:17,083
Elf Albert! Fajny!

247
00:14:17,833 --> 00:14:19,041
Ale super!

248
00:14:19,125 --> 00:14:20,541
Podmieniłaś prezenty?

249
00:14:23,000 --> 00:14:25,291
Nie. To na pewno Mikołaj.

250
00:14:27,000 --> 00:14:28,666
- Bardzo śmieszne.
- Magia.

251
00:14:30,166 --> 00:14:31,166
[chichot dzieci]

252
00:14:42,791 --> 00:14:46,958
[piosenka „Jingle Bells”]

253
00:15:07,291 --> 00:15:09,750
[Piotr] Drylownica do wiśni.
Tak jak chciałaś.

254
00:15:14,583 --> 00:15:16,291
[dzwoni telefon]

255
00:15:18,416 --> 00:15:19,458
Tak, szefie?

256
00:15:19,541 --> 00:15:20,541
No i jak tam?

257
00:15:20,625 --> 00:15:23,416
- Pierożki ugotowane?
- No, my akurat na Wigilię…

258
00:15:23,500 --> 00:15:24,458
To bardzo dobrze.

259
00:15:24,541 --> 00:15:25,458
[śmiech]

260
00:15:25,541 --> 00:15:28,833
Wiadomo, święta to ważna sprawa,
nie ma to tamto.

261
00:15:28,916 --> 00:15:30,833
Ale panie Piotrze, ja nie w tej sprawie.

262
00:15:30,916 --> 00:15:33,083
Prezentację rozpoczynamy
punktualnie o 12.00.

263
00:15:33,166 --> 00:15:35,208
I to jest dla pana duża szansa.

264
00:15:35,291 --> 00:15:36,958
- No, to cześć.
- Do widze…

265
00:15:38,666 --> 00:15:40,125
Cholerne wróble!

266
00:15:40,208 --> 00:15:41,291
Psiakrew!

267
00:15:41,375 --> 00:15:43,375
[spokojna muzyka]

268
00:15:58,166 --> 00:16:01,791
Co ty robisz? Ile razy mówiłem,
żeby nie ruszać lunety!

269
00:16:06,000 --> 00:16:09,833
Szefie, ale tak szczerze. Dlaczego szef
zabrania kontaktów z ludźmi?

270
00:16:10,666 --> 00:16:13,875
Bo z ludźmi to lepiej uważać.
Nigdy nie wiadomo, co taki sobie wymyśli.

271
00:16:13,958 --> 00:16:17,666
Ludzie nas kochają! Dajemy im prezenty,
co roku dostajemy tonę listów.

272
00:16:17,750 --> 00:16:21,125
A spotkałeś kiedyś człowieka?
Bo mnie się parę razy to zdarzyło.

273
00:16:21,208 --> 00:16:24,083
To ciekawe, że kogoś,
kto przynosi prezenty,

274
00:16:24,166 --> 00:16:26,250
ludzie potrafią nazwać tak paskudnie.

275
00:16:26,333 --> 00:16:29,791
- Złodziej! Złodziej, ludzie, złodziej!
- [syrena alarmowa]

276
00:16:29,875 --> 00:16:31,333
Złodziej, no!

277
00:16:32,375 --> 00:16:35,958
Te sytuacje bywają niebezpieczne.
Dla ludzi oczywiście.

278
00:16:36,041 --> 00:16:40,375
[po angielsku] Dom jest otoczony.
Widzę cię, draniu. Wyłaź natychmiast!

279
00:16:41,041 --> 00:16:43,541
Dla mnie są raczej rozczarowujące.

280
00:16:44,458 --> 00:16:47,625
Ile razy jakiś przechodzień zauważył,
że jestem na dachu,

281
00:16:47,708 --> 00:16:49,458
zawsze słyszałem to samo.

282
00:16:49,541 --> 00:16:52,958
[po niemiecku] Tam na górze, złodziej!
Złodziej! Łapać go!

283
00:16:53,041 --> 00:16:55,250
[westchnienie zdziwienia]

284
00:16:55,333 --> 00:16:59,666
Nie powiem, ten moment, kiedy kładziesz
prezenty pod choinką, ma coś w sobie.

285
00:16:59,750 --> 00:17:03,666
Ale czasem sytuacja się zmienia,
że tak powiem, diametralnie.

286
00:17:03,750 --> 00:17:05,333
Mam cię, łotrze.

287
00:17:05,416 --> 00:17:08,166
Co robisz nocą w komnatach mojej córki?

288
00:17:08,250 --> 00:17:10,083
Dam ci ja!

289
00:17:10,166 --> 00:17:12,583
[okrzyki i stęknięcia wysiłku rycerza]

290
00:17:15,875 --> 00:17:18,208
I powiem ci, dobrze, że są czary.

291
00:17:19,916 --> 00:17:22,000
Nie ma znaczenia miejsce i czas.

292
00:17:22,083 --> 00:17:23,875
Zawsze jest to samo.

293
00:17:23,958 --> 00:17:25,958
[po hiszpańsku] Łapać go!

294
00:17:26,958 --> 00:17:29,500
Największe rozczarowanie
przeżyłem z Emilką.

295
00:17:29,583 --> 00:17:31,916
[po francusku]
Wesołych Świąt, moja droga Emilko!

296
00:17:32,000 --> 00:17:33,333
- Wydawała się…
- Mon dieu!

297
00:17:33,416 --> 00:17:34,500
…uroczym dzieckiem.

298
00:17:35,583 --> 00:17:36,833
[Mikołaj] O, la, la!

299
00:17:36,916 --> 00:17:38,875
Ja rozumiem, że kilka lat minęło.

300
00:17:39,500 --> 00:17:42,041
[po francusku] 80 lat!
[po polsku] Tak że nie…

301
00:17:42,750 --> 00:17:44,625
Ale żeby wazonem?

302
00:17:45,666 --> 00:17:47,583
A mnie tam ludzie uwielbiają.

303
00:17:47,666 --> 00:17:49,916
- Ciebie?
- Wszyscy do mnie serdecznie machali.

304
00:17:50,000 --> 00:17:53,541
Jacy wszyscy? Dwóch machało.
I nie do ciebie, bo ciebie nie widzieli.

305
00:17:53,625 --> 00:17:56,583
Zaprzęg jest niewidzialny.
Ile mam to jeszcze powtarzać?

306
00:17:56,666 --> 00:17:57,708
- Tak?
- Tak.

307
00:17:57,791 --> 00:18:00,041
To po co machali? I patrzyli w niebo?

308
00:18:00,125 --> 00:18:03,125
Jakby nie widzieli, to by nie patrzyli.
I by nie machali. Hm?

309
00:18:05,125 --> 00:18:06,541
Nie no, nie rozmawiam z tobą!

310
00:18:06,625 --> 00:18:09,958
Niby najmądrzejszy z elfów,
a durnowaty czasem taki, że hej.

311
00:18:11,041 --> 00:18:13,125
Spać już idź. Święta za pasem.

312
00:18:13,208 --> 00:18:14,333
Od rana dużo roboty.

313
00:18:15,250 --> 00:18:16,083
Dobranoc.

314
00:18:17,250 --> 00:18:18,583
Ho, ho, szefie.

315
00:18:20,000 --> 00:18:20,833
[burknięcie]

316
00:18:21,791 --> 00:18:25,083
[w tle świąteczna muzyka]

317
00:18:25,166 --> 00:18:28,250
Halo, synku? No co jest?

318
00:18:29,833 --> 00:18:31,833
W Warszawie nawet śnieg nie pada.

319
00:18:33,500 --> 00:18:36,583
Słuchaj, jak ja byłam w twoim wieku,

320
00:18:36,666 --> 00:18:40,875
to o takim domu to ja mogłam
tylko pomarzyć. Prawda?

321
00:18:40,958 --> 00:18:42,833
O takim salonie. No. Ja musiałam…

322
00:18:45,208 --> 00:18:46,208
paść owce.

323
00:18:48,375 --> 00:18:49,541
Paść barany.

324
00:18:50,833 --> 00:18:52,416
Krowy doić.

325
00:18:52,500 --> 00:18:54,833
Rąbać drewno na opał.

326
00:18:54,916 --> 00:18:57,750
I do szkoły to ja miałam pięć kilometrów.

327
00:18:57,833 --> 00:18:59,041
Nawet zimą. Wiesz?

328
00:18:59,625 --> 00:19:02,208
Tyle było. A autobusów nie było.

329
00:19:04,458 --> 00:19:05,916
Nic ci się tu nie podoba?

330
00:19:12,333 --> 00:19:13,791
Nie no, podoba mi się.

331
00:19:13,875 --> 00:19:15,083
Co, na przykład?

332
00:19:16,041 --> 00:19:18,041
Przecież mamy bliżej do opery.

333
00:19:23,041 --> 00:19:24,583
My tu sobie tak gadu-gadu…

334
00:19:25,666 --> 00:19:29,583
a ja nie wiem, czy ci wspominałem,
że zamówiłem twój strój króla na jasełka.

335
00:19:30,208 --> 00:19:32,458
- I nie wiem, czy wiesz u kogo?
- No wiem.

336
00:19:32,541 --> 00:19:34,000
No, dokładnie.

337
00:19:34,083 --> 00:19:35,416
Magiczny krawiec.

338
00:19:35,958 --> 00:19:39,791
Najlepszy w tej części wszechświata
specjalista od królewskich strojów.

339
00:19:39,875 --> 00:19:43,000
Ubierał samego Króla Maciusia Pierwszego.

340
00:19:44,625 --> 00:19:46,625
- Wszyscy to wiedzą.
- Tak?

341
00:19:47,375 --> 00:19:48,333
No to super.

342
00:19:48,416 --> 00:19:51,333
- [Piotr] Pewnie, że super!
- [Anna] Juhu!

343
00:19:52,416 --> 00:19:54,458
Słuchaj, może ty jesteś chory?

344
00:19:54,541 --> 00:19:55,916
[z irytacją] Nie, mama!

345
00:19:56,000 --> 00:19:57,333
Pokaż ty mi tu czoło.

346
00:19:59,583 --> 00:20:02,625
Chodź, zmierzymy temperaturę.
[szeptem] Puknij się w czoło.

347
00:20:05,583 --> 00:20:06,750
Potem tobie zmierzę.

348
00:20:08,583 --> 00:20:09,791
[Erwin] Ho, ho, Albert!

349
00:20:11,500 --> 00:20:14,041
- Co jest grane?
- Nic…

350
00:20:16,875 --> 00:20:20,500
Ale jak „nic”? Przecież widzę.
Co taki skwaszony jesteś?

351
00:20:21,708 --> 00:20:23,541
Bo jestem elfem, taką mam twarz.

352
00:20:27,625 --> 00:20:29,375
Erwin, po co my to wszystko robimy?

353
00:20:32,708 --> 00:20:35,625
- Nie rozumiem pytania.
- No właśnie, ja też nie rozumiem.

354
00:20:35,708 --> 00:20:37,958
Okazuje się, że Mikołaj też nie rozumie.

355
00:20:38,041 --> 00:20:40,208
Wciska wszystkim głodne kawałki
o magii świąt

356
00:20:40,291 --> 00:20:44,250
a sam nigdy normalnych świąt nie przeżył,
tylko gania z tym workiem jak opętany.

357
00:20:59,916 --> 00:21:02,000
Masz tylko 62%.

358
00:21:05,958 --> 00:21:07,041
Pewnie jest skopsany.

359
00:21:07,125 --> 00:21:08,500
Moje życie jest skopsane.

360
00:21:09,333 --> 00:21:10,791
Skąd mam mieć moc?

361
00:21:12,625 --> 00:21:13,791
Albert, jak to „skąd”?

362
00:21:15,250 --> 00:21:16,583
No przecież kochamy ludzi,

363
00:21:16,666 --> 00:21:19,166
dlatego dajemy im prezenty
i wtedy oni nas kochają

364
00:21:19,250 --> 00:21:21,791
i tak powstaje magia Świąt,
a z magii świąt czerpiemy…

365
00:21:21,875 --> 00:21:25,166
Erwin, jak ludzie mają mnie kochać,
skoro nigdy mnie nie widzieli?

366
00:21:25,875 --> 00:21:27,458
Haruję od świtu do nocy.

367
00:21:28,375 --> 00:21:29,375
Ale o czym ty gadasz?

368
00:21:29,458 --> 00:21:32,875
Przecież cały rok nic nie robimy,
tylko raz w roku, w święta.

369
00:21:32,958 --> 00:21:36,083
Właśnie o ten raz w roku chodzi!
O ten raz w roku!

370
00:21:36,166 --> 00:21:39,625
Nawet jeżeli cały rok nie pracujesz,
to raz w roku powinieneś mieć wolne.

371
00:21:39,708 --> 00:21:43,541
Bo na tym polegają święta.
Istotą świąt jest to, że nie robisz nic.

372
00:21:43,625 --> 00:21:44,958
Święta są wolne.

373
00:21:46,375 --> 00:21:49,125
Chodź. Idziemy na barszczyk z uszkami.

374
00:21:50,875 --> 00:21:52,625
Chodź, pogadamy o starych elfach.

375
00:21:53,791 --> 00:21:55,000
No to chodź do mnie.

376
00:21:55,083 --> 00:21:58,166
Zamówimy pierogi z kapustą
i obejrzymy Kevina. Chodź.

377
00:21:58,250 --> 00:22:00,958
A idź mi z Kevinem! Wyjeżdżam.

378
00:22:01,041 --> 00:22:05,041
Ale… teraz? Dokąd?

379
00:22:05,125 --> 00:22:08,958
Podreperować zdrowie,
przeżyć prawdziwe święta, poczuć ich moc.

380
00:22:10,291 --> 00:22:14,083
Ale… Gdzie ty właściwie jedziesz?

381
00:22:14,166 --> 00:22:17,791
Jezu… Tam, gdzie wszyscy mi machają.

382
00:22:19,083 --> 00:22:20,083
Przesuń się.

383
00:22:35,166 --> 00:22:36,166
Michał, podaj!

384
00:22:38,500 --> 00:22:40,375
Te, nowy! Orientuj się!

385
00:22:41,041 --> 00:22:42,458
[gromki śmiech]

386
00:22:44,916 --> 00:22:46,291
[chłopak] Obrażalski.

387
00:22:52,750 --> 00:22:55,625
- [Erwin, szeptem] Szefie.
- [chrapanie]

388
00:22:56,791 --> 00:22:57,666
Szefie.

389
00:23:07,625 --> 00:23:08,583
[rumor dzwonka]

390
00:23:08,666 --> 00:23:10,791
Co…? Co się stało?

391
00:23:10,875 --> 00:23:12,708
- Cho…
- Ho, ho, co?

392
00:23:12,791 --> 00:23:14,375
No wyduś to wreszcie.

393
00:23:16,250 --> 00:23:17,291
Chodzi o Alberta.

394
00:23:18,000 --> 00:23:21,291
- [jęknięcie] Co Albert?
- Uciekł.

395
00:23:24,000 --> 00:23:27,166
Znaczy nie uciekł, tylko postanowił,
że w święta jest wolne…

396
00:23:27,250 --> 00:23:30,958
Znaczy… Nie postanowił,
że w święta jest wolne, tylko on do…

397
00:23:31,041 --> 00:23:32,625
Poleciał do ludzi?

398
00:23:41,666 --> 00:23:42,875
[szum z oddali]

399
00:23:52,166 --> 00:23:55,666
[dygocze z zimna i się otrząsa]

400
00:23:55,750 --> 00:23:56,625
Ho, ho!

401
00:23:57,208 --> 00:23:58,041
[śmiech Alberta]

402
00:24:04,500 --> 00:24:05,500
[magiczny efekt]

403
00:24:05,583 --> 00:24:06,458
[klakson]

404
00:24:07,375 --> 00:24:08,708
[Albert chichocze]

405
00:24:08,791 --> 00:24:09,666
Co jest?

406
00:24:10,958 --> 00:24:12,416
Siemanko!

407
00:24:13,125 --> 00:24:14,333
[śmiech Alberta]

408
00:24:20,833 --> 00:24:22,791
Ho, ho! Widzę, że mnie poznajesz.

409
00:24:24,416 --> 00:24:26,958
Wygląda pan na elfa Alberta.

410
00:24:27,625 --> 00:24:30,541
W punkt. Ale możesz mi mówić Albert.

411
00:24:30,625 --> 00:24:31,625
Chodź.

412
00:24:32,333 --> 00:24:34,708
- Pokażesz mi, co tu się dzieje.
- Przepraszam!

413
00:24:37,208 --> 00:24:38,041
Moi?

414
00:24:41,791 --> 00:24:42,958
Ciężarówka!

415
00:24:43,041 --> 00:24:46,791
No. Ciężarówka jak ciężarówka.
Wszystko się zgadza.

416
00:24:47,916 --> 00:24:49,833
W 2015 była świątecznym hitem.

417
00:24:49,916 --> 00:24:52,625
Ludzie się normalnie zabijali,
żeby ją dostać pod choinkę.

418
00:24:53,416 --> 00:24:55,083
Ale gdzie jest moja ciężarówka?

419
00:24:55,166 --> 00:24:57,625
No tu! Prezent od firmy.

420
00:24:57,708 --> 00:24:59,833
To co, świąteczny przytulasek?

421
00:25:01,583 --> 00:25:02,750
Proszę.

422
00:25:04,000 --> 00:25:06,000
Wszystkiego dobrego! Wesołych Świąt!

423
00:25:06,708 --> 00:25:08,166
No, czemu nic nie mówisz?

424
00:25:08,250 --> 00:25:10,583
Może mnie pan uszczypnąć?

425
00:25:10,666 --> 00:25:14,625
No jasne. Ej! Ale umawialiśmy się,
że jesteśmy na ty, tak?

426
00:25:15,416 --> 00:25:16,250
No.

427
00:25:16,333 --> 00:25:17,625
- Aua.
- [chichot]

428
00:25:17,708 --> 00:25:19,125
Dobrze szczypnąłem?

429
00:25:19,208 --> 00:25:20,458
Trochę zabolało.

430
00:25:20,541 --> 00:25:25,041
Aaa… Wiesz, nigdy nie szczypałem.
Najwidoczniej mam wrodzony talent.

431
00:25:25,125 --> 00:25:27,833
[Mikołaj] Miał kłopoty z mocą. Zdarza się.

432
00:25:27,916 --> 00:25:30,625
Ale dlaczego do mnie z tym nie przyszedł?

433
00:25:30,708 --> 00:25:34,416
A co ty byś mu poradził?
Praca, praca, praca.

434
00:25:34,500 --> 00:25:35,416
No żebyś wiedziała.

435
00:25:35,500 --> 00:25:38,416
Im więcej prezentów rozwozimy,
tym mamy więcej mocy.

436
00:25:38,500 --> 00:25:39,625
No tak to działa.

437
00:25:39,708 --> 00:25:41,750
- Bzdura.
- Słucham?

438
00:25:42,916 --> 00:25:45,541
Albert jest młody, ciekawy świata.

439
00:25:45,625 --> 00:25:47,791
[wzdycha] Nie rozumiesz?

440
00:25:47,875 --> 00:25:50,083
Wśród ludzi tracimy niewidzialność.

441
00:25:50,166 --> 00:25:51,375
No i co z tego?

442
00:25:52,916 --> 00:25:55,125
Wstydzisz się brzucha,
to weź się za sport.

443
00:25:55,208 --> 00:25:58,000
I skończ wreszcie z tymi słodyczami,
a nie zajadasz stresy,

444
00:25:58,083 --> 00:25:59,833
potem się boisz ludziom pokazać.

445
00:26:01,791 --> 00:26:03,958
Przecież tu nie chodzi o brzuch! Tylko…

446
00:26:04,041 --> 00:26:05,833
Już ja wiem, o co chodzi, kochanie.

447
00:26:06,875 --> 00:26:08,458
Ludzie się nas boją.

448
00:26:08,541 --> 00:26:10,041
Nie, nie Mikołaj. Nie!

449
00:26:10,125 --> 00:26:14,250
Widzisz, właśnie ty się boisz ludzi.
Ty się skradasz po nocach jak złodziej.

450
00:26:15,125 --> 00:26:16,083
Taka jest tradycja.

451
00:26:16,166 --> 00:26:19,083
Tradycja…
Tradycja włazić komuś przez komin.

452
00:26:19,166 --> 00:26:20,833
Ani to mądre, ani praktyczne.

453
00:26:20,916 --> 00:26:23,750
A już o twoim bezpieczeństwie,
kochanie, to nie wspomnę.

454
00:26:32,041 --> 00:26:34,958
O! Zamiast śniegu, deszczyk.

455
00:26:35,041 --> 00:26:36,333
[chichocze]

456
00:26:37,583 --> 00:26:39,375
Chyba za mną tęskniłeś, co?

457
00:26:39,458 --> 00:26:42,416
Bardzo. Cały rok o tobie myślałem.

458
00:26:44,833 --> 00:26:46,708
Właśnie tak to sobie wyobrażałem.

459
00:26:48,958 --> 00:26:52,416
Koniecznie musisz poznać mojego tatę.
Uwielbia cię.

460
00:26:52,500 --> 00:26:55,208
No przecież wiem.
Machał mi rok temu w górach.

461
00:26:55,291 --> 00:26:57,208
- Widziałeś to?
- Jasne.

462
00:26:57,291 --> 00:26:58,750
Wszyscy mi machają.

463
00:26:58,833 --> 00:27:01,166
Ale twojego staruszka zapamiętałem,
ciebie też, bo…

464
00:27:01,250 --> 00:27:04,333
Bo? Dlaczego mnie zapamiętałeś?

465
00:27:04,416 --> 00:27:06,791
Bo ja mam świetną pamięć. [chichot]

466
00:27:06,875 --> 00:27:09,500
A wiesz, że Mikołaj sądzi,
że jego sanie są niewidzialne?

467
00:27:10,500 --> 00:27:12,000
A ty nas jednak widziałeś.

468
00:27:12,083 --> 00:27:16,458
To tata mi pokazał, bo on widzi
takie rzeczy, których inni nie widzą.

469
00:27:16,541 --> 00:27:17,500
Aaa…

470
00:27:17,583 --> 00:27:19,916
A magię wyczuwa nosem i lewym uchem.

471
00:27:20,000 --> 00:27:22,208
I sercem. Serce też jest ważne.

472
00:27:23,291 --> 00:27:26,250
Dobry cwaniak, ten twój tata.
Coraz bardziej go lubię.

473
00:27:27,375 --> 00:27:30,333
Mama też czasem widzi rzeczy,
których inni nie widzą.

474
00:27:30,416 --> 00:27:33,750
Żartujesz? Renifery widzi?

475
00:27:33,833 --> 00:27:36,916
Nie, to innego rodzaju te rzeczy.

476
00:27:37,000 --> 00:27:39,541
Że kubek jest niedomyty albo…

477
00:27:39,625 --> 00:27:41,375
[chichot]

478
00:27:41,458 --> 00:27:43,708
Ej, ty! Zatrzymaj się!

479
00:27:43,791 --> 00:27:44,875
- Ho, ho!
- Wiejemy!

480
00:27:44,958 --> 00:27:46,375
- Gdzie ciężarówka?
- Dlaczego?

481
00:27:46,458 --> 00:27:48,958
Ja się chętnie z nim pościgam. Łap mnie!

482
00:27:49,041 --> 00:27:50,791
Hej! Popilnuj.

483
00:27:50,875 --> 00:27:51,750
Stój!

484
00:27:51,833 --> 00:27:53,500
[komediowa muzyka]

485
00:27:53,583 --> 00:27:55,791
[śmiech]

486
00:27:55,875 --> 00:27:57,875
[Albert chichocze]

487
00:28:00,666 --> 00:28:02,875
Dawaj, dawaj, dawaj! Złap mnie!

488
00:28:06,750 --> 00:28:08,166
Już ja cię dorwę!

489
00:28:08,250 --> 00:28:09,375
[kpiąco mieli językiem]

490
00:28:14,041 --> 00:28:15,500
Dawaj, dawaj!

491
00:28:16,083 --> 00:28:17,291
Czekaj! Cię złapię!

492
00:28:17,916 --> 00:28:19,625
- Hop!
- [jęknięcie]

493
00:28:19,708 --> 00:28:20,875
[wzdycha zaskoczony]

494
00:28:23,750 --> 00:28:25,625
[kierowca] O Boże święty, no.

495
00:28:26,666 --> 00:28:31,625
[kierowca dyszy ciężko]

496
00:28:35,291 --> 00:28:38,041
[kierowca wrzeszczy]

497
00:28:38,125 --> 00:28:39,541
[Albert chichocze]

498
00:28:40,083 --> 00:28:42,541
Zimna woda siły doda! Wesołych Świąt, pa!

499
00:28:43,583 --> 00:28:46,541
[pojękuje]

500
00:28:46,625 --> 00:28:48,958
Szczęście ludzi jest moim szczęściem.

501
00:28:49,041 --> 00:28:51,708
Jak mnie kochają,
to od razu rośnie mi moc.

502
00:28:52,416 --> 00:28:55,416
Ale on bez ciężarówki
nie będzie mógł pracować.

503
00:28:55,958 --> 00:28:58,583
[prycha] I bardzo dobrze,
w święta się nie pracuje.

504
00:28:58,666 --> 00:29:02,333
Powiedz to lepiej moim rodzicom.
Oni ciągle pracują.

505
00:29:05,750 --> 00:29:06,583
[wzdycha]

506
00:29:07,583 --> 00:29:09,708
- [dzwoni telefon]
- Przepraszam.

507
00:29:11,333 --> 00:29:12,291
Tata dzwoni.

508
00:29:13,000 --> 00:29:14,958
Witam Jego Królewską Mość!

509
00:29:15,708 --> 00:29:19,250
Właśnie w tej chwili gołębiem pocztowym
dotarła do mnie wiadomość,

510
00:29:19,333 --> 00:29:22,541
że strój dla Waszej Wysokości jest gotowy.

511
00:29:22,625 --> 00:29:24,291
Dzięki, tato.

512
00:29:24,375 --> 00:29:25,875
Trochę się martwię, że jesteś sam.

513
00:29:25,958 --> 00:29:28,791
Nie jestem sam, jest ze mną elf Albert.

514
00:29:28,875 --> 00:29:31,166
[Piotr śmieje się]

515
00:29:31,250 --> 00:29:32,791
To mój ulubiony elf!

516
00:29:32,875 --> 00:29:34,583
Pozdrów go koniecznie ode mnie.

517
00:29:34,666 --> 00:29:37,208
No, z nim to na pewno
nie będziesz się nudzić.

518
00:29:37,291 --> 00:29:40,541
- Jak wrócę, wszystko mi opowiesz, okej?
- Jasne, że opowiem.

519
00:29:41,166 --> 00:29:42,125
- Pa!
- Cześć.

520
00:29:42,208 --> 00:29:44,208
[wzdycha] Uroczy człowiek.

521
00:29:44,291 --> 00:29:46,250
Prawie się nie znamy, a tak mnie lubi?

522
00:29:47,291 --> 00:29:49,916
To tata mi pokazał wasz zaprzęg na niebie.

523
00:29:50,000 --> 00:29:52,708
- Tak?
- Opowiadał, że prowadzisz sanie.

524
00:29:52,791 --> 00:29:53,666
[śmieszek]

525
00:29:54,333 --> 00:29:59,291
To znaczy, ja też cię widziałem,
ale on lepiej, bo czuje magię.

526
00:30:00,166 --> 00:30:02,208
- Lewym uchem.
- Właśnie.

527
00:30:05,000 --> 00:30:07,791
- I co?
- Świetnie się bawią.

528
00:30:08,458 --> 00:30:10,958
Ale nikt go jeszcze wazonem…?

529
00:30:11,041 --> 00:30:13,291
Mikołaj, tylko tobie
się takie rzeczy zdarzają.

530
00:30:14,125 --> 00:30:15,666
Bo tylko ja byłem wśród ludzi.

531
00:30:17,333 --> 00:30:20,666
- Nie zdradza się?
- Coś tu śmierdzi cały czas.

532
00:30:21,958 --> 00:30:24,833
Nic nie śmierdzi.
Ja pytam, czy się dobrze kamufluje.

533
00:30:24,916 --> 00:30:28,083
No nie wiem. Zamienił ciężarówkę
w zabawkę, a buty w hulajnogę.

534
00:30:28,166 --> 00:30:29,333
Oszalał?

535
00:30:39,083 --> 00:30:41,291
Elfy są takie nudne i przewidywalne.

536
00:30:41,375 --> 00:30:43,416
A z tobą czuję, że mogę się zaprzyjaźnić.

537
00:30:44,458 --> 00:30:46,625
- No co ty?
- Jeżeli oczywiście chcesz.

538
00:30:47,250 --> 00:30:48,291
Bardzo chcę!

539
00:30:48,375 --> 00:30:52,125
Jak rok temu ci machałem,
a potem znalazłem tę figurkę…

540
00:30:52,208 --> 00:30:53,833
- Masz ją?
- Tak.

541
00:30:53,916 --> 00:30:56,375
Lubię figurki ze swoją podobizną,
ale nie wiedziałem, że ludzie…

542
00:30:56,458 --> 00:30:57,583
Kocham ją!

543
00:30:58,125 --> 00:31:01,166
- Oddałbym za nią wszystkie zabawki.
- [zawstydzony śmiech]

544
00:31:01,250 --> 00:31:03,500
Nawet domek dla niej zbudowałem.

545
00:31:04,375 --> 00:31:06,708
- A chcesz jeszcze jedną?
- No.

546
00:31:06,791 --> 00:31:08,458
Patrz. Bęc!

547
00:31:08,541 --> 00:31:10,041
Wersja XXL.

548
00:31:10,125 --> 00:31:11,000
[chichot]

549
00:31:13,416 --> 00:31:16,125
Co? Nie podoba ci się?

550
00:31:17,375 --> 00:31:20,125
O rany… Choinka mamy.

551
00:31:20,208 --> 00:31:21,375
Nie podoba ci się?

552
00:31:21,458 --> 00:31:23,708
Nie, ta jest spoko.

553
00:31:25,166 --> 00:31:26,583
[reakcja niezrozumienia]

554
00:31:26,666 --> 00:31:29,625
„Spoko”? Tylko „spoko”?

555
00:31:29,708 --> 00:31:32,791
Chciałem powiedzieć, że jest… mega.

556
00:31:32,875 --> 00:31:34,875
Obłędna. Ale…

557
00:31:34,958 --> 00:31:36,583
Ale ta wystarczy.

558
00:31:38,958 --> 00:31:40,500
Tak go nauczyłeś.

559
00:31:40,583 --> 00:31:41,791
Ja?

560
00:31:41,875 --> 00:31:43,791
A kto powtarza, że ludzie lubią prezenty?

561
00:31:43,875 --> 00:31:45,083
A nie lubią?

562
00:31:46,333 --> 00:31:48,333
Ty wiesz, ile ja listów od ludzi dostaję?

563
00:31:48,416 --> 00:31:49,541
Z samych Chin…

564
00:31:49,625 --> 00:31:50,958
A na jeden chociaż odpisałeś?

565
00:31:51,041 --> 00:31:52,458
„Kochany człowieku, jak się czujesz?

566
00:31:52,541 --> 00:31:54,625
Co u ciebie?
Wpadnij, żona upiecze sernik”.

567
00:31:54,708 --> 00:31:55,958
Czyja żona?

568
00:31:57,333 --> 00:31:59,000
- A ile ty masz żon?
- No…

569
00:32:04,083 --> 00:32:07,416
No nie!
To ty chcesz tutaj ludzi zapraszać?

570
00:32:08,625 --> 00:32:12,291
A dlaczego nie?
A co ty uważasz, że prezent i po sprawie?

571
00:32:12,375 --> 00:32:14,750
Wrzucić dzieciakowi smartfona
pod choinkę i pozamiatane?

572
00:32:14,833 --> 00:32:16,208
No to Albert też tak uważa.

573
00:32:16,291 --> 00:32:17,416
Przykład idzie z góry.

574
00:32:20,666 --> 00:32:22,041
Coś śmierdzi cały czas.

575
00:32:24,625 --> 00:32:26,541
- Reniferem?
- Reniferem.

576
00:32:26,625 --> 00:32:28,083
Renifer.

577
00:32:28,166 --> 00:32:31,750
Dawid, jesteśmy przyjaciółmi.

578
00:32:32,333 --> 00:32:33,375
No jasne!

579
00:32:34,666 --> 00:32:35,916
No to nie krępuj się.

580
00:32:36,000 --> 00:32:39,833
Jeśli chcesz, to całe mieszkanie
może być w figurkach. Tylko powiedz.

581
00:32:39,916 --> 00:32:41,416
Naprawdę wystarczy.

582
00:32:42,000 --> 00:32:44,708
- Nie ufasz mi.
- Oczywiście, że ufam!

583
00:32:45,625 --> 00:32:49,541
Przecież jesteś najgenialniejszym elfem,
jakiego widziałem.

584
00:32:53,166 --> 00:32:56,250
Wiesz, ja nie potrzebuję telewizora,
żeby spełnić marzenie.

585
00:32:56,333 --> 00:32:59,083
- Wystarczy orzeszek albo mandarynka…
- Mamy mandarynki.

586
00:32:59,166 --> 00:33:01,541
- No i super!
- Dużo mandarynek.

587
00:33:01,625 --> 00:33:03,166
Poczekaj, zaraz przyniosę.

588
00:33:06,333 --> 00:33:08,791
Mandarynki są dużo lepsze od kanapy.

589
00:33:13,750 --> 00:33:15,750
[dzwoni telefon]

590
00:33:18,500 --> 00:33:20,916
- Cześć, mamo.
- Cześć, kochanie. Jak tam?

591
00:33:21,000 --> 00:33:23,541
- Jest super.
- O, humorek wrócił.

592
00:33:23,625 --> 00:33:26,666
Tak, miałem dziś
mnóstwo przygód i w ogóle.

593
00:33:26,750 --> 00:33:29,000
- [rzewny pomruk] I dobrze się czujesz?
- Tak.

594
00:33:29,875 --> 00:33:31,000
Mamo?

595
00:33:31,083 --> 00:33:32,666
Masz jakieś marzenie?

596
00:33:32,750 --> 00:33:33,875
Jakie marzenie?

597
00:33:33,958 --> 00:33:35,250
No jakieś.

598
00:33:35,333 --> 00:33:37,291
- Ale o czym ty mówisz?
- Tylko pytam.

599
00:33:37,375 --> 00:33:40,583
Bo jakbym przypadkiem spotkał elfa,

600
00:33:40,666 --> 00:33:43,500
który mógłby zamienić choinkę…

601
00:33:43,583 --> 00:33:46,708
- A co się stało z choinką?
- Nie! Nic się nie stało…

602
00:33:46,791 --> 00:33:49,958
Słuchaj, kochanie. Ja ciebie proszę,
nie dotykaj choinki, dobrze?

603
00:33:50,041 --> 00:33:52,041
I nie dotykaj bombek,
to nie są tanie rzeczy.

604
00:33:52,125 --> 00:33:54,333
- Jasne.
- Żeby na ciebie nie spadła… [trzask]

605
00:33:54,416 --> 00:33:56,583
Muszę kończyć, kocham cię, mamo, pa.

606
00:34:10,208 --> 00:34:11,500
[radosny okrzyk Alberta]

607
00:34:12,083 --> 00:34:15,083
[śmiech] Nie mogłem się powstrzymać
i wyczarowałem.

608
00:34:15,166 --> 00:34:16,916
- Perkusję?
- No.

609
00:34:18,250 --> 00:34:21,083
- I z czego ją?
- Z orzeszka. Szkoda, że nie widziałeś.

610
00:34:21,916 --> 00:34:23,166
- Z orzeszka?
- No.

611
00:34:24,208 --> 00:34:25,416
Jesteś geniuszem.

612
00:34:27,541 --> 00:34:31,458
To prawda.
Wiedziałeś, że twój tata marzy o perkusji?

613
00:34:32,166 --> 00:34:34,416
Jesteś pewien, że…

614
00:34:34,500 --> 00:34:37,916
No, jestem pewien.
Sprawdziłem w Księgach Świętego Mikołaja.

615
00:34:38,000 --> 00:34:41,416
Ostatniego marzenia tylko nie znam,
bo weszło RODO i zostały utajnione…

616
00:34:41,500 --> 00:34:44,750
Jesteś pewien,
że nie pomyliłeś taty z jakimś…

617
00:34:45,666 --> 00:34:48,375
- Znowu mi nie ufasz.
- Ufam ci.

618
00:34:48,458 --> 00:34:51,666
- No.
- Boję się tylko, że moja mama…

619
00:34:51,750 --> 00:34:52,875
Co z nią?

620
00:34:52,958 --> 00:34:57,291
No mama musiała doić krowy.
I miała pięć kilometrów do szkoły.

621
00:34:57,375 --> 00:34:58,708
Nawet zimą.

622
00:34:59,458 --> 00:35:01,958
A teraz chciałaby, żeby tata wydoroślał.

623
00:35:02,041 --> 00:35:05,750
[wzdycha] Twoja mama
tak tylko mówi. Uwierz mi.

624
00:35:05,833 --> 00:35:07,583
A to jest prezent dla niej.

625
00:35:07,666 --> 00:35:08,708
Dzięki.

626
00:35:09,666 --> 00:35:11,166
No, a ty co chciałbyś dostać?

627
00:35:12,083 --> 00:35:13,041
Nic.

628
00:35:13,125 --> 00:35:14,625
No jak, żadnego prezentu?

629
00:35:15,958 --> 00:35:19,041
No potrzebuję tylko stroju na Jasełka.

630
00:35:19,125 --> 00:35:21,416
Ale to załatwi tata i magiczny krawiec.

631
00:35:21,500 --> 00:35:24,250
O, i to jest właśnie problem mojej branży!

632
00:35:24,333 --> 00:35:26,083
Magiczni krawcy i sklepy online.

633
00:35:27,333 --> 00:35:29,166
- Po ile to?
- Daj pan dychę.

634
00:35:29,958 --> 00:35:31,291
A to kostium króla jest?

635
00:35:34,833 --> 00:35:35,750
Nie!

636
00:35:35,833 --> 00:35:37,583
Co pan, oddawaj pan mi to!

637
00:35:37,666 --> 00:35:39,333
A wie pan co? A może…

638
00:35:39,416 --> 00:35:42,416
- strój Śnieżynki?
- Sam sobie pan kup strój Śnieżynki!

639
00:35:42,500 --> 00:35:44,375
- Jest bardziej uniwersalny!
- Co uniwersalny?

640
00:35:44,458 --> 00:35:47,208
Oddawaj pan to, do cholery jasnej!
To ja pierwszy zobaczyłem!

641
00:35:47,291 --> 00:35:49,666
Ja pana bardzo proszę.
Zapomniałem, to dla synka.

642
00:35:49,750 --> 00:35:51,458
A pan myśli, że co to, dla mnie?

643
00:35:51,541 --> 00:35:53,416
- Dogadajmy się.
- Nie.

644
00:35:53,500 --> 00:35:54,666
- Zapłacę!
- Ile?

645
00:35:54,750 --> 00:35:56,291
- A ile pan chce?
- Pięć dych.

646
00:35:56,916 --> 00:35:57,791
Dobra.

647
00:36:01,250 --> 00:36:04,000
- Ale stówę mam tylko.
- Może być. Wesołych Świąt.

648
00:36:05,333 --> 00:36:08,083
[śmiech]

649
00:36:08,166 --> 00:36:09,250
Frajer.

650
00:36:11,291 --> 00:36:14,416
♪ Przybieżeli do Betlejem pasterze ♪

651
00:36:14,500 --> 00:36:17,833
♪ Grają skocznie Dzieciąteczku na lirze ♪

652
00:36:17,916 --> 00:36:21,375
♪ Chwała na wysokości
Chwała na wysokości ♪

653
00:36:21,458 --> 00:36:24,458
♪ A pokój na ziemi ♪

654
00:36:24,541 --> 00:36:28,250
♪ Chwała na wysokości
Chwała na wysokości ♪

655
00:36:28,333 --> 00:36:32,041
♪ A pokój na ziemi ♪

656
00:36:32,125 --> 00:36:34,041
♪ Oddawali swe u… ♪

657
00:36:34,125 --> 00:36:35,416
Czemu nie śpiewasz?

658
00:36:35,500 --> 00:36:37,000
Pierwsza kolęda w życiu.

659
00:36:37,750 --> 00:36:40,416
Nie no, trzecia, bo dwie już umiesz.

660
00:36:40,500 --> 00:36:41,541
No tak, racja.

661
00:36:41,625 --> 00:36:44,291
Ale i tak się jeszcze musisz
wielu nauczyć.

662
00:36:44,375 --> 00:36:46,666
Bo w Wigilię cały wieczór śpiewamy.

663
00:36:48,208 --> 00:36:50,458
[wzruszająca muzyka]

664
00:36:53,083 --> 00:36:54,666
Dzięki tobie zrozumiałem, że…

665
00:36:57,208 --> 00:36:59,291
to wspaniałe uczucie mieć kogoś bliskiego.

666
00:36:59,375 --> 00:37:00,625
Przestań.

667
00:37:00,708 --> 00:37:04,375
Naprawdę! Teraz czuję,
że chcę mieć wielu, wielu bliskich.

668
00:37:04,458 --> 00:37:06,666
- Całą masę przyjaciół.
- Super pomysł…

669
00:37:06,750 --> 00:37:10,333
No właśnie! Będę dawał im prezenty,
a oni będą mnie kochać!

670
00:37:10,416 --> 00:37:12,125
- [chichot]
- Na pewno…

671
00:37:14,000 --> 00:37:15,250
Dobra, młody.

672
00:37:17,000 --> 00:37:18,000
Trzymaj się zdrowo.

673
00:37:20,541 --> 00:37:22,791
I nie zapominaj o przyjacielu.

674
00:37:22,875 --> 00:37:25,458
Jak o mnie myślisz,
to rośnie mi poziom mocy.

675
00:37:25,541 --> 00:37:26,583
Będę myślał.

676
00:37:26,666 --> 00:37:27,833
[śmiech Alberta]

677
00:37:28,500 --> 00:37:31,250
Dobra. Pozdrów rodziców. Lecę. Ho, ho!

678
00:37:43,041 --> 00:37:47,625
Ho, ho, ho! Ho, ho, ho! [radosny okrzyk]

679
00:37:47,708 --> 00:37:50,000
Nic się nie zmieniłeś! [chichot]

680
00:37:50,083 --> 00:37:53,500
- Przepraszam bardzo, ale…
- Nie przepraszaj, tylko się uśmiechnij.

681
00:37:53,583 --> 00:37:55,500
- Uszczypnąć cię?
- Aua.

682
00:37:55,583 --> 00:37:58,750
Przepraszam, co pan robi w moim domu?
To jakaś promocja kablówki? Co to jest?

683
00:37:58,833 --> 00:38:01,250
Nie. Przyjechałem. Zaskoczony?
O, a co tu masz?

684
00:38:01,333 --> 00:38:04,000
Zostaw to, człowieku.
Ja cię pierwszy raz na oczy widzę.

685
00:38:04,083 --> 00:38:05,833
Nie no, nie mów, że nie poznajesz.

686
00:38:05,916 --> 00:38:10,291
Rok temu, góry.
Patrzyłeś na mnie, ja na ciebie…

687
00:38:10,375 --> 00:38:13,791
Nie, nie, proszę pana. Ja jestem
w szczęśliwym związku. To pomyłka.

688
00:38:13,875 --> 00:38:17,125
Nie, patrzyłeś na mnie.
Pomachałeś mi potem. Pamiętasz?

689
00:38:17,208 --> 00:38:19,500
Nie przypominam sobie,
żebym machał kiedykolwiek takiemu…

690
00:38:19,583 --> 00:38:20,833
Posłuchaj.

691
00:38:24,000 --> 00:38:27,666
Nie noś brody na gumce. [śmiech]
Broda na gumce się zsuwa.

692
00:38:28,416 --> 00:38:30,250
To teren prywatny.
Jeżeli pan stąd nie zniknie…

693
00:38:30,333 --> 00:38:32,000
Stary, wyluzuj.

694
00:38:32,625 --> 00:38:34,541
Wyluzuj. Jutro święta.

695
00:38:35,583 --> 00:38:37,916
Radość, magia, te rzeczy.
Patrz, jak pięknie.

696
00:38:38,000 --> 00:38:40,791
Kolego! Idziesz stąd
czy dzwonić po ochronę?

697
00:38:40,875 --> 00:38:42,458
[chichot]

698
00:38:42,541 --> 00:38:45,333
Ty zgrywusie, ty! Wesołych Świąt!

699
00:38:49,125 --> 00:38:50,166
[chichot]

700
00:38:57,041 --> 00:38:59,666
Tato, wyobraź sobie,
że spotkałem elfa Alberta!

701
00:38:59,750 --> 00:39:00,583
Kto to był?

702
00:39:00,666 --> 00:39:02,458
No elf Albert, przecież mówię!

703
00:39:02,541 --> 00:39:05,083
Wpuściłeś obcego do domu? Dawidku…

704
00:39:05,666 --> 00:39:07,666
mówiłem ci tyle razy. Umawialiśmy się.

705
00:39:07,750 --> 00:39:11,375
Mówiłeś, że jak przyjdzie renifer
albo krasnal, to mogę…

706
00:39:11,458 --> 00:39:14,875
Tak, ale to nie był
ani renifer, ani krasnal.

707
00:39:14,958 --> 00:39:17,833
To był obcy facet.
Przebieraniec jakiś z supermarketu,

708
00:39:17,916 --> 00:39:20,291
który mógł być złodziejem
albo jeszcze gorzej, tak?

709
00:39:20,375 --> 00:39:24,208
No to przecież był elf. Mówiłem ci.

710
00:39:24,291 --> 00:39:25,458
O czym mi mówiłeś?

711
00:39:25,541 --> 00:39:27,000
No, że jestem z Albertem!

712
00:39:27,083 --> 00:39:29,708
Powiedziałeś, że fajnie,
żebym go pozdrowił.

713
00:39:29,791 --> 00:39:33,375
No i specjalnie dla ciebie
wyczarował perkusję.

714
00:39:34,000 --> 00:39:34,958
Co?

715
00:39:38,625 --> 00:39:41,208
- Co to jest za perkusja?
- Przecież ci tłumaczę!

716
00:39:41,291 --> 00:39:44,833
Spotkałem elfa,
który wyczarował dla ciebie per…

717
00:39:44,916 --> 00:39:48,041
Nie. Proste pytanie, prosta odpowiedź.

718
00:39:49,583 --> 00:39:51,958
Powiedz mi, co tu robi ta perkusja.

719
00:39:52,958 --> 00:39:54,291
[westchnienie]

720
00:39:55,083 --> 00:39:57,375
No mówiłeś, że marzysz o perkusji.

721
00:39:58,083 --> 00:39:59,833
- Ja tak mówiłem? Kiedy?
- No…

722
00:40:00,791 --> 00:40:03,708
No nie wiem kiedy, no!
Ale Mikołaj ma wszystko zapisane.

723
00:40:07,000 --> 00:40:08,916
A ten pajac, to co?

724
00:40:10,250 --> 00:40:11,458
Ten z pudełka.

725
00:40:13,791 --> 00:40:16,750
Halinka, tylko tak, żeby było widać
złote kolczyki, co ci kupiłem ostatnio.

726
00:40:16,833 --> 00:40:20,333
Ho, ho! Witajcie. [chichot]

727
00:40:21,125 --> 00:40:23,541
Chwileczkę! Robimy zdjęcie!

728
00:40:23,625 --> 00:40:26,541
No to róbmy. Fajna panterka, Halinka.

729
00:40:27,250 --> 00:40:29,125
- Znasz go?
- Skądże.

730
00:40:30,166 --> 00:40:32,833
- To skąd on zna twoje imię?
- Ja nie mam pojęcia!

731
00:40:32,916 --> 00:40:34,958
Ty, cwaniak. Skąd znasz moją żonę?

732
00:40:35,041 --> 00:40:36,458
No byłem u was z Mikołajem.

733
00:40:37,708 --> 00:40:40,458
Obiecałaś, że zerwiesz
wszelkie stosunki z Mikołajem!

734
00:40:40,541 --> 00:40:43,125
No bo zerwałam, no! Raz tylko zajrzał.

735
00:40:43,208 --> 00:40:44,500
Jutro też zajrzy.

736
00:40:45,083 --> 00:40:46,916
- Kmiotku jeden!
- Co ty robisz?

737
00:40:47,000 --> 00:40:48,083
- Co ty?
- Wylało się!

738
00:40:48,166 --> 00:40:50,875
- Wylało! Dorwę cię jeszcze, zobaczysz!
- Uspokój się.

739
00:40:50,958 --> 00:40:53,083
Jak możesz nie znać Alberta?

740
00:40:53,166 --> 00:40:56,416
- Przecież rok temu mu machałeś!
- Ja?

741
00:40:56,500 --> 00:41:00,875
Tak! Pokazywałeś mi na niebie zaprzęg
Świętego Mikołaja i mówiłeś, że prowadzi…

742
00:41:00,958 --> 00:41:02,208
Dobra, Dawid. Dawid.

743
00:41:02,916 --> 00:41:05,375
Obaj jesteśmy zdenerwowani. Niepotrzebnie.

744
00:41:05,458 --> 00:41:08,916
Teraz na spokojnie,
od początku, bez ściemniania,

745
00:41:09,000 --> 00:41:11,375
powiedz mi, skąd znasz tego gościa?

746
00:41:12,583 --> 00:41:14,000
Widzieliśmy go na niebie.

747
00:41:14,958 --> 00:41:16,500
Znaczy, ty go widziałeś.

748
00:41:16,583 --> 00:41:20,416
No a dziś spadł z tego nieba
i wlazł pod wielką ciężarówkę,

749
00:41:20,500 --> 00:41:23,250
którą na szczęście
zamienił w malutką zabawkę.

750
00:41:23,333 --> 00:41:25,416
Ale kierowca i tak był wściekły. No i…

751
00:41:26,333 --> 00:41:27,333
Gdzie jest choinka?

752
00:41:29,250 --> 00:41:31,291
[radosna muzyka]

753
00:41:31,375 --> 00:41:32,625
Ho, ho, ho!

754
00:41:37,083 --> 00:41:39,791
- Baśka?
- Justyna? Wieki cię nie widziałam!

755
00:41:39,875 --> 00:41:42,000
- Zadzwoń, to pogadamy.
- Nie mam do ciebie numeru.

756
00:41:42,083 --> 00:41:42,916
Czekaj…

757
00:41:43,000 --> 00:41:46,000
Ho, ho! Cześć!
Możesz dać mi swój numer telefonu?

758
00:41:46,083 --> 00:41:48,708
- A po co?
- No, moglibyśmy połączyć się,

759
00:41:48,791 --> 00:41:51,208
poczuć bliskość, świąteczną magię.

760
00:41:51,291 --> 00:41:54,250
W mojej krainie preferowane jest
tradycyjne łączenie się, ale…

761
00:42:01,625 --> 00:42:02,458
[jęk bólu]

762
00:42:03,208 --> 00:42:04,833
A co ja takiego powiedziałem?

763
00:42:07,333 --> 00:42:11,500
I my nie mamy pilniejszych wydatków,
więc ty kupiłeś perkusję?

764
00:42:11,583 --> 00:42:14,583
Po raz dziesiąty i ostatni ci powtarzam,
że nie kupiłem.

765
00:42:14,666 --> 00:42:16,500
- Był tu jakiś chłopak…
- Elf Albert.

766
00:42:16,583 --> 00:42:17,541
Dawid…

767
00:42:18,375 --> 00:42:21,666
Najwyraźniej zabrał choinkę
i zostawił perkusję.

768
00:42:21,750 --> 00:42:24,750
Elf Albert, tak? Tylko że ja dobrze wiem,
że ty marzyłeś o perkusji.

769
00:42:24,833 --> 00:42:26,916
Tato, naprawdę marzyłeś?

770
00:42:27,000 --> 00:42:29,625
- Nie, nie marzyłem.
- Ale co kłamiesz?

771
00:42:29,708 --> 00:42:30,750
Przecież dwa lata temu…

772
00:42:30,833 --> 00:42:33,750
Dwa lata temu mówiłem,
że jak będę na emeryturze, to może…

773
00:42:33,833 --> 00:42:38,375
Aha. Dobra. Okej. Czyli teraz
ty się wybierasz na emeryturę, tak?

774
00:42:38,458 --> 00:42:41,333
Słuchaj, jestem w stanie
naprawdę znieść wszystko,

775
00:42:41,416 --> 00:42:44,083
ale musisz przestać kłamać
i powiedzieć mi prawdę.

776
00:42:45,125 --> 00:42:47,625
- Ile kosztowała?
- Nie wiem.

777
00:42:47,708 --> 00:42:49,375
Tyle, że musiałeś sprzedać choinkę?

778
00:42:49,458 --> 00:42:50,916
Nie sprzedałem, przysięgam.

779
00:42:51,000 --> 00:42:54,541
Elf zamienił! Najpierw choinkę w figurkę,

780
00:42:54,625 --> 00:42:57,916
a potem orzeszek w perkusję.
Bo elfy zawsze muszą…

781
00:42:58,000 --> 00:43:00,666
- Bo tata ci tak powiedział!
- Nie powiedziałem!

782
00:43:00,750 --> 00:43:02,375
Powiedziałeś!

783
00:43:02,458 --> 00:43:04,750
Że elfy zawsze muszą mieć coś,

784
00:43:04,833 --> 00:43:07,875
żeby to coś zamienić na coś innego.

785
00:43:07,958 --> 00:43:09,666
Hania, ja nie wiem, co się stało.

786
00:43:09,750 --> 00:43:12,416
Minąłem się w drzwiach
z jakimś podejrzanym typem, który…

787
00:43:12,500 --> 00:43:13,958
Który niósł choinkę.

788
00:43:14,041 --> 00:43:15,250
Nie niósł!

789
00:43:15,333 --> 00:43:20,041
Ale zabrał, tak? Czyli co?
Wiem, schował do kieszeni.

790
00:43:20,125 --> 00:43:23,041
Tato, to by musiały być
te Kieszenie Pięciomilowe!

791
00:43:23,125 --> 00:43:25,750
- Tata opowiadał, że w Krainie Mikołaja…
- [jęk]

792
00:43:25,833 --> 00:43:28,750
Boże, ja już mam dość opowieści taty.

793
00:43:30,500 --> 00:43:32,708
- Mama ma rację, Dawid.
- Nie podlizuj się!

794
00:43:32,791 --> 00:43:36,583
I zacznij mówić prawdę, dobrze?
I zdejmij tę durną brodę, no.

795
00:43:37,708 --> 00:43:40,708
[jęki]

796
00:43:42,333 --> 00:43:43,708
[Anna przedrzeźnia jęki]

797
00:43:49,291 --> 00:43:54,375
♪ Do szopy, hej, pasterze
Do szopy, bo tam cud ♪

798
00:43:54,458 --> 00:43:57,375
- ♪ Syn Boży w żłobie leży… ♪
- Biedny człowiek…

799
00:43:57,458 --> 00:43:59,625
♪ By zbawić ludzki ród ♪

800
00:43:59,708 --> 00:44:03,250
♪ Śpiewajcie, aniołowie, pasterze… ♪

801
00:44:03,333 --> 00:44:07,291
No co jest, ludzie? Halo, idą święta!

802
00:44:07,375 --> 00:44:10,125
Elf Albert przybył do was
z magicznej krainy.

803
00:44:10,208 --> 00:44:13,916
Co jest? Przywiozłem wam prezenty.
No co jest, prezentów nie lubicie?

804
00:44:24,958 --> 00:44:27,541
- Mamo!
- Nie gap się, dziecko.

805
00:44:28,500 --> 00:44:29,958
Chcesz gadającą lalkę?

806
00:44:30,041 --> 00:44:32,583
Albo hulajnogę elektryczną?
Chcesz? Chcecie?

807
00:44:33,166 --> 00:44:34,250
Bilet, proszę.

808
00:44:35,541 --> 00:44:36,500
[zakłopotany chichot]

809
00:44:36,583 --> 00:44:39,375
Mireczku, no już prościej
się tego nie da tego wytłumaczyć, no.

810
00:44:39,458 --> 00:44:42,458
Mam brodę od urodzenia.
Każdy człowiek ma, no nie?

811
00:44:43,208 --> 00:44:45,166
- Problem polega na tym, że ktoś mi…
- Tato!

812
00:44:45,250 --> 00:44:48,000
- …do brody przykleił brodę.
- Tato!

813
00:44:48,916 --> 00:44:52,208
Włosy, w sensie.
No ale czego nie rozumiesz?

814
00:44:52,916 --> 00:44:54,833
Inaczej, słuchaj. Proste pytanie.

815
00:44:54,916 --> 00:45:00,000
Czy według ciebie, ja dam radę
na rozpuszczalnik odkleić tę brodę od…

816
00:45:00,083 --> 00:45:01,583
- Od tej brody?
- Ale to jest…

817
00:45:03,458 --> 00:45:04,791
Ale jak mam rozczesać?

818
00:45:05,375 --> 00:45:07,375
Wiesz co…? Matoł.

819
00:45:07,458 --> 00:45:10,458
To jest prawdziwa broda. Wyrosła ci.

820
00:45:10,541 --> 00:45:13,125
Synku, pomyśl przez chwilę. Przez chwilę.

821
00:45:13,208 --> 00:45:16,166
Jak mi wyrosła?
Wiesz, ile czasu rośnie broda?

822
00:45:16,250 --> 00:45:20,000
Poza tym, jak mi miała wyrosnąć siwa,
skoro mam włosy niesiwe.

823
00:45:20,083 --> 00:45:21,625
No a jak Wróżka Zębuszka…

824
00:45:21,708 --> 00:45:24,708
Wróżka Zębuszka nie istnieje.
Jesteś wystarczająco duży, by to wiedzieć.

825
00:45:24,791 --> 00:45:27,916
I co, Święty Mikołaj i elfy
też nie istnieją?

826
00:45:28,000 --> 00:45:29,416
Niestety, przykro mi.

827
00:45:31,208 --> 00:45:33,416
No to jak widziałeś
zaprzęg Świętego Mikołaja?

828
00:45:33,500 --> 00:45:34,333
Nie widziałem.

829
00:45:34,416 --> 00:45:36,125
- Przecież mówiłeś, że…
- Zmyślałem.

830
00:45:36,208 --> 00:45:37,541
Zaraz mnie szlag trafi…

831
00:45:38,375 --> 00:45:41,000
Dawid, potrzebuję twojej pomocy.
Chodź tutaj.

832
00:45:41,083 --> 00:45:42,000
Ja zamknę oczy,

833
00:45:42,541 --> 00:45:46,833
policzę do trzech i ty wtedy
mocno pociągniesz za tę brodę, dobra?

834
00:45:47,625 --> 00:45:48,833
No…

835
00:45:48,916 --> 00:45:53,708
- Ale jeśli elf ją zamienił, to tak się…
- Nie ma czasu na dyskusje, Dawid.

836
00:45:53,791 --> 00:45:57,583
Na trzy. Uwaga. Raz… dwa… trzy!

837
00:45:57,666 --> 00:45:58,500
Aua!

838
00:45:58,583 --> 00:46:01,416
- Chcesz mi głowę urwać?
- To czemu kłamiesz?

839
00:46:01,500 --> 00:46:03,875
- Widziałeś zaprzęg.
- Piotrek!

840
00:46:03,958 --> 00:46:05,000
Jestem tutaj!

841
00:46:05,083 --> 00:46:06,083
Co ty?

842
00:46:07,666 --> 00:46:08,750
Kupiłeś makaron?

843
00:46:08,833 --> 00:46:10,333
Tak, jest w tej torbie. Cztery paczki.

844
00:46:10,416 --> 00:46:13,875
Tak? Tutaj są czekoladki!
Pełna torba czekoladek.

845
00:46:13,958 --> 00:46:17,333
Wszystkie w kształcie elfów.
Czy ja mam się o ciebie martwić?

846
00:46:18,708 --> 00:46:20,500
Może w sklepie mi ktoś torbę podmienił?

847
00:46:21,708 --> 00:46:23,500
- Ile widzisz palców?
- Cztery?

848
00:46:24,208 --> 00:46:25,041
Pytasz się?

849
00:46:25,750 --> 00:46:28,500
Strój dla Dawida na Jasełka
też podmienił złodziej?

850
00:46:28,583 --> 00:46:29,958
Co jest nie tak ze strojem?

851
00:46:40,083 --> 00:46:41,083
Dobra…

852
00:46:41,625 --> 00:46:44,125
[Albert] Ale jak?
Lodówkę zamknęła na kłódkę?

853
00:46:44,208 --> 00:46:47,250
[facet] Mhm. Żebym nie jadł,
bo to na święta.

854
00:46:47,333 --> 00:46:49,125
[Albert gwiżdże znacząco]

855
00:46:49,208 --> 00:46:52,416
A potem będzie:
„Jedz Stefan, jedz. Bo się zmarnuje.

856
00:46:53,166 --> 00:46:54,750
Nie po to robiłam”.

857
00:46:55,416 --> 00:46:56,708
I tak co roku.

858
00:46:58,000 --> 00:47:03,500
Jak człowiek z głodu nie zdechnie,
to potem się z przeżarcia pochoruje.

859
00:47:04,791 --> 00:47:07,583
No dobrze, a nie możesz
spędzić świąt tak, jak chcesz?

860
00:47:07,666 --> 00:47:09,041
[pobłażliwy śmiech]

861
00:47:09,750 --> 00:47:11,541
- Tak jak ja chcę?
- No!

862
00:47:11,625 --> 00:47:12,625
Żartujesz?

863
00:47:16,041 --> 00:47:17,833
Wiesz, co ja bym
najchętniej robił w święta?

864
00:47:18,583 --> 00:47:21,500
No właśnie nie wiem! Tylko Mikołaj
ma dostęp do ludzkich marzeń.

865
00:47:21,583 --> 00:47:22,541
Mikołaj?

866
00:47:22,625 --> 00:47:23,458
Mhm.

867
00:47:24,958 --> 00:47:25,833
Mikołaj?

868
00:47:27,416 --> 00:47:28,333
E tam!

869
00:47:29,666 --> 00:47:32,125
No dobrze. Gdyby Mikołaj istniał…

870
00:47:33,875 --> 00:47:37,666
to ja bym tu teraz nie siedział.
Bo ja bym siedział na łódce.

871
00:47:38,708 --> 00:47:43,625
Na takiej małej łódeczce,
jednoosobowej, bez żadnej rodziny.

872
00:47:46,291 --> 00:47:48,375
I ja bym sobie w spokoju łowił ryby.

873
00:47:48,458 --> 00:47:49,666
[śmiech pod nosem]

874
00:47:49,750 --> 00:47:53,333
Piwkiem bym się sam ze sobą przełamał
i miałbym święty spokój.

875
00:47:55,541 --> 00:47:58,666
- I to jest twoje marzenie, tak?
- Właśnie tak.

876
00:48:04,375 --> 00:48:07,208
[wrzeszczy]

877
00:48:07,291 --> 00:48:09,333
[wrzaski z oddali]

878
00:48:11,875 --> 00:48:14,250
[bicie serca]

879
00:48:15,083 --> 00:48:16,583
Stefan!

880
00:48:18,083 --> 00:48:21,000
- Przepraszam, nie widział pan może…
- [przeczy]

881
00:48:21,083 --> 00:48:22,500
[dzwoni telefon]

882
00:48:25,708 --> 00:48:27,833
Halo, no Stefan! Gdzie ty jesteś?!

883
00:48:27,916 --> 00:48:30,333
- Kochanie…
- Zatrzasnąłeś się w toalecie?

884
00:48:30,416 --> 00:48:33,250
Nie! Gorzej! Znacznie gorzej!

885
00:48:33,333 --> 00:48:36,458
- No miałeś tu siedzieć i czekać!
- Ja już do ciebie płynę!

886
00:48:36,541 --> 00:48:38,125
[cichy chichot]

887
00:48:38,208 --> 00:48:41,208
- Jak tam, biorą?
- Pomoże mi pan?

888
00:48:43,541 --> 00:48:44,791
Fajna łódka.

889
00:48:45,666 --> 00:48:46,666
Dziękuję.

890
00:48:48,291 --> 00:48:50,166
A wymieniłby się pan kurtkę na łódkę?

891
00:48:50,250 --> 00:48:51,416
Coś pan, zwariował?

892
00:48:51,500 --> 00:48:52,916
No łódkę na kurtkę!

893
00:48:53,000 --> 00:48:53,916
No masz pan!

894
00:48:54,916 --> 00:48:57,125
- A pewny pan?
- Jak nigdy w życiu!

895
00:48:57,958 --> 00:49:01,541
Panie! Panie!

896
00:49:02,875 --> 00:49:05,833
Gdzie on łazi… [mruknięcie z przekąsem]

897
00:49:05,916 --> 00:49:06,958
Ile?

898
00:49:08,041 --> 00:49:09,916
Czterdzieści i ciągle spada.

899
00:49:13,875 --> 00:49:15,208
Oszalał.

900
00:49:15,791 --> 00:49:19,083
Albert, nie rób tego.
To nie jest dobry pomysł.

901
00:49:19,166 --> 00:49:21,625
Wyobraź sobie, on jakimś facetom
chce dać samochód.

902
00:49:22,833 --> 00:49:24,041
Lepsze to niż żelazko…

903
00:49:24,125 --> 00:49:26,666
No ale o co ci chodzi?
Przecież sama chciałaś żelazko.

904
00:49:26,750 --> 00:49:29,583
Raz wspomniałam, 134 lata temu.

905
00:49:29,666 --> 00:49:31,583
I od tamtej pory… co roku.

906
00:49:31,666 --> 00:49:33,416
Mogłaś powiedzieć.

907
00:49:33,500 --> 00:49:37,541
A ty myślałeś, że potrzebuję 134 żelazek?
Kochanie, gdzie ja mam to trzymać?

908
00:49:37,625 --> 00:49:39,541
My naprawdę teraz musimy mówić o żelazku?

909
00:49:39,625 --> 00:49:40,833
[chichot]

910
00:49:41,541 --> 00:49:43,416
[zdezorientowane pojękiwanie]

911
00:49:43,500 --> 00:49:47,083
- Co? Nie, ja nie chcę!
- Co, ty chcesz mnie wrobić, co?

912
00:49:47,166 --> 00:49:51,416
Chciał pan piątaka na bilet, żeby wrócić
do domu. Autem będzie szybciej.

913
00:49:51,500 --> 00:49:53,583
Boguś, sieknij mu.

914
00:49:53,666 --> 00:49:56,750
Czekaj, czekaj. A jak to pies?
Pa, jakie ma uszy.

915
00:49:56,833 --> 00:49:58,833
Ja nie jestem psem, jestem elfem.

916
00:49:58,916 --> 00:50:02,541
- [mężczyźni chichoczą]
- [Albert chichocze]

917
00:50:04,458 --> 00:50:06,208
Skąd go zawinąłeś, co?

918
00:50:06,291 --> 00:50:07,541
A wyczarowałem.

919
00:50:08,083 --> 00:50:12,666
Ty, a dlaczego piątaka nie wyczarowałeś?

920
00:50:12,750 --> 00:50:14,750
Bo nie umiem wyczarować pieniędzy.

921
00:50:14,833 --> 00:50:16,500
[sygnał alarmu]

922
00:50:16,583 --> 00:50:18,291
Czekaj, czekaj…

923
00:50:20,625 --> 00:50:24,458
- Ty! Pogięło cię?
- No.

924
00:50:25,125 --> 00:50:27,541
A może by się tak karnąć kawałeczek?

925
00:50:28,416 --> 00:50:30,625
Ej ty! A ten gdzie?

926
00:50:30,708 --> 00:50:32,750
Mówiłem, żebyś mu sieknął.

927
00:50:34,458 --> 00:50:36,916
- No mówiłeś…
- I co my teraz z tym zrobimy?

928
00:50:41,750 --> 00:50:43,041
Oddamy.

929
00:50:45,416 --> 00:50:46,375
Na Kościół.

930
00:50:50,041 --> 00:50:52,750
[Piotr] U, chłopaku.
Dom dziadków jak żywy.

931
00:50:55,625 --> 00:50:57,041
Chciałem cię przeprosić.

932
00:50:57,125 --> 00:50:58,875
Zdenerwowałem się. Niepotrzebnie.

933
00:51:00,708 --> 00:51:03,875
Obiecuję, że już tego nie zrobię.
Tylko powiedz mi prawdę.

934
00:51:04,416 --> 00:51:05,291
Kto to był?

935
00:51:10,125 --> 00:51:11,791
[melancholijna muzyka]

936
00:51:13,291 --> 00:51:17,208
Jesteś już dużym chłopcem.
I myślę, że powinieneś coś wiedzieć.

937
00:51:18,416 --> 00:51:22,166
Nie ma Świętego Mikołaja.
I nie ma też elfów.

938
00:51:23,500 --> 00:51:25,500
Czyli, że w tym roku nie będzie Wigilii?

939
00:51:25,583 --> 00:51:27,583
Co ty? Będzie. Dlaczego ma nie być?

940
00:51:28,541 --> 00:51:31,750
No bo co to za Wigilia
bez Mikołaja i elfów?

941
00:51:32,375 --> 00:51:34,791
Dostaniesz przecież prezent,
nie martw się.

942
00:51:36,250 --> 00:51:40,333
Ale w święta nie chodzi o prezenty.
Sam mi to mówiłeś.

943
00:51:44,541 --> 00:51:47,791
Jest jeszcze jedna rzecz. Nie za fajna.

944
00:51:50,958 --> 00:51:53,583
Nie wiem, jak to się stało,
ale pomyliłem się i…

945
00:51:53,666 --> 00:51:56,708
na jutrzejsze Jasełka
kupiłem ci strój… królika.

946
00:51:57,541 --> 00:51:59,583
Magiczny krawiec nigdy się nie myli.

947
00:52:00,958 --> 00:52:05,500
Magiczny krawiec nie istnieje.
Dawid, kupiłem ci ten strój.

948
00:52:06,250 --> 00:52:09,333
Magiczny krawiec co roku
szył mi najpiękniejszy strój!

949
00:52:10,000 --> 00:52:14,125
Nie, to my z mamą szyliśmy te stroje.

950
00:52:14,208 --> 00:52:16,916
Ale w tym roku po prostu
nie mieliśmy czasu, rozumiesz?

951
00:52:21,500 --> 00:52:22,458
[wzdycha]

952
00:52:29,458 --> 00:52:32,000
No… Nie siedź za długo.

953
00:52:43,666 --> 00:52:47,083
[Mikołajowa] Ja nie wiem, śmierdzi
tymi reniferami wszędzie, Mikołaj.

954
00:52:47,166 --> 00:52:48,375
A co ty teraz robisz?

955
00:52:48,458 --> 00:52:50,708
No, naprawiam instalację.

956
00:52:50,791 --> 00:52:52,375
Naprawiam instalację teraz?

957
00:52:53,250 --> 00:52:55,583
Albert zniknął,
a ty się bawisz w fachowca?

958
00:52:55,666 --> 00:52:57,500
Powinieneś tam pojechać.

959
00:52:58,041 --> 00:52:59,958
- Dokąd?
- No, do ludzi.

960
00:53:02,166 --> 00:53:04,958
Nie widzisz, że jestem zajęty?
Nie widzisz?

961
00:53:06,500 --> 00:53:10,041
Jeżeli nie naprawię, zamarzniemy wszyscy!

962
00:53:10,708 --> 00:53:12,791
Ty nie wiesz co się stanie,
jak elf straci moc?

963
00:53:12,875 --> 00:53:15,750
Zmieni się w zabawkę,
potem będzie coraz mniejszy,

964
00:53:15,833 --> 00:53:17,500
aż wreszcie całkiem zniknie.

965
00:53:17,583 --> 00:53:18,750
[lekceważący pomruk]

966
00:53:18,833 --> 00:53:20,333
[z irytacją] Nie rozdwoję się.

967
00:53:20,416 --> 00:53:21,666
- [trzaski]
- No…

968
00:53:23,208 --> 00:53:24,625
No i co?

969
00:53:24,708 --> 00:53:27,000
- W tej chwili to napraw!
- [sfrustrowany jęk]

970
00:53:30,541 --> 00:53:32,791
Nienawidzę tych magicznych sposobów.

971
00:53:32,875 --> 00:53:34,458
Rano jedziemy do ludzi.

972
00:53:37,041 --> 00:53:39,041
[spokojna, świąteczna muzyka]

973
00:54:42,625 --> 00:54:44,958
- Skąd wiedziałeś?
- O czym?

974
00:54:45,833 --> 00:54:47,916
- Co ja znowu zrobiłem?
- [cichy śmiech]

975
00:54:48,625 --> 00:54:51,250
Uwielbiam tę minę. Prawdziwy pokerzysta.

976
00:54:51,958 --> 00:54:53,166
Co to jest?

977
00:54:57,083 --> 00:54:59,125
- Mój charakter pisma.
- No co ty nie powiesz?

978
00:54:59,208 --> 00:55:00,250
A jak to otworzyć?

979
00:55:00,333 --> 00:55:03,041
- Nie wiem.
- [śmiech]

980
00:55:03,875 --> 00:55:07,916
- I co, i… w środku jest mapa, tak?
- Jaka mapa?

981
00:55:08,000 --> 00:55:12,000
No przecież mój tata zawsze dawał mi mapę
i potem musiałam znaleźć skarb.

982
00:55:12,083 --> 00:55:13,333
Jezus Maria, jaki skarb?

983
00:55:13,416 --> 00:55:14,833
No skarb piratów!

984
00:55:14,916 --> 00:55:17,166
No nie udawaj,
że nie wiesz, co jest w środku.

985
00:55:19,583 --> 00:55:23,333
- Hania… Kocham cię, ale…
- [podniosła nuta]

986
00:55:25,791 --> 00:55:26,791
Jest mapa!

987
00:55:30,041 --> 00:55:32,125
[cichy śmiech] Jak to otworzyć?

988
00:55:33,250 --> 00:55:34,333
Powiedz jeszcze raz.

989
00:55:35,083 --> 00:55:37,208
- Co mam powiedzieć?
- To, co powiedziałeś.

990
00:55:37,791 --> 00:55:40,291
- No, powiedz.
- Powiedziałem, że cię kocham, ale…

991
00:55:40,375 --> 00:55:42,375
[śmiech]

992
00:55:45,791 --> 00:55:48,458
Piotruś, jesteś najwspanialszym,
najcudowniejszym,

993
00:55:48,541 --> 00:55:51,666
najbardziej magicznym facetem,
jakiego w życiu spotkałam.

994
00:55:51,750 --> 00:55:53,375
I też bardzo, bardzo cię kocham.

995
00:55:54,916 --> 00:55:59,500
Ja się tak zastanawiam,
czy by nie wrócić do produkcji rózg.

996
00:56:00,500 --> 00:56:04,500
Wiesz, no, w dzisiejszych czasach
może się to wydawać kontrowersyjne, ale…

997
00:56:05,125 --> 00:56:06,750
przez wieki świetnie się sprawdzały.

998
00:56:06,833 --> 00:56:09,708
Daj spokój, przecież i tak
nie dasz nikomu rózgi, kochanie.

999
00:56:09,791 --> 00:56:14,125
A właśnie, że dam! Słuchaj,
ludzie to sobie takie rzeczy dają…

1000
00:56:14,958 --> 00:56:16,250
Że im się rózga należy.

1001
00:56:17,791 --> 00:56:21,416
Poza tym widzisz,
jak oni potraktowali Alberta.

1002
00:56:21,500 --> 00:56:25,000
Albert jest najbardziej zadufanym
w sobie elfem, jakiego znam.

1003
00:56:25,083 --> 00:56:28,000
Odkąd zaczął odnosić sukcesy,
myśli tylko o sobie.

1004
00:56:28,083 --> 00:56:30,375
No ale się stara. Rozdaje prezenty…

1005
00:56:30,458 --> 00:56:33,583
Wiesz dlaczego? Bo chce, żeby go kochali.
Ale mocy to z tego nie będzie.

1006
00:56:33,666 --> 00:56:36,333
[mruczy wątpiąco]
Skąd ty się tak nagle znasz na mocy?

1007
00:56:36,416 --> 00:56:39,291
No wyobraź sobie,
że akurat na tym, to ja się znam.

1008
00:56:39,375 --> 00:56:41,291
Żeby mieć moc, trzeba samemu kochać.

1009
00:56:41,375 --> 00:56:43,708
Kogo? Ludzi?

1010
00:56:43,791 --> 00:56:45,250
Wiesz, jacy są ludzie.

1011
00:56:45,333 --> 00:56:48,166
Wojny robią… Przyrodę niszczą.

1012
00:56:48,250 --> 00:56:50,666
A jak zobaczą Mikołaja,
to zaraz go wazonem po głowie!

1013
00:56:50,750 --> 00:56:51,833
Śpij już.

1014
00:56:51,916 --> 00:56:54,416
Jak ja sobie przypomnę,
to mnie trzęsie całego, że…

1015
00:56:54,500 --> 00:56:57,041
Jutro długa podróż przed nami, śpij.

1016
00:56:57,125 --> 00:56:59,458
[niezadowolone pojękiwanie]

1017
00:57:00,541 --> 00:57:01,500
[wzdycha]

1018
00:57:03,125 --> 00:57:04,458
[chichot]

1019
00:57:05,458 --> 00:57:07,041
Byłam głupia, przepraszam.

1020
00:57:08,416 --> 00:57:09,583
Taka spięta.

1021
00:57:09,666 --> 00:57:11,041
[chichot]

1022
00:57:13,083 --> 00:57:17,416
Zapomnieliśmy o marzeniach, o szaleństwie
i tacy się zrobiliśmy, wiesz…

1023
00:57:18,000 --> 00:57:20,916
nudni. Tacy zwyczajni.

1024
00:57:22,208 --> 00:57:24,833
A to jest fajnie, że kupiłeś perkusję.

1025
00:57:25,833 --> 00:57:27,333
- [Piotr] Hm?
- Mhm.

1026
00:57:28,833 --> 00:57:30,666
[rozrzewniony chichot]

1027
00:57:32,125 --> 00:57:34,750
Sosenka, świerk, płotek…

1028
00:57:35,458 --> 00:57:37,583
Wszystko tak dokładnie narysowałeś.

1029
00:57:39,541 --> 00:57:40,791
A co tam ukryłeś?

1030
00:57:40,875 --> 00:57:43,333
[zakłopotany, krótki śmiech] Nie wiem.

1031
00:57:43,958 --> 00:57:45,958
[śmiech]

1032
00:57:47,916 --> 00:57:51,375
Piotrek, słuchaj. Chodź, pojedziemy
jutro w góry, do rodziców.

1033
00:57:51,458 --> 00:57:52,708
Złożymy im życzenia.

1034
00:57:54,291 --> 00:57:57,083
Mam jutro prezentację,
ty chyba też masz jutro zebranie.

1035
00:57:59,833 --> 00:58:00,791
Beznadzieja.

1036
00:58:03,125 --> 00:58:06,083
I nie ma kto pójść z Dawidem na Jasełka.

1037
00:58:08,125 --> 00:58:10,625
Po co my się przeprowadzaliśmy
do tej Warszawy?

1038
00:58:12,166 --> 00:58:15,625
Bo chciałaś. Mówiłaś, że tu jest praca.

1039
00:58:15,708 --> 00:58:17,291
Praca… ale tam też była praca.

1040
00:58:18,333 --> 00:58:22,166
- Ale nie taka, żeby spłacić kredyt.
- No to po co nam ten kredyt?

1041
00:58:23,208 --> 00:58:25,000
Żeby się przeprowadzić do Warszawy.

1042
00:58:25,083 --> 00:58:27,666
[chichot]

1043
00:58:28,416 --> 00:58:29,833
To trochę głupie, co?

1044
00:58:32,083 --> 00:58:33,708
Chciałaś mieć bliżej do opery.

1045
00:58:37,250 --> 00:58:38,208
Piotrek…

1046
00:58:38,291 --> 00:58:41,041
Co się stało?! Ta broda zaczęła odrastać?

1047
00:58:41,125 --> 00:58:42,083
Nie.

1048
00:58:43,541 --> 00:58:46,125
- [wzdycha]
- A tobie było bardzo fajnie z tą brodą.

1049
00:58:46,208 --> 00:58:48,000
- Tak?
- [mruczy potakująco]

1050
00:58:49,458 --> 00:58:50,833
Dzięki.

1051
00:58:59,833 --> 00:59:05,458
[dyszenie]

1052
00:59:13,958 --> 00:59:15,375
[zadowolone westchnienie]

1053
00:59:16,541 --> 00:59:17,750
[Anna chichocze]

1054
00:59:18,416 --> 00:59:21,958
No pięknie. Jeszcze tylko korona i berło.

1055
00:59:23,083 --> 00:59:24,416
Może te uszy by mu obciąć?

1056
00:59:25,208 --> 00:59:26,875
[Dawid] Nie, nie trzeba.

1057
00:59:29,333 --> 00:59:33,791
Dawidku, jeżeli nie chcesz iść na jasełka,
ja ci napiszę usprawiedliwienie.

1058
00:59:34,333 --> 00:59:35,375
Ale ja chcę iść.

1059
00:59:35,458 --> 00:59:36,875
No on chce iść.

1060
00:59:36,958 --> 00:59:39,083
Jasełka będą przecież
w przyszłym roku też.

1061
00:59:39,166 --> 00:59:42,333
No ale ja mam strój od magicznego krawca.

1062
00:59:42,416 --> 00:59:45,750
Właśnie! Który szył
dla Króla Maciusia, tak?

1063
00:59:45,833 --> 00:59:49,500
I naprawdę wyglądasz…
No wyglądasz cudownie!

1064
00:59:49,583 --> 00:59:52,166
I jesteś wyjątkowy i niepowtarzalny.

1065
00:59:52,250 --> 00:59:54,833
Mama cię bardzo kocha.
Będę trzymać kciuki.

1066
00:59:54,916 --> 00:59:57,750
[całus]
Podziękuj tacie za ten piękny strój.

1067
00:59:57,833 --> 00:59:58,666
Dzięki, tato.

1068
00:59:59,416 --> 01:00:01,875
Nie ma sprawy. Poczekasz w samochodzie?

1069
01:00:03,375 --> 01:00:04,875
Leć. Ja zaraz przyjdę.

1070
01:00:05,416 --> 01:00:06,541
Uszy do góry!

1071
01:00:09,291 --> 01:00:10,541
Ja to wezmę.

1072
01:00:11,250 --> 01:00:14,500
- Chcesz, żeby się z niego śmiali?
- Trochę wyobraźni. Ważne, że on wierzy.

1073
01:00:14,583 --> 01:00:18,250
- Nie wiesz, jakie są dzieci?
- Oj, Piotrek. No już było tak miło.

1074
01:00:18,333 --> 01:00:20,875
A ty znowu zachowujesz się
jak straszny sztywniak.

1075
01:00:21,416 --> 01:00:24,000
Może naprawdę to uszył magiczny krawiec.

1076
01:00:24,083 --> 01:00:26,333
Ta, syn Świętego Mikołaja
i Wróżki Zębuszki.

1077
01:00:37,791 --> 01:00:38,708
Trzymaj się, tato.

1078
01:00:39,708 --> 01:00:42,125
A może pojedziesz jednak ze mną do pracy?

1079
01:00:42,208 --> 01:00:45,750
Zrobię ci gorącą czekoladę
z wielką bitą śmietaną. Tak jak lubisz.

1080
01:00:45,833 --> 01:00:49,666
Nie, dam radę.
Magiczny krawiec wiedział, co robi.

1081
01:00:50,333 --> 01:00:53,708
Synku, ja kupiłem ten strój.

1082
01:00:53,791 --> 01:00:55,375
Nie ma magicznego krawca.

1083
01:00:55,458 --> 01:00:56,458
Ani elfów.

1084
01:00:57,750 --> 01:00:59,000
Nie istnieją też czary.

1085
01:01:00,458 --> 01:01:04,291
Nie wiem, dlaczego to mówisz,
ale i tak cię kocham.

1086
01:01:05,000 --> 01:01:06,041
Ja też cię kocham.

1087
01:01:11,041 --> 01:01:12,916
- Powodzenia.
- Dzięki.

1088
01:01:18,666 --> 01:01:21,541
[dziecko] Hej, nowy. Nie te święta.

1089
01:01:21,625 --> 01:01:24,375
Fajne uszy. Też takie chcę.

1090
01:01:25,375 --> 01:01:27,375
[śmiech dzieci]

1091
01:01:33,250 --> 01:01:35,125
[gromki śmiech]

1092
01:01:35,208 --> 01:01:36,166
Ale jaja!

1093
01:01:36,250 --> 01:01:37,791
Wielkanocne normalnie!

1094
01:01:37,875 --> 01:01:39,666
Nie było stroju barana?

1095
01:01:39,750 --> 01:01:41,208
Lepiej by pasował.

1096
01:01:41,291 --> 01:01:43,666
Nie musi się przebierać, by być baranem.

1097
01:01:46,041 --> 01:01:50,541
[nauczyciel] Spokój, dzieciaki!
Przestańcie się szarpać. Zaraz zaczynamy.

1098
01:01:50,625 --> 01:01:51,458
Gotowi?

1099
01:01:53,541 --> 01:01:55,416
Nie było innego kostiumu?

1100
01:01:55,500 --> 01:01:57,500
[chichot dzieci]

1101
01:01:59,541 --> 01:02:05,708
♪ Przyszliśmy weseli, byście nas przyjęli
Hej, kolęda, kolęda ♪

1102
01:02:06,791 --> 01:02:10,250
Niesiemy dobrą nowinę.
Przekaż ją na cały, cały świat.

1103
01:02:10,333 --> 01:02:12,666
- Nie martw się, damy radę.
- Ale jak?

1104
01:02:12,750 --> 01:02:16,291
[dziewczynka] Trzej Królowie
do nas zmierzają. Patrz, już ich widać!

1105
01:02:16,375 --> 01:02:18,750
[chichoty z publiczności]

1106
01:02:18,833 --> 01:02:21,583
[dziewczynka] Witamy was,
królowie, wielcy monarchowie.

1107
01:02:21,666 --> 01:02:25,458
Witamy! A wasza wysokość
czemu ma takie wielkie uszy?

1108
01:02:25,541 --> 01:02:26,375
[śmiechy]

1109
01:02:26,458 --> 01:02:30,166
Pewnie po to, żeby lepiej słyszeć.
A ogon, pewnie po to, żeby…

1110
01:02:30,250 --> 01:02:32,500
To jest strój od magicznego krawca!

1111
01:02:32,583 --> 01:02:33,958
[gromki śmiech]

1112
01:02:46,458 --> 01:02:47,875
[westchnienia podziwu]

1113
01:02:47,958 --> 01:02:49,958
[podniosła muzyka]

1114
01:02:54,791 --> 01:02:55,625
[śmiech]

1115
01:02:57,583 --> 01:02:59,458
[śmiechy]

1116
01:03:00,041 --> 01:03:01,833
[ryczenie osła]

1117
01:03:10,583 --> 01:03:11,750
No i gdzie on się podział?

1118
01:03:11,833 --> 01:03:14,791
Trzy razy powtarzałem,
że prezentacja rozpoczyna się punktualnie.

1119
01:03:14,875 --> 01:03:16,666
- Powtarzałem czy nie?
- Tak, powtarzał pan.

1120
01:03:16,750 --> 01:03:19,791
- Samochód pana Piotra już stoi.
- Samochód prezentacji nie poprowadzi.

1121
01:03:19,875 --> 01:03:21,708
- Może poszedł za potrzebą?
- Za jaką potrzebą?

1122
01:03:21,791 --> 01:03:25,416
- Potrzeba jest taka, że klient czeka!
- Do toalety w sensie, że poszedł.

1123
01:03:27,083 --> 01:03:30,208
Wywalę. Na zbity pysk wywalę.

1124
01:03:31,583 --> 01:03:32,541
[wzdycha]

1125
01:03:32,625 --> 01:03:33,791
Panie Kosmala!

1126
01:03:35,708 --> 01:03:37,375
Ja bardzo przepraszam, szefie.

1127
01:03:38,750 --> 01:03:43,250
Jakiś facet, wczoraj mi posmarował…
brodę mi posmarował jakimś…

1128
01:03:43,333 --> 01:03:46,916
środkiem na porost chyba… bo…

1129
01:03:47,000 --> 01:03:49,041
Mocny ten środek…
Bo tego się w ogóle nie da…

1130
01:03:49,125 --> 01:03:51,833
Znaczy, da się, tylko…
to później znowu, na nowo…

1131
01:03:53,208 --> 01:03:55,666
Ja wiem, jak to brzmi.
Ja złożę rano wymówienie.

1132
01:03:56,583 --> 01:03:59,000
- A ten człowiek…
- Który?

1133
01:04:00,125 --> 01:04:01,000
- No ten…
- A ten.

1134
01:04:01,083 --> 01:04:04,041
Ten. Miałby coś na głowę?

1135
01:04:04,125 --> 01:04:05,958
W sensie… na rozum?

1136
01:04:06,041 --> 01:04:08,875
- Nie. W sensie na łysinę.
- Aha. Yyy…

1137
01:04:09,666 --> 01:04:10,750
- Myślę…
- Dobra.

1138
01:04:12,083 --> 01:04:14,916
Gól się pan. Prędzej.
Porozmawiamy po spotkaniu.

1139
01:04:17,750 --> 01:04:19,041
Dzięki za pomoc.

1140
01:04:20,958 --> 01:04:23,666
Drobiazg.
Czego się nie robi dla przyjaciół?

1141
01:04:25,708 --> 01:04:27,083
Myślałem, że już nie wrócisz.

1142
01:04:27,791 --> 01:04:30,250
Tylu ludzi cię kocha i potrzebuje…

1143
01:04:30,333 --> 01:04:33,291
No nie wiem. W moim świecie jest inaczej.

1144
01:04:33,375 --> 01:04:36,041
Pięć razy z rzędu byłem elfem roku,
czaisz bombkę?

1145
01:04:37,875 --> 01:04:40,000
A dają sobie tam bez ciebie radę?

1146
01:04:40,083 --> 01:04:42,666
Wątpię. Ty naprawdę mnie lubisz?

1147
01:04:43,250 --> 01:04:45,041
Tak, bardzo. Jak wszyscy.

1148
01:04:45,916 --> 01:04:47,583
„Jak wszyscy, jak wszyscy”.

1149
01:04:48,208 --> 01:04:51,333
A co chciałbyś dostać,
żebyś mnie lubił bardziej niż wszyscy?

1150
01:04:52,000 --> 01:04:53,875
No już chyba nic.

1151
01:04:54,625 --> 01:04:57,583
[wzdycha] Tak to my się
nie posuniemy do przodu.

1152
01:04:58,500 --> 01:05:00,375
No musi być coś… nie wiem.

1153
01:05:02,125 --> 01:05:06,166
Po prostu chcę z tobą spędzić czas.
Wystarczy, że będziemy razem.

1154
01:05:10,958 --> 01:05:12,416
Dziwny ty jakiś jesteś.

1155
01:05:12,500 --> 01:05:15,416
Mama mówi, że nie jestem dziwny,
tylko wyjątkowy.

1156
01:05:16,041 --> 01:05:20,166
Ile się można szykować!
Na bal się wybierasz? Mikołaj!

1157
01:05:20,250 --> 01:05:22,666
[Mikołaj] Kochanie,
sprawdź mi tego Dawida.

1158
01:05:22,750 --> 01:05:24,041
No a co ja robię?

1159
01:05:25,500 --> 01:05:29,791
Dawid Kosmala. Kosmala Dawid…

1160
01:05:29,875 --> 01:05:31,583
- Mam!
- No?

1161
01:05:32,625 --> 01:05:35,250
Napisał, że chce,
żeby sąsiadowi zdechł pies.

1162
01:05:36,041 --> 01:05:39,958
No widzisz? Tacy są właśnie ludzie.

1163
01:05:40,041 --> 01:05:41,875
A nie, czekaj, nie. To nie ten.

1164
01:05:41,958 --> 01:05:44,708
Kosmala Dawid. Trzy paczki cygar.

1165
01:05:45,666 --> 01:05:47,875
Cygar? Przecież on ma dopiero 11 lat!

1166
01:05:47,958 --> 01:05:51,833
A nie, czekaj. David Kosmala.
New Jersey, 64.

1167
01:05:51,916 --> 01:05:53,125
Coś ty założył?

1168
01:05:53,208 --> 01:05:55,041
Co? Taki kostium.

1169
01:05:56,000 --> 01:05:58,625
- Nie myślisz, że pojadę jako Mikołaj?
- A dlaczego nie?

1170
01:05:58,708 --> 01:06:00,708
Chcesz, żebym znów zarobił
w głowę wazonem?

1171
01:06:00,791 --> 01:06:03,333
Pokaż mi to. Pokaż.

1172
01:06:03,416 --> 01:06:06,541
Kosmala, Kosmala, Kosmala…

1173
01:06:07,375 --> 01:06:09,250
- Coś podobnego…
- Co on tam napisał?

1174
01:06:10,541 --> 01:06:11,875
Gotowe, szefie.

1175
01:06:13,458 --> 01:06:16,375
- [radosna muzyka]
- [śmiechy]

1176
01:06:17,375 --> 01:06:18,208
Ho, ho!

1177
01:06:27,333 --> 01:06:29,083
Aaa! Kłamczuszek! [chichot]

1178
01:06:32,833 --> 01:06:33,833
Dziękuję.

1179
01:06:36,958 --> 01:06:38,291
Zobacz!

1180
01:06:59,166 --> 01:07:01,791
[zachwycone okrzyki]

1181
01:07:02,875 --> 01:07:04,666
- [Albert] Podoba ci się?
- Bardzo.

1182
01:07:05,708 --> 01:07:08,791
Ho, ho, ho! Wesołych Świąt! [chichot]

1183
01:07:08,875 --> 01:07:09,791
[śmiech]

1184
01:07:12,333 --> 01:07:14,083
[dźwięk pękającej sprężyny]

1185
01:07:15,833 --> 01:07:17,041
[dmucha]

1186
01:07:19,041 --> 01:07:21,083
[słabe popiskiwania urządzenia]

1187
01:07:22,291 --> 01:07:24,541
- Szesnaście procent…
- Cholera, jedziemy!

1188
01:07:24,625 --> 01:07:27,625
Nie mów „cholera”.
Ty jesteś w końcu żoną Świętego Mikołaja!

1189
01:07:27,708 --> 01:07:29,500
A myślałam, że hydraulika.

1190
01:07:29,583 --> 01:07:31,375
Szef się zna na hydraulice?

1191
01:07:31,458 --> 01:07:33,375
Na tym to on się akurat bardzo dobrze zna.

1192
01:07:33,458 --> 01:07:36,416
- Zawsze chciał być hydraulikiem.
- Poważnie?

1193
01:07:37,500 --> 01:07:38,500
Takie hobby.

1194
01:07:39,500 --> 01:07:41,625
Oczywiście od kiedy wynaleziono rury.

1195
01:07:41,708 --> 01:07:42,958
Nie no, jedźmy już!

1196
01:07:45,875 --> 01:07:47,083
Masz gorączkę?

1197
01:07:47,791 --> 01:07:49,625
Nie, jest w porządku.

1198
01:07:50,625 --> 01:07:52,833
Ale… coś źle się czujesz?

1199
01:07:54,958 --> 01:07:56,833
Tracę magię świąt, spada mi moc.

1200
01:07:56,916 --> 01:07:58,041
Ale dlaczego?

1201
01:07:58,541 --> 01:08:01,583
Bo wierzyłem, że właśnie z tobą
spędzę prawdziwe święta.

1202
01:08:02,875 --> 01:08:05,666
- Mówiłeś, że mnie lubisz. Że tęskniłeś.
- Bardzo cię lubię.

1203
01:08:05,750 --> 01:08:08,750
Jeśli moc będzie spadać,
zamienię się w zabawkę, a potem zniknę.

1204
01:08:08,833 --> 01:08:11,375
No poczekaj. Zaraz coś wymyślę.

1205
01:08:12,833 --> 01:08:14,416
Może tata nam pomoże?

1206
01:08:17,000 --> 01:08:18,291
Ty, właśnie…

1207
01:08:19,708 --> 01:08:21,875
- Tata się ucieszył z perkusji, tak?
- Tak!

1208
01:08:21,958 --> 01:08:24,666
Bardzo się ucieszył. Tak. Bardzo.

1209
01:08:24,750 --> 01:08:26,666
No dobra, ale mówiłeś,
że on czuje magię świąt,

1210
01:08:26,750 --> 01:08:29,500
ale jak go spotkałem,
to nie wyglądał na zachwyconego.

1211
01:08:30,750 --> 01:08:35,125
No bo… tata często nie wygląda, ale…

1212
01:08:35,208 --> 01:08:36,583
on potrafi się cieszyć.

1213
01:08:36,666 --> 01:08:38,000
[chichot]

1214
01:08:38,083 --> 01:08:41,875
Super. Jest mi już lepiej.
Cała nadzieja w twoim tacie.

1215
01:08:41,958 --> 01:08:45,166
Szefie… Lądujemy w Śródmieściu?

1216
01:08:45,250 --> 01:08:47,708
Oszalałeś? Rozpoznają nas!

1217
01:08:47,791 --> 01:08:50,333
- To gdzie ty chcesz lądować?
- Wskoczymy do jakiegoś komina.

1218
01:08:50,416 --> 01:08:53,958
O nie. Mikołaj, ja się nie będę wycierać
po kominach. To jest wykluczone!

1219
01:08:54,041 --> 01:08:57,125
Mówię ci, że kominem
jest najbezpieczniej. Zaufaj mi.

1220
01:08:57,208 --> 01:08:59,125
Proszę cię, Mikołaj. Mikołaj!

1221
01:09:01,750 --> 01:09:03,416
No gdzie on jest?

1222
01:09:03,500 --> 01:09:04,791
Chyba wyskoczył.

1223
01:09:04,875 --> 01:09:06,875
No przecież widzę, że wyskoczył, no!

1224
01:09:07,583 --> 01:09:09,583
Hydraulik w kominie.
Jeszcze tego brakowało.

1225
01:09:10,791 --> 01:09:11,625
[wzdycha]

1226
01:09:12,375 --> 01:09:14,125
Zwariuję przez niego.

1227
01:09:14,208 --> 01:09:15,208
Dobra…

1228
01:09:17,875 --> 01:09:20,000
[okrzyk]

1229
01:09:20,083 --> 01:09:22,000
Agencja Mikołajów. Słucham?

1230
01:09:23,291 --> 01:09:25,583
Na jutro to wie pan,
co ja mogę panu załatwić?

1231
01:09:26,166 --> 01:09:28,208
Po Trzech Królach niech pan dzwoni.

1232
01:09:29,666 --> 01:09:31,291
No i po co mordę drzeć?

1233
01:09:32,000 --> 01:09:36,583
Kultury trochę! Skąd ja panu w święta
Mikołaja wyczaruję, no? Ludzi nie mam.

1234
01:09:37,791 --> 01:09:39,625
Aua!

1235
01:09:40,291 --> 01:09:42,375
A ty co? Z choinki się urwał?

1236
01:09:43,041 --> 01:09:45,750
- Jestem…
- Widzę! Oczy mam na miejscu!

1237
01:09:45,833 --> 01:09:47,333
Za hydraulika się przebrał!

1238
01:09:47,416 --> 01:09:50,500
Dzisiaj nie jest lany poniedziałek,
tylko Wigilia! Imię!

1239
01:09:50,583 --> 01:09:52,708
- Mikołaj!
- Mikołaj… A strój gdzie?

1240
01:09:52,791 --> 01:09:53,875
No broda jest, a czapeczka?

1241
01:09:53,958 --> 01:09:57,166
- No…
- Fatalnie, kto cię do tej roboty przyjął?

1242
01:09:57,250 --> 01:09:59,458
- Ty się nie nadajesz na Mikołaja!
- Ho, ho…

1243
01:09:59,541 --> 01:10:03,625
„Ho, ho” tu nic nie pomoże! Do magazynu,
leć się przebierać. Już! Za Heroda.

1244
01:10:04,375 --> 01:10:06,541
- Przecież Herod był niższy…
- Przepraszam!

1245
01:10:07,166 --> 01:10:09,750
Przepraszam, to jest mój mąż.
Jest hydraulikiem.

1246
01:10:09,833 --> 01:10:12,083
- Pani wzywała hydraulika?
- Nie…

1247
01:10:12,166 --> 01:10:15,125
- No to spadamy.
- Nie tak szybko! A broda?

1248
01:10:16,958 --> 01:10:19,583
A pani widziała
przyzwoitego hydraulika bez brody?

1249
01:10:20,208 --> 01:10:21,208
Chodź, kochanie.

1250
01:10:23,208 --> 01:10:24,250
Nie no!

1251
01:10:25,291 --> 01:10:28,541
Mogłeś się przebrać za Mikołaja.
Przynajmniej nikt by się nie gapił.

1252
01:10:28,625 --> 01:10:31,791
Broda służbowa! Proszę zostawić!

1253
01:10:33,625 --> 01:10:37,125
- A wy co się gapicie? Do roboty!
- [facet] Dobra, idziemy.

1254
01:10:52,875 --> 01:10:57,708
Pięknie. Gościu nam ukradł choinkę,
a ty go chcesz teraz do nas zaprosić, tak?

1255
01:10:57,791 --> 01:10:59,875
- No ale poczekaj…
- Nie, ale… jak poczekaj?

1256
01:10:59,958 --> 01:11:00,791
Poczekaj, Piotruś…

1257
01:11:00,875 --> 01:11:03,666
Hania! Mnie przez tę brodę
o mało nie wywalili z pracy, rozumiesz?

1258
01:11:03,750 --> 01:11:05,916
- Wiem…
- Ale to ja zamieniłem choinkę.

1259
01:11:06,000 --> 01:11:07,250
Z kim zamieniłeś?

1260
01:11:08,458 --> 01:11:10,291
No normalnie, na perkusję.

1261
01:11:11,125 --> 01:11:12,458
A Albert jest niewinny.

1262
01:11:13,250 --> 01:11:14,791
I on wcale nie jest elfem.

1263
01:11:14,875 --> 01:11:17,708
- Przestań wreszcie kłamać!
- Ale daj mu powiedzieć!

1264
01:11:17,791 --> 01:11:18,958
Jak zamieniłeś?

1265
01:11:20,166 --> 01:11:24,083
No, znalazłem zaklęcie w internecie i…

1266
01:11:25,041 --> 01:11:26,166
zamieniło się.

1267
01:11:26,958 --> 01:11:30,125
- Ale to się więcej nie powtórzy. Słowo!
- Aha.

1268
01:11:30,208 --> 01:11:33,375
Dawid, zrozum. Nie ma żadnych elfów
i nie ma żadnych magicznych zaklęć…

1269
01:11:33,458 --> 01:11:37,791
Poczekaj, stop! Panowie!
Ustalmy: a kim jest ten kolega?

1270
01:11:38,458 --> 01:11:42,791
No nie ma gdzie spędzić Wigilii.
Biedny, bezdomny.

1271
01:11:44,541 --> 01:11:46,125
I dlatego zabrał choinkę, tak?

1272
01:11:47,208 --> 01:11:48,625
Nie, nie zabrał!

1273
01:11:49,375 --> 01:11:54,208
Ja wyrzuciłem choinkę na śmietnik,
a… perkusję ukradłem.

1274
01:11:56,458 --> 01:11:57,458
Jak to ukradłeś?

1275
01:11:58,208 --> 01:12:03,250
Normalnie! Zdemoralizowałem się
i ukradłem ze sklepu muzycznego.

1276
01:12:04,625 --> 01:12:05,875
[z niedowierzaniem] Mhm.

1277
01:12:05,958 --> 01:12:07,583
Ten kolega cię do tego namówił?

1278
01:12:07,666 --> 01:12:10,750
Nie, on jest niewinny.
On nic o tym nie wiedział.

1279
01:12:13,291 --> 01:12:15,458
I to ja posmarowałem tacie brodę.

1280
01:12:15,541 --> 01:12:16,583
[dzwonek do drzwi]

1281
01:12:17,791 --> 01:12:19,541
- Zapraszałaś kogoś?
- Nie.

1282
01:12:26,541 --> 01:12:30,041
Słuchaj, ten kolega jest elfem?

1283
01:12:30,125 --> 01:12:32,750
- No co ty, mama?
- Mnie możesz powiedzieć.

1284
01:12:32,833 --> 01:12:35,458
No zwykły chłopak, sierota.

1285
01:12:36,291 --> 01:12:41,875
Spaliło mu się mieszkanie.
Zgubił klucze, no i wyłączyli mu prąd.

1286
01:12:41,958 --> 01:12:44,833
On jest takim typowym, samotnym wędrowcem.

1287
01:12:44,916 --> 01:12:48,291
Co zawsze dla niego
zostawialiśmy dodatkowe nakrycie.

1288
01:12:49,750 --> 01:12:52,208
- O, dzień dobry.
- Dzień dobry. Proszę.

1289
01:12:55,583 --> 01:12:56,875
- O.
- Proszę.

1290
01:12:56,958 --> 01:12:58,541
Oto co Dawid zrobił mojemu synkowi.

1291
01:12:58,625 --> 01:13:00,250
- Ciągnął go za ucho.
- Popchnął mnie.

1292
01:13:00,333 --> 01:13:03,333
Nie, kochanie. Od zwykłego popchnięcia
uszy by się tak nie rozciągnęły.

1293
01:13:03,416 --> 01:13:04,958
Musiał cię mocno szarpać.

1294
01:13:05,041 --> 01:13:06,750
Ja tego tak nie zostawię.

1295
01:13:06,833 --> 01:13:09,791
Siniaki, zadrapania rozumiem,
każdy z nas był kiedyś małym chłopcem,

1296
01:13:09,875 --> 01:13:11,750
ale żeby tak dziecku ucho wyciągnąć?

1297
01:13:14,000 --> 01:13:16,291
- Tadam! Podoba się?
- Musisz uciekać.

1298
01:13:16,375 --> 01:13:17,208
Jak to?

1299
01:13:17,291 --> 01:13:19,958
Powiedziałeś, że jestem elfem
i przybywam z Krainy Świętego Mikołaja?

1300
01:13:20,041 --> 01:13:22,791
Zawaliłem sprawę, rozumiesz?

1301
01:13:22,875 --> 01:13:24,458
Możesz mi pomóc?

1302
01:13:24,541 --> 01:13:26,250
Ale co się stało?
Tata chce drugą perkusję?

1303
01:13:26,333 --> 01:13:30,833
Nie! Tata poszedł na policję,
a mama w każdej chwili może tu przyjść!

1304
01:13:30,916 --> 01:13:32,166
[hałas]

1305
01:13:32,708 --> 01:13:33,708
[zaniepokojone jęki]

1306
01:13:42,125 --> 01:13:44,291
[Dawid] Nie jest wysoko, dasz radę.

1307
01:13:44,375 --> 01:13:47,583
Aha. I dokąd mam iść?
Jesteś moim jedynym przyjacielem.

1308
01:13:47,666 --> 01:13:48,625
Wszyscy cię kochają!

1309
01:13:48,708 --> 01:13:51,583
Nikt mnie nie kocha!
Wiesz, jacy ludzie są okropni?

1310
01:13:52,625 --> 01:13:56,166
- To leć do Krainy Świętego Mikołaja…
- Nie mogę, straciłem moc.

1311
01:13:57,000 --> 01:13:58,625
Przecież jesteś najlepszym elfem!

1312
01:13:58,708 --> 01:14:00,958
Byłem najlepszym elfem.

1313
01:14:01,041 --> 01:14:02,000
Aua.

1314
01:14:02,083 --> 01:14:06,458
Ja tutaj pozwoliłem sobie
taki szkic stworzyć.

1315
01:14:06,541 --> 01:14:09,208
Identico. Z tym że…

1316
01:14:09,291 --> 01:14:14,125
wąsy bardziej poziomo i ona nie była
taka spiczasta, tylko taka bardziej „U”!

1317
01:14:15,458 --> 01:14:18,208
- Dobra, natomiast jeżeli chodzi o uszy…
- No?

1318
01:14:19,708 --> 01:14:22,041
Proponowałbym wizytę u…

1319
01:14:24,041 --> 01:14:26,875
- Jak się nazywa ten od uszu?
- Nie wiem.

1320
01:14:27,791 --> 01:14:29,708
- Laryngolog.
- U laryngologa.

1321
01:14:29,791 --> 01:14:34,625
Nie, przede wszystkim to ten pan tutaj,
to znaczy nie ten pan, tylko jego syn,

1322
01:14:34,708 --> 01:14:36,458
ciągnął mojego Sebka za uszy…

1323
01:14:36,541 --> 01:14:39,958
Nie. Właśnie chodzi o to, że nie mój syn,
tylko jakiś dziwny facet,

1324
01:14:40,041 --> 01:14:43,041
o którym wzmiankowałem już
w kontekście perkusji!

1325
01:14:43,125 --> 01:14:48,875
Dobrze, ja proponowałbym, tak czy inaczej,
obdukcję u laryngologa biegłego sądowego.

1326
01:14:48,958 --> 01:14:50,041
Wracając do brody…

1327
01:14:53,000 --> 01:14:55,375
Dziękuję. Jeżeli chodzi o brodę,

1328
01:14:55,458 --> 01:14:59,458
proponowałbym wizytę u…
Jak się nazywa ten od brody?

1329
01:14:59,541 --> 01:15:02,541
A, to akurat wiem. Dermatolog.

1330
01:15:03,458 --> 01:15:06,875
- Fryzjer.
- U fryzjera, a właściwie u barbera.

1331
01:15:06,958 --> 01:15:09,375
Natomiast na pana miejscu
poczekałbym z tą wizytą,

1332
01:15:09,458 --> 01:15:13,958
aż do momentu, kiedy pojawi się broda,
bo ja na razie niczego nie stwierdzam.

1333
01:15:14,041 --> 01:15:16,250
No właśnie, nie stwierdza pan,
bo ja ją zgoliłem!

1334
01:15:16,333 --> 01:15:18,875
Ale ona odrośnie.
Odrośnie. Zawsze odrasta!

1335
01:15:18,958 --> 01:15:21,750
I to nie powoli, ale jakby… raptownie!

1336
01:15:21,833 --> 01:15:23,666
I to taka! Od razu taka!

1337
01:15:26,583 --> 01:15:27,583
Dawid!

1338
01:15:31,125 --> 01:15:32,125
Dawidek!

1339
01:15:38,041 --> 01:15:40,041
[niepokojąca muzyka]

1340
01:15:41,833 --> 01:15:42,875
Piotrek…

1341
01:15:47,125 --> 01:15:49,833
Musimy dotrzeć do domu moich dziadków.

1342
01:15:49,916 --> 01:15:52,916
To nic nie da. Nie mam mocy, straciłem ją.

1343
01:15:53,708 --> 01:15:55,583
Przestań się mazgaić!

1344
01:15:57,333 --> 01:15:59,458
Zobaczysz prawdziwą Wigilię!

1345
01:15:59,541 --> 01:16:02,708
Poczujesz magię świąt
i od razu nabierzesz mocy.

1346
01:16:03,458 --> 01:16:05,458
Gdybym chociaż mógł wyczarować helikopter

1347
01:16:05,541 --> 01:16:08,875
albo odrzutowiec
z funkcją pionowego startu i lądowania.

1348
01:16:08,958 --> 01:16:11,250
- No to wyczaruj!
- Nie mogę!

1349
01:16:12,583 --> 01:16:17,166
No właśnie.
Musimy sobie radzić jak ludzie.

1350
01:16:17,250 --> 01:16:19,083
- Chodź.
- Dokąd?

1351
01:16:20,083 --> 01:16:24,375
No chodź! Chodź! Złapiemy stopa.

1352
01:16:27,541 --> 01:16:31,458
„Kochani rodzice.
Muszę ratować elfa Alberta.

1353
01:16:31,541 --> 01:16:34,375
Jadę szukać prawdziwej Wigilii.
Nie martwcie się. Dawid”.

1354
01:16:34,458 --> 01:16:36,916
Moja wina. To ja mu opowiadałem
te wszystkie bzdury.

1355
01:16:37,000 --> 01:16:38,958
Twoja wina to jest taka,
że go nie słuchałeś.

1356
01:16:39,041 --> 01:16:41,208
To jest mądry, rozsądny chłopiec.
Skoro on mówił…

1357
01:16:41,291 --> 01:16:43,000
Hania, elfów nie ma!

1358
01:16:43,083 --> 01:16:44,458
Dobrze, uważam tylko,

1359
01:16:44,541 --> 01:16:47,666
że powinniśmy okazać mu więcej zaufania.
A ty go nie chciałeś wysłuchać!

1360
01:16:47,750 --> 01:16:50,458
Czego miałem słuchać?
Historii o Świętym Mikołaju?

1361
01:16:50,541 --> 01:16:52,666
Jak ty mu mówiłeś o Mikołaju,
to on ci wierzył.

1362
01:16:52,750 --> 01:16:54,500
[dzwonek do drzwi]

1363
01:16:55,833 --> 01:16:56,875
Piotrek.

1364
01:17:00,000 --> 01:17:01,166
Znowu?

1365
01:17:01,250 --> 01:17:02,250
Ja mu wierzę.

1366
01:17:02,958 --> 01:17:03,958
Tak, jasne.

1367
01:17:04,041 --> 01:17:05,375
[dzwonek do drzwi]

1368
01:17:07,000 --> 01:17:07,958
[Mikołaj] Ee…

1369
01:17:09,583 --> 01:17:10,583
Ho, ho?

1370
01:17:12,208 --> 01:17:13,625
Jestem hydraulikiem.

1371
01:17:13,708 --> 01:17:17,750
Przepraszam najmocniej,
że przeszkadzamy, ale szukamy elfa.

1372
01:17:17,833 --> 01:17:21,750
To znaczy… nasz syn…

1373
01:17:22,375 --> 01:17:24,291
podaje się za elfa, bo…

1374
01:17:24,375 --> 01:17:26,041
bo też jest hydraulikiem!

1375
01:17:26,125 --> 01:17:29,375
Dwa dni temu pojechał
do Warszawy i o ile wiem…

1376
01:17:30,625 --> 01:17:33,625
Ale piękna broda. Zupełnie jak u…

1377
01:17:34,750 --> 01:17:35,750
hydraulika.

1378
01:17:37,833 --> 01:17:41,208
Śnieżynki za mną szalały.
Że o małych elfiątkach nie wspomnę.

1379
01:17:42,083 --> 01:17:44,833
Pięć razy z rzędu
byłem wybierany elfem roku.

1380
01:17:44,916 --> 01:17:46,708
Pięć razy z rzędu! A pan?

1381
01:17:47,291 --> 01:17:51,750
Albert, nie nudź pana.
Przepraszam za kolegę.

1382
01:17:51,833 --> 01:17:54,250
[świąteczna muzyka z radia]

1383
01:17:56,916 --> 01:17:58,583
Pan w ogóle wierzy w elfy?

1384
01:18:00,958 --> 01:18:02,083
[niepewnie] Bardzo.

1385
01:18:04,875 --> 01:18:08,250
Tyle dobra, ile ludziom uczyniłem.
Tyle dobra!

1386
01:18:11,208 --> 01:18:13,333
- O! Stop! Stój pan!
- Co jest?

1387
01:18:13,416 --> 01:18:14,250
[chichot]

1388
01:18:14,333 --> 01:18:18,083
Temu człowiekowi pomogłem!
Życie mu odmieniłem! Stefan!

1389
01:18:18,166 --> 01:18:19,500
- Musimy jechać!
- Czekaj!

1390
01:18:20,958 --> 01:18:23,125
Stefan! Poznajesz?

1391
01:18:23,208 --> 01:18:24,750
- Nie!
- Stefan!

1392
01:18:25,375 --> 01:18:27,416
Stefan, czekaj!

1393
01:18:27,500 --> 01:18:30,208
[Stefan dyszy przestraszony]

1394
01:18:30,291 --> 01:18:31,583
Stefan, zaczekaj!

1395
01:18:33,166 --> 01:18:34,375
No nie bój się, ej!

1396
01:18:34,458 --> 01:18:35,708
Stefan!

1397
01:18:40,375 --> 01:18:41,958
Ej, ej, halo, halo, stop!

1398
01:18:42,041 --> 01:18:43,333
Panie, czekaj!

1399
01:18:44,458 --> 01:18:45,958
Kurczę, stop! Halo!

1400
01:18:47,833 --> 01:18:49,958
[klakson ciężarówki]

1401
01:18:50,041 --> 01:18:50,916
Ludzka wdzięczność!

1402
01:18:51,000 --> 01:18:53,500
- Zaraz coś złapiemy.
- Aha, akurat!

1403
01:18:54,208 --> 01:18:57,541
Po coś ty mi wtedy machał?
Przecież jakbyś nie machał, to…

1404
01:18:57,625 --> 01:18:59,750
To jest wszystko twoja wina, rozumiesz?

1405
01:19:00,750 --> 01:19:04,375
Albert jest państwa synem.
To prawdopodobnie on uciekł z Dawidem.

1406
01:19:04,458 --> 01:19:07,208
- To dla pani.
- Dziękuję bardzo, no…

1407
01:19:07,291 --> 01:19:09,125
My też się bardzo martwimy. Weź.

1408
01:19:10,041 --> 01:19:11,291
[przestraszone jęki]

1409
01:19:11,375 --> 01:19:13,916
Mikołaj, uspokój się, kochanie.

1410
01:19:14,875 --> 01:19:17,458
Mąż ma uraz na punkcie…

1411
01:19:18,750 --> 01:19:22,375
No bo mi się wydaje,
że ja wiem, dokąd pojechali.

1412
01:19:22,458 --> 01:19:23,375
Dokąd?

1413
01:19:23,958 --> 01:19:26,166
Do dziadków. Bo pomyślmy logicznie,

1414
01:19:26,250 --> 01:19:29,166
on napisał w tym liście,
że pojechali spędzić prawdziwe święta.

1415
01:19:29,250 --> 01:19:33,083
A wszystkie najpiękniejsze święta
on spędził u moich rodziców.

1416
01:19:33,708 --> 01:19:35,083
- To daleko?
- W górach.

1417
01:19:35,166 --> 01:19:38,541
I on tam kolędował,
i on dzielił się opłatkiem ze zwierzętami,

1418
01:19:38,625 --> 01:19:42,916
i on w zeszłym roku widział z mężem
zaprzęg Świętego Mikołaja na niebie.

1419
01:19:43,000 --> 01:19:45,375
Niczego nie widzieliśmy,
ile mam powtarzać!

1420
01:19:45,458 --> 01:19:46,875
- To ważne?
- Ja też nie widziałem.

1421
01:19:46,958 --> 01:19:48,791
O, widzisz. Pan też niczego nie widział.

1422
01:19:48,875 --> 01:19:50,916
Widział, nie widział.
Trzeba tam jechać, tylko jak?

1423
01:19:51,000 --> 01:19:54,625
No najlepiej sa… sam nie wiem jak.

1424
01:19:54,708 --> 01:19:57,333
Samochodem. My chętnie państwa zabierzemy.

1425
01:19:57,416 --> 01:19:59,541
Samochodem. Ekstra. Ho, ho.

1426
01:20:04,541 --> 01:20:05,958
[Dawid] To już niedaleko.

1427
01:20:06,750 --> 01:20:08,166
[Albert] Nie dam rady.

1428
01:20:09,125 --> 01:20:11,583
[Dawid] Walcz! Ludzie się nie poddają.

1429
01:20:12,208 --> 01:20:15,625
[Albert] Ja nie jestem „ludziem”
i jest mi zimno.

1430
01:20:15,708 --> 01:20:17,541
Ty zobacz, jak ja jestem ubrany!

1431
01:20:20,041 --> 01:20:22,000
[Dawid] Wszystko szył magiczny krawiec?

1432
01:20:22,750 --> 01:20:27,500
[Albert] Mhm. Ten sam, którego zna
twój tata. Kuzyn Wróżki Zębuszki.

1433
01:20:31,833 --> 01:20:32,791
[kaszle]

1434
01:20:33,916 --> 01:20:36,708
Dobra. Sami zrobimy Wigilię.

1435
01:20:56,333 --> 01:20:57,333
[Dawid] Poczekaj tu.

1436
01:20:59,208 --> 01:21:00,500
Zaraz wracam.

1437
01:21:00,583 --> 01:21:02,291
[Anna] Czy…?

1438
01:21:02,916 --> 01:21:04,833
Czy Albert jest elfem?

1439
01:21:07,541 --> 01:21:10,041
[zakłopotane reakcje]

1440
01:21:10,583 --> 01:21:15,500
Ach. No bo pani mąż
też nie wygląda na hydraulika.

1441
01:21:18,041 --> 01:21:20,416
Z zamiłowania jest hydraulikiem.

1442
01:21:20,500 --> 01:21:22,250
Natomiast zawodowo…

1443
01:21:23,791 --> 01:21:26,208
- Pracuje w firmie…
- Świąteczno-kurierskiej.

1444
01:21:26,875 --> 01:21:28,083
Można tak powiedzieć.

1445
01:21:29,250 --> 01:21:32,625
No… To ciężka praca.

1446
01:21:33,291 --> 01:21:34,916
Raz w roku. Poza tym wolne.

1447
01:21:35,625 --> 01:21:39,791
Nie wyobraża sobie pani, co to znaczy
mąż w domu, dzień w dzień, cały rok.

1448
01:21:39,875 --> 01:21:41,416
Całe szczęście, że ma tę hydraulikę.

1449
01:21:41,500 --> 01:21:43,083
[sprzedawca] Punkty pan zbiera?

1450
01:21:46,041 --> 01:21:47,791
Czy jest pan Świętym Mikołajem?

1451
01:21:48,416 --> 01:21:51,916
Ja? Nie. Skąd ten wniosek?

1452
01:21:52,000 --> 01:21:56,083
- Poznałam po brodzie.
- No ale ten pan też ma brodę.

1453
01:21:56,166 --> 01:21:58,333
Ale ten pan jest hydraulikiem.

1454
01:22:00,000 --> 01:22:01,583
Aniela, nie zaczepiaj ludzi.

1455
01:22:01,666 --> 01:22:02,958
Nie, nie, w porządku.

1456
01:22:05,458 --> 01:22:08,458
- Dziękuję bardzo. Wesołych Świąt.
- Dziękujemy. Wesołych Świąt. Idziemy.

1457
01:22:08,541 --> 01:22:09,541
Wesołych Świąt.

1458
01:22:10,625 --> 01:22:11,875
Paliwo z piątki poproszę.

1459
01:22:11,958 --> 01:22:13,458
Panie Mikołaju!

1460
01:22:14,500 --> 01:22:15,583
Kocham pana.

1461
01:22:15,666 --> 01:22:16,833
Dziękuję bardzo.

1462
01:22:17,541 --> 01:22:19,375
- Coś do tego?
- To wszystko.

1463
01:22:19,458 --> 01:22:22,708
A państwo to często…

1464
01:22:23,833 --> 01:22:27,000
bywacie tu, jakby… na Zi…?

1465
01:22:27,083 --> 01:22:29,333
Aha… Razem…

1466
01:22:29,416 --> 01:22:34,833
Pierwszy raz od 86. roku.

1467
01:22:34,916 --> 01:22:36,291
Przed Chrystusem.

1468
01:22:37,000 --> 01:22:40,583
Mąż częściej. Chociaż troszeczkę
się obawia, no i stąd te…

1469
01:22:40,666 --> 01:22:43,333
kominy, te niewidzialne zaprzęgi…

1470
01:22:43,416 --> 01:22:45,166
- Wrażliwy.
- [mruczy potakująco]

1471
01:22:45,250 --> 01:22:49,041
Ale ja myślałam,
że on bardzo kocha wszystkich ludzi.

1472
01:22:49,125 --> 01:22:50,375
Szczególnie małe dzieci.

1473
01:22:50,458 --> 01:22:53,375
Tak, wszystkich kocha.
To jest właśnie jego dramat.

1474
01:22:53,458 --> 01:22:56,916
Gdyby nie kochał, znikłaby Świąteczna Moc.

1475
01:22:57,625 --> 01:23:01,375
Ona się bierze
właśnie z jego wielkiej miłości.

1476
01:23:03,000 --> 01:23:05,625
Pytanie moje brzmi:
czy to jest jakiś specyfik,

1477
01:23:05,708 --> 01:23:08,791
który powoduje
taki nagły przyrost tych włosów?

1478
01:23:08,875 --> 01:23:11,625
Wie pan… ja bym panu polecił maść wróbla.

1479
01:23:11,708 --> 01:23:13,666
- To jest taki ptaszek.
- A tak, wiem…

1480
01:23:13,750 --> 01:23:16,041
Ale to bardziej chodzi o odchody?

1481
01:23:16,125 --> 01:23:18,583
Odchody, odchody. Jak najbardziej odchody.

1482
01:23:18,666 --> 01:23:21,916
Wie pan, pytam, bo mój szef łysieje
i prosił, żebym się dowiedział.

1483
01:23:22,000 --> 01:23:23,125
Żadnej magii w tym nie ma.

1484
01:23:23,208 --> 01:23:24,750
Ale nie no, ja nie myślałem o magii.

1485
01:23:24,833 --> 01:23:27,375
- Nie?
- To moja żona jest od tego specjalistką.

1486
01:23:27,458 --> 01:23:29,208
- Ale to między nami, dobra?
- No.

1487
01:23:29,958 --> 01:23:32,583
Ostatnio zaczęła wierzyć
w Świętego Mikołaja.

1488
01:23:34,333 --> 01:23:36,375
[śmiech]

1489
01:23:36,458 --> 01:23:37,333
Tak.

1490
01:23:38,541 --> 01:23:40,250
[Dawid, z irytacją] Mógłbyś pomóc.

1491
01:23:40,916 --> 01:23:42,541
Jak? Straciłem całą moc!

1492
01:23:43,375 --> 01:23:44,916
Nie mówię o sztuczkach.

1493
01:23:46,250 --> 01:23:49,000
Całe życie nie można
wszystkiego wyczarowywać.

1494
01:23:49,916 --> 01:23:51,750
To byłoby zbyt proste.

1495
01:23:51,833 --> 01:23:54,708
Proste? [kaszle]

1496
01:23:56,125 --> 01:23:57,333
Zimno mi jest.

1497
01:24:01,083 --> 01:24:02,541
Zaraz będzie ciepło.

1498
01:24:07,750 --> 01:24:09,041
Albert, skup się.

1499
01:24:10,291 --> 01:24:12,375
Wyobraź sobie, że…

1500
01:24:14,125 --> 01:24:14,958
albo nie.

1501
01:24:16,166 --> 01:24:18,083
- Stań naprzeciwko mnie.
- Po co?

1502
01:24:19,500 --> 01:24:21,750
Przełamiemy się teraz opłatkiem.

1503
01:24:21,833 --> 01:24:23,041
Przecież to jest batonik.

1504
01:24:23,125 --> 01:24:25,333
Nieprawda! To jest opłatek.

1505
01:24:36,750 --> 01:24:40,250
Życzę ci… żebyś był szczęśliwy.

1506
01:24:41,875 --> 01:24:46,625
A poza tym zdrowia, kasy,
szczęścia w miłości.

1507
01:24:47,500 --> 01:24:48,916
I czego sobie zapragniesz.

1508
01:25:13,250 --> 01:25:14,083
[Mikołaj wzdycha]

1509
01:25:15,375 --> 01:25:17,291
[Dawid] Co za wspaniała Wigilia.

1510
01:25:17,375 --> 01:25:20,125
Rany, ile osób się zeszło!

1511
01:25:21,625 --> 01:25:24,291
O, tam stoi ciotka Aurelia!

1512
01:25:24,375 --> 01:25:26,583
A w przedpokoju widziałem wuja Kornela.

1513
01:25:27,375 --> 01:25:29,583
A za choinką stoi stara Popielakowa!

1514
01:25:30,875 --> 01:25:33,958
Oni nie żyją, ale w Wigilię
zawsze są z nami.

1515
01:25:34,750 --> 01:25:36,208
Ty naprawdę mnie lubisz.

1516
01:25:37,416 --> 01:25:41,791
Jedz. Zaraz wejdzie karp, potem kutia

1517
01:25:42,750 --> 01:25:44,125
i mak z łamańcami.

1518
01:25:44,958 --> 01:25:48,000
A potem będziemy śpiewać kolędy.
Pamiętasz?

1519
01:25:48,083 --> 01:25:49,416
Uczyłem cię.

1520
01:25:51,458 --> 01:25:55,208
♪ Oj, maluśki, maluśki, maluśki ♪

1521
01:25:56,083 --> 01:25:58,500
♪ Jako rękawicka ♪

1522
01:25:59,958 --> 01:26:03,333
♪ Alboli też jakoby, jakoby ♪

1523
01:26:04,375 --> 01:26:07,708
[Albert śpiewa cicho] ♪ Kawałecek smycka ♪

1524
01:26:08,916 --> 01:26:12,416
♪ Śpiewajcie i grajcie Mu ♪

1525
01:26:13,500 --> 01:26:17,666
♪ Małemu, małemu ♪

1526
01:26:18,583 --> 01:26:22,041
♪ Śpiewajcie i grajcie Mu ♪

1527
01:26:22,875 --> 01:26:27,125
♪ Małemu, małemu ♪

1528
01:26:27,208 --> 01:26:30,041
[wzruszająca muzyka]

1529
01:27:02,416 --> 01:27:03,833
[klakson ciężarówki]

1530
01:27:03,916 --> 01:27:07,083
[kierowca] Kaśka! Niunia wróciła!

1531
01:27:14,958 --> 01:27:15,833
Niunia…

1532
01:27:16,375 --> 01:27:17,500
[magiczny efekt]

1533
01:27:18,791 --> 01:27:21,125
[sygnał dźwiękowy wózka]

1534
01:27:31,541 --> 01:27:34,250
Kochanie,
ja cię serdecznie przepraszam! Słuchaj.

1535
01:27:34,791 --> 01:27:36,083
Co ja przeżyłem!

1536
01:27:37,125 --> 01:27:39,708
Przepra… Ja jestem wrakiem człowieka!

1537
01:27:39,791 --> 01:27:42,916
Przepraszam panią bardzo,
czy tutaj jest jakieś wyjście?

1538
01:27:43,000 --> 01:27:45,875
- Co pan? Ochrona!
- Czy może mi pani pomóc?

1539
01:27:54,625 --> 01:27:55,666
[szeptem] Mikołaj.

1540
01:27:58,583 --> 01:28:00,291
- Tak?
- Broda.

1541
01:28:03,208 --> 01:28:04,041
Widzę.

1542
01:28:06,666 --> 01:28:08,666
[dramatyczna muzyka]

1543
01:28:10,666 --> 01:28:13,833
Przepraszam, nic ci się nie stało?

1544
01:28:16,666 --> 01:28:17,541
Wytrzymaj.

1545
01:28:20,291 --> 01:28:21,958
To już za tamtą górką.

1546
01:28:22,708 --> 01:28:24,541
Będzie prawdziwa Wigilia.

1547
01:28:26,000 --> 01:28:27,416
Nie żaden batonik.

1548
01:28:28,791 --> 01:28:29,791
Tylko wytrzymaj!

1549
01:28:30,750 --> 01:28:34,416
[dyszy]

1550
01:28:34,500 --> 01:28:35,375
Albert!

1551
01:28:38,291 --> 01:28:41,125
Dziadku, dziadku!

1552
01:28:43,791 --> 01:28:45,041
Dziadku!

1553
01:28:50,416 --> 01:28:51,250
Dziadku!

1554
01:28:53,750 --> 01:28:54,583
[klakson]

1555
01:28:56,458 --> 01:28:59,500
- Dziadku!
- Wnusiu! Co ty tu robisz?

1556
01:28:59,583 --> 01:29:02,291
[Anna] Tato! Piotrek, tam jest Dawid.

1557
01:29:02,375 --> 01:29:03,208
- Tak?
- Dawid!

1558
01:29:03,291 --> 01:29:05,250
- Dziadku!
- Wnusiu!

1559
01:29:05,333 --> 01:29:06,750
[Anna] Dawid!

1560
01:29:06,833 --> 01:29:08,041
[Mikołajowa] Jest sam.

1561
01:29:09,625 --> 01:29:10,791
No widzę…

1562
01:29:10,875 --> 01:29:12,916
Gdzie jest choinka? Jemioła?

1563
01:29:13,000 --> 01:29:15,208
A są pierogi? A sianko pod obrusem?

1564
01:29:15,291 --> 01:29:18,125
Kochanie! Gdzie byłeś?
Ja się tak martwiłam!

1565
01:29:18,208 --> 01:29:20,625
- Dawid. Co ci strzeliło do głowy?
- Nie krzycz na niego!

1566
01:29:20,708 --> 01:29:23,125
Nie krzyczę!
On szedł przez całą Polskę! Dawid!

1567
01:29:23,208 --> 01:29:24,333
Dawid!

1568
01:29:24,416 --> 01:29:25,250
- Stój!
- Dawidku!

1569
01:29:25,333 --> 01:29:26,208
Jest Wigilia!

1570
01:29:27,083 --> 01:29:28,166
Jest jemioła?

1571
01:29:28,250 --> 01:29:30,583
- Dawidku, kochanie!
- Lepiłaś pierogi?

1572
01:29:30,666 --> 01:29:31,666
A sianko pod obrusem?

1573
01:29:32,333 --> 01:29:34,166
Choinka? Jemioła?

1574
01:29:34,250 --> 01:29:35,666
- Nie.
- Jak to?

1575
01:29:35,750 --> 01:29:37,291
Dawid, Dawid!

1576
01:29:37,375 --> 01:29:38,416
Dawid!

1577
01:29:38,500 --> 01:29:39,458
- Boże!
- Dawid!

1578
01:29:39,541 --> 01:29:41,500
[Anna] Gdzie jest Albert, kochanie?

1579
01:29:41,583 --> 01:29:43,916
Przecież zobacz, co my zrobimy?
Nie ma Wigilii.

1580
01:29:44,666 --> 01:29:46,291
- Wesołych Świąt.
- Ho, ho.

1581
01:30:01,958 --> 01:30:03,625
O, jakiś ty malutki.

1582
01:30:06,916 --> 01:30:07,958
Będzie dobrze.

1583
01:30:08,041 --> 01:30:10,041
Nie no, moment.
Co to znaczy, że Albert zniknął?

1584
01:30:10,125 --> 01:30:12,750
Ludzie tak po prostu nie znikają.
No, trzeba dzwonić na policję…

1585
01:30:12,833 --> 01:30:14,583
Ty już byłeś na policji.

1586
01:30:14,666 --> 01:30:18,166
- A ty chcesz to tak zostawić?
- Nie. Po prostu się uspokój, dobrze?

1587
01:30:18,250 --> 01:30:21,583
Albert… Nie no, znajdzie się.
Na pewno się znajdzie.

1588
01:30:21,666 --> 01:30:24,625
Wigilii w tym roku nie ma.
Zostaliśmy sami.

1589
01:30:25,458 --> 01:30:29,250
A dla starych to nawet
drzewka szkoda wycinać.

1590
01:30:29,333 --> 01:30:30,791
Mamo, no co ty…

1591
01:30:30,875 --> 01:30:33,583
Nie, my dziękujemy. Musimy już lecieć.

1592
01:30:33,666 --> 01:30:36,000
- Obowiązki wzywają.
- Jakie? Jest Wigilia!

1593
01:30:36,083 --> 01:30:37,833
Niektórzy ludzie pracują w święta. Tak?

1594
01:30:40,375 --> 01:30:41,708
Czemu nic nie robicie?

1595
01:30:41,791 --> 01:30:44,000
No, tato. Leć po jemiołę!

1596
01:30:44,083 --> 01:30:46,125
Babciu, czemu nie lepisz pierogów?

1597
01:30:46,208 --> 01:30:49,458
- Dawid…
- No róbcie tu Wigilię! Ruszcie się!

1598
01:30:49,541 --> 01:30:51,708
Dawidku, przemarzłeś.
Dosyć tego łażenia, Dawid!

1599
01:30:51,791 --> 01:30:52,916
Poczekaj, Piotrek.

1600
01:30:53,000 --> 01:30:54,541
Ty mu musisz zaufać.

1601
01:31:04,458 --> 01:31:07,750
Pani Mikołajowo i Panie Mikołaju.

1602
01:31:08,333 --> 01:31:10,375
Nie możecie tak zostawić Alberta.

1603
01:31:10,458 --> 01:31:11,625
Jego już nie ma…

1604
01:31:11,708 --> 01:31:12,625
Kogo nie ma?

1605
01:31:13,916 --> 01:31:14,750
Elfa…

1606
01:31:20,333 --> 01:31:22,500
Ty nie widzisz, że pan jest Mikołajem?

1607
01:31:22,583 --> 01:31:25,750
No co też mama, naprawdę.
Przecież pan jest hydraulikiem.

1608
01:31:25,833 --> 01:31:29,791
Imię ma takie, Mikołaj. Dlatego, no.
A pani… Przepraszam, zapomniałem imienia.

1609
01:31:29,875 --> 01:31:33,083
- Mikołajowa.
- Mikołajowa jest żoną hydraulika.

1610
01:31:33,708 --> 01:31:37,000
No tak… Ciężkie drzewko.

1611
01:31:57,916 --> 01:31:59,333
[radosna muzyka]

1612
01:31:59,416 --> 01:32:00,500
Albert!

1613
01:32:12,250 --> 01:32:13,875
Nie chcę cię opuszczać.

1614
01:32:14,916 --> 01:32:17,250
Ja ciebie też nie chcę, ale…

1615
01:32:18,000 --> 01:32:20,375
Inne dzieci też czekają na prezenty.

1616
01:32:22,041 --> 01:32:23,875
Prezenty nie są najważniejsze.

1617
01:32:25,291 --> 01:32:26,416
Pomachasz mi?

1618
01:32:31,291 --> 01:32:32,583
Ho, ho! Albert!

1619
01:32:36,125 --> 01:32:37,166
[kaszle]

1620
01:32:37,708 --> 01:32:40,125
No… No!

1621
01:32:40,208 --> 01:32:41,291
[Mikołajowa] Mikołaj…

1622
01:32:42,041 --> 01:32:43,416
[śmiech]

1623
01:32:43,500 --> 01:32:45,833
Albert! Gdzieś ty się podziewał?

1624
01:32:49,458 --> 01:32:52,333
O! Czyli pan Albert się zgubił, po prostu.

1625
01:32:53,041 --> 01:32:56,708
- Ale ja wiedziałem, że się znajdzie.
- [Anna] Jaki on jest piękny!

1626
01:32:56,791 --> 01:33:00,208
Ty, ale takie uszy to można
też tak zrobić, zobacz. Tak…

1627
01:33:00,291 --> 01:33:04,833
No dobra, chciałem wam wszystkim
bardzo, bardzo podziękować.

1628
01:33:05,708 --> 01:33:08,625
No i w związku z tym jest taka sprawa, że…

1629
01:33:08,708 --> 01:33:11,000
[jąka się, szukając słów]

1630
01:33:11,083 --> 01:33:14,333
No ale nie, może jednak nie,
bo jednak… ja nie wiem!

1631
01:33:14,416 --> 01:33:16,541
Mikołaj, wyduś to z siebie wreszcie.

1632
01:33:16,625 --> 01:33:18,250
[Mikołaj] Ale ja się…

1633
01:33:19,000 --> 01:33:23,416
Nie przypuszczałem, że to powiem,
ale moja żona robi świetny sernik.

1634
01:33:23,500 --> 01:33:25,625
- Mikołaj…
- Ja wiem, co ja mówię!

1635
01:33:26,416 --> 01:33:31,625
I w związku z tym może…
zechcieliby państwo kiedyś nas…

1636
01:33:31,708 --> 01:33:33,250
[wzdycha]

1637
01:33:33,333 --> 01:33:34,291
…odwiedzić.

1638
01:33:34,375 --> 01:33:36,958
- [radosne okrzyki]
- Tak, tak.

1639
01:33:37,041 --> 01:33:40,166
- [Piotr] Ale to już może po świętach.
- Serdecznie zapraszamy.

1640
01:33:40,250 --> 01:33:42,166
- Mąż przyśle sanie.
- Tak.

1641
01:33:42,250 --> 01:33:44,500
Co?! Sanie!

1642
01:33:44,583 --> 01:33:46,000
Gdzie państwo mieszkają?

1643
01:33:46,083 --> 01:33:48,500
[śmiech]

1644
01:33:48,583 --> 01:33:50,750
- Niedaleko!
- Bukowina?

1645
01:33:51,375 --> 01:33:52,458
Przestań.

1646
01:33:53,375 --> 01:33:55,750
Mieszkają, gdzie mieszkają. A co cię to.

1647
01:33:55,833 --> 01:33:57,708
- Z troski pytam.
- Oj, kochanie.

1648
01:34:02,125 --> 01:34:03,666
Napisałeś list do Mikołaja?

1649
01:34:04,666 --> 01:34:05,791
Już w listopadzie.

1650
01:34:06,625 --> 01:34:08,666
- A?
- No…

1651
01:34:09,875 --> 01:34:11,833
Osobiście zadbam o twój prezent.

1652
01:34:13,041 --> 01:34:15,375
Powiedz lepiej, jak odzyskałeś moc.

1653
01:34:15,458 --> 01:34:16,583
Właśnie dzięki tobie!

1654
01:34:16,666 --> 01:34:20,333
Znaczy, dzięki sobie,
ale tak naprawdę dzięki… znaczy to jest…

1655
01:34:20,416 --> 01:34:22,916
- Chodzi o to, że…
- Albert, musimy lecieć.

1656
01:34:23,583 --> 01:34:25,583
[Mikołaj] Musimy lecieć. No.

1657
01:34:26,250 --> 01:34:28,333
- Wesołych Świąt!
- Wesołych!

1658
01:34:29,166 --> 01:34:31,041
[Mikołajowa] Dziękujemy. Wesołych!

1659
01:34:32,416 --> 01:34:34,208
Kiedyś ci to wszystko opowiem.

1660
01:34:36,083 --> 01:34:38,083
- [magiczna muzyka]
- Muszę lecieć, pa!

1661
01:34:38,750 --> 01:34:40,291
- Ho, ho!
- Ho, ho!

1662
01:34:41,208 --> 01:34:42,041
Ho, ho…

1663
01:34:42,125 --> 01:34:44,750
No chodźcie żeż wreszcie!
Wigilię trzeba robić!

1664
01:34:44,833 --> 01:34:46,166
Dobrze, dobrze.

1665
01:34:46,250 --> 01:34:48,166
Ale ci państwo co, nie zostają?

1666
01:34:48,250 --> 01:34:51,625
Nie, nie. Oni… no muszą już lecieć.

1667
01:34:51,708 --> 01:34:53,291
Hania, ja ich jednak podrzucę.

1668
01:34:53,375 --> 01:34:56,375
Nie, Piotrek!
Świeże powietrze dobrze im zrobi!

1669
01:34:56,458 --> 01:34:58,875
Nie, świeże powietrze…
znowu się zgubią i będzie problem.

1670
01:34:58,958 --> 01:35:00,583
Piotruś, uważaj na głowę! Już.

1671
01:35:00,666 --> 01:35:02,083
Przepraszam bardzo!

1672
01:35:02,166 --> 01:35:03,333
Ale tam ich nie ma!

1673
01:35:04,625 --> 01:35:06,041
No pewnie, że już nie ma…

1674
01:35:10,791 --> 01:35:11,791
Halo!

1675
01:35:19,291 --> 01:35:21,166
- Chodźmy już, Hania.
- Dobra.

1676
01:35:22,250 --> 01:35:23,375
Przyjdź zaraz, co?

1677
01:35:26,708 --> 01:35:28,125
Mogę ostatni raz?

1678
01:35:29,000 --> 01:35:31,125
Nie! Dość już narozrabiałeś!

1679
01:35:31,208 --> 01:35:34,083
- Ale… chodzi o prezent dla Hani!
- Nie.

1680
01:35:34,166 --> 01:35:35,625
To możesz. Możesz

1681
01:35:38,708 --> 01:35:39,875
Możemy lecieć? Proszę.

1682
01:35:39,958 --> 01:35:42,750
Ale jeszcze… jeszcze tylko dla Dawida.

1683
01:35:43,541 --> 01:35:46,416
Tyle dla mnie zrobił,
a nie dałem mu żadnego prezentu.

1684
01:35:46,500 --> 01:35:48,791
Dałeś. W drogę!

1685
01:35:49,833 --> 01:35:53,750
Nic mu nie dałem. Wiele razy pytałem,
a on się uparł, że wszystko ma.

1686
01:35:53,833 --> 01:35:55,916
- Bo już dostał prezent wcześniej.
- No.

1687
01:35:56,000 --> 01:35:58,458
- Jaki prezent?
- Napisał… Mogę powiedzieć?

1688
01:35:58,541 --> 01:36:00,083
Napisał w liście do Mikołaja,

1689
01:36:00,166 --> 01:36:04,541
że jego największym marzeniem
jest chociaż przez chwilę zobaczyć elfa.

1690
01:36:05,208 --> 01:36:07,333
[Mikołaj] No? No i?

1691
01:36:07,416 --> 01:36:08,625
W drogę!

1692
01:36:09,458 --> 01:36:10,583
Iha!

1693
01:36:14,000 --> 01:36:15,583
- [Dawid i Anna krzyczą]
- Jezus!

1694
01:36:15,666 --> 01:36:16,750
[śmiech]

1695
01:36:16,833 --> 01:36:21,833
- No bardzo to było śmieszne, bardzo….
- [śmiech]

1696
01:36:21,916 --> 01:36:26,500
[Anna] Dobra, 46 kroków do przodu.
Raz, dwa, trzy, cztery.

1697
01:36:26,583 --> 01:36:28,875
[Piotr] A może lepiej tam nie chodźmy.

1698
01:36:28,958 --> 01:36:32,500
- Dziadkowe sami siedzą
- Ojojoj. [śmiech]

1699
01:36:32,583 --> 01:36:34,500
- [Anna] Ile jest?
- Dwadzieścia jeden.

1700
01:36:34,583 --> 01:36:38,458
22, 23, 24… To jest cudowne!

1701
01:36:38,541 --> 01:36:39,833
26, 27…

1702
01:36:39,916 --> 01:36:43,333
Hania! Kochani, ja bym bardzo chciał,
żeby ten prezent tam był…

1703
01:36:43,416 --> 01:36:47,875
Ale niestety wiem, że go tam nie ma,
bo zapomniałem go zabrać z Warszawy.

1704
01:36:47,958 --> 01:36:52,000
Ojej, naprawdę?
Tata to jest mała ściemniara.

1705
01:36:52,083 --> 01:36:54,625
- Tata nas wkręca.
- [Piotr] Co?

1706
01:36:54,708 --> 01:37:01,625
[Anna] Dobra, czekaj.
Ile jest? 30? 31, 32, 33, 34, 35.

1707
01:37:01,708 --> 01:37:03,625
Trzy świerczki…

1708
01:37:06,000 --> 01:37:07,416
Obrót i podskok.

1709
01:37:09,166 --> 01:37:10,333
To musi być tu!

1710
01:37:14,250 --> 01:37:17,666
- Sprawdziłem, nic tu nie ma. Chodźmy!
- Jest!

1711
01:37:20,916 --> 01:37:22,458
„Dla kochanej Hani”.

1712
01:37:24,708 --> 01:37:26,375
[Dawid] Twój charakter pisma.

1713
01:37:28,291 --> 01:37:32,500
Charakter jak charakter…
może i mój, ale… no, mój.

1714
01:37:33,750 --> 01:37:35,458
Ale… jak to?

1715
01:37:39,875 --> 01:37:41,458
Drylownica do wiśni.

1716
01:37:42,166 --> 01:37:43,000
[Piotr] No.

1717
01:37:43,708 --> 01:37:46,916
Jesteś najcudowniejszy, najwspanialszy
i bardzo cię kocham.

1718
01:37:49,291 --> 01:37:50,791
I Świętego Mikołaja jeszcze.

1719
01:37:50,875 --> 01:37:53,000
[całusy]

1720
01:37:53,083 --> 01:37:56,791
Jesteś najwspanialszym
i najbardziej magicznym tatą na świecie!

1721
01:37:56,875 --> 01:37:59,958
[śmieją się]

1722
01:38:02,000 --> 01:38:03,458
[Anna] Drylownica!

1723
01:38:04,666 --> 01:38:06,708
Gdzie jesteście, skubańce?

1724
01:38:07,791 --> 01:38:09,750
[kobieta] Jerzy, co ty wyprawiasz?

1725
01:38:13,916 --> 01:38:15,125
Wróble dokarmiam.

1726
01:38:15,208 --> 01:38:18,333
Czyś ty kompletnie skretyniał?
Przecież wszystko zapaskudzą!

1727
01:38:19,458 --> 01:38:22,916
Niech paskudzą. Wigilia jest.
Trzeba się dzielić.

1728
01:38:23,625 --> 01:38:24,833
[parska]

1729
01:38:29,750 --> 01:38:32,625
- Kocham cię.
- Ja ciebie też.

1730
01:38:39,458 --> 01:38:41,875
I o to właśnie chodzi,
żeby mieć kogoś bliskiego.

1731
01:38:41,958 --> 01:38:43,916
Bez tego nie ma świąt. Nie ma.

1732
01:38:44,458 --> 01:38:47,041
Koniec kropka, finito.
Żadne prezenty nie pomogą.

1733
01:38:48,000 --> 01:38:49,583
Ale jak odzyskałeś moc?

1734
01:38:49,666 --> 01:38:51,083
Dawid ci pomógł?

1735
01:38:53,375 --> 01:38:54,375
Sam to zrobiłem.

1736
01:38:55,583 --> 01:38:58,041
- To niemożliwe.
- Inaczej się nie da.

1737
01:38:59,000 --> 01:39:02,750
Myślałem, że ktoś mi pomoże.
Dawałem prezenty, mnóstwo prezentów i nic.

1738
01:39:04,500 --> 01:39:06,833
Dawid mnie kochał, a moc…

1739
01:39:06,916 --> 01:39:08,333
[Albert gwiżdże]

1740
01:39:09,833 --> 01:39:11,458
Bo to ja musiałem go pokochać.

1741
01:39:12,291 --> 01:39:14,125
A to możesz zrobić tylko sam.

1742
01:39:16,458 --> 01:39:17,708
I jak to zrobiłeś?

1743
01:39:17,791 --> 01:39:19,500
Nie wiem, poczułem.

1744
01:39:21,583 --> 01:39:25,000
Przyszła mi do głowy
taka malutka myśl. Taka maciupeńka.

1745
01:39:25,750 --> 01:39:27,583
Bo sam już byłem malutki taki.

1746
01:39:28,916 --> 01:39:30,250
Prawie niewidoczny.

1747
01:39:30,958 --> 01:39:32,583
I wtedy ta ostatnia myśl.

1748
01:39:33,833 --> 01:39:35,875
Że już nigdy więcej nie zobaczę Dawida.

1749
01:39:36,916 --> 01:39:40,333
Ani ciebie. Ani Mikołajowej.

1750
01:39:40,916 --> 01:39:41,875
Ani…

1751
01:39:44,708 --> 01:39:46,291
Nie wiem, jak to zrobiłem.

1752
01:39:47,333 --> 01:39:48,666
Ale kocham was.

1753
01:39:50,041 --> 01:39:52,291
- Kocham cię, Erwin.
- Ja ciebie też.

1754
01:40:11,666 --> 01:40:12,541
[śmiech]

1755
01:40:16,833 --> 01:40:21,541
Dawid, kochany.
To ty napisałeś do Mikołaja,

1756
01:40:21,625 --> 01:40:23,541
żeby przysłał elfa?

1757
01:40:23,625 --> 01:40:27,708
No tak, bo myślałem,
że elf zrobi jakiś cud i będziemy razem.

1758
01:40:28,333 --> 01:40:29,791
Bo taka Wigilia…

1759
01:40:30,833 --> 01:40:33,416
Nie no, nawet fajnie było w Warszawie.

1760
01:40:33,500 --> 01:40:34,958
I tata się starał.

1761
01:40:35,041 --> 01:40:36,625
- I mama.
- Tak.

1762
01:40:36,708 --> 01:40:38,375
[śmiechy]

1763
01:40:38,458 --> 01:40:41,250
No ale… jednak jak się nie jest razem,

1764
01:40:41,333 --> 01:40:43,750
to nie ma Wigilii.
Nie ma takiej prawdziwej.

1765
01:40:46,416 --> 01:40:48,625
No i teraz mam przyjaciela.

1766
01:40:48,708 --> 01:40:49,958
Przyjaciela elfa.

1767
01:40:50,041 --> 01:40:52,125
No i do tego Alberta.

1768
01:40:52,833 --> 01:40:55,625
Wszędzie dobrze, ale najlepiej w domu.

1769
01:40:55,708 --> 01:40:58,458
A dom jest tam, gdzie są bliscy.

1770
01:41:00,000 --> 01:41:01,208
Zaśpiewajmy.

1771
01:41:01,791 --> 01:41:06,666
♪ Kolędujmy wszyscy wraz ♪

1772
01:41:06,750 --> 01:41:12,875
♪ Bo już na to wielki czas ♪

1773
01:41:12,958 --> 01:41:15,666
[radosna muzyka]

1774
01:41:24,291 --> 01:41:29,125
♪ Baby dwie, baby dwie
Rosną już pod pierzyną, łapią smak ♪

1775
01:41:29,208 --> 01:41:30,750
♪ Pulchne baby dwie ♪

1776
01:41:30,833 --> 01:41:34,833
♪ Z makutry, z makutry
Można by i do jutra rąbać mak ♪

1777
01:41:35,708 --> 01:41:36,958
♪ Rąbać mak ♪

1778
01:41:37,041 --> 01:41:40,250
♪ A pod choinką łeb schyla w dół ♪

1779
01:41:40,333 --> 01:41:43,458
♪ Otarty z kurzu osioł i wół ♪

1780
01:41:43,541 --> 01:41:46,083
♪ Kot ślepia mruży i pyszni się stół ♪

1781
01:41:46,166 --> 01:41:49,041
♪ Biały stół ♪

1782
01:41:49,125 --> 01:41:54,083
♪ Jeszcze jemioła, jemioła
Zaśmiała się u stoła, więc się zda ♪

1783
01:41:54,958 --> 01:41:55,958
♪ Pod nią gęby dać ♪

1784
01:41:56,041 --> 01:41:59,500
♪ Jezusie, Jezusie
Trza plamy na obrusie prać ♪

1785
01:41:59,583 --> 01:42:05,708
♪ La, la, la, la, la, la, la
La, la, la, la, la, la, la ♪

1786
01:42:05,791 --> 01:42:11,750
♪ Aż kolęda ścichnie, bo
Święta, święta i już po ♪

1787
01:42:11,833 --> 01:42:14,250
♪ I już po ♪

1788
01:42:16,166 --> 01:42:18,166
[nowa, radosna muzyka]



