1
00:00:02,000 --> 00:00:07,000
Downloaded from
YTS.MX

2
00:00:08,000 --> 00:00:13,000
Official YIFY movies site:
YTS.MX

3
00:00:13,375 --> 00:00:15,541
NETFLIX PRZEDSTAWIA

4
00:00:49,041 --> 00:00:51,458
Co my tu w ogóle robimy? Spójrz na nas.

5
00:00:52,333 --> 00:00:56,083
Inni YouTuberzy nocują w Alaçatı za darmo.
Ba, jeszcze im płacą.

6
00:00:56,666 --> 00:00:58,000
A my co robimy?

7
00:00:59,583 --> 00:01:01,458
Zamykamy temat i spadamy.

8
00:01:02,041 --> 00:01:03,083
A film?

9
00:01:03,916 --> 00:01:07,666
- Nagrywamy i spadamy.
- Dobra, jestem gotowy.

10
00:01:07,750 --> 00:01:10,375
Nie marnujmy czasu.

11
00:01:12,500 --> 00:01:14,208
Pani Gülseren, możemy zacząć.

12
00:01:14,291 --> 00:01:16,000
Już się przygotuję.

13
00:01:16,708 --> 00:01:21,916
Proszę się przedstawić.

14
00:01:22,000 --> 00:01:24,166
- Skąd o tym wiesz?
- O czym?

15
00:01:24,250 --> 00:01:26,333
O moich wybitnych umiejętnościach.

16
00:01:26,416 --> 00:01:29,083
- Znamy się na tym.
- Niezła odpowiedź.

17
00:01:29,666 --> 00:01:31,875
Też znam się na pewnych rzeczach.

18
00:01:32,666 --> 00:01:36,208
Naprawdę mnoży pani
liczby czterocyfrowe w głowie?

19
00:01:36,291 --> 00:01:37,333
Bez pisania?

20
00:01:37,458 --> 00:01:38,791
Owszem.

21
00:01:38,875 --> 00:01:41,791
Potrzebuję tylko tyłu dłoni.

22
00:01:42,458 --> 00:01:45,541
- Nie rozumiem.
- Nie dziwię się.

23
00:01:45,625 --> 00:01:48,791
- Szanuję ludzi w pani wieku, ale…
- W moim wieku?

24
00:01:48,875 --> 00:01:51,750
Według ciebie jestem jakimś zabytkiem?

25
00:01:52,666 --> 00:01:56,500
Mów mi Gülseren.

26
00:01:57,375 --> 00:01:59,625
Tak się nazywam, Gülseren.

27
00:02:00,875 --> 00:02:05,208
Gülseren znaczy „kładąca róże”.

28
00:02:05,291 --> 00:02:06,625
„Gül” to właśnie róża.

29
00:02:07,958 --> 00:02:11,458
Ulubienica słowików,
może to panu coś powie.

30
00:02:11,541 --> 00:02:13,958
Pani Gülseren, musimy dziś skończyć.

31
00:02:14,041 --> 00:02:16,041
- Zaczynajmy.
- Co za pośpiech.

32
00:02:16,125 --> 00:02:17,875
Nie jestem gotowa.

33
00:02:18,500 --> 00:02:20,708
Nie pokazałam wam nawet albumu.

34
00:02:20,791 --> 00:02:22,875
- Jakiego albumu?
- Momencik.

35
00:02:24,375 --> 00:02:25,791
Gdzie to było?

36
00:02:28,000 --> 00:02:29,625
Urodziłam się w tej willi.

37
00:02:30,208 --> 00:02:33,041
Tam spotkałam je po raz pierwszy.

38
00:02:33,625 --> 00:02:34,500
Je?

39
00:02:37,791 --> 00:02:39,125
Świetliki.

40
00:02:54,666 --> 00:02:55,916
Trzymaj się.

41
00:02:56,000 --> 00:02:57,708
CELÂL BAYAR JEŹDZI PO KRAJU

42
00:02:57,791 --> 00:03:01,000
WEJŚCIE TURCJI DO NATO
ROBI SIĘ CORAZ PEWNIEJSZE

43
00:03:02,375 --> 00:03:07,916
7 listopada, środa.
Nasze członkostwo w NATO jest pewne…

44
00:03:08,000 --> 00:03:11,000
ŚLEDZTWO W SPRAWIE PARTII KOMUNISTYCZNEJ

45
00:03:11,083 --> 00:03:15,458
MEMORANDUM W KWESTII BLISKIEGO WSCHODU

46
00:03:17,708 --> 00:03:19,875
KOMUNISTA Z IZMIR SCHWYTANY

47
00:03:23,458 --> 00:03:25,958
Same arabskie stacje, spójrz.

48
00:03:27,083 --> 00:03:28,291
Kolejna.

49
00:03:28,375 --> 00:03:31,541
Podoba wam się
sprzedawanie ropy imperialistom.

50
00:03:31,625 --> 00:03:33,708
W końcu się doigracie.

51
00:03:34,875 --> 00:03:35,875
Kolejna.

52
00:03:39,250 --> 00:03:41,166
Może sprawdzę długie fale?

53
00:03:51,333 --> 00:03:52,333
Cześć.

54
00:03:56,583 --> 00:03:57,958
Hej!

55
00:03:58,041 --> 00:03:59,375
- Cześć!
- Cześć.

56
00:03:59,458 --> 00:04:01,708
Przestań kombinować, czego szukasz?

57
00:04:01,791 --> 00:04:02,875
Wiadomości.

58
00:04:04,125 --> 00:04:05,125
Mam.

59
00:04:07,750 --> 00:04:11,041
Powiedział „Stalin”, słyszałeś?
Niektórzy to mają fart.

60
00:04:11,125 --> 00:04:13,958
Na pewno widział Stalina na własne oczy.

61
00:04:14,041 --> 00:04:17,458
Nie sądzę.
Ci, którzy go kiedyś widzieli, nie żyją.

62
00:04:17,541 --> 00:04:18,583
Co to ma znaczyć?

63
00:04:19,083 --> 00:04:21,916
Po co tego słuchasz?
Zwariowałeś? Znasz rosyjski?

64
00:04:22,000 --> 00:04:23,666
To radziecka stacja.

65
00:04:24,416 --> 00:04:25,416
No i?

66
00:04:25,500 --> 00:04:30,208
Zamiast słuchać kłamstw po turecku,
słucham prawdy po rosyjsku.

67
00:04:30,791 --> 00:04:33,000
Skąd wiesz, że to prawda?

68
00:04:34,500 --> 00:04:37,833
Na Boga, zwariowałeś?

69
00:04:37,916 --> 00:04:41,041
Czemu mój brat
musi być tak szalenie naiwny?

70
00:04:41,125 --> 00:04:43,000
Czym sobie zasłużyliśmy?

71
00:04:43,083 --> 00:04:45,541
Nazif, nie chcę się z tobą kłócić.

72
00:04:45,625 --> 00:04:47,833
Możemy się kłócić po rosyjsku.

73
00:04:47,916 --> 00:04:50,541
Nie rozumiesz żadnego z tych języków.

74
00:04:54,708 --> 00:04:56,875
- „Towariszowski”!
- Towariszowski?

75
00:04:56,958 --> 00:04:57,833
Da!

76
00:04:57,916 --> 00:05:02,583
- Dość już tego komunizmu.
- Nie krzycz, wszędzie czają się szpicle.

77
00:05:02,666 --> 00:05:03,875
Mam to gdzieś.

78
00:05:03,958 --> 00:05:07,083
Popieram Partię Ludową.
Mogę być tak głośno, jak chcę.

79
00:05:07,875 --> 00:05:11,166
- Bracie…
- Słuchajcie, mamy tu komucha!

80
00:05:11,250 --> 00:05:12,333
Przestań.

81
00:05:12,416 --> 00:05:13,875
- Dość tego.
- Komuch!

82
00:05:13,958 --> 00:05:16,833
- Na ten temat się nie żartuje.
- O ty…

83
00:05:17,333 --> 00:05:18,833
- O Boże.
- Niewiarygodne.

84
00:05:18,916 --> 00:05:20,458
Przestań już.

85
00:05:22,833 --> 00:05:27,083
Mamy iść za proletariatem,
jakbyśmy nie mieli nic innego do roboty?

86
00:05:27,166 --> 00:05:30,958
Każdy ma handlować oliwnikiem?
Marnujesz czas.

87
00:05:31,041 --> 00:05:32,208
Tak ci się wydaje.

88
00:05:32,291 --> 00:05:33,916
Oliwnik jest obiecujący.

89
00:05:34,000 --> 00:05:35,958
- Czyżby?
- Jest wytrzymały.

90
00:05:36,041 --> 00:05:38,041
Nie psuje się.

91
00:05:38,125 --> 00:05:41,916
To dobry moment dla branży spożywczej.
Ludzie są głodni.

92
00:05:42,000 --> 00:05:43,541
Patrzcie go, Ismet Pasza.

93
00:05:44,791 --> 00:05:45,791
Niewdzięcznik.

94
00:05:46,458 --> 00:05:49,208
Gdyby nie on, już byś nie żył.

95
00:05:49,291 --> 00:05:52,250
Gdyby nie uniknął wojny,
byłbyś teraz na froncie.

96
00:05:52,333 --> 00:05:53,916
Powinniśmy jeść oliwnik?

97
00:05:54,000 --> 00:05:55,208
Tak, wszyscy.

98
00:05:56,541 --> 00:05:58,625
Interes wymaga odwagi, proszę pana.

99
00:05:58,708 --> 00:06:01,416
- To samo mówiłeś o cukrze.
- Też miałem rację.

100
00:06:01,916 --> 00:06:04,625
Gdyby Kurşat
nie zostawił towaru na wierzchu,

101
00:06:04,708 --> 00:06:06,250
żeby pójść do meczetu…

102
00:06:07,958 --> 00:06:10,416
i gdyby akurat wtedy nie padało…

103
00:06:10,500 --> 00:06:12,416
Gdyby cukier się nie rozpuścił…

104
00:06:12,500 --> 00:06:14,500
- Walnę cię w łeb!
- Już!

105
00:06:15,125 --> 00:06:16,833
- Hazım!
- İzzet.

106
00:06:18,083 --> 00:06:19,208
Posłuchaj.

107
00:06:19,833 --> 00:06:21,500
O, Nazif.

108
00:06:22,208 --> 00:06:24,208
- İclal może dziś urodzić.
- Co?

109
00:06:24,291 --> 00:06:27,541
Ma skurcze.
Hazım, idź po panią Sürme, to akuszerka.

110
00:06:27,625 --> 00:06:30,250
- Nie mogę, mam spotkanie.
- Jakie spotkanie?

111
00:06:30,333 --> 00:06:31,708
A jak myślisz?

112
00:06:31,791 --> 00:06:35,125
- Znowu coś kombinuje.
- Te sprawy cię nie dotyczą.

113
00:06:35,208 --> 00:06:37,250
Zaraz urodzi! Biegnij!

114
00:06:37,333 --> 00:06:41,250
To nic wielkiego,
w krajach trzeciego świata się tak rodzi.

115
00:06:41,333 --> 00:06:43,083
Hazım, idź po akuszerkę.

116
00:06:43,166 --> 00:06:44,625
Sam idź.

117
00:06:44,708 --> 00:06:46,208
Ja mam spotkanie.

118
00:06:47,333 --> 00:06:48,916
Salam alejkum.

119
00:06:49,000 --> 00:06:50,208
Dzień dobry.

120
00:06:50,291 --> 00:06:53,166
Dzień dobry? Co to ma znaczyć?

121
00:06:53,833 --> 00:06:56,583
Witam go w wierze,
a on mówi „dzień dobry”.

122
00:06:56,666 --> 00:06:58,083
- Siostra rodzi.
- Tak?

123
00:06:58,166 --> 00:07:01,416
To cud Boży, którego nie możemy pojąć.

124
00:07:01,500 --> 00:07:03,416
Obdarza maluczkich darem życia.

125
00:07:03,500 --> 00:07:05,625
Przestań, to tylko poród.

126
00:07:06,416 --> 00:07:07,875
Przekaż mu,

127
00:07:07,958 --> 00:07:11,541
że nie mówiłem nic do niego
i nie mam zamiaru tego zmieniać.

128
00:07:11,625 --> 00:07:13,458
Boże, pomóż mi.

129
00:07:13,541 --> 00:07:17,375
Mówisz, że jesteś ateistą,
a potem prosisz Boga o pomoc.

130
00:07:17,458 --> 00:07:20,166
Ona rodzi. Pójdzie ktoś po akuszerkę?

131
00:07:21,750 --> 00:07:23,333
O nie, to skurcze.

132
00:07:23,416 --> 00:07:24,916
Idźcie po nią!

133
00:07:25,000 --> 00:07:26,750
- Ty to zrób?
- A co z tobą?

134
00:07:26,833 --> 00:07:28,833
- Mam spotkanie!
- Biegnij!

135
00:07:28,916 --> 00:07:31,541
- No już!
- Kürşat, idź po akuszerkę.

136
00:07:31,625 --> 00:07:33,208
Hazım, idź do diabła.

137
00:07:34,708 --> 00:07:36,416
- No już.
- Idźcie.

138
00:07:37,958 --> 00:07:39,333
Okropnie pachniesz.

139
00:07:39,416 --> 00:07:41,500
- Ty pijesz wodę różaną?
- Przestań!

140
00:07:41,583 --> 00:07:43,541
- Niemoralny poganin.
- No idź.

141
00:07:43,625 --> 00:07:44,750
- Niewierny.
- Stać!

142
00:07:47,541 --> 00:07:48,416
Hazım Biröz?

143
00:07:50,291 --> 00:07:52,416
- To ja.
- Zapraszam.

144
00:07:53,291 --> 00:07:55,250
- Dobrze.
- Przeszukajcie dom.

145
00:07:55,333 --> 00:07:57,000
- Nie gapić się!
- Pomogę.

146
00:08:00,625 --> 00:08:02,625
Policja ciągle robiła naloty.

147
00:08:02,708 --> 00:08:06,708
Sprawdzali kluby, organizacje…
Aresztowali, kogo się tylko dało.

148
00:08:06,791 --> 00:08:09,458
NOWY ROZDZIAŁ W SPRAWIE KOMUNISTÓW

149
00:08:17,083 --> 00:08:19,208
Urodziłam się w taką noc.

150
00:08:19,291 --> 00:08:23,833
Ciotka İzzet twierdzi,
że to wtedy pojawiły się świetliki.

151
00:08:29,000 --> 00:08:30,875
Widziałeś światło świetlików?

152
00:08:31,541 --> 00:08:32,750
Nie.

153
00:08:32,833 --> 00:08:36,875
To niemożliwe, nie pozwolą ci.
Nie każdy może je dostrzec.

154
00:08:37,458 --> 00:08:38,333
Nie rozumiem.

155
00:08:39,875 --> 00:08:41,041
Masz szczęście.

156
00:08:42,375 --> 00:08:44,875
Gdybyś je zobaczył, byłbyś samotny.

157
00:08:51,916 --> 00:08:53,125
Udało się?

158
00:08:53,750 --> 00:08:55,750
- Spóźniłyśmy się?
- Nie, wejdźcie.

159
00:08:56,416 --> 00:08:57,416
Szybko.

160
00:09:26,583 --> 00:09:28,458
Wszystko będzie dobrze.

161
00:09:28,541 --> 00:09:30,416
Spokojnie, tylko spokojnie.

162
00:09:30,500 --> 00:09:32,166
- Oddychaj.
- No już.

163
00:09:32,250 --> 00:09:35,083
Skarbie, od lat na to czekamy.

164
00:09:35,166 --> 00:09:36,291
Już prawie.

165
00:10:00,041 --> 00:10:02,625
To pierwsze zdjęcie naszej małej rodziny.

166
00:10:03,333 --> 00:10:05,791
Przygotujcie się.

167
00:10:06,291 --> 00:10:07,750
I zrobione.

168
00:10:10,375 --> 00:10:12,583
Moja córeczka ma teraz zdjęcie.

169
00:10:12,666 --> 00:10:15,166
Panie Nazifie, kiedy pan zapłaci?

170
00:10:15,250 --> 00:10:18,583
O Boże, trochę kultury,
nie bądźmy tak bezpośredni.

171
00:10:18,666 --> 00:10:21,208
Nie płaci pan od miesięcy.

172
00:10:21,291 --> 00:10:23,375
Dostałeś worek oliwnika.

173
00:10:23,458 --> 00:10:24,625
Nazifie!

174
00:10:24,708 --> 00:10:27,500
Miałeś nie używać tego słowa
w mojej obecności.

175
00:10:27,583 --> 00:10:30,125
Nie mów tak do mnie przy ludziach.

176
00:10:30,208 --> 00:10:31,958
To ostatnie zdjęcie.

177
00:10:32,041 --> 00:10:34,958
Oliwnikiem nie zapłacę za czynsz.

178
00:10:35,541 --> 00:10:37,625
To oddaj worek, niewdzięczniku.

179
00:10:37,708 --> 00:10:39,333
Przestań o tym gadać!

180
00:10:39,916 --> 00:10:44,000
Zrezygnowałeś z pracy w urzędzie
i wszedłeś w idiotyczny biznes!

181
00:10:44,083 --> 00:10:45,375
Ja zwariuję.

182
00:10:46,041 --> 00:10:48,208
Boże, obdarz mnie cierpliwością.

183
00:10:48,291 --> 00:10:49,375
Boże, błagam!

184
00:10:50,916 --> 00:10:54,666
Już po niepotrzebnej sesji?
Pozwólcie, że z powrotem ją uśpię.

185
00:10:55,916 --> 00:10:58,541
No chodź, już proszę.

186
00:10:59,250 --> 00:11:03,000
Czemu nie chcesz mieć zdjęć, İzzet?

187
00:11:03,583 --> 00:11:06,000
Czemu ty chcesz ich tak wiele?

188
00:11:06,083 --> 00:11:07,500
Nie chcę być zapomniana.

189
00:11:08,083 --> 00:11:10,500
- A ja zapamiętana.
- No już.

190
00:11:11,416 --> 00:11:12,416
Chodźmy.

191
00:11:13,875 --> 00:11:14,875
I?

192
00:11:15,666 --> 00:11:16,666
No co?

193
00:11:17,416 --> 00:11:18,833
Jak poszło?

194
00:11:19,833 --> 00:11:20,916
Co jak poszło?

195
00:11:21,750 --> 00:11:24,041
- Jesteś spłukany, prawda?
- İclal!

196
00:11:25,250 --> 00:11:27,208
Wcale nie, no wiesz…

197
00:11:27,291 --> 00:11:29,291
Nie splajtowaliśmy per se,

198
00:11:29,375 --> 00:11:31,791
ale oliwnik, jak wiesz…

199
00:11:31,875 --> 00:11:34,083
Ciągle to powtarza, ja zwariuję.

200
00:11:34,166 --> 00:11:37,541
Jak mam mówić o oliwniku,
nie wymawiając słowa „oliwnik”?

201
00:11:37,625 --> 00:11:38,958
Nazif, dość.

202
00:11:39,041 --> 00:11:41,291
Miałem kupca,

203
00:11:41,375 --> 00:11:45,458
który chciał wykupić cały zapas.

204
00:11:46,625 --> 00:11:49,583
Miał je zabrać na wschód,
w Erzurum mają braki.

205
00:11:49,666 --> 00:11:53,166
Nigdzie na tej planecie
nie ma braków oliwnika.

206
00:11:53,250 --> 00:11:55,333
Nie dasz mi wytłumaczyć.

207
00:11:55,416 --> 00:11:58,166
Robisz to specjalnie, żebym zwariowała.

208
00:11:58,250 --> 00:12:00,625
- Poważnie!
- Dość, przynosisz nam wstyd.

209
00:12:00,708 --> 00:12:03,125
To nie moja wina.

210
00:12:05,333 --> 00:12:06,333
I?

211
00:12:06,916 --> 00:12:08,291
Nazif? Siostra?

212
00:12:08,916 --> 00:12:10,916
- Salam alejkum.
- Alejkum salam.

213
00:12:11,000 --> 00:12:12,458
Bismillah…

214
00:12:13,958 --> 00:12:16,250
- Boże.
- Dziecko śpi!

215
00:12:16,916 --> 00:12:18,125
- Witaj.
- Dziękuję.

216
00:12:18,208 --> 00:12:20,916
- Gdzieś ty był?
- Mam opowiadać?

217
00:12:21,583 --> 00:12:24,291
Można powiedzieć, że w tej chwili

218
00:12:24,375 --> 00:12:28,333
unoszę się 30 centymetrów nad ziemią.

219
00:12:28,416 --> 00:12:29,583
Przyjechał?

220
00:12:29,666 --> 00:12:31,375
Owszem, przyjechał.

221
00:12:31,458 --> 00:12:37,291
I od razu zaprowadził nas aż po horyzont.

222
00:12:38,125 --> 00:12:40,500
Co? O czym ty gadasz?

223
00:12:40,583 --> 00:12:43,250
W meczecie mamy nowego imama.

224
00:12:44,541 --> 00:12:46,750
Święty człowiek!

225
00:12:47,583 --> 00:12:50,625
Jest tak inspirujący,
że aż ciężko mi go opisać.

226
00:12:50,708 --> 00:12:54,833
Wyobraź sobie, że po skończonej modlitwie
wszyscy zostali w świątyni.

227
00:12:55,625 --> 00:12:58,708
Otwieraj sklep, ja mówiłem o kupcu.

228
00:12:58,791 --> 00:13:02,458
Kupcu oliwnika?
Nikt nie jest zainteresowany.

229
00:13:03,875 --> 00:13:05,583
- To koniec?
- Tak jest.

230
00:13:08,333 --> 00:13:10,958
- Spójrz na ten bałagan.
- Przełóż to.

231
00:13:11,041 --> 00:13:12,416
Ja zwariuję.

232
00:13:12,500 --> 00:13:13,333
Witajcie!

233
00:13:14,416 --> 00:13:15,500
To ja.

234
00:13:15,583 --> 00:13:16,791
Hazım?

235
00:13:16,875 --> 00:13:19,333
Hazım! Dobrze, że wróciłeś.

236
00:13:20,750 --> 00:13:22,750
- Witaj.
- Witamy.

237
00:13:24,125 --> 00:13:25,083
Dzięki Bogu.

238
00:13:25,166 --> 00:13:26,666
- Chodź tu.
- Bracie!

239
00:13:26,750 --> 00:13:28,958
- Witaj.
- Dzięki Bogu.

240
00:13:29,041 --> 00:13:31,000
- Jak się masz?
- Dobrze.

241
00:13:31,625 --> 00:13:33,166
Miło cię widzieć.

242
00:13:33,250 --> 00:13:34,708
Ciebie również.

243
00:13:34,791 --> 00:13:37,166
Hazım, bardzo schudłeś.

244
00:13:37,250 --> 00:13:40,708
Jak to po więzieniu,
ale człowiek poświęca się dla sprawy.

245
00:13:40,791 --> 00:13:44,166
- Pół roku odsiadki i nic się nie zmienił.
- Mówiłeś coś?

246
00:13:44,250 --> 00:13:45,208
Ależ skąd.

247
00:13:45,291 --> 00:13:47,375
Po prostu się modlę.

248
00:13:47,458 --> 00:13:49,166
- Oby cię wysłuchał.
- No już.

249
00:13:49,750 --> 00:13:53,375
Mój brat wyszedł z więzienia,
dziś pijemy rakiję!

250
00:13:53,458 --> 00:13:54,625
- Prawda?
- Tak.

251
00:13:55,208 --> 00:13:58,958
Kurşat, skocz po rakiję i przekąski.

252
00:13:59,041 --> 00:14:00,208
- No już.
- Co?

253
00:14:01,541 --> 00:14:02,541
Rakiję?

254
00:14:03,041 --> 00:14:06,541
Wolałbym wykopać sobie grób
i się w nim złożyć.

255
00:14:06,625 --> 00:14:10,333
- Kürşat, nie mów tak.
- Czemu nie?

256
00:14:10,416 --> 00:14:12,458
Pomyśl o tym w ten sposób:

257
00:14:13,125 --> 00:14:16,750
nawet jeśli położysz się w swoim grobie,
ktoś musi go zasypać.

258
00:14:16,833 --> 00:14:19,666
- Na litość boską…
- Tylko raz, dasz radę.

259
00:14:23,041 --> 00:14:24,125
Co się dzieje

260
00:14:27,333 --> 00:14:28,333
Znowu?

261
00:14:30,791 --> 00:14:31,791
Hazım Biröz?

262
00:14:34,166 --> 00:14:35,291
To ja.

263
00:14:37,750 --> 00:14:40,708
Panie władzo, na Boga, co się dzieje?

264
00:14:41,250 --> 00:14:42,791
- To pomyłka.
- Czekajcie.

265
00:14:42,875 --> 00:14:44,375
- A zarzuty?
- Nazif.

266
00:14:44,458 --> 00:14:47,000
Wypij rakiję w więzieniu, poganinie.

267
00:14:47,083 --> 00:14:48,708
- Panie władzo!
- Czekajcie.

268
00:14:49,833 --> 00:14:50,916
To niedorzeczne.

269
00:14:55,000 --> 00:14:58,916
- Mówiła pani po sześciu miesiącach?
- To za mało powiedziane.

270
00:14:59,000 --> 00:15:00,750
Byłam wielką gadułą.

271
00:15:00,833 --> 00:15:04,333
- A potem?
- Czytałam i pisałam jako dwulatka.

272
00:15:04,416 --> 00:15:07,000
Jako trzylatka umiałam już liczyć.

273
00:15:07,666 --> 00:15:11,083
Wolałabym być przeciętną idiotką,

274
00:15:11,166 --> 00:15:12,541
ale tak nie jest.

275
00:15:13,791 --> 00:15:15,291
Jak pani wspomina szkołę?

276
00:15:15,375 --> 00:15:17,833
W tym wieku ludzie są złośliwi.

277
00:15:18,375 --> 00:15:19,875
A może byłam zarozumiała?

278
00:15:19,958 --> 00:15:21,333
Nie pamiętam już.

279
00:15:23,791 --> 00:15:25,166
Gülseren, powiedz mi,

280
00:15:25,250 --> 00:15:29,250
jak nazywamy ląd,
po którego trzech stronach jest morze.

281
00:15:29,333 --> 00:15:32,125
Gdybyśmy byli policją, byłby „otoczony”.

282
00:15:32,750 --> 00:15:33,750
Cicho!

283
00:15:35,333 --> 00:15:36,333
No dobrze.

284
00:15:36,958 --> 00:15:40,500
A gdy morze jest z czterech stron?

285
00:15:41,291 --> 00:15:44,791
Chcę usłyszeć
twoją najbardziej bezczelną odpowiedź.

286
00:15:44,875 --> 00:15:48,125
To by była wyspa.
Tu bezczelność jest niepotrzebna.

287
00:15:48,833 --> 00:15:50,416
O co ci chodzi?

288
00:15:51,458 --> 00:15:53,750
Sprawdzasz, gdzie leży granica?

289
00:15:53,833 --> 00:15:57,625
Niczego nie sprawdzam,
to pani ciągle zadaje pytania.

290
00:15:59,541 --> 00:16:03,250
Nauczyciele pytają
o sumę kątów w trójkącie,

291
00:16:03,875 --> 00:16:06,833
a mnie interesuje
suma ludzkiego cierpienia.

292
00:16:06,916 --> 00:16:08,291
Na przykład u pani.

293
00:16:09,375 --> 00:16:12,083
Cała szkoła wie, że mąż panią zdradza.

294
00:16:12,166 --> 00:16:14,875
W przerwach płacze pani w toalecie.

295
00:16:14,958 --> 00:16:16,791
Czemu pani to sobie robi?

296
00:16:17,291 --> 00:16:18,541
Proszę przestać.

297
00:16:18,625 --> 00:16:22,416
Ciągle nas pani pyta,
bo w domu nie może pani tego robić.

298
00:16:24,708 --> 00:16:30,000
Jesteś najbardziej bezczelną
i arogancką uczennicą,

299
00:16:30,083 --> 00:16:31,500
jaką w życiu spotkałam.

300
00:16:31,583 --> 00:16:35,291
Będziesz się tłumaczyć przed komisją,
zapłacisz za tę obrazę.

301
00:16:37,208 --> 00:16:38,041
Ty…

302
00:16:38,625 --> 00:16:39,708
diablico.

303
00:16:40,416 --> 00:16:41,291
Diablica!

304
00:16:42,333 --> 00:16:43,333
Cisza!

305
00:16:43,958 --> 00:16:45,125
- Bachory!
- My?

306
00:16:45,208 --> 00:16:47,000
Macie przestać się śmiać!

307
00:16:48,083 --> 00:16:49,833
Co dostałam?

308
00:16:53,041 --> 00:16:54,041
Proszę pani…

309
00:17:04,250 --> 00:17:05,083
Wejść.

310
00:17:08,791 --> 00:17:10,166
Wzywał mnie pan?

311
00:17:10,250 --> 00:17:12,333
- Panie Nazifie, witam.
- Dziękuję.

312
00:17:12,416 --> 00:17:13,458
Proszę usiąść.

313
00:17:15,250 --> 00:17:16,083
Kochanie.

314
00:17:17,125 --> 00:17:17,958
Proszę pana.

315
00:17:18,750 --> 00:17:22,458
To nauczycielka geografii, pani Mualla
i matematyk, pan Hurşit.

316
00:17:23,333 --> 00:17:24,250
Miło mi.

317
00:17:24,333 --> 00:17:26,416
Dopiero za chwilę będzie miło.

318
00:17:27,125 --> 00:17:27,958
Słucham?

319
00:17:28,041 --> 00:17:31,541
Pan dyrektor zaraz wyjaśni
i wszystko pan zrozumie.

320
00:17:31,625 --> 00:17:33,000
Mogę?

321
00:17:33,500 --> 00:17:35,291
Oczywiście.

322
00:17:35,375 --> 00:17:36,375
Panie Nazifie,

323
00:17:37,333 --> 00:17:39,000
mam za sobą długą karierę,

324
00:17:39,083 --> 00:17:41,541
ale ten dzień jest dla mnie wyjątkowy.

325
00:17:42,791 --> 00:17:44,458
Na pewno się państwo zgodzą.

326
00:17:45,041 --> 00:17:46,208
Oczywiście.

327
00:17:46,291 --> 00:17:47,666
O co chodzi?

328
00:17:47,750 --> 00:17:50,333
Dzisiaj będę odpowiedzialny

329
00:17:50,416 --> 00:17:55,958
za największy wkład w system edukacji
od czasów wielkiej reformy,

330
00:17:56,041 --> 00:17:57,875
bo wydalę ze szkoły pana córkę.

331
00:17:57,958 --> 00:18:01,000
- Brawo! Dobry wybór.
- Brawo.

332
00:18:02,041 --> 00:18:06,041
Dlaczego chce ją pan wyrzucić?

333
00:18:08,250 --> 00:18:10,291
Słyszycie? Pyta, za co ją wyrzucę.

334
00:18:11,791 --> 00:18:13,333
On śmie pytać!

335
00:18:14,791 --> 00:18:20,083
Pańska córka jest niesforną
i nieposłuszną buntowniczką.

336
00:18:20,166 --> 00:18:22,375
Jest brunetką!

337
00:18:22,458 --> 00:18:25,416
- Ona…
- Nie ma szacunku! Jest bezczelna!

338
00:18:25,500 --> 00:18:27,708
Jest agresywna! Gryzie!

339
00:18:27,791 --> 00:18:30,041
Gülseren, czy oni mówią prawdę?

340
00:18:30,875 --> 00:18:33,125
A co mówili? Bo nie słuchałam…

341
00:18:33,208 --> 00:18:35,416
Zamyśliłam się.

342
00:18:35,500 --> 00:18:36,333
Gülseren.

343
00:18:36,416 --> 00:18:39,375
Nie potrafię
długo słuchać poważnych ludzi.

344
00:18:39,458 --> 00:18:42,916
Panie Nazifie, proszę wyjść.

345
00:18:43,000 --> 00:18:45,916
Wynoście się z mojego gabinetu
i z mojej szkoły!

346
00:18:46,000 --> 00:18:48,916
Że niby nie może nas słuchać.
Słyszeliście to?

347
00:18:49,000 --> 00:18:51,208
Owszem, ale proszę spokojnie.

348
00:18:56,208 --> 00:18:57,291
Przepraszam, tato.

349
00:18:58,500 --> 00:19:01,958
Nie poddam się,
bo ktoś narzeka na moją córkę,

350
00:19:02,041 --> 00:19:03,583
ale musisz zrozumieć,

351
00:19:03,666 --> 00:19:05,208
że tak dalej być nie może.

352
00:19:06,166 --> 00:19:08,458
Zawsze ktoś będzie się rządził.

353
00:19:09,041 --> 00:19:12,166
Szef, nauczyciel, może nawet mąż.

354
00:19:12,833 --> 00:19:15,875
Musisz wiedzieć,
kiedy się uciszyć i iść dalej.

355
00:19:17,125 --> 00:19:18,625
Pójdziemy na lody?

356
00:19:19,625 --> 00:19:23,583
No pięknie.
Chcesz uczcić wyrzucenie ze szkoły lodami.

357
00:19:23,666 --> 00:19:26,666
Nie musimy świętować,
możemy je zjeść z żalem.

358
00:19:27,625 --> 00:19:28,875
- A żałujesz?
- Tak.

359
00:19:29,583 --> 00:19:32,041
- Bardzo?
- Bardzo.

360
00:19:32,125 --> 00:19:33,750
To po co mamy iść na lody?

361
00:19:34,500 --> 00:19:36,833
Smakują lepiej, gdy jest się smutnym.

362
00:19:39,666 --> 00:19:40,708
- Idziemy?
- Tak.

363
00:19:44,875 --> 00:19:45,875
Waniliowe.

364
00:19:46,541 --> 00:19:48,375
Proszę, waniliowe.

365
00:19:48,458 --> 00:19:50,458
Dla mnie smak smutnego ojca.

366
00:19:52,083 --> 00:19:53,083
Proszę, skarbie.

367
00:19:57,708 --> 00:19:58,875
I proszę.

368
00:19:58,958 --> 00:20:00,833
- Ile?
- Pół liry.

369
00:20:01,875 --> 00:20:03,166
Dziękuję.

370
00:20:03,250 --> 00:20:04,250
Tato!

371
00:20:08,500 --> 00:20:12,375
Nie ma większego szczęścia,
niż mieć ojca za przyjaciela.

372
00:20:13,083 --> 00:20:15,291
Był moim najlepszym przyjacielem.

373
00:20:15,375 --> 00:20:18,583
To on kupował mi lody,
gdy wyrzucali mnie ze szkoły.

374
00:20:19,416 --> 00:20:22,416
Matka była odpowiedzialna za bicie.

375
00:20:30,166 --> 00:20:33,250
Bóg cię zesłał,
żebyś mnie ukarała, prawda?

376
00:20:33,333 --> 00:20:34,458
Łobuzie!

377
00:20:35,375 --> 00:20:38,208
- Mamo, przestań!
- Nikt cię nie uratuje.

378
00:20:38,916 --> 00:20:40,833
- Tato!
- To dziecko mnie dobija.

379
00:20:40,916 --> 00:20:43,166
- Jak śmiesz pyskować?
- Uciekaj.

380
00:20:43,250 --> 00:20:45,041
Jak śmiesz wylecieć ze szkoły?

381
00:20:45,125 --> 00:20:47,291
- Puść mnie, zabije ją!
- Uderz mnie.

382
00:20:47,375 --> 00:20:49,583
Dałam jej życie, mogę je też odebrać.

383
00:20:49,666 --> 00:20:52,291
Pogarszasz jej samoocenę.
To młoda kobieta.

384
00:20:52,375 --> 00:20:53,791
Jaką samoocenę?

385
00:20:53,875 --> 00:20:55,750
- Przynosi wstyd!
- Oddychaj.

386
00:20:55,833 --> 00:20:58,125
- Nie chcę!
- No już.

387
00:21:44,916 --> 00:21:46,000
Kto to?

388
00:21:46,583 --> 00:21:49,125
Nieszczęśnik, który chciał za mnie wyjść.

389
00:21:49,208 --> 00:21:53,083
Nie miałby ochoty,
gdyby wiedział, co go czeka.

390
00:21:53,166 --> 00:21:56,458
Co sądzisz, İclal?
Czy nie wygląda jak książę?

391
00:21:57,458 --> 00:21:59,958
Nie wiem, nie jestem pewna.

392
00:22:00,500 --> 00:22:03,958
Jak książę?
Nawet na zdjęciu wygląda jak dureń.

393
00:22:04,041 --> 00:22:07,875
Nie mów tak.
Pochodzi z szanowanej rodziny w Beypazarı.

394
00:22:07,958 --> 00:22:10,375
Każdy zna tam nazwisko Tipiyanoğulları.

395
00:22:10,458 --> 00:22:13,875
- Szanowana rodzina?
- Oczywiście. To kupcy.

396
00:22:13,958 --> 00:22:17,833
To jego dziadek
sprowadził tam pierwsze widelce.

397
00:22:17,916 --> 00:22:19,916
To dopiero osiągnięcie.

398
00:22:20,000 --> 00:22:22,708
- Wynaleźli widelec.
- Nie mów tak.

399
00:22:22,791 --> 00:22:25,416
Zaczęli od widelca i skończyli z fortuną.

400
00:22:25,500 --> 00:22:27,375
Zbudowali wielki interes.

401
00:22:27,458 --> 00:22:30,625
Najpierw łyżki, potem sitka i durszlaki.
Duża sprawa.

402
00:22:31,375 --> 00:22:34,083
Czyli sprzedają sprzęty kuchenne.
To ciekawe.

403
00:22:34,166 --> 00:22:36,541
Gratulacje, İclal. Ty to masz szczęście.

404
00:22:36,625 --> 00:22:39,833
Twoja córka
wejdzie w bogatą rodzinę wynalazców.

405
00:22:39,916 --> 00:22:43,125
W weekend będzie po wszystkim.

406
00:22:43,208 --> 00:22:44,125
- Ten?
- Co?

407
00:22:44,208 --> 00:22:46,958
Spieszą się, bo muszą wkrótce wracać.

408
00:22:47,791 --> 00:22:50,208
Czas leci.

409
00:22:50,291 --> 00:22:53,083
Tak szybko rosną.
Ledwo co odbierałam poród.

410
00:22:53,166 --> 00:22:56,125
To jasne, Sürme,
przecież jesteś akuszerką.

411
00:22:56,208 --> 00:22:58,208
Musiałaś odbierać poród.

412
00:22:58,291 --> 00:23:01,208
Zabiorą Gülseren do Beypazarı?

413
00:23:01,291 --> 00:23:02,750
Chyba tak.

414
00:23:02,833 --> 00:23:04,750
İclal, nie powstrzymasz tego.

415
00:23:04,833 --> 00:23:08,125
Zawsze odlatują, gdy nadejdzie ich czas.

416
00:23:12,583 --> 00:23:14,083
Z czego się tak cieszy?

417
00:23:14,166 --> 00:23:16,500
Zupełnie jakby to ona miała się bzykać.

418
00:23:16,583 --> 00:23:17,958
- Cicho!
- No co?

419
00:23:18,041 --> 00:23:18,875
Wróciłam.

420
00:23:18,958 --> 00:23:22,291
No proszę, naczelna plotkara sąsiedztwa

421
00:23:22,375 --> 00:23:24,583
i akuszerka każdej rodziny: Sürme.

422
00:23:24,666 --> 00:23:26,833
Witam panią i ręce całuję.

423
00:23:27,708 --> 00:23:31,000
Kiedy przyszła?
Chcę wiedzieć, ile jeszcze posiedzi.

424
00:23:31,083 --> 00:23:32,333
Cicho!

425
00:23:32,416 --> 00:23:34,416
Dobrze, mamo.

426
00:23:34,500 --> 00:23:37,541
Jakieś plotki?

427
00:23:38,291 --> 00:23:41,500
W takim razie pierwsza wam opowiem,

428
00:23:41,583 --> 00:23:42,791
bo taka jestem miła.

429
00:23:43,833 --> 00:23:46,916
Twoja córka pokazywała cycki Abdiemu.

430
00:23:47,000 --> 00:23:49,416
- Co?
- Bez paniki.

431
00:23:49,500 --> 00:23:51,791
- Abdi był zachwycony.
- Co?

432
00:23:51,875 --> 00:23:54,000
- Inaczej by ich nie dotykał.
- Co?

433
00:23:54,083 --> 00:23:54,916
Gülseren!

434
00:23:55,000 --> 00:23:58,958
Potem zeszli do piwnicy,
bo pewnie chciał zobaczyć też resztę.

435
00:23:59,041 --> 00:24:00,916
O mój Boże!

436
00:24:01,583 --> 00:24:03,208
- Sąsiedzi, pomocy!
- O nie.

437
00:24:03,291 --> 00:24:05,291
- Tyle z naszej reputacji!
- Sürme!

438
00:24:05,375 --> 00:24:07,875
- Saliha!
- Reputacja jest w piwnicy.

439
00:24:07,958 --> 00:24:09,666
O Boże, Saliha!

440
00:24:09,750 --> 00:24:10,625
O nie.

441
00:24:13,291 --> 00:24:14,458
Teraz herbata.

442
00:24:14,541 --> 00:24:16,541
Gülseren, powinnam cię zamordować.

443
00:24:16,625 --> 00:24:18,208
- Nie mam wyjścia.
- İclal…

444
00:24:18,291 --> 00:24:20,625
Co miałam zrobić? To nie moje cycki.

445
00:24:20,708 --> 00:24:23,708
- Ciągle gada! Nie pomagaj.
- Cicho!

446
00:24:23,791 --> 00:24:25,375
- Dość!
- Uspokój się.

447
00:24:25,458 --> 00:24:28,250
Jak śmiesz się tak odzywać?

448
00:24:28,333 --> 00:24:29,708
Oszalałaś?

449
00:24:30,416 --> 00:24:33,250
Wszystko zmyśliłam.

450
00:24:33,333 --> 00:24:35,791
Chciałam was przed nią uratować.

451
00:24:35,875 --> 00:24:38,541
- Co? To było kłamstwo?
- Nie do końca.

452
00:24:38,625 --> 00:24:40,625
- Nie spodobały mu się.
- No nie…

453
00:24:41,458 --> 00:24:43,666
Co łączy Salihę i krowę?

454
00:24:43,750 --> 00:24:47,583
- No co?
- Cycki między nogami.

455
00:24:47,666 --> 00:24:50,458
Jeszcze raz powiesz „cycek”,
a zleję ci tyłek.

456
00:24:50,541 --> 00:24:51,708
- Cycek.
- To dobre.

457
00:24:51,791 --> 00:24:54,416
Nie znoszę jej. Wiecznie plotkuje.

458
00:24:54,500 --> 00:24:56,833
Brawo, İzzet.

459
00:24:56,916 --> 00:25:00,000
Zachęcaj tego bachora.

460
00:25:00,083 --> 00:25:01,333
No proszę cię.

461
00:25:01,416 --> 00:25:03,958
Po co ci latarka? Jest środek dnia!

462
00:25:04,041 --> 00:25:06,791
Już wiem, jak rozmawiać ze świetlikami.

463
00:25:06,875 --> 00:25:10,333
Tańczą, gdy tylko włączę światło.

464
00:25:10,416 --> 00:25:14,166
Boże, wbij mojej córce do głowy
odrobinę pomyślunku.

465
00:25:14,666 --> 00:25:17,333
Od urodzenia gada o świetlikach.

466
00:25:18,375 --> 00:25:20,458
Skarbie, nie porozmawiasz z nimi.

467
00:25:21,041 --> 00:25:24,375
W czym problem?
Niektórzy mówią do psów, inni do kwiatów.

468
00:25:25,083 --> 00:25:28,083
Ty czasem rozmawiasz z Sürme.

469
00:25:29,166 --> 00:25:31,291
O co chodziło?

470
00:25:34,958 --> 00:25:36,333
Dobre pytanie.

471
00:25:38,791 --> 00:25:39,750
Spytała.

472
00:25:45,125 --> 00:25:47,375
Czyli o mnie.

473
00:25:50,000 --> 00:25:51,333
Ciociu, o co chodziło?

474
00:25:52,916 --> 00:25:54,125
Mamo, o co chodziło?

475
00:25:54,750 --> 00:25:56,208
O nic!

476
00:25:56,291 --> 00:25:58,583
- Po prostu…
- Po prostu co?

477
00:26:01,291 --> 00:26:03,541
Ktoś poprosił o twoją rękę.

478
00:26:04,416 --> 00:26:05,750
Moją rękę?

479
00:26:05,833 --> 00:26:07,458
Po co?

480
00:26:07,541 --> 00:26:08,708
Dlaczego?

481
00:26:08,791 --> 00:26:11,083
Chce się z tobą ożenić.

482
00:26:11,166 --> 00:26:12,166
Jak to?

483
00:26:12,833 --> 00:26:15,041
Ktoś może tu wparować…

484
00:26:15,875 --> 00:26:17,041
i powiedzieć:

485
00:26:17,125 --> 00:26:22,208
„Państwo wybaczą, ale nasz syn dojrzał.
Nie mamy jednak dziewcząt do jego łoża.

486
00:26:22,291 --> 00:26:23,958
Macie może jakąś wolną?”.

487
00:26:24,541 --> 00:26:27,541
- Tak to ma wyglądać?
- Moja córka zwariowała.

488
00:26:27,625 --> 00:26:29,583
Nie da się z nią rozmawiać.

489
00:26:29,666 --> 00:26:31,583
To cię nie bawi?

490
00:26:31,666 --> 00:26:34,875
Można poprosić sąsiada o cukier albo sól,

491
00:26:34,958 --> 00:26:36,208
ale o córkę?

492
00:26:36,291 --> 00:26:39,458
Gülseren, on pochodzi z bogatej rodziny.

493
00:26:39,541 --> 00:26:42,208
To najlepsza rodzina w Samanpazarı.

494
00:26:42,291 --> 00:26:44,333
- W Beypazarı.
- No tak, Beypazarı.

495
00:26:44,416 --> 00:26:47,875
To oni sprowadzili tam łyżki i sitka.

496
00:26:47,958 --> 00:26:48,833
Sitka?

497
00:26:48,916 --> 00:26:52,000
- Czy widelce?
- I są wynalazcami durszlaków.

498
00:26:52,083 --> 00:26:54,250
O czym wy gadacie?

499
00:26:54,333 --> 00:26:56,416
Naprawdę chcą to zrobić?

500
00:26:57,333 --> 00:27:00,791
Gülseren, jesteś pełnoletnia.
Musisz wziąć ślub.

501
00:27:00,875 --> 00:27:02,000
Co ty na to?

502
00:27:05,416 --> 00:27:06,416
Co ja na to?

503
00:27:07,125 --> 00:27:10,000
Rodzina podjęła decyzję,
nie mogę się kłócić.

504
00:27:10,083 --> 00:27:12,125
Mówisz poważnie?

505
00:27:13,416 --> 00:27:15,916
Brawo, Gülseren. Gratulacje.

506
00:27:16,000 --> 00:27:17,375
Mądra dziewczynka.

507
00:27:18,208 --> 00:27:19,791
Muszę się przygotować.

508
00:27:20,583 --> 00:27:21,458
Brawo.

509
00:27:22,541 --> 00:27:24,875
Gülseren, mówisz poważnie?

510
00:27:24,958 --> 00:27:26,875
Zajmę się tym, ciociu.

511
00:27:28,166 --> 00:27:29,416
Już ja się tym zajmę.

512
00:27:35,125 --> 00:27:37,458
Przyjechali. Nazif, wstawaj.

513
00:27:37,541 --> 00:27:39,125
Pospiesz się.

514
00:27:39,208 --> 00:27:42,333
- Zakładaj marynarkę, nie rób bałaganu.
- Już dobrze.

515
00:27:42,416 --> 00:27:44,083
Powolutku.

516
00:27:46,500 --> 00:27:47,416
Zwolnij!

517
00:27:47,500 --> 00:27:48,541
Gdzie ona jest?

518
00:27:50,125 --> 00:27:53,000
Wszystko gotowe, bismillah. No chodź.

519
00:27:53,083 --> 00:27:55,208
Zwolnij! A ty zapnij marynarkę.

520
00:27:56,500 --> 00:27:57,791
Kogo państwo szukają?

521
00:27:58,375 --> 00:27:59,750
Mnie, prawda?

522
00:27:59,833 --> 00:28:02,791
- Słucham?
- To żart, przepraszam.

523
00:28:03,958 --> 00:28:05,875
- Witamy.
- Dzień dobry.

524
00:28:05,958 --> 00:28:09,875
- Dobry wieczór.
- Witamy.

525
00:28:09,958 --> 00:28:11,208
Witaj, synu.

526
00:28:11,333 --> 00:28:12,833
Witaj.

527
00:28:13,916 --> 00:28:15,750
Wejdź, synu.

528
00:28:15,833 --> 00:28:16,833
Witamy.

529
00:28:17,416 --> 00:28:19,041
Usiądźcie, proszę.

530
00:28:22,375 --> 00:28:25,416
- Raz jeszcze witamy.
- Dziękuję.

531
00:28:25,500 --> 00:28:27,208
Maytap, widziałaś komodę?

532
00:28:27,791 --> 00:28:28,833
Niesamowita.

533
00:28:29,916 --> 00:28:32,041
- Ciężko jest je znaleźć.
- Doprawdy?

534
00:28:32,625 --> 00:28:33,708
Czy to morwa?

535
00:28:33,791 --> 00:28:36,750
- Słucham?
- Czy komoda jest z morwy?

536
00:28:37,500 --> 00:28:38,875
Nie jestem pewny.

537
00:28:40,000 --> 00:28:41,833
Proszę się jej przyjrzeć.

538
00:28:43,416 --> 00:28:44,500
Mocniej postarać.

539
00:28:45,041 --> 00:28:48,208
Tylko nie za długo,
bo może to jednak nie jest morwa.

540
00:28:49,583 --> 00:28:51,625
- Gülseren.
- Też cię kocham, mamo.

541
00:28:51,708 --> 00:28:52,875
Usiądźmy.

542
00:28:52,958 --> 00:28:54,958
- Proszę.
- Siądźmy.

543
00:28:55,041 --> 00:28:58,166
- Siadajcie.
- Ja je wezmę.

544
00:28:58,250 --> 00:28:59,583
- Przejmę.
- İzzet.

545
00:28:59,666 --> 00:29:03,125
Proszę dać znać,
gdybyście ją sprzedawali, jest dużo warta.

546
00:29:03,208 --> 00:29:04,541
Oczywiście.

547
00:29:06,958 --> 00:29:08,625
Kafur, przedstawmy się.

548
00:29:09,875 --> 00:29:13,333
Sürme to nasza bliska przyjaciółka.

549
00:29:13,416 --> 00:29:14,875
Jesteśmy bardzo zżyci.

550
00:29:14,958 --> 00:29:17,250
Pewnego dnia rozmawialiśmy o tym,

551
00:29:17,333 --> 00:29:19,666
że nasz syn powinien się ożenić.

552
00:29:20,750 --> 00:29:23,166
- Wtedy…
- Poprosiliśmy o pomoc.

553
00:29:23,250 --> 00:29:25,041
Spytaliśmy o dziewczynę.

554
00:29:25,125 --> 00:29:30,250
To akuszerka, więc wie,
gdzie można znaleźć dobry towar.

555
00:29:30,333 --> 00:29:32,125
Rozmawialiśmy o tym,

556
00:29:32,208 --> 00:29:34,583
że nasz syn powinien się ożenić…

557
00:29:34,666 --> 00:29:35,583
Przepraszam,

558
00:29:35,666 --> 00:29:37,416
czy syn ma jakieś imię?

559
00:29:38,458 --> 00:29:40,250
Nazywacie go tylko synem.

560
00:29:41,375 --> 00:29:43,416
Ma imię, czy mamy je wymyślić?

561
00:29:43,500 --> 00:29:45,125
Oczywiście, że ma imię.

562
00:29:46,583 --> 00:29:49,791
Nazywam się Servet. Moje drugie imię to…

563
00:29:51,958 --> 00:29:53,583
Mamo, jak mam na drugie?

564
00:29:53,666 --> 00:29:55,791
- Bekir, kochanie.
- Że co?

565
00:29:55,875 --> 00:29:57,166
Na drugie masz Bekir.

566
00:29:57,250 --> 00:29:58,583
Nie pyskuj.

567
00:29:58,666 --> 00:30:01,541
Nie Bekir, mamo. Zaczynało się na M.

568
00:30:01,625 --> 00:30:02,750
Prawda, tato?

569
00:30:02,833 --> 00:30:06,958
- Skąd mam wiedzieć? Mówię na ciebie Suat.
- To prawda.

570
00:30:08,416 --> 00:30:09,375
No cóż…

571
00:30:09,458 --> 00:30:12,875
Kogo obchodzą imiona?
Liczy się tylko nazwisko.

572
00:30:13,458 --> 00:30:18,708
Obcokrajowcy mówią do siebie
tylko po nazwisku.

573
00:30:18,791 --> 00:30:21,375
- Czyż nie, panie Gaffurze?
- Kafurze.

574
00:30:21,458 --> 00:30:22,666
Pan jak się nazywa?

575
00:30:22,750 --> 00:30:24,833
- Nazif.
- Właśnie!

576
00:30:24,916 --> 00:30:26,833
- Co?
- Na drugie mam Nazif.

577
00:30:26,916 --> 00:30:28,166
Albo jakoś podobnie.

578
00:30:28,250 --> 00:30:30,625
Synu, na drugie masz Bekir.

579
00:30:31,500 --> 00:30:34,666
Ile kosztowała ta kanapa, panie Kazımie?

580
00:30:35,250 --> 00:30:38,291
- Mam na imię Nazif.
- Czyli była tania.

581
00:30:39,083 --> 00:30:41,333
Nie o to pytałem. Co za bufon.

582
00:30:41,416 --> 00:30:42,708
Pan wybaczy?

583
00:30:42,791 --> 00:30:45,416
Jeśli dał pan za nią Nazifa,
to była tania.

584
00:30:46,000 --> 00:30:49,333
Teraz zapłaciłby pan za nią
co najmniej Mahmuta.

585
00:30:50,708 --> 00:30:51,708
Nie.

586
00:30:52,208 --> 00:30:56,708
Zwrócił się pan do mnie „Kazım”,
więc pana poprawiłem, panie Gavurze.

587
00:30:56,791 --> 00:30:58,416
Ma na imię Kafur.

588
00:30:58,500 --> 00:31:00,500
Mamo, nie wygłupiaj się.

589
00:31:00,583 --> 00:31:01,458
To imię ojca.

590
00:31:01,541 --> 00:31:02,750
- No i?
- Dobrze!

591
00:31:04,833 --> 00:31:07,416
Przestańmy mówić o imionach.

592
00:31:08,875 --> 00:31:10,250
Mam tego dość.

593
00:31:10,333 --> 00:31:12,708
- Kim jest „Dość”?
- Moim mężem.

594
00:31:12,791 --> 00:31:13,625
Gülseren!

595
00:31:14,375 --> 00:31:16,208
Proszę bardzo.

596
00:31:17,458 --> 00:31:18,500
Proszę.

597
00:31:18,583 --> 00:31:21,125
- Gülseren?
- Co za głupie pytanie.

598
00:31:21,208 --> 00:31:23,750
Tato, to nie jest człowiek, to przedmiot.

599
00:31:23,833 --> 00:31:25,333
Jak komoda.

600
00:31:26,291 --> 00:31:28,916
Pani Mehtap, ile kosztowała ta komoda?

601
00:31:29,000 --> 00:31:32,333
Maytap, nie Mehtap, moja droga.

602
00:31:32,416 --> 00:31:35,750
Wiem, ale uznałam,
że to okropne imię i je poprawiłam.

603
00:31:36,583 --> 00:31:39,500
Gülseren, zrób kawę dla gości.

604
00:31:39,583 --> 00:31:41,958
Dobra, zostawiam was.

605
00:31:43,375 --> 00:31:46,916
- Kafurze, przejdziemy do rzeczy?
- Dobrze.

606
00:31:47,000 --> 00:31:48,208
Maytap.

607
00:31:48,291 --> 00:31:49,250
No dobrze.

608
00:31:49,833 --> 00:31:50,916
Panie Rüstemie,

609
00:31:51,625 --> 00:31:55,750
małżeństwo jest niczym przedsiębiorstwo.

610
00:31:55,833 --> 00:31:59,791
Ba, słowo przedsiębiorstwo
wywodzi się od małżeństwa.

611
00:32:00,375 --> 00:32:05,583
Dobra inwestycja gwarantuje zyski.

612
00:32:05,666 --> 00:32:07,791
Ale trzeba pozyskiwać towar

613
00:32:07,875 --> 00:32:10,458
z zaufanego źródła.

614
00:32:10,541 --> 00:32:13,958
Wyobraźmy sobie sytuację,
w której bierze się dziewczynę

615
00:32:14,041 --> 00:32:16,041
z kiepskiej rodziny.

616
00:32:17,125 --> 00:32:20,583
Co wtedy? Porażka, prawda?

617
00:32:21,208 --> 00:32:24,375
- Tak. Prawda, skarbie?
- O czym ten dupek mówi?

618
00:32:24,458 --> 00:32:25,375
Cicho, İzzet.

619
00:32:25,458 --> 00:32:29,083
Zostanie pan z towarem bez kupca.

620
00:32:29,166 --> 00:32:31,791
I co pan z nim wtedy zrobi?

621
00:32:33,416 --> 00:32:34,958
Dla przykładu ten dywan…

622
00:32:35,708 --> 00:32:37,541
Wspaniały dywan.

623
00:32:39,791 --> 00:32:41,791
Spójrz na ten dywan.

624
00:32:42,750 --> 00:32:44,250
Perski, prawda?

625
00:32:44,333 --> 00:32:46,750
To perski antyk.

626
00:32:46,833 --> 00:32:49,291
Rodzinna pamiątka po dziadku męża.

627
00:32:49,375 --> 00:32:55,000
To prezent od sułtana Abdulaziza.
Dziadek był jego wykałaczkowym.

628
00:32:55,791 --> 00:32:57,208
Był kim?

629
00:32:57,291 --> 00:33:01,000
Nie lubimy o tym mówić, ale…

630
00:33:01,083 --> 00:33:04,625
nasza rodzina ma koneksje z koroną.

631
00:33:05,125 --> 00:33:07,666
W tamtych czasach

632
00:33:07,750 --> 00:33:09,666
gdy sułtan miał coś w zębach,

633
00:33:09,750 --> 00:33:12,041
wzywał dziadka mojego męża.

634
00:33:12,125 --> 00:33:13,041
Z wykałaczką?

635
00:33:13,791 --> 00:33:14,750
Właśnie tak.

636
00:33:15,416 --> 00:33:20,041
Biorąc pod uwagę, ile wtedy jadano mięsa…

637
00:33:20,750 --> 00:33:22,958
Jest i kawa.

638
00:33:23,041 --> 00:33:25,291
- Skarbie.
- Proszę bardzo.

639
00:33:25,375 --> 00:33:26,375
Dziękuję.

640
00:33:26,458 --> 00:33:27,833
Chce pan więcej piany?

641
00:33:27,916 --> 00:33:29,541
Będę musiała napluć.

642
00:33:29,625 --> 00:33:31,083
Ona tylko żartuje.

643
00:33:31,750 --> 00:33:33,333
- Proszę.
- To żart.

644
00:33:34,958 --> 00:33:37,083
- Tato.
- Zuch dziewczyna.

645
00:33:37,166 --> 00:33:40,333
Nie dajcie się zwieść
tym gadaniem o dziewczynie.

646
00:33:40,916 --> 00:33:42,541
- Jestem kobietą.
- Skarbie!

647
00:33:44,166 --> 00:33:47,500
Dlatego podziwiam tych ludzi.

648
00:33:47,583 --> 00:33:51,458
W dzisiejszych czasach
żadna rodzina nie przyjęłaby rozwódki.

649
00:33:52,125 --> 00:33:54,083
- Rozwódki?
- Co?

650
00:33:54,166 --> 00:33:56,666
Nie wspominali?

651
00:33:56,750 --> 00:33:58,166
Dwa razy byłam mężatką.

652
00:33:59,291 --> 00:34:01,833
O czym ty mówisz, Gülseren?

653
00:34:01,916 --> 00:34:03,833
Proszę jej nie słuchać.

654
00:34:03,916 --> 00:34:05,875
Jest zbyt podekscytowana.

655
00:34:05,958 --> 00:34:07,166
Nazywam się Kafur!

656
00:34:07,916 --> 00:34:09,625
Przepraszam, panie Sercanie.

657
00:34:09,708 --> 00:34:11,625
Gdy wyszłam za drugiego męża,

658
00:34:11,708 --> 00:34:13,625
byłam ciągle przed rozwodem.

659
00:34:13,708 --> 00:34:15,958
Salih o tym wiedział.

660
00:34:16,041 --> 00:34:16,958
Powiedziałam:

661
00:34:17,041 --> 00:34:20,458
„To nasz miesiąc miodowy,
ale tak bardzo kocham Bedriego.

662
00:34:20,541 --> 00:34:22,125
Zaprośmy go do nas”.

663
00:34:22,208 --> 00:34:25,541
Lubiłam też wtedy pozować nago.

664
00:34:25,625 --> 00:34:28,708
Chciałam zaprosić Bedriego
i robić sobie zdjęcia.

665
00:34:28,791 --> 00:34:31,833
Mamo, nie mdlej, to najlepsza część.

666
00:34:31,916 --> 00:34:33,416
Rozkręcam się.

667
00:34:33,500 --> 00:34:35,875
Poszliśmy do naszego pokoju,

668
00:34:35,958 --> 00:34:39,291
a tu pojawia się mój były, Fuat.

669
00:34:40,083 --> 00:34:41,666
Byłam żoną Saliha,

670
00:34:41,750 --> 00:34:43,166
kochałam Bedriego,

671
00:34:43,250 --> 00:34:46,041
ale dalej czułam coś do Fuata.

672
00:34:46,125 --> 00:34:47,708
Nazif, zabij ją!

673
00:34:47,791 --> 00:34:48,791
Kafur, wstawaj.

674
00:34:49,625 --> 00:34:51,875
Przecież to tylko żarty.

675
00:34:51,958 --> 00:34:53,750
To skandal.

676
00:34:53,833 --> 00:34:55,208
- Servet!
- Przestań.

677
00:34:55,291 --> 00:34:56,916
Czemu Bóg mnie tak pokarał?

678
00:34:57,000 --> 00:34:58,833
Nie mdlej przy gościach.

679
00:34:58,916 --> 00:34:59,791
Zboczeńcy!

680
00:35:00,791 --> 00:35:03,666
- Skarbie.
- I nie wierzę, że to morwa.

681
00:35:04,166 --> 00:35:06,250
To tylko dąb, panie Tezcanie.

682
00:35:06,333 --> 00:35:07,375
Nazifie!

683
00:35:07,458 --> 00:35:11,125
Nazif? To nie jest warte nawet Şabana.

684
00:35:11,208 --> 00:35:13,166
Dość, nie wydam mu córki.

685
00:35:13,250 --> 00:35:14,958
Wyjdźcie już.

686
00:35:15,041 --> 00:35:17,916
Mój ostatni chłopak
też miał na imię Şaban.

687
00:35:18,000 --> 00:35:20,583
- Cicho!
- Nie usłyszeli, szkoda.

688
00:35:20,666 --> 00:35:24,083
- Zamorduję!
- Przestań!

689
00:35:24,166 --> 00:35:26,958
- Mamo, przestań. Tato!
- Nawet się nie waż!

690
00:35:27,041 --> 00:35:30,208
Nie dotykaj mnie!
Dałam jej życie i teraz je odbiorę.

691
00:35:30,291 --> 00:35:32,666
- Siadaj, na Boga.
- Po co?

692
00:35:32,750 --> 00:35:36,083
- Puść.
- Już dobrze, spokojnie.

693
00:35:36,166 --> 00:35:37,083
Już dobrze.

694
00:35:37,166 --> 00:35:38,166
Muharrem.

695
00:35:39,166 --> 00:35:41,291
Przypomniałem sobie drugie imię.

696
00:35:41,375 --> 00:35:43,208
Spadaj, durniu!

697
00:35:43,291 --> 00:35:44,375
Na Boga…

698
00:35:46,583 --> 00:35:49,083
- Już dobrze, skarbie.
- Zamorduję ją!

699
00:35:49,166 --> 00:35:50,833
- Puszczaj!
- Witajcie!

700
00:35:53,833 --> 00:35:56,000
Bez przytulania? I to po więzieniu?

701
00:35:58,250 --> 00:36:01,333
Nie martwcie się, już nie wrócę.
Uniewinnili mnie.

702
00:36:01,833 --> 00:36:04,958
- Chwila.
- Zamorduję ją! Puśćcie mnie!

703
00:36:05,041 --> 00:36:07,750
- Usiądź.
- Puszczaj!

704
00:36:07,833 --> 00:36:09,166
- Oddychaj.
- Co jest?

705
00:36:09,250 --> 00:36:10,375
Nie martw się.

706
00:36:47,416 --> 00:36:49,041
Podjęliśmy z matką decyzję.

707
00:36:51,916 --> 00:36:55,166
Albo idziesz na studia,
albo bierzesz ślub.

708
00:36:56,333 --> 00:36:58,625
Nie mogę robić tego i tego?

709
00:37:00,416 --> 00:37:02,708
I chodzić na zajęcia z dzieckiem?

710
00:37:03,916 --> 00:37:05,833
Czyli nie mogę.

711
00:37:09,125 --> 00:37:10,958
Czy bycie kobietą to kara?

712
00:37:16,791 --> 00:37:17,791
Kochanie.

713
00:37:18,458 --> 00:37:19,416
Tatusiu.

714
00:37:19,958 --> 00:37:24,416
Mogłabyś robić wszystko,
gdybyś tylko tak się nie buntowała.

715
00:37:25,500 --> 00:37:26,791
Nikt się nie śmieje.

716
00:37:27,416 --> 00:37:28,833
Gdy mówię żart,

717
00:37:28,916 --> 00:37:31,875
dzieci się śmieją, a nauczyciele nie.

718
00:37:31,958 --> 00:37:35,958
Masz się tam uczyć,
a nie bawić innych ludzi.

719
00:37:36,041 --> 00:37:38,750
Nie można się uczyć i bawić?

720
00:37:43,708 --> 00:37:44,958
Córeczko…

721
00:37:45,041 --> 00:37:46,041
tego nie wiem.

722
00:37:47,875 --> 00:37:50,625
W tym kraju inteligentni zawsze są karani.

723
00:37:52,375 --> 00:37:54,250
Sławimy powagę.

724
00:37:54,333 --> 00:37:58,416
Ucinamy dobrą zabawę i przyjemność,
gdy tylko się z nimi spotkamy.

725
00:38:00,916 --> 00:38:03,458
Kocham cię, tato.

726
00:38:04,375 --> 00:38:06,625
- Tatusiu.
- Gülseren.

727
00:38:16,208 --> 00:38:18,125
Tato, widzisz je?

728
00:38:19,458 --> 00:38:20,291
Ale co?

729
00:38:21,291 --> 00:38:22,583
Świetliki.

730
00:38:25,666 --> 00:38:28,041
Tak, oczywiście.

731
00:38:28,125 --> 00:38:29,291
Mój tata.

732
00:38:40,708 --> 00:38:42,500
Jest ich tak wiele!

733
00:39:47,875 --> 00:39:49,833
Widzisz? Spójrz na nie!

734
00:39:51,791 --> 00:39:54,416
- Kocham cię, tato.
- Ja ciebie też.

735
00:39:56,041 --> 00:39:59,291
Moja biedna matka
była przykuta do łóżka przez tydzień.

736
00:40:00,750 --> 00:40:02,583
Przestała też z nami rozmawiać.

737
00:40:02,666 --> 00:40:06,208
Wszyscy w domu myśleli, że zwariowałam.

738
00:40:06,291 --> 00:40:09,666
Wujek Kürşat znał kogoś,
kto mógł mnie uleczyć.

739
00:40:16,541 --> 00:40:18,666
Spójrzcie na to.

740
00:40:18,750 --> 00:40:22,458
Uspokójcie się i usiądźcie.

741
00:40:24,708 --> 00:40:26,750
Niech Bóg ma nas w opiece.

742
00:40:26,833 --> 00:40:29,333
To nonsens. Nie jest wariatką.

743
00:40:29,416 --> 00:40:31,750
Ale zachowuj się tak dalej, a zwariuje.

744
00:40:31,833 --> 00:40:34,125
İzzet, nie wtrącaj się.

745
00:40:39,875 --> 00:40:41,666
Jesteśmy gotowi, chodź.

746
00:40:42,375 --> 00:40:44,375
- Spluń.
- Co?

747
00:40:44,458 --> 00:40:46,750
Spluń do miski.

748
00:40:46,833 --> 00:40:48,208
- Nie.
- Gülseren!

749
00:40:48,291 --> 00:40:50,583
- Poważnie.
- Nie denerwuj hodży.

750
00:40:50,666 --> 00:40:53,208
- Po prostu pluj.
- Czemu miałabym to robić?

751
00:40:53,291 --> 00:40:54,416
Bo hodża tak mówi.

752
00:40:54,500 --> 00:40:56,083
- Na Boga.
- Skarbie.

753
00:40:56,166 --> 00:41:02,125
Twoja ślina zmiesza się z wodą.

754
00:41:02,708 --> 00:41:06,083
Dzięki temu dowiemy się,

755
00:41:06,666 --> 00:41:11,833
gdzie w twoim ciele kryje się dżin.

756
00:41:11,916 --> 00:41:13,541
To nie muzułmańskie.

757
00:41:14,958 --> 00:41:16,625
İzzet, cicho, proszę.

758
00:41:16,708 --> 00:41:19,666
Znam Koran na pamięć,
o tym nie ma tam słowa.

759
00:41:19,750 --> 00:41:22,166
- To bzdury.
- Pluj, skarbie.

760
00:41:22,875 --> 00:41:25,791
- Pluj, Gülseren.
- Już.

761
00:41:25,875 --> 00:41:27,000
No już.

762
00:41:27,083 --> 00:41:30,250
- Pluj.
- Porządnie, skarbie.

763
00:41:30,750 --> 00:41:32,166
Wypędź go.

764
00:41:43,250 --> 00:41:44,208
I jak?

765
00:41:45,666 --> 00:41:48,125
- Nie wytrzymam.
- To idź.

766
00:41:48,208 --> 00:41:51,208
Spójrzcie na to.

767
00:41:51,291 --> 00:41:52,666
Zwymiotuję.

768
00:41:52,750 --> 00:41:54,916
Patrzcie na ciemne narożniki.

769
00:41:55,791 --> 00:42:01,208
Twoje zdolności umysłowe
zostały poważnie wypaczone.

770
00:42:01,291 --> 00:42:06,666
A jeśli świetliki
są widzialną formą tego dżina?

771
00:42:06,750 --> 00:42:08,875
To oczywiste.

772
00:42:09,625 --> 00:42:14,250
Wiecie przecież, że świetliki są z ognia.

773
00:42:15,041 --> 00:42:16,916
- Biedaczka.
- Boże, broń.

774
00:42:17,000 --> 00:42:17,833
O Boże!

775
00:42:19,166 --> 00:42:21,000
- Czuję coś.
- Gülseren?

776
00:42:21,083 --> 00:42:23,708
- Gülseren.
- Hodża ma rację.

777
00:42:23,791 --> 00:42:25,666
Szepczą mi różne rzeczy.

778
00:42:25,750 --> 00:42:27,750
- Co mówią?
- Wzywają mnie.

779
00:42:28,333 --> 00:42:30,083
Już idę!

780
00:42:31,125 --> 00:42:32,750
Hodża? Tak, jest tutaj.

781
00:42:32,833 --> 00:42:34,041
Misa?

782
00:42:34,875 --> 00:42:35,875
Chcą misę.

783
00:42:35,958 --> 00:42:37,166
Proszę.

784
00:42:38,083 --> 00:42:38,916
Tak?

785
00:42:39,625 --> 00:42:40,916
Nie mogę.

786
00:42:41,000 --> 00:42:43,041
One chcą, żebym…

787
00:42:44,250 --> 00:42:47,083
Jasna cholera! Jak ty się zachowujesz?

788
00:42:47,166 --> 00:42:48,083
Gülseren!

789
00:42:48,166 --> 00:42:50,000
Ależ ja ją…

790
00:42:50,750 --> 00:42:52,916
Upierasz się przy byciu wariatką.

791
00:42:53,000 --> 00:42:55,458
Przysięgam, że nikt cię nie poślubi.

792
00:42:55,541 --> 00:42:58,333
Lepszego hodży nie znajdziemy.

793
00:42:58,416 --> 00:42:59,916
Byliśmy w tylu miejscach,

794
00:43:00,000 --> 00:43:01,708
zrobiłam, co tylko mogłam.

795
00:43:02,333 --> 00:43:05,041
- Na litość boską.
- Co? Nic ci się nie podoba.

796
00:43:06,208 --> 00:43:08,500
Tatusiu, jak się masz?

797
00:43:09,791 --> 00:43:11,833
- Tragicznie.
- Co się dzieje?

798
00:43:11,916 --> 00:43:13,500
Koniec interesu z solą.

799
00:43:13,583 --> 00:43:14,625
Z jaką solą?

800
00:43:15,125 --> 00:43:19,458
Tak bardzo byłaś przeciwko oliwnikowi,
że wszystko włożyłem w sól.

801
00:43:19,541 --> 00:43:20,416
I?

802
00:43:21,250 --> 00:43:24,541
Nasza ciężarówka wpadła do morza w İzmit.

803
00:43:25,250 --> 00:43:26,083
Do morza?

804
00:43:27,583 --> 00:43:29,791
Jak można mieć takiego pecha?

805
00:43:29,875 --> 00:43:31,083
I?

806
00:43:31,166 --> 00:43:35,416
To wieczne „i” mnie wykończy.

807
00:43:35,500 --> 00:43:37,041
Nie mamy już nic.

808
00:43:37,125 --> 00:43:39,833
- I?
- Na miłość boską, przestań.

809
00:43:40,583 --> 00:43:43,750
To koniec. Jesteśmy spłukani.

810
00:43:43,833 --> 00:43:46,875
Panie Nazifie, dziękuję, świetna robota.

811
00:43:46,958 --> 00:43:49,583
Wpadła do morza. Co mogłem zrobić?

812
00:43:49,666 --> 00:43:54,958
Panie Nazifie, od teraz
jeśli wspomni pan oliwnik, sól lub cukier,

813
00:43:55,041 --> 00:43:56,875
rozwiodę się z panem.

814
00:43:56,958 --> 00:43:59,958
Dawaj to. Mam już dość.

815
00:44:00,541 --> 00:44:02,000
Na litość boską.

816
00:44:02,083 --> 00:44:04,041
Od dziś mów tylko o mące.

817
00:44:07,750 --> 00:44:12,166
Właśnie wtedy tata się rozsypał.
Do tego momentu jeszcze miał nadzieję.

818
00:44:12,791 --> 00:44:16,541
Miał zostać dobrym kupcem
i postawić rodzinę na nogi.

819
00:44:17,791 --> 00:44:18,625
Nie wyszło.

820
00:44:19,208 --> 00:44:22,916
Tego dnia marzenia ojca
rozpłynęły się w słonej morskiej wodzie.

821
00:44:55,041 --> 00:44:56,708
Zrobiłem ci kanapkę z serem.

822
00:45:00,333 --> 00:45:01,458
Kocham cię, tato.

823
00:45:11,708 --> 00:45:13,625
Chciałbym być dawnym sobą.

824
00:45:14,500 --> 00:45:18,333
Dawny ja nie pozwoliłby,
żeby ci to zrobiła.

825
00:45:18,833 --> 00:45:23,125
Ciągle jesteś sobą, tato. Nie rozpamiętuj.

826
00:45:24,208 --> 00:45:25,208
Nie, kochanie.

827
00:45:27,333 --> 00:45:31,291
Jestem cieniem tego, kim byłem.

828
00:45:34,833 --> 00:45:35,916
Piłeś rakiję?

829
00:45:36,000 --> 00:45:37,000
Cicho.

830
00:45:39,875 --> 00:45:42,541
- Próbuję ci coś przekazać.
- No dobrze.

831
00:45:45,625 --> 00:45:46,625
Kochanie…

832
00:45:48,666 --> 00:45:51,125
mężczyzna musi spełnić swoje marzenia…

833
00:45:52,041 --> 00:45:53,500
bo nie będzie mężczyzną.

834
00:45:59,583 --> 00:46:01,291
Nie umiem prowadzić interesu.

835
00:46:02,625 --> 00:46:04,875
Znam się tylko na byciu urzędnikiem.

836
00:46:09,708 --> 00:46:13,250
Ten drań Şahin oszukał mnie na oliwniku.

837
00:46:20,125 --> 00:46:24,625
Chcę sprzedać tę willę,
żebyśmy mogli kupić mieszkanie…

838
00:46:25,625 --> 00:46:27,625
ale nie przekonam twojej matki.

839
00:46:29,833 --> 00:46:32,583
Ciągle powtarza, że chce tu umrzeć.

840
00:46:34,750 --> 00:46:38,958
Najwyraźniej potomkowie
wykałaczkowego wielkiego sułtana

841
00:46:39,041 --> 00:46:40,750
nie mogą żyć w mieszkaniu.

842
00:46:45,875 --> 00:46:48,166
Tato, posłuchaj.

843
00:46:49,750 --> 00:46:51,750
Jesteś moim jedynym ojcem.

844
00:46:52,333 --> 00:46:54,166
Jesteś moim bohaterem.

845
00:46:56,791 --> 00:46:57,791
Kochanie.

846
00:47:02,166 --> 00:47:03,166
Chcę…

847
00:47:05,333 --> 00:47:06,500
żebyś mi wybaczyła.

848
00:47:10,875 --> 00:47:13,791
Mój ojciec dał mi dobre życie.

849
00:47:15,916 --> 00:47:18,250
Ja nie potrafiłem dać ci lepszego.

850
00:47:22,625 --> 00:47:23,791
Nie pij rakii.

851
00:47:24,625 --> 00:47:26,125
Robisz się sentymentalny.

852
00:47:33,333 --> 00:47:35,958
Po pewnym czasie
przestał wychodzić z pokoju.

853
00:47:37,666 --> 00:47:41,500
Po wielu smutnych wieczorach picia…

854
00:47:45,666 --> 00:47:48,250
Z samotnością poznałam się we środę.

855
00:47:50,666 --> 00:47:52,750
Widziałeś ją kiedyś z bliska?

856
00:47:53,500 --> 00:47:54,541
To znaczy?

857
00:47:55,791 --> 00:47:56,791
Bo ja tak.

858
00:47:57,333 --> 00:48:01,250
Nie tego się spodziewałam,
myślałam, że będzie większa.

859
00:48:01,333 --> 00:48:03,625
Większa? Co to znaczy?

860
00:48:05,500 --> 00:48:06,666
Wiedziałam i już.

861
00:48:07,916 --> 00:48:10,375
Nie wiem skąd, ale wiedziałam.

862
00:48:11,291 --> 00:48:13,875
Nic dziwnego, że spotkałam ją we środę.

863
00:48:14,833 --> 00:48:17,916
To w środy rano
zawsze czują się najbardziej samotna.

864
00:48:19,125 --> 00:48:21,916
W środku tygodnia, który zmierza donikąd.

865
00:48:24,083 --> 00:48:25,083
Całkiem sama.

866
00:48:29,875 --> 00:48:31,875
Bismillah.

867
00:48:41,708 --> 00:48:43,791
Boże, daj mu zdrowie.

868
00:48:44,541 --> 00:48:46,666
Boże, uratuj go.

869
00:48:55,958 --> 00:48:56,958
Nazif.

870
00:48:57,958 --> 00:49:00,041
Hazımie, on nie oddycha.

871
00:49:00,125 --> 00:49:01,625
- Idź po lekarza.
- Już.

872
00:49:01,708 --> 00:49:02,583
Nazif.

873
00:49:02,666 --> 00:49:03,666
Nazif!

874
00:49:04,625 --> 00:49:06,250
Nazif!

875
00:49:07,333 --> 00:49:08,333
Nazif!

876
00:49:10,708 --> 00:49:11,583
Nazif…

877
00:49:13,750 --> 00:49:14,750
Nazif…

878
00:49:49,625 --> 00:49:51,791
Dziś chyba nie ma świetlików.

879
00:49:54,333 --> 00:49:56,041
Nie lubią światła.

880
00:49:56,916 --> 00:49:58,458
Jest dla nich zbyt jasne.

881
00:49:58,541 --> 00:50:00,250
Mówią, że nikt ich nie widzi.

882
00:50:01,666 --> 00:50:02,666
Mają rację.

883
00:50:06,416 --> 00:50:07,416
Kochanie…

884
00:50:09,625 --> 00:50:10,791
muszę odejść.

885
00:50:12,208 --> 00:50:14,041
To przeze mnie, prawda?

886
00:50:15,125 --> 00:50:16,166
Bo zwariowałam.

887
00:50:18,208 --> 00:50:20,916
Popracuję nad tym. Poprawię się.

888
00:50:23,500 --> 00:50:25,708
Zerwę więzy ze świetlikami.

889
00:50:29,875 --> 00:50:31,166
Nie zwariowałaś.

890
00:50:32,000 --> 00:50:34,583
Czasem bycie mądrzejszym jest trudne.

891
00:50:36,250 --> 00:50:38,625
Tato, jesteś moim jedynym przyjacielem.

892
00:50:40,333 --> 00:50:41,416
Nie możesz zostać?

893
00:50:43,375 --> 00:50:46,166
Jeszcze tylko chwilę,
potem oboje odejdziemy.

894
00:50:50,125 --> 00:50:51,708
Muszę iść, Gülseren.

895
00:50:53,208 --> 00:50:56,375
Ale wiedz, że zawsze będę przy tobie.

896
00:50:58,666 --> 00:51:01,333
To nie są czcze obietnice, mówię poważnie.

897
00:51:03,750 --> 00:51:06,458
Zawsze będę w twojej głowie i twoim sercu.

898
00:51:08,083 --> 00:51:10,958
A będąc w twojej głowie,
będę też przy tobie.

899
00:51:11,875 --> 00:51:12,708
Posłuchaj.

900
00:51:14,166 --> 00:51:15,166
Myśl o tym tak:

901
00:51:17,666 --> 00:51:21,416
po co być u czyjegoś boku,
gdy nie jest się w jego sercu?

902
00:51:22,000 --> 00:51:23,000
Tato…

903
00:51:27,625 --> 00:51:28,625
Cóż…

904
00:51:31,791 --> 00:51:33,458
muszę już iść.

905
00:51:37,083 --> 00:51:38,541
Bardzo cię kocham.

906
00:51:41,708 --> 00:51:42,708
Tato…

907
00:52:12,916 --> 00:52:13,916
Dobry Boże…

908
00:52:18,833 --> 00:52:20,833
chcę z tobą porozmawiać.

909
00:52:22,125 --> 00:52:25,458
Możemy porozmawiać po turecku?
Nie znam arabskiego.

910
00:52:27,458 --> 00:52:31,583
Ty jesteś Bogiem,
więc pewnie znasz wszystkie języki.

911
00:52:31,666 --> 00:52:34,583
Pomówmy o tym, że odebrałeś mi ojca.

912
00:52:38,000 --> 00:52:39,458
Nie chcę cię denerwować.

913
00:52:40,750 --> 00:52:44,708
Ponoć nie lubisz takich tematów.

914
00:52:48,000 --> 00:52:48,958
Ale…

915
00:52:50,916 --> 00:52:53,291
nie sądzisz, że się pospieszyłeś?

916
00:52:54,333 --> 00:52:58,166
Mógł zostać z nami trochę dłużej.

917
00:53:00,625 --> 00:53:03,083
Pewnie miałeś swoje powody.

918
00:53:04,458 --> 00:53:08,375
Mówi się, że niezbadane są twoje wyroki.

919
00:53:10,000 --> 00:53:12,958
Wiesz, ile osób mówi w twoim imieniu?

920
00:53:14,041 --> 00:53:15,583
Na pewno tak, ale…

921
00:53:20,958 --> 00:53:22,666
Opiekuj się nim, dobrze?

922
00:53:25,333 --> 00:53:27,416
Nie zna się na interesach.

923
00:53:28,500 --> 00:53:30,666
Pewnie by się nie zgodził, ale…

924
00:53:31,583 --> 00:53:34,166
nie powierzaj mu interesów.

925
00:53:36,083 --> 00:53:39,416
Jest dobrym urzędnikiem,
daj mu pracę za biurkiem.

926
00:53:41,958 --> 00:53:45,583
Przepraszam, znowu mieszam.

927
00:53:48,208 --> 00:53:50,041
Boże, to bardzo dobry człowiek.

928
00:53:52,916 --> 00:53:55,583
Jestem pewna, że umieścisz go w niebie,

929
00:53:56,750 --> 00:54:00,125
a to oznacza, że już go nie zobaczę.

930
00:54:03,333 --> 00:54:05,000
Bo jestem wariatką.

931
00:54:10,958 --> 00:54:13,208
Pewnie nie dostanę się do nieba.

932
00:54:19,166 --> 00:54:21,500
Przepraszam, już przechodzę do rzeczy…

933
00:54:24,833 --> 00:54:27,833
ale muszę jeszcze spytać o siebie.

934
00:54:29,125 --> 00:54:30,708
Wiem, że będziesz zły,

935
00:54:32,041 --> 00:54:33,625
ale muszę zapytać.

936
00:54:38,458 --> 00:54:40,500
Boże, co mam teraz zrobić?

937
00:54:54,041 --> 00:54:55,000
Nazif!

938
00:54:56,166 --> 00:54:57,166
Nazif!

939
00:54:58,958 --> 00:55:00,250
Nazif!

940
00:55:08,000 --> 00:55:09,458
Pokój jego duszy.

941
00:55:27,166 --> 00:55:31,416
Po śmierci ojca wszystko się posypało.

942
00:55:32,125 --> 00:55:33,666
Potem przyszedł 12 marca.

943
00:55:33,750 --> 00:55:36,166
Lata 70. i wojna domowa.

944
00:55:37,000 --> 00:55:40,875
Nie muszę chyba dodawać,
że wujek Hazım znów poszedł siedzieć.

945
00:55:40,958 --> 00:55:44,583
DEMİREL: WOJSKO NIE POWINNO
STAWAĆ NA DRODZE DEMOKRACJI

946
00:55:44,666 --> 00:55:47,208
NOWY PLAN DZIEWIĘCIU KROKÓW DLA SZKÓŁ

947
00:55:47,291 --> 00:55:50,458
RZĄD OBIECAŁ GENERAŁOM REZYGNACJE

948
00:55:53,541 --> 00:55:57,000
A budynek, który dawniej był „willą”,

949
00:55:57,083 --> 00:56:00,083
teraz stał się „starym drewnianym domem”.

950
00:56:00,166 --> 00:56:01,291
DEMOKRACJA

951
00:56:01,375 --> 00:56:02,500
NIEZALEŻNOŚĆ

952
00:56:04,833 --> 00:56:08,500
Razem walczmy z faszyzmem!

953
00:56:08,583 --> 00:56:10,083
Razem walczmy…

954
00:56:12,208 --> 00:56:14,875
W całym kraju ścierali się ze sobą bracia.

955
00:56:15,708 --> 00:56:18,833
Co jest bardziej zaskakujące:
zabić własne rodzeństwo,

956
00:56:18,916 --> 00:56:23,291
czy zabić kogoś,
kogo wcześniej nie widziało się na oczy?

957
00:56:28,083 --> 00:56:31,541
WALCZĄCY Z POLICJĄ STUDENCI ARESZTOWANI

958
00:56:31,625 --> 00:56:33,000
- Kto to?
- Veli.

959
00:56:35,583 --> 00:56:39,416
Nie ma lepszego uczucia niż wiara.

960
00:56:40,000 --> 00:56:43,083
Choć lepiej wierzyć w coś intratnego.

961
00:56:43,666 --> 00:56:46,166
Veli by się ze mną nie zgodził.

962
00:56:46,250 --> 00:56:50,041
Skoro nie znasz się na interesach,
to po co idziesz do polityki?

963
00:56:50,791 --> 00:56:55,375
Co tu znowu robicie?
Nie macie dość niszczenia tej ściany?

964
00:56:55,458 --> 00:56:58,916
- Znikajcie stąd.
- Spokojnie.

965
00:56:59,000 --> 00:57:01,458
Żadne mi tam spokojnie! Idźcie stąd!

966
00:57:01,541 --> 00:57:03,583
- No już.
- I bierzcie swoje graty.

967
00:57:03,666 --> 00:57:07,583
Niby wy macie uratować ten kraj?
Zamknij się i nie pyskuj!

968
00:57:09,791 --> 00:57:11,208
Zaraz oszaleję.

969
00:57:11,291 --> 00:57:15,458
Sowieci okupują Afganistan,
tego nie da się inaczej opisać.

970
00:57:16,125 --> 00:57:19,666
Wewnętrzne spory zwiększyły popyt,
który zaspokoili Sowieci.

971
00:57:19,750 --> 00:57:20,916
O czym ty mówisz?

972
00:57:21,000 --> 00:57:24,333
Czy Afgańczycy powiedzieli:
„Przywieźcie czołgi i bomby”?

973
00:57:24,416 --> 00:57:25,875
Chcą socjalizmu.

974
00:57:26,583 --> 00:57:29,208
Gdyby woleli kapitalizm,
USA słałoby czołgi?

975
00:57:29,291 --> 00:57:31,916
- Odwracasz kota ogonem.
- Jesteś zaślepiony.

976
00:57:32,000 --> 00:57:34,250
Twoje podejście nie jest naukowe.

977
00:57:34,333 --> 00:57:35,333
Chłopaki.

978
00:57:36,791 --> 00:57:38,791
Cześć. Chcecie oliwnika?

979
00:57:38,875 --> 00:57:39,916
Że co?

980
00:57:40,000 --> 00:57:42,625
- Macie ochotę?
- Nie, dzięki.

981
00:57:43,958 --> 00:57:45,291
Wkurzysz się,

982
00:57:45,375 --> 00:57:48,791
jeśli powiem ci,
że Afganistan to nie twój interes?

983
00:57:48,875 --> 00:57:51,416
- O co ci chodzi?
- Właśnie o to.

984
00:57:54,708 --> 00:57:56,208
Mamy inne sprawy, Veli.

985
00:57:56,291 --> 00:57:57,750
Nuran, odpuść mi.

986
00:57:59,916 --> 00:58:02,125
- Cześć, Gülseren.
- Co tam, Veli?

987
00:58:02,708 --> 00:58:05,250
- Oliwnika?
- Nie, dziękuję.

988
00:58:05,333 --> 00:58:07,458
- Co tym razem?
- „Precz z…”

989
00:58:07,541 --> 00:58:09,333
I malowanie po murach pomaga?

990
00:58:10,375 --> 00:58:12,458
Nie wiem, ale coś trzeba robić.

991
00:58:12,541 --> 00:58:14,333
Wystawię ci za to rachunek.

992
00:58:14,416 --> 00:58:17,916
Niby nie lubisz reklam,
ale tylko nimi się zajmujesz.

993
00:58:18,000 --> 00:58:21,458
„Zbawienie” kosztuje 50 lir.
„Zbawienie ludzi” już 100.

994
00:58:22,125 --> 00:58:25,541
Jeszcze dziesięciu takich jak ty
i będę bogata.

995
00:58:25,625 --> 00:58:27,875
Zapomnij, ściana należy do ludu.

996
00:58:27,958 --> 00:58:31,125
Też należę do ludu
i nikt mi nie powiedział.

997
00:58:31,625 --> 00:58:34,000
A ty wyobcowałeś mnie od ludu jak Camus.

998
00:58:35,500 --> 00:58:36,583
Łapiesz?

999
00:58:36,666 --> 00:58:38,208
Długo jeszcze?

1000
00:58:38,291 --> 00:58:39,708
Obiecałeś mi kino.

1001
00:58:39,791 --> 00:58:40,958
Jestem zajęty.

1002
00:58:41,041 --> 00:58:42,625
Który film?

1003
00:58:42,708 --> 00:58:44,041
Ten z Ayhanem Işıkiem.

1004
00:58:44,666 --> 00:58:45,666
Yılmazem Güneyem.

1005
00:58:46,208 --> 00:58:47,666
Nie ma czegoś z oboma?

1006
00:58:47,750 --> 00:58:50,375
Güney wierzy w sprawę.
Drugi to tylko aktor.

1007
00:58:50,458 --> 00:58:52,375
Na tamtym już byliśmy.

1008
00:58:52,458 --> 00:58:53,708
Nie zrozumiałaś go.

1009
00:58:53,791 --> 00:58:57,333
Jak miałam zrozumieć,
jeśli nie pozwoliłeś mi oglądać?

1010
00:58:57,416 --> 00:59:00,791
Nuran, przestań.
Czytałaś książkę, którą ci dałem?

1011
00:59:02,958 --> 00:59:06,333
Gülseren, do środka.
Czemu rozmawiasz z anarchistami?

1012
00:59:06,416 --> 00:59:08,333
Anarchiści? To Veli i Nuran.

1013
00:59:08,416 --> 00:59:09,541
Veli?

1014
00:59:09,625 --> 00:59:10,500
Pani İclal.

1015
00:59:10,583 --> 00:59:14,375
Veli, czemu niszczysz nasz mur?
Powiem twojej mamie.

1016
00:59:14,458 --> 00:59:16,166
A ja powiem Hazımowi.

1017
00:59:16,750 --> 00:59:19,541
Jest pani szwagierką
szanowanego rewolucjonisty.

1018
00:59:19,625 --> 00:59:21,458
- Tak się nie godzi.
- Cicho.

1019
00:59:22,041 --> 00:59:24,458
Ledwo co biegałeś w krótkich spodenkach.

1020
00:59:24,541 --> 00:59:26,875
Od kiedy to wolno ci pyskować?

1021
00:59:27,958 --> 00:59:29,416
- Proszę pani.
- Veli!

1022
00:59:29,500 --> 00:59:31,333
Ja z nią rozmawiam!

1023
00:59:31,416 --> 00:59:34,791
Stanie ci się krzywda,
jesteś jeszcze dzieckiem.

1024
00:59:34,875 --> 00:59:37,250
Nie rób sobie tego. Pomyśl o rodzicach.

1025
00:59:37,333 --> 00:59:40,041
Poza tym dewastujesz mi mur, na Boga!

1026
00:59:40,125 --> 00:59:42,416
Codziennie rano jakaś inna głupota.

1027
00:59:42,500 --> 00:59:46,666
Ostatnio ktoś napisał
„Doradcy za to zapłacą”.

1028
00:59:46,750 --> 00:59:47,625
Nonsens.

1029
00:59:48,125 --> 00:59:51,375
Napisaliśmy „oprawcy”!
Jakiś faszysta musiał to zmienić.

1030
00:59:54,375 --> 00:59:56,500
- Gülseren…
- Po prostu kaszlę.

1031
00:59:57,000 --> 00:59:58,791
- Poważnie!
- To ty, prawda?

1032
00:59:58,875 --> 01:00:01,750
- Rozumiem, czemu mówią, że zwariowałaś.
- Veli!

1033
01:00:02,416 --> 01:00:05,416
Veli, masz. Kup mi dwa bochenki chleba.

1034
01:00:05,500 --> 01:00:08,083
- No już.
- Proszę pani, jestem zajęty.

1035
01:00:09,541 --> 01:00:13,750
No pewnie, Veli.
A mówicie, że „wspieracie ludzi”.

1036
01:00:13,833 --> 01:00:16,916
Osoba, która należy do ludzi,
poprosiła cię o chleb.

1037
01:00:17,416 --> 01:00:21,083
Co się stało ze wsparciem w walce o chleb?

1038
01:00:21,166 --> 01:00:24,541
- Dobrze. Ile bochenków?
- Dwa dobrze wypieczone.

1039
01:00:24,625 --> 01:00:26,666
Weź go ze sklepu Başaka.

1040
01:00:27,250 --> 01:00:29,500
- To faszysta.
- Ale ma świetny chleb.

1041
01:00:30,083 --> 01:00:33,291
I od kiedy jest faszystą?
Po prostu się trochę jąka.

1042
01:00:33,375 --> 01:00:36,041
Jąkanie jeszcze nie oznacza faszyzmu.

1043
01:00:36,125 --> 01:00:38,833
To znany faszysta. Już został ostrzeżony.

1044
01:00:38,916 --> 01:00:42,583
Wcześniej się nie jąkał,
pewnie go przestraszyliśmy.

1045
01:00:44,333 --> 01:00:47,041
Co to za podejście, łobuzie?

1046
01:00:47,125 --> 01:00:48,250
Idź po mój chleb!

1047
01:00:48,333 --> 01:00:50,708
- Szybko.
- Potrzymaj, zaraz wracam.

1048
01:00:50,791 --> 01:00:53,166
- Pani İclal…
- Tak?

1049
01:00:53,250 --> 01:00:56,708
- Mam kupić też paczkę fajek?
- Co? Żadna z nas nie pali.

1050
01:00:56,791 --> 01:00:59,375
To my ją wypalimy.

1051
01:01:01,500 --> 01:01:03,333
Co za łobuz. No dobrze.

1052
01:01:03,416 --> 01:01:04,708
Ale tanią!

1053
01:01:04,791 --> 01:01:05,833
Wezmę birinci.

1054
01:01:05,916 --> 01:01:09,791
Na litość boską!
Miało być tanio, a on chce birinci.

1055
01:01:09,875 --> 01:01:13,041
Dziwny kraj.
Nawet tanie papierosy mają ładne nazwy.

1056
01:01:13,125 --> 01:01:16,250
Znasz się na wszystkim, prawda? Na Boga…

1057
01:01:16,333 --> 01:01:19,541
Skończę, bo inaczej nigdy nie zdążymy.

1058
01:01:22,166 --> 01:01:23,041
„Precz…

1059
01:01:23,541 --> 01:01:24,541
z…”

1060
01:01:25,833 --> 01:01:28,041
- Co jest dalej?
- Nie wiem.

1061
01:01:28,125 --> 01:01:31,000
Faszyzm albo imperializm.

1062
01:01:31,875 --> 01:01:36,208
Zostaw puste, Veli dokończy.
Albo mam pomysł: „Precz z izmem”.

1063
01:01:36,291 --> 01:01:37,750
Genialne.

1064
01:01:38,625 --> 01:01:40,750
- Oliwnika?
- Nie, dziękuję.

1065
01:01:43,041 --> 01:01:44,000
Veli?

1066
01:01:48,625 --> 01:01:49,916
Veli!

1067
01:01:51,125 --> 01:01:52,125
Veli!

1068
01:02:51,333 --> 01:02:53,416
Ciocia İzzet wkrótce wyszła za mąż.

1069
01:02:53,958 --> 01:02:57,041
Jej pasowało małżeństwo aranżowane.

1070
01:02:58,375 --> 01:02:59,291
Nie smuć się.

1071
01:02:59,791 --> 01:03:02,958
Antep nie jest daleko.
Będę cię odwiedzała.

1072
01:03:03,458 --> 01:03:04,875
Wszyscy odchodzicie.

1073
01:03:05,750 --> 01:03:07,541
Ci, których kocham, odchodzą.

1074
01:03:07,625 --> 01:03:10,583
Gülseren, dbaj o siebie, dobrze?

1075
01:03:11,583 --> 01:03:12,583
Chodź tu.

1076
01:03:42,416 --> 01:03:44,625
- W końcu wyszła pani za mąż.
- Tak.

1077
01:03:45,291 --> 01:03:46,916
To był rok 1980.

1078
01:03:47,666 --> 01:03:51,083
Została nam tylko skromna renta
i worki oliwnika.

1079
01:03:51,166 --> 01:03:54,125
Doprowadzał mamę do szału.

1080
01:03:54,208 --> 01:03:56,500
Musiałam wyjść za mąż.

1081
01:03:56,583 --> 01:03:59,500
Nasze małżeństwo
trwało osiem i pół miesiąca.

1082
01:03:59,583 --> 01:04:02,416
Trzeba było widzieć twarz matki,
gdy wróciłam.

1083
01:04:02,500 --> 01:04:05,208
Przezabawna rzecz.

1084
01:04:08,500 --> 01:04:09,500
Gülseren?

1085
01:04:11,208 --> 01:04:12,125
Co to ma być?

1086
01:04:13,416 --> 01:04:15,333
Mamo, nie przywitasz mnie?

1087
01:04:15,416 --> 01:04:16,375
Odpowiedz.

1088
01:04:17,916 --> 01:04:19,250
- To walizka.
- A mąż?

1089
01:04:19,333 --> 01:04:21,083
Nie zmieścił się.

1090
01:04:24,458 --> 01:04:26,458
To przez świetliki, prawda?

1091
01:04:27,458 --> 01:04:28,291
Nie, mamo.

1092
01:04:28,375 --> 01:04:32,291
Zorientował się, że jesteś szalona
i wyrzucił cię z domu?

1093
01:04:32,375 --> 01:04:34,583
- Też nie.
- To co się stało?

1094
01:04:38,666 --> 01:04:39,666
Bił mnie.

1095
01:04:40,208 --> 01:04:41,166
I?

1096
01:04:41,750 --> 01:04:43,833
- Co?
- I w czym rzecz?

1097
01:04:44,333 --> 01:04:45,875
To nie powód do odejścia.

1098
01:04:46,750 --> 01:04:49,250
Zlał cię, bo zobaczył, że jesteś wariatką.

1099
01:04:49,958 --> 01:04:52,000
Nie, mamo.

1100
01:04:52,083 --> 01:04:54,625
Wkurzyła go moja wiedza.

1101
01:04:55,208 --> 01:04:58,708
To jedno zdanie
podsumowuje nasze małżeństwo:

1102
01:04:59,333 --> 01:05:01,583
„Myślisz, że na wszystkim się znasz!”.

1103
01:05:01,666 --> 01:05:04,416
Na litość boską,
wczoraj porządkował finanse

1104
01:05:04,500 --> 01:05:08,000
i przez sześć godzin
nie był w stanie pomnożyć 25 przez 56!

1105
01:05:08,083 --> 01:05:11,000
Strasznie się pocił,
był już bliski samobójstwa.

1106
01:05:11,083 --> 01:05:13,291
Powiedziałam mu, że to 1400.

1107
01:05:13,375 --> 01:05:15,666
- I?
- I to był mój błąd.

1108
01:05:15,750 --> 01:05:17,416
Najpierw mi podziękował.

1109
01:05:17,500 --> 01:05:21,083
Powiedziałam, że nie ma za co,
bo to dla mnie dosyć proste.

1110
01:05:21,166 --> 01:05:23,791
- Wtedy zaczęła się kłótnia.
- I?

1111
01:05:23,875 --> 01:05:26,958
Powiedział, że mam go za durnia,
że się wymądrzam.

1112
01:05:27,041 --> 01:05:29,500
- Że bez niego umarłabym z głodu.
- I?

1113
01:05:29,583 --> 01:05:31,416
Potem zaczął od „do diabła”,

1114
01:05:31,500 --> 01:05:35,208
ale nie dosłyszałam reszty,
bo ciągle mnie bił.

1115
01:05:36,500 --> 01:05:40,208
Mam wrażenie, że chodziło o ciebie.

1116
01:05:40,291 --> 01:05:41,250
I?

1117
01:05:41,333 --> 01:05:42,708
Jakie i?

1118
01:05:43,208 --> 01:05:45,833
Ciągle to powtarzasz? Co miałby zrobić?

1119
01:05:45,916 --> 01:05:48,458
- Dlatego odeszłaś?
- Mamo…

1120
01:05:49,375 --> 01:05:52,250
Przyjdziesz kiedyś na mój grób i powiesz:

1121
01:05:52,875 --> 01:05:55,083
„I? O co ci chodzi, Gülseren?

1122
01:05:55,750 --> 01:05:59,500
Tylko dlatego zerwaliście?
Tylko dlatego odeszłaś?

1123
01:05:59,583 --> 01:06:02,916
O co ci chodzi?
To tylko morderstwo między mężem a żoną”.

1124
01:06:04,083 --> 01:06:08,000
Nie wygłupiaj się, nie umarłaś.
Na czym stanęło?

1125
01:06:09,500 --> 01:06:11,750
Pamiętasz, co mówił tata?

1126
01:06:11,833 --> 01:06:14,916
- No co?
- Że te twoje „i” wpędzą go do grobu.

1127
01:06:16,416 --> 01:06:19,666
On umarł, mnie oszczędź.

1128
01:06:21,041 --> 01:06:24,666
Na Boga, przestań owijać w bawełnę.

1129
01:06:25,166 --> 01:06:27,875
Odpowiadaj: na czym stanęło?

1130
01:06:27,958 --> 01:06:29,541
- Co?
- Co się stało?

1131
01:06:29,625 --> 01:06:31,250
Odeszłam od Sadriego,

1132
01:06:31,833 --> 01:06:34,125
bo nie mogłam znieść zapachu mięsa.

1133
01:06:34,208 --> 01:06:35,333
Jakiego zapachu?

1134
01:06:35,416 --> 01:06:37,791
Cuchnął surowym mięsem.

1135
01:06:37,875 --> 01:06:39,166
Gülseren, oszalałaś?

1136
01:06:39,791 --> 01:06:42,916
Jest rzeźnikiem, musi cuchnąć mięsem.

1137
01:06:43,000 --> 01:06:44,583
Na Boga.

1138
01:06:44,666 --> 01:06:46,125
- Był czarujący…
- Mamo!

1139
01:06:46,666 --> 01:06:48,958
Nie nazywaj go czarującym.

1140
01:06:49,041 --> 01:06:52,291
Mów, że był jak stek,
że przypominał owcze jądra…

1141
01:06:52,916 --> 01:06:54,416
ale nie mów „czarujący”.

1142
01:06:54,500 --> 01:06:56,500
- Gülseren.
- Nie, mamo.

1143
01:06:56,583 --> 01:06:58,125
Dobry Boże.

1144
01:06:59,500 --> 01:07:03,125
Boże dopomóż.
Jakbym mówiła w obcym języku!

1145
01:07:03,208 --> 01:07:07,625
Boże, pomóż mi nie zwariować.

1146
01:07:12,875 --> 01:07:16,125
No proszę, żona rzeźnika.

1147
01:07:16,208 --> 01:07:17,333
Była żona.

1148
01:07:18,458 --> 01:07:21,541
- Co? Poważnie?
- Tak.

1149
01:07:22,291 --> 01:07:25,041
- Herbaty?
- Jasne. Co się stało?

1150
01:07:25,833 --> 01:07:26,958
Wujku…

1151
01:07:27,625 --> 01:07:30,541
Już tłumaczyłam mamie,
nie chcę się powtarzać.

1152
01:07:31,208 --> 01:07:36,250
Będzie o tym gadała jeszcze przez 100 lat,
więc w końcu się dowiesz.

1153
01:07:36,333 --> 01:07:37,208
No tak.

1154
01:07:38,875 --> 01:07:41,666
Nie aresztują cię już?

1155
01:07:42,916 --> 01:07:46,666
Jeszcze się nie zorientowali,
bo publikuję pod pseudonimem.

1156
01:07:47,500 --> 01:07:51,916
Gülseren, jesteśmy już tak blisko.
Jeśli Bóg pozwoli, nadejdzie rewolucja.

1157
01:07:53,375 --> 01:07:54,958
Jeśli Bóg pozwoli?

1158
01:07:56,125 --> 01:07:59,125
- A raczej „mam nadzieję”.
- Bóg daje ci nadzieję?

1159
01:08:05,041 --> 01:08:06,250
- Wiesz co…
- Tak?

1160
01:08:06,333 --> 01:08:09,583
Myślałem, że spaliłaś
wszystkie moje książki.

1161
01:08:09,666 --> 01:08:12,250
- A potem znalazłem…
- Są bezpieczne.

1162
01:08:13,000 --> 01:08:15,666
- İclal wsadziła je do wora…
- I dała go mnie.

1163
01:08:15,750 --> 01:08:20,083
A ja je wyjęłam i założyłam okładki
z książek wujka Kürşata.

1164
01:08:20,791 --> 01:08:22,250
Ależ się cieszę.

1165
01:08:27,000 --> 01:08:29,500
- Gülseren, mam pytanie.
- Tak?

1166
01:08:30,250 --> 01:08:32,000
Co zrobiłaś ze środkami?

1167
01:08:32,708 --> 01:08:35,375
Włożyłaś je w okładki innego komucha?

1168
01:08:35,458 --> 01:08:36,500
Miło cię widzieć.

1169
01:08:37,333 --> 01:08:42,833
Gdybym nie przeczytał wszystkich książek
i nie zdziwił się ich zawartością…

1170
01:08:42,916 --> 01:08:44,166
Aż dziw, że podołał.

1171
01:08:44,250 --> 01:08:47,833
…mógłbym zostać otruty
zalążkiem komunizmu.

1172
01:08:48,750 --> 01:08:51,666
Na szczęście,
czytając dzieła Sayyida Qutba,

1173
01:08:51,750 --> 01:08:55,666
zwróciłem uwagę
na ciągłe aluzje do Krala Marxa.

1174
01:08:55,750 --> 01:08:58,125
Wtedy zrozumiałem, że coś jest nie tak.

1175
01:09:00,958 --> 01:09:01,958
Nie śmiej się.

1176
01:09:03,041 --> 01:09:04,708
- Gülseren.
- Tak?

1177
01:09:04,791 --> 01:09:07,125
Być może dzieła Sayyida bin Zerdicha

1178
01:09:07,208 --> 01:09:12,291
też cierpią, zamknięte w okładki
przeklętego Kapitolu.

1179
01:09:13,125 --> 01:09:14,625
Sayyid bin Zerdich?

1180
01:09:14,708 --> 01:09:19,291
W czym problem?
Przypadkiem przeczytałeś coś porządnego.

1181
01:09:19,375 --> 01:09:23,083
Czyli dzieła Sayyida Qutba
nie są porządne,

1182
01:09:23,166 --> 01:09:26,000
ale Kral Marx i jego Kapitol już tak?

1183
01:09:26,083 --> 01:09:28,166
To Karl Marx i Kapitał.

1184
01:09:28,250 --> 01:09:29,500
- Ignorant!
- Cicho.

1185
01:09:29,583 --> 01:09:34,125
Myślę, że wujek Kürşat
ma już wyrobioną opinię

1186
01:09:34,208 --> 01:09:36,000
i chce się do niej dostosować.

1187
01:09:36,083 --> 01:09:38,333
Nie czyta, żeby się czegoś dowiedzieć.

1188
01:09:38,416 --> 01:09:41,083
Czyta, żeby się utwierdzić.

1189
01:09:41,166 --> 01:09:43,250
Słyszysz? Dobrze to ujęła.

1190
01:09:43,333 --> 01:09:46,625
Ale ty też jesteś podobny.

1191
01:09:46,708 --> 01:09:49,166
Słyszysz? Dobrze to ujęła.

1192
01:09:49,250 --> 01:09:52,166
Mówisz, że ja i ten fanatyk
jesteśmy tacy sami?

1193
01:09:52,250 --> 01:09:55,375
To mnie obraziła!
Porównuje mnie do niewiernego!

1194
01:09:55,458 --> 01:09:56,875
Wynoś się stąd!

1195
01:09:57,916 --> 01:09:59,416
Wychodzę bo Bóg tak chce.

1196
01:10:00,416 --> 01:10:01,416
Bigot.

1197
01:10:02,166 --> 01:10:03,000
Wstydź się.

1198
01:10:03,083 --> 01:10:06,083
Mówiłam tylko o porządku rzeczy.

1199
01:10:06,166 --> 01:10:08,250
Trzeba poznawać, żeby zrozumieć…

1200
01:10:08,333 --> 01:10:12,333
Nie zamierzam się zniżać
do poziomu byłej żony rzeźnika.

1201
01:10:21,791 --> 01:10:24,750
Zacząłem pisać w 1938 roku.

1202
01:10:24,833 --> 01:10:26,583
Opowiadania o…

1203
01:10:26,666 --> 01:10:27,666
Gülseren.

1204
01:10:29,458 --> 01:10:30,416
Bardzo bolało?

1205
01:10:32,375 --> 01:10:33,541
Co?

1206
01:10:35,750 --> 01:10:38,166
Gdy cię bił. Nic ci nie jest?

1207
01:10:38,916 --> 01:10:40,958
Mamo, nic mi nie jest.

1208
01:10:44,000 --> 01:10:45,083
Nie martw się.

1209
01:10:52,416 --> 01:10:55,375
Jestem ciekawa, musisz powiedzieć prawdę.

1210
01:10:57,875 --> 01:10:59,750
To przez świetliki, prawda?

1211
01:10:59,833 --> 01:11:02,125
Boże… Mamo, proszę cię.

1212
01:11:06,416 --> 01:11:10,875
Tej samej nocy, tej dziwnej,
wrześniowej nocy nie mogłam zasnąć.

1213
01:11:10,958 --> 01:11:13,500
Jakby noc wiła się we mnie niczym wąż.

1214
01:11:14,333 --> 01:11:16,208
To nie był dobry znak.

1215
01:11:46,250 --> 01:11:49,000
- Wujku Hazımie, co ty…
- Cicho. Pomóż mi.

1216
01:11:50,708 --> 01:11:51,916
Co się dzieje?

1217
01:11:53,125 --> 01:11:54,458
Junta jest w mieście.

1218
01:11:54,541 --> 01:11:57,500
- I co zrobią?
- Tego nie wiem.

1219
01:11:57,583 --> 01:12:00,916
Chyba nie mam wyboru, muszę uciekać.

1220
01:12:01,000 --> 01:12:02,125
No już.

1221
01:12:06,375 --> 01:12:07,375
Nie martw się.

1222
01:12:08,333 --> 01:12:11,708
Zamieszanie nie potrwa długo,
wrócę za kilka dni.

1223
01:12:11,791 --> 01:12:14,125
Hazım? Gülseren? Co się dzieje?

1224
01:12:14,208 --> 01:12:15,250
A jak sądzisz?

1225
01:12:15,791 --> 01:12:18,375
Dzięki szwagrowi doszło do przewrotu.

1226
01:12:18,458 --> 01:12:20,083
- Co?
- Junta już tu jest.

1227
01:12:20,166 --> 01:12:23,583
- Kto to? I czemu przyjeżdża tak późno?
- Nie mam czasu.

1228
01:12:24,375 --> 01:12:25,541
Wyjeżdżam. Żegnaj.

1229
01:12:25,625 --> 01:12:28,625
- Dokąd?
- Nie mogę ci powiedzieć.

1230
01:12:28,708 --> 01:12:31,083
Na litość boską.

1231
01:12:34,875 --> 01:12:36,166
Opiekuj się matką.

1232
01:12:36,958 --> 01:12:40,583
Wiesz, że cię kocham.
Dobry z ciebie dzieciak.

1233
01:12:48,333 --> 01:12:52,041
Dokąd to?
Myślałem, że rewolucja jest już blisko.

1234
01:12:52,125 --> 01:12:56,500
Uciekasz na widok dzielnych żołnierzy?

1235
01:12:56,583 --> 01:12:58,333
Zobaczmy, gdzie się ukryjesz.

1236
01:12:58,416 --> 01:12:59,916
- Moskwa?
- Idź do diabła!

1237
01:13:00,000 --> 01:13:01,416
Uciekaj do Moskwy!

1238
01:13:02,458 --> 01:13:04,375
Zatrułaś tę ziemię.

1239
01:13:06,083 --> 01:13:10,083
Święty narodzie turecki,
tureckie siły zbrojne podjęły decyzję

1240
01:13:10,166 --> 01:13:13,750
o wypełnieniu swojego obowiązku,

1241
01:13:13,833 --> 01:13:17,500
którym jest obrona republiki
w imieniu narodu,

1242
01:13:17,583 --> 01:13:20,208
i zdecydowały się na przejęcie władzy.

1243
01:13:20,291 --> 01:13:21,291
Mamo?

1244
01:13:22,375 --> 01:13:24,208
Co za wspaniały głos.

1245
01:13:24,291 --> 01:13:25,541
Separatyści…

1246
01:13:25,625 --> 01:13:27,375
To dźwięk pokoju.

1247
01:13:28,708 --> 01:13:33,375
Jeśli Bóg pozwoli,
wreszcie będziemy spać spokojnie.

1248
01:13:35,791 --> 01:13:38,583
Kto to?
Mam nadzieję, że nic się nie stało.

1249
01:13:40,916 --> 01:13:43,666
- O co chodzi?
- Dobrze, że pan tu jest.

1250
01:13:44,375 --> 01:13:46,708
- Kürşat Tümer?
- Mam być świadkiem?

1251
01:13:46,791 --> 01:13:48,208
To pan?

1252
01:13:49,666 --> 01:13:51,166
- Tak, ale…
- Brać go.

1253
01:13:51,750 --> 01:13:53,208
Zaszła pomyłka.

1254
01:13:53,291 --> 01:13:55,750
- Proszę nie stawiać oporu.
- Co pan robi?

1255
01:13:55,833 --> 01:13:58,083
Przestańcie! İclal!

1256
01:13:58,166 --> 01:14:00,833
- Kürşat!
- Jestem lojalnym muzułmaninem!

1257
01:14:00,916 --> 01:14:01,750
Kürşat!

1258
01:14:01,833 --> 01:14:03,375
- İclal!
- Kürşat!

1259
01:14:03,458 --> 01:14:08,125
- Na miłość boską!
- Co zrobił? Czemu go zabieracie?

1260
01:14:08,791 --> 01:14:10,750
Zaszła pomyłka.

1261
01:14:11,666 --> 01:14:15,500
Kongresmeni i senatorowie,
którzy mają działać w imieniu ludzi,

1262
01:14:16,125 --> 01:14:20,166
obserwowali te wydarzenia,

1263
01:14:20,833 --> 01:14:23,666
nie czując żadnej odpowiedzialności.

1264
01:14:24,291 --> 01:14:26,500
Bronili tylko swoich zysków i władzy.

1265
01:14:28,625 --> 01:14:31,541
IMIGRANCI TEŻ DOSTANĄ POMOC
Z PLANU MARSHALLA

1266
01:14:31,625 --> 01:14:33,625
KOLEJNE ŚLEDZTWO WS. LEWICY

1267
01:14:34,291 --> 01:14:35,916
1982, SZTOKHOLM

1268
01:14:36,000 --> 01:14:39,666
To pocztówka,
którą wujek wysłał dwa lata później.

1269
01:14:40,416 --> 01:14:41,625
Śnieżna Północ.

1270
01:14:42,708 --> 01:14:44,666
Tragiczna historia jego ucieczki.

1271
01:14:46,416 --> 01:14:47,416
Zesłaniec…

1272
01:14:48,791 --> 01:14:51,333
tęskni nawet za więzieniem
ze swojego kraju.

1273
01:14:59,500 --> 01:15:02,750
Po wyjściu z więzienia
wuj Kürşat był innym człowiekiem.

1274
01:15:02,833 --> 01:15:04,250
Bardzo się wyciszył.

1275
01:15:04,333 --> 01:15:09,541
Miesiącami siedział w pokoju,
modląc się i czytając.

1276
01:15:22,875 --> 01:15:24,625
Dokąd idziesz?

1277
01:15:30,208 --> 01:15:31,291
Idę odnaleźć Boga.

1278
01:15:32,541 --> 01:15:34,500
Samodzielnie, bez pomocy.

1279
01:15:34,583 --> 01:15:36,208
I jak to niby zrobisz?

1280
01:15:38,125 --> 01:15:39,125
Gülseren.

1281
01:15:47,458 --> 01:15:49,208
Niech Bóg cię chroni.

1282
01:15:50,416 --> 01:15:51,416
Odnajdziesz go.

1283
01:15:52,541 --> 01:15:54,166
Poszukiwania też są piękne.

1284
01:16:07,166 --> 01:16:09,500
W latach 80.

1285
01:16:09,583 --> 01:16:13,416
mieszkałyśmy z matką same
w odziedziczonej willi.

1286
01:16:16,708 --> 01:16:18,500
To ja w pracy z kolegami.

1287
01:16:18,583 --> 01:16:21,416
Czyli poszła pani w końcu do pracy.

1288
01:16:22,291 --> 01:16:24,000
Chciałam zarobić.

1289
01:16:24,083 --> 01:16:27,625
Poza tym miałam dość ględzenia matki.

1290
01:16:28,250 --> 01:16:32,541
W latach 80. dałam się nabrać
na przekręt o szybkiej fortunie.

1291
01:16:32,625 --> 01:16:35,958
Chciałam być częścią
toczącego się dookoła życia.

1292
01:16:36,583 --> 01:16:38,708
Tego dnia nawet się pomalowałam.

1293
01:16:42,333 --> 01:16:43,333
Kto tam?

1294
01:16:43,416 --> 01:16:45,041
Mogę panu powiedzieć,

1295
01:16:45,125 --> 01:16:47,125
ale i tak mnie pan nie pozna.

1296
01:16:47,208 --> 01:16:48,791
Proszę mnie zaprosić.

1297
01:16:49,541 --> 01:16:50,625
Proszę.

1298
01:16:52,375 --> 01:16:53,375
Dzień dobry.

1299
01:16:55,708 --> 01:16:56,875
Gülseren Biröz.

1300
01:16:56,958 --> 01:16:59,291
- Somer Yoğurtçuoğlu.
- Miło mi.

1301
01:17:00,791 --> 01:17:03,708
Powtórzę: nazywam się Somer, nie Soner.

1302
01:17:03,791 --> 01:17:06,500
Już się stresuję.

1303
01:17:07,041 --> 01:17:10,125
Na pewno zdarza się,
że ludzie mówią na pana Soner.

1304
01:17:10,833 --> 01:17:12,958
- Usiądzie pani?
- Owszem.

1305
01:17:13,583 --> 01:17:16,125
Lubię siadać.

1306
01:17:16,208 --> 01:17:18,583
Czasem nawet się kładę.

1307
01:17:20,375 --> 01:17:22,833
- A jednak pani nie siadła.
- Fakt.

1308
01:17:22,916 --> 01:17:24,208
Ja tylko…

1309
01:17:32,875 --> 01:17:37,541
Nie ma chyba kraju,
który bardziej lubi siedzieć, prawda?

1310
01:17:37,625 --> 01:17:41,583
Cały czas siedzimy.
Nawet odwiedzamy się, żeby posiedzieć.

1311
01:17:41,666 --> 01:17:44,666
Cudzoziemców interesuje,
gdzie druga osoba mieszka.

1312
01:17:44,750 --> 01:17:46,416
My pytamy, gdzie siedzi.

1313
01:17:47,125 --> 01:17:49,125
Uwielbiamy siedzieć.

1314
01:17:49,208 --> 01:17:53,041
Pewnie dlatego
mamy tak rozwinięte pośladki.

1315
01:17:53,125 --> 01:17:54,000
Tak sądzę.

1316
01:17:54,083 --> 01:17:56,833
Ale gdybyśmy tak wstali i…

1317
01:17:57,625 --> 01:17:58,750
Pośladki?

1318
01:17:58,833 --> 01:17:59,750
Tak.

1319
01:18:00,791 --> 01:18:04,125
Nie mówię teraz o sobie, przepraszam.

1320
01:18:04,208 --> 01:18:06,333
Mówię o pośladkach w ogóle.

1321
01:18:07,500 --> 01:18:11,875
Cały czas siedzimy, więc są…

1322
01:18:11,958 --> 01:18:14,708
Powiedziałem, że może pani usiąść i tyle.

1323
01:18:14,791 --> 01:18:18,458
Na litość boską,
nie chcę rozmawiać o pani pośladkach.

1324
01:18:18,541 --> 01:18:21,250
Chyba się stresuję
i dlatego za dużo mówię.

1325
01:18:21,916 --> 01:18:26,541
Widziałam pańskie ogłoszenie,
szuka pan kogoś na stanowisko asystentki.

1326
01:18:26,625 --> 01:18:29,583
Chciałam na nie aplikować,
jeśli to dalej aktualne.

1327
01:18:29,666 --> 01:18:33,458
- Zna się pani na maszynach do pisania?
- Służą do pisania.

1328
01:18:33,541 --> 01:18:36,583
Umie pani pisać na maszynie?

1329
01:18:36,666 --> 01:18:38,541
No tak… Nie.

1330
01:18:38,625 --> 01:18:42,750
Ale jeśli da mi pan szansę,
nauczę się pisać nawet palcami u stóp.

1331
01:18:44,875 --> 01:18:47,208
Tylko żartuję.

1332
01:18:47,791 --> 01:18:50,541
Proszę pani, ja nie lubię żartów.

1333
01:18:51,166 --> 01:18:56,500
Od czasów gimnazjum
nie zażartowałem choćby raz.

1334
01:18:56,583 --> 01:18:58,208
Ja nie żartuję.

1335
01:18:58,291 --> 01:19:01,000
Nie lubię żartów. Żarty mnie nie bawią.

1336
01:19:01,083 --> 01:19:05,291
Nie obchodzi mnie,
że Nasreddin Hodja lał jogurt do jeziora.

1337
01:19:05,958 --> 01:19:10,458
Nie próbowałam być zabawna,
to tylko taka głupotka.

1338
01:19:10,541 --> 01:19:13,666
To moja pierwsza rozmowa,
bardzo się stresuję.

1339
01:19:13,750 --> 01:19:15,333
Czym się pani zajmuje?

1340
01:19:15,416 --> 01:19:18,666
- Jestem gospodynią.
- Ostatni pani dom to…?

1341
01:19:20,625 --> 01:19:23,125
- Pan wybaczy?
- To był dowcip.

1342
01:19:24,708 --> 01:19:25,666
Żart.

1343
01:19:25,750 --> 01:19:29,625
Umiem żartować, ale tego nie lubię.

1344
01:19:30,541 --> 01:19:32,916
Pani mówi, że jest gospodynią,

1345
01:19:33,000 --> 01:19:34,500
a ja sobie żartuję.

1346
01:19:34,583 --> 01:19:38,250
„Ostatni dom”. To oczywisty żart.

1347
01:19:38,791 --> 01:19:42,083
Umiem żartować, ale nie chcę.

1348
01:19:43,708 --> 01:19:44,708
Zrozumiałam.

1349
01:19:45,666 --> 01:19:47,583
Z trudem, ale się udało.

1350
01:19:48,208 --> 01:19:51,375
Nie każdy musi lubić dowcipy.

1351
01:19:52,458 --> 01:19:55,375
Od lat słyszymy to samo. Temel i Fadime…

1352
01:19:55,458 --> 01:19:58,916
Dość już, to nie jest śmieszne.
Nikt się z tego nie śmieje.

1353
01:20:00,333 --> 01:20:01,666
Kim są Temel i Fadime?

1354
01:20:02,375 --> 01:20:03,458
Fadime?

1355
01:20:04,375 --> 01:20:05,666
To żona Temela.

1356
01:20:07,250 --> 01:20:10,125
W żartach mają zabawne perypetie.

1357
01:20:10,208 --> 01:20:13,541
Szukamy doświadczonej urzędniczki.

1358
01:20:14,125 --> 01:20:17,166
Wiem, napisaliście to wielkimi literami.

1359
01:20:17,250 --> 01:20:19,833
„Doświadczenie” było tak duże,

1360
01:20:19,916 --> 01:20:24,416
że mogłoby się wydawać,
że chodzi o dowolny rodzaj doświadczenia.

1361
01:20:24,500 --> 01:20:28,166
Pani ciągle żartuje.

1362
01:20:28,250 --> 01:20:30,125
- Wcale nie.
- Proszę przestać.

1363
01:20:30,208 --> 01:20:34,416
Nie żartuję.
Przepraszam, jeśli pan to tak odebrał.

1364
01:20:34,500 --> 01:20:38,666
Nawet myślę o zmarłych krewnych,
żeby być bardziej poważną.

1365
01:20:38,750 --> 01:20:40,500
Zmarłych? To znaczy?

1366
01:20:41,500 --> 01:20:42,750
Takich nieżywych.

1367
01:20:43,625 --> 01:20:44,666
Martwych.

1368
01:20:44,750 --> 01:20:46,416
Czy pani zwariowała?

1369
01:20:46,500 --> 01:20:48,666
Chodziłam na terapię.

1370
01:20:48,750 --> 01:20:50,291
Bardzo to polecam.

1371
01:20:50,375 --> 01:20:52,541
Wyleczyłam czterech psychiatrów.

1372
01:20:53,166 --> 01:20:55,708
Oczekuje pani, że zatrudnię kogoś,

1373
01:20:55,791 --> 01:20:59,208
kto mówi
o dobrym wpływie siedzenia na pośladki,

1374
01:20:59,875 --> 01:21:02,166
jest po terapii,

1375
01:21:02,875 --> 01:21:08,291
nie ma doświadczenia
i nie umie pisać na maszynie?

1376
01:21:09,000 --> 01:21:10,166
Tak.

1377
01:21:15,625 --> 01:21:16,916
Zaczyna pani jutro.

1378
01:21:18,166 --> 01:21:19,875
Bardzo dziękuję.

1379
01:21:19,958 --> 01:21:20,875
Niewiarygodne.

1380
01:21:21,375 --> 01:21:24,625
Po raz pierwszy od 15 lat
ktoś mnie rozbawił.

1381
01:21:24,708 --> 01:21:26,250
To był śmiech.

1382
01:21:26,333 --> 01:21:27,458
- Tak?
- Tak.

1383
01:21:30,166 --> 01:21:31,375
Znowu się zaśmiałem.

1384
01:21:32,291 --> 01:21:36,583
Moje mięśnie twarzy nie działają,
bo nie robiłem tego od lat.

1385
01:21:36,666 --> 01:21:37,708
Dlatego…

1386
01:21:38,625 --> 01:21:41,291
To prawda, nie ruszają się panu policzki.

1387
01:21:42,000 --> 01:21:43,250
Tylko szczęka.

1388
01:21:43,958 --> 01:21:47,583
- Właśnie tak, na boki i trochę dalej.
- Która strona?

1389
01:21:47,666 --> 01:21:50,125
Obie. Można też tak.

1390
01:21:52,833 --> 01:21:54,333
Potem doda pan dźwięk.

1391
01:21:54,416 --> 01:21:56,750
To przyjdzie samo.

1392
01:21:57,250 --> 01:21:59,791
- Trochę na boki.
- Nie dam rady.

1393
01:22:00,875 --> 01:22:03,625
Nie lubię rzeczy,
których nie potrafię robić.

1394
01:22:04,916 --> 01:22:06,500
Zaczęłam pracować.

1395
01:22:06,583 --> 01:22:09,000
Dogadywałam się z każdym.

1396
01:22:09,583 --> 01:22:13,625
Ale przeznaczenie sprawiło,
że wszystko znów się posypało.

1397
01:22:13,708 --> 01:22:17,041
- Co się stało?
- Firma fałszowała raporty eksportowe.

1398
01:22:17,125 --> 01:22:18,958
Policja zrobiła nalot na biuro.

1399
01:22:19,500 --> 01:22:21,250
Prawdziwy właściciel uciekł.

1400
01:22:21,333 --> 01:22:23,041
Nic mi się nie udało.

1401
01:22:25,916 --> 01:22:28,250
- Mogę spytać o coś osobistego?
- Tak.

1402
01:22:30,000 --> 01:22:31,541
Zakochała się pani kiedyś?

1403
01:22:33,208 --> 01:22:36,291
Nie twoja sprawa, ale i tak odpowiem.

1404
01:22:37,458 --> 01:22:40,583
Poznałam go, gdy zaczęłam tracić nadzieję.

1405
01:22:45,875 --> 01:22:47,833
Proszę pani!

1406
01:22:48,541 --> 01:22:50,500
- Tak?
- Upuściła pani pomarańczę.

1407
01:22:51,208 --> 01:22:52,583
Dziękuję, już ją biorę.

1408
01:22:53,791 --> 01:22:54,791
Proszę.

1409
01:22:55,291 --> 01:22:58,041
To pewnie przez dziurę w siatce
i grawitację…

1410
01:22:58,666 --> 01:22:59,916
Pewnie tak.

1411
01:23:01,958 --> 01:23:04,416
Była ci pisana, proszę.

1412
01:23:04,500 --> 01:23:05,791
- Dziękuję.
- Proszę.

1413
01:23:05,875 --> 01:23:07,333
Mogę pomóc z torbami?

1414
01:23:07,958 --> 01:23:11,791
Moja mama chciałaby, żebym odpowiedziała:
„Nie, dziękuję”.

1415
01:23:11,875 --> 01:23:13,708
- Ale?
- Ale bolą mnie już ręce.

1416
01:23:13,791 --> 01:23:15,958
Z chęcią dam się uratować.

1417
01:23:16,041 --> 01:23:17,708
- Proszę.
- Nie za ciężkie?

1418
01:23:17,791 --> 01:23:21,125
Skądże. Teraz będą już bezpieczne.

1419
01:23:23,333 --> 01:23:26,666
Mam głupi zwyczaj
zgadywania imion napotkanych osób.

1420
01:23:26,750 --> 01:23:28,375
Nie jestem w tym dobra.

1421
01:23:28,916 --> 01:23:33,083
Ty mi wyglądasz na Tunę albo İlhana.

1422
01:23:33,166 --> 01:23:34,208
Dündar

1423
01:23:34,791 --> 01:23:37,333
- Miło mi, Tijen.
- Miło cię poznać, Tijen.

1424
01:23:37,416 --> 01:23:39,166
Żartowałam. Gülseren.

1425
01:23:40,041 --> 01:23:44,625
Nie wyglądam jak Tijen, prawda?
Na pewno nie.

1426
01:23:45,375 --> 01:23:46,916
- Ostrożnie.
- Spokojnie.

1427
01:23:47,000 --> 01:23:48,041
Wezmę to.

1428
01:23:48,125 --> 01:23:50,541
Wybacz, to nie było celowe.

1429
01:23:50,625 --> 01:23:53,708
- Nie za ciężkie?
- Ależ skąd.

1430
01:23:57,166 --> 01:24:01,416
- 28 razy 41?
- 1148.

1431
01:24:03,416 --> 01:24:05,250
Jak mogę to sprawdzić?

1432
01:24:05,333 --> 01:24:08,125
- Wyciągnij długopis i papier i licz.
- No tak.

1433
01:24:11,541 --> 01:24:13,750
Głupiutka pomarańcza.

1434
01:24:14,250 --> 01:24:18,291
Znalazła dziurę w torbie,
wyleciała i wpadła na Dündara.

1435
01:24:19,791 --> 01:24:22,583
Doszliśmy do najciekawszej części rozmowy,

1436
01:24:22,666 --> 01:24:24,791
ale jesteśmy już w mojej okolicy.

1437
01:24:25,375 --> 01:24:26,375
Tu leży granica?

1438
01:24:26,958 --> 01:24:29,333
Dokładnie tutaj. Ani kroku dalej.

1439
01:24:29,416 --> 01:24:30,666
- Ani kroku?
- To tu.

1440
01:24:30,750 --> 01:24:32,333
- No dobra.
- Jasne.

1441
01:24:34,000 --> 01:24:36,041
Jeszcze krok i o nas napiszą.

1442
01:24:36,125 --> 01:24:38,000
„Gülseren i przystojniak!”

1443
01:24:40,250 --> 01:24:43,500
Powiedziałam ci wprost,
że jesteś przystojny, to dziwne?

1444
01:24:44,250 --> 01:24:46,041
Ja nie jestem taka ładna.

1445
01:24:46,666 --> 01:24:48,666
To znaczy mam pewien urok…

1446
01:24:49,666 --> 01:24:51,666
Prawda? Nie jestem pewna.

1447
01:24:52,375 --> 01:24:53,208
To prawda.

1448
01:24:54,166 --> 01:24:57,250
Nie chcę znać konsekwencji
nieodwzajemnionej miłości.

1449
01:25:01,708 --> 01:25:03,833
Za szybko, prawda?

1450
01:25:06,041 --> 01:25:08,541
Wierzysz w miłość od pierwszego wejrzenia?

1451
01:25:11,083 --> 01:25:11,916
Tak.

1452
01:25:12,416 --> 01:25:13,625
Naprawdę?

1453
01:25:14,791 --> 01:25:16,541
- Siatki…
- No tak.

1454
01:25:16,625 --> 01:25:18,416
- Zapomniałam o nich.
- Fakt.

1455
01:25:19,250 --> 01:25:22,041
- Wezmę już…
- Uważaj na dziurę.

1456
01:25:22,125 --> 01:25:23,666
- Mogą wypaść.
- Dobrze.

1457
01:25:23,750 --> 01:25:25,750
Proszę bardzo. Ta jest moja.

1458
01:25:26,250 --> 01:25:27,250
Jest pańska.

1459
01:25:28,625 --> 01:25:31,041
- Mówić ci per pan?
- Nie.

1460
01:25:31,541 --> 01:25:33,250
Jest twoja.

1461
01:25:33,333 --> 01:25:34,208
Dziękuję.

1462
01:25:34,750 --> 01:25:36,166
Nie przekraczaj granicy.

1463
01:25:36,250 --> 01:25:37,708
Tu się zatrzymam.

1464
01:25:37,791 --> 01:25:38,791
To dobrze.

1465
01:25:56,250 --> 01:25:59,291
95 razy 42?

1466
01:25:59,375 --> 01:26:00,625
3990.

1467
01:26:03,458 --> 01:26:04,583
No dobrze.

1468
01:26:05,375 --> 01:26:07,166
85 razy 68.

1469
01:26:07,250 --> 01:26:08,625
5780.

1470
01:26:08,708 --> 01:26:09,583
Sekundkę.

1471
01:26:10,125 --> 01:26:11,916
Tym razem cię mam, spójrz.

1472
01:26:12,000 --> 01:26:12,958
Wcale nie.

1473
01:26:13,458 --> 01:26:18,125
Znowu się pomyliłeś,
dwójkę powinieneś tu przenieść.

1474
01:26:18,625 --> 01:26:22,583
Ja liczę w głowie,
a ty nie potrafisz nawet na papierze.

1475
01:26:23,166 --> 01:26:24,166
Poddaję się.

1476
01:26:25,458 --> 01:26:30,291
Wybacz, ale nie wiem, co mam…
Nie spotkałem nigdy mądrzejszej kobiety.

1477
01:26:31,541 --> 01:26:35,583
To bezużyteczna mądrość.
Jestem żywą tablicą matematyczną.

1478
01:26:45,125 --> 01:26:48,500
Właśnie spotkałeś
mądrzejszą od siebie kobietę

1479
01:26:48,583 --> 01:26:50,250
i nawet trzymasz ją za rękę.

1480
01:26:51,375 --> 01:26:52,333
Wiem.

1481
01:26:56,375 --> 01:26:58,125
Widziałeś kiedyś świetliki?

1482
01:26:58,750 --> 01:26:59,750
Oczywiście.

1483
01:27:00,791 --> 01:27:04,083
Było ich całkiem sporo na naszym podwórku.

1484
01:27:05,583 --> 01:27:07,916
Jeśli mówisz prawdę,

1485
01:27:08,000 --> 01:27:11,875
to połączył nas Bóg, a nie pomarańcza.

1486
01:27:12,583 --> 01:27:15,791
Czasem łapaliśmy je do słoików.

1487
01:27:18,416 --> 01:27:22,041
Wolałabym, żebyś tego nie robił.

1488
01:27:33,333 --> 01:27:35,333
Chyba się zakochaliśmy.

1489
01:27:36,541 --> 01:27:38,250
Ciągle o tobie myślę, więc…

1490
01:27:38,875 --> 01:27:39,833
Nie pytaj.

1491
01:27:40,708 --> 01:27:43,375
- Ja wciąż myślę o tobie.
- O ty!

1492
01:27:44,458 --> 01:27:45,958
Myślałam, że jesteś zły.

1493
01:27:49,666 --> 01:27:51,125
Zakochaliśmy się.

1494
01:27:53,541 --> 01:27:56,041
Za trzy tygodnie idziesz do wojska.

1495
01:27:57,583 --> 01:27:58,583
No tak.

1496
01:27:58,666 --> 01:28:00,000
Na jak długo?

1497
01:28:00,083 --> 01:28:01,125
Półtora roku.

1498
01:28:02,291 --> 01:28:03,208
No wiesz…

1499
01:28:04,125 --> 01:28:09,083
Będę cię wspominać dziesięć razy dziennie.
To 5400 razy w 540 dni.

1500
01:28:09,166 --> 01:28:10,125
Sporo.

1501
01:28:10,875 --> 01:28:11,875
Naprawdę sporo.

1502
01:28:14,083 --> 01:28:17,750
Robisz to celowo?
Mogłeś skończyć wcześniej.

1503
01:28:17,833 --> 01:28:19,750
Wtedy studiowałem.

1504
01:28:22,500 --> 01:28:25,125
Idealnie się składa, że w naszych życiach…

1505
01:28:26,708 --> 01:28:28,333
nic nie jest idealne.

1506
01:28:40,250 --> 01:28:41,875
Mam nadzieję, że nikt inny…

1507
01:28:42,875 --> 01:28:44,500
nie będzie cię tak całował.

1508
01:28:48,583 --> 01:28:49,708
Ja też.

1509
01:28:50,416 --> 01:28:51,541
No wiesz.

1510
01:29:06,625 --> 01:29:07,625
Zjemy coś?

1511
01:29:08,791 --> 01:29:11,291
Dobrze, już cię puszczam.

1512
01:29:12,375 --> 01:29:13,583
- No dobra.
- Jedzmy.

1513
01:29:18,541 --> 01:29:20,208
73 razy 64?

1514
01:29:22,208 --> 01:29:23,500
4672.

1515
01:30:31,333 --> 01:30:35,000
Sporo tu dzisiaj świetlików.

1516
01:30:38,041 --> 01:30:40,041
Jak małe gwiazdki.

1517
01:30:42,750 --> 01:30:44,000
To prawda.

1518
01:30:46,250 --> 01:30:49,625
- Żebyś się nie przeziębiła.
- Nic mi nie będzie.

1519
01:30:50,625 --> 01:30:52,208
Siądź bliżej.

1520
01:30:52,291 --> 01:30:54,625
Jeszcze bliżej?

1521
01:30:54,708 --> 01:30:56,250
Pod moim ramieniem.

1522
01:30:56,750 --> 01:30:59,208
Połóż tu głowę, będzie ci cieplej.

1523
01:30:59,958 --> 01:31:03,125
Jeśli to zrobię…

1524
01:31:03,208 --> 01:31:04,750
W czym problem?

1525
01:31:06,208 --> 01:31:07,791
Będę w twoich ramionach.

1526
01:31:08,416 --> 01:31:10,625
- W moich ramionach.
- Właśnie.

1527
01:31:11,250 --> 01:31:12,916
To niegrzeczne.

1528
01:31:14,958 --> 01:31:16,750
Tak leżeć w czyichś ramionach.

1529
01:31:17,750 --> 01:31:20,000
Jeśli ktoś cię przyłapie…

1530
01:31:21,833 --> 01:31:24,583
No dobra. Nie musisz, ale…

1531
01:31:24,666 --> 01:31:25,500
Ale?

1532
01:31:26,083 --> 01:31:28,083
Połóż głowę na mojej piersi.

1533
01:31:29,125 --> 01:31:32,583
„Połóż głowę na mojej piersi”.
Ładnie to ująłeś.

1534
01:31:32,666 --> 01:31:33,666
Tak też zrobię.

1535
01:31:34,750 --> 01:31:37,458
Mama by mnie zabiła, ale…

1536
01:31:39,125 --> 01:31:40,625
- No już.
- Dobrze.

1537
01:31:41,541 --> 01:31:43,250
- Tak.
- O tak?

1538
01:31:43,333 --> 01:31:46,208
- Właśnie.
- Jeśli ja siądę tak…

1539
01:31:46,291 --> 01:31:50,250
A ja wyciągnę rękę,
to będziemy się przytulać.

1540
01:31:57,208 --> 01:32:00,666
Czas na sygnał.

1541
01:32:27,708 --> 01:32:29,541
Masz ciepłe usta.

1542
01:32:31,583 --> 01:32:33,375
- Co?
- Nic.

1543
01:33:02,416 --> 01:33:03,625
I co się stało?

1544
01:33:06,000 --> 01:33:07,666
Zginął po piątym liście.

1545
01:33:09,291 --> 01:33:11,833
- Wymiana ognia.
- O nie.

1546
01:33:11,916 --> 01:33:13,666
Nie dziw się.

1547
01:33:14,375 --> 01:33:17,666
Moi ukochani umierają wcześnie,
to taka tradycja.

1548
01:33:20,291 --> 01:33:21,291
Dündar…

1549
01:33:22,791 --> 01:33:25,708
To krótka, ale piękna historia.

1550
01:33:27,333 --> 01:33:32,541
Jak wtedy, gdy znajdujesz w radiu kawałek,
który bardzo ci się podoba,

1551
01:33:32,625 --> 01:33:35,333
ale kończą go grać, gdy podgłaśniasz.

1552
01:33:36,916 --> 01:33:38,125
Właśnie tak.

1553
01:33:39,125 --> 01:33:43,125
A może dzięki temu
historia potencjalnie krótkiej znajomości…

1554
01:33:44,500 --> 01:33:46,791
przetrwa całe życie.

1555
01:33:53,625 --> 01:33:55,458
Ta strona w albumie

1556
01:33:55,541 --> 01:33:57,791
jest zarezerwowana dla telewizorów.

1557
01:34:02,916 --> 01:34:07,083
To był nasz pierwszy telewizor w ogóle,
a to jest pierwszy kolorowy.

1558
01:34:08,000 --> 01:34:09,750
To ostatni kolorowy.

1559
01:34:12,166 --> 01:34:14,583
Gülseren!

1560
01:34:16,750 --> 01:34:18,916
- Odsuń się, nic nie widzę!
- Nie!

1561
01:34:20,166 --> 01:34:21,250
Na litość boską!

1562
01:34:22,791 --> 01:34:23,791
Przestań!

1563
01:34:28,458 --> 01:34:31,166
- Mamo, przestań mnie bić.
- Odsuń się!

1564
01:34:32,666 --> 01:34:35,250
- No odsuń się.
- Odkurzacz nie działa.

1565
01:34:35,333 --> 01:34:36,583
Na litość boską.

1566
01:34:37,791 --> 01:34:40,500
- No nie działa.
- Musisz teraz?

1567
01:34:40,583 --> 01:34:41,625
Odsuń się!

1568
01:34:42,875 --> 01:34:45,083
Mamo, podnieś to.

1569
01:34:47,250 --> 01:34:49,208
Na litość boską.

1570
01:34:49,291 --> 01:34:50,666
Odkurzyłaś tu?

1571
01:34:50,750 --> 01:34:51,958
Tak.

1572
01:34:59,416 --> 01:35:03,875
Pięć, cztery, trzy, dwa, jeden!

1573
01:35:04,708 --> 01:35:06,750
SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU

1574
01:35:08,250 --> 01:35:12,166
Witajcie w naszym cyrku,
to Turcja z roku 2000.

1575
01:35:20,333 --> 01:35:21,708
HOTEL DRUGIEJ KATEGORII

1576
01:35:25,791 --> 01:35:27,750
Na początku nowego tysiąclecia

1577
01:35:27,833 --> 01:35:31,916
w willi wykałaczkowego
zrobiłyśmy pokoje na wynajem.

1578
01:35:33,041 --> 01:35:35,833
Pensjonat walniętej Gülseren.

1579
01:35:46,750 --> 01:35:50,041
PENSJONAT GÜLSEREN

1580
01:36:10,208 --> 01:36:11,750
Tu Televole, witamy!

1581
01:36:14,000 --> 01:36:15,416
Nie ma ich.

1582
01:36:15,500 --> 01:36:18,041
Słońce, deszcz i chmury naraz.

1583
01:36:18,125 --> 01:36:19,916
Wszystkie znaki końca świata.

1584
01:36:21,416 --> 01:36:24,541
Zaszalejmy. Ten wywiad jest zbyt poważny.

1585
01:36:25,416 --> 01:36:27,333
Gülseren, przesuń się, oglądamy.

1586
01:36:27,833 --> 01:36:29,041
Moi kochani,

1587
01:36:29,666 --> 01:36:33,875
gapicie się w to pudło,
jakby was ktoś zaczarował.

1588
01:36:33,958 --> 01:36:37,583
Tłoczycie sobie do głów te śmieci.

1589
01:36:37,666 --> 01:36:39,375
Witajcie!

1590
01:36:39,458 --> 01:36:41,875
Witam wszystkich widzów.

1591
01:36:41,958 --> 01:36:45,666
Pozwólcie, że zacznę od mojej mamy,
którą kocham całym sercem.

1592
01:36:46,291 --> 01:36:48,166
Znów mamy okazję

1593
01:36:48,250 --> 01:36:51,708
zaprezentować wam zepsucie
podane w formie rozrywki.

1594
01:36:51,791 --> 01:36:55,791
- Boże, daj mi cierpliwość.
- Wynoś się z mojego domu!

1595
01:36:55,875 --> 01:36:58,791
Mój syn wraca z Niemiec.

1596
01:36:58,875 --> 01:37:00,166
Zamknij się.

1597
01:37:01,000 --> 01:37:04,125
Ma rację,
co wieczór gapimy się w to jak durnie.

1598
01:37:04,208 --> 01:37:06,333
Ludzi ciągnie do światła, prawda?

1599
01:37:07,375 --> 01:37:10,000
Czasem światła insektów,
a czasem telewizora.

1600
01:37:10,083 --> 01:37:13,000
Gülseren, na litość boską, cicho.

1601
01:37:13,083 --> 01:37:15,333
Dostanę zawału i Bóg cię za to ukarze.

1602
01:37:15,416 --> 01:37:17,791
Rozmawialiśmy z tatą o karach.

1603
01:37:18,291 --> 01:37:21,041
Moją karą jesteś ty.

1604
01:37:21,125 --> 01:37:22,125
Ciągle gadasz?

1605
01:37:22,708 --> 01:37:25,333
Cały dzień gapisz się na gadające pudło.

1606
01:37:25,416 --> 01:37:28,333
Nie przeszkadza ci gadanie,
to ja ci przeszkadzam.

1607
01:37:28,416 --> 01:37:31,791
Gülseren, cicho. Na litość boską, proszę.

1608
01:37:33,250 --> 01:37:34,958
Droga publiczności,

1609
01:37:35,041 --> 01:37:38,708
jako posłuszne dziecko
wysłucham prośby matki

1610
01:37:38,791 --> 01:37:41,458
i wyłączę źródło hałasu.

1611
01:37:41,541 --> 01:37:42,375
Dobranoc.

1612
01:37:44,166 --> 01:37:46,666
- Co jest?
- Co ty robisz?

1613
01:37:46,750 --> 01:37:49,208
Z dnia na dzień jest gorzej.

1614
01:37:49,291 --> 01:37:50,333
Gülseren!

1615
01:37:50,416 --> 01:37:52,458
Dokąd go zabierasz?

1616
01:37:52,541 --> 01:37:54,500
Przyda nam się cisza i spokój.

1617
01:37:54,583 --> 01:37:56,666
Boże, ratuj! Gülseren!

1618
01:37:56,750 --> 01:37:58,541
- Cholera!
- Oddawaj go!

1619
01:37:58,625 --> 01:38:01,750
Dokąd go niesiesz?
Niech ktoś ją powstrzyma!

1620
01:38:01,833 --> 01:38:03,250
Na Boga…

1621
01:38:03,333 --> 01:38:05,625
Niech cię diabli, Gülseren!

1622
01:38:10,250 --> 01:38:11,416
Cholera, co jest?

1623
01:38:12,083 --> 01:38:15,791
- Czemu stoisz przed naszą willą?
- Kto twierdzi, że jest wasza?

1624
01:38:16,541 --> 01:38:19,208
- Rząd.
- Pilnuj swoich spraw.

1625
01:38:19,291 --> 01:38:22,000
Jak, jeśli siedzisz na mojej ziemi?

1626
01:38:22,083 --> 01:38:24,083
- Nie jestem cierpliwy.
- Doprawdy?

1627
01:38:24,166 --> 01:38:25,250
Ja też nie.

1628
01:38:25,333 --> 01:38:27,458
- Wynocha.
- Nie dotykaj mnie.

1629
01:38:27,541 --> 01:38:28,583
- Won!
- Nie.

1630
01:38:28,666 --> 01:38:31,250
O czym ty gadasz? To parking.

1631
01:38:31,333 --> 01:38:33,875
- To nasza willa!
- Zróbcie z nią coś!

1632
01:38:34,625 --> 01:38:35,625
Wariatka.

1633
01:38:36,791 --> 01:38:38,250
Oszalała.

1634
01:38:38,333 --> 01:38:39,958
Nie chcę was tutaj.

1635
01:38:40,041 --> 01:38:41,875
Mieliśmy tylko jedną rozrywkę,

1636
01:38:42,500 --> 01:38:44,416
a ona się jej pozbyła.

1637
01:38:44,500 --> 01:38:46,791
Mój syn wraca z Niemiec. Wyjdź!

1638
01:38:47,291 --> 01:38:50,125
Cicho, mam już dość.

1639
01:38:51,708 --> 01:38:53,708
Dobrze, że tu jesteś.

1640
01:38:53,791 --> 01:38:57,000
Wyjaśniłem sytuację twojej kochanej mamie.

1641
01:38:57,666 --> 01:38:59,666
Mój syn wraca z Frühstück.

1642
01:39:00,375 --> 01:39:03,375
- Macie wyjść.
- Tak zrobimy, spokojnie.

1643
01:39:03,458 --> 01:39:06,375
Czemu? To nasz dom, niech on idzie.

1644
01:39:06,458 --> 01:39:08,500
Ignoruj go, mamo.

1645
01:39:09,666 --> 01:39:12,208
Pójdzie pan do swojego pokoju?

1646
01:39:12,291 --> 01:39:15,625
Dobrze, pójdę, ale musicie stąd wyjechać.

1647
01:39:15,708 --> 01:39:17,375
- No już.
- Chodźmy.

1648
01:39:18,541 --> 01:39:21,083
Co się stało z twoim ubraniem?

1649
01:39:21,166 --> 01:39:22,750
Nic. Biłam się.

1650
01:39:22,833 --> 01:39:24,083
- Biłaś się?
- Tak.

1651
01:39:25,041 --> 01:39:28,375
Nie mów,
że stałaś się anarchistką jak Veli.

1652
01:39:30,416 --> 01:39:33,416
Dałam mu pieniądze, żeby kupił mi chleb.

1653
01:39:33,916 --> 01:39:37,333
Nie przyniósł mi ani chleba, ani reszty.

1654
01:39:37,416 --> 01:39:39,708
Myślisz, że zaczął palić?

1655
01:39:39,791 --> 01:39:41,291
Co on ma z tym wspólnego?

1656
01:39:42,375 --> 01:39:44,708
Biłam się ze zbirami z parkingu.

1657
01:39:44,791 --> 01:39:46,333
Dlaczego?

1658
01:39:46,416 --> 01:39:47,916
Nie mamy nawet samochodu.

1659
01:39:48,000 --> 01:39:49,666
Siedzą przed naszym domem.

1660
01:39:50,375 --> 01:39:52,375
Pożegnałam się już.

1661
01:39:54,083 --> 01:39:57,375
Z ciocią, z wujem, z wujem Hazımem…

1662
01:39:58,125 --> 01:39:59,125
z ojcem…

1663
01:39:59,958 --> 01:40:03,041
W tym mieście jest zbyt tłoczno.

1664
01:40:04,166 --> 01:40:05,666
- I?
- Ej!

1665
01:40:06,500 --> 01:40:08,708
- Nie zaczynaj.
- To ty.

1666
01:40:09,250 --> 01:40:11,375
Bóg zesłał mi cię za karę.

1667
01:40:12,333 --> 01:40:15,916
- Gdy odeszłaś od tego czarującego…
- O nie.

1668
01:40:16,583 --> 01:40:19,916
Facet, który cuchnie mięsem,
nie może być czarujący.

1669
01:40:20,000 --> 01:40:21,333
- Może.
- Nie!

1670
01:40:21,416 --> 01:40:23,291
Może i będę tak mówiła!

1671
01:40:23,833 --> 01:40:26,375
Był czarujący!

1672
01:40:27,625 --> 01:40:29,083
Zwariuję przez ciebie.

1673
01:40:29,166 --> 01:40:32,625
Przeze mnie? Taka się urodziłaś.

1674
01:40:34,125 --> 01:40:35,958
- Nie jestem wariatką.
- Jesteś.

1675
01:40:36,041 --> 01:40:37,625
- Nie!
- Tak.

1676
01:40:37,708 --> 01:40:39,166
Całkiem zwariowałaś.

1677
01:40:39,250 --> 01:40:41,416
- A on był taki czarujący…
- Dość!

1678
01:40:41,500 --> 01:40:43,375
Dlaczego?

1679
01:40:44,250 --> 01:40:46,958
Od 50 lat rozmawiasz ze świetlikami.

1680
01:40:47,875 --> 01:40:50,166
Od 50 lat je karmisz!

1681
01:40:51,166 --> 01:40:53,166
I twierdzisz, że nie zwariowałaś?

1682
01:40:54,208 --> 01:40:55,083
Ty…

1683
01:40:55,958 --> 01:40:59,791
Gdybyś była rozsądna,
nie skończyłybyśmy tak.

1684
01:41:00,541 --> 01:41:02,333
Spójrz na nas, Gülseren!

1685
01:41:03,041 --> 01:41:04,583
Spójrz na nas!

1686
01:41:06,000 --> 01:41:08,000
Rozumiem, że zostawiłaś rzeźnika,

1687
01:41:08,083 --> 01:41:11,291
ale czemu pogoniłaś dzieciaka z Beypazarı?

1688
01:41:11,375 --> 01:41:13,875
Na Boga, nawet nie zaczynaj.

1689
01:41:13,958 --> 01:41:16,500
- Też był czarujący.
- Nie mów tak!

1690
01:41:16,583 --> 01:41:18,750
Taka prawda, był czarujący.

1691
01:41:18,833 --> 01:41:21,291
Wszystko przez świetliki.

1692
01:41:21,375 --> 01:41:24,291
Do diabła z nimi

1693
01:41:24,375 --> 01:41:26,041
i do diabła z tobą!

1694
01:41:27,000 --> 01:41:30,958
Czy ktoś jeszcze rozmawia z świetlikami?

1695
01:41:31,500 --> 01:41:32,916
- Znasz kogoś?
- Znałam!

1696
01:41:34,250 --> 01:41:36,041
Ciocia İzzet je widziała.

1697
01:41:37,000 --> 01:41:38,083
Dündar też!

1698
01:41:39,416 --> 01:41:40,541
Tata mi wierzył!

1699
01:41:41,458 --> 01:41:43,791
Ale od urodzenia jesteś ślepa,

1700
01:41:43,875 --> 01:41:45,458
więc ty ich nie zobaczysz.

1701
01:41:47,125 --> 01:41:49,750
Całe życie narzekasz i mamroczesz.

1702
01:41:50,458 --> 01:41:52,750
Uwięziłaś nas w świecie bez miłości.

1703
01:41:52,833 --> 01:41:55,541
Nigdy nas nie całowałaś,
nigdy nie kochałaś.

1704
01:41:56,625 --> 01:41:59,416
Nigdy nie powiedziałaś, że mnie kochasz.

1705
01:42:01,916 --> 01:42:03,666
Nigdy nie płakałaś.

1706
01:42:06,125 --> 01:42:07,916
Nie masz łez, mamo.

1707
01:42:08,416 --> 01:42:10,208
Nie masz serca.

1708
01:42:11,500 --> 01:42:13,458
Dlatego nie możesz umrzeć.

1709
01:42:15,041 --> 01:42:17,583
Wszyscy umierają, a ty żyjesz dalej.

1710
01:42:20,250 --> 01:42:24,041
Pilnujesz naszego bólu i cierpienia.

1711
01:42:24,791 --> 01:42:27,583
Kocham cię, mamo. Możesz wreszcie umrzeć?

1712
01:42:29,291 --> 01:42:32,083
Kocham cię, ale umrzyj już!

1713
01:42:44,916 --> 01:42:45,916
Mamo.

1714
01:42:51,833 --> 01:42:52,833
Śpisz?

1715
01:43:05,875 --> 01:43:07,041
Mamo, śpisz?

1716
01:43:12,166 --> 01:43:13,416
Mogę tu usiąść?

1717
01:43:26,708 --> 01:43:28,708
Kocham cię, mamo. Śpij.

1718
01:43:40,583 --> 01:43:43,375
Jedyna mama na świecie,
która nie lubi całusów.

1719
01:43:44,666 --> 01:43:48,000
Tylko tak mogłam cię całować,
zawsze w tajemnicy.

1720
01:43:52,291 --> 01:43:53,750
Kocham cię, mamo.

1721
01:43:54,916 --> 01:43:56,208
Śpij.

1722
01:44:03,083 --> 01:44:05,208
Pójdę do świetlików i wracam.

1723
01:45:24,583 --> 01:45:26,416
Widziałyście kiedyś świetliki?

1724
01:45:26,500 --> 01:45:28,375
- Świetliki?
- Świetliki.

1725
01:45:33,041 --> 01:45:35,208
Widziałyście kiedyś świetliki?

1726
01:47:08,500 --> 01:47:11,958
Witamy wszystkich na kanale Mamy talent!

1727
01:47:12,041 --> 01:47:15,583
Dziś czekają na was
kolejne niesamowite wieści.

1728
01:47:15,666 --> 01:47:17,416
Pani Gülseren zaskoczyła nas

1729
01:47:17,500 --> 01:47:20,750
umiejętnością mnożenia
czterocyfrowych liczb w pamięci.

1730
01:47:20,833 --> 01:47:22,583
Robi to bez żadnych pomocy.

1731
01:47:22,666 --> 01:47:26,041
Nie sądziliśmy,
że spędzimy razem aż tyle czasu.

1732
01:47:26,833 --> 01:47:29,541
15 396 964.

1733
01:47:29,625 --> 01:47:33,208
- 4156 razy 3529?
- 28 655 055.

1734
01:47:38,208 --> 01:47:40,416
DZIĘKUJEMY!

1735
01:47:42,000 --> 01:47:43,916
Jest pani teraz sławna.

1736
01:47:44,583 --> 01:47:45,916
Pierwsza dziesiątka.

1737
01:47:46,958 --> 01:47:50,333
W komentarzach mówią „pani Einstein”.

1738
01:47:51,083 --> 01:47:52,791
Może nagramy coś jeszcze?

1739
01:47:53,416 --> 01:47:55,250
„Gülseren kontra Einstein”.

1740
01:47:56,791 --> 01:47:59,625
- A to co?
- Einstein tak robił.

1741
01:48:00,583 --> 01:48:02,000
No tak.

1742
01:48:04,291 --> 01:48:05,291
Zły pomysł.

1743
01:48:09,291 --> 01:48:12,125
Wszystkich pani zadziwiła.

1744
01:48:14,958 --> 01:48:18,916
Może komuś uda się nawet panią zrozumieć?

1745
01:48:19,000 --> 01:48:20,000
Nie.

1746
01:48:21,375 --> 01:48:24,250
Zdziwienie jest prostsze niż zrozumienie.

1747
01:48:25,625 --> 01:48:26,958
Czas się pożegnać.

1748
01:48:29,166 --> 01:48:31,500
Znajdę sobie dobre miejsce…

1749
01:48:32,750 --> 01:48:35,250
i zorganizuję pogrzeb dla jednej osoby.

1750
01:48:38,916 --> 01:48:41,250
Pochowam wszystkich, których kocham.

1751
01:48:45,875 --> 01:48:47,625
Tylko Bóg wie, jak skończymy…

1752
01:48:51,500 --> 01:48:53,458
ale za to początek należy do nas.

1753
01:48:56,416 --> 01:48:58,750
Lampy emitują światło…

1754
01:49:00,666 --> 01:49:04,250
ale to świetliki rozświetlają świat.

1755
01:49:11,375 --> 01:49:12,333
No dobrze.

1756
01:53:35,291 --> 01:53:38,791
Napisy: Jędrzej Kogut



