1
00:00:02,000 --> 00:00:07,000
Downloaded from
YTS.MX

2
00:00:08,000 --> 00:00:13,000
Official YIFY movies site:
YTS.MX

3
00:00:14,360 --> 00:00:16,320
NETFLIX — ORYGINALNY PROGRAM KOMEDIOWY

4
00:00:22,160 --> 00:00:25,000
KAPSZTAD, ROK 2020 (PODCZAS PANDEMII)

5
00:00:45,960 --> 00:00:48,400
Dziękuję.

6
00:00:57,080 --> 00:00:58,800
Witajcie, kochani.

7
00:01:00,200 --> 00:01:02,360
Moglibyście na całym świecie,

8
00:01:02,440 --> 00:01:04,560
a przyszliście zobaczyć mnie!

9
00:01:06,200 --> 00:01:09,200
Cicho tam! Mamy lockdown. O co wam chodzi?

10
00:01:09,840 --> 00:01:12,200
Po prostu nie macie wyboru.

11
00:01:14,560 --> 00:01:15,400
Spoko.

12
00:01:15,480 --> 00:01:18,040
Dziękuję widzom oglądającym z boku.

13
00:01:18,120 --> 00:01:20,440
Nie zapomnę o was.

14
00:01:20,520 --> 00:01:23,080
Witam panią. Witam, drodzy VIP-owie.

15
00:01:23,640 --> 00:01:25,800
Tak zginął Lincoln.

16
00:01:27,520 --> 00:01:28,640
Na balkonie.

17
00:01:28,720 --> 00:01:31,240
Nie myślcie, że jesteście tam bezpieczni.

18
00:01:33,640 --> 00:01:39,720
Cała ta pandemia
uniemożliwiła mi podróżowanie,

19
00:01:40,520 --> 00:01:42,120
A jestem istnym wędrowcem.

20
00:01:43,640 --> 00:01:48,240
Przed pandemią
robiłem karierę na całym świecie.

21
00:01:48,320 --> 00:01:55,320
Najcięższe jest w to,
że ludzie nie rozumieją RPA.

22
00:01:55,400 --> 00:02:00,440
Nie wiem, co sobie myślą,
ale zadają strasznie dziwne pytania.

23
00:02:00,520 --> 00:02:04,240
Raz ktoś zapytał mnie:

24
00:02:05,040 --> 00:02:08,480
„Gdzie byłeś, gdy Nelson Mandela

25
00:02:09,080 --> 00:02:11,760
wyszedł z więzienia?”.

26
00:02:13,240 --> 00:02:16,840
Odparłem: „Wystarczy sprawdzić.
Miałem wtedy sześć lat”.

27
00:02:18,600 --> 00:02:19,640
To prawda.

28
00:02:19,720 --> 00:02:23,120
I byłem wkurzony,
bo wszystko było zamknięte.

29
00:02:23,200 --> 00:02:27,480
Chciałem pograć w piłkę,
ale zamknęli boisko.

30
00:02:27,560 --> 00:02:30,320
Lodziarnię też zamknęli.

31
00:02:30,400 --> 00:02:32,240
„Czemu?” „Mandela wychodzi”.

32
00:02:32,320 --> 00:02:33,160
„Kurwa!”

33
00:02:34,520 --> 00:02:35,640
Tak było.

34
00:02:35,720 --> 00:02:39,840
Zachowywali się,
jakbym był kuzynem Mandeli.

35
00:02:39,920 --> 00:02:42,480
Powinienem być wtedy razem z nim.

36
00:02:42,560 --> 00:02:44,040
Nie było tak.

37
00:02:44,720 --> 00:02:49,240
Nie mówię, że dzieci
nie wiedziały, co się dzieje.

38
00:02:49,320 --> 00:02:51,200
Wiedziały.

39
00:02:51,280 --> 00:02:55,160
Zachęcano nas do walki
o wolność Nelsona Mandeli.

40
00:02:55,240 --> 00:02:58,560
Jako czterolatek
strasznie się tym martwiłem.

41
00:02:59,480 --> 00:03:02,000
Mam cztery lata, ale muszę go uwolnić.

42
00:03:03,040 --> 00:03:09,440
Naprawdę mnie to martwiło.
Pewnego dnia w przedszkolu

43
00:03:09,520 --> 00:03:14,560
postanowiłem zmobilizować inne dzieciaki

44
00:03:14,640 --> 00:03:17,320
i spróbować uwolnić Nelsona Mandelę.

45
00:03:17,400 --> 00:03:19,400
Powiedziałem: „Odmawiamy drzemki.

46
00:03:20,720 --> 00:03:25,040
Nie tkniemy zabawek i lego,
póki Mandela nie będzie wolny”.

47
00:03:25,120 --> 00:03:28,680
Nauczyciele zaczęli panikować.
A my na to: „Nic nie zjemy!

48
00:03:29,400 --> 00:03:31,760
Póki Mandela nie będzie wolny!”.

49
00:03:32,840 --> 00:03:34,920
A nie wiedzieliśmy, jak wygląda,

50
00:03:35,000 --> 00:03:38,720
bo jego zdjęcia były zakazane od lat 60.

51
00:03:38,800 --> 00:03:42,680
Dlatego nauczyciele
przyprowadzili gościa z ulicy

52
00:03:42,760 --> 00:03:46,800
i mówią: „To Nelson Mandela”.
A my na to: „Było mówić od razu!

53
00:03:46,880 --> 00:03:49,040
Niepotrzebnie się napociliśmy”.

54
00:03:49,760 --> 00:03:50,800
„Co za gość!”

55
00:03:51,440 --> 00:03:53,880
Nie dbaliśmy o to. Byliśmy dziećmi.

56
00:03:54,680 --> 00:03:58,160
Rok 2020 jest naprawdę ciekawy.

57
00:03:58,240 --> 00:04:01,880
Jeden pogląd, który musiałem zmienić,

58
00:04:01,960 --> 00:04:04,800
to fakt, że Ameryka
to najlepszy kraj na świecie.

59
00:04:08,040 --> 00:04:09,200
Szkoda gadać.

60
00:04:10,320 --> 00:04:12,480
Ledwo mieszczą się w TOP 50.

61
00:04:12,560 --> 00:04:15,400
Gdzieś przy Bangladeszu i Sri Lance.

62
00:04:16,360 --> 00:04:20,440
Malawi też z nimi konkuruje.

63
00:04:22,040 --> 00:04:25,880
Mają już Bidena,
ale wciąż pamiętamy o Trumpie.

64
00:04:25,960 --> 00:04:28,080
To było naprawdę…

65
00:04:28,160 --> 00:04:33,920
Trump był najbardziej szaloną rzeczą,
jaką widziałem od dawna.

66
00:04:34,000 --> 00:04:37,440
W 2016 roku,

67
00:04:38,120 --> 00:04:42,800
gdy Donald Trump został wybrany
na prezydenta, byłem w Nowym Jorku.

68
00:04:42,880 --> 00:04:45,880
Na tydzień. Poznałem dziewczynę

69
00:04:46,520 --> 00:04:50,240
i świetnie się dogadywaliśmy.

70
00:04:50,320 --> 00:04:53,080
Podobaliśmy się sobie.

71
00:04:53,160 --> 00:04:55,160
Znacie to uczucie.

72
00:04:55,240 --> 00:04:57,600
Była naprawdę świetna. Iskrzyło.

73
00:04:57,680 --> 00:05:01,720
Randka pierwsza super, druga też.
Znacie to uczucie.

74
00:05:02,720 --> 00:05:07,880
Na czwartej randce zabrała mnie
na imprezę wyborczą.

75
00:05:07,960 --> 00:05:11,480
Jeśli nie wiecie,
traktują oni wybory bardzo serio.

76
00:05:11,560 --> 00:05:15,880
Robią imprezę, podczas której
oglądają doniesienia o wyborach.

77
00:05:15,960 --> 00:05:18,880
W RPA tego nie robimy. Wiemy, kto wygra.

78
00:05:18,960 --> 00:05:20,400
Mówimy: „Tak, ANC”.

79
00:05:21,280 --> 00:05:24,240
Wygra Afrykański Kongres Narodowy.

80
00:05:24,320 --> 00:05:27,200
Nie wiemy tylko, czy zdobędzie większość.

81
00:05:30,800 --> 00:05:32,880
Bawimy się na tej imprezie.

82
00:05:32,960 --> 00:05:36,080
Czwarta randka, naprawdę iskrzy.

83
00:05:36,160 --> 00:05:38,080
Myślałem, że pójdziemy do niej.

84
00:05:38,160 --> 00:05:40,440
Wszystko jest cudownie.

85
00:05:40,520 --> 00:05:43,680
Znacie te randki.
„Więcej wina?” „Oczywiście!”

86
00:05:45,720 --> 00:05:47,240
Takie randki.

87
00:05:47,760 --> 00:05:50,720
W pewnym momencie zobaczyli,

88
00:05:51,240 --> 00:05:55,560
że Trump prowadzi.
Cały nastrój zrobił się posępny.

89
00:05:55,640 --> 00:05:57,360
Wszyscy posmutnieli.

90
00:05:57,440 --> 00:05:59,400
Myślę sobie: „Cholera”.

91
00:06:00,040 --> 00:06:02,440
W końcu ogłosili wygraną Trumpa.

92
00:06:03,000 --> 00:06:05,840
Wszyscy zaczęli płakać.

93
00:06:05,920 --> 00:06:07,480
I to na całego.

94
00:06:07,560 --> 00:06:11,800
Moja randka też.
A ja myślę sobie: „Rozumiem rozpacz,

95
00:06:12,640 --> 00:06:13,840
ale my wciąż…”

96
00:06:15,320 --> 00:06:18,360
„Idziemy do mnie?”
Odparła: „Nie, odprowadź mnie”.

97
00:06:18,440 --> 00:06:21,720
Pomyślałem sobie: „Pieprzony Trump!”.

98
00:06:22,480 --> 00:06:26,080
Dlatego jestem na niego zły.
Przez niego nie poruchałem.

99
00:06:27,120 --> 00:06:28,520
Dlatego go nie lubię.

100
00:06:29,080 --> 00:06:32,800
Mówi szalone rzeczy.
Kiedyś powiedział, że nie chce,

101
00:06:32,880 --> 00:06:36,160
by ludzie z gównianych krajów
przyjeżdżali do USA.

102
00:06:36,240 --> 00:06:39,440
Nie chce tych ludzi w Ameryce.

103
00:06:39,520 --> 00:06:43,080
Chce Norwegów.

104
00:06:43,160 --> 00:06:46,280
Pomyślałem sobie:
„Facet nigdy nie był w Norwegii”.

105
00:06:47,400 --> 00:06:50,840
Żaden Norweg nie chce wyjechać do Ameryki.

106
00:06:50,920 --> 00:06:53,920
Byłem w Norwegii.
Ci ludzie lubią swoje życie.

107
00:06:55,440 --> 00:06:58,120
Spacerują ulicami
i wdychają swoją białość.

108
00:06:59,680 --> 00:07:03,040
„Wybornie. Śnieg i łosoś.
Od razu to czuć”.

109
00:07:03,880 --> 00:07:07,040
Śnieg i łosoś do białe niebo. Mówię wam.

110
00:07:07,120 --> 00:07:10,560
Żaden biały Norweg
nie chce wyjechać do USA.

111
00:07:10,640 --> 00:07:11,840
Mam to w dupie.

112
00:07:12,320 --> 00:07:14,400
Mam 37 lat.

113
00:07:14,480 --> 00:07:18,800
Zrozumiałem, że w tym wieku
muszę wyjaśnić pewne rzeczy.

114
00:07:18,880 --> 00:07:20,640
Każdego to czeka.

115
00:07:20,720 --> 00:07:23,440
To jak aktualizacja telefonu.

116
00:07:23,920 --> 00:07:28,760
Pewnego wtorku widzisz wiadomość:
„Czy chcesz zaktualizować system?”.

117
00:07:28,840 --> 00:07:32,040
„Nie ma potrzeby.
Mój telefon działa dobrze”.

118
00:07:32,120 --> 00:07:36,200
A potem pobierasz nową aplikację

119
00:07:36,280 --> 00:07:38,560
i wymaga ona aktualizacji.

120
00:07:40,680 --> 00:07:44,280
Myślisz sobie: „Kurwa, jednak muszę”.
Takie jest życie.

121
00:07:44,360 --> 00:07:48,760
Musimy aktualizować swoje systemy.

122
00:07:48,840 --> 00:07:50,440
Musimy, jasne?

123
00:07:50,520 --> 00:07:56,040
Czasem nie wiem, co powiedzieć,
gdy rozmawiam z ludźmi o aborcji,

124
00:07:56,120 --> 00:08:00,160
a oni cytują Biblię.
Odpowiadam: „Ta książka ma 2000 lat.

125
00:08:00,240 --> 00:08:02,600
Nie mieli nawet kanapek i klimy”.

126
00:08:03,080 --> 00:08:06,080
Nie można cytować Biblii w 2000 roku.

127
00:08:06,160 --> 00:08:10,240
Wiecie, jak dawno ją napisano?

128
00:08:10,320 --> 00:08:13,320
Zęby usuwali balwierze.

129
00:08:15,640 --> 00:08:17,200
Gość wyrywał ci zęby.

130
00:08:17,280 --> 00:08:19,680
To szaleństwo, cytować książkę z czasów,

131
00:08:19,760 --> 00:08:22,440
gdy ludzi wieszano na krzyżu.

132
00:08:22,520 --> 00:08:24,400
To szaleństwo.

133
00:08:24,960 --> 00:08:29,880
„Tak, ale Mojżesz powiedział…”
Gość żył w innych czasach.

134
00:08:29,960 --> 00:08:32,880
W Biblii są też głupoty. „Miłuj sąsiada”.

135
00:08:32,960 --> 00:08:35,440
Mieszkaliście kiedyś w bloku?

136
00:08:36,880 --> 00:08:38,280
Miłować sąsiada?

137
00:08:39,880 --> 00:08:41,920
Jebać go.

138
00:08:42,840 --> 00:08:45,240
Gość nie potrafi być cicho.

139
00:08:48,320 --> 00:08:50,640
Nie miłuję sąsiada. Bez jaj.

140
00:08:52,760 --> 00:08:56,840
Oto, jak zrozumiałem,
że muszę zmienić pewne nawyki.

141
00:08:56,920 --> 00:08:59,120
To dość…

142
00:09:00,800 --> 00:09:02,600
zawiła podróż. Skupcie się.

143
00:09:02,680 --> 00:09:05,840
Oglądałem Ojca chrzestnego. Widzieliście?

144
00:09:06,480 --> 00:09:08,800
Trwał lockdown.

145
00:09:08,880 --> 00:09:12,320
I myślę sobie: „Co za świetny film”.

146
00:09:12,400 --> 00:09:16,800
Marlon Brando gra w nim
ojca chrzestnego, Vito Corleone.

147
00:09:17,520 --> 00:09:18,760
Vito Corleone.

148
00:09:19,360 --> 00:09:21,360
Film trwa trzy godziny.

149
00:09:21,920 --> 00:09:23,200
Tak mówi szef mafii.

150
00:09:28,080 --> 00:09:29,680
Trzy jebane godziny.

151
00:09:34,640 --> 00:09:38,360
Ani razu nikt nie zapytał:
„Mógłbyś powtórzyć?”.

152
00:09:40,120 --> 00:09:42,120
„Trochę seplenisz, bracie.

153
00:09:42,200 --> 00:09:46,400
Wiemy, że mamy zabić rodzinę,
ale nie zrozumieliśmy adresu.

154
00:09:46,480 --> 00:09:50,360
Podaj nam chociaż ulicę.

155
00:09:50,440 --> 00:09:51,840
Co?

156
00:09:52,480 --> 00:09:54,680
Odłóż kota i zapisz to”.

157
00:09:55,960 --> 00:09:57,160
Sami wiecie.

158
00:09:57,880 --> 00:10:01,560
Podobała mi się cała trylogia.

159
00:10:01,640 --> 00:10:05,080
Gdy Francis Coppola planował ten film,

160
00:10:06,080 --> 00:10:09,800
mafia próbowała go powstrzymać.
Musiał z nimi negocjować.

161
00:10:10,720 --> 00:10:14,000
Jednym z warunków mafii było to,

162
00:10:16,080 --> 00:10:18,240
by w filmie nie padło słowo „mafia”.

163
00:10:18,320 --> 00:10:22,920
W całej trylogii pada ono tylko dwa razy.

164
00:10:23,880 --> 00:10:27,520
Film okazał się wielkim sukcesem.

165
00:10:27,600 --> 00:10:29,680
Gdy mafia go obejrzała,

166
00:10:30,240 --> 00:10:32,480
tak im się spodobał,

167
00:10:32,560 --> 00:10:35,480
że zaczęli się na nim wzorować.

168
00:10:36,520 --> 00:10:37,520
Zatkało mnie.

169
00:10:37,600 --> 00:10:41,000
Pomyślałem: „Ile mojego życia tak wygląda?

170
00:10:41,080 --> 00:10:44,440
Ile waszego? Jaką część życia

171
00:10:44,520 --> 00:10:48,000
żyjemy tak, jak oczekują od nas inni?

172
00:10:48,080 --> 00:10:50,320
Jak sobie nas wyobrażają.

173
00:10:50,400 --> 00:10:55,000
Całe to doświadczenie sprawiło,
że zacząłem wiele myśleć.

174
00:10:55,080 --> 00:11:00,880
Na przykład mój znajomy zaręczył się
i kupił bardzo drogi pierścionek.

175
00:11:01,560 --> 00:11:05,560
Cieszyłem się, ale myślałem też:
„Skąd wzięły się te pierścionki?

176
00:11:05,640 --> 00:11:07,480
Skąd wzięła się ta tradycja?”.

177
00:11:08,120 --> 00:11:11,520
Okazało się, że był to pomysł De Beers.

178
00:11:12,000 --> 00:11:14,160
Ich kampania reklamowa.

179
00:11:14,240 --> 00:11:17,720
Stwierdzili, że diamenty
sprzedają się za słabo.

180
00:11:17,800 --> 00:11:19,160
Jak przekonać ludzi?

181
00:11:19,240 --> 00:11:21,840
Gdy Coca-Cola chce przyciągnąć ludzi,

182
00:11:21,920 --> 00:11:23,560
wymyśla kampanię reklamową.

183
00:11:23,640 --> 00:11:28,120
Oni chcieli sprzedać diamenty,
a my kupujemy je 100 lat później.

184
00:11:28,680 --> 00:11:30,920
Kobiety myślą sobie: „Oczywiście…

185
00:11:32,720 --> 00:11:34,920
ale chcę swój pieprzony pierścionek”.

186
00:11:35,600 --> 00:11:37,400
Rozumiem to.

187
00:11:38,520 --> 00:11:40,800
Jestem w restauracji,

188
00:11:41,400 --> 00:11:44,520
ludzie jedzą, a ja przeglądam menu.

189
00:11:44,600 --> 00:11:45,840
Widzę homara.

190
00:11:45,920 --> 00:11:48,960
To najdroższe danie w menu.

191
00:11:49,760 --> 00:11:50,640
Zawsze.

192
00:11:50,720 --> 00:11:51,560
Czemu?

193
00:11:52,600 --> 00:11:54,320
Sprawdziłem to.

194
00:11:54,400 --> 00:11:57,280
Homar był pokarmem niewolników.

195
00:11:57,360 --> 00:11:58,440
Wiedzieliście?

196
00:11:58,520 --> 00:12:02,760
W Ameryce jedli go niewolnicy i chłopi,

197
00:12:02,840 --> 00:12:05,800
ale w końcu się zbuntowali.

198
00:12:05,880 --> 00:12:08,680
Stwierdzili, że mają dość homarów.

199
00:12:08,760 --> 00:12:12,200
Wszczęli protesty jak Black Lives Matter.

200
00:12:12,280 --> 00:12:14,320
Ale postanowili walczyć,

201
00:12:14,400 --> 00:12:18,000
bo mieli dość pieprzonych homarów!

202
00:12:19,520 --> 00:12:22,040
To istna bomba! Serio.

203
00:12:22,120 --> 00:12:25,200
Sami sprawdźcie to dzisiaj w Google.

204
00:12:25,280 --> 00:12:28,960
Po tym wydarzeniu
nikt nie chciał jeść homarów.

205
00:12:29,040 --> 00:12:32,640
Wprowadzili je na rynek ponownie
i dlatego są takie drogie.

206
00:12:32,720 --> 00:12:36,440
Bez żadnego,
pieprzonego powodu, rozumiecie?

207
00:12:36,520 --> 00:12:39,040
Mój mózg eksploduje od tych informacji.

208
00:12:41,600 --> 00:12:44,280
To dzieje się cały czas.

209
00:12:44,360 --> 00:12:48,080
Znajoma dała mi znać,
że spóźni się, bo się goliła.

210
00:12:48,160 --> 00:12:50,640
Myślę: „Kiedy kobiety zaczęły się golić?”.

211
00:12:50,720 --> 00:12:53,280
Zacząłem się nad tym zastanawiać.

212
00:12:54,240 --> 00:12:55,240
Gillette.

213
00:12:55,720 --> 00:12:59,840
Kobiety się nie goliły,
a faceci i tak je bzykali.

214
00:12:59,920 --> 00:13:04,480
Jeszcze sto lat mieliśmy to w dupie.

215
00:13:06,960 --> 00:13:10,960
Mężczyźni walczyli na wojnie,
więc Gillette zaczęło myśleć:

216
00:13:11,520 --> 00:13:13,200
„Kto kupi nasze golarki?”.

217
00:13:13,280 --> 00:13:16,000
I przekonali kobiety, by się goliły.

218
00:13:16,080 --> 00:13:20,000
Faceci mają gdzieś, czy się golicie.

219
00:13:20,080 --> 00:13:22,840
Podam wam przykład.

220
00:13:22,920 --> 00:13:26,720
Mój znajomy miał wypadek
i nie będzie mógł chodzić.

221
00:13:27,560 --> 00:13:28,400
Nigdy.

222
00:13:29,120 --> 00:13:31,680
Odwiedziliśmy go po dwóch tygodniach.

223
00:13:31,760 --> 00:13:34,760
Leżał ledwo żywy na łóżku.

224
00:13:36,720 --> 00:13:41,880
Spytaliśmy o niego lekarza
i usłyszeliśmy, że nie będzie chodzić.

225
00:13:41,960 --> 00:13:44,960
„Ale czy będzie w stanie…”

226
00:13:45,880 --> 00:13:49,240
Lekarz odparł: „Tak”.
A ja na to: „No to w czym problem?

227
00:13:49,920 --> 00:13:51,160
O co chodzi?

228
00:13:51,240 --> 00:13:54,320
Ubieraj się, stary. Idziemy stąd”.

229
00:13:54,400 --> 00:13:56,240
Tacy są faceci. Mamy to gdzieś.

230
00:13:59,640 --> 00:14:02,080
Tak. Pijesz wino?

231
00:14:02,680 --> 00:14:03,920
Czerwone?

232
00:14:04,880 --> 00:14:07,440
Znacie historię kieliszków do wina?

233
00:14:07,520 --> 00:14:11,920
Czemu tak różnią się od zwykłych szklanek?

234
00:14:12,440 --> 00:14:16,560
W XV wieku w Wenecji żył pewien szklarz.

235
00:14:16,640 --> 00:14:19,000
Winiarze pędzili pełno wina,

236
00:14:19,080 --> 00:14:21,880
a ludzie je żłopali.

237
00:14:21,960 --> 00:14:25,920
Po prostu je pili.

238
00:14:26,000 --> 00:14:29,600
Winiarze chcieli jednak,
by ludzie je doceniali.

239
00:14:29,680 --> 00:14:33,360
Szklarz stwierdził,
że zrobi delikatny kielich,

240
00:14:33,440 --> 00:14:37,280
by osoba musiała uważać, żeby go nie zbić.

241
00:14:37,360 --> 00:14:39,480
Wtedy będzie pić wolniej

242
00:14:39,560 --> 00:14:44,120
i posmakuje tego pysznego wina,
nad którym tak się męczymy.

243
00:14:44,880 --> 00:14:48,600
Tak postały kieliszki.

244
00:14:48,680 --> 00:14:51,520
Niektórzy myślą sobie:
„Trzymam swój ostrożnie”.

245
00:14:52,960 --> 00:14:55,680
Teraz to żaden problem,

246
00:14:56,280 --> 00:15:01,120
ale kiedy chcemy wypić wino szybciej,
jest już ciężej.

247
00:15:01,840 --> 00:15:03,920
„Jest piątek, mam problemy”.

248
00:15:05,200 --> 00:15:09,240
Dawno nie podróżowałem,
ale podczas wyjazdów

249
00:15:09,320 --> 00:15:11,760
dowiaduję się wiele o sobie.

250
00:15:11,840 --> 00:15:14,520
Czego się dowiedziałem?

251
00:15:14,600 --> 00:15:17,800
Podczas podróży po Europie
trafiłem do Litwy

252
00:15:17,880 --> 00:15:23,000
i zrozumiałem, że nie zniosę więcej
niż trzech biednych białych na raz.

253
00:15:24,760 --> 00:15:25,600
Trzech.

254
00:15:28,120 --> 00:15:28,960
Trzech…

255
00:15:29,640 --> 00:15:32,440
Większa ilość to coś strasznego.

256
00:15:33,480 --> 00:15:35,600
Pieprzyć takie wakacje.

257
00:15:35,680 --> 00:15:39,600
Każdy myśli, że Europa
to same bogate kraje. Nie.

258
00:15:39,680 --> 00:15:41,560
Litwa jest biedna.

259
00:15:41,640 --> 00:15:44,000
Nie mogłem się nadziwić.

260
00:15:46,120 --> 00:15:51,040
Dorastałem w środowisku w RPA
i z tego powodu

261
00:15:52,320 --> 00:15:58,040
mój mózg utożsamia
biedę i cierpienie z czarnymi.

262
00:15:59,040 --> 00:16:02,240
To szaleństwo,
którego też chcę się oduczyć.

263
00:16:03,000 --> 00:16:06,640
W Litwie widziałem żebraków na ulicy.

264
00:16:06,720 --> 00:16:10,640
I zamiast dać im trochę pieniędzy,

265
00:16:10,720 --> 00:16:14,040
myślałem sobie:
„Jesteś biały, ogarnij się.

266
00:16:15,320 --> 00:16:16,400
Daj spokój.

267
00:16:16,480 --> 00:16:19,600
Ogarnij się. Gdybym był tak biały,

268
00:16:19,680 --> 00:16:22,000
świat byłby mój. No dawaj!”.

269
00:16:23,960 --> 00:16:25,360
Rozumiecie?

270
00:16:25,440 --> 00:16:29,200
Tak działa nasz mózg. Jest bardzo dziwny.

271
00:16:29,280 --> 00:16:32,840
Łączy kropki, które czasem
nie mają żadnego sensu.

272
00:16:32,920 --> 00:16:36,000
Na przykład,
spędzając czas z dziesięcioma gejami,

273
00:16:36,560 --> 00:16:41,680
którzy piją jakiś napój gazowany,

274
00:16:41,760 --> 00:16:44,600
wasz mózg stwierdzi:
„Geje lubią gazowane”.

275
00:16:45,160 --> 00:16:46,520
Tak działa.

276
00:16:46,600 --> 00:16:50,160
I utkwi wam to. „Geje i napoje gazowane”.

277
00:16:51,520 --> 00:16:56,080
Będziecie mieć 60 lat i wnuki spytają was:
„Co to jest homoseksualizm?”.

278
00:16:56,160 --> 00:17:00,200
Odpowiecie: „Geje uwielbiają gazowane.

279
00:17:01,120 --> 00:17:03,160
Naprawdę uwielbiają”.

280
00:17:03,240 --> 00:17:05,760
„Na pewno, dziadku?” „Oczywiście.

281
00:17:06,240 --> 00:17:10,400
Dawno temu, w 2020 roku,
pili je cały dzień”.

282
00:17:12,800 --> 00:17:16,000
Jeszcze nim poznałem białych ludzi

283
00:17:16,080 --> 00:17:20,000
zawsze kojarzyli mi się z tym,
że nie kończą jeść śniadania.

284
00:17:20,080 --> 00:17:21,400
Tylko z tym.

285
00:17:22,240 --> 00:17:26,320
W każdym filmie tak było.

286
00:17:26,400 --> 00:17:29,960
Córka wołała: „Mamo, uciekam”.
A ja wołałem: „Dokończ jeść!”.

287
00:17:30,640 --> 00:17:33,800
Tak właśnie działa mózg.

288
00:17:33,880 --> 00:17:38,560
Kiedy poznałem białych w szkole,
nie mogłem uwierzyć.

289
00:17:38,640 --> 00:17:42,560
Wszystko, co wiedziałem… Miałem znajomego,

290
00:17:42,640 --> 00:17:45,960
Setha Langleya,
który jadał kanapkę z tuńczykiem.

291
00:17:46,040 --> 00:17:48,320
Kanapkę z tuńczykiem.

292
00:17:49,080 --> 00:17:53,120
Nie mogłem uwierzyć.
U mnie tuńczyka jadano na Święta.

293
00:17:53,200 --> 00:17:54,360
A ten gość…

294
00:17:55,840 --> 00:17:57,760
jadł go na pierwszej przerwie.

295
00:17:57,840 --> 00:17:58,680
Kurwa!

296
00:17:59,840 --> 00:18:01,560
Na pełnym luzie.

297
00:18:03,720 --> 00:18:06,840
Nie smakował go. Po prostu jadł.

298
00:18:07,920 --> 00:18:12,800
Jadł sobie tuńczyka we wtorek rano.
Nie mogłem uwierzyć.

299
00:18:12,880 --> 00:18:15,880
Tak zgłupiałem,
że zacząłem zadawać durne pytania.

300
00:18:15,960 --> 00:18:19,080
Na przykład: „Zostawiłeś sobie…

301
00:18:21,440 --> 00:18:24,480
Zostawiłeś sobie
trochę tuńczyka z grudnia?”.

302
00:18:25,120 --> 00:18:28,320
„Nie, mama zrobiła go rano”.
„Dzisiaj rano?”

303
00:18:29,040 --> 00:18:31,160
„Tak”. A ja na to: „Jezu Chryste”.

304
00:18:31,240 --> 00:18:36,880
„Czyli w twoim domu jest teraz tuńczyk”.

305
00:18:36,960 --> 00:18:39,560
„Tak”. „Wpraszam się”.

306
00:18:40,800 --> 00:18:44,480
Byli dziani. Moje mieszkanie

307
00:18:45,280 --> 00:18:48,240
miało 60 metrów, a ci goście

308
00:18:48,320 --> 00:18:50,720
mieli boisko do kosza, kort tenisowy

309
00:18:50,800 --> 00:18:52,520
i sześć podjazdów.

310
00:18:52,600 --> 00:18:55,920
Byłem w szoku.
Poszliśmy i poznałem jego rodziców.

311
00:18:56,000 --> 00:19:00,200
Jego tata rzucił:
„Nie mów do mnie »pan Langley«.

312
00:19:00,280 --> 00:19:03,840
Nazywaj mnie po prostu David”.

313
00:19:03,920 --> 00:19:07,400
Odparłem: „Nie, bracie.
Pozostanę przy panu Langleyu.

314
00:19:07,480 --> 00:19:10,880
Kiedyś nazwę cię imieniem przy matce,

315
00:19:10,960 --> 00:19:12,600
a ona mnie zmierzy…”.

316
00:19:13,240 --> 00:19:15,200
„Pozwolił mi!”

317
00:19:16,640 --> 00:19:20,600
Ale nie uwierzy.
„Nie mów tak do starszych”.

318
00:19:20,680 --> 00:19:22,600
Jestem w domu Setha Langleya.

319
00:19:22,680 --> 00:19:27,560
Nigdy nie wiedziałem tak wielkiego domu.

320
00:19:28,560 --> 00:19:29,640
Był cudowny.

321
00:19:29,720 --> 00:19:32,120
Gramy w PlayStation, jest super.

322
00:19:32,200 --> 00:19:35,600
Nie, to było Sega Genesis.

323
00:19:36,560 --> 00:19:40,040
A w nocy Seth rzucił:
„Pobawmy się w chowanego”.

324
00:19:42,680 --> 00:19:47,280
Nie wiedziałem,
że to możliwe wewnątrz domu.

325
00:19:47,360 --> 00:19:48,560
W środku!

326
00:19:49,320 --> 00:19:54,480
Chowanego w środku!

327
00:19:55,440 --> 00:19:58,120
Dorastałem w małym domu.

328
00:19:58,200 --> 00:20:01,560
Jak to w środku? Przecież to niemożliwe.

329
00:20:01,640 --> 00:20:04,360
„Widzę cię w kuchni. Co ty odpierdzielasz?

330
00:20:04,440 --> 00:20:06,880
Oszalałeś?”

331
00:20:08,920 --> 00:20:14,120
Byłem taki podekscytowany,
że jestem w tym domu.

332
00:20:14,200 --> 00:20:17,520
Cieszyłem się na zabawę w chowanego.

333
00:20:17,600 --> 00:20:20,680
Pobiegłem, żeby się gdzieś schować.

334
00:20:20,760 --> 00:20:23,360
Nie wiedziałem nawet dokąd.

335
00:20:23,440 --> 00:20:24,840
Zgubiłem się.

336
00:20:24,920 --> 00:20:28,160
Zacząłem się zastanawiać: „Co, u licha?

337
00:20:28,240 --> 00:20:30,680
Nikt mnie nie znalazł od sześciu godzin”.

338
00:20:30,760 --> 00:20:32,520
Siedziałem i ukrywałem się.

339
00:20:34,680 --> 00:20:37,120
W końcu mnie znaleźli.

340
00:20:37,200 --> 00:20:40,880
Kiedyś pamiętało się numery telefonów,

341
00:20:40,960 --> 00:20:43,480
więc znalazłem telefon,

342
00:20:44,040 --> 00:20:48,120
wybrałem numer, zadzwoniłem
i powiedziałem: „Zgubiłem się.

343
00:20:48,200 --> 00:20:49,920
Jestem, ale mnie nie ma”.

344
00:20:50,960 --> 00:20:53,320
Zapytali: „Co widzisz?”.

345
00:20:53,400 --> 00:20:58,640
„Widzę książki i posąg psa”.

346
00:20:59,920 --> 00:21:01,800
„Jesteś w drugim gabinecie”.

347
00:21:01,880 --> 00:21:04,080
„Tak, przyjdźcie po mnie.

348
00:21:04,160 --> 00:21:06,520
Wyślijcie ekipę ratunkową”.

349
00:21:11,200 --> 00:21:17,200
W szkole Seth Langley
był moim najlepszym kumplem.

350
00:21:17,760 --> 00:21:19,200
Zajebistym kumplem.

351
00:21:21,320 --> 00:21:23,680
Wpadaliśmy w kłopoty, a mama krzyczała:

352
00:21:23,760 --> 00:21:27,760
„Jak Seth Langley wskoczy do ognia,
ty wskoczysz za nim?”.

353
00:21:29,240 --> 00:21:33,920
Mówiłem: „Jasne.
Miałbym zostawić kumpla w ogniu?

354
00:21:34,560 --> 00:21:36,520
Płonąłby sam. Kurwa, jak?”.

355
00:21:39,560 --> 00:21:43,280
Kiedyś Seth Langley powiedział:

356
00:21:43,360 --> 00:21:45,080
„Wysadźmy jakieś gówno”.

357
00:21:46,200 --> 00:21:50,320
Zwykle nie myśli się wtedy
o prawdziwym gównie.

358
00:21:50,400 --> 00:21:52,360
Seth myślał.

359
00:21:54,040 --> 00:21:58,240
Stwierdziłem: „To posrane. Mów dalej”.

360
00:21:58,800 --> 00:22:01,800
Odparł: „Od tygodnia sram do walizki”.

361
00:22:02,560 --> 00:22:03,440
„Co?”

362
00:22:04,240 --> 00:22:05,720
„Jem błonnik.

363
00:22:06,320 --> 00:22:07,840
Istna sraka.

364
00:22:08,440 --> 00:22:10,400
Wszystko mam w walizce”.

365
00:22:11,160 --> 00:22:14,320
„Gdzie ta kupa jest teraz?”

366
00:22:14,400 --> 00:22:17,200
„Na tyłach szkoły. Wszystko jest gotowe”.

367
00:22:17,280 --> 00:22:18,120
„Jasne!”

368
00:22:19,960 --> 00:22:22,280
„Jaka jest moja…

369
00:22:23,360 --> 00:22:25,240
rola w tej akcji?”

370
00:22:25,960 --> 00:22:31,840
„Posłuchaj, Loyiso.
Weź walizkę pełną kupy,

371
00:22:32,640 --> 00:22:34,440
wsadź do środka petardy

372
00:22:35,040 --> 00:22:38,080
i odpal je na środku placu zabaw
pełnego dzieci,

373
00:22:38,160 --> 00:22:40,360
by spieprzyć każdemu dzień”.

374
00:22:41,880 --> 00:22:44,680
Odparłem: „Dobra.

375
00:22:45,280 --> 00:22:47,800
Cudowny pomysł. Zróbmy to”.

376
00:22:47,880 --> 00:22:50,840
Nie wiedziałem tylko,
jak daleko muszę odejść,

377
00:22:52,040 --> 00:22:55,400
gdy ta kupa wybuchnie,
by być poza strefą rażenia.

378
00:22:55,480 --> 00:22:59,880
Pamiętajcie, że to był 1994 rok.
Nie było jeszcze Pogromców mitów.

379
00:23:01,320 --> 00:23:05,120
Gdyby ktoś nie wiedział,
to program na Discovery,

380
00:23:05,200 --> 00:23:08,880
w którym obalają lub potwierdzają mity.

381
00:23:09,600 --> 00:23:11,600
Czasem to mity fizjologiczne,

382
00:23:11,680 --> 00:23:14,800
czasami naukowe,
a czasami zwykłe powiedzenie.

383
00:23:14,880 --> 00:23:19,520
Na przykład: „Jak słoń
w składzie porcelany”. Znacie je?

384
00:23:20,120 --> 00:23:23,000
Zaprowadzili słonia do składu porcelany,

385
00:23:23,080 --> 00:23:24,560
a on nic nie stłukł.

386
00:23:25,200 --> 00:23:28,480
Stresował się,
że pierwszy w rodzinie wystąpił w TV.

387
00:23:30,040 --> 00:23:32,120
„Czemu zawstydzam swoich?

388
00:23:33,000 --> 00:23:33,840
Czemu?

389
00:23:35,520 --> 00:23:36,640
Czemu?

390
00:23:36,720 --> 00:23:39,840
Zaczynamy zyskiwać szacunek.

391
00:23:41,440 --> 00:23:43,320
A teraz chcą to spierdolić”.

392
00:23:45,400 --> 00:23:48,000
Szaleństwo. Sprawdźcie to sobie w Google.

393
00:23:48,760 --> 00:23:51,560
Pogromcy mitów. Słoń w składzie porcelany.

394
00:23:53,160 --> 00:23:54,040
A więc…

395
00:23:54,560 --> 00:23:58,400
wszystko pokryte w gównie. Mówię wam.

396
00:23:58,920 --> 00:24:02,120
Wszyscy ociekają gównem.

397
00:24:02,200 --> 00:24:05,400
Wszyscy. To było porąbane.

398
00:24:05,480 --> 00:24:06,960
Po uszy.

399
00:24:07,040 --> 00:24:10,440
Jeśli każdy w szkole jest pokryty gównem,

400
00:24:11,520 --> 00:24:12,760
koniec zajęć.

401
00:24:12,840 --> 00:24:15,440
Nie można iść na matmę.

402
00:24:15,520 --> 00:24:18,080
Chór, rugby, odwołane!

403
00:24:18,960 --> 00:24:21,760
Rodzice muszą odebrać swoje dzieci.

404
00:24:21,840 --> 00:24:23,640
„Czemu?” „Jest całe w gównie.

405
00:24:23,720 --> 00:24:28,240
Zresztą ja też. W tej chwili”.

406
00:24:28,800 --> 00:24:31,960
Wywalili mnie i Setha Langleya ze szkoły.

407
00:24:32,040 --> 00:24:33,680
Zbadali sprawę

408
00:24:35,000 --> 00:24:36,600
i wywalili nas.

409
00:24:36,680 --> 00:24:39,200
Trafiłem do szkoły w Athlone.

410
00:24:39,280 --> 00:24:43,720
Seth Langley do szkoły prywatnej.
Takiej dla krnąbrnych dzieci.

411
00:24:44,640 --> 00:24:46,720
Kojarzycie je? Są drogie.

412
00:24:46,800 --> 00:24:50,080
Mówią: „Znacie swoje dziecko.
Chcemy więcej kasy”.

413
00:24:52,120 --> 00:24:57,040
Niby prywatna szkoła, ale nie do końca.

414
00:24:57,960 --> 00:25:00,160
Seth trafił do takiej szkoły.

415
00:25:00,240 --> 00:25:03,200
Ja trafiłem do szkoły w Rylands,

416
00:25:03,960 --> 00:25:05,320
W głównej mierze

417
00:25:06,240 --> 00:25:09,840
mieszkają tam muzułmanie.
Dla mnie to inny świat.

418
00:25:09,920 --> 00:25:13,520
Wszystko jest tam strasznie serio.

419
00:25:13,600 --> 00:25:16,280
Może nie jak w medresie.

420
00:25:17,680 --> 00:25:20,480
Medresa to szkoła, w której uczą

421
00:25:20,560 --> 00:25:22,800
nauk Islamu i Koranu.

422
00:25:22,880 --> 00:25:24,760
Nie, to zwykła szkoła

423
00:25:25,480 --> 00:25:27,840
w muzułmańskiej dzielnicy.

424
00:25:27,920 --> 00:25:32,040
Dzieci uczą się w niej
matmy i angielskiego.

425
00:25:32,560 --> 00:25:35,080
Rozumiecie? To nie medresa.

426
00:25:35,160 --> 00:25:38,720
Nie chodziłem do medresy.

427
00:25:38,800 --> 00:25:41,600
Wciąż chcę kandydować na prezydenta USA.

428
00:25:43,720 --> 00:25:47,560
Jako dziecko nie byłem tego świadomy,

429
00:25:48,800 --> 00:25:51,280
ale miałem sporo możliwości do nauki

430
00:25:51,360 --> 00:25:54,520
i myślę teraz, że sporo zyskałem na tym,

431
00:25:54,600 --> 00:25:59,920
że musiałem dostosowywać się
do wielu różnych sytuacji.

432
00:26:00,000 --> 00:26:02,640
Do czarnej dzielnicy,
szkoły z muzułmanami.

433
00:26:02,720 --> 00:26:07,000
Zadawałem się też z białymi.
Kulturowo byłem na bieżąco.

434
00:26:07,080 --> 00:26:11,040
To dla mnie największa nauka.
Wiele się tam dowiedziałem.

435
00:26:11,120 --> 00:26:15,280
Słyszeliście o istinji?
Kojarzycie ten termin?

436
00:26:15,880 --> 00:26:18,960
Oni wiedzą, o czym mówię!

437
00:26:19,040 --> 00:26:25,280
Na Bliskim Wschodzie
mają w toaletach mały kranik.

438
00:26:25,360 --> 00:26:31,080
Po podtarciu się obmywają się wodą.

439
00:26:31,160 --> 00:26:32,760
To istinja.

440
00:26:32,840 --> 00:26:37,760
To tam częsta praktyka.
Jest o tym napisane w Koranie.

441
00:26:38,360 --> 00:26:43,280
Czasami używają nawet butelki,
by się wyczyścić.

442
00:26:43,360 --> 00:26:48,600
I pierwszego dnia w szkole

443
00:26:49,160 --> 00:26:52,080
spytałem nauczycielki,
czy mogę iść do toalety.

444
00:26:52,160 --> 00:26:53,440
Zgodziła się

445
00:26:55,160 --> 00:26:59,240
i dała mi butelkę bez żadnego wyjaśnienia.

446
00:26:59,960 --> 00:27:03,560
Po prostu mi ją dała,
a ja wypiłem wszystko w toalecie.

447
00:27:04,840 --> 00:27:09,200
Była nieco słona,
ale nowa kultura, nowe smaki.

448
00:27:10,480 --> 00:27:13,880
Ta szkoła była naprawdę szalona,

449
00:27:14,640 --> 00:27:16,600
bo obok niej był meczet.

450
00:27:17,760 --> 00:27:23,880
Codziennie odbywał się tam adhan.
Wiecie, co to jest?

451
00:27:24,640 --> 00:27:26,320
Straszne z was nasaras.

452
00:27:27,680 --> 00:27:31,240
Wie, o czym mówię. Nasaras to poganie.

453
00:27:31,800 --> 00:27:36,120
Muzułmanie uwielbiają ten dowcip.

454
00:27:38,680 --> 00:27:40,600
Wołają: „Nasz gość!”.

455
00:27:41,520 --> 00:27:46,480
W każdym razie obok szkoły
był meczet z adhanem.

456
00:27:46,560 --> 00:27:47,880
Wezwaniem do modlitwy.

457
00:27:55,120 --> 00:27:57,240
Znam to na pamięć.

458
00:28:02,680 --> 00:28:04,160
To wezwanie do modlitwy.

459
00:28:04,240 --> 00:28:06,880
Gdy muzułmanin usłyszy adhan,

460
00:28:06,960 --> 00:28:09,240
powinien przerwać swoje zajęcie

461
00:28:09,320 --> 00:28:10,960
i wysłuchać wezwania.

462
00:28:11,880 --> 00:28:13,880
Może być na egzaminie.

463
00:28:15,200 --> 00:28:16,640
Wymiatać na klasówce.

464
00:28:17,080 --> 00:28:18,640
Nawet z matmy.

465
00:28:19,480 --> 00:28:21,000
Na adhan przerywasz.

466
00:28:21,760 --> 00:28:22,600
Rozumiem to.

467
00:28:22,680 --> 00:28:25,000
Raz wdałem się w bójkę z Walidem.

468
00:28:27,680 --> 00:28:30,120
Prał mnie na kwaśne jabłko.

469
00:28:30,760 --> 00:28:33,280
Nagle zaczął się adhan,

470
00:28:34,160 --> 00:28:35,320
Walid przerwał.

471
00:28:35,960 --> 00:28:38,160
Ależ go pokiereszowałem.

472
00:28:40,720 --> 00:28:44,600
Strasznie mu wpierdoliłem.

473
00:28:45,200 --> 00:28:46,480
Skopałem go w szyję.

474
00:28:47,840 --> 00:28:49,560
Sprałem go na amen.

475
00:28:49,640 --> 00:28:53,080
Czemu miałbym tego nie robić?
Jego bóg dał mi tę szansę.

476
00:28:54,600 --> 00:28:56,400
„Twoja kolej, spierz go”.

477
00:28:57,520 --> 00:29:01,000
Nawet po zamachach z 11 września

478
00:29:01,080 --> 00:29:04,720
wszyscy krzyczeli:
„Muzułmanie chcą nas wybić!”.

479
00:29:04,800 --> 00:29:09,360
Myślałem: „Muzułmanie? Ci?
Przecież to tacy przyjaźni ludzie.

480
00:29:09,440 --> 00:29:11,720
Fahid zrzuci bombę?

481
00:29:12,480 --> 00:29:15,080
Fahid marzy tylko o skręcie.

482
00:29:17,880 --> 00:29:21,280
Skręt, samosa i jest szczęśliwy.

483
00:29:21,360 --> 00:29:23,720
Shahid miałby coś wysadzić? Nie”.

484
00:29:24,520 --> 00:29:27,560
To było dziwne,
bo inaczej kojarzyłem islam.

485
00:29:27,640 --> 00:29:29,480
Nigdy się go nie bałem.

486
00:29:29,560 --> 00:29:32,480
Uważałem, że to tylko przyjaźni ludzie.

487
00:29:33,280 --> 00:29:36,280
Zaangażowałem się w ich kulturę.

488
00:29:36,360 --> 00:29:39,600
Najlepsze jest to,
że pogrzeb robią ci od razu.

489
00:29:40,200 --> 00:29:43,000
U muzułmanów,

490
00:29:43,680 --> 00:29:46,080
jeśli umierasz o 1.00 w nocy,

491
00:29:46,160 --> 00:29:47,480
o 6.00 gryziesz piach.

492
00:29:47,560 --> 00:29:50,240
Gdy muzułmanin trafia do szpitala,

493
00:29:50,320 --> 00:29:52,520
a lekarz daje mu 24 godziny,

494
00:29:52,600 --> 00:29:56,120
po 23 godzinach wpadają znajomi
i każą mu wejść do trumny.

495
00:29:57,120 --> 00:29:59,360
„Pora umierać, pakuj się”.

496
00:30:00,880 --> 00:30:03,840
Ukończyłem szkołę i żyłem dalej.

497
00:30:03,920 --> 00:30:06,040
Seth Langley też.

498
00:30:06,640 --> 00:30:08,280
Trzy lata temu

499
00:30:08,360 --> 00:30:11,280
zadzwonił powiedzieć, że się żeni

500
00:30:11,360 --> 00:30:13,960
i chce, bym był jego drużbą.

501
00:30:14,880 --> 00:30:17,040
Odpowiedziałem: „Spoko.

502
00:30:18,880 --> 00:30:20,360
Cieszę się.

503
00:30:21,560 --> 00:30:23,440
Zgadzam się, ale…

504
00:30:24,240 --> 00:30:26,360
czy powiedziałeś swojej wybrance,

505
00:30:26,440 --> 00:30:28,560
że na pewnym etapie życia

506
00:30:29,360 --> 00:30:31,040
wysadziłeś gówno?”.

507
00:30:31,680 --> 00:30:35,400
Odparł: „Nie, Layiso.
Miłość zwycięża wszystko”.

508
00:30:36,080 --> 00:30:38,080
A ja na to: „Nie kupę.

509
00:30:38,920 --> 00:30:40,240
Musisz jej powiedzieć.

510
00:30:40,320 --> 00:30:44,280
Niech podejmie tę decyzję,
mając wszystkie informacje”.

511
00:30:44,360 --> 00:30:48,000
Odparł: „Nie, to wszystko już za nami.

512
00:30:48,080 --> 00:30:50,920
Jestem dziś inny.
Wtedy byłem nastolatkiem”.

513
00:30:51,000 --> 00:30:56,080
A ja na to: „Nie, bracie.
Jeśli postanowiłeś wysadzić kupę,

514
00:30:56,160 --> 00:30:59,360
to coś jest z tobą nie tak.

515
00:30:59,440 --> 00:31:01,240
Musisz to zrozumieć,

516
00:31:02,160 --> 00:31:03,840
by żyć dalej”.

517
00:31:04,360 --> 00:31:06,480
Odparł: „Przesadzasz”.

518
00:31:06,560 --> 00:31:09,640
„Wcale nie, ale w porządku.
Przyjdę na twoje wesele”.

519
00:31:10,360 --> 00:31:12,560
Najpierw miało być kawalerskie,

520
00:31:12,640 --> 00:31:16,120
a potem wesele. W odstępie tygodnia.

521
00:31:16,200 --> 00:31:19,920
W jeden weekend kawalerskie,
a w kolejny wesele.

522
00:31:20,680 --> 00:31:22,680
Przyleciałem z Johannesburga,

523
00:31:22,760 --> 00:31:25,840
bo wesele i kawalerskie
były w Kapsztadzie.

524
00:31:26,680 --> 00:31:27,520
Świetnie.

525
00:31:27,600 --> 00:31:29,880
Wylądowałem, zatrzymałem się u mamy.

526
00:31:30,480 --> 00:31:33,600
Wszystko jest super.
Dawno nie widziałem mamy.

527
00:31:33,680 --> 00:31:37,080
Nadrabiamy zaległości,
gotuje mi pyszności.

528
00:31:37,160 --> 00:31:39,320
Wkładam koszulę, perfumuję się.

529
00:31:39,400 --> 00:31:41,880
Idę bawić się na kawalerskim.

530
00:31:42,680 --> 00:31:47,240
Docieram do domu Setha Langleya
i widzę tylko prochy i tequilę.

531
00:31:47,320 --> 00:31:49,880
O co chodzi białym z tequilą? Bez jaj!

532
00:31:51,640 --> 00:31:52,680
Tequila.

533
00:31:54,640 --> 00:31:57,520
Cały szereg prochów.
Stwierdziłem: „Nie chcę.

534
00:31:57,600 --> 00:32:00,200
Nie biorę narkotyków. Nie”.

535
00:32:00,280 --> 00:32:02,880
„Nie bądź pizdą i spróbuj”.

536
00:32:06,280 --> 00:32:08,840
Odparłem: „Dobra, spróbuję.

537
00:32:09,960 --> 00:32:13,480
Ale tylko coś,
czego nigdy nie próbowałem”.

538
00:32:13,960 --> 00:32:17,520
Rzucił: „Mamy ecstasy”. „Próbowałem”.

539
00:32:17,600 --> 00:32:18,640
„Mamy też…”

540
00:32:20,160 --> 00:32:21,080
„Co to?”

541
00:32:21,160 --> 00:32:23,760
„Kwas”. Odparłem: „Spróbuję”.

542
00:32:27,520 --> 00:32:31,800
Wziąłem trochę i odleciałem!

543
00:32:33,560 --> 00:32:38,600
Jeśli ktoś nie wie,
kwas wywołuje halucynacje.

544
00:32:38,680 --> 00:32:43,120
Mam wielką prośbę,
jeśli jest tu dziś producent kwasów.

545
00:32:44,680 --> 00:32:45,880
Jedną prośbę.

546
00:32:45,960 --> 00:32:47,480
Możemy widzieć to samo?

547
00:32:49,760 --> 00:32:52,280
Inni widzą pingwiny, a ja świnie.

548
00:32:52,360 --> 00:32:55,040
Latają po pokoju. Pytają mnie: „Co jest?”.

549
00:32:55,120 --> 00:32:57,680
„Świnia lata”. A oni: „Nie, to pingwin”.

550
00:32:57,760 --> 00:32:59,000
Mówię: „Nie”.

551
00:32:59,080 --> 00:33:02,080
I zaczynamy kłócić się bez sensu.

552
00:33:03,280 --> 00:33:05,400
Rzucili: „Zamówimy UberVAN

553
00:33:05,480 --> 00:33:07,480
i zabierzemy się nim wszyscy”.

554
00:33:07,560 --> 00:33:11,200
Pojedziemy wielkim busem
na wieczór kawalerski.

555
00:33:11,280 --> 00:33:12,760
Odparłem: „Spoko”.

556
00:33:12,840 --> 00:33:17,320
Gdy UberVAN podjechał,
myślałem, że to łódź podwodna.

557
00:33:17,400 --> 00:33:21,280
Myślę sobie: „Piękna.
To będzie podróż ze stylem.

558
00:33:23,680 --> 00:33:27,440
Znasz się na rzeczy, Seth.
Cudowna sprawa”.

559
00:33:30,200 --> 00:33:33,240
Wsiedliśmy do Ubera,

560
00:33:33,320 --> 00:33:37,680
a ja zacząłem myśleć: „Czemu ja
nie mogę zamówić łodzi podwodnej?

561
00:33:37,760 --> 00:33:41,120
Biali znów coś przed nami ukrywają”.

562
00:33:45,760 --> 00:33:50,080
Ludzie, było po mnie.
Odleciałem na całego.

563
00:33:51,040 --> 00:33:53,800
Świnie latają, dotarliśmy do stripklubu.

564
00:33:53,880 --> 00:33:56,840
Nie przepadam za nimi. Dlaczego?

565
00:33:56,920 --> 00:34:00,640
Czasem wyjeżdżacie z miasta,

566
00:34:00,720 --> 00:34:03,640
np. Kapsztadu, i jedziecie do innego,

567
00:34:03,720 --> 00:34:06,760
a między nimi widzicie piękną przyrodę.

568
00:34:06,840 --> 00:34:09,680
Zachwycacie się: „Boże, natura.

569
00:34:09,760 --> 00:34:13,520
Drzewa, góry, krowy,
gazele i inne zwierzęta”.

570
00:34:13,600 --> 00:34:18,320
Sceneria jest piękna,
a podróż trwa pięć godzin.

571
00:34:18,400 --> 00:34:21,720
Przez pierwsze 45 minut
jesteście zachwyceni.

572
00:34:21,800 --> 00:34:25,960
Po godzinie myślicie:
„Pieprzyć przyrodę. Jadę do Durban.

573
00:34:29,400 --> 00:34:31,880
Mam w dupie całą tę naturę”.

574
00:34:32,480 --> 00:34:34,160
Tak czuję się w stripklubie.

575
00:34:34,240 --> 00:34:36,680
„Widziałem cycki, zrób coś innego.

576
00:34:37,520 --> 00:34:39,400
Może pożongluj.

577
00:34:39,920 --> 00:34:42,400
Weź dwie piłki i żongluj.

578
00:34:44,480 --> 00:34:47,640
Twoje cycki już mi nie imponują.
Tak po prostu czuję”.

579
00:34:47,720 --> 00:34:52,400
Ale jestem tak ogłupiony,

580
00:34:52,480 --> 00:34:57,880
że każda kolejna striptizerka
jest dla mnie świnią.

581
00:34:57,960 --> 00:35:01,800
Myślę sobie: „Schabik numer jeden,
schabik numer dwa…”.

582
00:35:01,880 --> 00:35:03,120
A one tańczą.

583
00:35:06,080 --> 00:35:08,640
W pewnym momencie doszło do scysji.

584
00:35:08,720 --> 00:35:12,600
Jakiś gość obok nas,
który siedział ze znajomymi,

585
00:35:12,680 --> 00:35:14,160
zaczął besztać tancerkę.

586
00:35:15,360 --> 00:35:18,080
Zacząłem ją bronić i rzuciłem:

587
00:35:18,160 --> 00:35:20,200
„Odpuść tej świni”.

588
00:35:20,280 --> 00:35:22,120
A ona: „Kogo nazywasz świnią?”.

589
00:35:24,040 --> 00:35:24,880
Wkurzyła się.

590
00:35:24,960 --> 00:35:28,040
Przyszła ochrona, wywalili mnie.

591
00:35:28,120 --> 00:35:29,840
Wyjaśniam: „Jestem na haju.

592
00:35:30,560 --> 00:35:32,160
Wyglądasz jak delfin”.

593
00:35:33,560 --> 00:35:37,240
Wywalili mnie i tego drugiego gościa.

594
00:35:37,320 --> 00:35:40,720
Wylądowaliśmy razem na zewnątrz.

595
00:35:40,800 --> 00:35:43,680
Gość chciał się ze mną bić,
ale ja nie chciałem,

596
00:35:44,360 --> 00:35:46,640
bo mam 37 lat.

597
00:35:47,440 --> 00:35:51,240
Jeśli strzeli mnie z łokcia,
będę kurował się pół roku.

598
00:35:53,080 --> 00:35:57,080
Tyle goi się podbite oko w tym wieku.

599
00:35:57,160 --> 00:35:59,880
Wiecie, jakie to głupie?
A gdy ktoś was skopie…

600
00:36:02,160 --> 00:36:04,920
Przez pół roku. Nie chcę tego.

601
00:36:05,000 --> 00:36:08,480
No i nie chcę być
żadnym twardym gościem.

602
00:36:09,120 --> 00:36:12,120
Bo kobiety, pieprzone kobiety…

603
00:36:13,080 --> 00:36:15,680
Gdy pytam znajomych, co robią, mówią:

604
00:36:15,760 --> 00:36:18,080
„Wypiję szampana i popłaczę”.

605
00:36:18,160 --> 00:36:19,000
„Co?”

606
00:36:19,960 --> 00:36:22,720
„Posiedzę w domu,
wypiję szampana i popłaczę”.

607
00:36:22,800 --> 00:36:24,800
„Też tak chcę.

608
00:36:26,400 --> 00:36:29,080
Chcę pić szampana i płakać”.

609
00:36:29,160 --> 00:36:32,880
Czemu tylko wy tak możecie?

610
00:36:32,960 --> 00:36:34,920
Też tak chcę. Czemu nie mogę?

611
00:36:35,560 --> 00:36:37,680
Zazdroszczę wam tego.

612
00:36:37,760 --> 00:36:40,400
Potraficie po prostu usiąść i…

613
00:36:41,080 --> 00:36:43,240
Faceci muszą być tacy twardzi.

614
00:36:43,320 --> 00:36:47,600
Ja nie chcę być wciąż twardy.
To wyczerpujące.

615
00:36:47,680 --> 00:36:52,360
Ten gość chce się bić
i pokazać mi, kto tu rządzi,

616
00:36:53,360 --> 00:36:55,040
ale ja się w to nie mieszam.

617
00:36:55,600 --> 00:36:58,000
Drwi ze mnie: „Twoja matka to dziwka!”.

618
00:36:58,080 --> 00:37:00,760
„Moja matka ma 60 lat.
Raczej nie jest dziwką.

619
00:37:01,320 --> 00:37:05,120
Przerasta ją przeciąg
z niedomkniętego okna.

620
00:37:05,200 --> 00:37:07,840
Na pewno nie stoi w środku nocy

621
00:37:07,920 --> 00:37:11,040
na rogu ulicy w miniówie,
by handlować pusią.

622
00:37:11,640 --> 00:37:15,400
Twoje obelgi mnie nie uraziły,
bo są nieprawdziwe”.

623
00:37:19,120 --> 00:37:23,600
Gość zaczął wariować: „Pierdol się!

624
00:37:24,200 --> 00:37:26,200
Jebałem ci matkę!”. „Zostaw ją”.

625
00:37:26,280 --> 00:37:30,920
„Jesteś przystojnym facetem.
Stać cię na dużo więcej.

626
00:37:32,000 --> 00:37:34,840
To moja matka wykorzystuje ciebie.

627
00:37:35,880 --> 00:37:38,880
Wrócę do domu i dam jej piątkę”.

628
00:37:42,440 --> 00:37:43,600
Obłęd.

629
00:37:43,680 --> 00:37:47,320
Wciąż chciał się bić,
a ja przekonuję go: „Odpuść”.

630
00:37:47,400 --> 00:37:50,480
Wyszedł jego kumpel
i zaczęli mnie okładać.

631
00:37:50,560 --> 00:37:52,800
Leżę na ziemi.

632
00:37:54,400 --> 00:37:58,000
Gdy wyszli moi znajomi, tamci uciekli.

633
00:37:58,080 --> 00:38:00,840
Kumple zaczęli wołać: „Wezwijmy policję”.

634
00:38:01,440 --> 00:38:05,480
Strasznie zazdrościłem białym
ich relacji z policją.

635
00:38:05,560 --> 00:38:07,320
Pomyślałem: „W mordę!”.

636
00:38:07,400 --> 00:38:10,080
Dla czarnych policja
to nie pierwszy wybór.

637
00:38:10,640 --> 00:38:12,560
Może piąty lub szósty.

638
00:38:13,040 --> 00:38:16,800
Pierwszy wybór to:
„Czy mam kuzyna, który go zniszczy?

639
00:38:17,960 --> 00:38:22,160
I byłby gotów
wrócić dla mnie do więzienia.

640
00:38:22,240 --> 00:38:25,240
Który kuzyn kocha mnie na tyle,

641
00:38:25,960 --> 00:38:29,920
by zabić tego skurwiela
i odsiedzieć kolejne 18 lat?”.

642
00:38:31,960 --> 00:38:34,480
To wybór czarnych.

643
00:38:35,360 --> 00:38:39,600
Stoję przed klubem, cały pokiereszowany.

644
00:38:40,880 --> 00:38:45,040
Krwawi mi z nosa, podarli mi koszulę.
Chcę wrócić do domu.

645
00:38:45,120 --> 00:38:48,760
„Loyiso, noc jeszcze młoda.
Nie bądź taką pizdą”.

646
00:38:49,400 --> 00:38:53,720
Posłuchajcie, kobiety.
Faceci to straszni durnie.

647
00:38:53,800 --> 00:38:57,440
Gość, którego znałem
od 12 do 18 roku życia,

648
00:38:57,520 --> 00:38:59,880
przekona mnie do wszystkiego.

649
00:38:59,960 --> 00:39:02,560
Widzieliście gości
z kumplami z dzieciństwa?

650
00:39:02,640 --> 00:39:04,840
„Mój ziomal!”

651
00:39:04,920 --> 00:39:07,840
„To spotkanie zarządu”.
„Ale to mój ziomal!”

652
00:39:09,200 --> 00:39:10,960
„Ale to mój ziomal!”

653
00:39:13,400 --> 00:39:14,360
Wiecie?

654
00:39:15,160 --> 00:39:17,120
Przekonają cię do wszystkiego.

655
00:39:21,920 --> 00:39:26,040
Zaczął mówić:
„Loyiso, nie bądź taką pizdą”.

656
00:39:26,920 --> 00:39:30,480
„Chuj, dobra. Dokąd?”
„Za rogiem mieszka znajomy.

657
00:39:30,560 --> 00:39:31,880
Ma zioło,

658
00:39:31,960 --> 00:39:35,720
przebierzemy cię
i ruszymy na inną imprezę”.

659
00:39:35,800 --> 00:39:37,800
„Kurwa. Dobra, chodźmy”.

660
00:39:38,520 --> 00:39:41,920
Nie powinienem tykać tego zioła.

661
00:39:42,560 --> 00:39:44,400
Paliliście kiedyś…

662
00:39:45,600 --> 00:39:48,880
Kojarzycie tych gości z długimi brodami?

663
00:39:48,960 --> 00:39:51,840
Nie tykajcie zioła tych hipsterów.

664
00:39:52,440 --> 00:39:55,400
Zmiecie was.
To goście, którzy ubóstwiają kawę.

665
00:39:59,680 --> 00:40:01,600
Nie tykajcie ich towaru.

666
00:40:01,680 --> 00:40:05,200
Gość rzucił: „Miło cię poznać, Loyiso.

667
00:40:05,920 --> 00:40:10,400
Byłem w Lalibeli w Etiopii,
by poznać bliżej kawę”.

668
00:40:10,480 --> 00:40:12,040
„Znajdź normalną robotę”.

669
00:40:14,960 --> 00:40:17,080
Paliliście kiedyś taką trawkę?

670
00:40:17,680 --> 00:40:20,480
Musiałem iść do kibla
i spojrzeć sobie w twarz.

671
00:40:20,560 --> 00:40:23,560
Trawka mnie do tego zmusiła.

672
00:40:23,640 --> 00:40:26,840
A potem zacząłem myśleć:
„Zachowuj się normalnie”.

673
00:40:29,040 --> 00:40:32,440
Myślę sobie: „Wrócę i będę normalny”.

674
00:40:35,080 --> 00:40:36,120
To zioło.

675
00:40:36,200 --> 00:40:37,680
Wypaliłem je

676
00:40:38,920 --> 00:40:42,960
i poczułem, że strasznie się zjarałem.

677
00:40:43,040 --> 00:40:45,360
Ale poszliśmy na kolejną imprezę.

678
00:40:45,440 --> 00:40:48,800
Dotarliśmy. Była na 17. piętrze.

679
00:40:48,880 --> 00:40:54,160
Byliście w windzie,
która ma drzwi z dwóch stron?

680
00:40:54,800 --> 00:41:01,760
Byliśmy tak zjarani,
że chcieliśmy wyjść z tej samej strony.

681
00:41:01,840 --> 00:41:04,640
Czekamy, aż się otworzy,
ale nic się nie dzieje.

682
00:41:06,080 --> 00:41:08,080
Tu ludzie wchodzą i wychodzą.

683
00:41:09,920 --> 00:41:12,640
Ale my chuja słyszymy.

684
00:41:12,720 --> 00:41:16,120
W końcu ktoś pyta mnie:
„Wszystko w porządku?”.

685
00:41:16,200 --> 00:41:18,560
A ja na to: „Kurwa, kiedy wsiadłeś do…”.

686
00:41:19,560 --> 00:41:22,320
Obaj jesteśmy zmieszani.
Myślę sobie: „Rany”.

687
00:41:22,960 --> 00:41:26,560
Winda dojeżdża na 17. piętro,
drzwi się otwierają.

688
00:41:27,440 --> 00:41:30,600
Świetna impreza.

689
00:41:30,680 --> 00:41:34,720
I od razu orientuję się,
że jestem jedynym czarnym.

690
00:41:35,920 --> 00:41:38,600
Wiecie, co się wtedy dzieje?

691
00:41:38,680 --> 00:41:41,560
Z Flavora Flava
stają się Nelsonem Mandelą.

692
00:41:42,560 --> 00:41:46,400
Od: „Siemacie!”
przechodzą do: „Witam wszystkich”.

693
00:41:50,120 --> 00:41:52,000
„To niebezpieczne środowisko.

694
00:41:52,880 --> 00:41:55,480
Obwinią mnie, jeśli coś się stanie.

695
00:41:56,320 --> 00:42:01,960
Stanę w rogu i będę grzeczny. Tak zrobię”.

696
00:42:02,040 --> 00:42:06,360
Tak się zachowujesz.
Zaginie kieliszek, wszyscy go szukają…

697
00:42:06,920 --> 00:42:09,840
„Ja też się tu bawię, skurwysynu!”

698
00:42:12,440 --> 00:42:15,000
Później Seth Langley stwierdził:

699
00:42:15,080 --> 00:42:17,440
„Idę do baru po drinki.

700
00:42:17,520 --> 00:42:19,720
Znajdź jakieś krzesła”.

701
00:42:19,800 --> 00:42:22,040
Odparłem: „Żaden problem”.

702
00:42:22,600 --> 00:42:25,040
Rozglądam się, ale żadnych nie widzę.

703
00:42:25,760 --> 00:42:29,680
Wraca z drinkami
i denerwuje się, gdzie są krzesła?

704
00:42:30,520 --> 00:42:32,320
„Seth, nie udało mi się…

705
00:42:32,960 --> 00:42:36,680
znaleźć żadnych krzeseł. Wybacz”.

706
00:42:37,440 --> 00:42:39,960
Obok nas tańczyło osiem białych kobiet.

707
00:42:40,040 --> 00:42:42,360
Zupełnie bez rytmu.

708
00:42:43,280 --> 00:42:45,120
Całkowicie.

709
00:42:46,080 --> 00:42:48,600
To dla mnie strasznie dziwny stereotyp.

710
00:42:49,200 --> 00:42:51,680
Czasami nie mają one sensu.

711
00:42:51,760 --> 00:42:54,680
Musimy się nad nimi zastanowić.

712
00:42:54,760 --> 00:42:57,760
Panuje stereotyp,
że biali nie potrafią tańczyć,

713
00:42:57,840 --> 00:42:59,760
a czarni pływać.

714
00:43:02,280 --> 00:43:06,200
To całkiem bez sensu.
Genetyka tego nie warunkuje.

715
00:43:06,280 --> 00:43:10,000
Gdy biali mówią mi,
że taniec to dla nich czarna magia,

716
00:43:10,080 --> 00:43:14,600
odpowiadam: „Nie szkodzi.
Czarna magia ci się nie przyda”.

717
00:43:16,680 --> 00:43:19,680
Ale gdy czarni mówią tak o pływaniu,

718
00:43:19,760 --> 00:43:22,720
to odpowiadam: „Widzę tu problem.

719
00:43:31,920 --> 00:43:34,320
To zagrożenie dla twojego życia.

720
00:43:35,720 --> 00:43:37,480
Musisz coś z tym zrobić”.

721
00:43:37,560 --> 00:43:39,440
Te stereotypy nie mają sensu.

722
00:43:39,520 --> 00:43:41,960
Te osiem białych kobiet
tańczy bez rytmu.

723
00:43:42,040 --> 00:43:44,440
Nie będę nabijał się z białych,

724
00:43:44,520 --> 00:43:47,640
że nie potrafią tańczyć bez wsparcia.

725
00:43:47,720 --> 00:43:50,480
Tworzymy naród, więc pomogę.

726
00:43:53,760 --> 00:43:54,600
Biali…

727
00:43:56,920 --> 00:43:58,000
Każda piosenka

728
00:43:59,560 --> 00:44:02,720
obejmuje wiele instrumentów,
do których można tańczyć.

729
00:44:06,000 --> 00:44:07,000
Wybierzcie jeden.

730
00:44:08,880 --> 00:44:13,520
Wybierzcie jeden pieprzony instrument.

731
00:44:14,560 --> 00:44:18,320
Jeśli od początku tańczycie do pianina,

732
00:44:18,400 --> 00:44:20,400
wytrwajcie w tym do końca.

733
00:44:20,960 --> 00:44:24,520
Nie możecie w środku uznać,
że bas brzmi nieziemsko.

734
00:44:24,600 --> 00:44:26,400
Pieprzyć bas. Skupcie się

735
00:44:27,080 --> 00:44:28,200
na pianinie.

736
00:44:28,760 --> 00:44:32,240
Takie zmiany wybijają was z rytmu.

737
00:44:33,960 --> 00:44:37,200
Czasami tańczę z białymi
i zastanawiam się: „To remix?

738
00:44:40,200 --> 00:44:42,680
Słuchają własnej muzyki? Co jest, kurwa?”.

739
00:44:45,480 --> 00:44:49,800
Tak czy inaczej, kobiety tańczą,
a obok stoi osiem krzeseł.

740
00:44:50,400 --> 00:44:51,840
Seth Langley podszedł,

741
00:44:51,920 --> 00:44:55,400
a na krzesłach leżały torebki. Wziął je

742
00:44:55,480 --> 00:44:56,960
i spytał: „To wasze?”.

743
00:44:57,600 --> 00:44:58,520
„Tak”.

744
00:44:58,600 --> 00:45:02,680
Spytał: „Mogę położyć je
na dwóch krzesłach i wziąć resztę?”.

745
00:45:03,800 --> 00:45:04,800
Zgodziły się.

746
00:45:05,560 --> 00:45:07,560
Przeniósł te krzesła,

747
00:45:07,640 --> 00:45:10,440
i spytał mnie: „Nie mogłeś tego zrobić?”.

748
00:45:11,280 --> 00:45:12,960
A ja na to: „Czego?”.

749
00:45:13,040 --> 00:45:14,040
Odparł: „Tego”.

750
00:45:14,120 --> 00:45:16,800
A ja: „Chciałeś, bym, jako jedyny czarny,

751
00:45:17,480 --> 00:45:21,320
podszedł do ośmiu białych kobiet
i wziął ich torebki? Serio?

752
00:45:23,000 --> 00:45:25,720
Nie myślisz o moim zdrowiu.

753
00:45:27,760 --> 00:45:28,880
W życiu!”.

754
00:45:28,960 --> 00:45:31,360
Odparł: „Czemu sprowadzasz to do rasy?”.

755
00:45:31,440 --> 00:45:35,160
A ja na to: „Myślisz sobie,
czemu nie widziałem tych krzeseł.

756
00:45:35,240 --> 00:45:40,040
Mylisz się, widziałem je.
Po prostu tego nie rozważałem”.

757
00:45:40,800 --> 00:45:44,600
Nawet Barack Obama
nie brałby tego pod uwagę.

758
00:45:44,680 --> 00:45:48,480
Żaden czarny.
Wiemy, co myślą o nas ludzie.

759
00:45:48,560 --> 00:45:51,960
Myślimy sobie:
„Nagle z dachu zjedzie SWAT”.

760
00:45:52,040 --> 00:45:54,040
Ni chuja.

761
00:45:54,120 --> 00:45:58,880
I próbuję mu wyjaśnić:
„Nie mogłem tego zrobić”.

762
00:45:58,960 --> 00:45:59,840
„Nie, Loyiso.

763
00:46:01,080 --> 00:46:02,640
Zawsze mówisz o rasie”.

764
00:46:03,480 --> 00:46:06,160
Odparłem: „Tak. Taki jest świat”.

765
00:46:07,080 --> 00:46:10,320
To strasznie dziwne.
Jak mógł tego nie rozumieć?

766
00:46:10,400 --> 00:46:13,840
Czemu znajomy nie rozumie,
że świat traktuje nas inaczej?

767
00:46:14,520 --> 00:46:18,600
Ciężko wyjaśnić białym przywileje białych.

768
00:46:18,680 --> 00:46:21,840
Lub całej sali ludzi.
Nie każdy to rozumie.

769
00:46:21,920 --> 00:46:25,080
Ale spróbuję to wyjaśnić.

770
00:46:25,160 --> 00:46:29,160
Przywilej białych to możliwość
założenia zespołu The Killers.

771
00:46:30,840 --> 00:46:32,480
I wszyscy ich uwielbiają.

772
00:46:34,360 --> 00:46:37,840
Występują podczas Grammy.
Gdyby to był zespół czarnych,

773
00:46:37,920 --> 00:46:41,880
to ni chuja
nie wystąpiliby podczas Grammy.

774
00:46:42,880 --> 00:46:46,360
Czarni muszą przemyśleć nazwę zespołu.

775
00:46:46,440 --> 00:46:49,120
„Jak mamy się nazwać?”
„Earth, Wind &amp; Fire”.

776
00:46:50,880 --> 00:46:54,160
„Jak to?” „Nie jesteśmy The Killers.

777
00:46:54,240 --> 00:46:56,480
To ogranicza”.

778
00:46:58,160 --> 00:47:01,440
Wciąż jestem zjarany,
a gość wykłóca się o rasę.

779
00:47:01,520 --> 00:47:05,200
Mówię mu: „Nie chcę się o to kłócić.
Mogę wrócić do domu?

780
00:47:05,280 --> 00:47:07,800
Widzimy się na weselu”. I poszedłem.

781
00:47:08,960 --> 00:47:10,760
Poszedłem do McDonald’s.

782
00:47:10,840 --> 00:47:14,680
Działają całą dobę,
więc mogę tam posiedzieć,

783
00:47:14,760 --> 00:47:17,640
póki haj opadnie,
by nie wracać tak do domu.

784
00:47:17,720 --> 00:47:19,360
To wszystko niszczy.

785
00:47:19,440 --> 00:47:23,000
Wracałem już do domu na haju.

786
00:47:23,560 --> 00:47:26,720
Zapomniałem kodu do alarmu,

787
00:47:27,720 --> 00:47:29,440
włączył się.

788
00:47:30,160 --> 00:47:33,200
I co zrobiłem, zamiast go wyłączyć?

789
00:47:33,280 --> 00:47:34,760
Zacząłem tańczyć.

790
00:47:35,560 --> 00:47:38,240
Matka budzi się i pyta: „Co ty robisz?”.

791
00:47:38,320 --> 00:47:40,000
A ja: „Nie słyszysz?”.

792
00:47:44,560 --> 00:47:46,440
Dlatego nie wracam na haju.

793
00:47:46,520 --> 00:47:48,280
W końcu wracam do domu.

794
00:47:49,200 --> 00:47:53,240
Zamawiam Ubera i myślę:

795
00:47:54,360 --> 00:47:56,720
„Przyjechałem tu ze stylem.

796
00:47:57,160 --> 00:47:58,920
Zamówię łódź podwodną”.

797
00:48:01,040 --> 00:48:04,200
Sprawdzam, ale jest niedostępna.

798
00:48:04,280 --> 00:48:08,960
Zamawiam zwykłego Ubera. „Niech będzie”.

799
00:48:10,480 --> 00:48:14,120
W końcu gość podjeżdża,
a ja mówię: „Hej!

800
00:48:14,920 --> 00:48:18,400
Zauważyłem, że na mojej aplikacji…

801
00:48:20,960 --> 00:48:22,520
nie ma opcji…

802
00:48:24,840 --> 00:48:27,480
zamówienia łodzi podwodnej

803
00:48:28,280 --> 00:48:29,640
do podwózki”.

804
00:48:30,400 --> 00:48:31,680
Gość odparł…

805
00:48:34,240 --> 00:48:38,160
Spojrzał na mnie spokojnie i rzucił:
„Musisz zrobić aktualizację!”.

806
00:48:40,720 --> 00:48:42,440
Odpowiedziałem: „Dobra.

807
00:48:46,000 --> 00:48:48,240
Nie ma sprawy”.

808
00:48:48,320 --> 00:48:52,440
Wracam do domu,
a mama szykuje się od kościoła.

809
00:48:52,520 --> 00:48:56,960
Budzi się i przygotowuje jedzenie,
które dokończy po kościele.

810
00:48:57,040 --> 00:49:00,160
Wstaje bardzo wcześnie, około 6.00.

811
00:49:00,760 --> 00:49:04,760
Patrzy na mnie i mówi:

812
00:49:05,800 --> 00:49:07,560
„Gdzie twoja koszula?”.

813
00:49:07,640 --> 00:49:10,040
Myślę: „Cholera. Nic nie wymyśliłem”.

814
00:49:11,640 --> 00:49:15,360
„Ubrudziłem się pizzą u Setha Langleya.

815
00:49:15,440 --> 00:49:16,800
Musiałem się przebrać”.

816
00:49:18,160 --> 00:49:21,760
„A co stało ci się w oko i nos?
Leci ci krew”.

817
00:49:21,840 --> 00:49:24,000
Odparłem: „Potknąłem się”.

818
00:49:24,080 --> 00:49:29,440
Nie powiem jej: „Biłem się z kimś,
kto twierdził, że cię bzykał.

819
00:49:30,800 --> 00:49:33,480
To ja powinienem zadawać pytania.

820
00:49:34,200 --> 00:49:36,040
Wytłumacz się”.

821
00:49:38,760 --> 00:49:40,880
Muszę trzymać się swojej wersji.

822
00:49:41,560 --> 00:49:44,960
„Miałem pizzę na całej klatce.

823
00:49:46,280 --> 00:49:47,600
„Ubrudziłem się pizzą,

824
00:49:48,680 --> 00:49:50,080
a potem potknąłem”.

825
00:49:50,160 --> 00:49:53,400
A ona spogląda na mnie, krojąc marchewkę…

826
00:49:54,560 --> 00:49:55,840
„Pewnie!

827
00:49:57,160 --> 00:50:01,160
Mów dalej”. „Niosłem pizzę i wtedy…

828
00:50:05,840 --> 00:50:10,520
Tak czarni słuchają białych,
opowiadających historię.

829
00:50:10,600 --> 00:50:11,800
„Pewnie, mów dalej.

830
00:50:19,440 --> 00:50:23,440
Odkrywaliście tereny, pewnie.

831
00:50:25,080 --> 00:50:26,200
Odkrywaliście.

832
00:50:27,040 --> 00:50:30,160
Pewnie. Byliście cywilizowani. Pewnie.

833
00:50:30,960 --> 00:50:32,720
My niecywilizowani? Pewnie!”

834
00:50:38,680 --> 00:50:39,600
Szaleństwo.

835
00:50:41,120 --> 00:50:44,360
Gdy przeniosłem się do Wielkiej Brytanii,

836
00:50:44,440 --> 00:50:48,240
było to jakieś pięć lat temu,

837
00:50:48,320 --> 00:50:49,760
zainstalowałem Bumble.

838
00:50:52,400 --> 00:50:55,120
Poznawałem ludzi online

839
00:50:55,200 --> 00:50:59,280
i połączyło mnie ze świetną Hiszpanką.

840
00:50:59,360 --> 00:51:01,720
Pisaliśmy, a potem się spotkaliśmy.

841
00:51:01,800 --> 00:51:03,720
Poszliśmy na randkę

842
00:51:05,560 --> 00:51:09,600
i nie było źle ani dobrze.
Po prostu byliśmy na randce.

843
00:51:09,680 --> 00:51:12,000
Wiecie, jak to jest.

844
00:51:12,080 --> 00:51:15,600
Każdy jest spięty i powoli się rozluźnia.

845
00:51:15,680 --> 00:51:18,640
W pewnym momencie powiedziała,
że jest z Granady.

846
00:51:18,720 --> 00:51:21,760
Odparłem: „Znam trochę historię Granady.

847
00:51:22,960 --> 00:51:27,640
To ostatnie miejsce, w którym Maurowie

848
00:51:27,720 --> 00:51:33,320
walczyli o niepodległość Hiszpanii.

849
00:51:33,400 --> 00:51:35,120
Dzięki temu ją wyzwolili”.

850
00:51:35,200 --> 00:51:37,000
Spytała: „O czym ty mówisz?”.

851
00:51:37,080 --> 00:51:40,960
Odparłem: „Przez 700 lat
Hiszpanią panowali czarni”.

852
00:51:41,720 --> 00:51:44,320
„Jak to?” Nie wiedziała o tym.

853
00:51:44,400 --> 00:51:47,960
Słyszała o tym pierwszy raz.
Jak niektórzy z was.

854
00:51:50,040 --> 00:51:52,960
Wyjaśniam jej to.
Spytała: „Kiedy to było?”.

855
00:51:53,040 --> 00:51:58,080
Odparłem: „Od VII do XIV wieku.
Hiszpania nazywała się Al-Andalus”.

856
00:51:58,160 --> 00:52:02,200
Nie mogła uwierzyć. Myślała, że kłamię.

857
00:52:02,280 --> 00:52:06,640
Myślałem sobie: „Co jest, kurwa?
Po co miałbym kłamać?

858
00:52:06,720 --> 00:52:08,560
Nie uczę pieprzonej historii”.

859
00:52:08,640 --> 00:52:12,280
Gdybym wiedział, że nie porucham,
trzymałbym język za zębami.

860
00:52:13,200 --> 00:52:16,400
Mam to w dupie.

861
00:52:18,080 --> 00:52:21,560
Zacząłem myśleć sobie:
„Czemu wścieka ją fakt z historii?”.

862
00:52:21,640 --> 00:52:24,280
Zrozumiałem, że biali całe życie słyszą,

863
00:52:24,360 --> 00:52:25,600
że dali nam wszystko.

864
00:52:26,280 --> 00:52:30,160
Takie jest bycie białym.
„Głośniki? Nasza sprawka”.

865
00:52:31,160 --> 00:52:33,120
„Lody? Nie musisz dziękować”.

866
00:52:34,560 --> 00:52:36,440
„Świece? To też my, proszę”.

867
00:52:37,880 --> 00:52:40,400
Mam znajomego Hindusa, Rabina.

868
00:52:40,480 --> 00:52:44,080
Zadzwoniłem powiedzieć, że się spóźnię,

869
00:52:44,160 --> 00:52:46,280
bo zajęcia z jogi się przedłużyły.

870
00:52:46,760 --> 00:52:50,360
„Daj mi jeszcze chwilę”.
Odparł: „Layiso, joga?

871
00:52:50,440 --> 00:52:54,480
Zawsze robisz rzeczy białych”.
Odparłem: „To twoje rzeczy!

872
00:52:55,400 --> 00:52:58,840
Przecież to joga.
Nie daj się oszukać białym.

873
00:53:01,440 --> 00:53:02,600
To wasza rzecz!”.

874
00:53:04,760 --> 00:53:10,720
A największych osiągnięć
wcale nie zawdzięczamy białym.

875
00:53:10,800 --> 00:53:13,520
Nie wynaleźli pisma.

876
00:53:14,160 --> 00:53:18,440
Nie studiowali astrologii.

877
00:53:18,520 --> 00:53:20,920
Nie zajmowali się matematyką.

878
00:53:21,000 --> 00:53:24,040
Nawet technologia,
która jest ich największym atutem

879
00:53:24,120 --> 00:53:25,640
w ostatnich 500 latach,

880
00:53:25,720 --> 00:53:28,040
proch czarny, to nie wynalazek białych.

881
00:53:28,680 --> 00:53:32,640
Wynaleźli go Chińczycy.
Chcieli go stosować

882
00:53:33,240 --> 00:53:36,560
do fajerwerków i wysadzania kupy
jak cywilizowani ludzie.

883
00:53:40,560 --> 00:53:44,920
Myślę, że musimy…

884
00:53:45,000 --> 00:53:47,920
Czarni muszą oduczyć się
kompleksu niższości.

885
00:53:48,000 --> 00:53:52,800
Często myślicie,
że świat nic wam nie zawdzięcza.

886
00:53:54,760 --> 00:53:55,800
Często…

887
00:53:57,360 --> 00:54:02,400
Bo sądzicie, że cywilizacja
nic wam nie zawdzięcza,

888
00:54:02,480 --> 00:54:05,640
a to nieprawda.
Każdy miał wkład w innym okresie.

889
00:54:07,440 --> 00:54:11,040
Biali powinni oduczyć się
kompleksu wyższości.

890
00:54:12,280 --> 00:54:16,040
Mówię o tym, jakby to było takie proste,

891
00:54:16,120 --> 00:54:18,640
ale wcale tak nie jest.

892
00:54:19,280 --> 00:54:23,000
Wymaga to wiele pracy i zaangażowania.

893
00:54:23,080 --> 00:54:26,400
Dla mnie największą inspiracją jest mama.

894
00:54:26,480 --> 00:54:28,520
Urodziła się 1959 roku.

895
00:54:29,480 --> 00:54:35,040
W środku apartheidu,
najgorszych możliwych czasach.

896
00:54:35,120 --> 00:54:38,400
Miała świetne oceny i została wychowana

897
00:54:39,560 --> 00:54:43,600
przez dwoje rodziców,
w tym mamę analfabetkę,

898
00:54:43,680 --> 00:54:47,800
Spędzałem z nią dużo czasu,
czytając jej listy.

899
00:54:47,880 --> 00:54:52,040
Czytałem jej stare listy,
by nawiązać z nią kontakt.

900
00:54:55,600 --> 00:54:58,000
Zawsze mówiła…

901
00:55:02,320 --> 00:55:05,520
„Zamknij uszy,
byś nie słyszał, co jest w listach”.

902
00:55:05,600 --> 00:55:07,760
I czytałem listy tak…

903
00:55:10,760 --> 00:55:15,520
I na końcu każdego listu
dodawałem coś od siebie.

904
00:55:17,640 --> 00:55:20,520
„Robiąc kanapkę
z masłem orzechowym i dżemem,

905
00:55:21,360 --> 00:55:24,240
nakładaj dżem na końcu”.

906
00:55:26,560 --> 00:55:30,120
Strasznie ją to mieszało.
„Czemu urząd miasta

907
00:55:31,960 --> 00:55:33,840
mówi mi, jak robić kanapki?”

908
00:55:35,120 --> 00:55:38,760
Ludzie nie rozumieją,
jak szalone to były czasy.

909
00:55:41,080 --> 00:55:44,920
Teraz walczy się o równe szanse.

910
00:55:45,000 --> 00:55:47,600
Wtedy nie było nawet takiej opcji.

911
00:55:48,280 --> 00:55:51,400
Można było zaliczać kolejne klasy,

912
00:55:51,480 --> 00:55:55,880
ale po co?
Nie można było zostać astronautą.

913
00:55:55,960 --> 00:55:59,240
Wyobraźcie sobie, że chodzicie do liceum,

914
00:55:59,320 --> 00:56:01,040
ale jednocześnie wiecie,

915
00:56:01,120 --> 00:56:04,920
że wasz wymarzony zawód
jest wbrew prawu.

916
00:56:05,000 --> 00:56:09,040
Był pewien mężczyzna, prezes ANC

917
00:56:10,200 --> 00:56:11,440
w 1950 roku.

918
00:56:12,960 --> 00:56:14,480
Był chirurgiem.

919
00:56:15,080 --> 00:56:18,440
Jednym z nielicznych.
Sprawdźcie, to był James Moroka.

920
00:56:18,520 --> 00:56:20,280
Dyplomowany chirurg.

921
00:56:21,160 --> 00:56:23,680
Ale nie mógł pracować.

922
00:56:23,760 --> 00:56:25,960
Studiował w Wenecji i Edynburgu.

923
00:56:26,040 --> 00:56:28,800
Był jednym z lepszych lekarzy w kraju.

924
00:56:29,400 --> 00:56:30,800
Ale nie mógł pracować.

925
00:56:30,880 --> 00:56:35,440
Tak mieli wtedy czarni.
Nawet jeśli mieli wykształcenie,

926
00:56:36,160 --> 00:56:37,760
prawo ich ograniczało.

927
00:56:37,840 --> 00:56:42,200
Teraz ludzie studiują
i zastanawiają się, kim zostać.

928
00:56:42,280 --> 00:56:47,360
Wtedy mogli sobie chcieć,
ale prawo im tego zabraniało.

929
00:56:48,320 --> 00:56:52,240
Było naprawdę ciężko.
Ukończyła liceum w 1978 roku.

930
00:56:53,680 --> 00:56:58,040
A potem złożyła papiery na uniwersytet.

931
00:56:58,120 --> 00:57:01,360
Nie wyszło. W 1983 roku urodziła mnie.
Wiecie, jak jest.

932
00:57:02,040 --> 00:57:05,560
Dzieci zjebią wszystko.

933
00:57:06,120 --> 00:57:08,840
Jeśli dobrze się bawicie,
dzieciaki to przerwą.

934
00:57:10,600 --> 00:57:12,600
„Dobra, dość już!

935
00:57:13,240 --> 00:57:15,120
Posrałem się.

936
00:57:15,720 --> 00:57:17,880
Potrzebuję uwagi”.

937
00:57:18,800 --> 00:57:21,400
Pieprzyć to.
Nie chcę mieć dzieci tak bardzo,

938
00:57:21,480 --> 00:57:23,000
że mam gumkę nawet teraz.

939
00:57:24,680 --> 00:57:27,760
Tak bardzo nie chcę mieć dzieci.

940
00:57:28,600 --> 00:57:29,640
Co? Nie.

941
00:57:30,320 --> 00:57:33,200
Ludzie chcą cię nabrać:
„To takie cudeńka”.

942
00:57:35,200 --> 00:57:37,800
Widziałem was podczas odprawy na lotnisku.

943
00:57:39,360 --> 00:57:44,480
Twoje cudeńko chciało
wejść do samolotu bez karty pokładowej.

944
00:57:44,560 --> 00:57:46,920
Twoje cudeńko gówno wie o życiu.

945
00:57:49,280 --> 00:57:52,160
Mama urodziła mnie i mojego brata.

946
00:57:52,760 --> 00:57:53,640
Wychowała nas.

947
00:57:54,480 --> 00:57:56,040
Wynieśliśmy się.

948
00:57:56,120 --> 00:57:58,280
Pracowała w banku przez 26 lat,

949
00:57:58,880 --> 00:58:01,840
a potem wróciła na uniwersytet,
jak zawsze chciała.

950
00:58:01,920 --> 00:58:04,240
Trzy lata temu, mając 58 lat,

951
00:58:04,320 --> 00:58:06,080
ukończyła studia.

952
00:58:06,760 --> 00:58:08,160
Tak, obłęd.

953
00:58:10,680 --> 00:58:17,080
Dlatego dedykuję ten występ jej.
Zainspirowała mnie do oduczenia się.

954
00:58:17,160 --> 00:58:21,120
Mam nadzieję, że was też
zainspiruje do przemyśleń,

955
00:58:21,840 --> 00:58:26,200
byście robili to, czego chcecie
i potrafili stawiać sobie pytania.

956
00:58:27,360 --> 00:58:29,960
To już wszystko, dziękuję.
Byliście cudowni.

957
00:58:38,160 --> 00:58:42,280
Niektórych to zainteresuje,
niektórych nie,

958
00:58:42,880 --> 00:58:44,960
ale Seth Langley się rozwodzi.

959
00:58:47,080 --> 00:58:50,080
Oczywiście, że się rozwodzi.

960
00:58:50,160 --> 00:58:52,200
Jeszcze się dziwicie?

961
00:58:52,280 --> 00:58:55,400
Nie można wysadzić kupy
i żyć długo oraz szczęśliwie.

962
00:58:55,480 --> 00:58:58,880
Życie tak nie wygląda.
Trzeba wyciągnąć wnioski.

963
00:59:00,080 --> 00:59:04,320
Oduczajmy się, panie i panowie.
Dzięki, byliście świetni.

964
00:59:06,160 --> 00:59:08,000
Muszę już lecieć,

965
00:59:09,280 --> 00:59:11,320
moja łódź podwodna czeka.

966
00:59:11,920 --> 00:59:13,080
Dzięki.

967
00:59:53,600 --> 00:59:57,400
Napisy: Krzysztof Zając



