1
00:00:02,000 --> 00:00:07,000
Downloaded from
YTS.MX

2
00:00:08,000 --> 00:00:13,000
Official YIFY movies site:
YTS.MX

3
00:01:04,355 --> 00:01:09,236
Pierdolę. To nie działa.

4
00:01:09,278 --> 00:01:13,115
Zamiast dziecka
widzę jakąś sraczkowatą plamę.

5
00:01:14,867 --> 00:01:18,662
Sama nie wiem.
Czy to ma...?

6
00:01:19,746 --> 00:01:21,081
Penka?

7
00:01:29,798 --> 00:01:33,677
- Silvio?
- Zapomniałem mleka, Penko.

8
00:01:33,719 --> 00:01:36,180
Silvio! Nie. Chodź, natychmiast.

9
00:01:36,221 --> 00:01:39,349
Co jest?

10
00:01:39,391 --> 00:01:41,310
- No co?
- Chyba...

11
00:01:42,561 --> 00:01:45,731
Co? Penko?

12
00:02:14,760 --> 00:02:17,804
Radzisz sobie na wielu instrumentach,
dlatego pytam.

13
00:02:19,056 --> 00:02:26,271
Mój poród trwał 54 godziny i 45 minut.

14
00:02:27,231 --> 00:02:29,358
Niewiarygodna symetria.

15
00:02:29,399 --> 00:02:33,237
Przy 12 godzinie
tylko wołasz o dragi.

16
00:02:33,278 --> 00:02:36,615
Po prostu
wtedy najlepsza jest znieczulica.

17
00:02:36,657 --> 00:02:39,409
Prawdę mówiąc,
już sobie dozuję przeciwbólowe.

18
00:02:39,451 --> 00:02:41,620
Przez plecy.
Wykończą mnie.

19
00:02:41,662 --> 00:02:45,290
- Odrobina nie zaszkodzi dziecku.
- Ona...

20
00:02:45,332 --> 00:02:47,125
tylko żartuje.

21
00:02:47,167 --> 00:02:50,921
- Żartuje.
- Wcale nie.

22
00:02:50,963 --> 00:02:55,259
- Znaleźliście zastępstwo?
- Co takiego?

23
00:02:55,300 --> 00:02:57,719
Za biedną Penkę.

24
00:02:57,761 --> 00:03:01,473
Rozważaliśmy poród w szpitalu.

25
00:03:01,515 --> 00:03:05,686
- Czyżby?
- Co? Po pierwsze, spuść z tonu.

26
00:03:05,727 --> 00:03:11,900
Jesteśmy już dość zaawansowani,
a Pence jako jedynej powierzyłabym...

27
00:03:11,942 --> 00:03:17,155
- Penka była wyjątkowa.
- To prawda. Niewiarygodnie.

28
00:03:17,197 --> 00:03:21,201
Co nie znaczy, że była...
niezastąpiona.

29
00:03:21,243 --> 00:03:22,619
Myślę, że...

30
00:03:22,661 --> 00:03:24,913
Wciąż się zastanawiamy.

31
00:03:25,289 --> 00:03:28,292
Czyli się zastanawiacie.

32
00:03:41,054 --> 00:03:43,015
Cześć.

33
00:03:45,434 --> 00:03:47,603
Wiesz, co to jest?

34
00:03:49,271 --> 00:03:50,647
Kapusta.

35
00:03:52,024 --> 00:03:53,275
A to?

36
00:03:54,776 --> 00:03:57,613
- Znowu kapusta.
- Aha.

37
00:03:58,989 --> 00:04:00,908
Sama kapusta.

38
00:04:05,621 --> 00:04:07,456
Chłopcy, mogę wam coś powiedzieć?

39
00:04:09,124 --> 00:04:12,127
Chłopaki?

40
00:04:15,464 --> 00:04:18,050
Wiecie, po co tutaj przyszliśmy?

41
00:04:19,468 --> 00:04:20,802
Moja mama zmarła.

42
00:04:22,638 --> 00:04:23,847
Pamiętacie Penkę?

43
00:04:24,640 --> 00:04:26,600
Była przy waszym porodzie.

44
00:04:26,642 --> 00:04:29,436
Jako piersza wzięła was w swoje ramiona.

45
00:04:31,855 --> 00:04:34,608
Wiecie, gdzie byliście
nim trafiliście na świat?

46
00:04:35,817 --> 00:04:39,029
A wiecie, dokąd się idzie,
gdy się go opuszcza?

47
00:04:39,571 --> 00:04:45,369
Tak jak Penka maszerujecie z powrotem
po tęczowym moście.

48
00:04:45,410 --> 00:04:51,250
A ci, których zostawicie po tej stronie,
będą bardzo smutni.

49
00:04:51,291 --> 00:04:54,253
Mamusia, tatuś,

50
00:04:54,294 --> 00:04:57,714
i wszyscy, których kochacie,
będą smutni z tego powodu.

51
00:04:57,756 --> 00:04:59,842
A wy

52
00:05:01,218 --> 00:05:03,637
już nie będziecie Thorem i Erikiem.

53
00:05:03,679 --> 00:05:06,306
- To kim będziemy?
- Niczym.

54
00:05:07,349 --> 00:05:12,437
Wasze ciała staną się pyłem,
a to, kim byliście, straci na znaczeniu.

55
00:05:27,244 --> 00:05:30,706
Jak to się nazywało w dzieciństwie,
w komiksach?

56
00:05:32,875 --> 00:05:34,209
Rentgen w oczach.

57
00:05:34,251 --> 00:05:39,548
Mogliśmy prześwietlić ludziom portki
i koszule, prawda?

58
00:05:41,675 --> 00:05:43,135
Supermoc.

59
00:05:45,512 --> 00:05:46,972
Penka taką miała.

60
00:05:47,806 --> 00:05:50,100
Jeśli ją znaliście,
to wiecie, o czym mówię.

61
00:05:51,018 --> 00:05:56,899
Skoro znała te sekrety,
to czy wiedziała wszystko? Nie.

62
00:05:56,940 --> 00:06:01,028
Nie miała też wpływu na pewne rzeczy.

63
00:06:01,069 --> 00:06:03,655
O nie.

64
00:06:03,697 --> 00:06:05,782
Bo ostatecznie

65
00:06:05,824 --> 00:06:11,163
każdy jest zaledwie sługą woli bożej.
Nawet Penka tego nie wiedziała.

66
00:06:12,998 --> 00:06:14,374
Czyż to nie...

67
00:06:15,667 --> 00:06:17,169
Czyż to nie piękne?

68
00:06:18,420 --> 00:06:24,551
Ta cienka linia między...
I ona, prawda?

69
00:06:25,594 --> 00:06:31,975
Wystarczy użyć rozumu,
by sięgnąć głębi.

70
00:06:32,017 --> 00:06:34,645
Chcemy to zrozumieć,
dotrzeć do źródła.

71
00:06:34,686 --> 00:06:36,396
Dokąd to prowadzi?

72
00:06:38,148 --> 00:06:39,608
Gdzie to się podziało?

73
00:06:41,235 --> 00:06:44,696
Jakieś setki kilometrów w tamtą stronę.
Spierdoliło.

74
00:06:44,738 --> 00:06:46,198
Przepadło.

75
00:06:53,622 --> 00:06:56,792
Gdy zetniesz drzewo, by zbadać wnętrze,
to co z tego masz?

76
00:06:59,878 --> 00:07:01,421
Martwe drzewo, prawda?

77
00:07:03,131 --> 00:07:06,051
Drzewo jest drzewem.

78
00:07:06,093 --> 00:07:09,012
A Penka - Penką.

79
00:07:10,013 --> 00:07:12,641
Radujmy się w niej w imię Pana.

80
00:07:13,976 --> 00:07:15,227
Amen.

81
00:07:21,441 --> 00:07:22,818
Sascho?

82
00:07:52,347 --> 00:07:53,682
Kto to?

83
00:07:55,684 --> 00:07:57,269
Syn Penki.

84
00:09:11,260 --> 00:09:12,761
Jak w szkole?

85
00:09:12,803 --> 00:09:15,973
- D-O-B-R-Z-E.
- Tak?

86
00:09:16,014 --> 00:09:17,307
Mama mówi co innego.

87
00:09:17,349 --> 00:09:20,143
Nie wiem, co mówi,
ale nie odesłano mnie do domu.

88
00:09:20,185 --> 00:09:22,980
Wcale nie!
Odesłali cię do domu.

89
00:09:23,021 --> 00:09:25,524
- Cześć, Silvio.
- Cześć.

90
00:09:25,566 --> 00:09:28,861
Kazali mu wracać,
za wyjście z sali bez pozwolenia.

91
00:09:30,362 --> 00:09:34,241
- Dokąd idziesz?
- Na lody. Wyluzuj!

92
00:09:34,700 --> 00:09:36,994
Naprawdę? Przecież...

93
00:09:38,203 --> 00:09:40,956
- A co tam.
- Jak tam sprawy?

94
00:09:42,791 --> 00:09:45,127
Willu, dasz nam chwilkę?

95
00:09:45,169 --> 00:09:48,422
- Na co?
- Musimy pogadać z tatusiem.

96
00:09:48,463 --> 00:09:51,383
Wolałbym, żebyś tego nie robiła.

97
00:09:51,425 --> 00:09:52,467
Czego?

98
00:09:52,509 --> 00:09:54,553
Tego całego pieszczenia się.

99
00:09:54,595 --> 00:09:59,099
Lepiej brzmi: "Muszę porozmawiać
z twoim ojcem". Lub tatą.

100
00:09:59,141 --> 00:10:02,811
Wolę tak, bo nie sprawia wrażenia,
że wciąż jesteśmy razem.

101
00:10:02,853 --> 00:10:06,273
- Dobrze.
- Nie gniewaj się.

102
00:10:06,315 --> 00:10:08,442
Nie gniewam.
Przecież się rozstaliśmy.

103
00:10:08,483 --> 00:10:10,277
To tak nie rób.

104
00:10:10,319 --> 00:10:15,240
Przemyślałeś to,
o czym rozmawialiśmy?

105
00:10:15,282 --> 00:10:17,826
- Tak, ale...
- I jaka decyzja?

106
00:10:17,868 --> 00:10:21,705
Też o tym myślałam
i uważam, że potrzebuje teraz ojca.

107
00:10:21,747 --> 00:10:24,333
Zgoda, Natasho.
Trzeba wiele ustalić:

108
00:10:24,374 --> 00:10:28,337
załatwić większy dom,
szczególnie że spodziewamy się dziecka.

109
00:10:28,378 --> 00:10:30,631
Ale emocje.

110
00:10:31,548 --> 00:10:32,925
Z tym że...

111
00:10:33,675 --> 00:10:38,972
Mam wyjazd jogowy do Tulum
w okolicach ferii zimowych.

112
00:10:39,014 --> 00:10:41,308
Jasne. Czyli za trzy miesiące.

113
00:10:41,350 --> 00:10:45,395
Niby tak,
ale muszę zarezerwować lot i hotel.

114
00:10:45,437 --> 00:10:46,855
Rozumiem.

115
00:10:47,773 --> 00:10:50,192
To możesz go wziąć?

116
00:10:52,694 --> 00:10:58,700
Tak. Chciałem powiedzieć,
że pogadaliśmy i zgodziliśmy się,

117
00:10:58,742 --> 00:11:00,619
że go weźmiemy.

118
00:11:00,661 --> 00:11:03,330
- Z radością.
- Serio? To świetnie.

119
00:11:03,664 --> 00:11:06,416
- Co robisz?
- Masz rację.

120
00:11:06,458 --> 00:11:08,669
- Potrzebuje taty.
- Zacznę go pakować.

121
00:11:08,710 --> 00:11:11,421
- Pa, Willu.
- Tatuś mówi pa.

122
00:11:12,548 --> 00:11:13,882
Poważnie. Na razie.

123
00:11:13,924 --> 00:11:15,676
Cześć.

124
00:11:17,219 --> 00:11:18,470
Jasny gwint!

125
00:11:18,512 --> 00:11:20,430
- Czołem.
- Przepraszam.

126
00:11:20,472 --> 00:11:23,892
- Jestem Sascha.
- Zwykle tędy nie chodzimy.

127
00:11:24,226 --> 00:11:26,228
Wejście jest od przodu.

128
00:11:26,270 --> 00:11:28,772
Podanie z kozłem. Dalej.

129
00:11:28,814 --> 00:11:30,524
Rzut.

130
00:11:30,566 --> 00:11:32,734
Gorąco pod koszem.

131
00:11:35,112 --> 00:11:37,030
W porządku, Lvie. Wystarczy.

132
00:11:37,072 --> 00:11:40,993
Brak rzutu - nie chwytamy tablicy.
Okrążenie i próbujesz ponownie.

133
00:11:41,034 --> 00:11:42,661
- Dobrze.
- Odpocznij.

134
00:11:42,703 --> 00:11:44,580
Madonno, gotowa? Podanie kozłem.

135
00:11:45,414 --> 00:11:47,708
Nadchodzi.

136
00:11:47,749 --> 00:11:48,834
Piłka w locie.

137
00:11:49,918 --> 00:11:52,504
Obłęd!

138
00:11:52,921 --> 00:11:56,175
Jesteście kochani.

139
00:11:56,216 --> 00:12:01,513
Ale znikam na bardzo krótko.
Maksymalnie na sześć miesięcy.

140
00:12:01,555 --> 00:12:04,099
Dlatego nie wiem,
po co ta szopka z tortem,

141
00:12:04,141 --> 00:12:06,685
choć szczerze doceniam.

142
00:12:06,727 --> 00:12:11,356
Może niektórzy się stąd ulotnią,
nim wrócę.

143
00:12:11,398 --> 00:12:13,108
Nie wyglądacie najlepiej.

144
00:12:14,443 --> 00:12:16,320
Niestety, wszystko może się zdarzyć.

145
00:12:16,862 --> 00:12:19,364
Jeśli tak będzie,
to chcę powiedzieć,

146
00:12:19,406 --> 00:12:22,618
że jesteście najlepszą
seniorską drużyną koszykarską,

147
00:12:22,659 --> 00:12:24,369
z jaką miałam przyjemność trenować.

148
00:12:25,621 --> 00:12:27,748
Dlatego błagam,
nie przestawajcie.

149
00:12:27,789 --> 00:12:33,170
Naprawdę dobrze wam idzie,
i jestem z was cholernie dumna.

150
00:12:36,215 --> 00:12:39,510
Pioruńsko słodkie.
Lvie, nie tykaj tego, dobrze?

151
00:12:39,551 --> 00:12:41,470
Możesz zapaść
w śpiączkę cukrzycową.

152
00:12:41,512 --> 00:12:43,305
Trochę nie zaszkodzi.

153
00:12:55,359 --> 00:12:57,277
Stary, wybacz...

154
00:12:57,319 --> 00:13:00,781
Nie wiem, gdzie Deb zapodziała wyniki
twojej mamy, ale...

155
00:13:01,949 --> 00:13:04,576
- Niedługo wróci.
- Nie spieszy mi się.

156
00:13:08,163 --> 00:13:12,000
Co chcesz do picia?
Mam wodę i...

157
00:13:14,169 --> 00:13:15,587
Nic, dziękuję.

158
00:13:17,005 --> 00:13:19,049
Pijam zupę.

159
00:13:21,134 --> 00:13:23,428
- To nie było twojej mamy.
- Jesteś artystą?

160
00:13:23,887 --> 00:13:27,474
Zgadza się,
ale to nie moje, tylko Grigora.

161
00:13:27,516 --> 00:13:28,767
Ale tamto...

162
00:13:28,809 --> 00:13:31,019
Właśnie to jest moje.

163
00:13:33,397 --> 00:13:34,523
Piękne.

164
00:13:35,023 --> 00:13:36,191
Dzięki.

165
00:13:38,485 --> 00:13:41,196
Twoja mama nie wyglądała
na zapaloną czytelniczkę.

166
00:13:41,238 --> 00:13:44,658
- Książki ważą.
- Tak, to prawda.

167
00:13:44,700 --> 00:13:47,035
Przy każdej przeprowadzce
na nie psioczę.

168
00:13:47,077 --> 00:13:49,621
- Często się przeprowadzasz?
- Nie.

169
00:13:55,169 --> 00:13:58,046
- To twój syn?
- Tak, Will.

170
00:13:58,088 --> 00:13:59,214
Lubi Deb?

171
00:13:59,256 --> 00:14:02,843
Paradoksalnie jeszcze się nie poznali.

172
00:14:04,136 --> 00:14:07,598
- To nie był poród domowy, prawda?
- Nie, szpitalny.

173
00:14:07,639 --> 00:14:09,099
Jak poszło?

174
00:14:09,141 --> 00:14:12,811
Chciałem, by urodził się w domu...
w przeciwieństwie do matki.

175
00:14:12,853 --> 00:14:16,899
- Bezpieczeństwo, zdrowie, sterylność.
- Właśnie.

176
00:14:16,940 --> 00:14:18,567
Tradycyjnie.

177
00:14:24,323 --> 00:14:26,867
Przepraszam.

178
00:14:27,743 --> 00:14:30,287
A to faktycznie
należało do twojej mamy.

179
00:14:30,329 --> 00:14:32,748
Choć nie wiem, co to jest.

180
00:14:37,002 --> 00:14:38,879
Czy to...

181
00:14:41,757 --> 00:14:44,510
Wiesz, że miała blisko 50 lat,
gdy się urodziłem?

182
00:14:46,261 --> 00:14:47,804
Była wtedy dziwką.

183
00:14:48,472 --> 00:14:50,682
Lub inaczej pracownicą seksualną.

184
00:14:50,724 --> 00:14:54,353
Odwalała numery
aż skończyłem dziewięć lat.

185
00:14:55,103 --> 00:15:00,067
Tak sobie radziły ubogie kobiety
w Rajneeshpuram.

186
00:15:00,943 --> 00:15:03,487
Przehandlowała za to
swoje kusicielskie buty.

187
00:15:05,781 --> 00:15:07,366
Pierwszy to rozgryzłem.

188
00:15:08,242 --> 00:15:10,202
Naprowadziłem ją.

189
00:15:11,370 --> 00:15:14,915
W obozie
była taka dziewczyna, Yamuna.

190
00:15:17,209 --> 00:15:18,293
Kochałem się w niej.

191
00:15:19,294 --> 00:15:21,630
Nosiła dziecko swojego chłopaka Marka,

192
00:15:21,672 --> 00:15:25,342
wielokrotnie oskarżonego
o handel kokainą.

193
00:15:26,635 --> 00:15:31,431
Lato stawało się gorętsze,
jej brzuch pęczniał,

194
00:15:31,473 --> 00:15:34,601
a ja coraz częściej
pomagałem u jej boku

195
00:15:34,643 --> 00:15:40,566
z higieną i ćwiczeniami,
w zależności od potrzeb.

196
00:15:42,734 --> 00:15:47,823
Przegadaliśmy całe noce
o poważnych sprawach,

197
00:15:47,865 --> 00:15:49,741
o naturze rzeczy.

198
00:15:52,077 --> 00:15:55,956
Gdy nadszedł czas, pomogłem jej.

199
00:15:57,541 --> 00:16:01,503
Mimo tak młodego wieku,

200
00:16:01,545 --> 00:16:07,176
moje ręce prowadziła
niewidzialna energia.

201
00:16:08,594 --> 00:16:10,220
Wyraźnie to pamiętam.

202
00:16:10,262 --> 00:16:12,931
Ręce wędrują do jej czoła,

203
00:16:12,973 --> 00:16:17,603
do brzucha,
sięgają do szyjki macicy.

204
00:16:18,979 --> 00:16:21,064
Otwarcie.

205
00:16:21,106 --> 00:16:27,696
Otwiera się z tym samym pękaniem
i otchłanią, co ziemia

206
00:16:27,738 --> 00:16:30,324
ujawniająca swoją wieczność.

207
00:16:34,286 --> 00:16:41,126
Po paru godzinach Penka dojrzała nas
zwiniętych razem pod gwiazdami.

208
00:16:41,168 --> 00:16:46,006
Tak się wzruszyła, widząc mnie
z rękami oblepionymi łożyskiem,

209
00:16:46,048 --> 00:16:49,092
że... zmieniła się.

210
00:16:51,637 --> 00:16:57,017
Wszyscy o nas mówili w Rajneeshpuram.
Stara położna i syn.

211
00:16:59,478 --> 00:17:02,689
- To były upojne dni.
- Zaraz.

212
00:17:03,315 --> 00:17:06,443
Zatem... jesteś położnikiem?

213
00:17:08,028 --> 00:17:09,404
Jestem doulą.

214
00:17:13,659 --> 00:17:14,826
Poczekaj.

215
00:17:18,914 --> 00:17:20,665
Mogę ci zrobić zdjęcie?

216
00:17:21,750 --> 00:17:23,042
Śmiało.

217
00:17:23,752 --> 00:17:26,046
- Tak po prostu?
- Tak.

218
00:17:35,180 --> 00:17:38,559
Skąd wiedziałeś, co robić?

219
00:17:38,600 --> 00:17:41,645
A skąd dziecko czy Yamuna wiedziały?

220
00:17:41,687 --> 00:17:46,567
Zdarzyło ci się czymś kierować
na wyczucie?

221
00:17:47,776 --> 00:17:49,236
Zapewne.

222
00:17:58,453 --> 00:18:00,080
Masz świetne oko.

223
00:18:01,707 --> 00:18:02,875
Dzięki.

224
00:18:43,457 --> 00:18:48,337
Chcieliśmy ją ugościć w domu,
ale wolała zostać tutaj.

225
00:18:49,505 --> 00:18:53,342
Zwinęła go z jakiegoś
wysadzonego konwoju w Rumunii.

226
00:18:56,178 --> 00:18:58,514
Nie pamiętam,
by spędziła którąś noc poza nim.

227
00:19:00,307 --> 00:19:02,017
To był jej dom.

228
00:19:03,268 --> 00:19:07,231
Słuchaj, naprawdę mi przykro.

229
00:19:07,272 --> 00:19:10,734
Tylko się pogrążam.
Nie wiedziałem,...

230
00:19:10,776 --> 00:19:13,320
że ta wizyta będzie taka trudna.

231
00:19:13,779 --> 00:19:17,241
- Mogłem go złożyć.
- Nie rób tego, proszę.

232
00:19:19,451 --> 00:19:21,912
Jeśli go rozbierzemy,
to ślad po niej zaginie.

233
00:19:23,205 --> 00:19:24,957
Była wspaniałą kobietą.

234
00:19:27,709 --> 00:19:30,587
Po co brałem tę robotę w Kinszasie?

235
00:19:30,629 --> 00:19:32,297
Skąd mogłeś wiedzieć?

236
00:19:33,799 --> 00:19:35,300
Miała 90 lat.

237
00:19:38,595 --> 00:19:39,805
Posłuchaj.

238
00:19:41,515 --> 00:19:44,768
Może po prostu... zostań.

239
00:19:45,310 --> 00:19:48,313
Absolutnie.
Deb musiałaby się zgodzić.

240
00:19:48,355 --> 00:19:50,858
Jesteśmy w kropce.
Przyda nam się pomoc.

241
00:19:50,899 --> 00:19:53,193
- Naprawdę byś nam pomógł.
- Który to tydzień?

242
00:19:53,235 --> 00:19:56,071
- Zostało sześć do rozwiązania.
- Domowe rozciąganie.

243
00:19:56,113 --> 00:19:59,032
Możesz zostać w namiocie,
jeśli ci wygodnie.

244
00:19:59,074 --> 00:20:02,995
Pamiętasz, jak mówiłeś
o instynktownym kierowaniu się?

245
00:20:04,746 --> 00:20:06,498
Właśnie to robię.

246
00:20:12,421 --> 00:20:13,964
- Niech będzie.
- Świetnie.

247
00:20:16,758 --> 00:20:18,510
Masz ze sobą jakąś torbę?

248
00:20:18,552 --> 00:20:22,306
- Nie, pożyczę coś.
- Dobrze, mamy mnóstwo rzeczy.

249
00:20:22,347 --> 00:20:24,850
Zdaje się, że nosimy ten sam rozmiar.

250
00:20:29,438 --> 00:20:31,106
Jak u ciebie z erekcjami?

251
00:20:31,148 --> 00:20:33,400
- Masz je?
- Tak, raczej mam.

252
00:20:33,442 --> 00:20:37,446
Pytam, bo podopieczne
często mówią mi o tej potrzebie.

253
00:20:37,487 --> 00:20:41,325
Ale ich partnerzy czują lekką presję,
szczególnie w trzecim trymestrze.

254
00:20:41,366 --> 00:20:44,244
- Ah tak. My...
- To ważne.

255
00:20:44,286 --> 00:20:46,705
- ...zachęcając do orgazmów.
- Ciekawa uwaga.

256
00:20:47,247 --> 00:20:48,540
Zakupy...

257
00:20:50,000 --> 00:20:51,251
- Cześć.
- Witaj.

258
00:20:51,877 --> 00:20:53,712
Pomogę.

259
00:20:53,754 --> 00:20:56,632
Nie, nie trzeba.
To nasz nowy pracownik?

260
00:20:56,673 --> 00:20:59,051
Że co? Kim jest?

261
00:20:59,092 --> 00:21:01,428
Namiot nadal stoi, więc go zatrudniłem.

262
00:21:01,470 --> 00:21:03,972
- Odbiło ci?
- Nie, niby dlaczego?

263
00:21:04,014 --> 00:21:06,975
- Bo nawet mnie nie spytałeś.
- Przecież kogoś potrzebujemy.

264
00:21:07,017 --> 00:21:08,810
Mieliśmy o tym pogadać.

265
00:21:08,852 --> 00:21:10,521
- Deb?
- Słucham.

266
00:21:10,562 --> 00:21:11,939
Z czym herbata?

267
00:21:13,148 --> 00:21:15,317
- Z mlekiem.
- Oczywiście.

268
00:21:15,359 --> 00:21:17,236
Pomóc ci się odnaleźć?

269
00:21:17,277 --> 00:21:19,363
Nie trzeba. Wszystko znajduję.

270
00:21:19,988 --> 00:21:21,865
Gdybyś słyszała, jak mówi o akuszerii,

271
00:21:21,907 --> 00:21:24,243
- byłabyś oczarowana.
- Z pewnością.

272
00:21:24,284 --> 00:21:27,704
- Właśnie stracił matkę.
- Wiem.

273
00:21:27,746 --> 00:21:31,875
Jeśli się nie ułoży, to trudno.
Powiemy mu prawdę.

274
00:21:31,917 --> 00:21:33,877
Jasne. Przecież nawet typa nie znamy.

275
00:21:33,919 --> 00:21:37,714
- Daj spokój, to syn Penki.
- Właśnie.

276
00:21:37,756 --> 00:21:39,007
- Deb.
- Herbatki czas.

277
00:21:39,049 --> 00:21:43,971
Zdarzyło ci się czymś kierować,
co gdzieś podskórnie cię przekonało?

278
00:21:44,012 --> 00:21:47,683
- Co?
- Proszę mogłabyś choć trochę mi zaufać?

279
00:21:49,810 --> 00:21:52,437
Poza tym
skarżyłaś się na szorstkie ręce Penki.

280
00:21:52,479 --> 00:21:55,524
- Cholerny manipulant.
- Ten czajnik błyskawicznie gotuje.

281
00:21:55,566 --> 00:21:57,609
Wcale nie. Po prostu mówię...

282
00:21:57,651 --> 00:21:59,945
Herbatka.

283
00:22:01,154 --> 00:22:02,573
Dziękuję.

284
00:22:02,614 --> 00:22:06,702
Gdy skończysz,
to pokażę ci ćwiczenia pochwy.

285
00:22:10,914 --> 00:22:12,457
Jesteś bardzo spięta.

286
00:22:12,499 --> 00:22:15,961
Tak bronię się
przed dotykaniem przez innych.

287
00:22:16,003 --> 00:22:17,838
Muszę lecieć.

288
00:22:18,714 --> 00:22:21,925
- Na pewno nie chcesz iść?
- Na pewno. Mam pierdolony brzuch.

289
00:22:21,967 --> 00:22:25,345
Jedyny pożytek z wernisaży
to wino i pasteryzowane sery.

290
00:22:25,387 --> 00:22:28,056
To przekażę Simonowi,
że jesteś zmęczona.

291
00:22:28,098 --> 00:22:30,559
- Nic mu nie będzie.
- Dobrze, trzymaj się.

292
00:22:30,601 --> 00:22:32,227
- Pa.
- Cześć, Sascho.

293
00:22:32,269 --> 00:22:34,563
Pa.

294
00:22:36,648 --> 00:22:39,234
- Nie, nie ma mowy.
- Dokąd to?

295
00:22:39,276 --> 00:22:40,611
Chcica na przekąskę.

296
00:22:40,944 --> 00:22:43,739
- Przyniosę ci.
- Skąd wiesz, na co mam ochotę?

297
00:22:44,615 --> 00:22:47,743
- Wiesz, co oznacza "doula"?
- Nie.

298
00:22:48,577 --> 00:22:51,330
- Sługa kobiety.
- Zbereźnie.

299
00:22:51,371 --> 00:22:56,460
W skrócie,
twoje życzenie jest dla mnie rozkazem.

300
00:22:56,502 --> 00:22:59,379
Potrafię sama znaleźć chipsy,
ale dzięki.

301
00:23:00,422 --> 00:23:04,927
- Lev naprawdę kuleje w rzutach.
- Rzucaj, Lvie!

302
00:23:04,968 --> 00:23:07,429
Co do tych pasteryzowanych serów...

303
00:23:07,471 --> 00:23:09,181
- No?
- To mit.

304
00:23:10,641 --> 00:23:12,017
- Serio?
- Tak.

305
00:23:14,686 --> 00:23:16,772
- A surowa ryba?
- To też mit.

306
00:23:19,274 --> 00:23:21,985
- Serio?
- Serio serio.

307
00:23:25,656 --> 00:23:27,908
- Jaki mamy czas?
- Czas na surową rybę.

308
00:23:27,950 --> 00:23:32,996
Daj mamie trochę rybki

309
00:23:33,038 --> 00:23:35,374
Mama chce, mama lubi

310
00:23:35,415 --> 00:23:37,793
Mama pragnie

311
00:23:37,835 --> 00:23:40,170
Ja piórkuję!
Przyrzekasz, że to legalne?

312
00:23:41,421 --> 00:23:44,216
Na bank.
To ty byłaś z mamą, kiedy zmarła?

313
00:23:46,426 --> 00:23:47,427
Tak.

314
00:23:48,804 --> 00:23:52,224
Co robiła?

315
00:23:54,351 --> 00:23:59,064
Próbowała nakierować mnie
na medytowanie.

316
00:24:00,774 --> 00:24:05,070
- Kazała ci myśleć o dziecku?
- Coś w tym stylu.

317
00:24:06,154 --> 00:24:10,242
Ale to nie działało,
bo nędzna ze mnie pacjentka.

318
00:24:12,786 --> 00:24:14,246
Cieszę się, że była z tobą.

319
00:24:42,274 --> 00:24:45,277
- Nic się nie stało.
- Przepraszam.

320
00:24:49,406 --> 00:24:51,867
Nie masz za co.

321
00:24:58,332 --> 00:25:00,876
Zobaczmy, co my tu mamy.

322
00:25:24,066 --> 00:25:25,317
Gościu.

323
00:26:16,660 --> 00:26:18,495
- Herbatki czas!
- Nie!

324
00:26:19,079 --> 00:26:21,415
- Przepraszam!
- Ups, sorki. Było otwarte.

325
00:26:21,456 --> 00:26:23,959
- Wiem. Przepraszam.
- Co?

326
00:26:24,835 --> 00:26:27,421
Sascha złapał mnie
na masturbacji.

327
00:26:27,462 --> 00:26:30,215
- Nie słyszę cię, skarbie.
- Nieważne!

328
00:26:33,427 --> 00:26:34,720
Co?

329
00:26:35,971 --> 00:26:38,098
Kochanie!

330
00:26:38,140 --> 00:26:41,268
- Widziałeś pompkę?
- Nie.

331
00:26:41,310 --> 00:26:43,437
Ostatnio to ty pompowałeś rower.

332
00:26:43,478 --> 00:26:46,690
Dobrze słyszałeś.

333
00:26:46,732 --> 00:26:50,402
Czy pompowałem swój rower?
Raczej nie.

334
00:26:50,444 --> 00:26:53,614
- Raczej tak.
- Przepraszam, Deb. Pracuję.

335
00:26:53,655 --> 00:26:59,703
Dobrze. A ja potrzebuję pompki
i ostatnio ty z niej korzystałeś.

336
00:26:59,745 --> 00:27:01,580
- Kochanie?
- Dlatego nie wiem, gdzie jest.

337
00:27:01,622 --> 00:27:04,082
Na pewno
możesz nadal grać w kosza?

338
00:27:04,124 --> 00:27:07,920
Pogięło cię?
Przestanę grać w koszykówkę, gdy umrę.

339
00:27:07,961 --> 00:27:11,215
Niestety ta nie ma igły.

340
00:27:11,256 --> 00:27:13,300
- Skąd ją wytrzasnąłeś?
- Z szuflady.

341
00:27:13,342 --> 00:27:14,635
I proszę uprzejmie.

342
00:27:16,512 --> 00:27:19,181
Sekunda.

343
00:27:19,223 --> 00:27:22,434
- Czy do Willa dotarła piłka ode mnie?
- Nie wiem.

344
00:27:29,358 --> 00:27:30,859
Mogę sprawdzić.

345
00:27:32,277 --> 00:27:33,487
Byłoby miło.

346
00:27:34,321 --> 00:27:36,782
Stara, nie wierzę,
że Silvio ci to zrobił.

347
00:27:36,823 --> 00:27:39,159
- A ja wierzę.
- Nie wkurzyłaś się?

348
00:27:39,201 --> 00:27:41,703
- Niespecjalnie.
- Ładny rzut.

349
00:27:41,745 --> 00:27:45,499
Byłabym wkurwiona,
gdyby zatrudnili doulę za moimi plecami.

350
00:27:45,541 --> 00:27:49,294
Początkowo byłam,
ale i tak kogoś potrzebowaliśmy.

351
00:27:52,047 --> 00:27:56,844
- Sama nie wiem. Męska doula?
- Dajże spokój.

352
00:27:56,885 --> 00:27:58,720
Litości, mamy XXI wiek.

353
00:27:58,762 --> 00:28:00,931
Facet nie może być doulą?

354
00:28:01,390 --> 00:28:05,727
- Wiem tylko, że pada.
- Nie bądź trzęsidupą, Peg.

355
00:28:05,769 --> 00:28:07,521
- Ma pietra.
- Wyrażajcie się.

356
00:28:07,563 --> 00:28:09,648
Tchórzy.

357
00:28:09,690 --> 00:28:12,776
Choć na boisko. Stęskniłam się.

358
00:28:15,904 --> 00:28:17,239
Gdzie z tą dupą!

359
00:28:18,699 --> 00:28:20,033
- Ładnie.
- Cholera!

360
00:28:29,585 --> 00:28:31,086
Nieźle.

361
00:28:37,426 --> 00:28:39,887
- Napieraj, mała.
- Odbicie, Katherine.

362
00:28:42,097 --> 00:28:43,724
Aran, dawaj.

363
00:28:52,900 --> 00:28:56,361
Słuchaj, piłka w grze.
Koncentracja.

364
00:28:56,403 --> 00:28:59,198
- Prawa, prawa!
- Nie na moim podwórku.

365
00:28:59,239 --> 00:29:00,449
Cholera.

366
00:29:01,575 --> 00:29:02,868
- Wiem.
- Kurde.

367
00:29:02,910 --> 00:29:05,204
- Wszystko gra.
- Dajcie jej przestrzeń.

368
00:29:05,746 --> 00:29:07,372
Deb, wszystko dobrze?

369
00:29:07,414 --> 00:29:09,541
- Tak, nic mi nie jest.
- Coś cię boli?

370
00:29:10,334 --> 00:29:15,297
Lędźwia i po staremu biodro.
Mocno wylądowałam.

371
00:29:15,339 --> 00:29:18,091
- Ktoś ma lód?
- Nic mi nie jest.

372
00:29:18,133 --> 00:29:19,718
Strata dla gospodarzy.

373
00:29:19,760 --> 00:29:23,388
Siedź i nie ruszaj się.
Peg, dziewczyno, leć po lód.

374
00:29:23,430 --> 00:29:25,641
- Ktoś uzna ten faul?
- Nie mam lodu.

375
00:29:25,682 --> 00:29:27,434
- To jak?
- Weź torbę zimnych jabłek.

376
00:29:27,476 --> 00:29:29,353
- Tak, to był faul.
- Nic mi nie jest.

377
00:29:29,394 --> 00:29:31,813
Chwila przerwy i mogę grać.
Naprawdę.

378
00:29:31,855 --> 00:29:37,110
- Muszę zmykać. Pranie czeka.
- Odbieram dzieciaki, koniec na dzisiaj.

379
00:29:37,152 --> 00:29:39,780
Ale dobrze się grało.
Ładne rozgrywki i rzuty.

380
00:29:40,447 --> 00:29:44,243
Zajmij miejsce na ławce na jakiś czas.
Przykro mi.

381
00:29:46,161 --> 00:29:47,496
Ja zagram.

382
00:29:48,622 --> 00:29:50,457
Ale pada.

383
00:29:53,418 --> 00:29:55,963
Co tak nagle wszystkie musiały spadać?

384
00:29:56,004 --> 00:29:59,591
- Peg miała pranie.
- Słyszałam.

385
00:30:01,343 --> 00:30:02,678
Pierdolę!

386
00:30:03,720 --> 00:30:07,015
Rety, sory. Przepraszam, przepraszam.

387
00:30:08,350 --> 00:30:09,601
Ruchy!

388
00:30:16,817 --> 00:30:19,695
- To wina hormonów. Przepraszam.
- Nie szkodzi.

389
00:30:24,825 --> 00:30:27,828
- Mam poprowadzić?
- Nie o to chodzi.

390
00:30:27,870 --> 00:30:29,621
Nie mogę grać.

391
00:30:31,498 --> 00:30:36,044
- Lubisz koszykówkę.
- Kosz to moje życie,

392
00:30:36,086 --> 00:30:40,841
które najwidoczniej się skończyło,
bo jestem sterowcem.

393
00:30:42,968 --> 00:30:47,222
Możesz za to sterować drużyną
jako gracz.

394
00:30:48,182 --> 00:30:50,142
Przelatywać nad nimi.

395
00:30:52,144 --> 00:30:53,812
To ma mnie pocieszyć?

396
00:30:53,854 --> 00:30:54,938
Tak.

397
00:30:54,980 --> 00:30:59,026
Kocham szczeniaczki,
ale bobasy kocham jeszcze mocniej.

398
00:30:59,067 --> 00:31:01,320
Dlatego na tym poprzestałem.

399
00:31:01,361 --> 00:31:04,114
Wszystko wygląda dobrze.
Chcesz znać płeć?

400
00:31:07,492 --> 00:31:08,493
Tak.

401
00:31:09,494 --> 00:31:11,955
Jebać. Kto to będzie?
Pogrzebacz czy kominek?

402
00:31:13,540 --> 00:31:15,626
- Że co?
- Grzebie w kominku.

403
00:31:20,881 --> 00:31:22,549
Dziwny żart.

404
00:31:24,927 --> 00:31:27,346
Coś tu się przekręciło.

405
00:31:27,387 --> 00:31:29,264
Może uda się wywołać ruch.

406
00:31:29,306 --> 00:31:31,266
Halo, dzieciaku.

407
00:31:31,308 --> 00:31:34,520
Dalej. Małe czary-mary.

408
00:31:36,146 --> 00:31:37,523
No dalej.

409
00:31:37,898 --> 00:31:43,987
Widzicie? Sukces. O tutaj.
Bardzo wyraźny...

410
00:31:44,029 --> 00:31:45,572
Kutas?

411
00:31:45,614 --> 00:31:49,660
Tak. Spodziewasz się chłopca.

412
00:31:53,622 --> 00:31:54,665
Gratuluję.

413
00:31:58,377 --> 00:32:05,050
Wiem, że rozważaliście poród domowy,
co jest zupełnie w porządku.

414
00:32:05,092 --> 00:32:08,303
Zwracam tylko uwagę
na pewne ryzyko związane z...

415
00:32:08,345 --> 00:32:11,014
- Babciną dupą?
- Nie. Masz świetną formę.

416
00:32:11,056 --> 00:32:14,810
Trzeba wiedzieć,
że mogą pojawić się komplikacje.

417
00:32:14,852 --> 00:32:16,520
- Jasne.
- Przegadajmy to.

418
00:32:16,562 --> 00:32:20,566
Nie, już to słyszałam.
Ale mój partner Silvio nie chce...

419
00:32:24,528 --> 00:32:26,530
To ja potrzebuję czasu na decyzję.

420
00:32:26,572 --> 00:32:29,283
- Tak będzie spoko?
- Wszystko jest spoko.

421
00:32:29,324 --> 00:32:31,994
Ty. Wszyscy.
Tak, nie spiesz się.

422
00:32:32,035 --> 00:32:34,079
Wrócimy do tego następnym razem.

423
00:32:34,121 --> 00:32:37,291
- Dziękuję.
- Załatwione. Trzymajcie się.

424
00:32:37,332 --> 00:32:40,419
- Dziękujemy, doktorze.
- Idźcie w pokoju. Na razie.

425
00:32:42,254 --> 00:32:44,715
Skoczę do łazienki,
poczekaj na dworze.

426
00:32:44,756 --> 00:32:45,966
Luz.

427
00:32:57,769 --> 00:32:59,563
Doktorze Zonkowski?

428
00:32:59,605 --> 00:33:00,981
Słucham pana.

429
00:33:01,023 --> 00:33:04,484
Przepraszam, że przeszkadzam.
Mam pytanie.

430
00:33:04,526 --> 00:33:09,448
- Jasne. O co chodzi?
- Jaką macie stawkę za cesarkę?

431
00:33:13,994 --> 00:33:17,080
Widzieliśmy się już w gabinecie
z Debbie?

432
00:33:17,122 --> 00:33:19,791
- Z Deb.
- Tak, z nią.

433
00:33:19,833 --> 00:33:21,210
A kim pan jest?

434
00:33:21,251 --> 00:33:23,337
- Ojcem?
- Jestem doulą.

435
00:33:30,636 --> 00:33:36,475
Chcę być dobrze zrozumiany.
Pan jest doulą, co mogę uszanować.

436
00:33:37,100 --> 00:33:40,354
- Prawdę mówiąc, my nie...
- Ale jaką macie stawkę?

437
00:33:41,480 --> 00:33:45,067
Trudno przypisać temu liczby,
co widzimy coraz lepiej.

438
00:33:45,108 --> 00:33:49,863
Jeśli robi pan za jej adwokata,
to proszę jej doradzić poród w szpitalu.

439
00:33:49,905 --> 00:33:51,114
Robi pan cięcia?

440
00:33:51,657 --> 00:33:53,825
- Nie wiem, co pan...
- Ile trwa cięcie?

441
00:33:54,660 --> 00:33:56,411
- Co proszę?
- Osiem godzin?

442
00:33:57,120 --> 00:33:58,247
Siedem?

443
00:33:59,540 --> 00:34:01,834
- Gotowa.
- Ja też.

444
00:34:10,132 --> 00:34:12,761
- Co robi dziś Silvio?
- Ma spotkanie.

445
00:34:12,803 --> 00:34:15,054
- Cieszy się na dziecko?
- Tak.

446
00:34:15,097 --> 00:34:17,850
- A ty?
- Tak.

447
00:34:17,891 --> 00:34:22,728
To wielka sprawa.
Długo razem nie byliśmy, nim...

448
00:34:22,771 --> 00:34:24,481
Jak długo?

449
00:34:24,523 --> 00:34:25,732
Przez trzy tygodnie.

450
00:34:25,774 --> 00:34:29,110
- Wiem. Przekichane, co?
- Nie wiem, czy przekichane,

451
00:34:29,152 --> 00:34:33,657
ale twoja gra w kosza
wskazuje na zaburzenie osobowości.

452
00:34:33,699 --> 00:34:35,033
Co takiego?

453
00:34:35,074 --> 00:34:37,911
Silvio zatrudnił cię bez mojej wiedzy.

454
00:34:37,953 --> 00:34:40,080
- Wiesz?
- Nie wiedziałem.

455
00:34:40,121 --> 00:34:43,750
Niezależnie od tego,
o czym szeptałeś z lekarzem,

456
00:34:43,792 --> 00:34:47,170
- wolę, żebyś przestał.
- Co przestał?

457
00:34:47,212 --> 00:34:50,674
Rozmawiać o mojej ciąży

458
00:34:50,716 --> 00:34:53,302
- beze mnie.
- Pewnie.

459
00:34:53,342 --> 00:34:57,389
- To po prostu nie w porządku.
- Zgadzam się.

460
00:34:57,431 --> 00:34:59,766
Dla jasności,
wcale nie rozmawiałem.

461
00:34:59,808 --> 00:35:02,311
Czyżby? To o czym gadaliście?

462
00:35:02,352 --> 00:35:06,899
Myślałem, że jest czyimś bratem
z mojej paczki ze szkoły położniczej.

463
00:35:09,318 --> 00:35:14,156
- Wiesz, co dokładnie oznacza "doula"?
- Już mi tłumaczyłeś.

464
00:35:14,198 --> 00:35:19,494
Ten, który przemawia w imieniu kobiety,
gdy ta zaciska zęby.

465
00:35:19,536 --> 00:35:21,788
Mówiłeś, że to taki asystent.

466
00:35:21,830 --> 00:35:25,459
Zniknę,
jak tylko przestaniesz mnie potrzebować.

467
00:35:25,501 --> 00:35:27,336
Nie snuję planów bez ciebie.

468
00:35:29,213 --> 00:35:33,926
A co, jeśli chcę rodzić w szpitalu
z cholernym znieczuleniem?

469
00:35:34,927 --> 00:35:38,639
- Doskonale. Przyniosę dragi.
- Poważnie?

470
00:35:38,680 --> 00:35:41,558
Deb, kto tutaj rodzi?
Czy Silvio rodzi?

471
00:35:41,600 --> 00:35:43,727
A może włochatoręki lekarz?

472
00:35:43,769 --> 00:35:46,563
- O rety, też to zauważyłeś?
- Tak.

473
00:35:52,694 --> 00:35:54,821
A teraz...

474
00:35:59,159 --> 00:36:03,205
Wyobraź sobie potężną szczelinę
na dnie morza

475
00:36:03,872 --> 00:36:08,752
prowadzącą jeszcze dalej
do niezbadanej głębii.

476
00:36:09,419 --> 00:36:14,007
Ulokuj się w tej szczelinie.

477
00:36:14,049 --> 00:36:18,554
Wyobraź sobie,
że twoje ciało przenika do niej

478
00:36:19,221 --> 00:36:21,473
że stajecie się jedną otchłanią.

479
00:36:22,432 --> 00:36:26,061
To miejsce
kreśli początek wszystkiego...

480
00:36:26,103 --> 00:36:28,188
- gdzie Gaja pierwsza...
- Hej.

481
00:36:28,230 --> 00:36:29,773
Czołem, pyszczku.

482
00:36:29,815 --> 00:36:34,069
Co tu się święci?
Małe ćwiczenia wziernikowe?

483
00:36:34,111 --> 00:36:38,031
- Myślimy nad planem porodu.
- Super. Wygląda nieźle.

484
00:36:38,657 --> 00:36:40,784
- Częstuj się.
- Dzięki.

485
00:36:41,201 --> 00:36:43,829
Nie omieszkam.

486
00:36:47,124 --> 00:36:48,500
Są pasteryzowane?

487
00:36:51,003 --> 00:36:52,087
Nie.

488
00:36:52,129 --> 00:36:55,215
Pasteryzowane sery...

489
00:36:56,216 --> 00:36:59,219
- to bujda.
- Tak? Serio?

490
00:37:00,429 --> 00:37:02,014
Lecę.

491
00:37:03,390 --> 00:37:06,226
- Ciekawe. Nie wiedziałem.
- Otóż to.

492
00:37:11,773 --> 00:37:14,276
- Jak poszło u lekarza?
- Dobrze.

493
00:37:14,318 --> 00:37:15,569
- Tak?
- No.

494
00:37:15,611 --> 00:37:17,863
- No co?
- Nic.

495
00:37:22,075 --> 00:37:23,744
Ten lekarz...

496
00:37:23,785 --> 00:37:25,495
Deb go lubi, nie?
Co z nim?

497
00:37:25,537 --> 00:37:27,956
I dobrze.
W końcu to ona rodzi.

498
00:37:27,998 --> 00:37:30,918
Tak, ale masz wrażenie,
że jest kiepski?

499
00:37:30,959 --> 00:37:32,836
- Tego nie powiedziałem.
- To jaki?

500
00:37:32,878 --> 00:37:37,257
Martwię się,
że lubi się bawić skalpelem.

501
00:37:37,299 --> 00:37:39,301
Chryste. Ile bierze za cesarkę?

502
00:37:39,343 --> 00:37:42,095
Nie powiedział,
ale trzymam rękę na pulsie.

503
00:37:42,137 --> 00:37:44,681
- Rety!
- Lepiej nie mówić nic Deb.

504
00:37:44,723 --> 00:37:48,310
Nie powiem.
Chcę, żeby dobrze wybrała.

505
00:37:48,352 --> 00:37:50,312
Nie martw się. Dbam o nią.

506
00:37:53,106 --> 00:37:57,444
Właśnie trysnęłam sikami,
jak panie na tych video.

507
00:37:57,486 --> 00:37:59,905
- To nie siki.
- Właśnie, skarbie.

508
00:38:01,156 --> 00:38:05,244
Chłopcy, muszę przebić tę waszą bańkę,
ale one sikają.

509
00:38:05,285 --> 00:38:07,120
Niemożliwe. Nie ze mną.

510
00:38:08,163 --> 00:38:10,499
Doprawdy? Aha.

511
00:38:18,340 --> 00:38:19,508
Zadziorna.

512
00:38:35,607 --> 00:38:37,860
Witam na Skypie Silvio.

513
00:38:39,027 --> 00:38:41,280
- Tata?
- Nie, tu Sascha.

514
00:38:41,321 --> 00:38:42,739
Tata załatwia sprawy.

515
00:38:43,782 --> 00:38:46,118
- Kto?
- Jestem doulą.

516
00:38:46,451 --> 00:38:47,828
Co to jest doula?

517
00:38:47,870 --> 00:38:50,372
Dosłownie tłumaczy się to na...

518
00:38:50,414 --> 00:38:53,375
- Do kogo mówisz?
- Podejdź, to Will.

519
00:38:53,417 --> 00:38:55,961
Willu, przywitaj się z Deb.

520
00:39:02,342 --> 00:39:03,719
- Cześć.
- Cześć.

521
00:39:03,760 --> 00:39:07,222
- Miło cię poznać.
- Nawzajem.

522
00:39:07,264 --> 00:39:10,350
Będę miał młodszą siostrę czy brata?

523
00:39:10,392 --> 00:39:12,519
Nie wiadomo.
To będzie niespodzianka.

524
00:39:13,061 --> 00:39:14,354
Fajnie.

525
00:39:16,648 --> 00:39:19,568
Dostałeś ode mnie piłkę do koszykówki?

526
00:39:20,569 --> 00:39:23,071
- A, tak.
- Świetnie.

527
00:39:23,113 --> 00:39:25,157
Miałeś okazję kozłować?

528
00:39:25,199 --> 00:39:27,576
- Tak, jest wielka.
- Pełnych rozmiarów.

529
00:39:27,618 --> 00:39:29,661
Pomyślałam, że jeśli taką pograsz,

530
00:39:29,703 --> 00:39:32,789
to dorównasz Jamesowi Hardenowi,
gdy dorośniesz.

531
00:39:32,831 --> 00:39:34,499
Wystarczy opanować piłkę.

532
00:39:34,541 --> 00:39:36,793
Wujek mówi,
że James Harden to nihilista.

533
00:39:38,504 --> 00:39:40,589
Mądrze prawi.

534
00:39:42,090 --> 00:39:44,009
Musimy razem poćwiczyć.

535
00:39:44,426 --> 00:39:48,597
- Kiedy przestanę być taka ciężarna.
- Postawicie kosz w nowym domu?

536
00:39:49,890 --> 00:39:51,475
W nowym domu?

537
00:39:51,517 --> 00:39:54,353
Nie wierzę,
że próbujesz się teraz z tego tłumaczyć.

538
00:39:54,394 --> 00:39:57,105
Masz tupet, człowieku.

539
00:39:57,147 --> 00:40:01,985
- Najpierw doula, teraz to.
- Deb, po prostu chcę być dobrym ojcem.

540
00:40:02,027 --> 00:40:04,988
- Jego matka jest koszmarna.
- To ona kazała ci go zabrać.

541
00:40:08,116 --> 00:40:11,828
Kazała ci skakać,
a ty spytałeś, jak wysoko.

542
00:40:11,870 --> 00:40:16,708
Wcale nie.
Wynagrodzę ci to, obiecuję.

543
00:40:16,750 --> 00:40:19,920
- Jak?
- Staram się wszystkich zadowolić.

544
00:40:19,962 --> 00:40:22,840
Rozumiesz?

545
00:40:25,259 --> 00:40:27,094
Dasz mi spróbować?

546
00:40:27,135 --> 00:40:30,055
Proszę.
Obiecuję, że cię nie zawiodę.

547
00:40:33,642 --> 00:40:34,685
Stary.

548
00:40:34,726 --> 00:40:37,771
Wiruj, nie jesteś już panną.

549
00:40:37,813 --> 00:40:41,692
Poczuj kołysanie, tylko kołysz.

550
00:40:41,733 --> 00:40:44,236
I na "trzy" do góry.

551
00:40:44,653 --> 00:40:48,323
Wykop dawną siebie.
Już nie chodzi o ciebie,

552
00:40:48,365 --> 00:40:50,909
Ani o twoje dawne życie panny.

553
00:40:50,951 --> 00:40:55,414
Odpychasz ją, by powitać matkę.

554
00:40:55,455 --> 00:40:59,793
Wdech.
Wydech, wdech...

555
00:40:59,835 --> 00:41:03,755
Wdech. Wydech.

556
00:41:05,090 --> 00:41:09,970
Dzisiaj skupiamy się na pracy.

557
00:41:10,012 --> 00:41:15,976
Pracujemy,
by dostarczyć dziecko na świat.

558
00:41:16,018 --> 00:41:17,644
Lub dzieci.

559
00:41:17,686 --> 00:41:19,938
Czasem to dwa etaty.
Mam bliźnięta.

560
00:41:19,980 --> 00:41:22,608
Wdech. Wydech.

561
00:41:23,567 --> 00:41:27,654
Ale mamy są silne,
i są zaradne.

562
00:41:28,197 --> 00:41:31,909
Dlatego dzisiaj tytułem końca...

563
00:41:33,035 --> 00:41:36,997
zadajcie sobie pytanie,

564
00:41:37,039 --> 00:41:43,504
nad czym musicie popracować,
by przynieść swoje dzieci na świat?

565
00:41:49,134 --> 00:41:50,511
Słucham.

566
00:41:50,552 --> 00:41:53,805
Trochę się martwię o... kupę.

567
00:41:54,515 --> 00:41:57,935
Moja kuzynka... na całego.

568
00:42:00,187 --> 00:42:04,483
Obawiam się momentu,
gdy dziecko już się narodzi.

569
00:42:04,525 --> 00:42:06,318
Rozerwanie krocza.

570
00:42:07,236 --> 00:42:13,742
Okropnie się tego boję,
a bardzo chcę rodzić naturalnie.

571
00:42:14,618 --> 00:42:16,161
Dlatego...

572
00:42:17,204 --> 00:42:20,916
zbiorę wszelkie siły...

573
00:42:22,000 --> 00:42:25,128
- Będę elastyczna.
- Tak jest!

574
00:42:25,671 --> 00:42:27,089
Ale dzielna.

575
00:42:30,175 --> 00:42:33,512
- Deb.
- Ja?

576
00:42:33,554 --> 00:42:38,559
- Jak się masz, moja droga?
- Dobrze, moja droga.

577
00:42:38,600 --> 00:42:41,353
A ty nad czym będziesz pracować?

578
00:42:43,272 --> 00:42:46,358
Cholera. Ja...

579
00:42:47,985 --> 00:42:50,404
Nie znoszę tego.
Mogę pominąć kolejkę?

580
00:42:50,445 --> 00:42:52,030
Nie możesz.

581
00:42:52,781 --> 00:42:55,367
- Jak to? Mogę.
- Wcale nie.

582
00:42:56,618 --> 00:43:00,455
- Gdzie to napisali?
- Nikt tego nie zapisał.

583
00:43:00,497 --> 00:43:02,541
Jesteśmy kręgiem mam.

584
00:43:02,583 --> 00:43:07,212
W praktyce nie mamy możliwości
nigdzie tego zapisać.

585
00:43:07,254 --> 00:43:09,548
Nie spisałyśmy żadnych zasad.

586
00:43:09,590 --> 00:43:13,218
- Właśnie. To ja odpuszczam.
- Nie możesz odpuszczać!

587
00:43:15,721 --> 00:43:17,347
Tego się nie da odpuścić.

588
00:43:19,308 --> 00:43:20,767
Nie można.

589
00:43:30,652 --> 00:43:35,616
Zamieszka z nami syn mojego chłopaka,
co mi nie przeszkadza.

590
00:43:35,657 --> 00:43:41,079
Wydaje się naprawdę fajnym dzieciakiem,
ale obawiam się, że...

591
00:43:41,955 --> 00:43:47,377
dziecko się w tym wszystkim pogubi.

592
00:43:50,547 --> 00:43:53,008
Naprawdę to...
chodzi o coś innego.

593
00:43:53,050 --> 00:43:55,344
Nie martwię się,
że zapomnimy o dziecku,

594
00:43:55,385 --> 00:43:59,848
tylko że ja zejdę na dalszy plan.

595
00:44:02,059 --> 00:44:04,728
Wpadliśmy i kim ja teraz jestem?

596
00:44:04,770 --> 00:44:08,065
Jestem...
uwięziona we własnym ciele.

597
00:44:08,106 --> 00:44:10,275
Jestem cholernym frachtowcem.

598
00:44:13,153 --> 00:44:17,616
Ale mam Saschę, moją doulę,

599
00:44:17,658 --> 00:44:19,117
więc luzik.

600
00:44:20,077 --> 00:44:21,870
Trochę śmierdzi.

601
00:44:22,204 --> 00:44:26,458
Ale co tam. Podzieliłam się.

602
00:45:22,055 --> 00:45:27,728
- Chcę ją nazywać po imieniu. Cipką.
- Dobrze. Lekarzom się spodoba.

603
00:45:27,769 --> 00:45:32,107
Nie martw się doktorem Zonkowskim.
Zajmę się nim.

604
00:45:39,948 --> 00:45:41,992
Z chęcią ich użyję.
Są automatyczne.

605
00:45:42,034 --> 00:45:43,702
Ja takich nie chcę.

606
00:45:43,744 --> 00:45:45,871
- Dobrze, odkładam.
- To ode mnie?

607
00:45:45,913 --> 00:45:49,917
Maszynka do mielenia! Wreszcie wyhoduję
ręce niemieckiego rolnika.

608
00:45:49,958 --> 00:45:52,461
Tak obrabiamy jedzenie dla kinder.

609
00:45:52,503 --> 00:45:55,172
Tak obiabiamy kinder na jedzenie.

610
00:45:55,214 --> 00:45:57,883
- Ja!
- Zjadanie dzieci po obróbce.

611
00:45:57,925 --> 00:46:00,427
- Wspaniale.
- Nie, to do żywności.

612
00:46:00,469 --> 00:46:02,763
Do przygotowania dziecku posiłku.

613
00:46:06,934 --> 00:46:10,854
No pewnie. Dziękuję, Naureen.
To miłe z twojej strony.

614
00:46:10,896 --> 00:46:13,065
- Teraz ten.
- Dziękuję.

615
00:46:13,106 --> 00:46:15,484
Najlepsze na koniec.

616
00:46:16,944 --> 00:46:19,738
"Dla dziecka od taty Silvio".

617
00:46:19,780 --> 00:46:22,991
- Czyli ode mnie.
- Od tatko Silvio.

618
00:46:23,033 --> 00:46:27,162
- Ta.
- Tatuś...

619
00:46:28,580 --> 00:46:30,832
Gotowi?

620
00:46:30,874 --> 00:46:32,292
TO DZIECKO

621
00:46:32,334 --> 00:46:33,669
Przekręćmy.

622
00:46:33,710 --> 00:46:35,796
- Żeby widzieli.
- No proszę.

623
00:46:38,882 --> 00:46:44,888
- Zaraz. O co tu chodzi?
- Płeć nieznana, ciołku.

624
00:46:44,930 --> 00:46:47,015
- Bo jeszcze jej nie znamy.
- Właśnie.

625
00:46:48,016 --> 00:46:51,019
- Połóżmy w pokoju dla dziecka.
- Piękne.

626
00:46:51,061 --> 00:46:52,604
Naprawdę piękne.

627
00:46:52,646 --> 00:46:57,484
Teraz nadchodzi ostatni prezent.

628
00:46:57,526 --> 00:46:59,278
- "Nadchodzi"...
- Jeszcze jeden.

629
00:46:59,319 --> 00:47:01,780
- Już idzie.
- I więcej.

630
00:47:01,822 --> 00:47:03,240
Właściwie już tu jest.

631
00:47:04,533 --> 00:47:06,326
Tylko...

632
00:47:06,368 --> 00:47:08,161
Tyłem.

633
00:47:10,289 --> 00:47:12,332
Dobrze. O to chodzi.

634
00:47:14,334 --> 00:47:16,336
Spokojnie, wszystko dobrze.

635
00:47:16,378 --> 00:47:18,672
Werbel.

636
00:47:18,714 --> 00:47:20,632
Ja cię kręcę!

637
00:47:23,051 --> 00:47:25,053
Wanna do porodu.

638
00:47:26,847 --> 00:47:30,934
- O kurczę.
- Cała twoja.

639
00:47:30,976 --> 00:47:34,855
- Gdzie ją postawimy?
- Tutaj.

640
00:47:34,897 --> 00:47:37,566
Ale jeszcze nie zdecydowałam,
gdzie urodzę.

641
00:47:37,608 --> 00:47:40,152
To na wypadek,
gdybyś chciała rodzić tu.

642
00:47:40,194 --> 00:47:42,863
Jeśli nie, to ją zwrócimy.

643
00:47:44,072 --> 00:47:47,034
Napisali,
że nie podlega zwrotowi.

644
00:47:48,202 --> 00:47:49,369
Serio?

645
00:47:49,411 --> 00:47:52,331
- Wielkimi literami.
- Zerknę na to.

646
00:47:52,372 --> 00:47:57,836
No wiesz, jeśli...
Przecież nie musisz z niej skorzystać.

647
00:47:57,878 --> 00:47:59,129
- Wezmę ją.
- Dzięki.

648
00:47:59,171 --> 00:48:01,131
- My ją weźmiemy.
- Właśnie.

649
00:48:02,466 --> 00:48:06,553
- Katherine, szalejesz.
- No co? Luz, jestem po służbie.

650
00:48:06,595 --> 00:48:09,181
Pierwszy raz cię widzę z zielskiem.

651
00:48:09,223 --> 00:48:12,851
- Dobry towar.
- Tego naprawdę mi brakuje.

652
00:48:12,893 --> 00:48:16,605
- Mnie też brakuje upalonej ciebie.
- Cicho. Łajza.

653
00:48:16,647 --> 00:48:18,023
Możesz palić.

654
00:48:18,065 --> 00:48:19,608
- Nie mów tak.
- Co?

655
00:48:19,650 --> 00:48:22,569
Poważnie.
Przecież dziecko ma swoje płuca.

656
00:48:22,611 --> 00:48:26,114
- Ale upaja organizm.
- Tak samo jak po paru kieliszkach.

657
00:48:26,156 --> 00:48:27,950
- Naprawdę?
- Tak.

658
00:48:27,991 --> 00:48:29,493
Sprawdźmy.

659
00:48:30,661 --> 00:48:32,621
- Skarbie.
- Hej.

660
00:48:33,789 --> 00:48:35,707
- Co tam?
- Nic.

661
00:48:36,834 --> 00:48:39,169
Wanna napełniona.
Chcesz ją wypróbować?

662
00:48:39,211 --> 00:48:41,964
- Pewnie.
- Fajnie.

663
00:48:42,005 --> 00:48:43,632
To chodź. Sascho, a ty?

664
00:48:43,674 --> 00:48:46,510
Nie, dzięki.
Poczekam na nagranie.

665
00:48:47,386 --> 00:48:48,720
Śmiało.

666
00:48:50,931 --> 00:48:53,642
- Wrócę.
- Narciarz.

667
00:48:56,228 --> 00:48:58,397
O co chodzi z tym zielonym?

668
00:48:59,481 --> 00:49:03,193
Ciekawe.
Pierwszy raz się z tym spotykam.

669
00:49:03,235 --> 00:49:06,280
- Ze zwycięzcą reality show?
- Tak.

670
00:49:06,321 --> 00:49:09,032
- Nie bez kozery. Baba z wozu.
- Cicho.

671
00:49:09,074 --> 00:49:10,450
Kochała ją.

672
00:49:10,492 --> 00:49:13,036
- Nawet nie wie, co to znaczy.
- A czy ktoś tutaj wie?

673
00:49:13,078 --> 00:49:15,914
Miłość daleka jest od ośmiu mandatów.

674
00:49:15,956 --> 00:49:19,209
Stara, sama przyznaj.

675
00:49:19,251 --> 00:49:22,129
- Ile jeździła twoim autem?
- Przez cztery dni.

676
00:49:22,171 --> 00:49:25,340
- Osiem mandatów w cztery dni!
- Mów do ręki. Spadaj!

677
00:49:25,382 --> 00:49:30,012
- To jak się dowiedziałaś?
- Zostałam z pierdolonym kwitkiem.

678
00:49:31,013 --> 00:49:32,931
Rechoczcie do woli.

679
00:49:32,973 --> 00:49:38,270
Jasne. To okropne i smutne.
Ostatni raz ci coś mówię.

680
00:49:38,312 --> 00:49:42,191
Ja cię kręcę, rozbrajacie mnie.
Z tym mandatem.

681
00:49:42,232 --> 00:49:45,944
Mandaty za parkowanie
mają pokrywać koszty.

682
00:49:45,986 --> 00:49:48,614
A co, jeśli za nie nie zapłacimy?

683
00:49:48,655 --> 00:49:53,327
Nie wybudują dróg,
a potem nocą przyjdą szczury.

684
00:49:53,368 --> 00:49:56,496
Będą się błąkać po ciemku tu i ówdzie.

685
00:49:56,538 --> 00:50:00,709
Nim wzejdzie słońce, będą już wszędzie.

686
00:50:00,751 --> 00:50:02,419
Opanowani przez szczury.

687
00:50:09,218 --> 00:50:10,594
Hej, Deb?

688
00:50:10,636 --> 00:50:14,848
Zostaniesz naszą suro
następnym razem?

689
00:50:14,890 --> 00:50:16,558
- Suro?
- Co to ma być?

690
00:50:16,600 --> 00:50:20,979
- Surogatką. Używaj pełnych słów.
- Lubię mówić skrótami.

691
00:50:21,021 --> 00:50:23,315
Moment, to chcecie mieć dziecko?

692
00:50:23,357 --> 00:50:28,695
Czemu nie? Jeśli to się ułoży,
to możesz wystrzelić dla nas kolejne.

693
00:50:28,737 --> 00:50:32,699
- Wiesz, po prostu wystrzelić.
- Właśnie dlatego się z tego wycofuję.

694
00:50:32,741 --> 00:50:38,205
- Ta cipka będzie strzelać tylko raz.
- Przecież cipki wcale nie strzelają.

695
00:50:39,248 --> 00:50:40,249
Zgoda.

696
00:50:40,832 --> 00:50:44,545
- Ale mogą się rozerwać.
- Tego najbardziej się boję.

697
00:50:44,586 --> 00:50:49,675
Natasha miała rozerwane całe krocze.
Krwawiła i...

698
00:50:50,384 --> 00:50:53,428
- Przepraszam.
- Nie pierdol.

699
00:50:53,470 --> 00:50:56,014
- Rety!
- Gadanie o porodzie byłej żony

700
00:50:56,056 --> 00:51:00,644
przy obecnej dziewczynie, która nosi
twoje dziecko, to słaby pomysł.

701
00:51:00,686 --> 00:51:03,730
- Masz rację. Przepraszam.
- Tylko mówię,

702
00:51:03,772 --> 00:51:08,902
że każdy poród jest inny,
a nasze zadanie polega na odkryciu,

703
00:51:08,944 --> 00:51:13,240
jaką cenną lekcję
mamy z niego wyciągnąć.

704
00:51:14,116 --> 00:51:17,870
- Z pewnością.
- Wracając do pytania...

705
00:51:18,745 --> 00:51:23,709
Przez 20 lat praktyki trzykrotnie
zetknąłem się z wypadaniem pochwy.

706
00:51:23,750 --> 00:51:26,795
- Co proszę?
- Wypadanie?

707
00:51:26,837 --> 00:51:32,217
Z grubsza chodzi o to,
że pochwa wywija się na zewnątrz.

708
00:51:32,259 --> 00:51:33,760
- Fuj.
- Że co?

709
00:51:33,802 --> 00:51:36,847
Co to za "fuj"?
Kolebka człowieczeństwa, ziom.

710
00:51:36,889 --> 00:51:41,560
Którą w pełni popieram.
Ale na samą myśl, że jest na wierzchu...

711
00:51:41,602 --> 00:51:44,062
Tak czy owak, nadal jej szukacie.

712
00:51:44,104 --> 00:51:48,609
Dlatego zgłaszam się.
Nic mnie już nie trzyma.

713
00:52:07,252 --> 00:52:08,921
O tak.

714
00:52:20,766 --> 00:52:22,935
Cholera.

715
00:52:53,465 --> 00:52:55,175
Ty zbereźniku.

716
00:53:08,188 --> 00:53:11,149
Tu jesteś!
Nie musisz tego robić.

717
00:53:11,191 --> 00:53:15,279
Wiem. Ale chcę.
To największa z wolności.

718
00:53:15,320 --> 00:53:17,155
Jasne. Luzik.

719
00:53:17,197 --> 00:53:20,200
Na serio, czas iść spać.

720
00:53:20,242 --> 00:53:25,706
- Może się zrelaksuj.
- Nie chcę.

721
00:53:31,670 --> 00:53:34,423
Ostatni. Wszyscy poszli.

722
00:53:36,675 --> 00:53:40,846
- Ta Naureen to ciekawa postać.
- No. Niezła świruska.

723
00:53:43,056 --> 00:53:44,391
Co robisz?

724
00:53:46,852 --> 00:53:48,020
Relaksuję się.

725
00:53:49,897 --> 00:53:52,691
Dziecko ma swoje płuca.

726
00:53:52,733 --> 00:53:58,405
- Ale organizm się upaja.
- A ta wanna wypierdala do magazynu.

727
00:53:59,281 --> 00:54:01,575
Posłuchaj i zrozum.

728
00:54:02,159 --> 00:54:04,745
Urodzę dziecko w szpitalu.

729
00:54:04,786 --> 00:54:06,038
Kochanie.

730
00:54:06,872 --> 00:54:08,665
Poważnie.

731
00:54:12,544 --> 00:54:16,256
Wiesz, co oznacza "doula"?

732
00:54:22,638 --> 00:54:23,555
Ona wie.

733
00:54:26,934 --> 00:54:29,520
- Nawilżę cię tu.
- Czuję się jak kaszalot.

734
00:54:29,561 --> 00:54:31,939
Wiem, ale robimy to dla dziecka.

735
00:54:31,980 --> 00:54:35,234
- Masz rację.
- Płyn do zmywania z wodą.

736
00:54:35,275 --> 00:54:37,945
Konsystencja ta sama,
co płynu owodniowego.

737
00:54:37,986 --> 00:54:41,114
- Albo cipki.
- Dziękuję, że tak o niej mówisz.

738
00:54:41,156 --> 00:54:44,618
Drobiazg.
Teraz zamknijmy oczy i oddychajmy.

739
00:54:48,163 --> 00:54:49,623
Wychodź, bobasku.

740
00:55:06,598 --> 00:55:07,933
Sznur życia.

741
00:55:07,975 --> 00:55:09,434
- Udało się.
- Uwolniona.

742
00:55:09,476 --> 00:55:11,478
Urodziłam się.

743
00:55:12,354 --> 00:55:15,482
To twoje dziecko.
Silvio, gładko poszło.

744
00:55:15,524 --> 00:55:17,651
- Świetny poród, skarbie.
- Brawo.

745
00:55:17,693 --> 00:55:21,071
- Spróbujesz? Chodź do nas.
- Dalej.

746
00:55:23,365 --> 00:55:26,952
- Co to jest?
- Woda z płynem do zmywania.

747
00:55:26,994 --> 00:55:29,371
- Konsystencja ta sama.
- To już słyszałem.

748
00:55:29,413 --> 00:55:32,416
- O co ci chodzi?
- Chcesz wiedzieć?

749
00:55:32,457 --> 00:55:37,171
Moja rola to pomoc tobie i Deb
w dostarczeniu dziecka na świat.

750
00:55:37,212 --> 00:55:39,673
- W przejściu na drugą stronę.
- Nie w tym rzecz.

751
00:55:39,715 --> 00:55:43,051
Mówiłeś, że naprawdę pomożesz.

752
00:55:43,093 --> 00:55:46,638
- O czym ty mówisz?
- By odbyć poród domowy.

753
00:55:46,680 --> 00:55:49,224
- Nigdy tak nie mówiłem.
- Wręcz przeciwnie.

754
00:55:49,266 --> 00:55:53,103
Powiedziałem, że o nią dbam.
Tylko tyle.

755
00:55:53,145 --> 00:55:58,775
- Może z nią pogadaj. Opowiedz jej...
- Bobasy nie gadają.

756
00:56:01,737 --> 00:56:04,990
Ciężki przypadek.
Deb, pomóż mi wyciągnąć tego tłuściocha.

757
00:56:05,032 --> 00:56:06,366
- Chodź.
- Idę.

758
00:56:07,826 --> 00:56:10,829
- Trzymam cię.
- Niepotrzebnie.

759
00:56:10,871 --> 00:56:12,206
Gotowy?

760
00:56:17,920 --> 00:56:19,588
O kurczę.

761
00:56:21,798 --> 00:56:23,008
Silvio?

762
00:56:24,009 --> 00:56:25,844
Skarbie?

763
00:56:25,886 --> 00:56:27,596
Wszystko gra?

764
00:56:29,264 --> 00:56:30,933
Już dobrze. Jesteś bezpieczny.

765
00:56:34,520 --> 00:56:36,188
- Deb.
- Słucham.

766
00:56:37,189 --> 00:56:39,816
Nie chcę, byś rodziła w szpitalu,

767
00:56:39,858 --> 00:56:42,986
bo Will się tak rodził
i prawie go straciliśmy.

768
00:56:43,028 --> 00:56:44,780
Nie wiedziałam.

769
00:56:44,821 --> 00:56:51,286
- A ten lekarz... Chyba lubi ciąć.
- Doktor Zonkowski?

770
00:56:51,328 --> 00:56:52,538
Kto tak mówi?

771
00:56:53,288 --> 00:56:57,584
- Nikt. Mam takie przeczucie.
- Słuchaj.

772
00:56:57,626 --> 00:57:02,464
Rozumiem, ale to ja podejmę decyzję
i tego sobie życzę.

773
00:57:03,298 --> 00:57:04,967
Zgoda?

774
00:57:05,884 --> 00:57:06,969
Dobrze.

775
00:57:11,056 --> 00:57:13,183
Świetnie.

776
00:57:20,232 --> 00:57:22,234
To nie moja sprawka, tylko twoja.

777
00:57:23,902 --> 00:57:26,446
- Powoli.
- Liczy się dorastanie.

778
00:58:48,362 --> 00:58:51,532
Siema. Gdzie Hatcher?

779
00:58:51,573 --> 00:58:54,409
Chyba nie da rady.
Napisał wiadomość na grupie.

780
00:58:54,451 --> 00:58:56,870
- Nie dostałeś?
- W mordę, poważnie?

781
00:58:56,912 --> 00:58:59,206
Nie załączył mnie.

782
00:58:59,248 --> 00:59:04,336
Pewnie przewidział, że za jego wymówki
sam go wyciągnę za pieluchę.

783
00:59:05,420 --> 00:59:10,551
- Siedmiu chłopa. Możemy...
- Za mało. Brakuje do czwórek.

784
00:59:11,552 --> 00:59:14,012
Hej ty! Stary, podejdź.

785
00:59:15,180 --> 00:59:16,181
Tak, ty.

786
00:59:16,723 --> 00:59:19,810
Ty, ziomalku. Zagraj z nami.
Potrzebujemy cię.

787
00:59:19,852 --> 00:59:20,853
No nie wiem.

788
00:59:20,894 --> 00:59:22,646
- Co za typ.
- Będzie ubaw.

789
00:59:22,688 --> 00:59:25,357
Losujmy.

790
00:59:25,399 --> 00:59:26,650
Gra w twojej drużynie.

791
00:59:26,692 --> 00:59:28,277
- Spoko. Tony.
- Sascha.

792
00:59:28,318 --> 00:59:31,405
- Do dzieła, Sascho.
- Masz piękne oczy.

793
00:59:31,446 --> 00:59:33,031
Tędy. Dzięki, ziom.

794
00:59:33,949 --> 00:59:35,909
Doceniam.

795
00:59:49,256 --> 00:59:51,175
Dwa. Trzy.

796
00:59:52,759 --> 00:59:54,136
Cofnięcie.

797
00:59:56,930 --> 00:59:57,931
Tak!

798
01:00:24,124 --> 01:00:25,209
Spadło ci?

799
01:00:33,175 --> 01:00:37,471
Trochę szybciej, fajtłapo.

800
01:00:39,723 --> 01:00:41,642
Nie. Nie liczy się.

801
01:00:41,683 --> 01:00:43,936
Złapałeś tutaj.

802
01:00:43,977 --> 01:00:45,646
- Tu jest linia.
- Jest tam.

803
01:00:45,687 --> 01:00:46,688
Tutaj!

804
01:00:46,730 --> 01:00:49,024
- Złapał tam.
- Nie, tutaj.

805
01:00:49,066 --> 01:00:50,943
Tak nie można.

806
01:00:50,984 --> 01:00:52,528
W porządku z nogą?

807
01:00:52,945 --> 01:00:55,447
Do bazy. Do drugiej!

808
01:00:55,489 --> 01:00:57,032
- Pierwsza.
- Uwaga.

809
01:00:59,910 --> 01:01:02,704
- Nie. Zostałem sfaulowany.
- Wcale nie.

810
01:01:02,746 --> 01:01:04,122
- Jak?
- Popchnął mnie.

811
01:01:04,164 --> 01:01:06,834
- Stary, było czysto.
- Sascho, co ty na to?

812
01:01:06,875 --> 01:01:08,836
Wróćmy do spornego rzutu.

813
01:01:08,877 --> 01:01:09,920
- Stary.
- Wracamy.

814
01:01:09,962 --> 01:01:13,465
- To się nazywa serce do gry.
- Dobre podejście, Sascho.

815
01:01:13,507 --> 01:01:15,092
Szacunek, stary.

816
01:01:15,133 --> 01:01:17,427
- Serce do gry.
- Zrozumiałem.

817
01:01:17,469 --> 01:01:20,889
I to o typie,
który gra po raz pierwszy.

818
01:01:20,931 --> 01:01:23,225
Zaczynamy.

819
01:01:23,267 --> 01:01:25,018
- Pierwszy.
- Uwaga.

820
01:01:25,060 --> 01:01:28,313
Druga, trzecia, czwarta.

821
01:01:29,565 --> 01:01:33,527
- Zaliczenie!
- Nie ma mowy!

822
01:01:33,569 --> 01:01:37,573
Znowu popychasz?
Serce do gry? Chyba do dupy.

823
01:01:37,614 --> 01:01:40,242
- Silvio, ochłoń.
- Ostatnia szansa.

824
01:01:40,284 --> 01:01:42,286
Popchnąłeś mnie czy nie?

825
01:01:43,287 --> 01:01:44,371
Nie.

826
01:01:44,413 --> 01:01:47,499
To pakuj manatki i wypierdalaj.
Zwalniam cię.

827
01:01:47,541 --> 01:01:49,376
Daj spokój.

828
01:01:49,418 --> 01:01:51,295
Grajmy dalej.

829
01:01:51,336 --> 01:01:54,256
- Pracujesz dla niego?
- Zaraz wracam, chłopaki.

830
01:01:54,298 --> 01:01:55,549
- Posrane.
- Widziałaś?

831
01:01:55,591 --> 01:01:57,050
Widzisz to?

832
01:01:57,092 --> 01:02:00,804
- Na pewno możemy się dogadać.
- Nie ma co gadać. On znika.

833
01:02:00,846 --> 01:02:05,559
- Nie ty decydujesz.
- Nie? To kto płaci za twoje fakturki?

834
01:02:05,601 --> 01:02:09,104
- Stary, co się z tobą dzieje?
- Zatrudniam, to i zwalniam.

835
01:02:09,146 --> 01:02:11,607
Tak to działa
w kapitalistycznym świecie.

836
01:02:11,648 --> 01:02:15,736
A ja nie mam nic do powiedzenia?
To nie ja mam rodzić?

837
01:02:15,777 --> 01:02:17,362
Od początku go odrzuciłaś.

838
01:02:17,404 --> 01:02:20,824
- Zmieniłam zdanie.
- Skoro tak, to mu płać.

839
01:02:21,366 --> 01:02:23,827
Super. Cholernie dojrzałe podejście.

840
01:02:23,869 --> 01:02:28,165
Chcecie popijać winko,
palić trawkę i kto wie co jeszcze?

841
01:02:28,207 --> 01:02:30,417
Śmiało. To nic wielkiego.

842
01:02:30,459 --> 01:02:33,462
- To tylko moje dziecko, Deb.
- Przepraszam, że co?

843
01:02:33,504 --> 01:02:37,716
Co ty wygadujesz?
Sam to wymusiłeś.

844
01:02:37,758 --> 01:02:40,886
Liczyłem na...
jakąś alternatywę opieki.

845
01:02:40,928 --> 01:02:43,722
- Tak jest!
- A nie te hipisowskie banialuki.

846
01:02:43,764 --> 01:02:45,474
- Idę, Deb.
- To paranoja.

847
01:02:45,516 --> 01:02:48,060
- Nic się nie stało.
- Zostań, proszę.

848
01:02:48,101 --> 01:02:51,271
Wiesz, że Katherine mu obciągnęła
na pępkowym?

849
01:02:55,359 --> 01:02:57,819
- Naprawdę?
- A potem dała.

850
01:03:02,407 --> 01:03:05,244
Sorki.
Zatem w tym leży problem?

851
01:03:05,285 --> 01:03:06,954
- I co z tego?
- No co?

852
01:03:06,995 --> 01:03:10,582
- Przyzwalasz na to?
- Na obciąganie?

853
01:03:10,624 --> 01:03:14,628
Póki nie obciąga mojemu dziecku,
to raczej mi to zwisa.

854
01:03:14,670 --> 01:03:17,047
Jest doulą, a nie papieżem.

855
01:03:17,089 --> 01:03:21,677
Wiem. Od teraz ten obraz
będzie mnie nawiedzał.

856
01:03:21,718 --> 01:03:27,099
Czy ja nie mam prawa do przyjemności?
Ani prawa do odnowy?

857
01:03:28,267 --> 01:03:31,603
Może gdybyś nie odmawiał jej sam sobie,

858
01:03:31,645 --> 01:03:35,274
to inaczej oceniałbyś tych,
którzy po nią sięgają.

859
01:03:35,315 --> 01:03:39,069
Bla, bla.
Psychologiczny bełkot.

860
01:03:39,111 --> 01:03:43,407
- Niech sobie idzie.
- Zachowujesz się jak gówniarz.

861
01:03:43,448 --> 01:03:47,536
- Tak czy siak, wybieraj: ja czy on?
- Że co proszę?

862
01:03:47,578 --> 01:03:50,831
- Jesteś niesprawiedliwy.
- Mi to rybka.

863
01:03:59,840 --> 01:04:02,134
Nawet nie chciałam tego dziecka.

864
01:04:02,176 --> 01:04:08,223
Namówiłeś mnie tą gadką szmatką
o starych matkach i innych frazesach.

865
01:04:08,265 --> 01:04:12,519
Przypominałeś mi, że zbliżam się
do złotej linii, że mam swoje lata.

866
01:04:12,561 --> 01:04:14,021
Daj spokój. Żartowałem.

867
01:04:14,062 --> 01:04:16,398
Kurewsko boleśnie! Rozumiesz?

868
01:04:16,773 --> 01:04:18,442
Mam życie przed sobą.

869
01:04:18,483 --> 01:04:21,069
Jeszcze tyle rzeczy przede mną,
kretynie.

870
01:04:21,111 --> 01:04:23,363
Miałam karierę w koszykówce!

871
01:04:23,864 --> 01:04:26,867
Wyśmiewasz się,
a dla mnie to wiele znaczy.

872
01:04:28,243 --> 01:04:33,582
Chesz się pakować w kolejne dziecko,
ale tym razem na swoich warunkach.

873
01:04:33,624 --> 01:04:37,085
Ale czyim kosztem? Moim.
Wszystko moim kosztem!

874
01:04:37,920 --> 01:04:41,423
Teraz zabierasz mi moją doulę,
którą sam sprowadziłeś.

875
01:04:43,383 --> 01:04:49,223
Uwielbiam go pomimo smrodku
i niestosownych igraszek

876
01:04:49,264 --> 01:04:50,891
z moją przyjaciółką.

877
01:04:53,477 --> 01:04:58,106
To naprawdę poniżej pasa.
Nie zmusisz mnie do wyboru.

878
01:05:11,036 --> 01:05:13,664
- Masz rację. Przepraszam.
- Wielkie dzięki.

879
01:05:25,926 --> 01:05:28,303
- Podobno lubisz zielony.
- Dziękuję.

880
01:05:31,306 --> 01:05:32,558
Czerwony czy niebieski?

881
01:05:49,658 --> 01:05:51,910
Chcę was oboje przeprosić.

882
01:05:51,952 --> 01:05:53,954
Chyba trochę panikuję.

883
01:05:54,955 --> 01:05:57,374
Muszę jutro wcześnie wstać.

884
01:05:57,416 --> 01:05:59,835
- Po co?
- Odbieram Willa.

885
01:06:00,752 --> 01:06:04,173
- Z lotniska?
- Nie, z Taos.

886
01:06:06,300 --> 01:06:07,926
Jak to?

887
01:06:07,968 --> 01:06:10,304
Samochodem?
Przecież to setki kilometrów.

888
01:06:10,345 --> 01:06:13,557
- Kiedy wracasz?
- Wiedziałaś o tym.

889
01:06:14,892 --> 01:06:18,604
Wiedziałam, że poród lada dzień,
ale nie o tym.

890
01:06:19,730 --> 01:06:21,231
Wiedziałaś. Rozmawialiśmy.

891
01:06:21,273 --> 01:06:24,610
Sama mi powiedziałaś,
że zaczynasz odliczać.

892
01:06:25,903 --> 01:06:28,947
- Myślałem, że wiesz.
- Znowu to robisz.

893
01:06:28,989 --> 01:06:31,450
- Co robię?
- Znowu odpierdalasz.

894
01:06:31,491 --> 01:06:37,581
Wszystko gra. Wjeżdżają lody, a ty
wykorzystujesz chwilę, by zrzucić bombę.

895
01:06:37,623 --> 01:06:39,666
Wcale tak nie robię.

896
01:06:39,708 --> 01:06:42,961
Łżesz.
Miej odrobinę przyzwoitości.

897
01:06:43,003 --> 01:06:45,756
Deb, mówimy o moim synu.

898
01:06:45,797 --> 01:06:48,217
- O moim synu.
- To też twój syn.

899
01:06:49,718 --> 01:06:51,512
Czyli poznałaś płeć beze mnie?

900
01:06:51,553 --> 01:06:54,973
- Kurde, i co z tego?
- Wiedzieliście już na pępkowym?

901
01:06:55,015 --> 01:06:58,185
Dałem ci obrazek. Co za upokorzenie.

902
01:06:58,227 --> 01:07:03,815
Stary, jesteś do dupy.
Nigdy się nie liczę, prawda?

903
01:07:03,857 --> 01:07:06,235
Dalej z tobą nie pociągnę!

904
01:07:18,914 --> 01:07:24,169
Spalmy włosy czy coś. Albo paznokcie.
Odwalmy jakiś wiccański rytuał.

905
01:07:25,045 --> 01:07:29,466
Paznokcie moich wrogów
spaliłbym na ich zgubę.

906
01:07:29,508 --> 01:07:34,513
Silvio pewnie jakieś zostawił.
Wiem, że się walają po kątach.

907
01:07:37,182 --> 01:07:40,018
- Dobre wino?
- Jak wino.

908
01:07:40,060 --> 01:07:42,771
Smakuje tak,
jakby gałąź ruchała cię w twarz?

909
01:07:43,397 --> 01:07:47,067
Mówiąc z doświadczenia - tak.
Bardzo podobnie.

910
01:07:47,943 --> 01:07:49,444
Dawaj.

911
01:07:53,365 --> 01:07:54,700
Dziękuję.

912
01:07:56,743 --> 01:08:00,163
Nie. Daruj sobie
te oskarżycielskie spojrzenia.

913
01:08:00,205 --> 01:08:05,085
- Nic nie mówię.
- Ale myślisz i potem mi to wygarniesz.

914
01:08:05,127 --> 01:08:11,842
Ostatnie badania mówią, że odrobina
alkoholu nie szkodzi dziecku.

915
01:08:11,884 --> 01:08:17,055
Litości, moja matka paliła jak smok
i piła przez całą ciążę.

916
01:08:17,096 --> 01:08:18,974
Sami zobaczcie. Żyję, prawda?

917
01:08:20,017 --> 01:08:22,853
Na to wygląda.

918
01:08:22,895 --> 01:08:27,399
- Dostanę je z powrotem?
- Zapomnij. Sprzedane.

919
01:08:30,903 --> 01:08:32,321
Kto tam?

920
01:08:34,238 --> 01:08:35,616
- Dokąd to?
- Zostań.

921
01:08:35,657 --> 01:08:39,493
Jak to? Czekaj. Wracaj.

922
01:08:44,707 --> 01:08:46,752
- Ani drgniesz, skurwielu!
- Stój.

923
01:08:49,379 --> 01:08:53,091
- Co u licha? Gracie?
- Deb?

924
01:08:53,133 --> 01:08:55,344
- Deb, to ty?
- Tak.

925
01:08:55,385 --> 01:08:57,638
Mieszkasz w tej dzielnicy?

926
01:08:57,679 --> 01:09:01,350
- To mój dom.
- Bez jaj! Co za...

927
01:09:01,390 --> 01:09:04,895
Zbieg okoliczności, nic innego.
Czołem, Sascho.

928
01:09:04,937 --> 01:09:06,563
- Cześć.
- Niewiarygodne.

929
01:09:06,604 --> 01:09:09,107
- Wszystko w porządku?
- Tak. Wszystko gra.

930
01:09:09,149 --> 01:09:11,276
Ciągle szwendam się w tej okolicy.

931
01:09:11,318 --> 01:09:14,488
Nie miałam pojęcia, że to twój dom,
kochana.

932
01:09:14,529 --> 01:09:16,323
Widziałaś te cytryny?

933
01:09:16,365 --> 01:09:20,827
- Odbiło jej.
- Nic jej nie jest? Może...

934
01:09:20,868 --> 01:09:22,412
- niech wejdzie?
- Tak.

935
01:09:22,453 --> 01:09:26,500
- Chesz wejść?
- Cudownie. Tu też jest cudownie. Tak.

936
01:09:26,542 --> 01:09:28,292
Potwierdzono.

937
01:09:34,716 --> 01:09:36,301
Gdzie twój mąż?

938
01:09:38,511 --> 01:09:39,971
Nie jesteśmy małżeństwem.

939
01:09:41,055 --> 01:09:46,562
Jeśli mowa o Silvio,...

940
01:09:47,563 --> 01:09:49,189
to nie wiem.

941
01:09:50,274 --> 01:09:53,026
Chyba poszedł na jakiś wernisaż.

942
01:09:54,736 --> 01:09:57,197
Pokłóciliśmy się i wyszedł.

943
01:10:02,494 --> 01:10:03,579
Jebać to.

944
01:10:08,959 --> 01:10:13,297
Lud Shipibo
przytula się sercem do serca.

945
01:10:13,338 --> 01:10:16,383
- Lud Ship...?
- Chcesz się przytulić?

946
01:10:23,390 --> 01:10:25,601
- Dobrze.
- Świetnie.

947
01:10:51,627 --> 01:10:53,045
Jesteś za wcześnie.

948
01:11:01,261 --> 01:11:02,554
Jesteś za wcześnie.

949
01:11:02,971 --> 01:11:04,264
Aha.

950
01:11:05,891 --> 01:11:06,892
Barman.

951
01:11:07,893 --> 01:11:11,063
Hej. Jak się masz, stary?

952
01:11:11,104 --> 01:11:14,066
- Wyglądasz cudownie.
- Dziękuję.

953
01:11:14,107 --> 01:11:16,693
- Piękna.
- Zwykła...

954
01:11:16,735 --> 01:11:20,239
- Wcześnie przyjechałeś.
- Wszyscy to powtarzają.

955
01:11:20,280 --> 01:11:23,867
Poproszę fontannę konkubiny.

956
01:11:23,909 --> 01:11:27,704
- Co takiego?
- Taki żarcik co do tematu...

957
01:11:27,746 --> 01:11:30,791
- Książki?
- Nie. Poproszę jasne piwko.

958
01:11:32,626 --> 01:11:34,628
Amy, Amy.

959
01:11:34,670 --> 01:11:40,342
- Arbelu, masz może...
- Colę?

960
01:11:40,384 --> 01:11:44,888
- Nie. Grzyby?
- Myślałem, że to nie twoja bajka.

961
01:11:44,930 --> 01:11:47,266
- Dzisiaj jest moja.
- To ten dzień?

962
01:11:47,307 --> 01:11:49,852
- Dajmy czadu.
- Przez rok czekałem.

963
01:11:49,893 --> 01:11:51,728
Ale teraz nadszedł ten moment.

964
01:11:51,770 --> 01:11:53,355
Co za dzień!

965
01:11:53,397 --> 01:11:55,274
Dobry towar.

966
01:11:55,315 --> 01:11:58,652
Organiczny. Elma je uprawia.
Weź jeden.

967
01:11:58,694 --> 01:12:01,113
- Lub dwa.
- Człowieku.

968
01:12:01,780 --> 01:12:03,240
Odpłyń.

969
01:12:07,744 --> 01:12:09,329
- Rety.
- Ładnie.

970
01:12:09,371 --> 01:12:14,960
Samuel od rana kiśnie w klatce.
Nie mamy litości w jadłospisie.

971
01:12:16,545 --> 01:12:18,755
Dlaczego wpuszczamy już ludzi?

972
01:12:18,797 --> 01:12:20,716
Jest ode mnie. To przyjaciel.

973
01:12:23,343 --> 01:12:24,970
Witamy.

974
01:12:25,721 --> 01:12:26,972
Dziękuję.

975
01:12:27,514 --> 01:12:30,475
- Szaleństwo.
- Tak będzie.

976
01:12:30,517 --> 01:12:32,394
Będzie odjazd.

977
01:12:32,436 --> 01:12:35,606
- Poczekaj, zgoda? Wrócę.
- Zostanę...

978
01:12:35,647 --> 01:12:37,357
- Pocziluj.
- Pewnie.

979
01:13:00,172 --> 01:13:02,382
Deb, przestań. Weź te łapska.

980
01:13:03,425 --> 01:13:06,011
- Poważnie. Wkurza mnie to.
- Jejku.

981
01:13:06,053 --> 01:13:08,847
Zawstydzasz mnie
przy nowej koleżance Gracie.

982
01:13:08,889 --> 01:13:10,849
Sama się zawstydzasz.

983
01:13:12,100 --> 01:13:14,686
Co w tym złego, że łapię cię za tyłek?

984
01:13:14,728 --> 01:13:18,941
Dosyć! To mój tyłek.
A ty się upiłaś.

985
01:13:20,943 --> 01:13:22,945
- Lubię tyłki.
- Upadła.

986
01:13:22,986 --> 01:13:26,198
Lubię je. Nic na to nie poradzę.

987
01:13:26,240 --> 01:13:30,077
Stara, posłuchaj.
Wiem, że masz trudny czas...

988
01:13:30,118 --> 01:13:34,831
Mam. Jest mi ciężko.
Zlitujesz się nade mną?

989
01:13:34,873 --> 01:13:37,501
Nie chodzi o litość tylko o troskę.

990
01:13:37,543 --> 01:13:39,586
- Dobrze.
- To dyskusyjne.

991
01:13:39,628 --> 01:13:43,048
Już wiem,
jak wy się o siebie zatroszczyliście.

992
01:13:45,509 --> 01:13:48,387
- Musiałeś?
- To nie ja. Zachowuję dyskrecję.

993
01:13:48,428 --> 01:13:49,680
Wiecie co?

994
01:13:49,721 --> 01:13:55,602
Będę bezwzględna, bo taka ze mnie suka.
Łapy precz od mojego łapania tyłeczków.

995
01:13:55,644 --> 01:13:57,855
Żeby mi to było ostatni raz!

996
01:13:57,896 --> 01:14:01,066
To moje tyłeczki.

997
01:14:01,900 --> 01:14:05,696
- Rozumiem.
- Katherine, nie złość się.

998
01:14:05,737 --> 01:14:12,035
Gdybyś chciała zajść w ciążę,
Sascha z pewnością strzeli w dziesiątkę.

999
01:14:12,077 --> 01:14:14,329
- Spróbowałbym.
- Wystarczy już.

1000
01:14:14,371 --> 01:14:16,623
Przepraszam, mam tego dość.

1001
01:14:17,332 --> 01:14:19,001
Obczaj ten tyłeczek.

1002
01:14:19,042 --> 01:14:20,460
Poczuj swoje oczy.

1003
01:14:21,086 --> 01:14:23,839
Czy pustka się na ciebie gapi?

1004
01:14:25,591 --> 01:14:27,676
To nie jest zwykła maska.

1005
01:14:30,470 --> 01:14:32,264
Tylko to po nim zostało.

1006
01:14:33,599 --> 01:14:35,851
Dla nich nie istniejesz.

1007
01:14:42,274 --> 01:14:44,735
Ta przestrzeń między obiektami.

1008
01:14:44,776 --> 01:14:46,612
Wszystko zostało określone.

1009
01:14:47,279 --> 01:14:49,281
Delikatnie.

1010
01:14:50,073 --> 01:14:51,867
Jaką masz traumę?

1011
01:14:56,038 --> 01:14:57,289
Jaką?

1012
01:14:58,040 --> 01:15:03,128
Najlepszą formą fizyczną dla Plutona...

1013
01:15:05,506 --> 01:15:08,008
- Chodźmy stąd.
- ...są zwłoki.

1014
01:15:08,050 --> 01:15:11,261
Robi się dziwnie.
Pojebane to.

1015
01:15:11,303 --> 01:15:15,516
- Nie podoba mi się.
- Poczuj swoje oczy.

1016
01:15:19,436 --> 01:15:22,898
Czy pustka się na ciebie gapi?

1017
01:15:28,278 --> 01:15:30,072
Nie rozumiesz.

1018
01:15:31,532 --> 01:15:32,908
Nie szkodzi.

1019
01:15:39,748 --> 01:15:41,750
Od dawna się skończyło.

1020
01:15:45,212 --> 01:15:46,213
Jestem tutaj.

1021
01:15:53,428 --> 01:15:55,347
Chodźmy na cheeseburgery.

1022
01:16:00,561 --> 01:16:02,187
Tylko nie mów na głos.

1023
01:16:03,897 --> 01:16:05,774
Już dobrze.

1024
01:16:10,612 --> 01:16:13,198
Rety,
dlaczego pozwoliłeś mi tyle pić?

1025
01:16:14,950 --> 01:16:17,703
- Dasz radę iść?
- Nie.

1026
01:16:17,744 --> 01:16:19,538
Chodź się położyć.

1027
01:16:19,580 --> 01:16:22,666
Postawię kubeł przy łóżku,
gdybyś pawiowała.

1028
01:16:22,708 --> 01:16:25,419
Zostań i mów do mnie, proszę.

1029
01:16:27,963 --> 01:16:30,799
- Co chcesz usłyszeć?
- Historię.

1030
01:16:32,217 --> 01:16:33,677
Proszę bardzo.

1031
01:16:34,178 --> 01:16:37,222
Jakąś wesołą czy smutną?

1032
01:16:37,806 --> 01:16:40,225
- Obie.
- Zgoda.

1033
01:16:41,310 --> 01:16:48,775
Pewnego razu w najdalszym zakamarku
najczarniejszego lasu na Ziemi,

1034
01:16:48,817 --> 01:16:55,199
w starej jamie drzewa
mieszkała czarodziejka.

1035
01:16:55,240 --> 01:17:01,371
Magię czerpała za sprawą trzech kamieni:

1036
01:17:01,413 --> 01:17:04,750
- Czerwonego, niebieskiego...
- I czarnego.

1037
01:17:06,210 --> 01:17:08,086
Skąd wiedziałaś?

1038
01:17:08,128 --> 01:17:11,715
- Łatwo zgadnąć.
- Pytam poważnie.

1039
01:17:12,090 --> 01:17:13,634
Dobrze główkujesz.

1040
01:17:15,928 --> 01:17:21,517
Aby magia zadziałała,
wszystkie kamienie musiały być razem.

1041
01:17:21,558 --> 01:17:25,103
Tylko tak można było uruchomić magię.

1042
01:17:25,145 --> 01:17:31,068
A gdy już były razem,
czerwony kamień kontrolował zachowanie.

1043
01:17:31,109 --> 01:17:34,321
Niebieski odpowiadał za emocje.

1044
01:17:34,363 --> 01:17:37,866
- A czarny...
- To umysł Boga.

1045
01:17:39,201 --> 01:17:41,245
Przyznaję się:
znam ją od Penki.

1046
01:17:41,286 --> 01:17:43,288
Nic dziwnego.

1047
01:17:43,330 --> 01:17:46,166
Ale i tak nadal jej nie kumam.

1048
01:17:46,208 --> 01:17:49,294
Jest... skomplikowana.

1049
01:17:53,298 --> 01:17:54,675
Brakuje ci jej?

1050
01:17:55,968 --> 01:17:57,302
Tak.

1051
01:17:58,804 --> 01:18:00,305
Mnie też.

1052
01:18:01,932 --> 01:18:05,310
W moim życiu była najcnotliwsza.

1053
01:18:11,942 --> 01:18:16,238
Moja mama chyba mnie nie chciała.

1054
01:18:17,072 --> 01:18:20,200
- Naprawdę?
- Tak.

1055
01:18:20,242 --> 01:18:25,330
W końcu urodziła mnie,
mając zaledwie 21 lat.

1056
01:18:25,372 --> 01:18:29,835
Prawie jakby wychowywała cię
starsza siostra.

1057
01:18:29,877 --> 01:18:32,254
Ja chciałam grać w planszówki,

1058
01:18:32,296 --> 01:18:36,008
a ona - iść potańczyć,
więc stawiała na swoim.

1059
01:18:37,176 --> 01:18:43,432
Tłamsiłam się w knajpach pod stołami.
Tam, gdzie zrzucają fistaszki bylegdzie.

1060
01:18:45,100 --> 01:18:48,437
Tak się dowiedziałam,
że mam na nie alergię.

1061
01:18:48,478 --> 01:18:52,900
Dwuletnia dziewczynka
z napompowaną twarzą jak balon.

1062
01:18:52,941 --> 01:18:56,737
Nie miałem pojęcia.
Całe szczęście, że ich ci nie dałem.

1063
01:19:03,994 --> 01:19:05,537
Czego się obawiasz?

1064
01:19:07,080 --> 01:19:09,166
Że go nie będę kochać.

1065
01:19:10,209 --> 01:19:11,543
Synka.

1066
01:19:16,798 --> 01:19:22,638
Będzie dzieckiem szczęścia,
mając taką matkę.

1067
01:19:29,353 --> 01:19:31,146
Jak ja to przetrwam?

1068
01:19:36,693 --> 01:19:37,986
Pomogę ci.

1069
01:19:40,405 --> 01:19:42,157
Choć i tak sobie poradzisz.

1070
01:19:55,796 --> 01:19:57,589
Chyba odleciał.

1071
01:20:00,467 --> 01:20:02,261
Na to wygląda.

1072
01:20:04,930 --> 01:20:06,181
Co to jest?

1073
01:20:07,432 --> 01:20:09,685
- To nie wiesz?
- Nie.

1074
01:20:10,310 --> 01:20:13,272
- Powiedz.
- Feromony.

1075
01:20:15,649 --> 01:20:18,193
Z czasów zbieractwa i polowania.

1076
01:20:19,653 --> 01:20:25,450
Podczas polowania gdzieś w lesie,
gdy opadałaś z sił,

1077
01:20:27,369 --> 01:20:31,623
twoje dziecko wyczuwało feromony.

1078
01:20:32,749 --> 01:20:34,835
Instynkt prowadził je

1079
01:20:36,128 --> 01:20:37,462
aż do...

1080
01:20:38,755 --> 01:20:40,215
piersi.

1081
01:21:38,524 --> 01:21:40,192
Jesteś maminsynkiem, co?

1082
01:21:41,443 --> 01:21:44,571
- Jestem synusiem mamusi.
- Właśnie.

1083
01:21:45,030 --> 01:21:48,158
Synusiem, co ssie mamie sutki.

1084
01:21:48,200 --> 01:21:49,493
Właśnie tak.

1085
01:21:51,954 --> 01:21:55,290
- Jesteś stuknięta.
- Chcesz tego?

1086
01:22:02,381 --> 01:22:05,175
Kurczę, przecież byłem w Londynie
tylko raz.

1087
01:22:05,217 --> 01:22:07,135
Zbyt wcześnie mieliśmy Willa.

1088
01:22:08,095 --> 01:22:10,848
Byliśmy za młodzi.
Nie zdążyłem podróżować.

1089
01:22:15,811 --> 01:22:17,479
Nie są dla ciebie.

1090
01:22:40,377 --> 01:22:41,753
To znowu ja.

1091
01:23:04,818 --> 01:23:06,570
I co teraz?

1092
01:23:16,997 --> 01:23:18,248
Cholera.

1093
01:23:18,707 --> 01:23:20,417
Dlatego rzuciłem robotę,

1094
01:23:20,459 --> 01:23:24,588
bo nie chcieli mnie puścić w trasę
z zespołem na dwa miechy.

1095
01:23:24,630 --> 01:23:26,423
Mamy kapelę.

1096
01:23:26,465 --> 01:23:28,717
Nie było na co czekać, kumacie?

1097
01:23:28,759 --> 01:23:30,802
Zostałem kierowcą.

1098
01:23:32,137 --> 01:23:36,517
- Wszystko w porządku?
- Ta. Po prostu rodzę.

1099
01:23:36,558 --> 01:23:38,644
- Nie może być!
- Może.

1100
01:23:39,561 --> 01:23:42,272
To dlatego jedziemy do szpitala?

1101
01:23:42,314 --> 01:23:45,192
- Tak.
- Wypas.

1102
01:23:52,032 --> 01:23:56,078
Na oko
jakieś trzy centymetry rozwarcia.

1103
01:23:56,119 --> 01:24:01,124
Co? Niech to!
Czuć znacznie więcej.

1104
01:24:01,792 --> 01:24:06,004
Niestety.
Skurcze są jeszcze sporadyczne.

1105
01:24:06,046 --> 01:24:08,757
Aha.
To zapierdalaliśmy tu po nic?

1106
01:24:08,799 --> 01:24:10,717
Skądże.

1107
01:24:10,759 --> 01:24:13,762
Zaczniemy od Pitocyny na rozruch.

1108
01:24:13,804 --> 01:24:14,930
Zaraz...

1109
01:24:14,972 --> 01:24:17,641
Chcemy do domu, tak?
Z dzidziusiem.

1110
01:24:23,480 --> 01:24:25,858
Mogę to chwilę przemyśleć?

1111
01:24:28,735 --> 01:24:33,407
Oczywiście. Zerknę do ciebie
za parę godzin, zgoda?

1112
01:24:33,448 --> 01:24:35,492
- Trzymaj się.
- Dzięki.

1113
01:24:40,998 --> 01:24:46,044
Gdy wyciągnęłam wtedy matkę
z aresztu,

1114
01:24:46,086 --> 01:24:48,172
przysięgłam, że to ostatni raz.

1115
01:24:48,964 --> 01:24:52,217
Słyszałam,
że pracuje na jakiejś farmie sałaty.

1116
01:24:52,259 --> 01:24:55,554
W każdym razie poradziła sobie, nie?

1117
01:24:56,263 --> 01:24:59,975
Ale dla mnie to chore,
by się z nią zadawać.

1118
01:25:01,101 --> 01:25:04,605
Grunt, że dała radę sama,
więc i ja dam.

1119
01:25:04,646 --> 01:25:08,609
- Sama miałam troje.
- Tak?

1120
01:25:08,650 --> 01:25:12,112
Żaden z ojców się nie nadawał.
Ani jeden.

1121
01:25:13,322 --> 01:25:17,910
Starałam się.
A tu same buble.

1122
01:25:19,328 --> 01:25:22,164
Czasem tak się układa.

1123
01:25:22,206 --> 01:25:26,877
Po co nam mężczyźni, Tammi?

1124
01:25:27,878 --> 01:25:29,087
Po chuj.

1125
01:25:29,129 --> 01:25:31,131
Po chuja nam oni.

1126
01:25:35,177 --> 01:25:36,887
A ty co tu robisz?

1127
01:25:36,929 --> 01:25:40,432
Usunęli mi jakieś pół metra jelita.

1128
01:25:40,474 --> 01:25:44,353
- Że co?
- Lekarz twierdzi, że mi zbywało.

1129
01:25:47,314 --> 01:25:52,152
Niektórzy się nadawali.
Tom był w porządku.

1130
01:25:53,320 --> 01:25:58,283
Mogłam z nim spróbować.
Ale nie dałam mu szansy.

1131
01:25:58,325 --> 01:26:01,370
Z wyboru. Byłam szorstka.

1132
01:26:02,704 --> 01:26:05,791
Został mi rak jelita. Jebać.

1133
01:26:07,501 --> 01:26:11,547
- A co z dziećmi?
- Wyfrunęły z gniazda.

1134
01:26:13,632 --> 01:26:17,803
Nie będą z tobą wiecznie, wiesz?
Opuszczają dom.

1135
01:26:17,845 --> 01:26:22,808
Pstryk i znikają.
Potem nawet nie zadzwonią.

1136
01:26:29,773 --> 01:26:31,567
Grasz w kosza?

1137
01:26:32,818 --> 01:26:34,319
A zresztą...

1138
01:26:34,653 --> 01:26:39,616
Gdy wydobrzejesz, zajrzyj do mnie
w Silver Lake Rec Center.

1139
01:26:39,658 --> 01:26:40,951
Pokozłujemy.

1140
01:26:41,785 --> 01:26:45,038
- Jasne, złotko.
- Fajnie.

1141
01:26:45,080 --> 01:26:48,667
Teraz muszę spadać.
Powodzenia, Tammi.

1142
01:27:31,001 --> 01:27:32,002
Dzięki, ziomuś.

1143
01:27:36,798 --> 01:27:39,301
Daruj sobie.
Jadę rodzić w domu.

1144
01:27:39,343 --> 01:27:41,428
- Ciało przemówiło.
- Debbie...

1145
01:27:41,470 --> 01:27:46,099
Mam na imię Deb.
Debbie to producent płatków.

1146
01:27:46,517 --> 01:27:50,062
Przepraszam, ale odstraszają mnie
te włochate ręce.

1147
01:27:50,103 --> 01:27:51,688
To nic osobistego.

1148
01:27:51,730 --> 01:27:55,484
Może pomoże ich podstrzyżenie.

1149
01:27:55,526 --> 01:28:00,239
Albo opalenizna,
żeby tak się nie wybijały.

1150
01:28:00,280 --> 01:28:02,407
To chyba kwestia kontrastu.

1151
01:28:02,449 --> 01:28:04,660
Doulo, nie powinieneś aprobować...

1152
01:28:04,701 --> 01:28:07,162
- Sascha.
- Powinieneś do tego zniechęcać.

1153
01:28:07,496 --> 01:28:11,166
- Wiesz, co oznacza "doula"?
- Nie.

1154
01:28:12,334 --> 01:28:13,669
To sprawdź.

1155
01:28:16,088 --> 01:28:17,130
Jedźmy.

1156
01:28:17,923 --> 01:28:19,341
Nara, stara.

1157
01:28:29,059 --> 01:28:30,435
Gracie?

1158
01:28:30,477 --> 01:28:33,939
Już czas, potrzebujemy położnej.

1159
01:28:33,981 --> 01:28:35,524
To tylko doula.

1160
01:28:35,566 --> 01:28:37,568
- Gracie.
- Co?

1161
01:28:37,609 --> 01:28:39,027
Musimy... Właśnie.

1162
01:28:39,069 --> 01:28:41,488
- Zaczyna się.
- Gdzie bobas?

1163
01:28:41,530 --> 01:28:43,282
Nic jej nie jest, prawda?

1164
01:28:43,323 --> 01:28:46,368
Sam nie wiem,
ale mamy tylko ją.

1165
01:28:46,410 --> 01:28:47,995
Niech mnie!

1166
01:28:48,370 --> 01:28:49,955
Dasz radę, Mamo.

1167
01:28:51,707 --> 01:28:52,875
Wypierdalać.

1168
01:28:57,713 --> 01:28:59,214
- Dobrze.
- Lepiej?

1169
01:29:04,136 --> 01:29:06,763
Jak chcesz to zrobić?

1170
01:29:11,268 --> 01:29:15,355
Dobrze. Oddychaj.
Oddychamy, Deb. Tak.

1171
01:29:17,733 --> 01:29:19,860
O stara!

1172
01:29:23,906 --> 01:29:26,783
O rety.

1173
01:29:26,825 --> 01:29:30,370
- Bez spodni dużo lepiej.
- Świetnie.

1174
01:29:36,376 --> 01:29:38,545
- Damy ci...
- Deb?

1175
01:29:38,587 --> 01:29:40,714
Jezusie, tu jestem.

1176
01:29:41,673 --> 01:29:44,009
Brałem grzyby
na imprezie sado-maso.

1177
01:29:44,051 --> 01:29:45,886
- Że co?
- I miałem...

1178
01:29:45,928 --> 01:29:49,515
Nieważne, wyjaśnię.
Cześć wam... Gracie.

1179
01:29:50,849 --> 01:29:53,435
Co tu robisz?
Gdzie moje obrazy?

1180
01:29:53,477 --> 01:29:55,896
- Teraz to porodówka.
- Ale...

1181
01:29:55,938 --> 01:29:59,399
- Pięć centymetrów rozwarcia.
- A szpital?

1182
01:29:59,441 --> 01:30:00,901
Nie dałam tam rady.

1183
01:30:00,943 --> 01:30:04,696
- Chcę tutaj.
- Wspaniale.

1184
01:30:04,738 --> 01:30:06,949
- Czyli Gracie z...
- Tak.

1185
01:30:06,990 --> 01:30:08,450
Próbuję nadgonić.

1186
01:30:08,492 --> 01:30:13,205
Bardzo mnie to cieszy,
ale cię wyrzuciłam, więc co tu robisz?

1187
01:30:13,247 --> 01:30:14,915
Zaparzę herbatę.

1188
01:30:14,957 --> 01:30:17,376
Sascho, pokażesz mi, co i jak?

1189
01:30:17,417 --> 01:30:19,670
- Oczywiście.
- Dziękuję.

1190
01:30:19,711 --> 01:30:21,255
I co?

1191
01:30:21,296 --> 01:30:23,882
Brałeś grzyby i miałeś wizję, tak?

1192
01:30:23,924 --> 01:30:26,844
- Z grubsza.
- I co?

1193
01:30:26,885 --> 01:30:31,390
Widziałem nas oboje w ciąży.

1194
01:30:31,431 --> 01:30:34,977
- Nie, nie, nie!
- Ale nie tak...

1195
01:30:35,018 --> 01:30:37,187
Źle to brzmi.
Było nas dwoje.

1196
01:30:37,229 --> 01:30:39,314
Spacerowaliśmy razem po pustyni.

1197
01:30:39,356 --> 01:30:44,444
Czasem w snach jesteśmy gdzieś,
choć tak naprawdę gdzie indziej.

1198
01:30:46,071 --> 01:30:48,323
Super, że jesteś, stary.

1199
01:30:48,365 --> 01:30:50,200
Ale zamknij mordę.

1200
01:30:50,993 --> 01:30:53,912
Zamknij się!

1201
01:30:56,665 --> 01:30:58,542
Miałeś jechać po Willa.

1202
01:30:59,501 --> 01:31:01,128
Posłuchaj tego:

1203
01:31:01,170 --> 01:31:04,631
Zadzwoniłem do Natashy i wyjaśniłem,
że zaraz rodzisz,

1204
01:31:04,673 --> 01:31:07,176
więc sama ma go przywieźć.

1205
01:31:07,217 --> 01:31:09,511
I że muszę być przy tobie.

1206
01:31:09,553 --> 01:31:11,263
- Naprawdę?
- Tak.

1207
01:31:11,305 --> 01:31:13,432
- I co ona na to?
- Zgodziła się.

1208
01:31:13,473 --> 01:31:16,351
- To nie był taki kłopot.
- No proszę.

1209
01:31:20,689 --> 01:31:23,859
- Skarbie, jak pomóc?
- Nie wiem, stary.

1210
01:31:23,901 --> 01:31:26,778
Znajdź mi jakiś rzemień do rzucia
czy coś.

1211
01:31:27,863 --> 01:31:30,741
Kiedy ktoś wreszcie zacznie
mnie słuchać?

1212
01:31:30,782 --> 01:31:32,534
Nie chcę herbaty.

1213
01:31:32,576 --> 01:31:35,954
- To moja.
- W jebany punkt.

1214
01:31:38,207 --> 01:31:45,255
Dałem wejść w drogę swoim obawom,
więc przepraszam cię za bolesne słowa.

1215
01:31:45,297 --> 01:31:48,175
Robił mi dobrze,
ale oboje byliśmy schlani.

1216
01:31:48,217 --> 01:31:51,303
- Co?
- Żarcik!

1217
01:31:51,345 --> 01:31:53,347
Buzi-buzi i pogódźcie się.

1218
01:31:56,308 --> 01:31:59,311
O Boże! Matko Boska.
Jak niemiło!

1219
01:32:03,649 --> 01:32:05,108
Krzyż na drogę.

1220
01:32:10,656 --> 01:32:11,907
Całus na gwiazdkę.

1221
01:32:13,534 --> 01:32:16,954
Podnieś bluzkę.
Poleję ci trochę na klatkę.

1222
01:32:17,412 --> 01:32:21,041
- Jedna z twoich lepszych.
- Serio?

1223
01:32:21,083 --> 01:32:23,544
- Tak.
- Lepsza od tamtej zupy?

1224
01:32:24,670 --> 01:32:28,298
- Boże!
- Czuć aż w udach.

1225
01:32:28,340 --> 01:32:31,593
- Wiem, czuję.
- Chodzi o mnie.

1226
01:32:37,182 --> 01:32:41,603
- Siedem centymetrów rozwarcia.
- Co u licha?

1227
01:32:41,645 --> 01:32:44,439
Miałam sześć dokładnie tyle godzin temu.

1228
01:32:44,481 --> 01:32:46,024
Ukatrupię kogoś.

1229
01:32:46,066 --> 01:32:50,028
Dzieci przychodzą na świat
w przeróżny sposób.

1230
01:32:50,571 --> 01:32:53,198
Ten jest frajerski.
Będzie jebanym frajerem.

1231
01:32:53,240 --> 01:32:58,620
Serce silnie bije. Tlen w normie.
Nie ma się czym martwić, Mamo.

1232
01:32:58,662 --> 01:33:01,123
Tyle właśnie musi upłynąć.

1233
01:33:01,498 --> 01:33:04,543
Kto by pomyślał, że to takie drętwe?

1234
01:33:04,585 --> 01:33:08,463
Przyj, Deb. Dasz radę.

1235
01:33:09,464 --> 01:33:12,676
Przyj. Tak.

1236
01:33:15,262 --> 01:33:17,598
Nie, czy to gówno? Czy ja sram?

1237
01:33:17,639 --> 01:33:18,682
- Tak.
- Olej to.

1238
01:33:18,724 --> 01:33:20,267
- Nie, nie!
- Olej.

1239
01:33:20,309 --> 01:33:22,561
- No dobrze.
- Skarbie, czekaj.

1240
01:33:22,603 --> 01:33:24,813
Dokąd idziesz?
Pomóc ci?

1241
01:33:27,191 --> 01:33:28,275
Dasz radę?

1242
01:33:33,071 --> 01:33:37,618
- Zapomniałaś czegoś.
- Jeb się, pierdolony męski doulo!

1243
01:33:38,368 --> 01:33:41,872
Ogórki się jadło?

1244
01:33:41,914 --> 01:33:43,248
Zdrowo.

1245
01:33:44,249 --> 01:33:48,795
- Jeszcze jedna.
- Pójdę po coś do wytarcia.

1246
01:34:29,419 --> 01:34:32,881
Bardzo dobrze. Dalej, Deb.

1247
01:34:34,132 --> 01:34:36,051
Musisz przeć.

1248
01:34:42,391 --> 01:34:45,102
Przyj. Bardzo dobrze.

1249
01:34:50,065 --> 01:34:53,443
Przyj. Widzę je.

1250
01:34:53,485 --> 01:34:56,780
Widzę twoje piękne dziecko.

1251
01:35:02,202 --> 01:35:05,289
Jeszcze raz.
Przyj jeszcze raz.

1252
01:35:05,330 --> 01:35:07,124
- Nie.
- Przyj, Deb.

1253
01:35:07,165 --> 01:35:09,668
Deb, musisz przeć teraz.

1254
01:35:09,710 --> 01:35:12,796
Teraz, Deb. Zaczynamy. Przyj.

1255
01:35:12,838 --> 01:35:16,300
Dasz radę, Deb. Przyj.

1256
01:35:25,851 --> 01:35:28,645
Mam je. Trzymam. Przyj.

1257
01:35:35,152 --> 01:35:38,739
Tak, tak, tak.

1258
01:35:43,535 --> 01:35:45,746
Proszę, Silvio, wycieraj.

1259
01:35:48,290 --> 01:35:49,458
Udało się, Deb.

1260
01:35:51,335 --> 01:35:52,169
Kochanie?

1261
01:36:03,055 --> 01:36:04,515
Dzwoń po karetkę.

1262
01:36:04,556 --> 01:36:07,893
Dzwoń natychmiast!

1263
01:36:11,146 --> 01:36:12,064
Jestem tu.

1264
01:36:14,149 --> 01:36:15,359
- Mam cię.
- Deb.

1265
01:36:15,400 --> 01:36:16,693
Dalej, Deb.

1266
01:36:18,987 --> 01:36:22,574
Drzewo jest drzewem.

1267
01:36:28,622 --> 01:36:30,791
Radujmy się w niej w imię Pana.

1268
01:36:42,261 --> 01:36:43,428
Deb.

1269
01:37:11,832 --> 01:37:13,208
Budzisz się?

1270
01:37:16,837 --> 01:37:18,672
Gdzie dziecko?

1271
01:37:18,714 --> 01:37:22,301
- Co mówisz?
- Gdzie moje dziecko?

1272
01:37:23,135 --> 01:37:24,636
Jest tuż obok.

1273
01:37:29,474 --> 01:37:30,726
Chcesz ją?

1274
01:37:32,060 --> 01:37:33,478
Powiedziałeś "ją"?

1275
01:38:09,431 --> 01:38:13,936
- Stout sprawia, że pojawia się mleko.
- Skoro tak radzisz.

1276
01:38:17,481 --> 01:38:18,774
Jak się czujesz?

1277
01:38:20,275 --> 01:38:22,277
Jak na haju.

1278
01:38:22,319 --> 01:38:24,655
Zróbmy przerwę od stouta.

1279
01:38:24,696 --> 01:38:27,991
Nie. Łajza.

1280
01:38:39,211 --> 01:38:43,298
- Wstyd mi.
- Za co?

1281
01:38:43,340 --> 01:38:46,260
Bo i tak wylądowałam w szpitalu.

1282
01:38:48,053 --> 01:38:50,264
Potrzeba ci kozła ofiarnego.

1283
01:38:50,305 --> 01:38:53,767
Zawołam doktora Zonkowskiego.
To jego wina.

1284
01:38:53,809 --> 01:38:58,438
Doktorze! Może siostra sprowadzić
doktora Zonkowskiego?

1285
01:38:58,480 --> 01:39:04,236
Według kalkulacji
musimy zwalić na niego winę, dobrze?

1286
01:39:04,278 --> 01:39:07,698
- To ci poprawi humor.
- Kurczę.

1287
01:39:10,826 --> 01:39:13,495
To było... naprawdę trudne.

1288
01:39:17,416 --> 01:39:19,209
To ta łatwiejsza część.

1289
01:39:23,964 --> 01:39:25,257
Co on wygaduje?

1290
01:39:39,646 --> 01:39:40,647
Dajcie browarka.

1291
01:40:26,026 --> 01:40:27,861
Daj z siebie wszystko.

1292
01:40:27,903 --> 01:40:29,988
Zapłodnij mnie w tej jebanej chwili.

1293
01:40:30,030 --> 01:40:33,867
Służę przyjemności mojej pani!

1294
01:40:38,413 --> 01:40:40,666
Strzał w dziesiątkę.

1295
01:40:43,752 --> 01:40:46,088
- Mogę cię o coś spytać?
- Śmiało.

1296
01:40:46,964 --> 01:40:50,634
Czy to naprawdę
nie szkodzi ciąży, by pić

1297
01:40:50,676 --> 01:40:54,388
i jeść te wszystkie ryby i inne gówna?

1298
01:40:54,429 --> 01:40:57,766
- Ja sama...
- Wiesz, co oznacza "doula"?

1299
01:40:57,808 --> 01:40:59,059
Nie wiem.

1300
01:41:00,060 --> 01:41:04,731
Ten, który przypomina, że każdy
jest wolny i może robić, co chce.

1301
01:41:06,066 --> 01:41:08,443
Co nie oznacza, że im to służy.

1302
01:41:09,361 --> 01:41:13,699
- Nie wiedziałam.
- No widzisz.

1303
01:41:30,632 --> 01:41:34,636
Napisy: IYUNO-SDI GROUP
Tłumaczenie: Kaja Gumińska



