1
00:00:02,000 --> 00:00:07,000
Downloaded from
YTS.MX

2
00:00:08,000 --> 00:00:13,000
Official YIFY movies site:
YTS.MX

3
00:00:33,791 --> 00:00:36,541
Jesteś psem czy krową?

4
00:00:36,541 --> 00:00:38,541
Psem, ale nie takim zwykłym.

5
00:00:38,541 --> 00:00:40,666
Psem z drągalem. Ogarnijcie.

6
00:00:44,166 --> 00:00:46,041
No i jesteśmy.

7
00:00:46,041 --> 00:00:47,458
Kupa gotowa?

8
00:00:48,000 --> 00:00:49,375
Melduje się.

9
00:00:50,166 --> 00:00:51,958
O rany. Co to był za pies?

10
00:00:51,958 --> 00:00:53,833
Mały, ale było ich siedem.

11
00:00:55,833 --> 00:00:58,250
Są trzy powody, dlaczego to zły pomysł.

12
00:00:58,250 --> 00:01:01,958
Jeden, gliny. Dwa, psy.
Trzy, wywieszka z bronią.

13
00:01:01,958 --> 00:01:02,916
JEŚLI TO CZYTASZ,
JESTEŚ W ZASIĘGU

14
00:01:02,916 --> 00:01:05,125
Nie jojcz, Dean. Zasłużyli sobie.

15
00:01:05,125 --> 00:01:07,125
Nigdy nie rozdają słodyczy.

16
00:01:07,125 --> 00:01:09,416
Pamiętacie ostatni raz?

17
00:01:09,416 --> 00:01:10,583
Dean złamał rękę.

18
00:01:10,583 --> 00:01:13,375
Bo uciekł i wpadł do rowu.

19
00:01:13,375 --> 00:01:15,541
Musi trzymać się z nami.

20
00:01:15,541 --> 00:01:17,583
No już. Do dzieła.

21
00:01:18,750 --> 00:01:19,750
Dobra.

22
00:01:34,000 --> 00:01:35,041
Wiać.

23
00:01:50,583 --> 00:01:52,291
Ale rośnie.

24
00:01:54,583 --> 00:01:55,708
O cholera!

25
00:02:05,083 --> 00:02:06,541
Nie!

26
00:02:09,333 --> 00:02:11,375
Kupa w gębie!

27
00:02:11,375 --> 00:02:12,583
Spadajmy stąd.

28
00:02:12,583 --> 00:02:14,416
Nie możemy. Tam są ludzie.

29
00:02:18,208 --> 00:02:21,333
Nie strzelać!
Strach na wróble podpalił wasz dom!

30
00:02:23,333 --> 00:02:25,166
Nikogo nie ma! Musimy wezwać pomoc!

31
00:02:25,166 --> 00:02:28,250
Stary, przesadzasz.

32
00:02:28,958 --> 00:02:29,958
Rany...

33
00:02:31,500 --> 00:02:32,583
Wezwij pomoc!

34
00:02:32,583 --> 00:02:34,916
Patrzcie. Jednak rozdają słodycze.

35
00:02:36,333 --> 00:02:37,791
Mamy przechlapane!

36
00:02:37,791 --> 00:02:40,125
O Boże. Ojciec mnie zabije.

37
00:02:40,125 --> 00:02:42,333
Szybko! Spadamy!

38
00:02:42,958 --> 00:02:44,875
Czekajcie! Mam pomysł.

39
00:02:48,625 --> 00:02:49,625
Kto ma długopis?

40
00:02:49,625 --> 00:02:50,708
Bierz drągala!

41
00:02:51,458 --> 00:02:53,375
- Szybko, jakieś imię.
- Zeus.

42
00:02:54,083 --> 00:02:55,000
Dla dziecka.

43
00:02:55,000 --> 00:02:56,750
- Ricky!
- Dobra.

44
00:02:58,000 --> 00:02:58,916
Nazwisko.

45
00:02:58,916 --> 00:03:00,250
Mam. Stanton.

46
00:03:00,666 --> 00:03:01,666
Dobra.

47
00:03:02,291 --> 00:03:04,208
Nie! Ja się tak nazywam.

48
00:03:04,208 --> 00:03:05,833
Ale nie jesteś Ricky.

49
00:03:09,625 --> 00:03:10,875
Szybciej.

50
00:03:12,000 --> 00:03:13,041
W nogi!

51
00:03:21,666 --> 00:03:22,875
Patrzcie.

52
00:03:22,875 --> 00:03:25,750
Bachor podpalił sobie kurtkę.

53
00:03:25,750 --> 00:03:28,833
Najlepsze jest to,
że mamusia mu ją podpisała.

54
00:03:29,541 --> 00:03:32,583
{\an8}„Ricky Stanicky”? Co za dureń.

55
00:03:32,583 --> 00:03:33,666
Złe wieści.

56
00:03:33,666 --> 00:03:36,250
W naszych szkołach nie ma Stanickich.

57
00:03:36,250 --> 00:03:37,791
Jest spoza miasta.

58
00:03:37,791 --> 00:03:39,000
Szlag.

59
00:03:40,750 --> 00:03:43,458
Nie wierzę, że to przeszło.

60
00:03:43,458 --> 00:03:47,375
Chłopaki, zdobyliśmy przyjaciela
na całe życie.

61
00:03:54,291 --> 00:03:55,750
TO RICKY STANICKY!

62
00:04:08,250 --> 00:04:09,833
TO SPRAWKA STANICKIEGO!

63
00:04:18,125 --> 00:04:20,625
RICKY STANICKY TU BYŁ

64
00:04:27,458 --> 00:04:30,083
STANICKY TO ZROBIŁ!

65
00:04:37,708 --> 00:04:39,583
TO STANICKY!

66
00:04:46,208 --> 00:04:47,166
PROWADZIŁ STANICKY!

67
00:04:55,000 --> 00:04:58,625
{\an8}OBECNIE

68
00:05:00,958 --> 00:05:02,666
<i>Szybki drink?</i>

69
00:05:02,666 --> 00:05:03,875
WITAMY MAŁEGO WHITAKERA

70
00:05:03,875 --> 00:05:05,791
<i>Po co komu szybki drink...</i>

71
00:05:06,833 --> 00:05:07,791
RICKY: ZADZWOŃ DO MNIE

72
00:05:07,791 --> 00:05:09,500
<i>...skoro można wypić wolnego?</i>

73
00:05:09,500 --> 00:05:13,416
<i>W Finlandii, najszczęśliwszym kraju,
wynaleźliśmy wolnego drinka.</i>

74
00:05:13,416 --> 00:05:16,791
To całe piwo z garażu. Skoczyć po więcej?

75
00:05:16,791 --> 00:05:18,708
Nie, wystarczy.

76
00:05:18,708 --> 00:05:20,083
Na pewno?

77
00:05:20,916 --> 00:05:23,208
- Dom wygląda super.
- Tak?

78
00:05:23,208 --> 00:05:25,666
Może powinniśmy tak dorabiać.

79
00:05:25,666 --> 00:05:27,750
„Bociankowe z Erin i Deanem”.

80
00:05:27,750 --> 00:05:29,125
- Brzmi nieźle.
- Tak.

81
00:05:29,125 --> 00:05:33,333
<i>Wtedy Gilbert Gains zrozumiał,
że odpowiedź na przemoc gangów</i>

82
00:05:33,333 --> 00:05:36,958
<i>może się kryć w wysłużonej trąbce.</i>

83
00:05:36,958 --> 00:05:39,708
- Co to?
- Taki program, <i>Bohater tygodnia.</i>

84
00:05:39,708 --> 00:05:42,625
O zwykłych ludziach,
którzy robią niesamowite rzeczy.

85
00:05:42,625 --> 00:05:46,750
Producent chce, żebym się tam zgłosiła.
Ma tam dobrego znajomego.

86
00:05:46,750 --> 00:05:48,083
Na co czekasz?

87
00:05:48,083 --> 00:05:51,958
Żeby MFMBC mnie dostrzegło,
muszę mieć lepsze zlecenia,

88
00:05:51,958 --> 00:05:55,083
ale dostaję tylko historie
o tweetujących dzieciach.

89
00:05:57,166 --> 00:06:00,458
Skoro mowa o dzieciach,
mógłbyś rozwiesić te zdjęcia?

90
00:06:00,458 --> 00:06:01,625
- Tam.
- Jasne.

91
00:06:01,625 --> 00:06:03,750
To JT i Susan jako dzieci.

92
00:06:03,750 --> 00:06:07,041
Dobry Boże.
JT urodził się ze stałymi zębami?

93
00:06:07,041 --> 00:06:09,916
Daj spokój, są słodkie. Tylko spójrz.

94
00:06:09,916 --> 00:06:12,541
Słodkie? Wygląda jak Hitler wieśniak.

95
00:06:13,291 --> 00:06:15,916
- Dla ciebie wszystkie dzieci są słodkie.
- Bo są.

96
00:06:15,916 --> 00:06:17,458
Jasne.

97
00:06:17,458 --> 00:06:19,875
A piloty lepią się przez 20 lat.

98
00:06:20,000 --> 00:06:22,458
Posiadanie dzieci ma też kilka zalet.

99
00:06:22,458 --> 00:06:23,666
- Serio?
- Tak.

100
00:06:24,291 --> 00:06:26,541
Moi rodzice byli innego zdania.

101
00:06:27,375 --> 00:06:29,666
Dzieci nie dawały im szczęścia?

102
00:06:30,458 --> 00:06:31,750
To bez znaczenia.

103
00:06:31,750 --> 00:06:35,000
Nasze życie jest dużo lepsze.
Zawsze tego chcieliśmy.

104
00:06:35,875 --> 00:06:37,083
Ja kocham ciebie.

105
00:06:37,958 --> 00:06:39,166
Ty kochasz mnie.

106
00:06:39,750 --> 00:06:41,166
Oboje kochamy Paula.

107
00:06:43,541 --> 00:06:45,250
Nikogo już nie potrzebujemy.

108
00:06:45,250 --> 00:06:47,375
Boże, JT, daj mi spokój.

109
00:06:47,375 --> 00:06:50,583
To moje bociankowe.
Wypiję jeden kieliszek.

110
00:06:50,583 --> 00:06:52,791
Doktor Kurihara pozwoliła. Cześć.

111
00:06:52,791 --> 00:06:55,125
Bo jest częścią przemysłu medycznego,

112
00:06:55,125 --> 00:06:57,208
a położna kazała ci trzymać dietę

113
00:06:57,208 --> 00:06:58,750
i zakazała alkoholu.

114
00:06:58,750 --> 00:07:01,833
Ale ty nie jesteś położną,
tylko moim mężem.

115
00:07:01,833 --> 00:07:04,791
Ale jestem też twoim tatusiem doulą.
To moja praca.

116
00:07:04,791 --> 00:07:07,375
Nie mów tak, dziecko zwymiotuje.

117
00:07:07,375 --> 00:07:09,208
To możliwe?

118
00:07:09,208 --> 00:07:10,708
JT jest twoją doulą?

119
00:07:10,708 --> 00:07:13,500
Tak, a podczas porodu chce być nago.

120
00:07:13,500 --> 00:07:14,666
Wcale nie.

121
00:07:14,666 --> 00:07:17,958
Zdejmę koszulę, żeby dziecko poczuło
dotyk skóry.

122
00:07:17,958 --> 00:07:19,708
To nas zbliży. Dobra.

123
00:07:19,708 --> 00:07:21,000
- Super.
- Odbierz.

124
00:07:21,000 --> 00:07:23,375
Dzwoni czwarty raz w ciągu 20 minut.

125
00:07:23,375 --> 00:07:25,958
Pogadaj z nim. Do mnie wydzwania od rana.

126
00:07:25,958 --> 00:07:27,166
- Serio?
- Tak.

127
00:07:27,791 --> 00:07:28,625
Dobra.

128
00:07:29,791 --> 00:07:32,333
Stanicky, co tam? Jak leci?

129
00:07:32,333 --> 00:07:34,416
Podam ci herbatę, nie wino.

130
00:07:34,416 --> 00:07:37,541
Jestem nieco zajęty.

131
00:07:40,500 --> 00:07:41,666
Poważnie?

132
00:07:45,166 --> 00:07:46,208
Dobra.

133
00:07:49,083 --> 00:07:50,333
Mam prośbę.

134
00:07:50,333 --> 00:07:53,208
Niech ktoś do mnie zadzwoni,
jak cię zoperują.

135
00:07:56,250 --> 00:07:57,458
Jesteś sam?

136
00:07:58,750 --> 00:08:00,166
Do bani.

137
00:08:00,875 --> 00:08:02,166
Trzymaj się.

138
00:08:02,166 --> 00:08:05,333
Wysyłamy ci pozytywną energię.

139
00:08:07,166 --> 00:08:08,166
Też cię kocham.

140
00:08:09,458 --> 00:08:11,125
Co się dzieje?

141
00:08:12,208 --> 00:08:13,250
Wrócił.

142
00:08:14,166 --> 00:08:16,541
- Co?
- Rak.

143
00:08:17,208 --> 00:08:19,791
Boże. Myślałam, że wyzdrowiał.

144
00:08:19,791 --> 00:08:20,875
Biedny facet.

145
00:08:21,875 --> 00:08:25,541
Usuną drugie jądro?

146
00:08:25,541 --> 00:08:28,875
A mogą? Myślałem,
że trzeba mieć chociaż jedno, by żyć.

147
00:08:28,875 --> 00:08:30,916
Nie. Pomyliło ci się z nerką.

148
00:08:31,416 --> 00:08:32,625
Gdzie on jest?

149
00:08:32,625 --> 00:08:34,375
W szpitalu w Albany.

150
00:08:34,375 --> 00:08:36,583
Co? Czemu w Albany?

151
00:08:36,583 --> 00:08:39,541
Przyleciał z Nairobi
w ramach akcji charytatywnych

152
00:08:39,541 --> 00:08:40,791
i miał atak.

153
00:08:40,791 --> 00:08:42,458
Wieczorem będzie operacja.

154
00:08:42,458 --> 00:08:45,166
Powinieneś tam jechać. Biedak został sam.

155
00:08:45,166 --> 00:08:47,208
Nie mogę. A bociankowe?

156
00:08:47,208 --> 00:08:48,833
Summerhayes tu będzie.

157
00:08:48,833 --> 00:08:51,750
Martwisz się o szefa? To tylko praca.

158
00:08:51,750 --> 00:08:53,958
Ricky zawsze przy was był.

159
00:08:53,958 --> 00:08:56,083
Jedź. Zajmę się Summerhayesem.

160
00:08:56,083 --> 00:08:57,833
Co? Nie.

161
00:08:57,833 --> 00:09:00,666
Powiedz mu, że masz ważną sprawę rodzinną.

162
00:09:00,666 --> 00:09:01,958
Jedź z Deanem.

163
00:09:01,958 --> 00:09:04,458
Poważnie? Nie możemy obaj go wystawić.

164
00:09:04,458 --> 00:09:05,916
Możecie.

165
00:09:05,916 --> 00:09:09,666
Ulży mu, że nie musi iść na bociankowe.

166
00:09:11,666 --> 00:09:14,791
Wygląda na to, że jedziemy do Albany.

167
00:09:14,791 --> 00:09:17,958
Miałeś rację,
zagrywka z szefem je przekonała.

168
00:09:17,958 --> 00:09:19,625
Diabeł tkwi w szczegółach.

169
00:09:19,625 --> 00:09:22,041
Co tak długo? Za godzinę mamy lot.

170
00:09:22,041 --> 00:09:25,583
Wcielaliśmy w życie
nasz genialny plan last minute.

171
00:09:25,583 --> 00:09:27,125
A kto do was dzwonił?

172
00:09:27,125 --> 00:09:29,375
Czy to ważne? Udało się.

173
00:09:29,375 --> 00:09:32,666
Mamy bociankowe z głowy
i bilety na Marca Rebilleta!

174
00:09:32,666 --> 00:09:34,041
Jak je zdobyliście?

175
00:09:34,041 --> 00:09:36,916
Kumpel z pracy złamał wczoraj obie kostki.

176
00:09:36,916 --> 00:09:39,166
Wszedł na drzewo po balon i spadł.

177
00:09:39,166 --> 00:09:40,875
- Biedak.
- Bilety są nasze.

178
00:09:40,875 --> 00:09:42,041
Ale macie fart.

179
00:09:42,041 --> 00:09:44,083
Takie rzeczy ciągle was spotykają.

180
00:09:44,083 --> 00:09:46,166
Dobre rzeczy spotykają dobrych ludzi.

181
00:09:46,166 --> 00:09:48,375
Otóż to. Atlantic City, nadchodzimy!

182
00:09:48,375 --> 00:09:50,416
Rozniesiemy całe New Jersey!

183
00:09:51,750 --> 00:09:53,791
Jest inaczej, ale równie dobrze.

184
00:09:53,791 --> 00:09:56,291
Trzeba to robić na boku jak morsy.

185
00:09:57,000 --> 00:09:58,666
Główka się nie wgniecie?

186
00:09:58,666 --> 00:10:01,375
Mój kumpel miał głowę wgniecioną od fiuta.

187
00:10:02,125 --> 00:10:04,291
Może jego matka miała krótką pochwę.

188
00:10:04,958 --> 00:10:06,833
Martwię się o małego Whitakera.

189
00:10:06,833 --> 00:10:10,041
- Zostajecie przy „Whitaker”?
- Tak. To rodzinne imię.

190
00:10:10,041 --> 00:10:11,833
- Fajnie.
- Aha. Dzięki.

191
00:10:11,833 --> 00:10:15,125
Znacie zasady.
Wyłączamy telefony, by nas nie namierzono.

192
00:10:17,375 --> 00:10:18,416
Dobra. Wes.

193
00:10:18,416 --> 00:10:19,666
- To ja.
- Biblia.

194
00:10:20,958 --> 00:10:23,625
Dobra. Co nowego?

195
00:10:24,625 --> 00:10:25,791
Ricky ma nawrót.

196
00:10:25,791 --> 00:10:26,916
- O nie.
- Tak.

197
00:10:26,916 --> 00:10:28,458
Nagła operacja w Albany.

198
00:10:28,458 --> 00:10:31,708
Straszna sprawa. „Nagła operacja”...

199
00:10:31,708 --> 00:10:33,625
Czemu musi mieć raka?

200
00:10:33,625 --> 00:10:36,583
Będą się martwić.
Znów musimy przejść chemię?

201
00:10:36,583 --> 00:10:39,750
Tak. W ten sposób
pojedziemy na mistrzostwa świata.

202
00:10:40,333 --> 00:10:41,458
Bum.

203
00:10:42,541 --> 00:10:45,333
Trzeba zrobić jeszcze jedno.

204
00:10:45,333 --> 00:10:47,625
Telefon Stanickiego. Instagram.

205
00:10:47,625 --> 00:10:48,541
Już się robi.

206
00:10:51,416 --> 00:10:52,791
„Życie jest cenne”.

207
00:10:52,791 --> 00:10:54,875
- To prawda.
- „Jak i przyjaźń.

208
00:10:55,958 --> 00:10:58,208
Dziękuję chłopakom, że są przy mnie”.

209
00:10:59,083 --> 00:11:00,833
- Super.
- Dobra. Gotowe?

210
00:11:00,833 --> 00:11:02,875
- Pijemy w końcu?
- Tak.

211
00:11:02,875 --> 00:11:05,625
Wznieśmy toast. Za Ricky'ego Stanickiego.

212
00:11:05,625 --> 00:11:07,125
Za Ricky'ego Stanickiego.

213
00:11:07,125 --> 00:11:08,875
Najlepszego niby-kumpla.

214
00:11:14,291 --> 00:11:15,291
KASYNO ZŁOTY TRÓJZĄB

215
00:11:15,291 --> 00:11:16,791
MARC REBILLET - TYLKO DZIŚ (WYPRZEDANE)

216
00:11:16,791 --> 00:11:18,416
<i>Wstawaj z łóżka, suko, idź</i>

217
00:11:22,791 --> 00:11:24,416
<i>Wstawaj i idź</i>

218
00:11:28,250 --> 00:11:30,166
<i>Pobudka, suko
Wstawaj</i>

219
00:11:53,541 --> 00:11:54,875
- Super.
- Ale jazda!

220
00:11:54,875 --> 00:11:57,500
Coś niesamowitego! Dzięki, Ricky Stanicky!

221
00:11:57,500 --> 00:12:00,250
- Pieprzony król bitów!
- Niewiarygodne!

222
00:12:00,250 --> 00:12:02,250
Poczucie winy jest tego warte.

223
00:12:02,250 --> 00:12:04,291
- Tak.
- Musimy je czuć?

224
00:12:04,291 --> 00:12:07,291
Moglibyśmy im powiedzieć i się go pozbyć.

225
00:12:07,291 --> 00:12:10,625
Nie, bo bilety dostaliśmy dziś rano,

226
00:12:10,625 --> 00:12:12,833
a one planowały bociankowe od tygodni.

227
00:12:12,833 --> 00:12:14,500
Tak, ale to silne babki.

228
00:12:14,500 --> 00:12:17,541
To jedno małe przyjęcie, wybaczyłyby.

229
00:12:17,541 --> 00:12:20,625
To nie jakieś przyjęcie,
tylko moje bociankowe.

230
00:12:22,291 --> 00:12:23,708
Jacka z colą.

231
00:12:23,708 --> 00:12:25,375
Dla mnie Dos Equis.

232
00:12:26,041 --> 00:12:28,625
Macie organiczną wódkę?

233
00:12:31,291 --> 00:12:33,458
- Dobra... jakąkolwiek.
- Dziękujemy.

234
00:12:34,958 --> 00:12:38,291
Dla mnie Belvedere bez lodu
i talerz kalmarów.

235
00:12:38,291 --> 00:12:40,666
Wykluczone, Rod. Tak nie wolno.

236
00:12:40,666 --> 00:12:43,291
Naciągasz klientów, więc wylatujesz.

237
00:12:43,291 --> 00:12:45,041
Nie ułatwia mi życia.

238
00:12:45,041 --> 00:12:47,416
Dla jasności żaden ze mnie naciągacz.

239
00:12:47,416 --> 00:12:50,833
Chciałem się odwdzięczyć za te kalmary.

240
00:12:50,833 --> 00:12:52,541
Serio? To znaczy?

241
00:12:52,541 --> 00:12:54,916
Występuję w kasynie Slot Swamp.

242
00:12:54,916 --> 00:12:56,708
Wejdziecie za pół ceny.

243
00:12:56,708 --> 00:12:57,833
Co to za występ?

244
00:12:57,833 --> 00:12:59,291
Patrzcie.

245
00:13:00,750 --> 00:13:02,458
- Bum.
- O rany!

246
00:13:03,041 --> 00:13:08,250
„Nabrzmiały Rod, najlepszy porno parodysta
w południowym Jersey”.

247
00:13:09,750 --> 00:13:11,791
To wcale nie jest takie szalone.

248
00:13:11,791 --> 00:13:14,208
Większość piosenek jest o masturbacji,

249
00:13:14,208 --> 00:13:15,625
a wszyscy to robimy.

250
00:13:16,166 --> 00:13:17,416
- Tak jest!
- Super.

251
00:13:17,416 --> 00:13:19,625
Raczej nie wpadniemy na występ,

252
00:13:19,625 --> 00:13:22,416
ale postawimy ci drinka,
jeśli opuścisz rękę.

253
00:13:22,416 --> 00:13:24,041
Ostro się targujesz.

254
00:13:24,041 --> 00:13:27,375
Więc dla pieniędzy
śpiewasz o waleniu konia?

255
00:13:27,375 --> 00:13:28,750
Tak. Występuję sam.

256
00:13:28,750 --> 00:13:30,750
Wykonuję przeróżne kawałki.

257
00:13:30,750 --> 00:13:33,250
Nawet nie wiecie, ile piosenek pasuje.

258
00:13:33,250 --> 00:13:34,583
Michael Jackson, <i>Beat It.</i>

259
00:13:34,583 --> 00:13:37,583
Bette Midler, <i>Wind Beneath My Wings,</i>
wszystko The Strokes.

260
00:13:37,583 --> 00:13:40,083
Tylko ja na całym świecie na to wpadłem.

261
00:13:40,083 --> 00:13:42,416
Aż trudno w to uwierzyć.

262
00:13:43,250 --> 00:13:46,291
Barry, moi kumple
jednak postawią mi tego drinka.

263
00:13:46,750 --> 00:13:49,750
Potrafię też naśladować. Jestem aktorem.

264
00:13:49,750 --> 00:13:51,541
- Mam dla ciebie rolę.
- No?

265
00:13:51,541 --> 00:13:55,416
Udaj gościa, który wychodzi,
zanim wezwę ochronę.

266
00:13:55,416 --> 00:13:57,166
Nie ma takiej potrzeby.

267
00:13:57,166 --> 00:14:00,083
Chętnie coś zobaczymy. Podaj mu drinka.

268
00:14:01,166 --> 00:14:03,166
I kalmary, Barry.

269
00:14:04,166 --> 00:14:05,541
Kutas. Kocham go.

270
00:14:06,250 --> 00:14:09,333
To kogo mam udać? Lubicie Owena Wilsona?

271
00:14:10,500 --> 00:14:11,583
Uwielbiamy go.

272
00:14:11,583 --> 00:14:14,166
- Może być.
- Świetny pomysł.

273
00:14:18,958 --> 00:14:21,458
Kiedy w całej naszej relacji
pomyśleliście,

274
00:14:21,458 --> 00:14:24,791
że nie potrafię naśladować Wielkiego O?

275
00:14:25,250 --> 00:14:27,875
Znakomity Owen Wilson. Brawo.

276
00:14:27,875 --> 00:14:29,833
Całkiem niezły. Bez przesady.

277
00:14:29,833 --> 00:14:31,333
Dzięki. Ja tylko...

278
00:14:31,916 --> 00:14:33,000
Przyszły kalmary.

279
00:14:36,916 --> 00:14:38,416
Stary numer, ale jary.

280
00:14:40,500 --> 00:14:42,291
Patrz na tego cycka, młody!

281
00:14:42,291 --> 00:14:45,416
Innego już nigdy nie zobaczysz.

282
00:14:46,083 --> 00:14:49,000
Nie pij już, mamo.
Po alkoholu robisz się wredna.

283
00:14:49,000 --> 00:14:51,458
Przestań marudzić, paskudny gnoju.

284
00:14:51,458 --> 00:14:55,583
Wiesz, jak się wyklułeś?
Twój stary faszerował moją pieczeń,

285
00:14:55,583 --> 00:14:58,083
ale trochę mu skapnęło do pieroga.

286
00:14:58,083 --> 00:15:01,583
Wiesz, kim cię to czyni?
Gównianym dzieckiem.

287
00:15:01,583 --> 00:15:05,041
Właśnie tak. Jesteś kupą gówna
i zawsze nią będziesz!

288
00:15:06,041 --> 00:15:08,000
To z <i>Downton Abbey?</i>

289
00:15:09,625 --> 00:15:10,833
Nie, to...

290
00:15:12,083 --> 00:15:14,000
Mały skecz z mojego dzieciństwa.

291
00:15:19,791 --> 00:15:20,875
Dobra.

292
00:15:20,875 --> 00:15:23,166
Pora zagrać, chłopaki.

293
00:15:23,166 --> 00:15:24,541
Jasne. Dokąd idziemy?

294
00:15:24,541 --> 00:15:27,125
W Copper Bonnet
można wejść do gry za 50 centów.

295
00:15:27,125 --> 00:15:29,458
Jest tam mniej dziwek, ale są milsze.

296
00:15:29,458 --> 00:15:31,833
Pozwalają sobie czesać włosy.

297
00:15:31,833 --> 00:15:34,291
Wolimy zostać tutaj.

298
00:15:34,291 --> 00:15:36,958
Może być. Przyjaźnię się z barmanem.

299
00:15:37,833 --> 00:15:41,208
Słuchaj, Nabuzowany Ronnie,
mamy własne plany,

300
00:15:41,208 --> 00:15:46,875
własne sprawy,
więc pewnie cię tu zostawimy.

301
00:15:52,791 --> 00:15:54,041
Jasne. Kumam.

302
00:15:55,083 --> 00:15:58,291
Widzicie we mnie
tylko parszywego parodystę, co?

303
00:15:58,291 --> 00:16:00,875
Dzięki za zrozumienie.
Dobry z ciebie gość.

304
00:16:05,125 --> 00:16:07,166
- Co z tobą?
- Co?

305
00:16:07,750 --> 00:16:09,708
Nie musiałeś być taki wredny.

306
00:16:10,166 --> 00:16:12,125
Nie byłem wredny. Co zrobiłem?

307
00:16:13,208 --> 00:16:14,708
Zachowałem się jak dupek?

308
00:16:14,708 --> 00:16:18,250
Nazwałeś go „Twardy Ronnie”.
A to „Nabrzmiały Rod”.

309
00:16:18,250 --> 00:16:20,666
Racja. Tak mi przykro.

310
00:16:20,666 --> 00:16:23,541
Nie wiedziałem,
że Waligrucha jest taki wrażliwy.

311
00:16:25,250 --> 00:16:26,625
Rod. Zaczekaj.

312
00:16:28,000 --> 00:16:29,125
Są moje.

313
00:16:29,125 --> 00:16:31,750
Chciałem cię przeprosić.

314
00:16:31,750 --> 00:16:35,333
Kumple chcieli spędzić czas
tylko we trzech,

315
00:16:35,333 --> 00:16:36,791
ale to nie było miłe.

316
00:16:38,416 --> 00:16:40,458
Bywa. Nic nowego.

317
00:16:41,541 --> 00:16:44,583
Przyjeżdżacie do AC
swoimi toyotami avalon,

318
00:16:44,583 --> 00:16:46,416
wy kasiaści anestezjolodzy.

319
00:16:46,416 --> 00:16:49,208
Łazicie jak grube ryby. Coś ci powiem.

320
00:16:49,208 --> 00:16:52,250
Przez was straciliśmy
Joan Rivers i Michaela Jacksona.

321
00:16:52,250 --> 00:16:54,000
Nie jesteśmy anestezjologami.

322
00:16:55,500 --> 00:16:57,541
- Nie przyjechaliście na zjazd?
- Nie.

323
00:16:59,708 --> 00:17:01,083
Rozumiem.

324
00:17:01,083 --> 00:17:04,000
Dla was jestem tylko kolejnym
odpustowym dupkiem.

325
00:17:04,000 --> 00:17:05,750
- Nie.
- Jestem kimś więcej.

326
00:17:05,750 --> 00:17:07,291
Wybitnym aktorem.

327
00:17:08,166 --> 00:17:09,000
Zobaczycie.

328
00:17:10,583 --> 00:17:11,708
Szlag.

329
00:17:18,708 --> 00:17:20,041
Kto to?

330
00:17:20,041 --> 00:17:22,166
Szaleni fani, których unikam.

331
00:17:22,166 --> 00:17:24,750
Muszę lecieć. Dam ci wizytówkę.

332
00:17:26,833 --> 00:17:27,875
Pamiętaj o mnie.

333
00:17:27,875 --> 00:17:30,250
Pewnego dnia ci się przydam.

334
00:17:30,250 --> 00:17:31,583
Nie zdziwiłbym się.

335
00:17:42,291 --> 00:17:43,458
O rany!

336
00:18:00,750 --> 00:18:03,791
Tak jest!

337
00:18:03,791 --> 00:18:05,791
- Dawać moją kasę!
- JT!

338
00:18:05,791 --> 00:18:08,041
Nie teraz, Dean. Mam niezłą passę!

339
00:18:08,041 --> 00:18:10,416
Choć raz wyjadę stąd jako zwycięzca!

340
00:18:10,416 --> 00:18:12,000
Susan rodzi.

341
00:18:16,208 --> 00:18:18,333
Wiedziałem, że to zły pomysł.

342
00:18:18,333 --> 00:18:21,458
Daj spokój. Jesteś mądry po szkodzie.

343
00:18:21,458 --> 00:18:23,583
Rodzi sześć tygodni za wcześnie.

344
00:18:23,583 --> 00:18:24,916
Sześć tygodni.

345
00:18:24,916 --> 00:18:28,166
Nic mu nie będzie,
skoro tak wcześnie się urodzi?

346
00:18:28,166 --> 00:18:31,458
Będzie dobrze.
Dzieci ciągle rodzą się tak wcześnie.

347
00:18:31,458 --> 00:18:32,958
Ja się tak urodziłem.

348
00:18:32,958 --> 00:18:35,083
Cholera! Szybko!

349
00:18:38,083 --> 00:18:41,541
CENTRUM POŁOŻNICZE W PROVIDENCE

350
00:18:45,083 --> 00:18:46,791
Susan Levine. Który pokój?

351
00:18:47,541 --> 00:18:49,041
- Levine?
- Tak.

352
00:18:50,125 --> 00:18:52,791
Mam. Jest z dzieckiem w 208.

353
00:18:54,416 --> 00:18:55,666
Już urodziła.

354
00:18:56,250 --> 00:18:57,291
Mały Whitaker.

355
00:18:58,000 --> 00:18:59,916
Nie tak sobie zaplanowałem ten poród.

356
00:18:59,916 --> 00:19:02,583
Miał się odbyć
w rezerwacie Goosewing Beach.

357
00:19:02,583 --> 00:19:06,041
A wiesz, co ja zaplanowałam?
Że będziesz przy mnie.

358
00:19:06,458 --> 00:19:08,208
Czemu zdjął koszulę?

359
00:19:08,208 --> 00:19:10,666
Stykam się skórą z synem, Leona.

360
00:19:10,666 --> 00:19:14,458
Tak reguluje się temperaturę dziecka,
poza tym to go uspokaja.

361
00:19:14,458 --> 00:19:16,458
Kocyk nie wystarczy?

362
00:19:16,458 --> 00:19:19,125
Co za malutki orzeszek.

363
00:19:19,125 --> 00:19:22,166
Powinien nazywać się Krewetek.

364
00:19:22,166 --> 00:19:25,000
Błagam, nie nazywajcie tak mojego wnuka.

365
00:19:25,000 --> 00:19:27,166
Krewetki to morskie karaluchy.

366
00:19:27,708 --> 00:19:30,583
2,7 kg to nieźle jak na wcześniaka,
prawda mamo?

367
00:19:30,583 --> 00:19:32,416
Jest idealny.

368
00:19:33,125 --> 00:19:35,583
Gdzie wy się podziewaliście?

369
00:19:35,583 --> 00:19:37,625
Obdzwoniłyśmy każdy szpital w Albany.

370
00:19:37,625 --> 00:19:40,208
W żadnym nie było Ricky'ego Stanickiego.

371
00:19:40,208 --> 00:19:44,250
A mówiłeś mi,
że musicie przy nim być, bo ma raka...

372
00:19:44,250 --> 00:19:45,875
Czego?

373
00:19:47,250 --> 00:19:48,333
Odbytu.

374
00:19:49,083 --> 00:19:50,625
Myślałam, że jądra.

375
00:19:50,625 --> 00:19:53,666
Od jądra się zaczęło,
ale ma przerzut do odbytu.

376
00:19:54,875 --> 00:19:56,416
Musieli go usunąć.

377
00:19:56,916 --> 00:19:58,208
Usunęli mu odbyt?

378
00:20:00,250 --> 00:20:02,250
Tylko zewnętrzną część.

379
00:20:02,250 --> 00:20:04,291
Że co? Gość jest pawianem?

380
00:20:05,291 --> 00:20:08,208
Wes, co jest grane? Gdzie byliście?

381
00:20:12,750 --> 00:20:13,750
Dobra.

382
00:20:16,208 --> 00:20:17,166
To było kłamstwo.

383
00:20:18,958 --> 00:20:20,250
Wszystko.

384
00:20:21,500 --> 00:20:22,833
To znaczy?

385
00:20:24,166 --> 00:20:25,833
Sprawa z Rickym.

386
00:20:26,958 --> 00:20:30,208
To był kit.

387
00:20:30,791 --> 00:20:32,500
JT, o czym on mówi?

388
00:20:32,500 --> 00:20:34,208
Właśnie, Dean?

389
00:20:35,791 --> 00:20:40,750
Chce powiedzieć,
że Ricky Stanicky nas okłamał.

390
00:20:41,375 --> 00:20:42,625
Nie ma raka.

391
00:20:42,625 --> 00:20:44,125
Dotarliśmy do szpitala,

392
00:20:44,125 --> 00:20:46,708
a Ricky czekał w limuzynie z szampanem.

393
00:20:46,708 --> 00:20:48,916
Dziś mija pięć lat,

394
00:20:48,916 --> 00:20:50,458
odkąd wygrał z chorobą.

395
00:20:50,458 --> 00:20:53,458
Więc udał, że ma raka,

396
00:20:53,458 --> 00:20:56,375
żeby świętować, że go nie ma?

397
00:20:57,250 --> 00:20:58,250
Tak.

398
00:20:58,250 --> 00:21:01,125
Cały Rick. Ma dziwne poczucie humoru.

399
00:21:01,125 --> 00:21:02,583
To prawda.

400
00:21:02,583 --> 00:21:05,416
Miał w Albany
spotkanie z fundacją Give Green.

401
00:21:05,416 --> 00:21:07,666
Chciał z nami poświętować.

402
00:21:07,666 --> 00:21:09,166
Więc nas wkręcił.

403
00:21:09,166 --> 00:21:11,583
Fundacja Give Green?

404
00:21:11,583 --> 00:21:14,333
Tak. Nie słyszałaś o nich? Cudowni ludzie.

405
00:21:14,333 --> 00:21:17,958
Czemu nie zadzwoniliście,
żeby powiedzieć, że jest zdrowy?

406
00:21:17,958 --> 00:21:19,958
I czemu wyłączyłeś telefon?

407
00:21:19,958 --> 00:21:22,750
Było zamieszanie.
Ricky zabrał nas na stand-up,

408
00:21:22,750 --> 00:21:24,833
trzeba było wyłączyć telefony.

409
00:21:24,833 --> 00:21:27,125
Później wszystko się rozmyło.

410
00:21:27,125 --> 00:21:29,125
Chciałem tu być.

411
00:21:29,125 --> 00:21:30,833
Bardziej niż ty.

412
00:21:31,833 --> 00:21:34,416
Oderwij go od tego i oddaj go matce!

413
00:21:34,416 --> 00:21:35,875
To obrzydliwe!

414
00:21:35,875 --> 00:21:38,916
Nie. Nie wolno go odrywać.
Niech sobie possie.

415
00:21:40,375 --> 00:21:41,708
Dobry chłopak.

416
00:21:42,250 --> 00:21:43,708
Hipisowskie bzdury.

417
00:21:43,708 --> 00:21:48,000
Już ja nagadam temu Ricky'emu,
gdy przyjdzie na brit.

418
00:21:48,000 --> 00:21:49,250
Co to jest?

419
00:21:49,250 --> 00:21:53,291
- Ceremonia obrzezania.
- Brzmi jak nazwa zupy.

420
00:21:54,125 --> 00:21:56,458
Raczej nie przyjdzie.

421
00:21:56,458 --> 00:21:57,541
Czemu nie?

422
00:21:58,333 --> 00:22:00,708
- Pracuje w Nairobi.
- Wcale nie.

423
00:22:00,708 --> 00:22:04,375
Wes pomaga mu w zbiórce pieniędzy
w Providence w sobotę.

424
00:22:06,375 --> 00:22:08,291
Przecież mówiłem.

425
00:22:09,708 --> 00:22:11,458
- Racja.
- Świetnie.

426
00:22:12,125 --> 00:22:14,625
Ceremonia jest w niedzielę. Przyjdzie.

427
00:22:14,625 --> 00:22:18,083
Możliwe. Chyba że wyleci z samego rana.

428
00:22:18,083 --> 00:22:19,291
To bez sensu.

429
00:22:19,291 --> 00:22:20,833
Skoro będzie tu w sobotę,

430
00:22:20,833 --> 00:22:23,291
czemu miałby nie zostać dla małego?

431
00:22:23,291 --> 00:22:24,875
Właśnie, czemu?

432
00:22:26,166 --> 00:22:28,125
Racja.

433
00:22:28,125 --> 00:22:30,916
Powinien zostać. Dopilnuję tego.

434
00:22:32,083 --> 00:22:34,833
- Co ty odwalasz?
- A co miałem powiedzieć?

435
00:22:34,833 --> 00:22:38,791
Gapiły się na mnie.
Do ciebie przyssał się mały Whitaker.

436
00:22:38,791 --> 00:22:40,291
Swoją drogą okropne imię.

437
00:22:40,291 --> 00:22:42,000
- Po prostu...
- Spanikowałeś.

438
00:22:42,000 --> 00:22:46,375
Spanikowałem? Co ty pleciesz?
To ty nas prawie wydałeś!

439
00:22:46,375 --> 00:22:50,000
I umówiłeś się z Rickym.
Z tej wymówki korzystamy tylko razem.

440
00:22:50,000 --> 00:22:51,541
To delikatna sprawa.

441
00:22:51,541 --> 00:22:54,125
Możemy wykorzystywać go tylko we trzech.

442
00:22:54,125 --> 00:22:58,125
A rundki golfa z Rickym,
które JT zapisał na firmowy rachunek?

443
00:22:58,125 --> 00:22:59,375
- Bez ciebie.
- Co?

444
00:22:59,375 --> 00:23:02,666
Zapisałem je na firmę,
bo ty nie miałeś kasy!

445
00:23:02,666 --> 00:23:05,291
Poważnie, Wes, co się stało?

446
00:23:06,416 --> 00:23:09,958
Keith suszy mi głowę,
żebym znalazł robotę.

447
00:23:09,958 --> 00:23:14,750
I przestał spać całymi dniami.
I nie szorował stóp pumeksem nad zlewem.

448
00:23:14,750 --> 00:23:18,666
- Co to ma wspólnego ze Stanickim?
- Miałem już dość!

449
00:23:18,666 --> 00:23:20,875
Keith bywa bardzo uciążliwy.

450
00:23:20,875 --> 00:23:24,416
Jakbym żył
w gejowskiej <i>Opowieści podręcznej.</i>

451
00:23:24,416 --> 00:23:29,125
Więc pojechałem na plantację zioła,
gdzie produkują mleko z konopi.

452
00:23:29,125 --> 00:23:31,333
Wykorzystałeś Stanickiego dla mleka?

453
00:23:31,333 --> 00:23:33,750
- Nigdy takiego nie piłeś.
- Nie piłem.

454
00:23:33,750 --> 00:23:35,250
- Jest pyszne.
- Oby.

455
00:23:35,250 --> 00:23:37,500
Muszą karmić te krowy trawką,

456
00:23:37,500 --> 00:23:39,291
bo jak je doją, bum!

457
00:23:39,291 --> 00:23:40,708
Hajowe mleczko.

458
00:23:41,583 --> 00:23:43,500
- Że co?
- Hajowe mleczko.

459
00:23:48,625 --> 00:23:50,916
Mamy przejebane. Po całości.

460
00:23:51,625 --> 00:23:54,416
Nie zasługujemy na to.
To było jedno kłamstwo.

461
00:23:54,416 --> 00:23:57,083
Powtarzane setki razy na przestrzeni lat.

462
00:23:58,083 --> 00:24:01,291
Może zapomną, że go zaprosiły.

463
00:24:01,291 --> 00:24:04,750
Będą zajęte rodziną,
znajomymi i obcinaniem penisów.

464
00:24:04,750 --> 00:24:07,500
Nie zapomną, Wes.

465
00:24:07,500 --> 00:24:11,041
Wiem. Mój kumpel
pisze nekrologi w Internecie.

466
00:24:11,041 --> 00:24:12,916
Możemy zabić Stanickiego.

467
00:24:12,916 --> 00:24:14,625
Zajebiście. Już po nim.

468
00:24:14,625 --> 00:24:17,916
Opuśćcie ręce, kretyni.
Nekrologi są szczegółowe.

469
00:24:17,916 --> 00:24:20,083
Znajomi, rodzina, cmentarz.

470
00:24:20,083 --> 00:24:22,208
Będzie trzeba iść na pogrzeb.

471
00:24:22,208 --> 00:24:25,208
Dobra, Dean. Twój pesymizm nie pomaga.

472
00:24:27,375 --> 00:24:31,625
Możemy wcielić w życie mój pierwotny plan

473
00:24:33,083 --> 00:24:34,791
i powiedzieć prawdę.

474
00:24:34,791 --> 00:24:37,500
Zamknij tę głupią gębę. Nie ma mowy.

475
00:24:37,500 --> 00:24:41,166
Żadna prawda nie wyjdzie na jaw.
Trzeba postąpić właściwie.

476
00:24:41,916 --> 00:24:44,166
Właściwie byłoby powiedzieć prawdę.

477
00:24:44,166 --> 00:24:45,625
Chyba według idiotów.

478
00:24:45,625 --> 00:24:48,125
Przypomnę ci prawdę, mlekożłopie.

479
00:24:48,125 --> 00:24:51,500
Wczoraj wieczorem,
gdy bawiłem się na koncercie,

480
00:24:51,500 --> 00:24:54,166
żona rodziła mi syna. Sama. Jasne?

481
00:24:54,166 --> 00:24:56,208
Prawda zniszczy mi małżeństwo.

482
00:24:56,208 --> 00:24:58,500
Syn mnie znienawidzi, jak się dowie.

483
00:24:58,500 --> 00:25:02,166
Chcesz zniszczyć moją rodzinę?

484
00:25:03,958 --> 00:25:05,916
Chwila.

485
00:25:05,916 --> 00:25:09,708
A może zatrudnimy aktora,
który zagra Stanickiego?

486
00:25:11,083 --> 00:25:14,250
Powiemy mu wszystko, co musi wiedzieć.

487
00:25:15,541 --> 00:25:17,375
Podoba mi się. Mów dalej.

488
00:25:17,375 --> 00:25:20,000
Damy mu naszą Biblię.

489
00:25:20,000 --> 00:25:21,750
Zapozna się z nią,

490
00:25:21,750 --> 00:25:24,333
przyjdzie na obrzezanie

491
00:25:24,333 --> 00:25:26,750
i odegra Ricky'ego.

492
00:25:28,666 --> 00:25:31,166
Dobra. Ale gdzie znajdziemy aktora?

493
00:25:32,000 --> 00:25:34,625
Gary Polisner?
Zagrał w reklamie Red Robin.

494
00:25:34,625 --> 00:25:35,958
- Poważnie?
- Tak.

495
00:25:35,958 --> 00:25:39,833
To on mówi: „Dokładeczka frytek? O tak”.

496
00:25:39,833 --> 00:25:41,125
- To Gary?
- Tak.

497
00:25:41,125 --> 00:25:44,041
- Super. Uwielbiam te reklamy.
- Udało mu się.

498
00:25:44,041 --> 00:25:47,916
Jest pewien problem.
Gary spotyka się z Carly, kuzynką Erin.

499
00:25:47,916 --> 00:25:51,250
Kuzynką Itt? Z włosami do podłogi?

500
00:25:51,250 --> 00:25:52,541
Tak, ale bez obaw.

501
00:25:53,833 --> 00:25:55,625
Znam nieznanego aktora.

502
00:25:56,375 --> 00:25:59,500
ROD RIMESTEAD
ZAWODOWY AKTOR

503
00:26:04,166 --> 00:26:06,458
ROCKOWY NABRZMIAŁY ROD

504
00:26:06,958 --> 00:26:11,583
<i>Weź go w dłoń
Tylko pośliń ją</i>

505
00:26:12,750 --> 00:26:17,583
<i>Na plecach połóż się
Aż się walić chce</i>

506
00:26:20,208 --> 00:26:23,208
<i>Gdy czujesz, że ci staje
Chwyć za pałę</i>

507
00:26:23,208 --> 00:26:26,125
<i>A śmietanka ci wypłynie
Tylko majtki w dół</i>

508
00:26:26,541 --> 00:26:31,625
<i>Zaraz będę tryskał</i>

509
00:26:33,583 --> 00:26:38,500
<i>Tryskał na brzuch</i>

510
00:26:40,791 --> 00:26:44,291
<i>To dobry dzień na walenie konia</i>

511
00:26:46,958 --> 00:26:51,875
<i>To dobry dzień, by spuścić się</i>

512
00:27:01,666 --> 00:27:05,958
<i>Och, kotku, masturbuję się co dzień</i>

513
00:27:08,625 --> 00:27:12,833
<i>Masturbuję się jak tylko chcę</i>

514
00:27:14,833 --> 00:27:17,750
<i>Walę sobie noc i dzień</i>

515
00:27:18,375 --> 00:27:19,375
<i>O tak</i>

516
00:27:20,875 --> 00:27:23,458
Dziękuję wszystkim za przybycie.

517
00:27:23,458 --> 00:27:25,625
Jestem bardzo podniecony.

518
00:27:31,833 --> 00:27:33,791
- Dobry występ.
- Fajna widownia.

519
00:27:38,916 --> 00:27:41,333
Rod, znów przyszli ci goście.

520
00:28:25,583 --> 00:28:28,166
Rod Rimestead, zawodowy aktor. Słucham?

521
00:28:29,541 --> 00:28:30,958
Dean, kojarzę.

522
00:28:32,625 --> 00:28:33,750
Fuchę?

523
00:28:35,166 --> 00:28:37,416
Sprawdzę w kalendarzu.

524
00:28:43,208 --> 00:28:45,166
Tak. Akurat jestem wolny.

525
00:28:46,333 --> 00:28:50,208
Nasza pierzasta przyjaciółka
wciąż siedzi na piłce golfowej,

526
00:28:50,208 --> 00:28:53,500
którą dr Dominic Dipasquale
z East Greenwich posłał

527
00:28:53,500 --> 00:28:56,416
w okolicę bunkra sześć dni temu.

528
00:28:56,416 --> 00:29:00,583
Kanał 6 będzie do końca
relacjonował to ekscytujące wydarzenie.

529
00:29:00,583 --> 00:29:05,166
Możecie także wejść na naszą stronę
i oglądać transmisję na żywo.

530
00:29:08,791 --> 00:29:12,708
Spędziłam trzy lata na wydziale
dziennikarstwa dla takich bzdur.

531
00:29:12,708 --> 00:29:15,083
Żartujesz? To super historia.

532
00:29:15,083 --> 00:29:16,375
Nie bądź protekcjonalny.

533
00:29:16,375 --> 00:29:19,208
Dobra, jest do bani. Żal mi cię.

534
00:29:19,208 --> 00:29:22,416
Dzięki. To miłe, że tu ze mną jesteś.

535
00:29:22,416 --> 00:29:24,416
- Naprawdę. Dzięki.
- Żartujesz?

536
00:29:24,416 --> 00:29:26,875
Mogę obserwować rozwój historii.

537
00:29:28,041 --> 00:29:31,750
Wiesz, kto nie może się doczekać,
aż pozna Ricky'ego?

538
00:29:31,750 --> 00:29:33,791
Tak, Leona.

539
00:29:34,625 --> 00:29:35,750
Carly.

540
00:29:35,750 --> 00:29:38,541
- Ta z włosami?
- Moja kuzynka.

541
00:29:39,166 --> 00:29:40,750
A co z Garym Polisnerem?

542
00:29:40,750 --> 00:29:42,791
No wiesz, są parą,

543
00:29:42,791 --> 00:29:46,375
ale ona obserwuje Ricky'ego na Insta.
Podziwia jego działalność.

544
00:29:48,583 --> 00:29:50,708
Ta kaczka nigdzie się nie wybiera.

545
00:29:50,833 --> 00:29:53,208
Chodźmy na lunch. Wrócimy za godzinę.

546
00:29:53,208 --> 00:29:56,250
Chętnie, ale nie mogę.
Zostały mi cztery godziny.

547
00:29:56,250 --> 00:29:58,083
Dopóki nie wstanie, muszę tu być.

548
00:30:00,416 --> 00:30:01,833
Dopóki nie wstanie?

549
00:30:04,041 --> 00:30:05,083
Nie, Paul!

550
00:30:06,625 --> 00:30:08,000
Paul, wracaj!

551
00:30:12,291 --> 00:30:14,750
Paul! Wracaj!

552
00:30:17,166 --> 00:30:18,500
- Paul!
- Boże!

553
00:30:20,083 --> 00:30:21,250
Nie! Paul!

554
00:30:22,458 --> 00:30:25,791
Boże! Chodź, Paul!

555
00:30:28,000 --> 00:30:31,208
- Paul, uciekaj! Walcz!
- Wstrzymaj oddech.

556
00:30:31,208 --> 00:30:33,666
Trzymaj się, mały. Walcz!

557
00:30:34,416 --> 00:30:37,791
Boże! Zrób coś, błagam! Wyciągnij go!

558
00:30:38,166 --> 00:30:39,208
Paul!

559
00:30:43,708 --> 00:30:46,541
Przełóżmy ten lunch. Przepraszam.

560
00:30:57,583 --> 00:30:59,000
Co za jędza.

561
00:31:01,458 --> 00:31:03,916
LOTNISKO W
RHODE ISLAND

562
00:31:03,916 --> 00:31:07,666
Chcę powiedzieć,
że to bardzo zły pomysł.

563
00:31:08,250 --> 00:31:10,291
Czemu? Udaje znane osoby.

564
00:31:10,291 --> 00:31:13,000
Poradzi sobie z kimś, kogo nikt nie zna.

565
00:31:13,000 --> 00:31:14,375
Tak. Uda się.

566
00:31:14,375 --> 00:31:17,083
Na pewno. Dałeś mu Biblię?

567
00:31:17,083 --> 00:31:19,250
- Tak. I telefon.
- Świetnie.

568
00:31:19,250 --> 00:31:21,833
Ma tam wszystko.
Insta też. Gadaliśmy.

569
00:31:21,833 --> 00:31:23,458
Wszystko mu wyjaśniłem.

570
00:31:23,458 --> 00:31:26,125
Jak na pijaka, w tym jest zawodowcem.

571
00:31:26,125 --> 00:31:27,208
Dobra.

572
00:31:30,375 --> 00:31:31,458
Jezu.

573
00:31:33,125 --> 00:31:35,333
Błagam, tylko nie worek na śmieci.

574
00:31:35,333 --> 00:31:37,083
A jednak.

575
00:31:38,958 --> 00:31:40,958
- Stary.
- Co z tobą?

576
00:31:40,958 --> 00:31:43,041
- Cześć.
- Coś ty wziął?

577
00:31:44,208 --> 00:31:46,541
Nie wciskaj kitu. Co ćpałeś?

578
00:31:46,541 --> 00:31:47,458
Nic.

579
00:31:47,458 --> 00:31:49,916
Nie kłam. Pocisz się jak amfiarz.

580
00:31:49,916 --> 00:31:51,833
Bo nic nie piłem.

581
00:31:51,833 --> 00:31:54,416
Trzy dni temu odstawiłem gorzałę.

582
00:31:54,416 --> 00:31:57,041
Pobiłem swój rekord o trzy dni.

583
00:31:57,041 --> 00:32:00,791
Co? Nie możesz przestać pić.
Musisz być w formie.

584
00:32:00,791 --> 00:32:04,333
Nie mogę pić. Ricky to abstynent.

585
00:32:04,333 --> 00:32:08,333
Racja. Nie bierze
i nie pije od siedmiu lat.

586
00:32:08,333 --> 00:32:10,583
Co z tego? Ludzie wracają do nałogu.

587
00:32:10,583 --> 00:32:11,875
- Właśnie.
- Co ty...

588
00:32:13,000 --> 00:32:14,958
- Co ty robisz?
- Portfel. Do ust.

589
00:32:16,375 --> 00:32:17,333
Włóż. Tak.

590
00:32:17,333 --> 00:32:19,833
Widziałem to w <i>Interwencji.</i> Odstawienie.

591
00:32:19,833 --> 00:32:22,583
Skóra go uspokoi. Bez obaw. Wszystko gra.

592
00:32:22,583 --> 00:32:23,666
Tak.

593
00:32:25,041 --> 00:32:26,041
W porządku?

594
00:32:26,708 --> 00:32:29,250
Miałem kilka napadów w samolocie.

595
00:32:29,250 --> 00:32:32,125
Pomógł mi ten miły pan,
z którym wyszedłem.

596
00:32:32,125 --> 00:32:33,833
Który?

597
00:32:33,833 --> 00:32:36,208
Dopiero tu był. Nie widzieliście go?

598
00:32:36,208 --> 00:32:39,041
Kręcone oczy, długie blond usta.
Język mu kuśtyka.

599
00:32:39,041 --> 00:32:41,625
Dobra, co powiesz na odrobinę wódki?

600
00:32:41,625 --> 00:32:43,583
Dla relaksu. Może być?

601
00:32:43,583 --> 00:32:44,791
- Odrobinkę.
- Nie.

602
00:32:44,791 --> 00:32:47,208
Wcielam się w rolę trzeźwego faceta.

603
00:32:47,208 --> 00:32:49,958
Muszę zachować uczciwość artystyczną.

604
00:32:49,958 --> 00:32:52,125
Co to jest? Ktoś gotuje homara?

605
00:32:53,666 --> 00:32:54,750
Że co?

606
00:32:55,250 --> 00:32:56,416
Rany, Rod.

607
00:32:58,333 --> 00:33:01,708
To nie tak, jak myślicie. To tylko siki.

608
00:33:02,791 --> 00:33:03,916
Dzięki Bogu.

609
00:33:07,833 --> 00:33:10,583
Nie do wiary,
że odebraliście mnie tym czymś.

610
00:33:10,583 --> 00:33:11,541
Co?

611
00:33:11,541 --> 00:33:14,500
To paliwożerny, emitujący smog
zabójca Ziemi.

612
00:33:14,500 --> 00:33:17,583
Jak zobaczą mnie w tym aucie,
będę spalony.

613
00:33:17,583 --> 00:33:20,791
Znowu ma rację.
Ricky to ekstremalny ekolog.

614
00:33:20,791 --> 00:33:23,541
Pomagaliśmy mu sprzątać zatokę Chesapeake.

615
00:33:24,291 --> 00:33:26,875
Mecz Pats-Ravens. Był świetny.

616
00:33:27,541 --> 00:33:29,375
- Kto to?
- Nikt.

617
00:33:30,250 --> 00:33:32,166
Dobra, kto płaci?

618
00:33:32,166 --> 00:33:34,208
Kasa z góry. Minimalna stawka aktora.

619
00:33:34,208 --> 00:33:37,125
983 dolarów dziennie plus kasa za żarcie.

620
00:33:37,125 --> 00:33:39,416
Nie wierzę, że należysz do związku.

621
00:33:39,541 --> 00:33:41,333
Połowa teraz i połowa na koniec.

622
00:33:41,333 --> 00:33:44,333
- Odpada. Całość z góry.
- Nie będę negocjował.

623
00:33:44,333 --> 00:33:45,750
Niech będzie.

624
00:33:47,666 --> 00:33:50,083
Nie może pójść na ceremonię w tym stanie.

625
00:33:50,083 --> 00:33:52,625
Wes, zabierzesz
pana Stanickiego do siebie,

626
00:33:52,625 --> 00:33:55,083
wsadzisz pod prysznic i zawieziesz do JT?

627
00:33:55,083 --> 00:33:58,000
Ricky'ego. Pan Stanicky
to mój fałszywy ojciec.

628
00:33:59,083 --> 00:34:02,250
To raczej kiepski pomysł.

629
00:34:02,250 --> 00:34:05,375
- Mam spleśniałe zasłony prysznicowe.
- Nie marudź.

630
00:34:05,375 --> 00:34:08,916
Pomagam Erin. Będziemy tam dużo wcześniej.

631
00:34:08,916 --> 00:34:11,958
Zrób, co w twojej mocy.
Niech się jakoś prezentuje.

632
00:34:11,958 --> 00:34:14,041
Słucham? Jak śmiesz?

633
00:34:14,041 --> 00:34:17,833
Jako moi najlepsi kumple
powinniście się rwać do umycia mnie.

634
00:34:17,833 --> 00:34:20,583
Hej, siusiumajtku, zamknij się, dobra?

635
00:34:20,583 --> 00:34:22,125
Byłoby inaczej,

636
00:34:22,125 --> 00:34:24,625
gdybyś nie jebał
jak materac z domu opieki.

637
00:34:28,083 --> 00:34:29,458
Nieprzyjemna atmosfera.

638
00:34:42,458 --> 00:34:45,708
Wielkie dzięki.
Znów czuję się jak człowiek.

639
00:34:45,708 --> 00:34:47,833
Jasne. Muszę cię o coś spytać.

640
00:34:48,833 --> 00:34:50,875
- Jesteś alkoholikiem?
- Tak.

641
00:34:51,666 --> 00:34:53,500
To jakim cudem tak wyglądasz?

642
00:34:53,833 --> 00:34:55,291
Sterydy. Od chuja.

643
00:34:56,125 --> 00:34:58,083
Od nich też się uzależniłem.

644
00:34:59,625 --> 00:35:00,750
Są zajebiste.

645
00:35:08,125 --> 00:35:09,791
- Gejowska fota?
- Tak.

646
00:35:09,791 --> 00:35:11,541
Akurat taki miałem nastrój.

647
00:35:15,166 --> 00:35:19,166
- Więc to twój...
- Partner. Keith.

648
00:35:20,291 --> 00:35:21,583
Oczywiście.

649
00:35:21,583 --> 00:35:24,916
Powiedziałem mu, że jesteś bi.

650
00:35:25,916 --> 00:35:27,125
Czemu?

651
00:35:27,125 --> 00:35:30,791
Byłoby dziwnie, gdybyś nie był.
Spotykaliśmy się.

652
00:35:30,791 --> 00:35:33,375
Spotykaliśmy się? To jest w Biblii?

653
00:35:34,541 --> 00:35:36,500
- Nie doczytałem.
- Nie.

654
00:35:36,500 --> 00:35:38,416
Czemu nie ma tego w Biblii?

655
00:35:38,416 --> 00:35:40,833
Nie mogłem powiedzieć chłopakom.

656
00:35:40,833 --> 00:35:44,541
Nie wiedziałem,
jak pójdzie mi pierwsza randka z Keithem,

657
00:35:44,541 --> 00:35:47,291
więc powiedziałem mu,
że spotykam się z Rickym,

658
00:35:47,291 --> 00:35:49,041
żebym miał wymówkę.

659
00:35:49,041 --> 00:35:51,375
Poszło dobrze, więc zerwałem z Rickym.

660
00:35:52,250 --> 00:35:53,291
Żaden problem.

661
00:35:53,291 --> 00:35:57,583
Niestety Keith nadal czuje,
że mu zagrażasz.

662
00:35:59,583 --> 00:36:02,041
Kawa na ławę. Muszę wiedzieć wszystko.

663
00:36:02,875 --> 00:36:05,208
- Co niby robiliśmy?
- Jak to?

664
00:36:05,208 --> 00:36:06,875
Wiesz, o co pytam.

665
00:36:06,875 --> 00:36:09,333
Kubuś Puchatek znalazł dziuplę z miodkiem?

666
00:36:09,333 --> 00:36:11,250
- Co to?
- Jaskinia zwiedzona?

667
00:36:11,250 --> 00:36:13,583
Odwrócony fryzjer? Ogolone ciacha i sos?

668
00:36:13,583 --> 00:36:15,916
- Nie!
- Gejzer na twarz?

669
00:36:15,916 --> 00:36:17,708
Byliśmy na kilku randkach.

670
00:36:19,750 --> 00:36:21,208
Nie wystarczyłem ci.

671
00:36:21,875 --> 00:36:24,000
Też żadna z ciebie zdobycz, Uszatku.

672
00:36:26,916 --> 00:36:28,083
Co to?

673
00:36:28,625 --> 00:36:29,958
To tylko...

674
00:36:29,958 --> 00:36:34,458
Książka dla dzieci, nad którą pracuję.

675
00:36:40,166 --> 00:36:43,250
Oto i on! Nasz mohel, rabin Greenberg.

676
00:36:43,250 --> 00:36:45,166
Mówcie mi rabin Gilgotek.

677
00:36:46,750 --> 00:36:49,625
Występuje w stand-upach
w Comedy Connection.

678
00:36:49,625 --> 00:36:53,666
Nie jadam świń,
ale mogę zachowywać się jak one.

679
00:36:55,458 --> 00:36:56,666
Ptysia serowego?

680
00:36:56,666 --> 00:36:59,833
My, mohele, wolimy małe paróweczki.

681
00:37:02,250 --> 00:37:03,583
O nie.

682
00:37:04,500 --> 00:37:07,833
Nie pobiorę żadnej opłaty za usługę.

683
00:37:07,833 --> 00:37:09,250
Na wszelki wypadek mówię.

684
00:37:09,250 --> 00:37:11,125
To dla mnie micwa.

685
00:37:11,125 --> 00:37:14,541
Nie chcę pieniędzy,
ale co utnę to moje.

686
00:37:16,708 --> 00:37:19,291
- Nie ma końca.
- Ewidentnie.

687
00:37:19,291 --> 00:37:21,500
- Jest rabin głodny?
- Jak zawsze.

688
00:37:21,500 --> 00:37:24,916
Proszę się najeść, zanim... Śmiało.

689
00:37:24,916 --> 00:37:26,708
Smacznego.

690
00:37:26,708 --> 00:37:28,750
Babka jest moja, paniusiu.

691
00:37:29,625 --> 00:37:31,166
Jezu Chryste!

692
00:37:31,916 --> 00:37:34,875
Poproszę gin z tonikiem. Podwójny.

693
00:37:35,000 --> 00:37:37,833
- Co tu robi Summerhayes?
- Zaprosiłam go.

694
00:37:37,833 --> 00:37:40,125
- Boże.
- Dlaczego?

695
00:37:40,125 --> 00:37:41,375
To twój szef.

696
00:37:41,375 --> 00:37:43,791
Właśnie. Nie chcę, żeby tu był.

697
00:37:43,791 --> 00:37:46,375
Czemu? Zaprosiłeś go na bociankowe.

698
00:37:46,375 --> 00:37:47,916
To co innego.

699
00:37:47,916 --> 00:37:50,625
To ceremonia obcięcia kutasa.
Nie chcę go tu.

700
00:37:50,625 --> 00:37:53,958
Nie wydziwiaj. Przywitaj się. Ty też.

701
00:37:54,583 --> 00:37:56,500
Super. Po prostu super.

702
00:37:56,500 --> 00:37:59,208
Jak Stanicky zjebie, stracimy robotę.

703
00:37:59,208 --> 00:38:01,458
Już powinien tu być.

704
00:38:02,041 --> 00:38:03,291
Wyjaśnij jeszcze raz.

705
00:38:03,291 --> 00:38:08,166
To bajka o nasionkach,
które fruwają na wietrze.

706
00:38:08,166 --> 00:38:11,333
Chcą dostać się na szczyt góry.

707
00:38:11,333 --> 00:38:13,833
Ale jedno małe nasionko

708
00:38:13,833 --> 00:38:17,166
zostaje zdmuchnięte na sam dół.

709
00:38:17,166 --> 00:38:19,208
Myśli sobie: „Kurwa!”.

710
00:38:19,208 --> 00:38:21,125
Ale zaczyna padać,

711
00:38:21,125 --> 00:38:26,250
a cała woda spływa z góry do niej.

712
00:38:26,916 --> 00:38:30,916
Zaczyna kiełkować,
aż w końcu wyrasta na największe drzewo.

713
00:38:30,916 --> 00:38:33,250
Nawet większe niż te na szczycie.

714
00:38:33,250 --> 00:38:34,750
A morał jest taki,

715
00:38:34,750 --> 00:38:38,083
że można odnieść sukces,
niezależnie od miejsca startu.

716
00:38:40,708 --> 00:38:42,458
Kupa gówna.

717
00:38:42,458 --> 00:38:44,125
Co? O co ci chodzi?

718
00:38:44,125 --> 00:38:47,875
Daj spokój. Nie jesteś rolnikiem.
Co ty wiesz o nasionach?

719
00:38:47,875 --> 00:38:49,583
A morał jest absurdalny.

720
00:38:49,583 --> 00:38:53,208
Biedne dzieci stają się drzewami.
To nie ma sensu.

721
00:38:53,208 --> 00:38:54,833
Masz rację. To głupie.

722
00:38:54,833 --> 00:38:57,041
Co ja sobie myślałem?

723
00:38:57,041 --> 00:38:58,666
Poddaję się.

724
00:38:58,666 --> 00:39:00,583
Nie. Nie o to mi chodzi.

725
00:39:00,583 --> 00:39:03,458
Historia jest do bani,
bo nie jest autentyczna.

726
00:39:04,458 --> 00:39:06,041
Ale nie poddawaj się.

727
00:39:07,041 --> 00:39:08,666
Coś ci opowiem, kowboju.

728
00:39:09,458 --> 00:39:12,625
Parę lat temu
urządzałem pokazy z psami dla dorosłych.

729
00:39:12,625 --> 00:39:15,458
Dwa kundle ruchały się na misjonarza.

730
00:39:15,458 --> 00:39:19,000
Dobrze słyszałeś.
Na misjonarza. Pyskiem w pysk.

731
00:39:19,833 --> 00:39:21,500
To było wzruszające.

732
00:39:21,500 --> 00:39:25,375
Ale Atlantic City się oburzyło
i zabroniono im seksu na scenie.

733
00:39:25,375 --> 00:39:28,000
Próbowałem z facetami w strojach psów,

734
00:39:28,000 --> 00:39:30,750
ale nie było tej magii. Łapiesz?

735
00:39:31,875 --> 00:39:32,875
Nie.

736
00:39:32,875 --> 00:39:36,041
Poniosłem klęskę. Ale się nie poddałem.

737
00:39:36,041 --> 00:39:39,291
Zadałem sobie pytanie, co kocham.
Potem było z górki.

738
00:39:39,291 --> 00:39:41,666
Śpiew, występy, sprośne żarty.

739
00:39:41,666 --> 00:39:44,375
Tak narodził się Nabrzmiały Rod.

740
00:39:44,375 --> 00:39:46,041
A ty, mój drogi,

741
00:39:46,041 --> 00:39:50,333
właśnie się dowiedziałeś,
że twoje psy nie mogą się już ruchać.

742
00:39:51,291 --> 00:39:53,791
Teraz zadaj sobie pytanie, co kochasz.

743
00:39:54,625 --> 00:39:56,000
- Co kocham?
- Tak.

744
00:39:57,000 --> 00:39:58,125
Niech pomyślę.

745
00:39:58,625 --> 00:40:03,250
Lubię ceramiczne sowy. Kocham mgłę.

746
00:40:03,250 --> 00:40:05,125
Kocham mgłę. Kocham.

747
00:40:05,125 --> 00:40:07,333
A lubisz coś,

748
00:40:07,333 --> 00:40:10,416
z czym mogą utożsamiać się zwykli ludzie?

749
00:40:12,625 --> 00:40:14,916
- Boże Narodzenie.
- Idealnie!

750
00:40:14,916 --> 00:40:16,541
- Tak.
- Każdy je kocha.

751
00:40:16,541 --> 00:40:20,416
Nie wszyscy.
Keith nie przepada za świętami.

752
00:40:20,416 --> 00:40:23,166
- Nie lubi świąt?
- Kiedyś je uwielbiał, ale...

753
00:40:23,166 --> 00:40:25,666
Odkąd jego rodzice się o nas dowiedzieli,

754
00:40:25,666 --> 00:40:27,541
nie zapraszają go na święta.

755
00:40:27,541 --> 00:40:29,250
Kicha.

756
00:40:29,250 --> 00:40:33,208
Tak. Ich strata.
Nie dostaną suszonego mięska.

757
00:40:35,041 --> 00:40:38,208
Szkoda, że geje nie mają własnej tradycji.

758
00:40:38,208 --> 00:40:40,541
Boże Narodzenie jest na maksa gejowskie.

759
00:40:40,541 --> 00:40:42,458
Ozdabiamy choinkę świecidełkami.

760
00:40:43,708 --> 00:40:45,791
No ale dlaczego Mikołaj
jest spasiony?

761
00:40:45,791 --> 00:40:47,541
Nie może być docięty?

762
00:40:47,541 --> 00:40:51,375
Elfy nie mogą zamówić mu rowerka
albo maty do jogi?

763
00:40:52,541 --> 00:40:55,500
Brawo. I to jest autentyczne.

764
00:40:57,041 --> 00:40:59,541
Tak. Nasza własna świąteczna historia.

765
00:41:02,291 --> 00:41:03,666
Dziękuję, że przyszliście.

766
00:41:03,666 --> 00:41:06,166
Wiem, że brit to kiepska okazja.

767
00:41:06,166 --> 00:41:08,958
Ależ skąd.
Cieszymy się, że nas zaprosiłeś.

768
00:41:08,958 --> 00:41:11,291
Właśnie tego potrzebował Ted.

769
00:41:11,291 --> 00:41:14,583
Ciągle myśli tylko o fuzji z World River.

770
00:41:14,583 --> 00:41:15,708
Tak.

771
00:41:16,291 --> 00:41:19,166
Gdy chcę się zrelaksować,
oglądam obrzezanie.

772
00:41:21,041 --> 00:41:22,791
Gary nie przyjdzie?

773
00:41:22,791 --> 00:41:25,541
Ma zajęcia z improwizacji,
niedługo się pojawi.

774
00:41:25,541 --> 00:41:27,833
- Widzieliście jego nową reklamę?
- Tak.

775
00:41:28,708 --> 00:41:29,916
Jest na wolności.

776
00:41:29,916 --> 00:41:31,375
Kto?

777
00:41:31,375 --> 00:41:34,458
- Mówię o moim wielkim reportażu.
- Relacjonujesz proces?

778
00:41:34,458 --> 00:41:36,458
Nie, to robią prawdziwi reporterzy.

779
00:41:36,458 --> 00:41:38,791
Ja mam wściekłą kaczkę na piłce golfowej

780
00:41:38,791 --> 00:41:42,375
- w klubie Wannamoisett.
- Musisz przejść przez ten etap.

781
00:41:42,375 --> 00:41:44,666
Wkrótce dostaniesz ważną historię.

782
00:41:44,666 --> 00:41:46,875
- Dziękuję.
- Nie przyjdzie, prawda?

783
00:41:48,000 --> 00:41:50,625
- O kim mówisz?
- Nie zaczynaj.

784
00:41:50,625 --> 00:41:53,041
O Rickym Stanickim. Gdzie on jest?

785
00:41:53,041 --> 00:41:57,250
Przyjdzie. To w jego stylu.
Zawsze się spóźnia.

786
00:41:58,166 --> 00:42:00,000
Uwierzę, gdy zobaczę.

787
00:42:00,000 --> 00:42:03,375
Leona, daj spokój.
Czemu miałby nie przyjść?

788
00:42:03,375 --> 00:42:04,875
Z tego samego powodu,

789
00:42:04,875 --> 00:42:08,708
dla którego nie zjawił się
na ślubie JT i Susan.

790
00:42:08,708 --> 00:42:11,000
Wybacz, że nie przedłożył ślubu

791
00:42:11,000 --> 00:42:13,958
nad ratowanie ofiar huraganu na Bahamach.

792
00:42:15,500 --> 00:42:17,458
Stary huragan na Bahamach.

793
00:42:17,458 --> 00:42:19,875
Jackie, opowiedz mi o Rickym.

794
00:42:19,875 --> 00:42:22,166
Jeśli byli przyjaciółmi,

795
00:42:22,166 --> 00:42:25,000
na pewno często go widywałaś, prawda?

796
00:42:25,875 --> 00:42:30,000
- Pewnie. Poznałam wszystkich kolegów JT.
- Doprawdy?

797
00:42:30,000 --> 00:42:32,791
A masz z nim jakieś konkretne wspomnienie?

798
00:42:33,541 --> 00:42:37,791
Pamiętam, że był urwisem.

799
00:42:37,791 --> 00:42:41,333
Zawsze, gdy JT miał kłopoty,
winny był Stanicky.

800
00:42:41,333 --> 00:42:43,958
- To był mały diabeł.
- To prawda.

801
00:42:43,958 --> 00:42:47,083
Rany. To nie pasuje do faceta,

802
00:42:47,083 --> 00:42:51,791
który pracuje dla Bono w Afryce
i buduje sierocińce w Peru.

803
00:42:53,708 --> 00:42:55,208
Bo przeszedł metamorfozę.

804
00:42:55,875 --> 00:42:59,083
Na odwyku doznał objawienia.
Mówiłem ci o tym.

805
00:42:59,083 --> 00:43:01,000
Tak. Ludzie się zmieniają.

806
00:43:01,000 --> 00:43:03,250
Odpuść mojej mamie. To nie sąd.

807
00:43:03,250 --> 00:43:06,583
Przyznaj, że Ricky Stanicky nie istnieje.

808
00:43:10,291 --> 00:43:12,958
Witam rodzinkę!

809
00:43:12,958 --> 00:43:14,875
Pora na obrzezanko!

810
00:43:14,875 --> 00:43:18,791
- Stanicky!
- Tak jest!

811
00:43:18,791 --> 00:43:20,208
Dotarłeś!

812
00:43:20,916 --> 00:43:22,083
Znowu razem.

813
00:43:24,916 --> 00:43:26,750
- Super.
- Jackie!

814
00:43:27,291 --> 00:43:28,750
Ricky?

815
00:43:28,750 --> 00:43:31,916
Wyglądasz niesamowicie.
Nadal jesteś gorącą mamuśką.

816
00:43:31,916 --> 00:43:36,125
Dobry Boże. No proszę.
Nic się nie zmieniłeś.

817
00:43:37,125 --> 00:43:38,958
Jest i człowiek-zagadka.

818
00:43:38,958 --> 00:43:41,208
A niech mnie bita śmietanka.

819
00:43:41,208 --> 00:43:44,541
W końcu poznaję Erin Harford.
Na żywo jesteś piękniejsza

820
00:43:44,541 --> 00:43:46,541
niż na zdjęciach od Deana.

821
00:43:46,541 --> 00:43:49,333
- Wysyłasz mu moje zdjęcia?
- Wyłącznie gustowne.

822
00:43:49,333 --> 00:43:50,583
Nawet te nagie.

823
00:43:50,583 --> 00:43:54,416
Ciągle o tobie gada.
Co mówiłeś tydzień temu?

824
00:43:54,416 --> 00:43:55,833
Jak to było...

825
00:43:55,833 --> 00:43:57,500
„Im więcej na nią patrzę,

826
00:43:57,500 --> 00:43:59,833
tym więcej jest do zobaczenia”.

827
00:43:59,833 --> 00:44:00,916
Kotku.

828
00:44:00,916 --> 00:44:04,333
A kogo my tu mamy?
Roszpunko, rozpuść swe włosy!

829
00:44:04,333 --> 00:44:06,416
Carly. Kuzynka Erin.

830
00:44:06,416 --> 00:44:08,000
Nie krzycz, megafonie!

831
00:44:09,625 --> 00:44:12,791
A ja musiałam rodzić w samotności,

832
00:44:12,791 --> 00:44:15,333
bo wkręciłeś go w wyjazd do Albany.

833
00:44:15,333 --> 00:44:17,125
Susan, bardzo przepraszam.

834
00:44:18,291 --> 00:44:20,625
Nie daje mi przez to spokoju.

835
00:44:20,625 --> 00:44:22,708
Nie wiedziałem o bociankowym.

836
00:44:22,708 --> 00:44:26,541
Chciałem uczcić nowe życie z przyjaciółmi.

837
00:44:26,541 --> 00:44:29,333
Ale pojawił się mały Whitaker.
Piękne imię.

838
00:44:31,208 --> 00:44:33,333
Wszystko zepsułem.

839
00:44:33,333 --> 00:44:35,916
Jeszcze raz przepraszam.

840
00:44:36,583 --> 00:44:40,583
Nic się nie stało. Wiele przeszedłeś.

841
00:44:40,583 --> 00:44:43,416
W końcu pozbawili mnie jednego jajka.

842
00:44:43,416 --> 00:44:45,500
Wciąż jesteś urwisem!

843
00:44:45,500 --> 00:44:46,791
Tylko w połowie.

844
00:44:48,166 --> 00:44:49,750
- Ricky...
- Dobra, Rico.

845
00:44:49,750 --> 00:44:51,375
Oprowadzę cię.

846
00:44:51,375 --> 00:44:54,083
- Nie przedstawisz mnie?
- Zaraz wracamy.

847
00:44:54,791 --> 00:44:58,666
Trzymaj się od niej z daleka.
To matka Susan. Wróży kłopoty.

848
00:44:58,666 --> 00:44:59,875
Dobra.

849
00:45:02,375 --> 00:45:03,666
Jezu.

850
00:45:04,666 --> 00:45:07,500
Gdyby ktoś pytał o drżenie, powiedz:

851
00:45:07,500 --> 00:45:09,833
„Cukier mi spadł. Wypiłem Red Bulla”.

852
00:45:09,833 --> 00:45:13,041
Przestań. Nie mów mi, jak podawać kwestie.

853
00:45:15,166 --> 00:45:16,166
Co?

854
00:45:16,166 --> 00:45:18,041
Więc podniosłem moskitierę,

855
00:45:18,041 --> 00:45:22,000
a Bono rzeczywiście orał panią Bono
jak pole ziemniaków.

856
00:45:22,000 --> 00:45:23,708
Naprawdę? Ten Bono?

857
00:45:23,708 --> 00:45:27,416
Tak. Wpychał swojej damie
starą irlandzką lagę.

858
00:45:27,416 --> 00:45:31,666
Stałem tam zawstydzony, a oni na to:
„Patrz sobie, lubimy to”.

859
00:45:31,666 --> 00:45:32,916
Irlandczycy tak mają?

860
00:45:32,916 --> 00:45:36,166
Nie sądzę, ale nie zdziwiłabym się.

861
00:45:36,166 --> 00:45:39,041
Dzięki niemu 10 milionów ludzi
nie umarło z głodu.

862
00:45:39,041 --> 00:45:42,375
Jeśli chce, by ktoś patrzył,
jak nadziewa żonie pączka,

863
00:45:42,375 --> 00:45:43,666
nie zabronię mu.

864
00:45:43,666 --> 00:45:47,041
Wiesz, gdzie są najlepsze pączki?
U Geoffa.

865
00:45:47,041 --> 00:45:49,125
A to nawet nie jest cukiernia.

866
00:45:49,125 --> 00:45:52,500
Nie o takiego pączka mu chodzi, Ginny.

867
00:45:52,500 --> 00:45:55,458
Aż zgłodniałem od tych rozmów. Jadłeś już?

868
00:45:55,458 --> 00:46:00,083
Dean, nie zapoznałeś mnie
z Indianą Jonesem.

869
00:46:00,750 --> 00:46:02,291
Oczywiście.

870
00:46:02,291 --> 00:46:04,916
Ted, to jest Ricky Stanicky,
mój przyjaciel.

871
00:46:04,916 --> 00:46:07,166
Ricky, to Ted Summerhayes, mój szef.

872
00:46:07,291 --> 00:46:10,291
Miło mi. Świetny garnitur i nowe kępki.

873
00:46:10,291 --> 00:46:11,583
Kępki?

874
00:46:11,583 --> 00:46:13,416
Implanty włosów. Nowe, prawda?

875
00:46:13,416 --> 00:46:16,458
Słucham? Nie, to naturalne włosy.

876
00:46:17,208 --> 00:46:21,333
Jasne. Jak u lalki. Dobre.

877
00:46:22,000 --> 00:46:24,666
Więc jesteś jednym
z tych wielkich bankierów?

878
00:46:24,666 --> 00:46:27,166
Pomagacie miliarderom się wzbogacać

879
00:46:27,166 --> 00:46:30,041
i pływacie tymi wielkimi superjachtami,

880
00:46:30,041 --> 00:46:32,458
a inni niech sobie radzą.

881
00:46:32,458 --> 00:46:34,375
- To nie tak.
- Po pierwsze...

882
00:46:35,541 --> 00:46:39,000
Oferujemy usługi finansowe
niezależnym inwestorom,

883
00:46:39,000 --> 00:46:43,791
a każdy, kto chce za nie zapłacić,
może czerpać z nich korzyści.

884
00:46:43,791 --> 00:46:46,208
Tak to sobie tłumacz, Ebenezerze.

885
00:46:46,833 --> 00:46:50,541
O ile dobrze pamiętam,
Ebenezer Scrooge został bohaterem.

886
00:46:50,541 --> 00:46:52,833
- Ricky, prawda?
- Tak.

887
00:46:52,833 --> 00:46:54,125
Powiedz, Ricky,

888
00:46:54,125 --> 00:46:58,083
dla każdego jesteś takim dupkiem?

889
00:46:58,916 --> 00:47:02,708
Tylko dla ludzi,
którzy mogą zmienić świat.

890
00:47:02,708 --> 00:47:07,000
Ted, Ricky od dziesięciu lat
pracuje charytatywnie za granicą.

891
00:47:07,000 --> 00:47:09,666
Przynajmniej to nie są puste słowa.

892
00:47:10,833 --> 00:47:12,791
To miło,

893
00:47:12,791 --> 00:47:16,375
ale informacje finansowe pozyskuje

894
00:47:16,375 --> 00:47:18,000
z <i>Huffington Post.</i>

895
00:47:18,000 --> 00:47:20,583
Ostatnio czytam <i>San Francisco Chronicle.</i>

896
00:47:20,583 --> 00:47:22,916
Możecie połączyć się z World River.

897
00:47:22,916 --> 00:47:24,458
Ciekawe. Niespodziewane.

898
00:47:25,958 --> 00:47:29,250
Wiele osób chce cię poznać...

899
00:47:30,416 --> 00:47:33,500
Chciałbym posłuchać.
Dlaczego to niespodziewane?

900
00:47:34,666 --> 00:47:38,250
Daj spokój. Oni są jak yin, a wy jak yang.

901
00:47:38,250 --> 00:47:39,708
Połączenie idealne.

902
00:47:40,625 --> 00:47:42,000
W jaki sposób?

903
00:47:42,000 --> 00:47:45,541
Reprezentujecie starą szkołę,
a oni nową epokę.

904
00:47:45,541 --> 00:47:48,333
Wy macie zdrowy rozsądek,
oni radykalne pomysły.

905
00:47:48,333 --> 00:47:51,625
Ja w kwestii pieniędzy
zawsze wybieram zdrowy rozsądek.

906
00:47:51,625 --> 00:47:53,708
Jak ludzie w Portland i San Francisco.

907
00:47:53,708 --> 00:47:56,875
To czyni was wspaniałymi.
Ale oni też są dobrzy.

908
00:47:56,875 --> 00:47:59,291
Razem bylibyście niepowstrzymani.

909
00:48:00,375 --> 00:48:03,333
Ta fuzja mogłaby wiele zmienić na świecie.

910
00:48:03,333 --> 00:48:04,791
Wiele.

911
00:48:06,000 --> 00:48:07,416
Yin i yang, tak?

912
00:48:09,208 --> 00:48:11,208
Poczęstuję się. Dzięki.

913
00:48:16,791 --> 00:48:19,291
Skąd wiesz o World River?

914
00:48:19,291 --> 00:48:21,958
Z twojego Twittera. Trochę poszperałem.

915
00:48:21,958 --> 00:48:25,166
- Sprawdziłeś mojego Twittera?
- Mówiłem, jestem aktorem.

916
00:48:25,875 --> 00:48:28,625
Muszę wiedzieć, w kogo się wcielam.

917
00:48:28,625 --> 00:48:31,250
I sprawdzić, z kim współpracuję.

918
00:48:31,250 --> 00:48:32,875
Tak robią wielcy aktorzy.

919
00:48:32,875 --> 00:48:35,791
Matt Damon kupił zoo,
nim zagrał w <i>Kupiliśmy zoo.</i>

920
00:48:35,791 --> 00:48:37,083
Nie sądzę.

921
00:48:37,083 --> 00:48:39,083
Nie wierzysz? Sprawdź na Reddicie.

922
00:48:40,833 --> 00:48:43,083
Wybacz, muszę pogadać z Keithem.

923
00:48:43,083 --> 00:48:45,541
Co? Skąd znasz Keitha?

924
00:48:46,583 --> 00:48:49,791
Jesteśmy w dziwnym trójkącie miłosnym.

925
00:48:52,125 --> 00:48:55,458
Mam nadzieję, że nie żywisz do mnie urazy.

926
00:48:55,583 --> 00:48:59,416
Wygrałeś. Cieszę się waszym szczęściem.

927
00:48:59,416 --> 00:49:01,208
Jesteście piękną parą.

928
00:49:01,208 --> 00:49:02,625
Mam go dość.

929
00:49:04,791 --> 00:49:07,083
Wciąż go kocham,

930
00:49:07,083 --> 00:49:08,958
ale pracuję 60 godzin tygodniowo,

931
00:49:08,958 --> 00:49:12,416
a on tylko siedzi
i nic nie robi, by to zmienić.

932
00:49:13,750 --> 00:49:15,916
Nie mogę być z taką osobą.

933
00:49:16,916 --> 00:49:19,000
A jego teksty? To praca.

934
00:49:19,625 --> 00:49:21,958
- Co?
- Pracuje nad książką.

935
00:49:23,208 --> 00:49:25,708
Nie mówił, że coś pisze.

936
00:49:26,916 --> 00:49:29,083
Wygląda na dużo starszego niż wy.

937
00:49:29,541 --> 00:49:30,541
Serio?

938
00:49:30,541 --> 00:49:34,708
Jest dwa lata starszy.
Byliśmy dla niego jak młodsi bracia.

939
00:49:35,416 --> 00:49:39,000
Mam na myśli więcej niż dwa lata.

940
00:49:40,458 --> 00:49:41,750
To przez prochy.

941
00:49:41,750 --> 00:49:43,916
Kiedyś dużo imprezował.

942
00:49:43,916 --> 00:49:47,791
Twarde narkotyki,
wdychanie kleju, te klimaty.

943
00:49:48,791 --> 00:49:51,458
- Wysysają młodość z twarzy.
- To prawda.

944
00:49:52,958 --> 00:49:55,750
To było, zanim wyszedł na prostą.

945
00:49:56,333 --> 00:49:58,458
Spójrz, jacy są szczęśliwi.

946
00:50:00,916 --> 00:50:02,916
- Nie widzę szczęścia.
- Co?

947
00:50:03,583 --> 00:50:05,250
Tylko strach i niepokój.

948
00:50:05,833 --> 00:50:07,291
Strach przed czym?

949
00:50:07,291 --> 00:50:10,500
Przed odpowiedzialnością.
Co oni z tego mają?

950
00:50:10,500 --> 00:50:12,708
Z rodziny?

951
00:50:12,708 --> 00:50:14,458
- Tak.
- Przestań.

952
00:50:14,458 --> 00:50:16,375
Rozumiem samo założenie.

953
00:50:16,958 --> 00:50:20,583
Ale w rzeczywistości
dziecko to strach, niepokój

954
00:50:20,583 --> 00:50:22,625
i nawracający silny ból.

955
00:50:24,041 --> 00:50:27,250
Człowiek gorzknieje,
staje się rozżalony, a na koniec...

956
00:50:27,250 --> 00:50:28,333
podły.

957
00:50:30,083 --> 00:50:32,125
Przynajmniej tak było u mnie.

958
00:50:33,666 --> 00:50:37,000
Nigdy nie powiedziałeś mi
aż tyle o swoim dzieciństwie.

959
00:50:38,791 --> 00:50:41,000
Odrobinę się pogubił.

960
00:50:41,000 --> 00:50:43,291
Daj mu trochę czasu, wyjdzie z tego.

961
00:50:44,125 --> 00:50:45,666
Czasu miał pod dostatkiem.

962
00:50:46,958 --> 00:50:49,500
Powinieneś wkroczyć do akcji.

963
00:50:50,041 --> 00:50:53,291
Bądź przy nim.
Na otarcie łez, gdy go zostawię.

964
00:50:53,291 --> 00:50:55,375
Keith, zwolnij.

965
00:50:55,375 --> 00:50:59,416
Zaufaj mi,
takie związki jak wasz to rzadkość.

966
00:50:59,416 --> 00:51:01,500
Moja matka miała sześciu mężów.

967
00:51:01,500 --> 00:51:03,041
Nie znalazła szczęścia.

968
00:51:03,583 --> 00:51:06,958
Uprawiała dużo seksu.
Wypełniało ją wszystko poza szczęściem.

969
00:51:07,625 --> 00:51:10,791
Naprawdę chcesz zrezygnować?
Możesz tego nie odzyskać.

970
00:51:15,916 --> 00:51:17,041
Ricky.

971
00:51:18,333 --> 00:51:20,791
Podobno spędziłeś dużo czasu w Kenii

972
00:51:20,791 --> 00:51:23,041
wraz z fundacją Give Green.

973
00:51:23,041 --> 00:51:27,166
Tak. To dobrzy ludzie.

974
00:51:27,166 --> 00:51:30,083
Ciekawi mnie,
jakie masz z nimi doświadczenia.

975
00:51:30,083 --> 00:51:31,666
Czytałam o nich.

976
00:51:31,666 --> 00:51:34,666
To intrygująca organizacja.

977
00:51:35,208 --> 00:51:38,333
Właśnie wybierałem się po ptysia serowego.

978
00:51:38,333 --> 00:51:39,666
Zaprowadzę cię.

979
00:51:39,666 --> 00:51:42,666
Opowiesz mi najpierw o Charliem Sennecie?

980
00:51:42,666 --> 00:51:44,666
- Co?
- Charlie Sennet.

981
00:51:44,666 --> 00:51:48,416
Dziennikarz, założyciel fundacji,
nadal w niej pracuje.

982
00:51:48,416 --> 00:51:50,541
Poznałeś go?

983
00:51:50,541 --> 00:51:53,875
Co myślisz o jego misji?
Strzał w dziesiątkę?

984
00:51:53,875 --> 00:51:56,000
Jasne, że w dziesiątkę.

985
00:51:56,000 --> 00:51:59,250
W jedenastkę, dwunastkę. W nieskończoność.

986
00:51:59,250 --> 00:52:04,000
Intryguje mnie ich polityka bezpośrednich
darowizn na cele charytatywne.

987
00:52:04,000 --> 00:52:07,708
Ja uważam,
że darowizny powinny być warunkowe.

988
00:52:07,708 --> 00:52:09,416
Co ty na to?

989
00:52:10,416 --> 00:52:13,625
Czas na zdjęcie grupowe.

990
00:52:13,625 --> 00:52:15,750
- Stwórzmy parę wspomnień.
- Tak.

991
00:52:15,750 --> 00:52:17,916
Nie masz pojęcia, o czym mówię.

992
00:52:17,916 --> 00:52:20,375
Może nie chce mówić o pracy na przyjęciu.

993
00:52:20,375 --> 00:52:22,916
A może jest oszustem. Prawda?

994
00:52:36,583 --> 00:52:38,791
- Powiem ci, co jest oszustwem.
- Tak?

995
00:52:38,791 --> 00:52:42,166
Przekonanie, że darowizny
powinny być warunkowe.

996
00:52:42,166 --> 00:52:45,208
Wybierają bezwarunkowe datki
z dwóch powodów.

997
00:52:45,208 --> 00:52:47,708
Pozwalają ubogim
podejmować własne decyzje,

998
00:52:47,708 --> 00:52:50,000
co wzmacnia u nich poczucie szacunku.

999
00:52:50,125 --> 00:52:52,125
A warunki wiążą się

1000
00:52:52,125 --> 00:52:54,333
z kosztownym procesem nadzorczym,

1001
00:52:54,333 --> 00:52:57,083
który mógłby podnieść koszty aż o 63%.

1002
00:52:57,541 --> 00:52:58,958
Dowody empiryczne

1003
00:52:58,958 --> 00:53:02,166
porównujące wpływ warunkowych
i bezwarunkowych datków

1004
00:53:02,166 --> 00:53:05,500
pokazują, że dodatkowe koszty
przynoszą za małe korzyści.

1005
00:53:08,041 --> 00:53:10,500
To gdzie te ptysie serowe?

1006
00:53:19,041 --> 00:53:20,791
Też chcesz ptysia, Leona?

1007
00:53:21,916 --> 00:53:23,125
Nie, dziękuję.

1008
00:53:26,166 --> 00:53:27,375
Co to?

1009
00:53:27,375 --> 00:53:30,416
Glazurowane daktyle
z serem asiago i kiszonym śledziem.

1010
00:53:30,416 --> 00:53:32,708
- Podziękuję.
- Oczywiście.

1011
00:53:34,916 --> 00:53:36,791
- Pozamiatałeś.
- Nie do wiary.

1012
00:53:36,791 --> 00:53:38,916
Skąd to wszystko wiesz?

1013
00:53:38,916 --> 00:53:40,541
Trzeba kupić zoo.

1014
00:53:40,541 --> 00:53:41,875
Co? Kto to...

1015
00:53:41,875 --> 00:53:43,375
Gary Polisner tu jest.

1016
00:53:44,125 --> 00:53:46,291
Osiem tysięcy. Wziąłem w leasing.

1017
00:53:46,291 --> 00:53:47,958
Ale tyle jest wart.

1018
00:53:49,333 --> 00:53:50,750
Cześć, Polisner.

1019
00:53:51,416 --> 00:53:52,416
Hej.

1020
00:53:52,416 --> 00:53:54,458
Idźcie dalej. Pogadamy później.

1021
00:53:54,458 --> 00:53:56,083
Chodź no tu.

1022
00:53:56,083 --> 00:53:58,375
Musiałem zaparkować w sąsiednim hrabstwie.

1023
00:53:58,375 --> 00:54:00,416
Skąpisz na parkingowego?

1024
00:54:01,583 --> 00:54:02,958
Cholera. Znam go.

1025
00:54:02,958 --> 00:54:04,041
Co? Kogo?

1026
00:54:04,041 --> 00:54:06,000
Tamtego obok Złotowłosej.

1027
00:54:06,625 --> 00:54:08,375
Mam dla ciebie bajgla z łososiem.

1028
00:54:08,375 --> 00:54:11,250
Chciałem bajgla ze wszystkim.
Ten jest z niczym.

1029
00:54:11,250 --> 00:54:14,125
- Masz tu jakiś alkohol?
- Tak.

1030
00:54:14,125 --> 00:54:16,125
Niech zgadnę, za opłatą.

1031
00:54:16,708 --> 00:54:17,958
Szlag.

1032
00:54:17,958 --> 00:54:20,458
Idź na górę. Do garażu. Szybko.

1033
00:54:20,458 --> 00:54:24,291
Nie wychodź, dopóki nie pozwolę.
Dobra? Idź. Kurwa.

1034
00:54:24,291 --> 00:54:26,125
W ogóle się nie pocę.

1035
00:54:26,125 --> 00:54:27,708
Że co, do chuja?

1036
00:54:27,708 --> 00:54:29,583
Ricky zna Polisnera.

1037
00:54:29,583 --> 00:54:30,708
Skąd?

1038
00:54:30,708 --> 00:54:34,166
Nie wiem. To aktorzy. Może się spotkali.

1039
00:54:34,166 --> 00:54:35,833
Musimy pozbyć się Polisnera.

1040
00:54:35,833 --> 00:54:37,125
Dopiero przyjechał.

1041
00:54:38,416 --> 00:54:39,666
Cholera.

1042
00:54:39,666 --> 00:54:42,875
- Zafundujmy mu dziurę.
- Jaką dziurę?

1043
00:54:42,875 --> 00:54:44,375
Podamy mu ketaminę.

1044
00:54:44,375 --> 00:54:47,000
Świetny pomysł. Skoczę tylko do apteki.

1045
00:54:47,000 --> 00:54:48,333
Nie musisz.

1046
00:54:49,875 --> 00:54:51,708
Po co ci ketamina?

1047
00:54:53,500 --> 00:54:56,458
Czasami po ciężkim dniu...

1048
00:54:57,291 --> 00:54:58,833
Wpadasz do dziury?

1049
00:54:58,833 --> 00:55:01,125
Nieźle. Skąd ją masz?

1050
00:55:01,125 --> 00:55:04,041
- Moja babcia...
- Chłopaki, dziura odpada.

1051
00:55:04,041 --> 00:55:06,291
Nie bądź takim fiutem, Dean.

1052
00:55:06,291 --> 00:55:08,833
Trochę go otumanimy i zamówimy mu taxi.

1053
00:55:08,833 --> 00:55:12,125
Mówicie poważnie?
Chcecie odurzyć twarz Red Robin?

1054
00:55:12,125 --> 00:55:14,458
A mamy inny wybór?

1055
00:55:14,458 --> 00:55:17,791
„Dokładeczka frytek? O tak!”

1056
00:55:17,791 --> 00:55:21,041
Pierwsze ujęcie. Wszyscy klaskali.

1057
00:55:23,375 --> 00:55:25,166
Dobra, do dziury z nim.

1058
00:55:25,166 --> 00:55:27,541
- Dawaj.
- No już.

1059
00:55:30,291 --> 00:55:31,458
- Dobra.
- No nie!

1060
00:55:31,458 --> 00:55:34,625
- Tak jest! Złapałem. Dalej.
- Wierzę w ciebie.

1061
00:55:34,625 --> 00:55:36,458
Wierzy w ciebie. Leci drugi.

1062
00:55:36,458 --> 00:55:40,125
Zły rzut, stary.
Stopa ci się zsunęła z kanapy.

1063
00:55:40,125 --> 00:55:42,375
- Siema, Gar.
- Siema. Co tam?

1064
00:55:42,375 --> 00:55:45,458
Widzieliście moją reklamę Red Robin?

1065
00:55:45,458 --> 00:55:47,416
- Tak.
- Jest w całym kraju.

1066
00:55:47,416 --> 00:55:48,541
Świetna.

1067
00:55:48,541 --> 00:55:50,833
Chcę kupić warana z Kimono.

1068
00:55:51,416 --> 00:55:52,750
Nie z Komodo?

1069
00:55:53,375 --> 00:55:55,208
Nie ten. Czaisz?

1070
00:55:55,208 --> 00:55:56,125
Tak jest.

1071
00:55:56,125 --> 00:55:59,583
Poza rynkiem. Za gotówkę.
Co robicie, frajerzy?

1072
00:55:59,583 --> 00:56:02,791
Rzucamy orzeszkami.
Jeśli złapiesz trzy z rzędu,

1073
00:56:02,791 --> 00:56:05,333
każdy z nas da ci 20 dolców. Grasz?

1074
00:56:06,083 --> 00:56:06,958
No jasne.

1075
00:56:06,958 --> 00:56:09,375
- Jasne.
- Dobra.

1076
00:56:09,375 --> 00:56:10,958
Skopię wam tyłki.

1077
00:56:10,958 --> 00:56:13,416
Ustaw się za czapką. Bez oszukiwania.

1078
00:56:13,416 --> 00:56:14,458
Dam radę.

1079
00:56:15,541 --> 00:56:16,833
- Rzucam.
- Skup się.

1080
00:56:18,750 --> 00:56:19,750
Bum!

1081
00:56:20,833 --> 00:56:23,208
Spokojnie. Miałeś szczęście. Przykucnij.

1082
00:56:26,250 --> 00:56:28,083
- O tak!
- Brawo!

1083
00:56:28,083 --> 00:56:30,708
Jestem tak samo dobry jak Wes
w braniu do ust.

1084
00:56:30,708 --> 00:56:34,833
Jasne. Bo jestem gejem.
Super, że to robimy.

1085
00:56:35,958 --> 00:56:37,625
Dobra, pora na ostatni orzeszek.

1086
00:56:37,625 --> 00:56:39,708
Dawaj, Gary. Gotowy?

1087
00:56:39,708 --> 00:56:41,833
Już? Raz, dwa...

1088
00:56:42,625 --> 00:56:43,708
Trzy.

1089
00:57:05,791 --> 00:57:08,458
Ba-doom-pow! W sam środek!

1090
00:57:11,166 --> 00:57:14,166
Trafił mi się chyba zepsuty. Gorzki.

1091
00:57:16,083 --> 00:57:20,500
Mój słodki chłopcze. Niech Bóg uczyni cię
podobnym do Efraima i Manassesa.

1092
00:57:20,500 --> 00:57:23,541
Niech cię błogosławi i czuwa nad tobą.

1093
00:57:24,500 --> 00:57:26,000
Nie zatrzymamy tego?

1094
00:57:26,000 --> 00:57:28,958
Bez obaw, zacznie działać za pół godziny.

1095
00:57:31,791 --> 00:57:34,541
Hej. Już wiem, skąd go znam.

1096
00:57:34,541 --> 00:57:39,416
Występuje w reklamie Red Robin.
„Dokładeczka frytek? O tak!”

1097
00:57:39,416 --> 00:57:41,708
Brawo. Powinieneś być aktorem.

1098
00:57:41,708 --> 00:57:43,500
Więc nie znaliście się?

1099
00:57:43,500 --> 00:57:45,666
- Nie, ale...
- Jest moim fanem.

1100
00:57:46,291 --> 00:57:47,666
Co?

1101
00:57:48,833 --> 00:57:51,208
- Już czas.
- Dobrze.

1102
00:57:57,833 --> 00:57:59,250
Dajcie nóż do steków.

1103
00:58:02,666 --> 00:58:04,625
To brit czy bar micwa?

1104
00:58:05,583 --> 00:58:08,750
Dobrze, mały Vinegarze... Whitakerze.

1105
00:58:08,750 --> 00:58:09,833
Vinegarze?

1106
00:58:09,833 --> 00:58:15,708
Poświęcono nas... Przykazami...

1107
00:58:15,708 --> 00:58:17,375
Przyprawami...

1108
00:58:18,375 --> 00:58:23,750
Przykazaniami. Przykazami.

1109
00:58:28,916 --> 00:58:30,916
Co się dzieje? Jest pijany?

1110
00:58:30,916 --> 00:58:33,625
Nie wiem. Zjadł orzeszka.

1111
00:58:33,625 --> 00:58:36,208
- Może ma alergię.
- Miało być pół godziny.

1112
00:58:36,208 --> 00:58:38,416
Pewnie się uodporniłem.

1113
00:58:40,041 --> 00:58:41,041
Dobrze.

1114
00:58:42,583 --> 00:58:47,958
Pan dał nam nakaz obkrzesania...

1115
00:58:50,166 --> 00:58:51,916
Cześć, rybeńko.

1116
00:58:51,916 --> 00:58:53,291
Rybeńko.

1117
00:58:53,291 --> 00:58:56,541
Mamusiu, nie chcę iść jutro do szkoły.

1118
00:58:56,541 --> 00:58:57,625
O Boże!

1119
00:58:58,125 --> 00:59:00,083
Boże! Ma alergię na fistaszki.

1120
00:59:00,083 --> 00:59:01,083
Co ona mówi?

1121
00:59:01,083 --> 00:59:03,125
Że ma alergię na fiutaszki.

1122
00:59:03,125 --> 00:59:04,875
Siedzi w złym interesie.

1123
00:59:06,666 --> 00:59:09,666
O Boże. Jest obrzezany tylko w połowie.

1124
00:59:09,666 --> 00:59:12,958
- Powinien trafić do szpitala.
- Zdecydowanie.

1125
00:59:12,958 --> 00:59:14,166
Wezwę karetkę.

1126
00:59:14,166 --> 00:59:15,958
Nie. Trzeba to dokończyć teraz.

1127
00:59:15,958 --> 00:59:17,541
Niech Ricky to zrobi.

1128
00:59:17,541 --> 00:59:20,041
Ricky? Co? Nie! Oszalałeś?

1129
00:59:20,041 --> 00:59:23,541
Pracował w Afryce dla Bono
i obrzezał dorosłych.

1130
00:59:25,333 --> 00:59:28,708
To było dawno temu.

1131
00:59:28,708 --> 00:59:30,583
Łatwiej obrzezać

1132
00:59:30,583 --> 00:59:33,041
afrykańskiego penisa
niż dziecięcego.

1133
00:59:33,041 --> 00:59:34,625
To logiczne.

1134
00:59:34,625 --> 00:59:35,791
Zrobię to.

1135
00:59:37,833 --> 00:59:41,000
Ricky, mowa o dziecku.

1136
00:59:41,000 --> 00:59:43,625
- Prawdziwym. Jesteś pewien?
- Co robisz?

1137
00:59:43,625 --> 00:59:46,291
Tak. Przecież to nie diament.

1138
00:59:46,291 --> 00:59:49,541
Jakoś to dociągnę. Dosłownie.

1139
00:59:49,541 --> 00:59:52,416
Nie ma mowy. Potrzebujemy mohela.

1140
00:59:52,416 --> 00:59:54,291
- Tak.
- Poszukam na Yelpie.

1141
00:59:54,291 --> 00:59:55,875
Nie! Żadnego Yelpa.

1142
00:59:55,875 --> 00:59:59,375
Mohel już tu był i zmówił tefilę.

1143
00:59:59,375 --> 01:00:01,625
Wystarczy, że Ricky to dokończy.

1144
01:00:01,625 --> 01:00:04,916
Nie. Zabiorę go do szpitala,
gdzie pracują lekarze.

1145
01:00:04,916 --> 01:00:07,250
Czy kogokolwiek obchodzi, że mój wnuk

1146
01:00:07,250 --> 01:00:09,250
leży tam na wpół obrzezany?

1147
01:00:09,791 --> 01:00:10,833
Załatwione.

1148
01:00:14,166 --> 01:00:16,000
To jak z cygarem.

1149
01:00:17,125 --> 01:00:20,958
Kto następny?
Summerhayes, obetnę ci ten golf.

1150
01:00:20,958 --> 01:00:23,250
Stanicky, jesteś niemożliwy.

1151
01:00:23,250 --> 01:00:24,875
- To twoje.
- Nie.

1152
01:00:26,500 --> 01:00:28,166
Boże, Ricky.

1153
01:00:35,625 --> 01:00:36,750
Tak!

1154
01:00:37,291 --> 01:00:39,916
Ricky Stanicky.
Jeszcze lepszy, niż mówili.

1155
01:00:39,916 --> 01:00:41,916
Cieszę się, że mogłem pomóc.

1156
01:00:41,916 --> 01:00:44,083
Dzieciak ma fujarę pierwsza klasa.

1157
01:00:44,083 --> 01:00:47,083
Niezły okaz. Będzie się dobrze bawił.

1158
01:00:47,083 --> 01:00:49,041
- Po tatusiu.
- Jasne.

1159
01:00:49,041 --> 01:00:52,083
Musisz już jechać?
Może zostaniesz do jutra?

1160
01:00:52,083 --> 01:00:56,416
Chciałbym, Carlsbad. Ale na mnie już pora.

1161
01:00:57,791 --> 01:01:00,500
Leci do Nairobi, by pomóc w walce z ebolą.

1162
01:01:00,500 --> 01:01:01,541
Tak.

1163
01:01:01,541 --> 01:01:02,833
- Nairobi?
- Tak.

1164
01:01:03,500 --> 01:01:04,541
Potrzebują mnie.

1165
01:01:04,541 --> 01:01:06,791
- Ricky!
- Świetni goście.

1166
01:01:08,750 --> 01:01:09,791
No dobrze.

1167
01:01:13,125 --> 01:01:14,208
O rany.

1168
01:01:14,208 --> 01:01:15,958
- Pa, Ricky.
- Wyjątkowy.

1169
01:01:15,958 --> 01:01:17,875
- Zaczekaj w środku.
- Pa.

1170
01:01:17,875 --> 01:01:20,375
- Zaraz przyjdę.
- Pomogę przy dziecku.

1171
01:01:23,500 --> 01:01:25,958
- To było niesamowite.
- Jesteś legendą.

1172
01:01:25,958 --> 01:01:28,250
Występ światowej klasy, Rod.

1173
01:01:28,250 --> 01:01:29,333
Ricky.

1174
01:01:33,125 --> 01:01:34,208
No.

1175
01:01:34,875 --> 01:01:37,375
Dobra. To twoja kasa.

1176
01:01:37,375 --> 01:01:40,541
Dorzuciliśmy trochę, bo dałeś czadu.

1177
01:01:40,541 --> 01:01:43,375
- To prawda.
- Gdzie nauczyłeś się obrzezywać?

1178
01:01:44,416 --> 01:01:47,333
Obierałem krewetki w Beefsteak Charlie's.

1179
01:01:48,583 --> 01:01:49,583
Dobra.

1180
01:01:50,083 --> 01:01:51,375
Ktoś się dobija?

1181
01:01:52,791 --> 01:01:54,166
Odbierzesz?

1182
01:01:55,541 --> 01:01:57,291
Nie, to tylko szalony fan.

1183
01:01:58,125 --> 01:02:00,666
- Masz kolejnych trzech.
- Tak jest.

1184
01:02:02,000 --> 01:02:03,166
Trzymajcie się.

1185
01:02:03,166 --> 01:02:05,333
- Jasne. Ty też.
- Dbaj o siebie.

1186
01:02:05,333 --> 01:02:06,708
Właśnie.

1187
01:02:06,708 --> 01:02:08,375
Jeśli będziecie w Atlantic...

1188
01:02:08,375 --> 01:02:10,166
- Możliwe.
- Odezwiemy się.

1189
01:02:10,166 --> 01:02:11,583
Na pewno.

1190
01:02:15,666 --> 01:02:17,291
Możecie już jechać.

1191
01:02:17,291 --> 01:02:18,833
- Dzięki, Rod.
- Ricky.

1192
01:02:26,583 --> 01:02:27,958
- Tak.
- Jestem głodny.

1193
01:02:27,958 --> 01:02:29,083
Nakarmimy cię.

1194
01:02:30,541 --> 01:02:34,500
Nie do wiary, że się udało!

1195
01:02:34,500 --> 01:02:37,291
- Rod jest niezłym świrem...
- „Ricky”.

1196
01:02:37,291 --> 01:02:38,625
Wybacz, Ricky.

1197
01:02:39,916 --> 01:02:42,166
Ale dał radę. Naprawdę dał radę.

1198
01:02:43,500 --> 01:02:45,916
Ale to już koniec z Rickym Stanickim?

1199
01:02:45,916 --> 01:02:48,291
Już nigdy nie wypowiemy jego nazwiska.

1200
01:02:48,291 --> 01:02:49,958
Było fajnie do czasu.

1201
01:02:49,958 --> 01:02:53,250
Ale pora raz na zawsze
wysiąść z tej kolejki.

1202
01:02:53,250 --> 01:02:56,083
Koniec przejażdżki.
Kierujemy się do wyjścia.

1203
01:02:56,083 --> 01:02:57,750
Proszę sprawdzić swoje rzeczy.

1204
01:02:57,750 --> 01:03:00,166
Trzeba być tego wzrostu, by móc wsiąść.

1205
01:03:00,166 --> 01:03:02,125
Wes, zawsze o jeden tekst za dużo.

1206
01:03:02,125 --> 01:03:03,625
Wal się. To też za dużo?

1207
01:03:03,625 --> 01:03:05,250
- No tak.
- Chłopaki.

1208
01:03:05,250 --> 01:03:08,833
Po raz ostatni wznieśmy toast.

1209
01:03:10,000 --> 01:03:11,333
Za Ricky'ego Stanickiego.

1210
01:03:13,375 --> 01:03:14,833
Najlepszego niby-kumpla.

1211
01:03:18,541 --> 01:03:19,833
Oblałeś się.

1212
01:03:21,958 --> 01:03:25,916
To mój syn. Takie rzeczy
wzmacniają relację.

1213
01:03:25,916 --> 01:03:29,041
Gdyby ktoś inny mnie obsikał,
byłbym obrzydzony.

1214
01:03:29,041 --> 01:03:30,541
Nawet Susan?

1215
01:03:31,625 --> 01:03:34,541
Chłopaki, zróbcie sobie kawę
i chodźcie do mnie.

1216
01:03:36,041 --> 01:03:37,041
Tak!

1217
01:03:37,041 --> 01:03:39,458
Wczoraj świetnie się bawiłem.

1218
01:03:39,458 --> 01:03:42,833
Miło było spędzić z wami czas poza biurem.

1219
01:03:42,833 --> 01:03:45,041
- Otóż to.
- Nie ma to jak dobry brit.

1220
01:03:45,041 --> 01:03:47,125
Powinniśmy robić to częściej.

1221
01:03:48,125 --> 01:03:49,166
Oglądać obrzezanie?

1222
01:03:49,833 --> 01:03:51,250
Spotykać się.

1223
01:03:51,250 --> 01:03:54,791
Tak przy okazji, masz wspaniałą żonę.

1224
01:03:54,791 --> 01:03:57,291
- Jest świetna.
- Cudowna kobieta.

1225
01:03:57,291 --> 01:03:59,833
Dzięki. Ona też was polubiła.

1226
01:03:59,833 --> 01:04:02,958
Wasz kumpel Stanicky
bardzo jej zaimponował.

1227
01:04:02,958 --> 01:04:06,583
Gość ma jaja ze stali.

1228
01:04:06,583 --> 01:04:08,333
Nie patyczkuje się.

1229
01:04:08,333 --> 01:04:11,375
- Serio?
- Nie ma hamulców.

1230
01:04:11,375 --> 01:04:13,875
Cały Ricky. Ma charakterek.

1231
01:04:13,875 --> 01:04:16,041
O tak. To potężna istota.

1232
01:04:16,041 --> 01:04:18,666
Zgadzam się. Dlatego go zatrudniłem.

1233
01:04:18,666 --> 01:04:21,625
Super. Coś ty, kurwa, powiedział?

1234
01:04:22,791 --> 01:04:24,541
A ty?

1235
01:04:25,833 --> 01:04:28,208
Powiedziałem, że super.

1236
01:04:29,375 --> 01:04:30,625
To super.

1237
01:04:30,625 --> 01:04:34,208
A ty co powiedziałeś? Możesz powtórzyć?

1238
01:04:34,208 --> 01:04:35,916
Ricky dał mi swój numer.

1239
01:04:35,916 --> 01:04:38,166
Zadzwoniłem do niego.

1240
01:04:38,166 --> 01:04:40,625
W zasadzie wsiadał już do samolotu.

1241
01:04:40,625 --> 01:04:41,791
Przyjechał do mnie.

1242
01:04:41,791 --> 01:04:44,458
Do czwartej rano
ustalaliśmy warunki umowy.

1243
01:04:44,458 --> 01:04:45,833
Mówisz o tym mięśniaku?

1244
01:04:45,833 --> 01:04:48,375
Który ubrał się na ceremonię jak na safari

1245
01:04:48,375 --> 01:04:50,750
i obrzezał mi syna obcinarką do cygar?

1246
01:04:50,750 --> 01:04:53,333
Tak. Zatrudniłem Ricky'ego Stanickiego.

1247
01:04:56,500 --> 01:05:00,000
Myślisz, że ma
wystarczające doświadczenie?

1248
01:05:00,000 --> 01:05:01,541
Właśnie. Ma?

1249
01:05:01,541 --> 01:05:03,750
Nie. Natomiast wszelkie braki

1250
01:05:03,750 --> 01:05:07,458
nadrabia niesamowitą energią.

1251
01:05:07,458 --> 01:05:09,708
Prezentuje świetne podejście do fuzji.

1252
01:05:10,375 --> 01:05:12,125
- Ale...
- To nie jego podejście.

1253
01:05:12,125 --> 01:05:14,458
Przeczytał to w wiadomościach.

1254
01:05:15,083 --> 01:05:17,541
Przestańcie ze mną pogrywać.

1255
01:05:17,541 --> 01:05:19,666
Wiem, że go rekrutowaliście.

1256
01:05:20,333 --> 01:05:24,000
JT zapisał na firmowy rachunek
trzy rundki w golfa

1257
01:05:24,625 --> 01:05:27,041
w Carnegie Abbey w ostatnim czasie.

1258
01:05:29,291 --> 01:05:31,750
To były dwie rundki.

1259
01:05:31,750 --> 01:05:33,750
Bo chcieliśmy...

1260
01:05:33,750 --> 01:05:36,000
- Go zrekrutować.
- Właśnie.

1261
01:05:36,000 --> 01:05:39,333
- Uznaliśmy, że się nie nadaje.
- Jest kiepski.

1262
01:05:39,333 --> 01:05:42,583
- Po prostu...
- Nie pasuje do tej firmy.

1263
01:05:42,583 --> 01:05:44,083
Hej! O wilku mowa.

1264
01:05:53,583 --> 01:05:54,666
- Phillip.
- Tak?

1265
01:05:54,666 --> 01:05:57,958
Liczyłem na mahoń lub brzozę.

1266
01:05:57,958 --> 01:06:01,833
A to chyba sosna. Gówniane drewno.

1267
01:06:03,000 --> 01:06:05,958
Dobrze. Gówniane drewno.

1268
01:06:05,958 --> 01:06:08,125
- Możemy przeprosić?
- Jasne.

1269
01:06:09,500 --> 01:06:13,666
I wolałbym,
żeby ściany były w odcieniu szynki.

1270
01:06:15,500 --> 01:06:16,583
Dobrze.

1271
01:06:19,708 --> 01:06:21,708
Co ty tu, kurwa, robisz?

1272
01:06:21,708 --> 01:06:24,333
Nie wierzę! Super, co?

1273
01:06:24,333 --> 01:06:28,458
- Nie złożyłem nawet aplikacji.
- Aplikacji? To nie pizzeria.

1274
01:06:28,458 --> 01:06:31,333
Nie zagrasz finansisty.

1275
01:06:31,333 --> 01:06:33,750
Tu nie ma scenariusza.

1276
01:06:33,750 --> 01:06:35,333
Pomożecie mi.

1277
01:06:35,333 --> 01:06:38,208
Jak ja pomogłem wam. Od tego są kumple.

1278
01:06:38,208 --> 01:06:39,791
Nie jesteśmy kumplami!

1279
01:06:39,791 --> 01:06:43,208
Miałeś odwalić robotę i wyjechać.
Dostałeś kasę.

1280
01:06:43,208 --> 01:06:44,500
- Więc spadaj.
- Już!

1281
01:06:44,958 --> 01:06:46,750
Co miałem zrobić?

1282
01:06:46,750 --> 01:06:49,291
Summersquash sam zagadał.

1283
01:06:49,291 --> 01:06:51,583
- Summerhayes?
- Tak.

1284
01:06:51,583 --> 01:06:53,833
Zaoferował mi 250 kawałków.

1285
01:06:53,833 --> 01:06:56,958
- Co?
- Dwieście pięćdziesiąt tysięcy dolarów?

1286
01:06:56,958 --> 01:06:58,708
Tak, ale za cały rok.

1287
01:06:58,708 --> 01:07:00,750
- My tyle nie zarabiamy.
- Boże.

1288
01:07:00,750 --> 01:07:03,625
Pracowałem w Somalii jako negocjator.

1289
01:07:03,625 --> 01:07:06,333
Może moje doświadczenie się przyda.

1290
01:07:06,333 --> 01:07:08,250
Nie czytaliście Biblii?

1291
01:07:08,250 --> 01:07:11,541
- My ją napisaliśmy!
- Właśnie.

1292
01:07:11,541 --> 01:07:13,916
Rod, posłuchaj mnie bardzo uważnie.

1293
01:07:13,916 --> 01:07:15,000
Ricky.

1294
01:07:15,000 --> 01:07:17,833
Rod, posłuchaj mnie.

1295
01:07:17,833 --> 01:07:21,625
To na pewno źle się skończy.

1296
01:07:21,625 --> 01:07:23,708
Nawet nie wiesz, co tu robimy.

1297
01:07:23,708 --> 01:07:25,000
Jakieś interesy.

1298
01:07:25,583 --> 01:07:27,291
Jesteście jak bukmacherzy.

1299
01:07:28,583 --> 01:07:29,916
Nic z tych rzeczy.

1300
01:07:29,916 --> 01:07:32,666
Gdyby się zastanowić, to w sumie...

1301
01:07:32,666 --> 01:07:35,166
To znacznie bardziej skomplikowane.

1302
01:07:36,250 --> 01:07:38,750
Dean, przyszła Erin. Mówi, że to pilne.

1303
01:07:43,625 --> 01:07:45,625
- Cześć.
- Zatrudnili mnie.

1304
01:07:46,583 --> 01:07:47,916
- Kto?
- MFMBC.

1305
01:07:47,916 --> 01:07:50,458
Będę produkować <i>Bohatera tygodnia.</i>

1306
01:07:50,458 --> 01:07:52,125
- MFMBC?
- Tak!

1307
01:07:52,125 --> 01:07:54,958
Żartujesz? Co? O rany!

1308
01:07:56,916 --> 01:07:59,000
- Jestem taki dumny.
- Dziękuję.

1309
01:07:59,000 --> 01:08:01,041
Nie mówiłem, że ci się uda?

1310
01:08:01,041 --> 01:08:02,208
- Tak.
- I się udało.

1311
01:08:02,208 --> 01:08:05,708
Opowiedziałam im o Rickym Stanickim.
Byli zachwyceni.

1312
01:08:05,708 --> 01:08:08,625
- O Rickym?
<i>- Bohater tygodnia.</i>

1313
01:08:08,625 --> 01:08:12,375
Opisałam jego pracę w Afryce
i Ameryce Południowej,

1314
01:08:12,375 --> 01:08:15,750
współpracę z Bono
i pomoc przy usuwaniu wycieku ropy.

1315
01:08:15,750 --> 01:08:17,833
Mam wyprodukować reportaż.

1316
01:08:21,750 --> 01:08:23,250
Co to za mina?

1317
01:08:23,250 --> 01:08:28,208
Zadowolona. Jestem szczęśliwy.

1318
01:08:29,166 --> 01:08:31,541
Świetnie, bo musimy go sprowadzić.

1319
01:08:31,541 --> 01:08:33,291
Premiera w tym tygodniu.

1320
01:08:33,291 --> 01:08:34,583
Jasne.

1321
01:08:34,583 --> 01:08:37,458
Nie wiem, czy to możliwe.

1322
01:08:38,333 --> 01:08:41,500
- To wymaga...
- Myślałem raczej o szynce w puszce.

1323
01:08:41,500 --> 01:08:43,375
- Wielu...
- Takiej mielonce.

1324
01:08:43,375 --> 01:08:45,291
Ricky?

1325
01:08:46,500 --> 01:08:47,625
Ricky!

1326
01:08:48,166 --> 01:08:50,916
Człowiek roku? <i>Ale super!</i>

1327
01:08:50,916 --> 01:08:54,083
Nie <i>Człowiek roku,</i> a <i>Bohater tygodnia.</i>
I żadne super.

1328
01:08:54,083 --> 01:08:55,458
To jebany bajzel!

1329
01:08:55,458 --> 01:08:58,541
A dziewczyny
idą z nim wieczorem na kręgle.

1330
01:08:58,541 --> 01:09:00,458
<i>- My też?</i>
- Oczywiście.

1331
01:09:00,458 --> 01:09:03,833
Jesteśmy kumplami tego palanta.

1332
01:09:03,833 --> 01:09:06,083
Nie możemy spuścić zjeba z oczu.

1333
01:09:06,083 --> 01:09:07,625
Nie wiadomo, co powie.

1334
01:09:07,625 --> 01:09:09,333
<i>Z drugiej strony</i>

1335
01:09:09,333 --> 01:09:11,958
<i>to dość niezwykłe,</i>

1336
01:09:11,958 --> 01:09:14,708
<i>że stworzyliśmy człowieka
godnego tej nagrody.</i>

1337
01:09:14,708 --> 01:09:16,083
<i>Podziękuje nam?</i>

1338
01:09:16,083 --> 01:09:18,583
Czy ty mówisz poważnie?

1339
01:09:18,583 --> 01:09:21,083
Was, palisz za dużo trawki,

1340
01:09:21,083 --> 01:09:23,750
jeśli nie rozumiesz powagi sytuacji.

1341
01:09:23,750 --> 01:09:25,750
To nie dotyczy już tylko nas.

1342
01:09:25,750 --> 01:09:29,500
Kariera Erin może legnąć w gruzach.
Przejrzyj na oczy.

1343
01:09:33,541 --> 01:09:34,666
Nie mam wyboru.

1344
01:09:35,708 --> 01:09:39,166
- Muszę jej powiedzieć.
- Za chuja. Nie.

1345
01:09:39,166 --> 01:09:43,375
Jeśli jej powiesz, ona powie Susan.
Jak myślisz, co wtedy się stanie?

1346
01:09:43,375 --> 01:09:44,916
Przegapiłem poród syna

1347
01:09:44,916 --> 01:09:47,000
i pozwoliłem jakiemuś porno parodyście

1348
01:09:47,000 --> 01:09:49,458
obciąć mu fiuta obcinarką do cygar. Nie.

1349
01:09:52,333 --> 01:09:53,500
Cześć, chłopaki.

1350
01:09:54,666 --> 01:09:57,166
- Cześć, Karnowski.
- Jak koncert?

1351
01:09:57,166 --> 01:10:00,625
Był zajebisty, ty dupku.
Dzięki za bilety. Dziękuję.

1352
01:10:03,708 --> 01:10:04,833
Kretyn.

1353
01:10:07,333 --> 01:10:09,041
Nie zasłużył sobie. Karnowsk!

1354
01:10:10,791 --> 01:10:12,083
Karnowski!

1355
01:10:19,458 --> 01:10:20,958
Nie zbijesz wszystkich!

1356
01:10:24,833 --> 01:10:26,166
Niezła forma.

1357
01:10:29,125 --> 01:10:32,416
Patrzcie na niego.
Niczym się nie przejmuje.

1358
01:10:32,416 --> 01:10:36,416
Jak jeszcze raz wspomni o pensji,
walnę go w łeb.

1359
01:10:36,416 --> 01:10:39,333
Może jeśli damy mu więcej kasy,
to wyjedzie.

1360
01:10:39,333 --> 01:10:42,000
Płacą mu 250 tysięcy.

1361
01:10:42,000 --> 01:10:44,666
- Ale za cały rok.
- Skoczę tylko do banku.

1362
01:10:44,666 --> 01:10:47,333
Jak się go nie pozbędziemy, już po nas.

1363
01:10:47,333 --> 01:10:49,291
Może nie ma się czym martwić.

1364
01:10:49,291 --> 01:10:51,583
Ma tylko kilka dni na znalezienie brudów.

1365
01:10:51,583 --> 01:10:53,875
Jeśli nic nie znajdzie, tym gorzej.

1366
01:10:53,875 --> 01:10:56,291
W końcu ktoś odkryje prawdę.

1367
01:10:56,291 --> 01:10:59,875
A Erin zostanie reporterką,
która sama wymyśla historie.

1368
01:10:59,875 --> 01:11:01,666
Jak Mario Lopez.

1369
01:11:05,083 --> 01:11:06,750
Chyba zaiskrzyło.

1370
01:11:07,500 --> 01:11:09,458
Myślałem, że jest z Garym.

1371
01:11:10,500 --> 01:11:11,541
Jak widać nie.

1372
01:11:12,291 --> 01:11:14,958
Słuchaj, to nie moja sprawa,

1373
01:11:15,708 --> 01:11:17,958
ale powinnaś to obciąć.

1374
01:11:17,958 --> 01:11:19,875
Włosy?

1375
01:11:19,875 --> 01:11:23,541
No nie wiem. Bałabym się.

1376
01:11:23,541 --> 01:11:26,416
Czemu? Pasowałby ci fryz na chłopaka.

1377
01:11:26,416 --> 01:11:28,416
- Serio?
- Tak. Tylko spójrz.

1378
01:11:28,416 --> 01:11:30,458
No już.

1379
01:11:32,791 --> 01:11:36,333
Albo i nie. Może do ramion
albo do połowy pleców.

1380
01:11:37,750 --> 01:11:39,500
No wiesz...

1381
01:11:39,500 --> 01:11:43,083
Rozważam to od jakiegoś czasu,

1382
01:11:43,083 --> 01:11:45,666
ale włosy są moim znakiem rozpoznawczym.

1383
01:11:45,666 --> 01:11:48,541
- Innym się podobają.
- Mówią tak z uprzejmości.

1384
01:11:50,250 --> 01:11:51,625
Naprawdę?

1385
01:11:51,625 --> 01:11:53,125
Tak. Zaufaj mi.

1386
01:11:55,208 --> 01:11:57,541
Dlaczego mnie okłamują?

1387
01:11:58,708 --> 01:12:01,291
Nie wiem. Ludzie są dziwni.

1388
01:12:02,250 --> 01:12:05,083
Nie powiedzą ci,
że wyglądasz jak wariatka.

1389
01:12:09,791 --> 01:12:11,166
Zaczekaj, Car.

1390
01:12:12,833 --> 01:12:16,041
Masz piękne włosy.

1391
01:12:16,041 --> 01:12:19,375
Mówię tylko,
że jeśli chcesz je obciąć, zrób to.

1392
01:12:19,375 --> 01:12:22,125
Nie sugeruj się innymi ludźmi.

1393
01:12:22,125 --> 01:12:26,083
Spójrz na siebie. Jesteś bystra i urocza.

1394
01:12:27,125 --> 01:12:29,083
Masz słodką buźkę małego piżmaka.

1395
01:12:29,958 --> 01:12:34,166
Ale wszyscy widzą tylko twoje
szaleńczo piękne włosy.

1396
01:12:36,500 --> 01:12:39,333
A to przecież dopiero dziesiąta
z twoich zalet.

1397
01:12:42,958 --> 01:12:44,625
Ricky!

1398
01:12:45,875 --> 01:12:47,916
Zatrzymajcie to! Co się dzieje?

1399
01:12:57,833 --> 01:12:59,833
Hej! Zostaw tę kulę!

1400
01:13:02,583 --> 01:13:03,708
Pomocy!

1401
01:13:06,791 --> 01:13:08,208
Co się stało?

1402
01:13:08,791 --> 01:13:10,166
Carly, współczuję ci.

1403
01:13:11,500 --> 01:13:13,333
Dzban. Prawie odciął jej głowę.

1404
01:13:13,333 --> 01:13:14,708
Już po nim.

1405
01:13:14,708 --> 01:13:17,458
Zapłacę 250, a nawet 300 tysięcy.

1406
01:13:17,458 --> 01:13:20,541
Wezmę pożyczkę, sprzedam nerkę.
Pozbędę się go.

1407
01:13:21,625 --> 01:13:22,791
Chwila.

1408
01:13:22,791 --> 01:13:25,875
A gdyby nie miał pracy z taką pensją?

1409
01:13:28,125 --> 01:13:29,458
Gdyby ją stracił?

1410
01:13:35,000 --> 01:13:40,166
Spójrzmy prawdzie w oczy,
potrzebujemy tej fuzji z World River.

1411
01:13:40,166 --> 01:13:43,416
Im tak na tym nie zależy. Dlaczego?

1412
01:13:43,416 --> 01:13:46,916
Już wam mówię. Są z San Francisco,

1413
01:13:46,916 --> 01:13:49,791
a my jesteśmy starą firmą z Nowej Anglii.

1414
01:13:49,791 --> 01:13:52,458
Uważają nas za dinozaury.

1415
01:13:52,458 --> 01:13:56,500
Szukają nowości, postępu.

1416
01:13:56,500 --> 01:13:59,083
Czekam na wasze pomysły.

1417
01:13:59,916 --> 01:14:02,750
Dean, przedstaw nam swój punkt widzenia.

1418
01:14:02,750 --> 01:14:06,000
Myślę, że dziś
powinien wypowiedzieć się Ricky.

1419
01:14:06,000 --> 01:14:08,750
To nasz najnowszy pracownik i eko-bohater.

1420
01:14:08,750 --> 01:14:11,291
Dobry pomysł. Ricky, co nam powiesz?

1421
01:14:12,291 --> 01:14:15,958
Dziękuję za zaufanie, Dean,
ale to ty powinieneś zabrać głos.

1422
01:14:16,083 --> 01:14:17,541
Nie jestem na bieżąco.

1423
01:14:17,541 --> 01:14:20,541
- To zrozumiałe.
- Ale Ricky ma coś świetnego.

1424
01:14:20,541 --> 01:14:23,500
Jak to powiedziałeś? Przełom, prawda?

1425
01:14:23,500 --> 01:14:27,333
Przełom? Doskonale.
Podziel się tym z nami.

1426
01:14:28,166 --> 01:14:30,375
Ja...

1427
01:14:30,958 --> 01:14:34,458
Rick, jem lunch za 23 minuty.

1428
01:14:45,791 --> 01:14:48,958
Specjalizuję się
w działalności humanitarnej non-profit.

1429
01:14:48,958 --> 01:14:51,041
Jestem miłośnikiem świata.

1430
01:14:51,041 --> 01:14:54,291
Wnieśmy to ekscytujące tło

1431
01:14:54,291 --> 01:14:57,708
do nudnego świata inwestycji.

1432
01:14:57,708 --> 01:15:02,708
Panie i panowie, czy biznes nastawiony
na zysk musi przynosić zysk?

1433
01:15:02,708 --> 01:15:04,958
Na tym to polega.

1434
01:15:06,833 --> 01:15:10,250
Brawo. Dziesięć punktów
dla pana w konserwatywnym garniturze.

1435
01:15:12,291 --> 01:15:14,583
Mógłbyś rozwinąć tę myśl?

1436
01:15:20,666 --> 01:15:21,833
Chcę powiedzieć...

1437
01:15:23,125 --> 01:15:27,708
że powinniśmy rozdać biednym ludziom
zarobione pieniądze.

1438
01:15:30,000 --> 01:15:33,458
Chyba nie rozumiem.

1439
01:15:33,458 --> 01:15:34,791
Ja na pewno nie.

1440
01:15:36,875 --> 01:15:38,083
Zastanówcie się.

1441
01:15:38,083 --> 01:15:42,041
Jeśli zostaniemy bankiem,
który wspiera cele charytatywne,

1442
01:15:43,250 --> 01:15:44,791
pokocha nas cały świat.

1443
01:15:45,500 --> 01:15:48,041
W życiu nie słyszałem większej bzdury.

1444
01:15:50,000 --> 01:15:53,791
Chwila. Czytaj między wierszami, Billings.

1445
01:15:53,791 --> 01:15:56,500
Właśnie o tym mówiłem.

1446
01:15:56,500 --> 01:15:59,625
Chodzi mu o to,
że musimy wszystko zmienić,

1447
01:15:59,625 --> 01:16:00,958
spróbować czegoś nowego.

1448
01:16:00,958 --> 01:16:02,625
Nie to miał na myśli.

1449
01:16:02,625 --> 01:16:04,500
Jak firma Toms.

1450
01:16:04,500 --> 01:16:08,375
Dodawali do każdej pary butów
drugą za darmo.

1451
01:16:08,375 --> 01:16:11,208
Można by pomyśleć, że to głupi pomysł,

1452
01:16:11,208 --> 01:16:12,833
ale jaki mieli przychód?

1453
01:16:12,833 --> 01:16:15,916
W zeszłym roku 170 milionów.

1454
01:16:15,916 --> 01:16:19,083
170 milionów. Imponujące.

1455
01:16:19,958 --> 01:16:22,416
Nie możemy rozdać wszystkich pieniędzy,

1456
01:16:22,416 --> 01:16:26,666
ale możemy przeznaczyć część z nich
na inicjatywy dobroczynne.

1457
01:16:26,666 --> 01:16:29,375
Muszą być też ulgi podatkowe.

1458
01:16:29,375 --> 01:16:31,208
Właśnie, podatki.

1459
01:16:31,750 --> 01:16:34,916
Nazwijmy to „Inwestycją w dobry nastrój”.

1460
01:16:34,916 --> 01:16:37,083
Pokażemy ludziom, że nam zależy.

1461
01:16:38,041 --> 01:16:42,458
„Inwestycja w dobry nastrój”.
Podoba mi się. Brawo, Rick!

1462
01:16:43,166 --> 01:16:44,458
Dzięki, Ted.

1463
01:16:47,541 --> 01:16:48,791
Coś ty powiedział?

1464
01:16:50,875 --> 01:16:54,250
Nic. Ja tylko
powiedziałem do niego „wal się”.

1465
01:16:58,291 --> 01:16:59,541
Tak, wal się, Billings.

1466
01:17:06,291 --> 01:17:09,083
Tak sobie żartujemy.
Ale wal się, Billings.

1467
01:17:12,208 --> 01:17:13,708
Zrobimy tak.

1468
01:17:13,708 --> 01:17:16,458
W środę przylatują ludzie z World River.

1469
01:17:16,458 --> 01:17:18,166
W środę? Dlaczego?

1470
01:17:18,166 --> 01:17:21,500
Bo w środowy wieczór
spotkamy się u mnie w klubie

1471
01:17:21,500 --> 01:17:23,958
i obejrzymy odcinek <i>Bohatera tygodnia.</i>

1472
01:17:23,958 --> 01:17:25,250
Niech żyją kluby!

1473
01:17:27,041 --> 01:17:31,041
Jasne. Przyjdźcie z rodzinami
i bądźcie w świetnej formie.

1474
01:17:31,041 --> 01:17:33,416
W środę pokażemy im, jacy jesteśmy.

1475
01:17:33,416 --> 01:17:35,250
Nowocześni, zabawni,

1476
01:17:35,250 --> 01:17:39,250
świadomi społecznie.
Jesteśmy amerykańskimi bohaterami.

1477
01:17:41,958 --> 01:17:43,166
Co tu się dzieje?

1478
01:17:43,166 --> 01:17:46,416
Czuję się jak Jason Bateman
w każdym odcinku <i>Ozark.</i>

1479
01:17:46,416 --> 01:17:48,500
Szefie, masz chwilę?

1480
01:17:49,250 --> 01:17:50,333
Jasne.

1481
01:17:55,125 --> 01:17:57,041
Dean, JT. Jak leci?

1482
01:17:57,583 --> 01:17:59,250
Co ty tu robisz?

1483
01:18:00,000 --> 01:18:01,000
Pracuję dla niego.

1484
01:18:01,875 --> 01:18:02,708
Jako kto?

1485
01:18:02,708 --> 01:18:04,958
Nie wiem. Chyba asystent.

1486
01:18:04,958 --> 01:18:08,041
Młody Wesley będzie świetnym <i>attaché.</i>

1487
01:18:08,041 --> 01:18:09,291
Kto jest twoim <i>attaché?</i>

1488
01:18:09,291 --> 01:18:11,750
Nikt. Nie jestem zagranicznym dyplomatą.

1489
01:18:11,750 --> 01:18:14,000
Musimy sobie porozmawiać.

1490
01:18:14,000 --> 01:18:16,625
Najpierw chcę ci coś pokazać.

1491
01:18:21,500 --> 01:18:24,708
Po pierwsze dziękuję,
że dziś we mnie uwierzyłeś.

1492
01:18:24,708 --> 01:18:28,333
Nie wpadłbym na to,
gdybyś nie rzucił mnie na głęboką wodę.

1493
01:18:28,333 --> 01:18:29,625
Do usług.

1494
01:18:29,625 --> 01:18:32,125
Już wiem, w czym tkwi problem.

1495
01:18:33,458 --> 01:18:34,666
Jaki problem?

1496
01:18:34,666 --> 01:18:37,208
Z fuzją.

1497
01:18:37,208 --> 01:18:40,125
Rozgryzłeś całą firmę po jednym spotkaniu?

1498
01:18:40,125 --> 01:18:44,541
Nakręciłem to rano telefonem,
a mój <i>attaché</i> wrzucił to na kompa.

1499
01:18:44,541 --> 01:18:45,875
Patrzcie.

1500
01:18:47,625 --> 01:18:48,708
Widzicie?

1501
01:18:49,750 --> 01:18:50,791
No widzicie?

1502
01:18:51,750 --> 01:18:54,375
- Ale co?
- Gość to fiutotrzepacz.

1503
01:18:55,416 --> 01:18:57,541
Że co? O czym ty mówisz?

1504
01:18:57,541 --> 01:18:59,166
Oglądajcie.

1505
01:18:59,166 --> 01:19:01,250
Zawsze, gdy chce coś podkreślić,

1506
01:19:01,250 --> 01:19:03,666
wkłada do ust niewidzialnego penisa.

1507
01:19:03,666 --> 01:19:06,583
Pamiętacie, jak wymachiwał Obama?

1508
01:19:06,583 --> 01:19:08,291
Summerhayes ma podobnie,

1509
01:19:08,291 --> 01:19:10,500
ale macha tak, jakby brał fiuta do gęby.

1510
01:19:10,500 --> 01:19:13,625
O Boże. To fiutomachacz.

1511
01:19:13,625 --> 01:19:17,541
Na wszystko jest czas i miejsce,
ale w biurze to nie przejdzie.

1512
01:19:19,083 --> 01:19:20,750
Wrzućmy to na TikToka.

1513
01:19:22,916 --> 01:19:25,166
Co wy na to? Powiedzieć mu?

1514
01:19:25,833 --> 01:19:26,916
Ale co?

1515
01:19:27,708 --> 01:19:29,458
Że jest fiutomachaczem.

1516
01:19:32,208 --> 01:19:33,708
- No jasne.
- Koniecznie.

1517
01:19:46,791 --> 01:19:48,208
Pracujesz dla niego?

1518
01:19:48,208 --> 01:19:51,625
Szukasz pracy,
kiedy chce zniszczyć nam życie?

1519
01:19:51,625 --> 01:19:55,291
Mojego nie chce zniszczyć.
Zależy mu na mnie.

1520
01:19:55,291 --> 01:19:58,458
Gdybym nie znalazł pracy,
Keith by mnie zostawił.

1521
01:19:58,458 --> 01:20:01,708
Zresztą, moi tak zwani kumple
nie zaoferowali mi pracy.

1522
01:20:01,708 --> 01:20:03,958
Jaja sobie robisz?

1523
01:20:08,750 --> 01:20:11,541
Wy dwaj! Do mnie!

1524
01:20:18,458 --> 01:20:20,083
Siadać.

1525
01:20:23,000 --> 01:20:24,458
Pokaż im.

1526
01:20:25,750 --> 01:20:26,916
Już to zrobiłem.

1527
01:20:28,875 --> 01:20:31,416
Wiedzieliście i nic mi
nie powiedzieliście?

1528
01:20:32,416 --> 01:20:34,833
- Uznaliśmy, że to tylko...
- Maniera.

1529
01:20:34,833 --> 01:20:37,875
To nic takiego.
Zwłaszcza w dzisiejszych czasach.

1530
01:20:37,875 --> 01:20:41,750
Wiem, że to nic takiego.
Dwóch moich synów to geje,

1531
01:20:41,750 --> 01:20:44,375
a trzeci wciąż bada grunt.

1532
01:20:44,375 --> 01:20:47,875
Ale nie mogę chodzić tak na spotkania.

1533
01:20:47,875 --> 01:20:50,916
Nic dziwnego,
że nie są zainteresowani fuzją.

1534
01:20:50,916 --> 01:20:54,208
Byli tak rozkojarzeni,
że mnie nie słuchali.

1535
01:20:54,208 --> 01:20:57,625
Nie wiemy, czy robiłeś to wszędzie.

1536
01:20:57,625 --> 01:21:00,125
Wiemy tylko o dzisiejszym spotkaniu.

1537
01:21:00,125 --> 01:21:01,875
Wcześniej tego nie widziałem.

1538
01:21:02,375 --> 01:21:03,458
Naprawdę?

1539
01:21:03,458 --> 01:21:05,375
Mam link do konferencji.

1540
01:21:08,000 --> 01:21:11,166
<i>Ta fuzja pozwoli nam</i>

1541
01:21:11,291 --> 01:21:15,333
{\an8}<i>jeszcze bardziej zwiększyć
naszą efektywność kapitałową.</i>

1542
01:21:16,000 --> 01:21:18,416
- Patrz. Fiutomachasz jak szalony.
- Boże.

1543
01:21:18,416 --> 01:21:21,958
<i>Są firmy, które chcą stać się większe.</i>

1544
01:21:21,958 --> 01:21:25,000
<i>Są i takie, które chcą stać się mniejsze.</i>

1545
01:21:25,000 --> 01:21:27,166
Cztery razy w dziesięć sekund.

1546
01:21:27,166 --> 01:21:28,958
Boże. To prawda.

1547
01:21:28,958 --> 01:21:33,708
<i>Z drugiej strony,
by poprzeć wszystko, co robimy...</i>

1548
01:21:33,708 --> 01:21:37,000
Boże! Teraz wyglądam,
jakbym ugniatał jaja.

1549
01:21:37,000 --> 01:21:39,791
<i>...wiedzą i planowaniem.</i>

1550
01:21:41,583 --> 01:21:43,583
A teraz bierzesz dwa na raz.

1551
01:21:44,583 --> 01:21:47,250
<i>...firmą, która może zrobić to i to.</i>

1552
01:21:48,041 --> 01:21:49,750
Boże. Wyłącz to.

1553
01:21:49,750 --> 01:21:51,083
<i>Niektórzy mówią...</i>

1554
01:21:54,625 --> 01:21:58,958
Dobrze, od tej pory
za fuzję odpowiada Stanicky.

1555
01:21:58,958 --> 01:22:00,166
Co?

1556
01:22:00,166 --> 01:22:03,083
Ted, pracuję nad tym
od dziewięciu miesięcy.

1557
01:22:03,083 --> 01:22:07,708
I spójrz, dokąd nas to doprowadziło.
On jest tu jeden dzień...

1558
01:22:07,708 --> 01:22:10,083
- Znowu wymachujesz.
- Jezu!

1559
01:22:12,208 --> 01:22:13,750
Do sedna.

1560
01:22:13,750 --> 01:22:17,541
Stanicky mówi wprost,
czy są to dobre, czy złe wieści.

1561
01:22:17,541 --> 01:22:20,125
On przejmuje fuzję. Koniec dyskusji.

1562
01:22:24,541 --> 01:22:25,875
Jezu!

1563
01:22:25,875 --> 01:22:29,708
Niech to zniknie. Wyłącz to.

1564
01:22:29,708 --> 01:22:31,291
Wyłącz to.

1565
01:22:31,291 --> 01:22:33,583
Dobrze. Wciskam, ale nie...

1566
01:22:33,583 --> 01:22:36,833
Daj mi to. Nie wiem, jak to działa.

1567
01:22:36,833 --> 01:22:39,333
- Jest gdzieś informatyk?
- To ja.

1568
01:22:39,333 --> 01:22:40,625
Kurwa!

1569
01:22:42,416 --> 01:22:43,416
Dean.

1570
01:22:44,791 --> 01:22:47,375
Pomimo tego, co powiedział Ted,

1571
01:22:47,375 --> 01:22:49,916
nie udaję, że wiem o firmie więcej niż ty.

1572
01:22:49,916 --> 01:22:51,458
To znaczy udaję,

1573
01:22:51,458 --> 01:22:54,833
ale ty jesteś lepiej poinformowany.

1574
01:22:54,833 --> 01:22:58,000
Zależy mi na twoim zdaniu.

1575
01:23:00,916 --> 01:23:03,541
- Co?
- Nie chcę tego zapomnieć.

1576
01:23:07,291 --> 01:23:09,416
O jaką podwyżkę powinienem poprosić?

1577
01:23:11,583 --> 01:23:13,041
Ja pierdolę!

1578
01:23:15,875 --> 01:23:17,833
Zwolnisz się! Dzisiaj!

1579
01:23:18,625 --> 01:23:20,750
- O czym ty mówisz?
- To koniec, Rod.

1580
01:23:20,750 --> 01:23:22,000
Ricky.

1581
01:23:22,000 --> 01:23:23,708
Nie jesteś Ricky! Jasne?

1582
01:23:23,708 --> 01:23:27,125
Zrozum to! Ricky Stanicky nie istnieje!

1583
01:23:27,125 --> 01:23:28,958
Istnieje. Spójrz.

1584
01:23:34,875 --> 01:23:37,541
„Richard Barbara Stanicky”?

1585
01:23:38,458 --> 01:23:39,916
Po babci.

1586
01:23:40,416 --> 01:23:42,166
Skąd to, kurwa, masz?

1587
01:23:44,416 --> 01:23:45,875
Zmieniłem imię i nazwisko.

1588
01:23:46,666 --> 01:23:49,083
Zapłaciłem, żeby wysłali w ciągu dnia.

1589
01:23:50,208 --> 01:23:51,333
O Boże.

1590
01:23:51,333 --> 01:23:53,208
Spójrz na to z mojej perspektywy.

1591
01:23:53,208 --> 01:23:55,750
Urodziłem się do tej roli i wymiatam.

1592
01:23:55,750 --> 01:23:59,083
Nie. Zatrudnili cię bezpodstawnie.

1593
01:23:59,083 --> 01:24:02,333
- Okłamałeś ich.
- Nie. To ty ich okłamałeś.

1594
01:24:02,333 --> 01:24:04,666
Tu mnie masz.

1595
01:24:04,666 --> 01:24:07,666
Ale to co innego.
Zagrażasz karierom innych ludzi.

1596
01:24:07,666 --> 01:24:10,833
Karierom? Pracuję tu dwa dni
i już jestem nad tobą.

1597
01:24:11,625 --> 01:24:13,791
Mówię o karierze Erin!

1598
01:24:13,791 --> 01:24:16,250
Summerhayes łyka twoje pieprzenie,

1599
01:24:16,250 --> 01:24:18,625
ale ja wiem, kim naprawdę jesteś.

1600
01:24:19,375 --> 01:24:22,208
Nabrzmiałym Rodem, chlejusem!

1601
01:24:26,833 --> 01:24:27,833
Tak.

1602
01:24:30,250 --> 01:24:31,375
Byłem chlejusem.

1603
01:24:32,791 --> 01:24:35,416
Miałem beznadziejną pracę
i zero przyjaciół.

1604
01:24:36,250 --> 01:24:37,916
Teraz mam wszystko.

1605
01:24:38,416 --> 01:24:40,500
I już nie piję.

1606
01:24:41,750 --> 01:24:43,750
Jeśli odejdę, wszystko przepadnie.

1607
01:24:48,083 --> 01:24:52,083
Zawsze byłem tylko gównianym dzieckiem.

1608
01:24:56,000 --> 01:24:59,333
Teraz mogę być kimś,
kto naprawdę jest lubiany.

1609
01:25:03,375 --> 01:25:05,500
Nie odbieraj mi tego. Proszę.

1610
01:25:13,333 --> 01:25:16,750
Posłuchaj, to musi się skończyć.

1611
01:25:24,083 --> 01:25:26,625
Co ty odwalasz? Przestań.

1612
01:25:26,625 --> 01:25:29,708
No już!

1613
01:25:29,708 --> 01:25:32,208
Zabiją mnie, jeśli wrócę.

1614
01:25:32,208 --> 01:25:33,125
Co?

1615
01:25:33,125 --> 01:25:35,208
Zabiją mnie w Atlantic City.

1616
01:25:35,208 --> 01:25:36,291
Kto?

1617
01:25:36,291 --> 01:25:38,916
Wielka Stopa
i jego kumpel Joe Pesci z kasyna.

1618
01:25:38,916 --> 01:25:42,583
Powiedziałem, że to szaleni fani.
Są szaleni, ale to nie fani.

1619
01:25:43,791 --> 01:25:45,625
Czemu? Co zrobiłeś?

1620
01:25:45,625 --> 01:25:46,958
Nie wiem.

1621
01:25:47,875 --> 01:25:50,750
Po chlaniu film mi się urywa.
To mogło być cokolwiek.

1622
01:25:50,750 --> 01:25:52,833
Raz obudziłem się po 5-letnim melanżu

1623
01:25:52,833 --> 01:25:54,458
jako kierownik w Arby's.

1624
01:25:55,333 --> 01:25:57,666
Poza tym mam długi u złych ludzi.

1625
01:25:58,291 --> 01:25:59,333
Więc...

1626
01:26:04,500 --> 01:26:07,666
Masz rację. To moja wina.

1627
01:26:10,833 --> 01:26:12,125
Moja wina.

1628
01:26:17,875 --> 01:26:19,375
Miałem wszystko.

1629
01:26:20,333 --> 01:26:22,291
Przyjaciół, świetną pracę.

1630
01:26:24,333 --> 01:26:26,500
Najżyczliwsza

1631
01:26:26,500 --> 01:26:28,791
i najpiękniejsza kobieta mnie pokochała.

1632
01:26:31,458 --> 01:26:33,833
Erin to najlepsze, co mnie spotkało.

1633
01:26:35,250 --> 01:26:36,791
Teraz to wszystko stracę.

1634
01:26:48,416 --> 01:26:51,208
Nie rozumiem,
czemu nie chcesz się przyznać.

1635
01:26:52,625 --> 01:26:54,750
Na to już za późno.

1636
01:26:56,291 --> 01:26:57,333
Wcale nie.

1637
01:26:58,791 --> 01:27:00,750
<i>Z Waszyngtonu mówił Steve Smith.</i>

1638
01:27:00,750 --> 01:27:05,416
<i>Jutro o 19 przedstawimy naszego</i>
Bohatera tygodnia.

1639
01:27:10,375 --> 01:27:13,791
<i>Dokładeczka frytek? O tak!</i>

1640
01:27:16,291 --> 01:27:20,250
{\an8}<i>Wpadnij do Red Robin
na darmową dokładkę frytek.</i>

1641
01:27:21,916 --> 01:27:24,541
Stanicky jest jak świeczki urodzinowe.

1642
01:27:24,541 --> 01:27:27,833
Choćbym dmuchał z całych sił,
nie chce zgasnąć.

1643
01:27:32,791 --> 01:27:35,875
Kocham cię jak brata,
ale masz jedną wielką wadę.

1644
01:27:37,708 --> 01:27:39,000
Za dużo kłamiesz.

1645
01:27:40,833 --> 01:27:45,416
Ja? Nie jesteś lepszy.

1646
01:27:45,958 --> 01:27:47,250
Bo mnie zmuszasz.

1647
01:27:48,416 --> 01:27:50,958
Od razu chciałem się przyznać,

1648
01:27:50,958 --> 01:27:52,291
ale zakazałeś.

1649
01:27:52,291 --> 01:27:55,083
Troszczyłem się o JT.

1650
01:27:55,083 --> 01:27:57,875
To nie ma z nim związku.

1651
01:27:59,125 --> 01:28:01,000
Chodzi o ciebie.

1652
01:28:02,166 --> 01:28:05,500
Rod miał fałszywe życie
i uczynił je prawdziwym.

1653
01:28:05,500 --> 01:28:07,833
Ty prawdziwe życie uczyniłeś fałszywym.

1654
01:28:11,000 --> 01:28:15,666
Jebać to. Mam dość.
Nie polepszasz sytuacji.

1655
01:28:15,666 --> 01:28:17,791
Wiem, że nie wpadłeś do rowu.

1656
01:28:20,166 --> 01:28:21,208
Co?

1657
01:28:21,208 --> 01:28:23,166
Wiem, że nie wpadłeś do rowu.

1658
01:28:23,166 --> 01:28:26,125
W tamto Halloween, gdy złamałeś rękę.

1659
01:28:27,375 --> 01:28:29,083
Gdy obrzuciliśmy dom jajkami,

1660
01:28:29,083 --> 01:28:30,791
rozeszliśmy się.

1661
01:28:30,791 --> 01:28:33,166
Poszedłem do ciebie, bo cię szukałem.

1662
01:28:33,166 --> 01:28:36,708
Byłeś w domu. Słyszałem go.

1663
01:28:40,250 --> 01:28:41,875
Słyszałem, co ci zrobił.

1664
01:28:43,875 --> 01:28:46,083
To był wypadek. Był pijany.

1665
01:28:46,083 --> 01:28:48,875
Widzisz? Znowu kłamiesz.

1666
01:28:48,875 --> 01:28:52,583
Stary, rozumiem,
że dorastałeś w posranym domu

1667
01:28:52,583 --> 01:28:54,708
i miałeś posranego ojca.

1668
01:28:54,708 --> 01:28:57,250
Dlatego nocowałeś u mnie i JT.

1669
01:28:57,250 --> 01:29:00,500
Pewnie dlatego zacząłeś kłamać.
Żeby się chronić.

1670
01:29:00,500 --> 01:29:02,583
Ale nie jesteś już tym chłopcem.

1671
01:29:02,583 --> 01:29:06,000
Pozwalasz, żeby to gówno
robiło z ciebie podłą osobę.

1672
01:29:07,458 --> 01:29:10,750
Powiedz Erin prawdę. Nic ci nie zrobi.

1673
01:30:05,458 --> 01:30:09,750
Hej. Gdzie byłaś? Martwiłem się.

1674
01:30:13,750 --> 01:30:14,958
Dzwoniłem.

1675
01:30:18,583 --> 01:30:20,208
Posłuchaj, Erin.

1676
01:30:22,708 --> 01:30:24,625
Nie możesz wypuścić reportażu.

1677
01:30:24,625 --> 01:30:26,625
Na to już za późno.

1678
01:30:26,625 --> 01:30:28,416
Nie rozumiesz.

1679
01:30:29,125 --> 01:30:32,291
Nie można go przełożyć albo zastąpić?

1680
01:30:32,291 --> 01:30:34,041
Tak się mówi? Zastąpić?

1681
01:30:34,041 --> 01:30:36,791
Sporo nie wiesz o Rickym.

1682
01:30:36,791 --> 01:30:38,166
Chyba o Rodzie?

1683
01:30:40,458 --> 01:30:42,166
Nie udawaj zaskoczonego.

1684
01:30:43,041 --> 01:30:45,833
Jestem dobrą reporterką.
Sam to powiedziałeś.

1685
01:30:46,833 --> 01:30:49,458
- Tak, wiem.
- Domyśliłam się już na bricie.

1686
01:30:52,833 --> 01:30:54,083
Nairobi?

1687
01:30:54,791 --> 01:30:58,833
Mówiłeś, że wylatuje,
by pomóc w walce z ebolą,

1688
01:30:58,833 --> 01:31:03,333
ale od czterech lat
nie było żadnego przypadku tego wirusa,

1689
01:31:03,333 --> 01:31:07,041
a na pewno nie w Nairobi.
Zresztą mają już szczepionkę.

1690
01:31:09,541 --> 01:31:10,791
To dobrze.

1691
01:31:10,791 --> 01:31:12,833
Ricky pokazał mi waszą Biblię.

1692
01:31:14,125 --> 01:31:15,333
Jest żałosna.

1693
01:31:16,250 --> 01:31:19,916
Kłamaliście, żeby pojechać
na finał dziecięcej ligi bejsbolowej,

1694
01:31:19,916 --> 01:31:22,583
Lebowski Fest
i do muzeum z małymi pociągami?

1695
01:31:24,541 --> 01:31:25,708
Wes lubi pociągi.

1696
01:31:25,708 --> 01:31:27,708
Dwa razy byliście w Dollywood.

1697
01:31:28,625 --> 01:31:31,333
Czemu mnie nie zabrałeś?
Uwielbiam Dolly Parton.

1698
01:31:31,333 --> 01:31:34,666
- Przepraszam, nie wiedziałem.
- A najgorsze jest to,

1699
01:31:35,666 --> 01:31:38,833
dlaczego w ogóle kłamałeś.

1700
01:31:41,833 --> 01:31:43,333
Uciekałeś ode mnie.

1701
01:31:44,875 --> 01:31:46,333
- Od nas.
- Nie.

1702
01:31:47,083 --> 01:31:48,416
Nieprawda.

1703
01:31:48,416 --> 01:31:51,208
To już nie ma znaczenia, Dean.

1704
01:31:53,208 --> 01:31:54,333
Już za późno.

1705
01:32:13,333 --> 01:32:15,000
Niech ten dzień się skończy.

1706
01:32:15,000 --> 01:32:18,791
Zgadzam się.
A jeśli stchórzył i się nie pojawi?

1707
01:32:19,625 --> 01:32:21,083
Gdzie jest Dean?

1708
01:32:21,083 --> 01:32:23,916
Będzie lada chwila.

1709
01:32:23,916 --> 01:32:27,166
A Ricky?
Szefowie World River chcą go poznać.

1710
01:32:27,166 --> 01:32:30,708
Też już jedzie. Jest tu jego <i>attaché.</i>

1711
01:32:31,958 --> 01:32:33,083
Dzień dobry.

1712
01:32:37,208 --> 01:32:39,000
Na czym skończyliśmy?

1713
01:33:00,375 --> 01:33:01,375
Hej.

1714
01:33:02,750 --> 01:33:04,333
Gdzieś ty był?

1715
01:33:04,333 --> 01:33:07,541
Ricky ma zapowiedzieć program.
Gdzie on jest?

1716
01:33:07,666 --> 01:33:08,916
Nie będzie programu.

1717
01:33:08,916 --> 01:33:10,083
Co?

1718
01:33:10,083 --> 01:33:14,208
Ricky nie jest <i>Bohaterem tygodnia.</i>
Erin wszystkiego się domyśliła.

1719
01:33:14,916 --> 01:33:15,958
Ale czego?

1720
01:33:15,958 --> 01:33:18,750
Że Ricky nie istnieje. Wie od ceremonii.

1721
01:33:18,750 --> 01:33:22,166
Okłamała nas? Co za chamski ruch.

1722
01:33:23,541 --> 01:33:24,875
Jesteś idiotą?

1723
01:33:26,250 --> 01:33:28,125
Co powiemy Summerhayesowi?

1724
01:33:29,750 --> 01:33:31,041
Prawdę.

1725
01:33:31,041 --> 01:33:33,083
Daj spokój, nie rób tego. Dean!

1726
01:33:34,833 --> 01:33:36,250
Witam wszystkich.

1727
01:33:36,250 --> 01:33:38,583
Dziękuję za przybycie.

1728
01:33:40,291 --> 01:33:44,208
Dziękuję. Widzę zarówno
wielu dawnych znajomych,

1729
01:33:44,208 --> 01:33:46,041
jak i wielu nowych.

1730
01:33:46,041 --> 01:33:50,583
A także dwie świetne firmy, które...

1731
01:33:50,583 --> 01:33:53,958
są zdolne do wielkich rzeczy.

1732
01:33:53,958 --> 01:33:56,750
Liczyłem, że nasz bohater, Ricky Stanicky,

1733
01:33:56,750 --> 01:34:01,291
osobiście zapowie ten program.

1734
01:34:01,291 --> 01:34:04,208
- Mogę coś powiedzieć?
- Oczywiście. Proszę.

1735
01:34:04,208 --> 01:34:08,083
Dean Stanton, zastępca kierownika
ds. obsługi inwestorów.

1736
01:34:23,625 --> 01:34:29,083
Niestety MFMBC nie przedstawi
Ricky'ego Stanickiego jako bohatera.

1737
01:34:32,541 --> 01:34:36,958
Dlatego, że Ricky nie jest bohaterem.

1738
01:34:39,750 --> 01:34:41,375
On nie istnieje.

1739
01:34:42,458 --> 01:34:44,666
- Co?
- Nie rozumiem.

1740
01:34:45,458 --> 01:34:46,541
Wymyśliłem go.

1741
01:34:47,500 --> 01:34:48,708
Tak jest, kurwa!

1742
01:34:54,583 --> 01:34:55,916
Okłamałem was.

1743
01:34:57,916 --> 01:34:59,583
I nie mogę się wyłgać.

1744
01:35:03,583 --> 01:35:04,625
Przepraszam, Ted.

1745
01:35:06,375 --> 01:35:07,666
Nie zasługujesz na to.

1746
01:35:09,791 --> 01:35:13,791
Chciałbym przeprosić także
wszystkich gości z San Francisco.

1747
01:35:15,375 --> 01:35:18,083
Summerhayes Financial
to fantastyczna firma.

1748
01:35:19,125 --> 01:35:22,666
Nie pozwólcie, by moje czyny
zniszczyły świetną współpracę.

1749
01:35:31,458 --> 01:35:32,958
Że co, do chuja?

1750
01:35:33,708 --> 01:35:35,166
Nie wiem, co robić.

1751
01:35:35,166 --> 01:35:36,291
Mówiłam.

1752
01:35:36,291 --> 01:35:38,166
Gdzie ten dyniogłowy zjeb?

1753
01:35:38,791 --> 01:35:40,041
Nie czaję.

1754
01:35:40,708 --> 01:35:43,625
Skoro program to ściema,
czemu przyjechała ekipa?

1755
01:35:45,125 --> 01:35:47,125
- Jaka ekipa?
- Wczoraj.

1756
01:35:47,875 --> 01:35:50,916
Byłeś na lunchu,
przyjechali na wywiad z Rickym.

1757
01:35:50,916 --> 01:35:52,625
Pomogłem to zorganizować.

1758
01:36:00,958 --> 01:36:04,291
Dean, nie musisz nic zabierać z biura.

1759
01:36:04,291 --> 01:36:07,583
Wszystko spakujemy. A potem spalimy.

1760
01:36:11,833 --> 01:36:14,916
{\an8}<i>Stoję przed siedzibą
Summerhayes Financial,</i>

1761
01:36:14,916 --> 01:36:18,791
{\an8}<i>cenionej instytucji w centrum Providence
w stanie Rhode Island.</i>

1762
01:36:18,791 --> 01:36:22,583
{\an8}<i>A oto Richard Barbara Stanicky.</i>

1763
01:36:22,583 --> 01:36:24,500
<i>Jesteśmy jak bukmacherzy.</i>

1764
01:36:24,500 --> 01:36:27,458
<i>Ale tacy mili, nie łamiemy nóg.</i>

1765
01:36:27,458 --> 01:36:28,958
<i>Po kilku latach...</i>

1766
01:36:28,958 --> 01:36:31,125
Dlaczego to jeszcze leci?

1767
01:36:31,833 --> 01:36:32,958
{\an8}<i>...jest najnowszym</i>

1768
01:36:32,958 --> 01:36:37,416
{\an8}<i>i jednym z najlepiej opłacanych
pracowników Summerhayes Financial.</i>

1769
01:36:38,708 --> 01:36:41,333
- Gdzie gość od telewizora?
- To ja.

1770
01:36:41,333 --> 01:36:43,750
- A nie jesteś informatykiem?
- Też.

1771
01:36:45,833 --> 01:36:50,291
{\an8}<i>Jednak musicie wiedzieć coś jeszcze
o tym odnoszącym sukcesy menedżerze.</i>

1772
01:36:50,291 --> 01:36:51,958
{\an8}<i>To oszust.</i>

1773
01:36:51,958 --> 01:36:54,166
{\an8}<i>Jestem Ted Summerhayes...</i>

1774
01:36:54,166 --> 01:36:57,666
{\an8}<i>Zgadza się. Ricky Stanicky
to Rodney Rimestead,</i>

1775
01:36:57,666 --> 01:37:02,166
{\an8}<i>artysta wykonujący pornograficzne
wersje rockowych utworów z Atlantic City</i>

1776
01:37:02,166 --> 01:37:05,916
{\an8}<i>znany jako Nabrzmiały Rod.</i>

1777
01:37:05,916 --> 01:37:08,916
{\an8}<i>Spytaliśmy pana Rimesteada,</i>

1778
01:37:08,916 --> 01:37:12,291
<i>jak został biznesmenem Rickym Stanickim.</i>

1779
01:37:13,208 --> 01:37:16,541
<i>Kręciłem się w barze
w kasynie w Atlantic City.</i>

1780
01:37:16,541 --> 01:37:20,958
{\an8}<i>Nie miałem pieniędzy, przyjaciół,
nie szanowano mnie. Byłem alkoholikiem.</i>

1781
01:37:22,166 --> 01:37:24,166
{\an8}<i>Jestem alkoholikiem.</i>

1782
01:37:25,791 --> 01:37:27,916
{\an8}<i>Robiłem, co mogłem, by przeżyć.</i>

1783
01:37:28,458 --> 01:37:29,916
{\an8}NAGRANIE UDOSTĘPNIONE
PRZEZ KASYNO SLOT SWAMP

1784
01:37:35,375 --> 01:37:36,666
{\an8}Dobry Boże!

1785
01:37:38,916 --> 01:37:42,250
<i>Pewnego wieczora
poznałem Deana Stantona i jego kumpli.</i>

1786
01:37:43,333 --> 01:37:45,000
<i>Kupili mi jedzenie i drinka.</i>

1787
01:37:45,833 --> 01:37:48,416
<i>Pytali, kim jestem. Chcieli pomóc.</i>

1788
01:37:48,416 --> 01:37:51,041
<i>Niedługo Rod przekonał się,
że nie kłamali.</i>

1789
01:37:59,041 --> 01:38:02,416
Dean! Musisz to zobaczyć!

1790
01:38:03,291 --> 01:38:07,250
<i>Za kilka dni
znów skontaktowali się z Rodem.</i>

1791
01:38:07,250 --> 01:38:08,791
<i>Nie mogłem w to uwierzyć.</i>

1792
01:38:08,791 --> 01:38:11,250
<i>Spotkałem ich raz, na kilka minut.</i>

1793
01:38:11,250 --> 01:38:14,250
{\an8}<i>A jednak zaproponowali mi życiową szansę.</i>

1794
01:38:14,250 --> 01:38:19,375
{\an8}<i>Co to była za propozycja?
By zostać Rickym Stanickim.</i>

1795
01:38:20,166 --> 01:38:22,583
{\an8}<i>Mówili, że koniec z przegrywem Rodem.</i>

1796
01:38:22,583 --> 01:38:25,125
{\an8}<i>Miałem zostać Rickym, zwycięzcą.</i>

1797
01:38:26,625 --> 01:38:28,708
{\an8}<i>Po raz pierwszy ktoś we mnie uwierzył.</i>

1798
01:38:28,708 --> 01:38:32,041
{\an8}<i>Gdy Rod, teraz Ricky,
przeniósł się do Providence,</i>

1799
01:38:32,041 --> 01:38:34,541
<i>Dean z przyjaciółmi zaczęli tworzyć</i>

1800
01:38:34,541 --> 01:38:39,958
<i>nową tożsamość dla człowieka,
który kiedyś występował z psami.</i>

1801
01:38:39,958 --> 01:38:44,333
{\an8}<i>Kolejny materiał może być nieodpowiedni
dla niektórych widzów.</i>

1802
01:38:45,416 --> 01:38:49,916
{\an8}<i>Mamy noc przepiękną
Gwiazdy jaśniutko lśnią</i>

1803
01:38:50,208 --> 01:38:54,208
{\an8}<i>A me psy razem jęczą</i>

1804
01:38:55,000 --> 01:38:58,375
{\an8}<i>Księżyc już w pełni jest...</i>

1805
01:38:59,250 --> 01:39:02,333
{\an8}<i>Dali mi książkę. Nazywają ją Biblią.</i>

1806
01:39:03,000 --> 01:39:05,958
{\an8}<i>To przewodnik po życiu Stanickiego.</i>

1807
01:39:05,958 --> 01:39:10,291
{\an8}<i>O tym, jak wieść dobre życie.
Jak uczyć się na własnych błędach.</i>

1808
01:39:10,291 --> 01:39:13,833
{\an8}<i>Zrozumiałem, kim mogłem być
i co mnie ominęło.</i>

1809
01:39:15,500 --> 01:39:17,125
<i>Lektura uświadomiła mi,</i>

1810
01:39:17,125 --> 01:39:19,250
<i>że to nie musi być tylko marzenie.</i>

1811
01:39:19,250 --> 01:39:23,875
<i>I tak Ricky przestał pić
i zaczął szanować samego siebie.</i>

1812
01:39:23,875 --> 01:39:27,875
<i>Wkrótce dostał pracę
w Summerhayes Financial.</i>

1813
01:39:27,875 --> 01:39:29,750
{\an8}<i>Dean przedstawił mnie Tedowi.</i>

1814
01:39:29,750 --> 01:39:32,791
{\an8}<i>To jeden z tych bogaczy,
którzy mają jachty,</i>

1815
01:39:32,791 --> 01:39:34,375
{\an8}<i>by pochwalić się kasą.</i>

1816
01:39:34,375 --> 01:39:37,250
{\an8}<i>Ale facet ma złote serce.</i>

1817
01:39:37,250 --> 01:39:38,958
{\an8}<i>Ruszył nasz nowy projekt.</i>

1818
01:39:39,666 --> 01:39:42,250
{\an8}<i>Dzięki Deanowi poznałem nowych znajomych.</i>

1819
01:39:43,083 --> 01:39:45,333
{\an8}<i>A także piękną dziewczynę z piękną duszą.</i>

1820
01:39:46,833 --> 01:39:50,916
{\an8}<i>Zacząłem prowadzić normalne życie.
Zostałem Rickym Stanickim.</i>

1821
01:39:50,916 --> 01:39:53,000
{\an8}<i>I gdzieś pośrodku tego wszystkiego</i>

1822
01:39:53,000 --> 01:39:56,833
{\an8}<i>zatarła się granica
między mitem a rzeczywistością.</i>

1823
01:39:56,833 --> 01:40:01,125
{\an8}<i>I w ten nieprawdopodobny sposób
alkoholik i wyrzutek z Atlantic City</i>

1824
01:40:01,125 --> 01:40:04,916
{\an8}<i>znalazł nowe,
szczęśliwe życie w naszym stanie.</i>

1825
01:40:05,500 --> 01:40:08,458
{\an8}<i>Bohaterem? Ja? Nie.</i>

1826
01:40:08,458 --> 01:40:11,541
{\an8}<i>Bohaterami są ci, którzy mnie uratowali.</i>

1827
01:40:11,541 --> 01:40:15,041
{\an8}<i>Dean Stanton, JT Levine i Wes jakiś tam.</i>

1828
01:40:15,875 --> 01:40:18,125
{\an8}<i>Historia, która zaczęła się od oszustwa,</i>

1829
01:40:18,125 --> 01:40:20,125
{\an8}<i>jakimś cudem</i>

1830
01:40:20,125 --> 01:40:23,875
{\an8}<i>przerodziła się w opowieść
o odkupieniu, odrodzeniu i miłości.</i>

1831
01:40:24,708 --> 01:40:27,625
{\an8}<i>A ponieważ uwierzył,
że każdy, w dowolnej chwili,</i>

1832
01:40:27,625 --> 01:40:30,416
{\an8}<i>może stać się tym, kim chce,</i>

1833
01:40:30,416 --> 01:40:34,416
{\an8}<i>wybraliśmy Ricky'ego na bohatera tygodnia.</i>

1834
01:40:38,291 --> 01:40:39,500
Brawo, Ricky!

1835
01:40:41,083 --> 01:40:44,916
Ricky!

1836
01:40:52,375 --> 01:40:56,375
Spadłeś na cztery łapy, co?

1837
01:40:56,375 --> 01:40:58,208
Ale co pomyślą o mnie?

1838
01:40:58,208 --> 01:41:00,166
Poważnie?

1839
01:41:00,166 --> 01:41:02,875
Co za cudowna i inspirująca historia.

1840
01:41:02,875 --> 01:41:05,041
Spisałeś się, Ted. Ty też, Dean.

1841
01:41:05,041 --> 01:41:06,291
Ja nic...

1842
01:41:06,291 --> 01:41:10,000
Summerhayes,
otaczasz się świetnymi ludźmi.

1843
01:41:10,000 --> 01:41:14,375
Idea drugiej szansy
i zadowolenia z inwestycji

1844
01:41:14,375 --> 01:41:16,250
to nasz cel.

1845
01:41:16,916 --> 01:41:19,458
To właśnie nasz styl.

1846
01:41:19,458 --> 01:41:22,083
To Ted dostrzegł potencjał w Rickym.

1847
01:41:22,083 --> 01:41:25,958
Również on zaproponował współpracę
z organizacjami charytatywnymi.

1848
01:41:26,833 --> 01:41:28,666
Dla ulg podatkowych.

1849
01:41:29,375 --> 01:41:31,625
Skromy z ciebie sukinsyn, co?

1850
01:41:32,791 --> 01:41:34,125
Umowa stoi?

1851
01:41:34,875 --> 01:41:38,291
Nie wiem. Dean, co ty na to?

1852
01:41:42,041 --> 01:41:45,041
- Umowa stoi.
- Ależ oczywiście. Dziękuję.

1853
01:41:45,041 --> 01:41:46,583
- Wspaniale.
- Dziękuję.

1854
01:41:47,708 --> 01:41:50,375
Pozwoliłeś zmyślonemu kumplowi
obrzezać syna?

1855
01:41:51,708 --> 01:41:54,083
Kotku, pracował w Beefsteak Charlie's.

1856
01:41:54,083 --> 01:41:55,250
Gdzie?

1857
01:41:55,958 --> 01:41:57,333
Przegiąłeś.

1858
01:41:57,333 --> 01:42:00,375
Będziesz spał na podwórku przez pół roku!

1859
01:42:00,375 --> 01:42:03,541
Zgoda. To bardzo uczciwa kara.

1860
01:42:04,375 --> 01:42:06,333
Będzie cudownie. Dziękujemy.

1861
01:42:15,000 --> 01:42:18,041
Nie rozumiem. Jak to się stało?

1862
01:42:19,041 --> 01:42:22,750
Gdy cię przejrzałam, wkurzyłam się.

1863
01:42:24,166 --> 01:42:27,750
Specjalnie cię okłamałam, żeby ci dopiec.

1864
01:42:29,000 --> 01:42:31,666
Ale kiedy Ricky dostał pracę,

1865
01:42:31,666 --> 01:42:35,375
pomyślałam, że może faktycznie
kryje się za tym jakaś historia.

1866
01:42:36,083 --> 01:42:38,166
Pogadałam z moimi producentem,

1867
01:42:38,166 --> 01:42:41,500
a on ze swoim znajomym w MFMBC.
Zgodzili się.

1868
01:42:44,083 --> 01:42:45,708
Te wszystkie kłamstwa...

1869
01:42:50,500 --> 01:42:51,916
Wybaczysz mi kiedyś?

1870
01:42:57,166 --> 01:42:58,875
Nie będzie łatwo.

1871
01:43:01,041 --> 01:43:04,208
Ale... to pomoże.

1872
01:43:05,541 --> 01:43:09,666
<i>Miałem wszystko.
Przyjaciół, świetną pracę.</i>

1873
01:43:12,000 --> 01:43:16,000
<i>Najżyczliwsza i najpiękniejsza kobieta
mnie pokochała.</i>

1874
01:43:18,958 --> 01:43:21,416
<i>Erin to najlepsze, co mnie spotkało.</i>

1875
01:43:24,500 --> 01:43:25,958
Ricky mi to wysłał.

1876
01:43:30,708 --> 01:43:33,291
- Do dzieła.
- Kto to?

1877
01:43:36,791 --> 01:43:38,291
Ricky, uważaj!

1878
01:43:45,666 --> 01:43:47,916
Poszło po twojej myśli, palancie?

1879
01:43:49,625 --> 01:43:52,666
Trzymaj, Rimestead. Pismo doręczone.

1880
01:43:53,458 --> 01:43:54,708
Co?

1881
01:43:55,916 --> 01:43:56,958
Co to jest?

1882
01:43:56,958 --> 01:44:00,500
Nakaz zaprzestania od Billy'ego Idola.

1883
01:44:00,500 --> 01:44:05,208
Jeśli jeszcze raz zhańbisz którąś z jego
piosenek swoimi obrzydliwymi tekstami,

1884
01:44:05,208 --> 01:44:07,333
zobaczymy się w sądzie.

1885
01:44:14,333 --> 01:44:15,750
To Billy Idol mnie widział?

1886
01:44:16,375 --> 01:44:17,500
Wal się.

1887
01:44:18,791 --> 01:44:19,833
W dechę!

1888
01:44:20,916 --> 01:44:22,625
Więcej szampana!

1889
01:44:26,583 --> 01:44:27,750
Billy Idol.

1890
01:44:46,791 --> 01:44:48,000
To Al Green?

1891
01:44:49,000 --> 01:44:50,416
Otis Redding.

1892
01:44:50,416 --> 01:44:52,583
- Był ślepy?
- Nie.

1893
01:44:52,583 --> 01:44:55,166
Na pewno? Brzmi na ślepego.

1894
01:44:55,166 --> 01:44:57,958
- Masz rację.
- Nie był ślepy.

1895
01:44:58,583 --> 01:45:01,208
Sok żurawinowy bez lodu.

1896
01:45:01,208 --> 01:45:05,166
I talerz chrupiących kalmarów.
Epicki wieczór, co?

1897
01:45:05,166 --> 01:45:06,500
No raczej.

1898
01:45:06,500 --> 01:45:08,208
Ricky, wracaj tu!

1899
01:45:11,833 --> 01:45:14,125
Czas się pobawić z narzeczoną.

1900
01:45:14,125 --> 01:45:15,958
- Żartujesz?
- Tak.

1901
01:45:17,333 --> 01:45:19,083
Ale kto wie.

1902
01:45:19,083 --> 01:45:22,833
Nie planujcie nic na sobotę.
Mamy sporo roboty.

1903
01:45:22,833 --> 01:45:24,250
Praca w sobotę?

1904
01:45:24,250 --> 01:45:27,500
Tak. Zapisałem nas
na sprzątanie zatoki Narragansett.

1905
01:45:28,833 --> 01:45:29,958
Dobre.

1906
01:45:29,958 --> 01:45:32,708
Mówię serio. Ogarniemy zatokę.

1907
01:45:39,250 --> 01:45:40,333
Rany.

1908
01:45:43,416 --> 01:45:44,708
Za Ricky'ego Stanickiego.

1909
01:45:47,541 --> 01:45:48,916
Naszego najlepszego kumpla.

1910
01:46:51,333 --> 01:46:53,916
Kocham was.

1911
01:46:53,916 --> 01:46:55,000
Pa.

1912
01:46:58,750 --> 01:47:01,958
SZCZĘŚLIWA LASKA MIKOŁAJA

1913
01:51:13,750 --> 01:51:16,583
{\an8}Zanim do tego dojdę,
chciałbym powiedzieć...

1914
01:52:10,708 --> 01:52:12,708
Napisy: Maria Plicner

1915
01:52:12,708 --> 01:52:14,791
Nadzór kreatywny nad tłumaczeniem
Maciej Kowalski



