1
00:00:02,000 --> 00:00:07,000
Downloaded from
YTS.MX

2
00:00:08,000 --> 00:00:13,000
Official YIFY movies site:
YTS.MX

3
00:00:48,166 --> 00:00:50,624
4 LIPCA 1911 ROKU

4
00:00:50,625 --> 00:00:55,541
MISSISIPI

5
00:01:10,333 --> 00:01:13,165
- Synu, umiesz gwizdać?
- Tak.

6
00:01:13,166 --> 00:01:15,290
Jak kogoś zobaczysz, to gwiżdż.

7
00:01:15,291 --> 00:01:16,665
- Rozumiesz?
- Tak.

8
00:01:16,666 --> 00:01:18,666
W porządku.

9
00:02:03,375 --> 00:02:04,375
Chwyć z tyłu.

10
00:02:05,250 --> 00:02:07,125
Pchaj na: „trzy”.

11
00:02:12,833 --> 00:02:16,875
- Pchaj. Gotowy?
- W porządku. Teraz.

12
00:02:29,458 --> 00:02:34,250
BOŻE, BŁOGOSŁAW AMERYKĘ

13
00:04:26,958 --> 00:04:28,707
Boy, pokaż się!

14
00:04:28,708 --> 00:04:31,499
Niech cię piekło pochłonie, Boy Charles!

15
00:04:31,500 --> 00:04:32,708
Pokaż się!

16
00:04:40,958 --> 00:04:42,374
Wiemy, że tam jesteś.

17
00:04:42,375 --> 00:04:44,208
Wyłaź stamtąd. No już!

18
00:04:45,125 --> 00:04:46,083
Gdzie on jest?

19
00:04:58,458 --> 00:05:00,291
Sprawdźcie drzewa za domem.

20
00:05:01,041 --> 00:05:02,375
Spalić wszystko!

21
00:05:13,208 --> 00:05:16,958
LEKCJA GRY NA PIANINIE

22
00:05:30,000 --> 00:05:32,208
25 LAT PÓŹNIEJ

23
00:05:37,291 --> 00:05:38,416
Odpalaj, Lymon!

24
00:05:40,750 --> 00:05:42,625
No dalej. Odpalaj.

25
00:05:46,083 --> 00:05:46,916
Zaskoczył.

26
00:05:54,125 --> 00:05:57,041
- Mówiłem, że odpali.
- Kto by ci wierzył.

27
00:06:46,416 --> 00:06:48,290
Wiesz, co tu uprawiamy?

28
00:06:48,291 --> 00:06:49,333
Nie.

29
00:06:51,958 --> 00:06:53,625
Słoneczniki.

30
00:06:54,416 --> 00:06:55,291
Aha.

31
00:06:57,375 --> 00:06:58,208
Chodź.

32
00:07:59,041 --> 00:07:59,875
To tutaj.

33
00:08:07,375 --> 00:08:09,333
- A jak śpią?
- Nie przejmuj się.

34
00:08:27,708 --> 00:08:32,165
<i>Departament Rolnictwa
podzielił się niepokojącym odkryciem.</i>

35
00:08:32,166 --> 00:08:36,583
<i>Eksperci twierdzą, że uprawy owoców
mogą zostać zdziesiątkowane.</i>

36
00:08:37,208 --> 00:08:40,125
<i>Prof. Wilson nazwał
to zjawisko chorobą panamską.</i>

37
00:08:40,708 --> 00:08:42,957
<i>Wydał oświadczenie, w którym tłumaczy,</i>

38
00:08:42,958 --> 00:08:45,458
<i>że choroba atakuje bananowce.</i>

39
00:08:47,083 --> 00:08:48,166
Doak!

40
00:08:49,916 --> 00:08:50,833
Doaker!

41
00:08:53,750 --> 00:08:56,041
- Berniece!
- Kogo tam niesie?

42
00:08:57,083 --> 00:08:58,916
Otwórz drzwi. To ja.

43
00:09:00,958 --> 00:09:01,791
Kto?

44
00:09:04,041 --> 00:09:04,916
No ja!

45
00:09:07,125 --> 00:09:08,957
Boy Willie. Otwieraj.

46
00:09:08,958 --> 00:09:12,082
Prawie żem cię postrzelił. Co tu robisz?

47
00:09:12,083 --> 00:09:13,416
A nie mówiłem, Lymon?

48
00:09:17,291 --> 00:09:18,124
To Lymon.

49
00:09:18,125 --> 00:09:20,457
Lymon Jackson z naszych stron.

50
00:09:20,458 --> 00:09:23,582
Mój wujek Doaker.
Lymon bał się, że jeszcze śpicie.

51
00:09:23,583 --> 00:09:25,290
A ty nie w Missisipi?

52
00:09:25,291 --> 00:09:29,707
Przywieźliśmy arbuzy na handel.
Wóz aż się od nich ugina.

53
00:09:29,708 --> 00:09:32,165
A gdzie Berniece? Berniece!

54
00:09:32,166 --> 00:09:33,874
- Śpi.
- To niech wstaje.

55
00:09:33,875 --> 00:09:37,250
Trzy lata siostry nie widziałem. Berniece!

56
00:09:41,833 --> 00:09:44,374
- Skąd macie ten wóz?
- To Lymona.

57
00:09:44,375 --> 00:09:47,040
Namówiłem go,
żeby przyjechać tu z arbuzami.

58
00:09:47,041 --> 00:09:51,249
Boy Willie chce wracać,
ale ja bym tu trochę zabawił.

59
00:09:51,250 --> 00:09:52,750
Mnie nie przekonasz.

60
00:10:02,416 --> 00:10:05,415
Od cholery tych arbuzów.
Nie dziwota, że auto padło.

61
00:10:05,416 --> 00:10:07,290
Czego się drzecie?

62
00:10:07,291 --> 00:10:10,207
Cześć, Berniece. Doaker mówił, że śpisz.

63
00:10:10,208 --> 00:10:12,500
Ale z bratem byś się mogła przywitać.

64
00:10:13,333 --> 00:10:16,249
Jest piąta rano, a wy raban robicie.

65
00:10:16,250 --> 00:10:19,249
Nie można by tak bez tego darcia?

66
00:10:19,250 --> 00:10:21,249
Ucieszyłem się na widok Doakera.

67
00:10:21,250 --> 00:10:25,665
Jechałem 3000 kilometrów do siostry.
Myślałem, że zechce mnie uściskać.

68
00:10:25,666 --> 00:10:27,915
Możesz już wracać na górę.

69
00:10:27,916 --> 00:10:30,666
To Lymon Jackson
z naszych rodzinnych stron.

70
00:10:31,250 --> 00:10:32,625
Jak się masz, Berniece?

71
00:10:33,416 --> 00:10:35,665
Wyglądasz tak, jak się spodziewałem.

72
00:10:35,666 --> 00:10:38,583
Musicie się tak drzeć od samego wejścia?

73
00:10:39,083 --> 00:10:40,707
Sąsiadów pobudzicie.

74
00:10:40,708 --> 00:10:42,665
Mamy ochotę się rozerwać.

75
00:10:42,666 --> 00:10:47,499
Doaker, wyciągaj flaszkę, musimy coś opić.
Duchy z „Żółtego psa” dorwały Suttera.

76
00:10:47,500 --> 00:10:49,666
- Nie może być.
- Zapytaj Lymona.

77
00:10:50,250 --> 00:10:53,457
Znaleźli go nad ranem.
Gadają, że utopił się w studni.

78
00:10:53,458 --> 00:10:56,791
- Kiedy to było?
- Jakieś trzy tygodnie temu.

79
00:10:57,291 --> 00:11:00,915
Usłyszeliśmy o tym w hrabstwie Stoner.
Obśmialiśmy się.

80
00:11:00,916 --> 00:11:05,000
Kto to widział, żeby chłop
ważący 150 kilo wpadł do studni?

81
00:11:08,041 --> 00:11:10,500
Gadają, że duchy go tam wepchnęły.

82
00:11:11,166 --> 00:11:12,832
Nie chcę tego słuchać.

83
00:11:12,833 --> 00:11:15,666
To człowiek ludzi do studni wpycha.

84
00:11:17,958 --> 00:11:21,540
- Mamy cały wóz arbuzów.
- A skąd ten wóz?

85
00:11:21,541 --> 00:11:23,332
To Lymona. Gdzie ta flaszka?

86
00:11:23,333 --> 00:11:25,791
Wiem, że masz coś na czarną godzinę.

87
00:11:30,750 --> 00:11:33,415
Lymon kupił ten wóz, żeby w nim kimać.

88
00:11:33,416 --> 00:11:34,957
Szeryf go szuka.

89
00:11:34,958 --> 00:11:37,290
I Stovall też.

90
00:11:37,291 --> 00:11:42,332
Śpi w wozie, żeby go nie namierzyli.
No to mówię: „Jedziemy do mojej siostry”.

91
00:11:42,333 --> 00:11:45,625
Boy Willie, jak długo chcecie tu zabawić?

92
00:11:46,541 --> 00:11:50,207
Lymon chce zostać na dobre.
Ja sprzedam arbuzy i wracam.

93
00:11:50,208 --> 00:11:52,791
Dobrze, byle szybko.

94
00:11:54,958 --> 00:11:57,415
Już mam dość tych wrzasków.

95
00:11:57,416 --> 00:11:59,250
Dziw, że Maretha jeszcze śpi.

96
00:12:41,666 --> 00:12:43,125
O tym pianinie mówiłeś?

97
00:12:45,875 --> 00:12:46,875
Ano.

98
00:12:49,791 --> 00:12:51,083
Spójrz, Lymon.

99
00:12:51,666 --> 00:12:55,208
Widzisz te rzeźbienia?
O tym właśnie mówiłem.

100
00:12:56,166 --> 00:12:59,290
Piękna snycerka,
wszystko wypucowane na glanc.

101
00:12:59,291 --> 00:13:03,499
- Drugiego takiego nie znajdziesz.
- Pierwszorzędna robota.

102
00:13:03,500 --> 00:13:06,207
Mówiłem. Takie cacko jest sporo warte.

103
00:13:06,208 --> 00:13:09,999
Boy Willie całą drogę
o niczym innym nie gadał.

104
00:13:10,000 --> 00:13:12,333
Już miałem tego po dziurki w nosie.

105
00:13:13,083 --> 00:13:16,083
Doaker, brat Suttera
sprzedaje jego ziemię.

106
00:13:16,916 --> 00:13:18,458
Pomyślał o mnie.

107
00:13:19,750 --> 00:13:21,249
Dlatego tu jestem.

108
00:13:21,250 --> 00:13:22,957
Część kwoty mam.

109
00:13:22,958 --> 00:13:25,124
Na arbuzach też ładnie zarobię.

110
00:13:25,125 --> 00:13:28,500
Berniece sprzeda pianino
i będę miał całość.

111
00:13:29,791 --> 00:13:32,749
- Berniece pianina nie sprzeda.
- Pogadam z nią.

112
00:13:32,750 --> 00:13:35,832
Zmieni zdanie,
jak usłyszy o ziemi Suttera.

113
00:13:35,833 --> 00:13:37,749
Wybij to sobie z głowy.

114
00:13:37,750 --> 00:13:40,165
Berniece pianina nie sprzeda.

115
00:13:40,166 --> 00:13:41,750
Pogadam z nią.

116
00:13:43,458 --> 00:13:45,291
Ile ma tej ziemi do sprzedania?

117
00:13:45,791 --> 00:13:47,750
Będzie 40 hektarów dobrego pola.

118
00:13:48,416 --> 00:13:52,082
Sprzedawał kawałek po kawałku,
a najlepszy zachował dla siebie.

119
00:13:52,083 --> 00:13:53,874
Teraz trzeba się go pozbyć.

120
00:13:53,875 --> 00:13:56,625
Brat zjechał na pogrzeb z Chicago.

121
00:13:57,125 --> 00:13:59,958
Handluje tam dystrybutorami do napojów.

122
00:14:00,875 --> 00:14:04,499
Aż nogami przebiera,
żeby pozbyć się tej ziemi.

123
00:14:04,500 --> 00:14:08,624
Mówił, że nasze rodziny
znają się kawał czasu

124
00:14:08,625 --> 00:14:10,957
i tacy z nas wielcy przyjaciele,

125
00:14:10,958 --> 00:14:12,749
więc pomyślał o mnie.

126
00:14:12,750 --> 00:14:14,749
Mówię: „Daj mi dwa tygodnie”.

127
00:14:14,750 --> 00:14:17,415
Powiedział, że poczeka. Dlatego tu jestem.

128
00:14:17,416 --> 00:14:20,874
Opchnę arbuzy, namówię Berniece,
żeby sprzedała pianino,

129
00:14:20,875 --> 00:14:23,457
dorzucę to, co przyoszczędziłem,

130
00:14:23,458 --> 00:14:24,999
pójdę do niego,

131
00:14:25,000 --> 00:14:26,707
ukłonię się elegancko,

132
00:14:26,708 --> 00:14:29,458
wyłożę pieniądze na stół,

133
00:14:30,916 --> 00:14:33,416
odbiorę akt własności
i tyle mnie widzieli.

134
00:14:34,500 --> 00:14:36,582
Tym razem bawełna będzie moja.

135
00:14:36,583 --> 00:14:39,375
Znajdę kogoś, kto będzie przy niej robił.

136
00:14:39,875 --> 00:14:43,582
Zbiorę swoją bawełnę i zarobię,
a za rok zobaczycie.

137
00:14:43,583 --> 00:14:46,541
Może nawet tytoń posadzę. Albo i owies.

138
00:14:49,500 --> 00:14:52,833
Ciężko ci będzie nakłonić Berniece
do sprzedaży pianina.

139
00:14:53,333 --> 00:14:55,332
Pamiętacie Avery’ego Browna?

140
00:14:55,333 --> 00:14:56,582
Sprowadził się tu.

141
00:14:56,583 --> 00:14:59,749
Namawia Berniece do żeniaczki,
odkąd zabili Crawleya.

142
00:14:59,750 --> 00:15:02,749
Przyłazi tu od dwóch lat. Teraz to pastor.

143
00:15:02,750 --> 00:15:03,875
Znam Avery’ego.

144
00:15:04,375 --> 00:15:07,207
Pracował u Willshawa. Lymon też go zna.

145
00:15:07,208 --> 00:15:09,124
Chce wziąć Berniece za żonę.

146
00:15:09,125 --> 00:15:12,040
Ta cały czas mu odmawia,
ale on się nie poddaje.

147
00:15:12,041 --> 00:15:13,582
Nie popuści.

148
00:15:13,583 --> 00:15:16,208
Avery myśli,
że każdy biały żyje jak panisko.

149
00:15:16,708 --> 00:15:18,957
A niektórzy są biedniejsi od niego.

150
00:15:18,958 --> 00:15:21,415
Ma zajść do nas rano.

151
00:15:21,416 --> 00:15:24,999
Berniece idzie z nim do banku
w sprawie pożyczki na kościół.

152
00:15:25,000 --> 00:15:28,915
I stąd wiem,
że Berniece pianina nie sprzeda.

153
00:15:28,916 --> 00:15:33,375
Avery już ją do tego namawiał,
przysłał tu nawet takiego jednego.

154
00:15:34,791 --> 00:15:35,790
Kogo?

155
00:15:35,791 --> 00:15:39,999
Jakiegoś białego,
co skupuje instrumenty od czarnych.

156
00:15:40,000 --> 00:15:41,457
Taki to wszystko kupi.

157
00:15:41,458 --> 00:15:45,249
Bębny, gitary, harmonijki, pianina.

158
00:15:45,250 --> 00:15:49,165
Avery go tu przysłał.
Facet zobaczył pianino i cały się napalił.

159
00:15:49,166 --> 00:15:51,207
Zaoferował ładną sumkę.

160
00:15:51,208 --> 00:15:54,500
A Berniece delikwenta pogoniła
i zmyła głowę Avery’emu.

161
00:17:28,500 --> 00:17:30,416
Doaker!

162
00:17:32,125 --> 00:17:32,957
Doaker!

163
00:17:32,958 --> 00:17:34,791
- Doaker!
- Berniece?

164
00:17:36,791 --> 00:17:37,708
Berniece?

165
00:17:40,208 --> 00:17:43,582
- Co się dzieje?
- Już dobrze. Jestem przy tobie.

166
00:17:43,583 --> 00:17:45,458
Usiądź sobie.

167
00:17:46,166 --> 00:17:47,374
Co się stało?

168
00:17:47,375 --> 00:17:48,915
- Sutter...
- Co tobie?

169
00:17:48,916 --> 00:17:50,665
Sutter stoi w korytarzu.

170
00:17:50,666 --> 00:17:53,082
- Boy Willie?
- Nikogo tu nie ma.

171
00:17:53,083 --> 00:17:54,166
Boy Willie!

172
00:17:56,500 --> 00:17:58,666
Doaker, co ją napadło?

173
00:17:59,875 --> 00:18:03,250
- Berniece, co się stało?
- Zobaczyła ducha Suttera.

174
00:18:03,833 --> 00:18:07,165
- Że co? A w życiu.
- Stał tam.

175
00:18:07,166 --> 00:18:09,374
Zwidy ma, nikogo tam nie ma.

176
00:18:09,375 --> 00:18:11,957
- Idź i sam zobacz.
- Wierzę ci na słowo.

177
00:18:11,958 --> 00:18:15,749
Ale Berniece mówi,
że zobaczyła w korytarzu ducha Suttera.

178
00:18:15,750 --> 00:18:19,374
- Przecież nie zmyśla.
- Nie widziała żadnego ducha.

179
00:18:19,375 --> 00:18:22,124
Może wody?
Boy Willie, przynieś szklankę wody.

180
00:18:22,125 --> 00:18:23,374
A na co jej woda?

181
00:18:23,375 --> 00:18:26,374
Przywidziało się jej.
Na górze jest tylko Maretha.

182
00:18:26,375 --> 00:18:28,540
- Daj jej mówić.
- Nie bronię jej.

183
00:18:28,541 --> 00:18:29,666
Mów, Berniece.

184
00:18:30,166 --> 00:18:32,624
Wyszłam z pokoju, żeby do was zejść,

185
00:18:32,625 --> 00:18:35,291
a Sutter stał w korytarzu.

186
00:18:36,458 --> 00:18:37,540
Jak wyglądał?

187
00:18:37,541 --> 00:18:38,750
Jak Sutter.

188
00:18:39,250 --> 00:18:40,791
Kropka w kropkę.

189
00:18:42,000 --> 00:18:44,915
Sutter by się zgubił na prostej drodze,

190
00:18:44,916 --> 00:18:48,957
a tobie się wydaje,
że zaszedł aż do Pittsburgha?

191
00:18:48,958 --> 00:18:50,999
Daj jej dokończyć.

192
00:18:51,000 --> 00:18:53,999
Stał tam, w granatowym garniturze.

193
00:18:54,000 --> 00:18:56,790
Nosa nie wyściubił poza hrabstwo.

194
00:18:56,791 --> 00:18:59,249
Po śmierci na podróże go naszło?

195
00:18:59,250 --> 00:19:00,332
Mów dalej.

196
00:19:00,333 --> 00:19:03,957
Gdyby naprawdę go zobaczyła,
wzięłaby nogi za pas.

197
00:19:03,958 --> 00:19:05,750
Nie zwracaj na niego uwagi.

198
00:19:08,500 --> 00:19:09,666
Miał kapelusz?

199
00:19:10,166 --> 00:19:11,541
Tylko garnitur.

200
00:19:12,166 --> 00:19:13,999
Sterczał tam i się gapił.

201
00:19:14,000 --> 00:19:15,833
Wołał Boya Williego.

202
00:19:17,125 --> 00:19:18,457
A na co?

203
00:19:18,458 --> 00:19:20,582
Bo żeś go wepchnął do studni.

204
00:19:20,583 --> 00:19:22,250
Gdzie tu logika?

205
00:19:23,000 --> 00:19:25,332
W krzakach się na niego zaczaiłem?

206
00:19:25,333 --> 00:19:28,165
Przecież u niego psy latają po podwórku.

207
00:19:28,166 --> 00:19:31,332
Czekałem w ukryciu,
aż nachyli się nad studnią,

208
00:19:31,333 --> 00:19:33,582
tak w sam raz,

209
00:19:33,583 --> 00:19:36,040
żeby wepchnąć do go środka?

210
00:19:36,041 --> 00:19:38,290
Chłopa ważącego 150 kilo.

211
00:19:38,291 --> 00:19:39,707
To czemu cię wołał?

212
00:19:39,708 --> 00:19:41,832
Chłop nachylił się nad studnią.

213
00:19:41,833 --> 00:19:44,874
Skąd wiesz, kto go popchnął?
To mógł być każdy.

214
00:19:44,875 --> 00:19:47,165
A ty gdzie wtedy byłaś?

215
00:19:47,166 --> 00:19:48,333
Gdzie był Doaker?

216
00:19:49,291 --> 00:19:51,290
Bo my byliśmy w hrabstwie Stoner.

217
00:19:51,291 --> 00:19:54,165
Dopadły go duchy z „Żółtego psa”, ot co.

218
00:19:54,166 --> 00:19:56,624
Gadaj sobie, co chcesz.

219
00:19:56,625 --> 00:19:57,874
Ja swoje wiem.

220
00:19:57,875 --> 00:19:59,666
Duchy go popchnęły.

221
00:20:00,750 --> 00:20:02,166
Tak ludzie gadają.

222
00:20:06,250 --> 00:20:07,666
Jest tam, widzę go.

223
00:20:09,375 --> 00:20:13,540
Znaleźli go w studni i wszyscy gadali,
że duchy go dopadły,

224
00:20:13,541 --> 00:20:14,916
jak pozostałych.

225
00:20:16,291 --> 00:20:18,249
Czemu miałby mnie szukać?

226
00:20:18,250 --> 00:20:20,582
Berniece coś sobie ubzdurała.

227
00:20:20,583 --> 00:20:22,999
Kto wie, co jeszcze wymyśli.

228
00:20:23,000 --> 00:20:25,624
Zabierajcie się z mojego domu.

229
00:20:25,625 --> 00:20:27,040
Już mi stąd.

230
00:20:27,041 --> 00:20:29,499
Z tobą zawsze same problemy.

231
00:20:29,500 --> 00:20:32,125
Gdyby nie ty, Crawley nadal by żył.

232
00:20:36,416 --> 00:20:37,416
Słucham?

233
00:20:39,541 --> 00:20:41,790
Nie miałem z tym nic wspólnego.

234
00:20:41,791 --> 00:20:44,165
Crawley potrafił myśleć za siebie.

235
00:20:44,166 --> 00:20:45,291
Idź już.

236
00:20:45,875 --> 00:20:47,457
I zabierz ze sobą Suttera.

237
00:20:47,458 --> 00:20:48,415
Pójdę.

238
00:20:48,416 --> 00:20:51,375
Sprzedam arbuzy i już mnie nie ma.

239
00:20:52,750 --> 00:20:55,916
Cholera jasna, dopiero co przyjechałem.

240
00:20:59,666 --> 00:21:01,875
Sutter mnie niby szuka?

241
00:21:03,916 --> 00:21:05,375
Pianina szuka.

242
00:21:06,250 --> 00:21:07,874
Dlatego was nawiedził.

243
00:21:07,875 --> 00:21:11,166
Musiał umrzeć, żeby w końcu je odszukać.

244
00:21:12,750 --> 00:21:14,541
Ja bym się pozbył pianina.

245
00:21:15,708 --> 00:21:18,415
Tylko tak uwolnisz się od ducha Suttera.

246
00:21:18,416 --> 00:21:22,124
Bierz Lymona
i już mi się stąd zabierajcie.

247
00:21:22,125 --> 00:21:24,665
Doaker, przecież to nie ma sensu.

248
00:21:24,666 --> 00:21:25,790
Mówiłem, Lymon.

249
00:21:25,791 --> 00:21:29,207
Berniece tylko mnie zobaczy
i będzie mi do gardła skakać.

250
00:21:29,208 --> 00:21:31,624
Wymyśliła bajeczkę o Sutterze,

251
00:21:31,625 --> 00:21:33,374
żeby się mnie pozbyć.

252
00:21:33,375 --> 00:21:36,290
Nigdzie się nie ruszę,
póki nie sprzedam arbuzów.

253
00:21:36,291 --> 00:21:38,374
No to może weź się do roboty?

254
00:21:38,375 --> 00:21:40,458
Sprzedaj arbuzy i wracaj do domu.

255
00:21:41,583 --> 00:21:43,166
Ludzie jeszcze śpią.

256
00:21:44,541 --> 00:21:47,790
Boy Willie mówi,
że jak pobudzimy miastowych,

257
00:21:47,791 --> 00:21:50,832
to tak się wściekną,
że nic od nas nie kupią.

258
00:21:50,833 --> 00:21:54,165
Długo czekać nie musicie,
słońce zaraz wzejdzie.

259
00:21:54,166 --> 00:21:55,875
Miejscowi niedługo wstaną.

260
00:22:00,500 --> 00:22:02,708
Doaker, chodź ze mną na górę.

261
00:22:03,791 --> 00:22:07,541
Pomożesz mi obudzić Marethę,
trzeba się powoli szykować.

262
00:22:08,666 --> 00:22:09,500
Boy Willie.

263
00:22:10,958 --> 00:22:15,541
Sprzedajcie te arbuzy
i wynoście się z mojego domu.

264
00:22:20,208 --> 00:22:23,625
Jak spotkasz Suttera,
to powiedz mu, że jestem na dole.

265
00:22:36,833 --> 00:22:38,250
A jak znowu go zobaczy?

266
00:22:39,125 --> 00:22:41,333
Zwidy ma, żadnego ducha tam nie ma.

267
00:22:51,000 --> 00:22:52,416
Za szybka jesteś.

268
00:22:55,958 --> 00:22:57,250
Cześć, cukiereczku.

269
00:22:59,041 --> 00:23:00,250
Przytul no się.

270
00:23:01,250 --> 00:23:03,500
Uściskaj wujka, nie wstydź się.

271
00:23:05,000 --> 00:23:08,207
Popatrz no, Doaker. Ale ona wyrosła, nie?

272
00:23:08,208 --> 00:23:10,000
Rośnie jak na drożdżach.

273
00:23:11,458 --> 00:23:13,625
- Co u ciebie, cukiereczku?
- Dobrze.

274
00:23:14,375 --> 00:23:15,541
Pamiętasz mnie?

275
00:23:16,541 --> 00:23:18,833
Wujek Boy Willie z Południa.

276
00:23:20,708 --> 00:23:22,416
Podoba ci się tu na północy?

277
00:23:24,541 --> 00:23:27,415
To mój kolega Lymon. Handlujemy arbuzami.

278
00:23:27,416 --> 00:23:28,583
Co słychać?

279
00:23:29,083 --> 00:23:31,208
Wyglądasz zupełnie jak twoja mama.

280
00:23:31,833 --> 00:23:34,125
Pamiętam, jak biegałaś w pieluchach.

281
00:23:35,625 --> 00:23:40,041
Przyjedziesz do mnie na Południe?
Wujek będzie miał farmę.

282
00:23:40,541 --> 00:23:43,999
Farmę, jakiej świat nie widział.

283
00:23:44,000 --> 00:23:46,624
Przyjedź, a nauczę cię jeździć na mule.

284
00:23:46,625 --> 00:23:49,374
I nauczę cię, jak ukatrupić kurczaka.

285
00:23:49,375 --> 00:23:50,833
Mama już mnie nauczyła.

286
00:23:52,708 --> 00:23:53,750
Żadna filozofia.

287
00:23:54,875 --> 00:23:56,375
Bierzesz kuraka za szyję...

288
00:23:57,416 --> 00:23:58,249
i kręcisz!

289
00:23:58,250 --> 00:23:59,832
Chwytasz mocno,

290
00:23:59,833 --> 00:24:02,124
skręcasz mu kark,

291
00:24:02,125 --> 00:24:04,165
wrzucasz do gara i gotujesz.

292
00:24:04,166 --> 00:24:05,708
Palce lizać.

293
00:24:12,125 --> 00:24:17,833
Wujek Doaker mówił mi,
że mama uczy cię grać na pianinie.

294
00:24:21,458 --> 00:24:22,833
Chodź, coś mi zagrasz.

295
00:24:24,875 --> 00:24:25,708
Idź.

296
00:24:28,458 --> 00:24:29,625
I to rozumiem.

297
00:24:31,833 --> 00:24:34,166
Dostaniesz od wujka dziesięciocentówkę.

298
00:24:36,708 --> 00:24:37,916
Pokaż, co potrafisz.

299
00:24:38,833 --> 00:24:40,124
Nie wstydź się.

300
00:24:40,125 --> 00:24:42,000
Bo z dziesięciocentówki nici.

301
00:24:52,375 --> 00:24:53,208
Brawo.

302
00:24:54,791 --> 00:24:55,708
Nie śpiesz się.

303
00:25:02,000 --> 00:25:02,832
To tyle?

304
00:25:02,833 --> 00:25:04,208
Tak.

305
00:25:05,375 --> 00:25:06,583
Wujek coś ci pokaże.

306
00:25:08,416 --> 00:25:09,666
Nie, nie tak.

307
00:25:18,875 --> 00:25:19,708
Widzisz?

308
00:25:20,833 --> 00:25:22,125
Widzisz, co robię?

309
00:25:23,500 --> 00:25:25,166
To się nazywa boogie-woogie.

310
00:25:25,958 --> 00:25:27,833
Do tego można sobie pohulać.

311
00:25:28,500 --> 00:25:30,208
To dopiero brzmienie.

312
00:25:30,958 --> 00:25:34,040
Można tańczyć, co dusza zapragnie.

313
00:25:34,041 --> 00:25:35,958
Widzisz, jak to leci?

314
00:25:38,541 --> 00:25:39,625
Żadna filozofia.

315
00:25:42,750 --> 00:25:45,332
- Teraz ty.
- Muszę mieć nuty.

316
00:25:45,333 --> 00:25:47,500
A gdzie tam. Zrób tak.

317
00:25:48,208 --> 00:25:49,291
Maretha!

318
00:25:49,791 --> 00:25:52,500
Chodź się szykować,
żebyś się nie spóźniła.

319
00:25:53,291 --> 00:25:54,375
Muszę iść.

320
00:25:56,666 --> 00:26:00,749
Mama opowiadała ci o tym pianinie?
Wiesz, skąd te obrazki?

321
00:26:00,750 --> 00:26:04,040
Mówiła, że są na nim od nowości.

322
00:26:04,041 --> 00:26:06,958
Słyszałeś, Doaker?
Mieszkasz tu z nimi czy nie?

323
00:26:07,541 --> 00:26:08,790
Nie moja sprawa.

324
00:26:08,791 --> 00:26:11,083
Berniece ją wychowuje, nie ja.

325
00:26:13,458 --> 00:26:15,625
Niech mama opowie ci o pianinie.

326
00:26:21,041 --> 00:26:22,000
Czujesz?

327
00:26:23,916 --> 00:26:24,999
To twoja rodzina.

328
00:26:25,000 --> 00:26:26,166
Twoja krew.

329
00:26:26,708 --> 00:26:29,000
Zapytaj mamy, skąd te obrazki.

330
00:26:30,000 --> 00:26:31,915
Albo ja ci opowiem.

331
00:26:31,916 --> 00:26:33,333
Maretha!

332
00:26:33,916 --> 00:26:35,125
Muszę się szykować.

333
00:26:48,791 --> 00:26:49,833
Moja mała.

334
00:27:09,666 --> 00:27:11,665
- Charlie!
- Dzień dobry, pastorze.

335
00:27:11,666 --> 00:27:12,625
Dzień dobry.

336
00:27:13,250 --> 00:27:15,125
- Dobry, pani Rito.
- Dobry.

337
00:27:15,625 --> 00:27:17,583
- Wrócę po te jabłka.
- Zapraszam.

338
00:27:22,750 --> 00:27:24,415
- Do niedzieli.
- Tak.

339
00:27:24,416 --> 00:27:26,375
No dobrze. Tak jest.

340
00:27:37,541 --> 00:27:38,541
Pani Mabel!

341
00:27:39,791 --> 00:27:43,249
- Cześć, Avery. Zapraszam.
- Cześć, Doaker.

342
00:27:43,250 --> 00:27:45,333
- Berniece jest na górze.
- Dobrze.

343
00:27:51,875 --> 00:27:55,000
Boy Willie, a ty co tu robisz?

344
00:27:55,500 --> 00:27:56,500
Patrzcie państwo.

345
00:27:58,333 --> 00:28:02,000
No popatrz, mowę mu odjęło.
Mnie się tu nie spodziewał.

346
00:28:03,958 --> 00:28:06,249
To Lymon? Lymon Jackson.

347
00:28:06,250 --> 00:28:07,874
Tak, znacie się.

348
00:28:07,875 --> 00:28:09,333
Berniece zaraz zejdzie.

349
00:28:10,166 --> 00:28:12,165
Doaker mówił, że jesteś duchownym.

350
00:28:12,166 --> 00:28:14,666
Jak się do ciebie wracać? Pastorze?

351
00:28:15,166 --> 00:28:18,290
Od kiedy z ciebie takie panisko?

352
00:28:18,291 --> 00:28:22,124
Poszedł na pastora,
żeby wymigać się od roboty.

353
00:28:22,125 --> 00:28:26,415
Jak sadziłeś bawełnę u Willshawa,
to nie czułeś powołania.

354
00:28:26,416 --> 00:28:27,665
To pewnie wasz wóz.

355
00:28:27,666 --> 00:28:31,790
Zacząłem się zastanawiać,
co te arbuzy robią przed domem.

356
00:28:31,791 --> 00:28:34,624
Handlujemy arbuzami. To wóz Lymona.

357
00:28:34,625 --> 00:28:36,624
Podobno wybieracie się do banku.

358
00:28:36,625 --> 00:28:39,166
Tak, w pracy dali mi pół dnia wolnego.

359
00:28:39,666 --> 00:28:43,374
Idę na rozmowę,
żeby wziąć pożyczkę na kościół.

360
00:28:43,375 --> 00:28:46,540
Podobno duchowni nie pracują, a ty co?

361
00:28:46,541 --> 00:28:50,582
Avery ma dobrą robotę.
Pracuje w wieżowcu w centrum.

362
00:28:50,583 --> 00:28:53,958
Robię w Gulf Building, obsługuję windę.

363
00:28:55,500 --> 00:28:59,458
Mam nawet fundusz emerytalny.
A na święta dają nam indyka.

364
00:29:01,500 --> 00:29:03,458
Ile arbuzów chcesz?

365
00:29:05,000 --> 00:29:07,499
Myślałem, że mi jednego sprezentujesz.

366
00:29:07,500 --> 00:29:08,791
Jednego tak.

367
00:29:09,916 --> 00:29:12,750
Jak kupisz dwa. Za dolara.

368
00:29:13,875 --> 00:29:15,000
Jak ja to przejem?

369
00:29:17,333 --> 00:29:18,915
Po ile?

370
00:29:18,916 --> 00:29:21,583
Przecież dam ci arbuza za darmo.

371
00:29:23,500 --> 00:29:26,707
Bierz, ile chcesz. Tylko coś nam zostaw.

372
00:29:26,708 --> 00:29:28,041
Jeden mi wystarczy.

373
00:29:29,666 --> 00:29:33,166
Podobno przysłałeś tu kogoś,
żeby obejrzał pianino.

374
00:29:34,000 --> 00:29:37,249
Białego, co skupuje
instrumenty od czarnych.

375
00:29:37,250 --> 00:29:40,165
Tak, ale Berniece nie chce
sprzedać pianina.

376
00:29:40,166 --> 00:29:43,374
Opowiedziała mi jego historię
i wcale się nie dziwię.

377
00:29:43,375 --> 00:29:44,666
Jak się nazywał?

378
00:29:45,583 --> 00:29:48,833
Zapomniałem, dawno to było.

379
00:29:49,333 --> 00:29:52,165
Zostawił Berniece wizytówkę
z numerem telefonu,

380
00:29:52,166 --> 00:29:53,458
ale ją wyrzuciła.

381
00:29:55,916 --> 00:29:58,124
Maretha, przynieś mi z góry torebkę.

382
00:29:58,125 --> 00:30:01,208
I przetrzyj sobie czoło. No już, raz-raz.

383
00:30:04,250 --> 00:30:05,458
Jak się masz, Avery?

384
00:30:06,291 --> 00:30:08,832
Ale się wystroiłeś. Elegancko wyglądasz.

385
00:30:08,833 --> 00:30:12,415
Doaker, będę na Logan Street.
Kupić ci coś?

386
00:30:12,416 --> 00:30:15,290
Mogłabyś mi kupić golonkę.

387
00:30:15,291 --> 00:30:18,708
Jak będzie, to weź wędzoną.
A jak nie, to świeżą.

388
00:30:19,500 --> 00:30:21,082
Jedziemy tramwajem?

389
00:30:21,083 --> 00:30:23,999
Zaprowadzimy cię na świetlicę.

390
00:30:24,000 --> 00:30:27,207
Tylko się zachowuj,
i tak już są do ciebie uprzedzeni.

391
00:30:27,208 --> 00:30:28,540
- Chodź,
- Boy Willie.

392
00:30:28,541 --> 00:30:31,416
Mam nadzieję,
że idziecie sprzedawać arbuzy.

393
00:30:33,666 --> 00:30:35,375
Do zobaczenia, Boy Willie.

394
00:30:36,000 --> 00:30:37,083
Berniece.

395
00:30:38,291 --> 00:30:40,791
Jak się nazywał ten gość od Avery’ego?

396
00:30:41,291 --> 00:30:42,416
Ten od pianina.

397
00:30:44,666 --> 00:30:45,749
Wiedziałam.

398
00:30:45,750 --> 00:30:48,749
Od razu wiedziałam, że coś kombinujesz.

399
00:30:48,750 --> 00:30:51,166
Brat Suttera chce sprzedać mi ziemię.

400
00:30:52,625 --> 00:30:54,415
Czeka na moją odpowiedź.

401
00:30:54,416 --> 00:30:57,415
Dał mi dwa tygodnie. Mam oszczędności.

402
00:30:57,416 --> 00:31:00,708
Na arbuzach też trochę zarobię.

403
00:31:02,000 --> 00:31:04,791
- A jak sprzedamy pianino...
- Nic z tego.

404
00:31:05,583 --> 00:31:08,000
Jeśli po to tu przyjechałeś, to zapomnij.

405
00:31:08,625 --> 00:31:10,874
Do zobaczenia, Doaker.

406
00:31:10,875 --> 00:31:14,540
Boy Willie dużo mówi, mało robi.
Nie zwracaj na niego uwagi.

407
00:31:14,541 --> 00:31:19,125
Jeśli przyjechał sprzedać to pianino,
to niepotrzebnie się tu fatygował.

408
00:31:29,083 --> 00:31:31,708
Chodź, Lymon. Jedziemy sprzedać arbuzy.

409
00:31:45,458 --> 00:31:47,541
Chodź, nie ociągaj się.

410
00:31:49,666 --> 00:31:50,666
Uszanowanie, Al.

411
00:32:02,625 --> 00:32:03,500
Lymon.

412
00:32:05,375 --> 00:32:06,500
Nie zaskoczył.

413
00:32:08,708 --> 00:32:09,540
Żegnam.

414
00:32:09,541 --> 00:32:10,458
Ty cholero!

415
00:32:24,458 --> 00:32:25,832
Zaskoczył!

416
00:32:25,833 --> 00:32:28,583
BAR U CLYDE’A

417
00:32:40,916 --> 00:32:43,249
<i>Duchy z „Żółtego psa” dopadły Suttera.</i>

418
00:32:43,250 --> 00:32:46,499
Berniece mówi, że widziała jego ducha.

419
00:32:46,500 --> 00:32:47,416
Cześć, bracie.

420
00:32:49,750 --> 00:32:52,165
Gdybym zobaczył ducha Suttera,

421
00:32:52,166 --> 00:32:54,791
to wiałbym, gdzie pieprz rośnie.

422
00:32:55,583 --> 00:32:56,500
Wining Boy.

423
00:32:59,000 --> 00:33:02,750
Skąd wracasz? Pewnie byś się napił.

424
00:33:04,708 --> 00:33:06,208
Cleotha zmarła.

425
00:33:06,875 --> 00:33:09,665
Słyszałem, gdy byłem
w rodzinnych stronach.

426
00:33:09,666 --> 00:33:11,500
Przykra sprawa.

427
00:33:12,291 --> 00:33:15,958
Napisała do mnie jej koleżanka.
Nie wiedziałem, że była chora.

428
00:33:16,458 --> 00:33:19,333
Zanim się dowiedziałem,
już ją do ziemi wkładali.

429
00:33:19,958 --> 00:33:22,625
Cleotha to była poczciwa kobita.

430
00:33:23,250 --> 00:33:26,915
Jedyna w swoim rodzaju.
Bogu dziękuję, że mi ją zesłał.

431
00:33:26,916 --> 00:33:30,332
Czasem w nocy
rozmyślam o życiu i myślę sobie:

432
00:33:30,333 --> 00:33:32,208
„Przynajmniej miałem Cleothę”.

433
00:33:33,083 --> 00:33:38,166
Gdy myślałem, że już nic mnie nie czeka,
to dziękowałem za nią Bogu.

434
00:33:40,041 --> 00:33:44,083
Nieważne, co los mi zgotuje,

435
00:33:45,291 --> 00:33:47,416
przynajmniej miałem dobrą kobietę.

436
00:33:51,833 --> 00:33:54,333
I ta myśl trzymała mnie do rana.

437
00:33:57,083 --> 00:33:59,458
- Dureń z ciebie.
- A niech mnie.

438
00:34:00,916 --> 00:34:03,290
No popatrz. O wilku mowa.

439
00:34:03,291 --> 00:34:07,790
Podobno wyjechałeś stąd z worem pieniędzy.
Wszystko już przepuściłeś?

440
00:34:07,791 --> 00:34:10,666
Co ty bredzisz?
Mam kieszenie pełne pieniędzy.

441
00:34:14,000 --> 00:34:17,165
Berniece poprosiła cię o 3 dolary,
a ty się ulotniłeś.

442
00:34:17,166 --> 00:34:19,832
Bo Berniece za bardzo się tu rządzi.

443
00:34:19,833 --> 00:34:21,707
Nie poszło o pieniądze.

444
00:34:21,708 --> 00:34:24,582
Wining Boy, skąd cię tu przywiało?

445
00:34:24,583 --> 00:34:26,332
Byłem w Kansas City.

446
00:34:26,333 --> 00:34:28,582
Pamiętasz Lymona Jacksona?

447
00:34:28,583 --> 00:34:31,083
Pewnie, znałem jego tatkę.

448
00:34:32,333 --> 00:34:34,290
Jak się tyle dorobiłeś?

449
00:34:34,291 --> 00:34:36,915
Podobno wyjechałeś stąd z worem pieniędzy.

450
00:34:36,916 --> 00:34:40,375
- Podzieliłbyś się.
- A masz pożyczyć pięć dolarów?

451
00:34:41,666 --> 00:34:43,124
Słyszałeś o Sutterze?

452
00:34:43,125 --> 00:34:46,457
Trzy tygodnie temu
dopadły go duchy z „Żółtego psa”.

453
00:34:46,458 --> 00:34:50,332
Berniece widziała nawet jego ducha.
Urzęduje na górze.

454
00:34:50,333 --> 00:34:54,332
Sutter! Wining Boy przyjechał.
Chodź, to się napijemy.

455
00:34:54,333 --> 00:34:56,957
Ilu chłopów dopadły już te duchy?

456
00:34:56,958 --> 00:35:00,666
Będzie dziewięciu albo i dwunastu.
Cholera wie.

457
00:35:01,958 --> 00:35:05,040
Berniece nie wierzy, że to sprawka duchów.

458
00:35:05,041 --> 00:35:07,082
I nie musi.

459
00:35:07,083 --> 00:35:10,582
Zapytaj białych z hrabstwa Sunflower,
czy w to wierzą.

460
00:35:10,583 --> 00:35:13,124
Suttera przy okazji też.

461
00:35:13,125 --> 00:35:16,916
- Berniece może sobie nie wierzyć.
- Ona w nic nie wierzy.

462
00:35:17,458 --> 00:35:18,957
Tak jej się tylko wydaje.

463
00:35:18,958 --> 00:35:20,291
Daj biedaczce spokój.

464
00:35:23,500 --> 00:35:26,291
Doaker, polej mi.
Wining Boy już ma szklaneczkę.

465
00:35:32,791 --> 00:35:34,707
Coś ty robił w Kansas City?

466
00:35:34,708 --> 00:35:36,040
Czego tam szukałeś?

467
00:35:36,041 --> 00:35:40,707
Słyszałem, że kobitki w Kansas City
są niczego sobie.

468
00:35:40,708 --> 00:35:43,165
Chętnie sam bym się przekonał.

469
00:35:43,166 --> 00:35:45,791
Tamtejsze kobiety
są jedyne w swoim rodzaju.

470
00:35:46,583 --> 00:35:49,624
Jak już musisz żłopać moją whiskey,

471
00:35:49,625 --> 00:35:51,207
to połóż dolara na stole.

472
00:35:51,208 --> 00:35:53,082
Tak dbasz o gości?

473
00:35:53,083 --> 00:35:55,333
Za gościnność się nie płaci.

474
00:35:56,000 --> 00:35:59,832
Podobno wylądowaliście z Lymonem
w więzieniu Parchman.

475
00:35:59,833 --> 00:36:01,540
Moje rewiry.

476
00:36:01,541 --> 00:36:07,125
Woziliśmy drewno dla Jima Millera.
Zostawiliśmy sobie trochę na handel.

477
00:36:08,125 --> 00:36:09,583
<i>Wtedy zabili Crawleya.</i>

478
00:36:13,333 --> 00:36:15,333
<i>Wpadliśmy w zasadzkę.</i>

479
00:36:16,666 --> 00:36:20,415
<i>Ja i Boy Willie uciekliśmy,
ale szeryf nas dopadł.</i>

480
00:36:20,416 --> 00:36:22,415
Mówił, że ukradliśmy drewno.

481
00:36:22,416 --> 00:36:23,999
Dostałem kulkę w brzuch.

482
00:36:24,000 --> 00:36:28,832
Lymon jest teraz ścigany.
Aresztowali go za miganie się od roboty.

483
00:36:28,833 --> 00:36:31,249
Dostałem 100 dolarów kary.

484
00:36:31,250 --> 00:36:33,749
Pan Stovall zapłacił te 100 dolarów,

485
00:36:33,750 --> 00:36:37,790
a sędzia kazał mi
to u Stovalla odpracować.

486
00:36:37,791 --> 00:36:41,208
Stovall spuścił z niego oko,
a Lymona już nie było.

487
00:36:42,208 --> 00:36:45,207
Mówiłem, ja tu zostaję. Już tam nie wrócę.

488
00:36:45,208 --> 00:36:48,208
Przecież cię nie zmuszę. Rób, co chcesz.

489
00:36:48,958 --> 00:36:51,832
Ja z tobą pojadę. I tak się tam wybieram.

490
00:36:51,833 --> 00:36:54,290
Jedziesz pociągiem? Bo ja tak.

491
00:36:54,291 --> 00:36:56,125
Tutaj lepiej nas traktują.

492
00:36:56,875 --> 00:37:01,249
Ja się tego nie boję.
Traktują cię tak, jak sobie pozwolisz.

493
00:37:01,250 --> 00:37:03,749
Źle mnie potraktują, to się odwdzięczę.

494
00:37:03,750 --> 00:37:06,124
Nic mnie nie różni od białego.

495
00:37:06,125 --> 00:37:10,082
Właśnie dlatego
znowu wylądujesz w Parchmanie.

496
00:37:10,083 --> 00:37:11,957
Ani mi się śni.

497
00:37:11,958 --> 00:37:14,124
Prędzej ty tam wrócisz.

498
00:37:14,125 --> 00:37:16,207
Człowiek haruje tam jak wół.

499
00:37:16,208 --> 00:37:19,124
Trzeba chwasty rwać i drzewa rąbać.

500
00:37:19,125 --> 00:37:20,415
Nie lubię tego.

501
00:37:20,416 --> 00:37:23,457
Ta robota nie jest od tego, żeby ją lubić.

502
00:37:23,458 --> 00:37:26,374
Swoją robotę lubi tylko ten, co wodę nosi.

503
00:37:26,375 --> 00:37:30,290
A jak mu się nie podoba,
to niech wiadro z rąk wypuści.

504
00:37:30,291 --> 00:37:32,041
Tak powiedzieli Lymonowi.

505
00:37:33,166 --> 00:37:34,582
Kazali mu wodę nosić

506
00:37:34,583 --> 00:37:37,082
i wszyscy się wściekli, bo się ociągał.

507
00:37:37,083 --> 00:37:38,458
Ciężka ta woda była.

508
00:37:40,250 --> 00:37:44,083
Kazali mu śpiewać. Jak to leciało?

509
00:37:44,666 --> 00:37:49,250
<i>O moja Berto</i>

510
00:37:50,208 --> 00:37:54,041
<i>O mała ma</i>

511
00:37:54,541 --> 00:37:58,625
<i>O moja Berto</i>

512
00:37:59,375 --> 00:38:03,083
<i>O mała ma</i>

513
00:38:03,833 --> 00:38:07,374
<i>Śmiało, za mąż wyjdź</i>

514
00:38:07,375 --> 00:38:09,916
<i>Na mnie nie czekaj</i>

515
00:38:10,458 --> 00:38:13,249
<i>Śmiało, za mąż wyjdź</i>

516
00:38:13,250 --> 00:38:16,500
<i>Na mnie nie czekaj</i>

517
00:38:17,083 --> 00:38:22,333
<i>Mogę nie chcieć cię
Gdy wolny będę</i>

518
00:38:23,041 --> 00:38:28,415
<i>Mogę nie chcieć cię
Gdy wolny będę</i>

519
00:38:28,416 --> 00:38:30,875
Doaker, śpiewaj. Znasz tekst.

520
00:38:31,791 --> 00:38:34,500
<i>O mała ma</i>

521
00:38:35,000 --> 00:38:37,666
<i>O moja Berto</i>

522
00:38:38,166 --> 00:38:40,916
<i>O mała ma</i>

523
00:38:41,416 --> 00:38:53,208
<i>W górę je unieście
Niech lecą w dół</i>

524
00:38:53,708 --> 00:39:05,250
<i>Nie ma znaczenia
Czy noc, czy dzień</i>

525
00:39:05,958 --> 00:39:10,833
<i>Berta w Medirian siedzi
Lekko w życiu ma</i>

526
00:39:11,916 --> 00:39:22,333
<i>Berta w Medirian siedzi
Lekko w życiu ma</i>

527
00:39:23,041 --> 00:39:28,749
<i>A ja w Parchmanie tkwię
Haruj ciężko lub won</i>

528
00:39:28,750 --> 00:39:31,541
<i>O Alberto</i>

529
00:39:32,125 --> 00:39:34,625
<i>O mała ma</i>

530
00:39:35,125 --> 00:39:37,666
<i>O moja Berto</i>

531
00:39:38,250 --> 00:39:41,041
<i>O mała ma</i>

532
00:39:41,708 --> 00:39:47,000
<i>Jak za mąż masz iść
Za kolejarza wyjdź</i>

533
00:39:47,750 --> 00:39:52,708
<i>Jak za mąż masz iść
Za kolejarza wyjdź</i>

534
00:39:53,250 --> 00:39:58,041
<i>Jak za mąż masz iść
Za kolejarza wyjdź</i>

535
00:39:58,541 --> 00:40:00,624
<i>A co niedziela dolara</i>

536
00:40:00,625 --> 00:40:06,500
<i>Do ręki weź</i>

537
00:40:07,000 --> 00:40:09,458
<i>Do ręki weź</i>

538
00:40:10,166 --> 00:40:12,207
<i>A co niedziela dolara</i>

539
00:40:12,208 --> 00:40:15,208
<i>Do ręki weź</i>

540
00:40:15,708 --> 00:40:18,291
<i>O moja Berto</i>

541
00:40:18,958 --> 00:40:20,958
<i>O mała ma</i>

542
00:40:21,833 --> 00:40:24,250
<i>O moja Berto</i>

543
00:40:25,125 --> 00:40:28,541
<i>O mała ma</i>

544
00:40:40,916 --> 00:40:42,375
Ulubiona część Doakera.

545
00:40:44,000 --> 00:40:45,708
Ta o kolei.

546
00:40:49,041 --> 00:40:53,583
Doaker ma głos jak Tangleye.
Ale tobie słoń na ucho nadepnął.

547
00:40:58,333 --> 00:41:01,666
Doaker, w Parchmanie nadal o tobie gadają.

548
00:41:03,791 --> 00:41:06,458
Pytali mnie:
„Tyś jest siostrzeniec Doakera?”.

549
00:41:08,875 --> 00:41:10,041
Mówię: „Ano.

550
00:41:11,291 --> 00:41:12,583
Jesteśmy rodziną”.

551
00:41:19,583 --> 00:41:22,958
Tylko im powiedziałem,
to od razu lepiej mnie traktowali.

552
00:41:27,083 --> 00:41:29,916
Oby nie było mi dane ich już spotkać.

553
00:41:39,583 --> 00:41:40,750
I mnie też.

554
00:41:55,541 --> 00:41:56,541
Wining Boy.

555
00:41:57,875 --> 00:41:58,750
Zagraj coś.

556
00:41:59,458 --> 00:42:01,083
Pianistą jesteś.

557
00:42:01,875 --> 00:42:04,832
Zagraj nam coś.
Lymon chętnie cię posłucha.

558
00:42:04,833 --> 00:42:06,250
Skończyłem z tym.

559
00:42:07,583 --> 00:42:10,708
Najlepsze, co w życiu zrobiłem.

560
00:42:11,958 --> 00:42:14,915
Pianino było mi jak kamień u szyi.

561
00:42:14,916 --> 00:42:16,416
Nikomu tego nie życzę.

562
00:42:18,166 --> 00:42:21,500
Wam się wydaje,
że żywot muzyka to sama przyjemność.

563
00:42:22,791 --> 00:42:27,540
A to tylko ciężar.
Stanąłem przez to w miejscu.

564
00:42:27,541 --> 00:42:31,291
Świat się kręci,
a ja tylko gram na pianinie.

565
00:42:32,916 --> 00:42:36,208
Pierwsze trzy, cztery lata
to była czysta zabawa.

566
00:42:37,250 --> 00:42:39,499
Whiskey się leje,

567
00:42:39,500 --> 00:42:42,374
kobiet masz na pęczki.

568
00:42:42,375 --> 00:42:46,375
Granie na pianinie nigdy ci nie brzydnie.

569
00:42:48,791 --> 00:42:50,541
Ale nic nie trwa wiecznie.

570
00:42:52,000 --> 00:42:55,499
Budzisz się pewnego dnia,
whiskey ci obrzydła,

571
00:42:55,500 --> 00:43:00,416
kobiety ci obrzydły,
a pianino obrzydło ci najbardziej.

572
00:43:02,666 --> 00:43:03,875
Ale masz tylko to.

573
00:43:04,916 --> 00:43:06,166
Tylko to potrafisz.

574
00:43:07,000 --> 00:43:09,166
Umiesz tylko grać na pianinie.

575
00:43:10,833 --> 00:43:11,916
Kim jestem?

576
00:43:13,416 --> 00:43:15,541
Sobą czy pianistą?

577
00:43:19,208 --> 00:43:24,208
Powinienem zastrzelić tego pianistę,
bo to przez niego te wszystkie problemy.

578
00:43:28,041 --> 00:43:30,416
Co zrobisz, jak skończysz tam, gdzie ja?

579
00:43:34,250 --> 00:43:35,875
Jakbym umiał grać...

580
00:43:37,958 --> 00:43:38,833
tobym grał.

581
00:43:41,583 --> 00:43:43,583
Ładne to pianino.

582
00:43:45,208 --> 00:43:47,249
Ja bym je sprzedał.

583
00:43:47,250 --> 00:43:49,291
Chyba że umiałbym na nim grać.

584
00:43:50,333 --> 00:43:51,957
Można na nim ładnie zarobić.

585
00:43:51,958 --> 00:43:53,832
Coś ci powiem.

586
00:43:53,833 --> 00:43:55,374
Lymon tego nie wie,

587
00:43:55,375 --> 00:43:56,874
ale zaraz mu wyjaśnię,

588
00:43:56,875 --> 00:44:00,582
dlaczego uważamy,
że Berniece pianina nie sprzeda.

589
00:44:00,583 --> 00:44:03,790
Ona nie musi nic sprzedawać. Ja to zrobię.

590
00:44:03,791 --> 00:44:06,624
Mam do niego takie samo prawo.

591
00:44:06,625 --> 00:44:08,750
Mówię do niego.

592
00:44:09,958 --> 00:44:11,875
Pozwól mi mówić.

593
00:44:22,166 --> 00:44:24,665
By zrozumieć naszą perspektywę

594
00:44:24,666 --> 00:44:29,165
i by zrozumieć losy tego pianina,
trzeba cofnąć się do czasów niewolnictwa.

595
00:44:29,166 --> 00:44:33,165
<i>Nasza rodzina należała
do niejakiego Roberta Suttera.</i>

596
00:44:33,166 --> 00:44:35,665
<i>Dziadka zmarłego Suttera.</i>

597
00:44:35,666 --> 00:44:38,874
<i>A pianino należało do Joela Nolandera.</i>

598
00:44:38,875 --> 00:44:41,541
<i>Z Nolanderów z Georgii.</i>

599
00:44:42,041 --> 00:44:45,874
<i>Zbliżała się rocznica ślubu Suttera,
szukał prezentu dla żony,</i>

600
00:44:45,875 --> 00:44:48,374
<i>pani Ophelii, tak jej było.</i>

601
00:44:48,375 --> 00:44:50,832
<i>Chciał jej coś sprezentować.</i>

602
00:44:50,833 --> 00:44:53,916
<i>Problem w tym, że nie miał pieniędzy.</i>

603
00:44:54,500 --> 00:44:57,458
<i>Ale miał murzynów.</i>

604
00:44:59,625 --> 00:45:01,499
Zapytał więc pana Nolandera,

605
00:45:01,500 --> 00:45:05,666
czy oddałby mu pianino za kilku murzynów.

606
00:45:06,166 --> 00:45:09,540
Zaoferował mu półtora murzyna.

607
00:45:09,541 --> 00:45:10,957
To jego słowa.

608
00:45:10,958 --> 00:45:14,500
Jednego dorosłego i jednego małego.

609
00:45:15,125 --> 00:45:19,791
Pan Nolander się zgodził,
ale sam chciał ich sobie wybrać.

610
00:45:30,458 --> 00:45:33,708
<i>Sutter ustawił swoich murzynów w rzędzie...</i>

611
00:45:36,250 --> 00:45:39,500
<i>pan Nolander ich sobie obejrzał...</i>

612
00:45:46,666 --> 00:45:50,083
<i>i ze wszystkich wybrał sobie moją babcię.</i>

613
00:45:51,333 --> 00:45:53,374
<i>Imienniczkę Berniece.</i>

614
00:45:53,375 --> 00:45:56,415
- Idziesz ze mną. Syn też.
- Nie!

615
00:45:56,416 --> 00:45:57,749
- Chodź!
- Nie!

616
00:45:57,750 --> 00:46:01,458
<i>Wziął też mojego ojca,
miał wtedy ledwo dziewięć lat.</i>

617
00:46:02,041 --> 00:46:03,415
<i>Transakcja się udała,</i>

618
00:46:03,416 --> 00:46:06,624
a pani Ophelia
była tak zadowolona z pianina,

619
00:46:06,625 --> 00:46:10,540
że nic innego nie robiła,
tylko na nim grała.

620
00:46:10,541 --> 00:46:15,332
Budziła się rano,
ubierała się i siadała do pianina.

621
00:46:15,333 --> 00:46:18,333
No dobrze. Minęło trochę czasu.

622
00:46:19,125 --> 00:46:24,790
Pani Ophelia zatęskniła za moją babcią.
Za jej gotowaniem, sprzątaniem, rozmowami.

623
00:46:24,791 --> 00:46:27,874
Za moim ojcem też,
bo biegał jej na posyłki.

624
00:46:27,875 --> 00:46:34,665
Zapytała, czy może oddać pianino
i odzyskać swoich murzynów.

625
00:46:34,666 --> 00:46:38,165
Pan Nolander odmówił. Umowa to umowa.

626
00:46:38,166 --> 00:46:41,665
Pokłócili się z Sutterem jak nigdy.

627
00:46:41,666 --> 00:46:45,249
A pani Ophelia tak się pochorowała,
że z łóżka nie wstawała.

628
00:46:45,250 --> 00:46:48,333
Wtedy Sutter
wezwał do domu naszego dziadka.

629
00:46:48,833 --> 00:46:51,082
Dziadek nazywał się Boy Willie.

630
00:46:51,083 --> 00:46:53,582
Jak ten tutaj. Po nim go nazwali.

631
00:46:53,583 --> 00:46:57,290
Ale na dziadka wołali Willie Boy.

632
00:46:57,291 --> 00:46:59,666
Dziadek był stolarzem.

633
00:47:02,958 --> 00:47:05,958
<i>Wszystko potrafił z drewna wyczarować.</i>

634
00:47:07,625 --> 00:47:10,999
<i>Biali z okolicy zlecali mu różne rzeczy,</i>

635
00:47:11,000 --> 00:47:13,416
<i>a pan Sutter ładnie na tym zarabiał.</i>

636
00:47:15,791 --> 00:47:18,207
<i>Bo wszystko, co wyszło spod ręki dziadka,</i>

637
00:47:18,208 --> 00:47:21,166
<i>należało do Suttera,
bo dziadek należał do niego.</i>

638
00:47:21,666 --> 00:47:25,790
Nolander chciał dziadka kupić,
żeby rodzina była razem,

639
00:47:25,791 --> 00:47:27,165
ale Sutter odmówił.

640
00:47:27,166 --> 00:47:30,874
Powiedział Nolanderowi,
że za żadne pieniądze go nie sprzeda.

641
00:47:30,875 --> 00:47:32,624
Dobrze mówię?

642
00:47:32,625 --> 00:47:33,958
A jak.

643
00:47:34,875 --> 00:47:36,832
Sutter zawołał dziadka do domu

644
00:47:36,833 --> 00:47:41,874
i kazał mu wyrzeźbić na pianinie
podobiznę mojej babci i ojca

645
00:47:41,875 --> 00:47:42,957
dla pani Ophelii.

646
00:47:42,958 --> 00:47:44,291
A dziadek zrobił to.

647
00:47:46,166 --> 00:47:47,041
<i>Widzisz?</i>

648
00:47:48,166 --> 00:47:49,457
<i>To moja babka.</i>

649
00:47:49,458 --> 00:47:50,666
Berniece.

650
00:47:51,791 --> 00:47:53,750
Kropka w kropkę.

651
00:47:54,333 --> 00:47:57,249
Dodał też mojego ojca z lat dzieciństwa,

652
00:47:57,250 --> 00:47:58,790
bo takiego go pamiętał.

653
00:47:58,791 --> 00:48:01,125
Stworzył to wszystko z pamięci.

654
00:48:01,708 --> 00:48:04,583
Rzecz w tym, że na tym nie poprzestał.

655
00:48:05,166 --> 00:48:08,916
Wyrzeźbił jeszcze całą resztę.

656
00:48:09,500 --> 00:48:14,957
Dodał swoją mamę, Esther,
i swojego ojca, Boya Charlesa.

657
00:48:14,958 --> 00:48:18,707
A to wyrzeźbił na pamiątkę
ślubu z babcią Berniece.

658
00:48:18,708 --> 00:48:21,083
Skok przez miotłę.

659
00:48:22,333 --> 00:48:25,665
Z boku wyrzeźbił dzieje naszej rodziny.

660
00:48:25,666 --> 00:48:29,291
Gdy Sutter zobaczył pianino w tym stanie,

661
00:48:30,000 --> 00:48:31,624
wściekł się nie na żarty.

662
00:48:31,625 --> 00:48:33,457
Nie o to prosił.

663
00:48:33,458 --> 00:48:36,207
Ale nie mógł już nic na to poradzić.

664
00:48:36,208 --> 00:48:39,707
Gdy pani Ophelia to zobaczyła,
cała się ucieszyła.

665
00:48:39,708 --> 00:48:43,624
Teraz miała i pianino, i swoich murzynów.

666
00:48:43,625 --> 00:48:45,374
Wróciła do grania.

667
00:48:45,375 --> 00:48:48,915
I grała tak aż po grób. No dobrze.

668
00:48:48,916 --> 00:48:51,249
Nasz brat, Boy Charles,

669
00:48:51,250 --> 00:48:54,958
ojciec Berniece i Boya Williego,

670
00:48:55,708 --> 00:48:57,625
był najstarszy z naszej trójki.

671
00:48:58,375 --> 00:49:01,291
Gdyby jeszcze żył, miałby 57 lat.

672
00:49:02,000 --> 00:49:05,083
Zmarł w 1911 roku w wieku 31 lat.

673
00:49:06,541 --> 00:49:10,749
Boy Charles bez przerwy
ględził o tym pianinie.

674
00:49:10,750 --> 00:49:12,375
O niczym innym nie myślał.

675
00:49:12,875 --> 00:49:16,666
Mieliśmy dwa, trzy miesiące spokoju,
a potem wracał do tematu.

676
00:49:17,458 --> 00:49:20,958
Chciał zabrać pianino z domu Suttera.

677
00:49:21,625 --> 00:49:26,000
Twierdził, że to historia
całej naszej rodziny.

678
00:49:26,500 --> 00:49:28,374
Póki Sutter ma pianino,

679
00:49:28,375 --> 00:49:29,665
to ma i nas.

680
00:49:29,666 --> 00:49:31,541
I nadal jesteśmy w niewoli.

681
00:49:32,625 --> 00:49:36,416
Próbowaliśmy wybić mu to z głowy,
ale nic z tego nie przyszło.

682
00:49:37,041 --> 00:49:40,041
Ledwo się uspokoił,
a znowu zaczynał o tym ględzić.

683
00:49:41,583 --> 00:49:43,832
Wiedzieliśmy, że nie popuści,

684
00:49:43,833 --> 00:49:46,665
więc 4 lipca 1911 roku,

685
00:49:46,666 --> 00:49:50,041
gdy Sutter bawił się na dorocznym pikniku...

686
00:49:53,875 --> 00:49:56,333
<i>wszyscy poszliśmy do jego domu</i>

687
00:49:57,250 --> 00:50:01,166
<i>i wynieśliśmy to oto pianino.</i>

688
00:50:05,750 --> 00:50:08,500
Boy Willie miał wtedy góra sześć lat.

689
00:50:11,000 --> 00:50:12,665
Jego tatko postanowił,

690
00:50:12,666 --> 00:50:15,790
że poczeka sobie, aż Sutter wróci do domu.

691
00:50:15,791 --> 00:50:18,333
Jak gdyby nigdy nic.

692
00:50:19,250 --> 00:50:22,708
Nie wiem, co się stało,
gdy Sutter wrócił do domu,

693
00:50:24,083 --> 00:50:28,208
ale niedługo potem
ktoś podpalił dom Boya Charlesa.

694
00:50:29,041 --> 00:50:31,999
Nie było go tam. Wiedział, co się kroi.

695
00:50:32,000 --> 00:50:36,000
<i>Pobiegł na pociąg o 3.57,
tak zwanego „Żółtego psa”.</i>

696
00:50:37,125 --> 00:50:40,041
<i>Skąd mógł wiedzieć, że zatrzymają pociąg?</i>

697
00:50:41,000 --> 00:50:42,291
<i>Zatrzymali pociąg,</i>

698
00:50:43,416 --> 00:50:48,083
<i>a w jednym wagonie znaleźli
Boya Charlesa i trzech włóczęgów.</i>

699
00:50:53,250 --> 00:50:56,458
<i>Musieli się nieźle wściec
przez to pianino,</i>

700
00:50:57,125 --> 00:50:59,416
<i>bo podpalili cały wagon.</i>

701
00:51:00,291 --> 00:51:01,916
Wszystkich zabili.

702
00:51:04,416 --> 00:51:06,083
Nikt nie wie, kto to zrobił.

703
00:51:07,250 --> 00:51:10,124
<i>Jedni mówią, że Sutter,
bo poszło o jego pianino.</i>

704
00:51:10,125 --> 00:51:12,207
<i>Inni gadają, że szeryf Carter.</i>

705
00:51:12,208 --> 00:51:15,082
<i>A jeszcze inni,
że Ed Saunders lub Robert Smith,</i>

706
00:51:15,083 --> 00:51:18,500
ale nikt nie wie na pewno.

707
00:51:22,250 --> 00:51:24,957
Jakieś dwa miesiące później

708
00:51:24,958 --> 00:51:27,582
Ed Saunders wpadł do swojej studni.

709
00:51:27,583 --> 00:51:31,750
Wziął i wpadł do środka. Tak po prostu.

710
00:51:32,791 --> 00:51:37,125
<i>Ludzie mówili, że wepchnęli go tam ci,
którzy spłonęli żywcem w wagonie.</i>

711
00:51:37,625 --> 00:51:41,499
<i>Zaczęli ich nazywać
duchami z „Żółtego psa”.</i>

712
00:51:41,500 --> 00:51:43,416
I tak wszystko się zaczęło.

713
00:51:44,250 --> 00:51:47,541
I właśnie dlatego ja i Wining Boy uważamy,

714
00:51:48,208 --> 00:51:52,375
że Berniece pianina nie sprzeda.

715
00:51:53,375 --> 00:51:55,833
Bo jej tatko stracił dla niego życie.

716
00:51:58,083 --> 00:51:59,583
To już przeszłość.

717
00:52:03,208 --> 00:52:04,416
Gdyby mój tatko

718
00:52:05,666 --> 00:52:08,083
mógł zamienić to pianino

719
00:52:09,500 --> 00:52:11,000
na własny kawałek ziemi,

720
00:52:12,416 --> 00:52:13,958
to dawno by się go pozbył.

721
00:52:15,208 --> 00:52:17,875
Całe życie robił dla kogoś.

722
00:52:20,250 --> 00:52:21,375
Ja tak nie chcę.

723
00:52:23,416 --> 00:52:27,374
On nie miał wyjścia.
Nie miał własnego kapitału.

724
00:52:27,375 --> 00:52:29,458
Jego ojciec nie miał mu co dać.

725
00:52:30,541 --> 00:52:32,583
A mnie ojciec coś dał.

726
00:52:33,833 --> 00:52:34,875
To oto pianino.

727
00:52:35,500 --> 00:52:36,957
Zginął, żebym je miał.

728
00:52:36,958 --> 00:52:40,374
Nie pozwolę mu tu gnić,
chcę mieć z niego pożytek.

729
00:52:40,375 --> 00:52:44,457
Jak Berniece tego nie rozumie,
to sprzedam swoją połowę.

730
00:52:44,458 --> 00:52:46,124
Wiecie, że mam rację.

731
00:52:46,125 --> 00:52:49,500
Nikt nie mówi, kto ma rację, a kto nie.

732
00:52:50,083 --> 00:52:51,958
Opowiadam tylko o pianinie.

733
00:52:52,875 --> 00:52:58,375
Tłumaczę, dlaczego uważamy,
że Berniece pianina nie sprzeda.

734
00:52:59,625 --> 00:53:01,250
Teraz już rozumiem.

735
00:53:02,500 --> 00:53:05,791
Mówiłem Boyowi Williemu,
że powinien tu ze mną zostać.

736
00:53:07,333 --> 00:53:08,333
Ty możesz zostać.

737
00:53:09,375 --> 00:53:10,541
Ja wracam.

738
00:53:13,083 --> 00:53:14,625
Taki mam plan na życie.

739
00:53:15,958 --> 00:53:18,500
Mam się nowego fachu uczyć od zera?

740
00:53:19,333 --> 00:53:21,125
Na uprawie ziemi już się znam.

741
00:53:22,166 --> 00:53:23,041
Zostań.

742
00:53:24,875 --> 00:53:27,208
I znajdź swoją własną drogę.

743
00:53:29,000 --> 00:53:31,375
Ja będę żył tak, jak chcę.

744
00:53:37,000 --> 00:53:38,291
<i>Wiesz, co to?</i>

745
00:53:39,666 --> 00:53:40,500
<i>Nie.</i>

746
00:53:42,500 --> 00:53:43,707
<i>A jak myślisz?</i>

747
00:53:43,708 --> 00:53:44,625
Ziemia.

748
00:53:45,916 --> 00:53:47,041
Nie, synu.

749
00:53:48,000 --> 00:53:49,125
To nie ziemia.

750
00:53:49,708 --> 00:53:51,041
To rola.

751
00:53:53,541 --> 00:53:55,875
- Wiesz, czym się różnią?
- Nie.

752
00:53:57,875 --> 00:53:58,916
Widzisz, ziemia...

753
00:54:00,208 --> 00:54:03,041
Ziemię może porwać wiatr.

754
00:54:04,083 --> 00:54:04,916
Ale rola...

755
00:54:07,250 --> 00:54:08,750
rola jest na zawsze.

756
00:54:15,541 --> 00:54:17,208
Rozgnieć ją w rękach.

757
00:54:22,416 --> 00:54:23,416
Czujesz to?

758
00:54:24,583 --> 00:54:25,541
Przyjemnie, co?

759
00:54:44,708 --> 00:54:50,625
<i>Jedno ze stworzeń szło w moją stronę.
Powoli, acz z rozmysłem.</i>

760
00:54:51,208 --> 00:54:53,375
<i>Moi towarzysze uciekli przerażeni.</i>

761
00:54:53,875 --> 00:54:55,416
No już, na górę.

762
00:54:56,958 --> 00:54:59,124
<i>- ...na wysokim drzewie.</i>
- A to kto?

763
00:54:59,125 --> 00:55:02,290
O Panie. Kogo moje oczy widzą, Wining Boy?

764
00:55:02,291 --> 00:55:03,541
Cześć, Berniece.

765
00:55:04,541 --> 00:55:06,374
Ukartowaliście to.

766
00:55:06,375 --> 00:55:08,874
Umówiłeś się z Boyem Williem.

767
00:55:08,875 --> 00:55:11,457
Nie wiedziałem, że go tu zastanę.

768
00:55:11,458 --> 00:55:14,665
Wpadłem do was po drodze do domu.

769
00:55:14,666 --> 00:55:19,040
Mówiłem mu, że myśleliśmy,
że już go tu nie zobaczymy.

770
00:55:19,041 --> 00:55:20,625
Uściskaj wujka.

771
00:55:21,416 --> 00:55:24,874
Boy Willie, a gdzie wasz wóz?
Mieliście handlować arbuzami.

772
00:55:24,875 --> 00:55:27,666
Wszystko poszło. Razem z wozem.

773
00:55:28,416 --> 00:55:31,415
To już mnie nie interesuje.
Miałeś wracać do siebie.

774
00:55:31,416 --> 00:55:32,957
Droczę się, kobieto.

775
00:55:32,958 --> 00:55:34,540
Już nie wolno?

776
00:55:34,541 --> 00:55:36,207
Kiedy przyjechałeś?

777
00:55:36,208 --> 00:55:38,708
Niedawno, załapałem pociąg z Kansas City.

778
00:55:39,250 --> 00:55:42,125
Pójdę się przebrać i coś ci upichcę.

779
00:55:42,750 --> 00:55:44,040
I to mi się podoba.

780
00:55:44,041 --> 00:55:46,958
Maretha, leć się przebrać,
zanim się upaprzesz.

781
00:55:47,500 --> 00:55:50,124
Maretha rośnie jak na drożdżach.
Nie, Doaker?

782
00:55:50,125 --> 00:55:54,375
Piękna jak z obrazka.
Po Crawleyu bym się nie spodziewał.

783
00:55:55,458 --> 00:55:58,375
Lymon, podejdź z drugiej strony.

784
00:55:58,875 --> 00:56:00,082
Chcę coś sprawdzić.

785
00:56:00,083 --> 00:56:03,541
- Boy Willie, co ty wyprawiasz?
- Chcę zobaczyć, ile waży.

786
00:56:05,208 --> 00:56:06,374
Stań tam.

787
00:56:06,375 --> 00:56:09,999
Zostaw to pianino w spokoju.
I tak go nie sprzedasz.

788
00:56:10,000 --> 00:56:12,082
Sprzedam, jak pozbędę się arbuzów.

789
00:56:12,083 --> 00:56:15,374
- Nie podoba mi się to.
- To pianino mojego ojca.

790
00:56:15,375 --> 00:56:17,958
Sam pianina nie ratował. Pomogliśmy mu.

791
00:56:19,166 --> 00:56:20,458
Ale umarł sam.

792
00:56:21,500 --> 00:56:23,041
Gdzieście wtedy byli?

793
00:56:24,416 --> 00:56:25,915
Nic ci do tego.

794
00:56:25,916 --> 00:56:27,915
To pianino jest moje i Berniece.

795
00:56:27,916 --> 00:56:31,249
- Mam rację, Doaker?
- Pewnie, świętą rację.

796
00:56:31,250 --> 00:56:33,040
Spróbujmy je podnieść.

797
00:56:33,041 --> 00:56:36,208
Chwyć mocno i podnieś. Dalej.

798
00:56:44,708 --> 00:56:46,083
- Gotowy?
- Gotowy.

799
00:56:50,041 --> 00:56:51,125
W górę.

800
00:57:11,250 --> 00:57:12,332
I co myślisz?

801
00:57:12,333 --> 00:57:16,375
Ciężkie. Jakoś je przeniesiemy,
ale łatwo nie będzie.

802
00:57:17,833 --> 00:57:19,125
Bez przesady.

803
00:57:20,625 --> 00:57:22,625
Odstawmy je na miejsce.

804
00:57:43,333 --> 00:57:44,333
Boy Willie,

805
00:57:45,333 --> 00:57:47,874
jeszcze raz mi ciśnienie podniesiesz,

806
00:57:47,875 --> 00:57:50,207
to wyniosą cię stąd nogami do przodu.

807
00:57:50,208 --> 00:57:52,041
Odstaw pianino na miejsce.

808
00:57:53,875 --> 00:57:55,416
Chcę kupić ziemię.

809
00:57:56,416 --> 00:57:58,665
Wining Boy, masz ochotę na kotlety?

810
00:57:58,666 --> 00:58:00,207
W to mi graj.

811
00:58:00,208 --> 00:58:02,833
Powiem ci, jak ja to widzę.

812
00:58:04,708 --> 00:58:06,999
Tatko sprowadził to pianino do domu.

813
00:58:07,000 --> 00:58:09,875
Mam mieć pożytek z tego, co mi zostawił.

814
00:58:10,500 --> 00:58:13,082
To pianino ma tu stać i zbierać kurz?

815
00:58:13,083 --> 00:58:16,791
Arbuzy też zostawić, by gniły?
Głupi nie jestem.

816
00:58:17,375 --> 00:58:21,291
Dobrze. Jak mi powiesz:
„Boy Willie, używam tego pianina.

817
00:58:21,875 --> 00:58:24,707
Uczę ludzi grać i tak zarabiam na czynsz”.

818
00:58:24,708 --> 00:58:26,832
Wtedy to co innego.

819
00:58:26,833 --> 00:58:29,499
Musiałbym przyznać:
„Berniece używa pianina.

820
00:58:29,500 --> 00:58:30,790
Ma z niego pożytek.

821
00:58:30,791 --> 00:58:33,791
Niech je sobie zatrzyma.
Znajdę inny sposób”.

822
00:58:35,083 --> 00:58:38,665
Ale Doaker mówi,
że nawet palcem tego pianina nie tknęłaś.

823
00:58:38,666 --> 00:58:41,000
Czemu rzucasz mi kłody pod nogi?

824
00:58:41,958 --> 00:58:44,208
Chodzi ci o wartość sentymentalną.

825
00:58:45,041 --> 00:58:46,166
I dobrze.

826
00:58:47,500 --> 00:58:50,957
Sam kłaniam się każdemu,
kto tylko tatkę wspomni.

827
00:58:50,958 --> 00:58:54,082
Ale nie będę stratny w imię sentymentów.

828
00:58:54,083 --> 00:58:57,790
Możesz się na to pianino gapić 100 lat
i nic się nie zmieni.

829
00:58:57,791 --> 00:58:59,541
Nic z niego nie wyczarujesz.

830
00:59:03,750 --> 00:59:05,750
Mogę za nie kupić ziemię Suttera.

831
00:59:06,541 --> 00:59:07,916
Kupię tę ziemię,

832
00:59:08,666 --> 00:59:11,083
zbiorę bawełnę i zarobię.

833
00:59:11,666 --> 00:59:14,874
Póki mam ziemię i bawełnę,
to niczego mi nie braknie.

834
00:59:14,875 --> 00:59:17,333
A może jeszcze coś zyskam.

835
00:59:18,125 --> 00:59:20,707
Tatko na pewno by to zrozumiał.

836
00:59:20,708 --> 00:59:22,874
Szkoda, że ty tego nie widzisz.

837
00:59:22,875 --> 00:59:26,083
Zabieram stąd to pianino
i zamierzam je sprzedać.

838
00:59:27,166 --> 00:59:28,500
Spójrz na to pianino.

839
00:59:30,166 --> 00:59:31,000
No spójrz.

840
00:59:33,708 --> 00:59:37,290
Mama Ola polerowała to pianino
własnymi łzami.

841
00:59:37,291 --> 00:59:39,166
I tak przez 17 lat.

842
00:59:39,833 --> 00:59:43,875
Tak mocno je tarła,
aż jej z rąk krew poszła.

843
00:59:44,666 --> 00:59:46,540
Swoją krew też tam wtarła.

844
00:59:46,541 --> 00:59:48,458
Jakby było jej tu mało.

845
00:59:50,000 --> 00:59:52,790
Każdego dnia,
póki Bóg ją przy życiu trzymał,

846
00:59:52,791 --> 00:59:57,416
nacierała, czyściła, polerowała
i modliła się nad tym pianinem.

847
00:59:59,000 --> 01:00:00,375
„Zagraj coś, Berniece”.

848
01:00:01,791 --> 01:00:03,208
„Zagraj coś dla mnie”.

849
01:00:04,125 --> 01:00:06,500
„Zagraj mi coś”. I tak dzień w dzień.

850
01:00:07,000 --> 01:00:10,416
„Wyczyściłam ci pianino.
Zagraj mi coś, Berniece”.

851
01:00:12,291 --> 01:00:14,375
W kółko gadasz tylko o ojcu,

852
01:00:14,875 --> 01:00:18,082
a nie widzisz, ile jego głupota
kosztowała naszą matkę.

853
01:00:18,083 --> 01:00:22,625
Siedemnaście lat samotnych nocy
w zimnym łóżku i po co?

854
01:00:24,083 --> 01:00:25,291
Dla pianina?

855
01:00:25,916 --> 01:00:27,375
Kawałka drewna?

856
01:00:28,375 --> 01:00:30,083
Żeby na kimś się odegrać?

857
01:00:33,458 --> 01:00:37,458
Patrzę na was i widzę,
że jesteście po jednych pieniądzach.

858
01:00:38,041 --> 01:00:42,124
Ty, tatko, Wining Boy, Doaker i Crawley.

859
01:00:42,125 --> 01:00:43,249
Jedno i to samo.

860
01:00:43,250 --> 01:00:47,082
Nic tylko kradniecie i zabijacie.
I co wam z tego przyszło?

861
01:00:47,083 --> 01:00:48,749
Jeszcze więcej złego.

862
01:00:48,750 --> 01:00:50,374
Nic dobrego z tego nie ma.

863
01:00:50,375 --> 01:00:54,165
Ludzie płoną żywcem,
giną od postrzałów i wpadają do studni.

864
01:00:54,166 --> 01:00:55,915
I tak bez końca.

865
01:00:55,916 --> 01:00:58,708
Daj spokój, Berniece.
Po co się tak denerwować.

866
01:01:00,500 --> 01:01:02,958
Nieraz coś ukradłem, tu czy tam,

867
01:01:03,875 --> 01:01:05,666
ale nigdy nikogo nie zabiłem.

868
01:01:06,666 --> 01:01:09,915
Mówię za siebie. Wy się sami wypowiedzcie.

869
01:01:09,916 --> 01:01:11,583
Ja nikogo nie zabiłem.

870
01:01:13,250 --> 01:01:16,540
Zabiłeś Crawleya,
choć za spust nie pociągnąłeś.

871
01:01:16,541 --> 01:01:18,208
Gadasz bzdury.

872
01:01:18,791 --> 01:01:21,124
Jak możesz takie rzeczy wygadywać.

873
01:01:21,125 --> 01:01:22,999
Ignorantka z ciebie i tyle.

874
01:01:23,000 --> 01:01:27,082
Gdyby tu był, to skopałbym mu dupsko,
bo przez niego nas ostrzelali.

875
01:01:27,083 --> 01:01:30,332
- Crawley nie wiedział o drewnie.
- Mówiliśmy mu.

876
01:01:30,333 --> 01:01:32,665
Zapytaj Lymona. Wiedział o drewnie.

877
01:01:32,666 --> 01:01:34,375
Wiedział, co robimy.

878
01:01:34,916 --> 01:01:38,290
Niby czemu poszliśmy tam nocą?
Nie gadaj, że nie wiedział.

879
01:01:38,291 --> 01:01:41,458
Nakryli nas, a on na nich naskoczył.

880
01:01:42,208 --> 01:01:46,249
My zobaczyliśmy szeryfa i się poddaliśmy.
Mam ginąć za 50 dolarów?

881
01:01:46,250 --> 01:01:49,290
- Nie wiedział, że kradniecie.
- Nie kradliśmy.

882
01:01:49,291 --> 01:01:52,915
Przewoziliśmy drewno dla Millera
i trochę sobie zostawiliśmy.

883
01:01:52,916 --> 01:01:56,625
Odkładaliśmy je przy strumyku,
żeby zabrać je potem na raz.

884
01:01:57,750 --> 01:02:00,458
Chcieli nam je zwędzić,
nie mogliśmy czekać.

885
01:02:00,958 --> 01:02:04,082
Mieliśmy odpalić coś Crawleyowi za fatygę.

886
01:02:04,083 --> 01:02:06,666
Potrzebował pieniędzy,
chcieliśmy mu pomóc.

887
01:02:07,500 --> 01:02:09,500
Powiedzieliśmy mu o drewnie.

888
01:02:11,875 --> 01:02:14,165
Mówiliśmy, że ktoś chce je zakosić.

889
01:02:14,166 --> 01:02:18,083
A on na to: „Wrócę do domu i wezmę broń”.

890
01:02:19,166 --> 01:02:20,416
I stąd cały problem.

891
01:02:23,458 --> 01:02:25,875
Gdyby nie ta broń, Crawley by żył.

892
01:02:29,083 --> 01:02:31,708
Byliśmy w połowie roboty, gdy nas nakryli.

893
01:02:32,916 --> 01:02:35,249
Był z nimi szeryf, chcieliśmy uciekać.

894
01:02:35,250 --> 01:02:37,999
Schowaliśmy się za strumykiem,

895
01:02:38,000 --> 01:02:39,707
ale oni już tam czekali.

896
01:02:39,708 --> 01:02:41,541
Boy Willie chciał się poddać,

897
01:02:42,166 --> 01:02:44,541
ale Crawley zaczął strzelać.

898
01:02:45,375 --> 01:02:46,750
Oni też.

899
01:02:53,333 --> 01:02:54,250
Berniece.

900
01:02:57,041 --> 01:03:02,333
Wiem tylko, że Crawley nadal by żył,
gdybyś po niego nie przyjechał.

901
01:03:03,458 --> 01:03:05,500
Nie moja wina, że zginął.

902
01:03:06,416 --> 01:03:07,540
Tylko jego własna.

903
01:03:07,541 --> 01:03:08,832
Crawley nie żyje.

904
01:03:08,833 --> 01:03:10,374
Leży w ziemi,

905
01:03:10,375 --> 01:03:12,915
a ty nadal jeszcze dychasz.

906
01:03:12,916 --> 01:03:14,208
Tyle wiem.

907
01:03:15,583 --> 01:03:18,999
Pojechał z tobą po drewno
i już nie wrócił.

908
01:03:19,000 --> 01:03:22,082
Mówię ci, kobieto,
nie moja wina, że go zabili.

909
01:03:22,083 --> 01:03:23,375
Nie ma go tu, prawda?

910
01:03:24,750 --> 01:03:25,915
Nie ma.

911
01:03:25,916 --> 01:03:28,540
- To nie moja odpowiedzialność...
- Nie ma go.

912
01:03:28,541 --> 01:03:31,374
- Doaker, zabierz ją.
- Nie ma go tu, prawda?

913
01:03:31,375 --> 01:03:33,250
- Nie ma go!
- Mówiłem ci...

914
01:04:23,666 --> 01:04:26,125
Spokojnie. Już dobrze.

915
01:04:43,708 --> 01:04:46,166
Maretha boi się teraz spać na górze.

916
01:04:47,125 --> 01:04:50,750
Nie mówiłem Berniece,
ale ja pierwszy zobaczyłem Suttera.

917
01:04:51,375 --> 01:04:52,208
Co ty mówisz?

918
01:04:53,583 --> 01:04:54,915
Ze trzy tygodnie temu.

919
01:04:54,916 --> 01:04:57,457
Zaraz po powrocie z Południa.

920
01:04:57,458 --> 01:04:59,708
Sutter nie żył może ze trzy dni.

921
01:05:00,291 --> 01:05:01,957
Siedział przy pianinie.

922
01:05:01,958 --> 01:05:05,541
Zbieram się do roboty, a ten sobie siedzi.

923
01:05:06,250 --> 01:05:09,249
Mówił coś? Pytał o Boya Williego?

924
01:05:09,250 --> 01:05:12,166
Słówkiem nie pisnął. Tylko sobie siedział.

925
01:05:12,916 --> 01:05:15,708
Nie wierzę, że Boy Willie
wepchnął go do studni.

926
01:05:16,250 --> 01:05:18,166
Sutterowi chodzi o pianino.

927
01:05:18,791 --> 01:05:22,207
Berniece musi je sprzedać.
Same z nim problemy.

928
01:05:22,208 --> 01:05:26,999
Ja zgadzam się z Berniece.
Boy Charles nie po to je ratował.

929
01:05:27,000 --> 01:05:30,165
Zabrał je, bo miał do niego
większe prawo niż Sutter.

930
01:05:30,166 --> 01:05:33,125
A jak Sutter tego nie rozumie,
to jego problem.

931
01:05:33,625 --> 01:05:36,791
Wącha kwiatki od spodu.
Co mnie obchodzi jego duch.

932
01:05:37,291 --> 01:05:39,916
Niech sobie gra na pianinie, ile chce.

933
01:05:40,541 --> 01:05:43,875
Jak je z domu wyniesie, to pogadamy.

934
01:05:46,250 --> 01:05:49,583
Dwa za dolara. Komu arbuza?

935
01:05:50,250 --> 01:05:51,250
Wezmę pięć.

936
01:05:52,250 --> 01:05:56,083
- Dwa duże arbuzy dla pana.
- Piękny okaz, gratuluję.

937
01:05:58,250 --> 01:06:01,790
- Dobre wybierasz, nie?
- Już podaję dwa.

938
01:06:01,791 --> 01:06:04,000
Ostrożnie, jest ciężki.

939
01:06:04,666 --> 01:06:06,540
Proszę. Dziękuję.

940
01:06:06,541 --> 01:06:09,291
Tu mam sól. Wystarczy posypać.

941
01:06:10,875 --> 01:06:12,625
Niech pani spróbuje. I jak?

942
01:06:13,208 --> 01:06:16,958
Jedna, dwie, trzy piękne panie.

943
01:06:21,125 --> 01:06:24,500
Jedna kobita mnie zapytała:
„A słodkie te arbuzy?”.

944
01:06:25,000 --> 01:06:27,374
To jej mówię: „Tam, gdzie je uprawiamy,

945
01:06:27,375 --> 01:06:29,458
sypiemy cukier do ziemi”.

946
01:06:30,125 --> 01:06:34,458
A ta mi uwierzyła. „Pierwsze słyszę!”.

947
01:06:35,250 --> 01:06:36,166
Zobacz, Lymon.

948
01:06:37,208 --> 01:06:40,082
Widzisz? Już mu się oczy zaświeciły.

949
01:06:40,083 --> 01:06:42,582
Nigdy takiego garnituru nie widział.

950
01:06:42,583 --> 01:06:45,790
Wykonany w 100% z jedwabiu.

951
01:06:45,791 --> 01:06:48,375
Śmiało, sprawdź, czy pasuje.

952
01:06:58,583 --> 01:07:01,332
Patrzcie państwo. Dotknij materiału.

953
01:07:01,333 --> 01:07:03,874
To ci dopiero.

954
01:07:03,875 --> 01:07:06,207
Jaki delikatny w dotyku.

955
01:07:06,208 --> 01:07:09,000
To garnitur wart 55 dolarów.

956
01:07:09,541 --> 01:07:11,166
Grube ryby takie noszą.

957
01:07:11,666 --> 01:07:15,208
Żeby w takim chodzić,
trzeba mieć pistolet i kupę pieniędzy.

958
01:07:15,875 --> 01:07:17,375
Jest twój za trzy dolary.

959
01:07:18,041 --> 01:07:22,333
Kobiety będą padać trupem na twój widok.

960
01:07:22,916 --> 01:07:26,666
Daj mi trzy dolary, przejdź się po ulicy
i znajdź sobie kobietę.

961
01:07:27,375 --> 01:07:29,333
Włóż spodnie i się pokaż.

962
01:07:32,583 --> 01:07:34,708
Widzisz? Jak na ciebie szyte.

963
01:07:35,208 --> 01:07:37,165
Trzy dolary i jest twój.

964
01:07:37,166 --> 01:07:40,957
- Doaker, nie wygląda szykownie?
- Porządny garnitur.

965
01:07:40,958 --> 01:07:43,207
Mam też koszulę. Za dolara.

966
01:07:43,208 --> 01:07:45,207
Cztery dolary za cały zestaw.

967
01:07:45,208 --> 01:07:46,915
Jak wyglądam, Boy Willie?

968
01:07:46,916 --> 01:07:49,290
Elegancko. Co kto lubi.

969
01:07:49,291 --> 01:07:52,166
Na północy bez takiego garnituru ani rusz.

970
01:07:52,875 --> 01:07:56,374
Cztery dolary za wszystko?
Garnitur i koszulę?

971
01:07:56,375 --> 01:07:57,499
Jak za darmo.

972
01:07:57,500 --> 01:08:00,666
- Powinienem za to zawołać 20 dolarów.
- Okej.

973
01:08:12,125 --> 01:08:13,625
Proszę, cztery dolary.

974
01:08:15,125 --> 01:08:19,000
- A buty masz? Jaki rozmiar nosisz?
- Rozmiar 43.

975
01:08:19,500 --> 01:08:22,874
Ja też. Trzy dolary i są twoje.

976
01:08:22,875 --> 01:08:26,082
- Gdzie je masz? Pokaż.
- Buty pierwsza klasa.

977
01:08:26,083 --> 01:08:30,333
Takie z pięknym noskiem.
W szpic, każdy by takie chciał.

978
01:08:32,208 --> 01:08:36,666
Boy Willie, chodźmy dziś na miasto.
Chcę zobaczyć, jak się tu bawią.

979
01:08:37,916 --> 01:08:39,625
Może pójdziemy do kina.

980
01:08:40,208 --> 01:08:42,457
Doaker, macie tu kino?

981
01:08:42,458 --> 01:08:45,249
Jest Rumba Theatre na Fullerton Street.

982
01:08:45,250 --> 01:08:48,665
Przed budynkiem stoi głośnik,
Boy Willie cię zaprowadzi.

983
01:08:48,666 --> 01:08:51,625
Chodźmy do kina. Poznamy jakieś kobitki.

984
01:08:53,083 --> 01:08:54,083
Rozmiar 43.

985
01:08:54,791 --> 01:08:55,958
Trzy dolary.

986
01:08:56,500 --> 01:08:58,040
Marka Florsheim.

987
01:08:58,041 --> 01:09:00,125
Stagger Lee takie nosił.

988
01:09:02,791 --> 01:09:04,415
To na pewno rozmiar 43?

989
01:09:04,416 --> 01:09:07,874
Przecież widać, że nosimy ten sam rozmiar.

990
01:09:07,875 --> 01:09:11,707
Wystroisz się w garnitur i te buty,
a całe miasto będzie twoje.

991
01:09:11,708 --> 01:09:13,041
Dam ci zniżkę.

992
01:09:13,666 --> 01:09:16,750
Będą twoje za... dwa dolary.

993
01:09:23,666 --> 01:09:26,458
Chodź, Boy Willie. Kobitki czekają.

994
01:09:26,958 --> 01:09:31,291
Pójdę na górę i się przyszykuję.
Zaraz będę gotowy.

995
01:09:35,708 --> 01:09:37,832
Jemu tylko baby w głowie.

996
01:09:37,833 --> 01:09:40,082
Wdał się w tatusia.

997
01:09:40,083 --> 01:09:41,957
Chodziłem z nim na miasto.

998
01:09:41,958 --> 01:09:46,250
Znam też jego mamę.
Jakbym się zapędził, to Lymon byłby mój.

999
01:09:48,625 --> 01:09:50,041
Nazywam się Lucille.

1000
01:09:50,666 --> 01:09:51,833
Weź to schowaj.

1001
01:09:52,916 --> 01:09:56,125
Przebyłam bardzo krótką drogę.

1002
01:10:02,875 --> 01:10:04,375
Tak, złociutki.

1003
01:10:05,541 --> 01:10:07,291
<i>W garze coś się pitrasi</i>

1004
01:10:08,708 --> 01:10:10,583
<i>Noga z indyka, więcej nic</i>

1005
01:10:12,125 --> 01:10:13,833
<i>Posmaruj masłem chleb</i>

1006
01:10:15,416 --> 01:10:16,750
<i>Czy ty słyszysz mnie?</i>

1007
01:10:18,625 --> 01:10:20,333
<i>Obudź brata, niech się zbiera</i>

1008
01:10:21,833 --> 01:10:23,625
<i>Ja nie wychowałam lenia</i>

1009
01:10:28,666 --> 01:10:30,083
Tak, złociutki.

1010
01:10:31,083 --> 01:10:32,916
Tego chcesz? To działaj.

1011
01:10:33,875 --> 01:10:34,875
Dalej.

1012
01:10:35,916 --> 01:10:38,291
Dziś gra dla was Boxcar George.

1013
01:10:44,500 --> 01:10:45,833
Na pianinie Vinnie.

1014
01:11:04,541 --> 01:11:06,624
Jedziemy, kochani!

1015
01:11:06,625 --> 01:11:09,375
Cześć, piękna. Zatańczymy?

1016
01:11:10,333 --> 01:11:11,166
No chodź.

1017
01:11:17,375 --> 01:11:18,958
Chodź, pomodlimy się.

1018
01:11:23,083 --> 01:11:25,665
Aniele Boży, stróżu mój,

1019
01:11:25,666 --> 01:11:28,540
ty zawsze przy mnie stój.

1020
01:11:28,541 --> 01:11:31,332
Rano, wieczór, we dnie, w nocy,

1021
01:11:31,333 --> 01:11:33,666
bądź mi zawsze ku pomocy.

1022
01:11:34,166 --> 01:11:36,207
- Miej w opiece Doakera.
- Doakera.

1023
01:11:36,208 --> 01:11:38,415
- I Avery’ego.
- I Avery’ego.

1024
01:11:38,416 --> 01:11:41,207
- Miej w opiece Wining Boya.
- Wining Boya.

1025
01:11:41,208 --> 01:11:43,666
- I Boya Williego.
- I Boya Williego.

1026
01:11:47,291 --> 01:11:48,208
Kładź się.

1027
01:14:01,583 --> 01:14:03,833
- Kto tam?
- To ja, Avery.

1028
01:14:14,583 --> 01:14:16,166
- Avery.
- Cześć.

1029
01:14:17,458 --> 01:14:18,458
Wejdź.

1030
01:14:19,916 --> 01:14:23,166
Akurat byłam w kąpieli.

1031
01:14:29,416 --> 01:14:30,541
A Boy Willie gdzie?

1032
01:14:32,000 --> 01:14:36,375
Widziałem, że wóz niemal pusty.
Prawie wszystko sprzedali, co?

1033
01:14:36,875 --> 01:14:40,125
Nie wiem, dokąd ich wywiało.
Nie było ich, gdy wróciłam.

1034
01:14:43,000 --> 01:14:46,083
Pan Cohen zgodził się na wynajem?

1035
01:14:46,875 --> 01:14:49,458
Mam płacić 30 dolarów miesięcznie.

1036
01:14:50,458 --> 01:14:52,041
Zszedł z 35.

1037
01:14:53,000 --> 01:14:55,457
To dobre miejsce, obok jubilera.

1038
01:14:55,458 --> 01:14:56,375
Tak.

1039
01:15:02,500 --> 01:15:03,583
Berniece...

1040
01:15:06,458 --> 01:15:07,458
Pozwól.

1041
01:15:08,333 --> 01:15:09,666
Wiesz co.

1042
01:15:10,416 --> 01:15:14,083
Siedziałem w domu i tak sobie myślałem.

1043
01:15:15,833 --> 01:15:18,665
Ty jesteś tu, a ja tam.

1044
01:15:18,666 --> 01:15:21,708
Kto to widział pastora bez żony?

1045
01:15:24,375 --> 01:15:28,957
Pastor powinien się ustatkować,
dla dobra całej parafii.

1046
01:15:28,958 --> 01:15:30,041
Avery.

1047
01:15:31,666 --> 01:15:32,666
Nie teraz.

1048
01:15:35,000 --> 01:15:38,125
Daj spokój, Berniece.
Wiesz, co do ciebie czuję.

1049
01:15:38,875 --> 01:15:41,000
Wynająłem lokal od pana Cohena.

1050
01:15:41,833 --> 01:15:44,582
Bank da mi pożyczkę,
to ładnie go wyremontuję.

1051
01:15:44,583 --> 01:15:47,416
W pracy dali mi dziesięć centów podwyżki.

1052
01:15:48,208 --> 01:15:52,291
Znasz mnie i wiesz,
że żyję raczej skromnie.

1053
01:15:53,916 --> 01:15:56,791
Pieniądze jakoś się mnie nie trzymają.

1054
01:15:58,333 --> 01:15:59,375
Ale nigdy

1055
01:16:00,833 --> 01:16:04,957
nie spotkałem kobiety,
na której tak by mi zależało.

1056
01:16:04,958 --> 01:16:06,415
Potrzebuję tego.

1057
01:16:06,416 --> 01:16:07,375
Avery.

1058
01:16:08,583 --> 01:16:10,208
Nie jestem gotowa na ślub.

1059
01:16:12,500 --> 01:16:16,000
- Jesteś za młoda, by się na to zamykać.
- Tego nie mówię.

1060
01:16:16,500 --> 01:16:17,750
Nadal jestem kobietą.

1061
01:16:18,416 --> 01:16:21,833
I gdzie ona się chowa?
Kiedy ostatnio na nią spojrzałaś?

1062
01:16:24,541 --> 01:16:27,041
Jak możesz być taki podły?

1063
01:16:28,250 --> 01:16:29,874
Taki z ciebie pastor?

1064
01:16:29,875 --> 01:16:32,874
Gdy tylko się zbliżę,
od razu mnie odpychasz.

1065
01:16:32,875 --> 01:16:35,082
Mam ręce pełne roboty z Marethą.

1066
01:16:35,083 --> 01:16:37,874
Muszę kochać i troszczyć się o wiele osób.

1067
01:16:37,875 --> 01:16:39,458
A ciebie kto kocha?

1068
01:16:42,291 --> 01:16:44,125
Nikogo do siebie nie dopuścisz.

1069
01:16:44,625 --> 01:16:47,624
Doaker i Boy Willie
nie mogą ci słowa powiedzieć.

1070
01:16:47,625 --> 01:16:49,166
Kto cię kocha, Berniece?

1071
01:16:50,958 --> 01:16:53,500
Kobieta bez mężczyzny jest nikim?

1072
01:16:54,375 --> 01:16:56,375
- Aha.
- Ale ty jesteś kimś.

1073
01:16:57,166 --> 01:17:00,790
Wyjdziesz stąd bez kobiety
i nadal będziesz mężczyzną.

1074
01:17:00,791 --> 01:17:01,875
To w porządku.

1075
01:17:02,375 --> 01:17:05,874
Ciebie nikt nie zapyta:
„Avery, kto cię kocha?”.

1076
01:17:05,875 --> 01:17:07,166
Nikomu nic do tego.

1077
01:17:07,958 --> 01:17:10,665
Ale wszyscy martwią się o Berniece.

1078
01:17:10,666 --> 01:17:14,415
„Jak Berniece o siebie zadba?
Jak wychowa dziecko bez chłopa?

1079
01:17:14,416 --> 01:17:16,665
Jak ona może tak żyć?”

1080
01:17:16,666 --> 01:17:21,082
Wszyscy mnie o to wypytują,
bo bez mężczyzny żadna ze mnie kobieta.

1081
01:17:21,083 --> 01:17:25,124
Powiedz mi, Avery, przecież wiesz.
Ile jest we mnie z kobiety?

1082
01:17:25,125 --> 01:17:29,082
Ja takich rzeczy nie mówiłem.
Nie możesz mnie winić za coś...

1083
01:17:29,083 --> 01:17:31,083
Nikogo za nic nie winię.

1084
01:17:33,166 --> 01:17:35,916
Stwierdzam tylko fakty.

1085
01:17:38,750 --> 01:17:41,375
Ile jeszcze będziesz
nosić w sercu Crawleya?

1086
01:17:42,750 --> 01:17:44,750
Ile to minęło, trzy lata?

1087
01:17:45,875 --> 01:17:49,415
W pewnym momencie
musisz zapomnieć i iść przed siebie.

1088
01:17:49,416 --> 01:17:52,165
Nieznane są koleje losu,
ale trzeba żyć dalej.

1089
01:17:52,166 --> 01:17:54,457
Crawley nie żyje od trzech lat.

1090
01:17:54,458 --> 01:17:56,874
Wiem, nie musisz mi przypominać.

1091
01:17:56,875 --> 01:17:58,999
Nie jestem gotowa na małżeństwo.

1092
01:17:59,000 --> 01:18:01,083
A na co jesteś gotowa, Berniece?

1093
01:18:01,833 --> 01:18:04,457
Będziesz tak sobie żyła bez celu?

1094
01:18:04,458 --> 01:18:07,165
W życiu chodzi o coś więcej.

1095
01:18:07,166 --> 01:18:09,958
Pewnego dnia się obudzisz
i będzie za późno.

1096
01:18:10,708 --> 01:18:12,416
Ja tu jestem.

1097
01:18:14,666 --> 01:18:16,750
Nie wiem, ile jeszcze mogę czekać.

1098
01:18:18,166 --> 01:18:19,833
Avery, już ci mówiłam.

1099
01:18:20,541 --> 01:18:22,916
Otworzysz kościół i porozmawiamy.

1100
01:18:23,666 --> 01:18:25,958
Mam teraz za dużo rzeczy na głowie.

1101
01:18:27,166 --> 01:18:28,458
Boy Willie i pianino.

1102
01:18:29,666 --> 01:18:30,708
Duch Suttera.

1103
01:18:32,166 --> 01:18:34,416
Myślałam, że mi się przywidziało, ale...

1104
01:18:36,125 --> 01:18:37,832
Maretha też go widziała.

1105
01:18:37,833 --> 01:18:39,040
Kiedy?

1106
01:18:39,041 --> 01:18:40,916
Wczoraj, gdy wróciłam do domu.

1107
01:18:42,625 --> 01:18:44,541
Teraz boi się spać na górze.

1108
01:18:49,291 --> 01:18:53,833
Może jak poświęcisz dom,
to Sutter sobie pójdzie.

1109
01:18:56,083 --> 01:18:58,083
No nie wiem, Berniece.

1110
01:18:59,583 --> 01:19:02,166
Z takimi rzeczami nie ma żartów.

1111
01:19:02,750 --> 01:19:05,041
Maretha nie może się bać.

1112
01:19:06,916 --> 01:19:09,332
Woda święcona by go przegoniła.

1113
01:19:09,333 --> 01:19:13,125
Do tego trzeba sprowadzić
specjalnego księdza.

1114
01:19:20,416 --> 01:19:22,125
Powtarzam sobie,

1115
01:19:23,291 --> 01:19:25,958
że jak Boy Willie wyjedzie,
to Sutter zniknie.

1116
01:19:30,000 --> 01:19:32,499
Boy Willie wepchnął go do studni.

1117
01:19:32,500 --> 01:19:35,333
To już ciągnie się tam jakiś czas.

1118
01:19:36,333 --> 01:19:40,165
Duchy wpychały ludzi do studni,
jak Boy Willie był jeszcze mały.

1119
01:19:40,166 --> 01:19:42,375
Ktoś na pewno ich tam wpycha.

1120
01:19:42,875 --> 01:19:44,458
Sami do studni nie wpadli.

1121
01:19:47,166 --> 01:19:49,500
Co Doaker myśli o sprzedaży pianina?

1122
01:19:50,083 --> 01:19:53,625
Nie chce mieć nic wspólnego z pianinem.
Nigdy nie chciał.

1123
01:19:55,500 --> 01:19:58,000
Umył od niego ręce już lata temu.

1124
01:19:59,875 --> 01:20:04,666
Nie chciał, żebym je tu wiozła,
ale przecież bym go nie zostawiła.

1125
01:20:06,500 --> 01:20:07,415
Po śmierci mamy

1126
01:20:07,416 --> 01:20:10,625
zatrzasnęłam klapę pianina
i już jej nie otworzyłam.

1127
01:20:11,875 --> 01:20:13,250
Grałam tylko dla niej.

1128
01:20:16,916 --> 01:20:17,916
Gdy tatko umarł,

1129
01:20:19,041 --> 01:20:21,375
to pianino było dla niej całym światem.

1130
01:20:26,250 --> 01:20:28,000
<i>Kazała mi na nim grać.</i>

1131
01:20:31,708 --> 01:20:35,582
<i>Mówiła, że gdy gram, to słyszy głos taty.</i>

1132
01:20:35,583 --> 01:20:38,999
Berniece, wyczyściłam ci pianino.

1133
01:20:39,000 --> 01:20:40,415
Zagraj coś.

1134
01:20:40,416 --> 01:20:43,040
<i>Myślałam, że podobizny z pianina ożywają</i>

1135
01:20:43,041 --> 01:20:44,707
<i>i chodzą sobie po domu.</i>

1136
01:20:44,708 --> 01:20:45,791
Już czas.

1137
01:20:46,875 --> 01:20:51,458
<i>Czasami w środku nocy słyszałam,
jak mama z nimi rozmawiała.</i>

1138
01:20:55,708 --> 01:20:57,333
Ze mną tak nie będzie.

1139
01:20:58,666 --> 01:21:01,916
Nie gram na pianinie,
żeby nie budzić duchów.

1140
01:21:03,250 --> 01:21:06,250
Nie dam im się błąkać po tym domu.

1141
01:21:07,083 --> 01:21:10,166
Musisz zostawić to za sobą, Berniece.

1142
01:21:12,041 --> 01:21:13,833
Crawleya również.

1143
01:21:14,666 --> 01:21:16,916
Każdy niesie swój krzyż.

1144
01:21:19,583 --> 01:21:21,416
Możesz podejść do tego pianina

1145
01:21:23,125 --> 01:21:24,416
i na nim zagrać.

1146
01:21:26,500 --> 01:21:28,499
Możesz do niego podejść,

1147
01:21:28,500 --> 01:21:31,500
a Bóg pójdzie tam z tobą.

1148
01:21:32,291 --> 01:21:35,291
Pozbądź się tego ciężaru,
który w sobie nosisz.

1149
01:21:35,958 --> 01:21:37,290
I zapomnij.

1150
01:21:37,291 --> 01:21:38,499
Chodź, Berniece.

1151
01:21:38,500 --> 01:21:41,915
Pozbądź się tego ciężaru
i zostaw go za sobą.

1152
01:21:41,916 --> 01:21:44,332
No chodź. Podejdź tutaj

1153
01:21:44,333 --> 01:21:46,957
i zrób z tego instrumentu narzędzie Pana.

1154
01:21:46,958 --> 01:21:50,125
Podejdź tu i zrób z tego święto.

1155
01:21:51,833 --> 01:21:54,041
Mówiłam, że nie gram na tym pianinie.

1156
01:21:55,125 --> 01:21:56,082
I nie zagram.

1157
01:21:56,083 --> 01:21:59,375
Biblia mówi:
„Bóg jest dla nas ucieczką i mocą”.

1158
01:22:00,458 --> 01:22:03,040
Bóg pomoże ci zapomnieć o przeszłości.

1159
01:22:03,041 --> 01:22:05,708
Z Bogiem możesz wszystko.

1160
01:22:06,958 --> 01:22:10,207
Boga nie obchodzi,
co zrobiłaś, a co zrobisz.

1161
01:22:10,208 --> 01:22:14,000
Wystarczy, że podejdziesz tu
i usiądziesz do tego pianina.

1162
01:22:20,500 --> 01:22:21,541
Chodź, Berniece.

1163
01:22:24,500 --> 01:22:25,333
Śmiało.

1164
01:22:27,083 --> 01:22:28,000
Dobrze.

1165
01:22:37,958 --> 01:22:38,833
Avery,

1166
01:22:39,875 --> 01:22:40,708
proszę...

1167
01:22:43,041 --> 01:22:44,000
idź do domu.

1168
01:22:45,916 --> 01:22:47,416
Chcę wrócić do kąpieli.

1169
01:22:51,291 --> 01:22:52,500
Zobaczymy się jutro.

1170
01:22:59,916 --> 01:23:01,000
Dobrze, Berniece.

1171
01:23:04,333 --> 01:23:05,750
Już sobie idę.

1172
01:23:07,500 --> 01:23:08,791
Pójdę do domu

1173
01:23:10,416 --> 01:23:12,000
i poczytam sobie Biblię.

1174
01:23:13,125 --> 01:23:14,541
A jutro...

1175
01:23:18,916 --> 01:23:20,916
jak Bóg da mi siłę,

1176
01:23:22,458 --> 01:23:25,375
przyjdę do ciebie i poświęcę ten dom.

1177
01:23:27,916 --> 01:23:29,458
Pokażę ci moc Pana.

1178
01:23:44,666 --> 01:23:47,041
<i>Po nodze nie dotykaj mnie</i>

1179
01:23:47,541 --> 01:23:50,124
<i>Po nodze nie dotykaj mnie</i>

1180
01:23:50,125 --> 01:23:52,957
<i>Bo jak dotkniesz mnie po nodze</i>

1181
01:23:52,958 --> 01:23:55,790
<i>To zechcesz dotknąć i uda</i>

1182
01:23:55,791 --> 01:23:58,624
<i>A jak dotkniesz uda</i>

1183
01:23:58,625 --> 01:24:01,499
<i>Zechcesz zawędrować wyżej</i>

1184
01:24:01,500 --> 01:24:05,125
<i>Lepiej po nodze nie dotykaj mnie</i>

1185
01:24:06,958 --> 01:24:08,290
A na co nam łóżko?

1186
01:24:08,291 --> 01:24:10,915
Dziadek zabawiał się z kobietami na koniu.

1187
01:24:10,916 --> 01:24:13,333
Prawdziwy z ciebie chłopak ze wsi.

1188
01:24:17,791 --> 01:24:18,957
Lymon?

1189
01:24:18,958 --> 01:24:20,000
Grace!

1190
01:24:21,625 --> 01:24:23,625
- Dobry z ciebie kolega.
- Wracaj.

1191
01:24:24,291 --> 01:24:25,125
Chodź.

1192
01:24:25,750 --> 01:24:27,375
Żeby reszta taka była.

1193
01:24:27,916 --> 01:24:29,833
Czerwony to mój ulubiony kolor.

1194
01:24:32,083 --> 01:24:33,000
Skończyło się.

1195
01:24:37,458 --> 01:24:38,375
Dziękuję.

1196
01:24:46,916 --> 01:24:49,291
<i>Nie szlajaj się po tych knajpach.</i>

1197
01:24:52,000 --> 01:24:54,333
<i>Kto wie, w co się tam wpakujesz.</i>

1198
01:24:55,958 --> 01:24:58,750
<i>Jeden może ranić cię nożem,
a drugi postrzelić.</i>

1199
01:25:01,000 --> 01:25:04,458
Zaczynasz szybko żyć,
a potem nie możesz nadążyć.

1200
01:25:05,291 --> 01:25:06,708
Prędko się zestarzejesz.

1201
01:25:08,875 --> 01:25:11,166
Nie wiem, co te kobiety sobie myślą.

1202
01:25:16,000 --> 01:25:17,500
Doskwiera im samotność.

1203
01:25:19,000 --> 01:25:21,250
Szukają kogoś, z kim mogą spędzić noc.

1204
01:25:22,708 --> 01:25:25,416
Czasami nawet nie ma znaczenia,
kto to będzie.

1205
01:25:27,500 --> 01:25:28,958
Sam kiedyś taki byłem.

1206
01:25:29,875 --> 01:25:30,708
Ale teraz

1207
01:25:32,000 --> 01:25:33,375
to zawsze ma znaczenie.

1208
01:25:34,000 --> 01:25:35,333
Dlatego tu jestem.

1209
01:25:36,541 --> 01:25:41,541
Ja tam lubię,
jak z kobietą jest lekko i przyjemnie.

1210
01:25:42,541 --> 01:25:44,541
Żeby każdemu było miło.

1211
01:25:46,000 --> 01:25:48,000
I by zobaczyć, czy sobie pasujemy.

1212
01:25:49,166 --> 01:25:51,958
Jak takiej się nie chce,
to szkoda na nią czasu.

1213
01:25:55,083 --> 01:25:56,000
A było inaczej.

1214
01:25:58,750 --> 01:26:00,166
Sporo czasu zmarnowałem.

1215
01:26:04,375 --> 01:26:05,958
Avery to miły człowiek.

1216
01:26:06,625 --> 01:26:09,708
Lepiej nie traćcie czasu i bierzcie ślub.

1217
01:26:12,791 --> 01:26:16,166
Żona pastora nie musi pracować.

1218
01:26:22,583 --> 01:26:24,625
Nie znoszę mieszkać sam.

1219
01:26:27,291 --> 01:26:29,832
Nie chciałem naprzykrzać się mamie,

1220
01:26:29,833 --> 01:26:32,625
więc wyprowadziłem się z domu, gdy miałem...

1221
01:26:34,208 --> 01:26:35,458
16 lat.

1222
01:26:38,541 --> 01:26:42,625
Wielu rzeczy się łapałem,
ale nic mi nie wychodziło.

1223
01:26:51,375 --> 01:26:52,541
Nie poddawaj się.

1224
01:26:55,500 --> 01:26:56,625
W końcu się uda.

1225
01:27:02,875 --> 01:27:04,250
Późno się robi.

1226
01:27:07,041 --> 01:27:09,375
Nie wiem, gdzie podział się Boy Willie.

1227
01:27:14,458 --> 01:27:16,458
Zdejmę już te buty.

1228
01:27:19,458 --> 01:27:20,958
Nogi mnie bolą.

1229
01:27:29,666 --> 01:27:30,791
Obudziłem cię?

1230
01:27:33,166 --> 01:27:36,416
- Nie chcę cię zatrzymywać.
- Nic podobnego.

1231
01:27:39,875 --> 01:27:41,375
I tak nie usnę.

1232
01:27:44,250 --> 01:27:45,916
Jesteś już w koszuli nocnej.

1233
01:27:50,750 --> 01:27:54,583
Lubię, gdy kobiety
noszą takie stroje do spania.

1234
01:27:56,958 --> 01:27:59,375
Ich skóra wtedy tak pięknie wygląda.

1235
01:28:03,625 --> 01:28:05,750
Kupiłam ją w sklepie za pięć centów.

1236
01:28:08,666 --> 01:28:09,916
Nic wielkiego.

1237
01:28:11,750 --> 01:28:12,875
No dobrze.

1238
01:28:16,291 --> 01:28:18,291
Prześpię się na kanapie.

1239
01:28:19,666 --> 01:28:21,375
Miałem spać na ziemi,

1240
01:28:22,000 --> 01:28:24,333
ale Boy Willie raczej nie wróci na noc.

1241
01:28:26,208 --> 01:28:28,916
Wining Boy sprzedał mi ten garnitur.

1242
01:28:31,208 --> 01:28:32,333
Powiedział,

1243
01:28:33,625 --> 01:28:35,125
że to magiczny garnitur.

1244
01:28:42,625 --> 01:28:45,125
Prawie o tym zapomniałem.

1245
01:28:49,500 --> 01:28:53,125
Jakiś gość sprzedał mi to za dolara.

1246
01:28:53,625 --> 01:28:58,125
Tych samych perfum używa królowa Francji.

1247
01:29:02,166 --> 01:29:03,583
Tak mi powiedział.

1248
01:29:04,416 --> 01:29:06,958
Nie wiem, czy to prawda,
ale pachną ładnie.

1249
01:29:07,458 --> 01:29:08,625
Mnie się podobają.

1250
01:29:10,500 --> 01:29:12,208
Masz. Powąchaj.

1251
01:29:13,208 --> 01:29:14,208
Podobają ci się?

1252
01:29:19,875 --> 01:29:20,958
Ładny zapach.

1253
01:29:26,125 --> 01:29:27,000
Proszę.

1254
01:29:29,583 --> 01:29:32,291
- To dla ciebie.
- Nie mogę tego przyjąć.

1255
01:29:32,958 --> 01:29:35,208
Masz. Zatrzymaj je sobie.

1256
01:29:36,333 --> 01:29:38,291
Dasz je komuś innemu.

1257
01:29:38,875 --> 01:29:40,333
Chcę dać je tobie.

1258
01:29:42,833 --> 01:29:44,208
Żebyś ładnie pachniała.

1259
01:29:50,875 --> 01:29:52,583
Powiedzieli mi, że...

1260
01:29:54,666 --> 01:29:55,625
nakłada się je...

1261
01:29:59,000 --> 01:30:00,125
o tutaj.

1262
01:30:04,041 --> 01:30:05,041
Za ucho.

1263
01:30:06,333 --> 01:30:07,333
Jak tak zrobisz...

1264
01:30:10,041 --> 01:30:12,291
będziesz pięknie pachnieć cały dzień.

1265
01:30:30,000 --> 01:30:32,625
Proszę, teraz ślicznie pachniesz.

1266
01:30:48,708 --> 01:30:50,500
Lymonowi się podoba.

1267
01:32:10,583 --> 01:32:13,249
Skup się. Patrz na ręce.

1268
01:32:13,250 --> 01:32:15,708
Patrz, co robisz. Kręć.

1269
01:32:16,416 --> 01:32:17,416
Bardzo ładnie.

1270
01:32:18,291 --> 01:32:19,333
Właśnie tak.

1271
01:32:20,166 --> 01:32:21,541
Następna śrubka.

1272
01:32:22,250 --> 01:32:24,790
A potem wszyscy biali w okolicy

1273
01:32:24,791 --> 01:32:27,957
zaczęli wpadać do studni.
Widziałaś kiedyś studnię?

1274
01:32:27,958 --> 01:32:28,874
Nie.

1275
01:32:28,875 --> 01:32:31,458
Studnia jest obudowana ścianą.
Jeszcze raz.

1276
01:32:32,458 --> 01:32:33,957
Trudno do niej wpaść.

1277
01:32:33,958 --> 01:32:35,707
- Nadgarstek.
- To nie ta.

1278
01:32:35,708 --> 01:32:37,332
Nie ta śrubka. Weź tę.

1279
01:32:37,333 --> 01:32:38,499
Dobrze.

1280
01:32:38,500 --> 01:32:40,874
Ludzie zachodzili w głowę,

1281
01:32:40,875 --> 01:32:43,041
jak te chłopy wpadły do studni.

1282
01:32:43,750 --> 01:32:44,625
Dlatego mówią,

1283
01:32:45,625 --> 01:32:48,250
że popchnęły ich duchy z „Żółtego psa”.

1284
01:32:48,750 --> 01:32:50,666
Ktoś widział te duchy?

1285
01:32:51,166 --> 01:32:52,583
Są jak wiatr.

1286
01:32:53,208 --> 01:32:55,290
- Widziałaś kiedyś wiatr?
- Nie.

1287
01:32:55,291 --> 01:32:56,791
Duchy są jak wiatr.

1288
01:32:58,208 --> 01:32:59,333
Nie widać ich,

1289
01:33:00,083 --> 01:33:01,916
ale gdy jesteś w opałach,

1290
01:33:02,750 --> 01:33:04,125
duchy mogą ci pomóc.

1291
01:33:05,166 --> 01:33:06,707
Musisz pójść tam,

1292
01:33:06,708 --> 01:33:09,750
gdzie pociąg „Southern”
spotyka „Żółtego psa”.

1293
01:33:12,958 --> 01:33:16,458
<i>Jak pójdziesz tam,
gdzie ich drogi się przecinają,</i>

1294
01:33:17,541 --> 01:33:19,583
<i>i zawołasz duchy po imieniu...</i>

1295
01:33:22,666 --> 01:33:24,333
to ci odpowiedzą!

1296
01:33:27,291 --> 01:33:29,125
Nigdy tego nie próbowałem.

1297
01:33:33,791 --> 01:33:37,082
Maretha, szykuj się, ułożę ci włosy.

1298
01:33:37,083 --> 01:33:39,500
Mamo, nie mam pomady do włosów.

1299
01:33:40,083 --> 01:33:42,416
Masz. Leć kupić nowe opakowanie.

1300
01:33:44,166 --> 01:33:46,833
Wracaj prosto do domu. Bez wygłupów.

1301
01:33:47,666 --> 01:33:50,083
Uważaj, przechodząc przez ulicę.

1302
01:33:56,875 --> 01:34:01,750
- Miałeś wynieść się z mojego domu.
- Nie jestem u ciebie. Tylko u Doakera.

1303
01:34:02,333 --> 01:34:03,166
Doaker!

1304
01:34:03,708 --> 01:34:05,915
Pogoń go stąd. Niech się wynosi.

1305
01:34:05,916 --> 01:34:08,374
Nie mam powodu, żeby go wypraszać.

1306
01:34:08,375 --> 01:34:10,665
Jak nie potraficie się porozumieć,

1307
01:34:10,666 --> 01:34:12,958
to nie wchodźcie sobie w drogę.

1308
01:34:14,291 --> 01:34:17,125
Proszę. Wychodzę od ciebie.

1309
01:34:17,708 --> 01:34:19,707
Opuściłem twoją połowę.

1310
01:34:19,708 --> 01:34:22,665
Jak tylko Lymon wróci,
to zabieram to pianino.

1311
01:34:22,666 --> 01:34:26,124
- Już ja ci pokażę.
- Bronią pogrozisz, to się zastanowię.

1312
01:34:26,125 --> 01:34:27,749
Przestaniecie w końcu?

1313
01:34:27,750 --> 01:34:30,582
Boy Willie, daj jej spokój.

1314
01:34:30,583 --> 01:34:32,374
Przestań ją drażnić.

1315
01:34:32,375 --> 01:34:34,999
Ja tylko mówię, jak jest.

1316
01:34:35,000 --> 01:34:38,915
Grozić jej się zachciało,
to jej odpowiedziałem.

1317
01:34:38,916 --> 01:34:42,915
Dlatego z nim nie rozmawiam.
Cały czas się tak do mnie zwraca.

1318
01:34:42,916 --> 01:34:45,332
Avery poszedł do domu po Biblię?

1319
01:34:45,333 --> 01:34:46,708
A co Avery zdziała?

1320
01:34:47,750 --> 01:34:51,208
Nie jego sprawa.
Niech spróbuje mi tylko coś powiedzieć.

1321
01:34:53,541 --> 01:34:55,708
Niech się martwi o swój kościółek.

1322
01:34:57,208 --> 01:35:00,332
Chodź. Włącz kuchenkę
i rozgrzej grzebień na płycie.

1323
01:35:00,333 --> 01:35:03,333
- Jedno muszę Avery’emu oddać.
- Przykryj ramiona.

1324
01:35:03,916 --> 01:35:05,457
Znalazł sposób na życie.

1325
01:35:05,458 --> 01:35:09,457
Nie popieram tego,
ale będzie żył jak pączek w maśle.

1326
01:35:09,458 --> 01:35:13,583
Zarobi miliony na opłatku i winie.

1327
01:35:14,083 --> 01:35:15,207
Nie wierć się.

1328
01:35:15,208 --> 01:35:17,416
Z synem nie miałabym tyle zachodu.

1329
01:35:18,791 --> 01:35:21,999
- Nie mów jej takich rzeczy.
- Nie mieszaj się.

1330
01:35:22,000 --> 01:35:24,915
Wolałabyś mieć syna? Przykrość jej robisz.

1331
01:35:24,916 --> 01:35:27,207
Boy Willie, zostaw mnie w spokoju.

1332
01:35:27,208 --> 01:35:32,124
Dajże jej spokój. Po co ją drażnisz?

1333
01:35:32,125 --> 01:35:35,124
Wyjdź z domu i zobacz,
co dzieje się na mieście.

1334
01:35:35,125 --> 01:35:38,290
- Będziesz miał o czym opowiadać.
- Czekam na Lymona.

1335
01:35:38,291 --> 01:35:40,415
Sam sobie idź na miasto.

1336
01:35:40,416 --> 01:35:42,290
Jutro nie idziesz do roboty.

1337
01:35:42,291 --> 01:35:44,999
Muszę pilnować,
żebyście się nie pozabijali.

1338
01:35:45,000 --> 01:35:49,165
Lepiej obsztorcuj Berniece.
Marudzi, że wolałaby syna.

1339
01:35:49,166 --> 01:35:51,874
Jak można tak powiedzieć dziecku?

1340
01:35:51,875 --> 01:35:54,791
Lepiej opowiedz jej o pianinie.

1341
01:35:55,916 --> 01:35:58,499
Nic jej nie mówiłaś, jakbyś się wstydziła.

1342
01:35:58,500 --> 01:36:02,332
Nie wtrącaj się.
Swoje dziecko możesz uczyć, o czym chcesz.

1343
01:36:02,333 --> 01:36:07,750
Mam dziecko na ten świat sprowadzać?
Komuś takie życie zgotować?

1344
01:36:08,666 --> 01:36:09,916
Coś ci powiem.

1345
01:36:12,000 --> 01:36:15,625
Gdybym był Rockefellerem,
tobym miał z 40 albo i 50 dzieci.

1346
01:36:16,125 --> 01:36:20,250
Robiłbym jedno dziennie,
bo miałyby w życiu lekko.

1347
01:36:20,833 --> 01:36:22,790
Ja nie mam nic do zaoferowania.

1348
01:36:22,791 --> 01:36:26,457
Nieraz widziałem,
jak ojciec gapił się na swoje ręce.

1349
01:36:26,458 --> 01:36:28,415
Teraz wiem, co sobie myślał.

1350
01:36:28,416 --> 01:36:29,790
Siedział i myślał:

1351
01:36:29,791 --> 01:36:33,291
„Mam sprawne dłonie, ale na co mi one?

1352
01:36:34,208 --> 01:36:36,874
Są zdolne do wszystkiego.

1353
01:36:36,875 --> 01:36:39,249
Mógłbym coś nimi zbudować,

1354
01:36:39,250 --> 01:36:41,374
ale nie mam narzędzi.

1355
01:36:41,375 --> 01:36:43,083
Mam ręce i nic więcej”.

1356
01:36:44,041 --> 01:36:47,249
Gdyby miał swój kawałek ziemi,
byłoby inaczej.

1357
01:36:47,250 --> 01:36:52,915
Gdyby miał coś na własność,
chodziłby z podniesioną głową.

1358
01:36:52,916 --> 01:36:54,500
O to mi chodzi.

1359
01:36:55,000 --> 01:36:57,415
W życiu trzeba walczyć o swoje.

1360
01:36:57,416 --> 01:37:00,874
Jak będziesz ją uczyć,
że jest gorsza, to cię znienawidzi.

1361
01:37:00,875 --> 01:37:02,625
Będę z nią szczera.

1362
01:37:03,166 --> 01:37:04,583
W takich realiach żyje.

1363
01:37:05,125 --> 01:37:06,915
Ale nie musi tu zostać.

1364
01:37:06,916 --> 01:37:08,290
Głowa na bok.

1365
01:37:08,291 --> 01:37:10,582
Ty masz się za gorszą, ale ja nie.

1366
01:37:10,583 --> 01:37:12,040
Ja jestem kimś.

1367
01:37:12,041 --> 01:37:14,624
Nie pozwolę sobie wmówić, że jestem nikim.

1368
01:37:14,625 --> 01:37:16,124
Jestem jak każdy inny.

1369
01:37:16,125 --> 01:37:19,582
Niejeden chciałby mi dorównać.

1370
01:37:19,583 --> 01:37:21,624
Jesteś taki, jak my wszyscy.

1371
01:37:21,625 --> 01:37:25,499
Jak tak się zachowujesz, to tak będzie.

1372
01:37:25,500 --> 01:37:28,749
Doaker, według Berniece
wszyscy czarni są gorsi.

1373
01:37:28,750 --> 01:37:31,040
Jak tak myśli, to tak będzie.

1374
01:37:31,041 --> 01:37:33,790
Masz się za gorszą? Tak się widzisz?

1375
01:37:33,791 --> 01:37:37,999
Żyję najlepiej, jak potrafię.
Nie myślę, kto jest lepszy, a kto gorszy.

1376
01:37:38,000 --> 01:37:39,790
To samo mówię Berniece.

1377
01:37:39,791 --> 01:37:43,832
Nie wiem, skąd ona to wzięła.
Może Avery jej tak nagadał.

1378
01:37:43,833 --> 01:37:46,707
Avery myśli,
że jak dostanie indyka od białego,

1379
01:37:46,708 --> 01:37:48,582
to jest lepszy od innych.

1380
01:37:48,583 --> 01:37:50,499
Że w końcu będzie kimś.

1381
01:37:50,500 --> 01:37:53,915
Mnie nikt nie musi dawać indyka,
sam sobie go załatwię.

1382
01:37:53,916 --> 01:37:57,707
Zejdź mi z drogi,
a załatwię sobie dwa albo i trzy indyki.

1383
01:37:57,708 --> 01:38:00,624
Kurczaka nie załatwisz,
a co dopiero indyka.

1384
01:38:00,625 --> 01:38:03,207
Nikt ci na drodze nie stoi.

1385
01:38:03,208 --> 01:38:04,291
Głowa prosto.

1386
01:38:04,958 --> 01:38:07,041
Nie garb się, głowa wysoko.

1387
01:38:09,166 --> 01:38:11,875
Ty tylko kłapać dziobem potrafisz.

1388
01:38:13,000 --> 01:38:15,416
Nic innego w życiu nie robisz.

1389
01:38:24,375 --> 01:38:27,458
Powiem ci coś na mój temat.

1390
01:38:29,208 --> 01:38:31,166
Urodziłem się w trudnych czasach.

1391
01:38:31,958 --> 01:38:34,625
Widziałem, że świat mnie nie chce.

1392
01:38:35,625 --> 01:38:38,375
Zauważyłem to,
gdy miałem jakieś siedem lat.

1393
01:38:39,583 --> 01:38:41,916
Lepiej by było, gdybym się nie urodził.

1394
01:38:42,875 --> 01:38:44,791
Berniece się z tym pogodziła.

1395
01:38:45,375 --> 01:38:47,624
Próbuje coś światu udowodnić.

1396
01:38:47,625 --> 01:38:51,374
Dzięki mnie ten świat jest lepszy.
Nie zgadzam się z Berniece.

1397
01:38:51,375 --> 01:38:54,707
Moje serce też bije,
tak samo głośno jak każdego innego.

1398
01:38:54,708 --> 01:38:57,333
Nieważne, czy ktoś czarny, czy biały.

1399
01:38:59,750 --> 01:39:01,166
Czasem bije i głośniej.

1400
01:39:02,333 --> 01:39:05,124
A wtedy każdy może je usłyszeć.

1401
01:39:05,125 --> 01:39:07,624
Niektórzy się tego boją, jak Berniece.

1402
01:39:07,625 --> 01:39:10,416
Boją się, gdy słyszą,
jak Murzynowi serce bije.

1403
01:39:13,250 --> 01:39:14,875
Mama po coś mnie urodziła.

1404
01:39:16,958 --> 01:39:18,041
Co muszę zrobić?

1405
01:39:20,791 --> 01:39:22,916
Muszę zostawić po sobie ślad,

1406
01:39:23,750 --> 01:39:25,083
jak podpis na drzewie.

1407
01:39:27,583 --> 01:39:28,875
„Boy Willie tu był”.

1408
01:39:32,541 --> 01:39:34,583
O to się rozchodzi z tym pianinem.

1409
01:39:36,125 --> 01:39:40,541
Chcę zostawić po sobie ślad, jak tatko.

1410
01:39:43,875 --> 01:39:47,083
Mam gdzieś, co Berniece o tym sądzi.

1411
01:39:52,791 --> 01:39:54,208
Gdzieś się podziewał?

1412
01:39:55,291 --> 01:39:56,541
Wziąłem cię za Lymona.

1413
01:39:58,750 --> 01:40:02,415
- Berniece, patrz, kto przyszedł.
- Zapraszamy, siadaj.

1414
01:40:02,416 --> 01:40:05,041
Nie przejmuj się nimi, cały dzień się żrą.

1415
01:40:06,041 --> 01:40:07,833
Odłóż grzebień na kuchenkę.

1416
01:40:08,708 --> 01:40:11,624
Podobno masz poświęcić dom.

1417
01:40:11,625 --> 01:40:13,625
Poczytałem trochę Biblii.

1418
01:40:14,125 --> 01:40:16,624
Berniece prosiła, żebym pozbył się ducha.

1419
01:40:16,625 --> 01:40:19,790
Tu nie ma żadnego ducha.
Berniece to sobie ubzdurała.

1420
01:40:19,791 --> 01:40:21,040
Przekonamy się.

1421
01:40:21,041 --> 01:40:24,332
Jak Berniece to pomoże, to co ci do tego?

1422
01:40:24,333 --> 01:40:26,125
Maretha też go widziała.

1423
01:40:27,250 --> 01:40:30,249
Znalazłem w Biblii odpowiedni fragment.

1424
01:40:30,250 --> 01:40:32,207
Pozbędziemy się ducha.

1425
01:40:32,208 --> 01:40:35,415
Jesteś gorszy od Berniece
z tym paplaniem o duchach.

1426
01:40:35,416 --> 01:40:37,124
Idź na górę i go poszukaj.

1427
01:40:37,125 --> 01:40:38,875
Ja byłem i go nie widziałem.

1428
01:40:39,791 --> 01:40:43,707
Jak fragment Biblii wybije jej to z głowy,
to droga wolna.

1429
01:40:43,708 --> 01:40:45,832
- Ale...
- Boy Willie, siedź cicho.

1430
01:40:45,833 --> 01:40:48,374
Nie mieszaj się, nie twoja sprawa.

1431
01:40:48,375 --> 01:40:49,707
Niech robi swoje.

1432
01:40:49,708 --> 01:40:52,458
Przecież mu nie bronię.
Avery nic nie zdziała.

1433
01:40:53,125 --> 01:40:55,666
Ja nie, ale Bóg już tak.

1434
01:40:56,333 --> 01:40:58,207
Bóg nad wszystkim panuje.

1435
01:40:58,208 --> 01:41:01,791
Może wszystko, sam rzekł:
„Jak umyśliłem, tak się stanie”.

1436
01:41:02,375 --> 01:41:05,125
„Niech będzie światłość”,
i stało się światło.

1437
01:41:05,625 --> 01:41:08,290
Stworzył świat w 6 dni,
a siódmego odpoczywał.

1438
01:41:08,291 --> 01:41:11,082
Bóg ma moc, jest panem życia i śmierci.

1439
01:41:11,083 --> 01:41:13,250
Pogoni tego duszka, co go tu macie.

1440
01:41:19,125 --> 01:41:21,832
Gdzieś ty był? Czekam i czekam.

1441
01:41:21,833 --> 01:41:24,165
Wpadłem na Grace.

1442
01:41:24,166 --> 01:41:26,000
Co mnie to obchodzi?

1443
01:41:30,875 --> 01:41:32,083
Cześć, Berniece.

1444
01:41:33,791 --> 01:41:36,124
Lymon, bierz to pianino.

1445
01:41:36,125 --> 01:41:38,874
Boy Willie, nie zaczynaj.

1446
01:41:38,875 --> 01:41:40,790
Zostaw pianino w spokoju.

1447
01:41:40,791 --> 01:41:44,041
Uważaj na tę deskę.
Nie wtrącaj się, Doaker.

1448
01:41:44,541 --> 01:41:47,790
Myślisz, że tak po prostu
je stąd wyniesiesz?

1449
01:41:47,791 --> 01:41:50,457
Berniece nie zgodziła się na sprzedaż.

1450
01:41:50,458 --> 01:41:53,874
I nie musi. Dalej, Lymon.
Trzeba przenieść je na deskę.

1451
01:41:53,875 --> 01:41:56,915
- A po co ta lina?
- Stań z drugiej strony.

1452
01:41:56,916 --> 01:41:58,333
Boy Willie... Berniece.

1453
01:41:59,000 --> 01:42:01,125
Boy Willie, jesteś tego pewien?

1454
01:42:02,083 --> 01:42:04,957
Usiądźmy i pomówmy o tym na spokojnie.

1455
01:42:04,958 --> 01:42:06,250
Nie ma o czym.

1456
01:42:08,666 --> 01:42:10,250
Ja już się nagadałem.

1457
01:42:10,833 --> 01:42:12,040
Dalej, Lymon.

1458
01:42:12,041 --> 01:42:13,874
Maretha, odsuń się.

1459
01:42:13,875 --> 01:42:15,415
Ty też, Doaker!

1460
01:42:15,416 --> 01:42:17,833
No już. Rób, co mama mówi.

1461
01:42:20,708 --> 01:42:23,500
Co wy tu macie za ludzi?

1462
01:42:24,416 --> 01:42:26,749
Zaszedłem do Seefusa,

1463
01:42:26,750 --> 01:42:30,165
a nagle towarzystwo
rozbiegło się na wszystkie strony,

1464
01:42:30,166 --> 01:42:32,958
bo nadciąga niejaki Patchneck Red.

1465
01:42:33,708 --> 01:42:35,125
I co się okazało?

1466
01:42:36,000 --> 01:42:37,791
Wiecie, o kim gadali?

1467
01:42:40,125 --> 01:42:43,083
O starym Johnie D. z okolic Tyler.

1468
01:42:43,875 --> 01:42:47,916
Całe miasto się go boi.
Nazywają go tu Patchneck Red.

1469
01:42:48,708 --> 01:42:52,915
Szkoda, że nie wiedzą,
że raz mu dupę skopałem.

1470
01:42:52,916 --> 01:42:54,957
Przytrzymaj tę deskę, Lymon.

1471
01:42:54,958 --> 01:42:58,749
Boy Willie, masz coś do picia?
Pewno chowasz piwko za pazuchą.

1472
01:42:58,750 --> 01:43:00,374
Zejdź z drogi.

1473
01:43:00,375 --> 01:43:02,707
Doaker, polej mi szklaneczkę.

1474
01:43:02,708 --> 01:43:05,332
Tobie już raczej wystarczy.

1475
01:43:05,333 --> 01:43:08,082
Tylko picie ci w głowie, lepiej się połóż.

1476
01:43:08,083 --> 01:43:10,332
W końcu się położę.

1477
01:43:10,333 --> 01:43:13,707
U Berniece zawsze miejsce się znajdzie.

1478
01:43:13,708 --> 01:43:15,583
Prawda, Berniece?

1479
01:43:16,416 --> 01:43:19,082
Wining Boy, usiądź sobie gdzieś.

1480
01:43:19,083 --> 01:43:21,957
Cały dzień chlejesz,
wali od ciebie gorzelnią.

1481
01:43:21,958 --> 01:43:23,957
Berniece nie lubi pijaków.

1482
01:43:23,958 --> 01:43:26,416
Przecież nic złego nie robię.

1483
01:43:27,000 --> 01:43:29,333
Berniece, uraziłem cię jakoś?

1484
01:43:29,875 --> 01:43:31,833
Chciałem być miły.

1485
01:43:33,000 --> 01:43:36,791
Cały dzień spędziłem z obcymi,
a traktowali mnie jak rodzinę.

1486
01:43:37,458 --> 01:43:40,833
Wracam do rodziny
i traktujecie mnie jak obcego.

1487
01:43:41,583 --> 01:43:43,707
Nie potrzebuję twojej whiskey.

1488
01:43:43,708 --> 01:43:45,250
Sam sobie kupię.

1489
01:43:45,750 --> 01:43:48,249
Spragniony jestem towarzystwa,
nie gorzały.

1490
01:43:48,250 --> 01:43:50,874
Idź się położyć, wystarczy ci już picia.

1491
01:43:50,875 --> 01:43:53,166
Nie będę się kładł!

1492
01:43:53,666 --> 01:43:56,832
Ja i Boy Willie sobie pobalujemy.
Dobrze mówię?

1493
01:43:56,833 --> 01:43:57,832
Powiedz im.

1494
01:43:57,833 --> 01:44:00,290
Zagram wam coś. Słuchajcie.

1495
01:44:00,291 --> 01:44:02,457
Zostaw, właśnie je stąd zabieramy.

1496
01:44:02,458 --> 01:44:05,707
- Nigdzie go nie zabierzecie.
- Odsuń się.

1497
01:44:05,708 --> 01:44:09,707
Jak chcecie je wynieść,
to musicie wynieść mnie razem z nim.

1498
01:44:09,708 --> 01:44:11,790
Odsuńże się. Doaker, weź go.

1499
01:44:11,791 --> 01:44:14,000
Chwila. Moment.

1500
01:44:15,666 --> 01:44:17,875
Napisałem tę piosenkę dla Cleothy.

1501
01:44:19,875 --> 01:44:21,708
Ku jej pamięci.

1502
01:44:26,375 --> 01:44:29,166
<i>Kobieto, co cię gryzie?</i>

1503
01:44:29,750 --> 01:44:34,999
<i>Burza przez miasto przeszła
Kable pozrywała</i>

1504
01:44:35,000 --> 01:44:41,375
<i>Powiedz mi
Jak długo czekać mam?</i>

1505
01:44:43,750 --> 01:44:48,457
<i>Może zlitujesz nade mną się?</i>

1506
01:44:48,458 --> 01:44:50,875
<i>Po co wahać się?</i>

1507
01:44:53,458 --> 01:44:58,332
<i>Niezdecydowane ma pończochy</i>

1508
01:44:58,333 --> 01:45:03,374
<i>I niezdecydowany but</i>

1509
01:45:03,375 --> 01:45:07,124
<i>Niezdecydowana kobieta</i>

1510
01:45:07,125 --> 01:45:09,875
<i>Bluesa śpiewać chcę</i>

1511
01:45:20,583 --> 01:45:23,083
Doaker, też to poczułeś?

1512
01:45:25,791 --> 01:45:28,541
Berniece, też cię dreszcz przeszedł?

1513
01:45:30,250 --> 01:45:32,124
- Doaker...
- Czego chcesz?

1514
01:45:32,125 --> 01:45:33,624
To pewnie Sutter.

1515
01:45:33,625 --> 01:45:36,124
Avery, bierz się do święcenia.

1516
01:45:36,125 --> 01:45:38,749
Jak masz coś święcić,
to zacznij od pianina.

1517
01:45:38,750 --> 01:45:40,707
Same z nim problemy.

1518
01:45:40,708 --> 01:45:42,874
Pianino trzeba poświęcić.

1519
01:45:42,875 --> 01:45:45,624
Niech już poświęci wszystko.

1520
01:45:45,625 --> 01:45:47,540
Kuchnię, piętro.

1521
01:45:47,541 --> 01:45:48,665
Berniece.

1522
01:45:48,666 --> 01:45:50,000
Nalej mi tu wody.

1523
01:46:03,750 --> 01:46:04,625
Trzymaj.

1524
01:46:14,916 --> 01:46:16,000
Rób wszystko,

1525
01:46:17,375 --> 01:46:18,916
żeby świeczka nie zgasła.

1526
01:46:27,000 --> 01:46:28,250
Maretha, nie wychodź.

1527
01:46:35,250 --> 01:46:36,291
Ojcze Święty...

1528
01:46:38,375 --> 01:46:40,833
zebraliśmy się tu tego wieczora,

1529
01:46:41,541 --> 01:46:42,791
w imię Twoje,

1530
01:46:43,375 --> 01:46:44,833
by wygnać stąd ducha

1531
01:46:46,125 --> 01:46:48,082
niejakiego Jamesa Suttera.

1532
01:46:48,083 --> 01:46:48,999
Tak.

1533
01:46:49,000 --> 01:46:52,958
Prosimy, Boże, pobłogosław tę wodę.

1534
01:46:53,708 --> 01:46:58,290
Niech będzie ona nam bronią i tarczą,
która ochroni nas przed złem.

1535
01:46:58,291 --> 01:47:02,500
Niech oczyści i poświęci ten oto dom.

1536
01:47:03,166 --> 01:47:04,749
Bo gdzie jest dobro,

1537
01:47:04,750 --> 01:47:07,624
zło na cztery strony świata pierzchnie.

1538
01:47:07,625 --> 01:47:09,416
Przepadnij, szatanie.

1539
01:47:10,166 --> 01:47:15,416
Przepadnij w imię sprawiedliwości,
gdy naszego Pana wychwalamy.

1540
01:47:24,458 --> 01:47:25,458
Tak.

1541
01:47:25,958 --> 01:47:27,083
Tak, Boże.

1542
01:47:27,583 --> 01:47:30,749
Czujemy Twoją obecność
i oddajemy Ci cześć.

1543
01:47:30,750 --> 01:47:32,624
Dziękujemy, Ojcze.

1544
01:47:32,625 --> 01:47:35,999
Czujemy Twoją obecność, Ojcze Niebieski.

1545
01:47:36,000 --> 01:47:37,665
- Dziękujemy.
- Tak.

1546
01:47:37,666 --> 01:47:39,250
Pobłogosław ten dom.

1547
01:47:40,333 --> 01:47:42,790
Schwyć w dłoń młot prawdy

1548
01:47:42,791 --> 01:47:46,040
i obal mury na fałszu zbudowane,
Boże Ojcze.

1549
01:47:46,041 --> 01:47:49,458
- Dziękujemy...
- Przestań biadolić i każ mu odejść.

1550
01:47:50,666 --> 01:47:54,290
Pokropię was czystą wodą,
abyście się stali czystymi.

1551
01:47:54,291 --> 01:47:56,832
I oczyszczę was od wszelkiej zmazy

1552
01:47:56,833 --> 01:47:59,415
i od wszystkich waszych bożków.

1553
01:47:59,416 --> 01:48:01,165
I dam wam serce nowe.

1554
01:48:01,166 --> 01:48:03,749
- A dam wam serce z ciała.
- Chodź, Sutter.

1555
01:48:03,750 --> 01:48:07,457
- Ducha mojego chcę tchnąć w was...
- Pokaż się, Sutter.

1556
01:48:07,458 --> 01:48:10,915
Byście żyli według mych nakazów
i przestrzegali przykazań.

1557
01:48:10,916 --> 01:48:14,625
Chodź, wody ci dam.
Chociaż w studni wody ci nie brakuje.

1558
01:48:15,125 --> 01:48:16,999
Chodź po wodę, kochany.

1559
01:48:17,000 --> 01:48:20,915
...byście żyli według mych nakazów.

1560
01:48:20,916 --> 01:48:24,207
Pokaż się, Sutter!

1561
01:48:24,208 --> 01:48:26,499
Wyłaź, Sutter.

1562
01:48:26,500 --> 01:48:29,665
...abyście stali się czystymi.

1563
01:48:29,666 --> 01:48:32,457
- Wyłaź!
- I oczyszczę was...

1564
01:48:32,458 --> 01:48:34,832
Sutter, mam dla ciebie wodę.

1565
01:48:34,833 --> 01:48:38,249
- Wyłaź, Sutter.
- Pokropię was czystą wodą.

1566
01:48:38,250 --> 01:48:41,124
- Chodź po wodę.
- Abyście stali się czystymi.

1567
01:48:41,125 --> 01:48:43,415
I oczyszczę was od wszelkiej zmazy

1568
01:48:43,416 --> 01:48:45,540
i od wszystkich waszych bożków.

1569
01:48:45,541 --> 01:48:47,958
- Wyłaź, Sutter!
- Ja, Bóg wszechmogący...

1570
01:49:03,458 --> 01:49:05,750
Boże Ojcze.

1571
01:49:07,791 --> 01:49:10,999
Pokropię was czystą wodą,
abyście stali się czystymi.

1572
01:49:11,000 --> 01:49:14,958
I oczyszczę was od wszelkiej zmazy
i od wszystkich waszych bożków.

1573
01:49:22,250 --> 01:49:24,666
Boy Willie.

1574
01:49:27,166 --> 01:49:28,833
Boy Willie.

1575
01:49:29,541 --> 01:49:30,625
Sutter!

1576
01:49:32,583 --> 01:49:36,124
Pokropię was czystą wodą

1577
01:49:36,125 --> 01:49:39,457
i oczyszczę was
od wszystkich waszych bożków.

1578
01:49:39,458 --> 01:49:41,958
Oczyszczę was i dam wam serce nowe...

1579
01:49:44,083 --> 01:49:45,250
Sutter!

1580
01:49:51,916 --> 01:49:52,875
Sutter!

1581
01:49:53,375 --> 01:49:57,457
...byście żyli według mych nakazów
i przestrzegali przykazań.

1582
01:49:57,458 --> 01:50:01,332
Pokropię was czystą wodą,
abyście stali się czystymi.

1583
01:50:01,333 --> 01:50:05,249
I oczyszczę was od wszelkiej zmazy
i od wszystkich waszych bożków.

1584
01:50:05,250 --> 01:50:07,416
I dam wam serce nowe i ducha...

1585
01:50:11,791 --> 01:50:12,791
Ojcze.

1586
01:50:16,166 --> 01:50:17,915
Wzywamy Cię, Ojcze.

1587
01:50:17,916 --> 01:50:20,040
- Tak.
- Wzywamy.

1588
01:50:20,041 --> 01:50:21,166
Sutter!

1589
01:50:22,916 --> 01:50:25,333
I oczyszczę...

1590
01:50:29,000 --> 01:50:30,540
Mamo!

1591
01:50:30,541 --> 01:50:36,083
...byście żyli według mych nakazów
i przestrzegali przykazań.

1592
01:50:36,708 --> 01:50:40,290
Pokropię was czystą wodą,
abyście się stali czystymi.

1593
01:50:40,291 --> 01:50:41,957
Sutter!

1594
01:50:41,958 --> 01:50:44,832
- Od wszystkich waszych bożków...
- Tak.

1595
01:50:44,833 --> 01:50:51,207
Odbiorę wam serce kamienne,
a dam wam serce z ciała.

1596
01:50:51,208 --> 01:50:54,583
Ducha mojego chcę tchnąć w was i sprawić,

1597
01:50:55,791 --> 01:50:57,541
byście żyli według mych nakazów

1598
01:50:58,958 --> 01:51:01,249
i przestrzegali przykazań,

1599
01:51:01,250 --> 01:51:03,166
i według nich postępowali.

1600
01:51:03,875 --> 01:51:05,000
I sprawić...

1601
01:51:12,375 --> 01:51:13,416
Berniece...

1602
01:51:15,000 --> 01:51:16,416
Nie mogę, Berniece.

1603
01:51:19,416 --> 01:51:20,750
Nie potrafię.

1604
01:51:22,666 --> 01:51:25,125
Nie mogę...

1605
01:51:26,750 --> 01:51:28,791
Nie potrafię...

1606
01:51:29,458 --> 01:51:30,625
Spróbuj, Berniece.

1607
01:51:32,208 --> 01:51:33,458
Spróbuj.

1608
01:51:37,916 --> 01:51:42,791
Boże! Wysławiamy Cię.
Boże Ojcze, wychwalamy imię Twoje.

1609
01:51:44,208 --> 01:51:46,041
Przepadnij, szatanie.

1610
01:52:10,625 --> 01:52:12,500
Wezwij ich, Berniece.

1611
01:52:28,833 --> 01:52:30,291
Pomóżcie mi.

1612
01:52:32,333 --> 01:52:33,833
Pomóżcie.

1613
01:52:35,958 --> 01:52:37,500
Pomóżcie mi.

1614
01:52:42,291 --> 01:52:44,041
Pomóżcie.

1615
01:52:46,125 --> 01:52:49,666
Pomóż mi, prababko Berniece. Pomóż.

1616
01:52:50,791 --> 01:52:53,415
Pomóż mi, praprababko Esther.

1617
01:52:53,416 --> 01:52:54,833
Pomóż.

1618
01:52:56,250 --> 01:53:00,000
Pomóż mi, ojcze Boyu Charlesie. Pomóż.

1619
01:53:01,166 --> 01:53:05,208
Pomóż mi, matko Olu. Pomóż.

1620
01:53:06,208 --> 01:53:07,708
Pomóżcie mi.

1621
01:53:08,291 --> 01:53:09,791
Pomóżcie.

1622
01:53:10,416 --> 01:53:12,332
Pomóżcie mi.

1623
01:53:12,333 --> 01:53:14,291
Pomóżcie.

1624
01:53:14,875 --> 01:53:18,125
Pomóż mi, prababko Berniece. Pomóż.

1625
01:53:18,750 --> 01:53:21,791
Pomóż mi, praprababko Esther. Pomóż.

1626
01:53:22,375 --> 01:53:25,291
Pomóż mi, ojcze Boyu Charlesie. Pomóż.

1627
01:53:25,916 --> 01:53:27,749
Pomóż mi, matko Olu.

1628
01:53:27,750 --> 01:53:28,750
Pomóż.

1629
01:53:29,541 --> 01:53:31,666
Pomóżcie mi. Pomóżcie.

1630
01:53:32,375 --> 01:53:36,457
Pomóżcie mi.

1631
01:53:36,458 --> 01:53:38,083
Pomóżcie.

1632
01:53:40,875 --> 01:53:41,916
Tak!

1633
01:53:45,291 --> 01:53:46,125
Tak!

1634
01:53:50,416 --> 01:53:53,249
Pomóż mi, prababko Berniece. Pomóż.

1635
01:53:53,250 --> 01:53:55,999
Pomóż mi, praprababko Esther. Pomóż.

1636
01:53:56,000 --> 01:53:59,165
Pomóż mi, ojcze Boyu Charlesie. Pomóż.

1637
01:53:59,166 --> 01:54:01,415
Pomóż mi, matko Olu. Pomóż.

1638
01:54:01,416 --> 01:54:05,666
Pomóżcie mi.

1639
01:54:08,916 --> 01:54:11,624
Pomóżcie mi.

1640
01:54:11,625 --> 01:54:13,124
Pomóżcie.

1641
01:54:13,125 --> 01:54:16,082
Pomóż mi, prababko Berniece. Pomóż.

1642
01:54:16,083 --> 01:54:18,957
Pomóż mi, praprababko Esther. Pomóż.

1643
01:54:18,958 --> 01:54:22,249
Pomóż mi, ojcze Boyu Charlesie. Pomóż.

1644
01:54:22,250 --> 01:54:24,665
Pomóż mi, matko Olu. Pomóż.

1645
01:54:24,666 --> 01:54:26,249
Pomóżcie mi.

1646
01:54:26,250 --> 01:54:27,499
Pomóżcie.

1647
01:54:27,500 --> 01:54:29,041
Pomóżcie mi.

1648
01:54:30,750 --> 01:54:32,041
Pomóżcie mi.

1649
01:54:33,333 --> 01:54:34,750
Pomóżcie!

1650
01:55:19,708 --> 01:55:21,041
Dziękuję.

1651
01:55:23,791 --> 01:55:24,916
Dziękuję wam.

1652
01:55:27,041 --> 01:55:28,083
Dziękuję.

1653
01:55:30,916 --> 01:55:31,916
Dziękuję wam.

1654
01:56:03,125 --> 01:56:04,125
Berniece...

1655
01:56:08,375 --> 01:56:11,250
Musicie grać z Marethą na tym pianinie.

1656
01:56:12,875 --> 01:56:14,000
Bo inaczej...

1657
01:56:21,375 --> 01:56:23,875
ja i Sutter znowu was nawiedzimy.

1658
01:56:44,125 --> 01:56:45,208
Dziękuję.

1659
01:56:51,250 --> 01:56:52,333
<i>Dziękuję.</i>

1660
01:56:55,541 --> 01:56:56,583
Dziękuję.

1661
01:56:58,875 --> 01:57:00,000
Dziękuję.

1662
01:58:05,750 --> 01:58:07,999
<i>Przestań rzępolić na pianinie.</i>

1663
01:58:08,000 --> 01:58:09,166
<i>Ćwiczę.</i>

1664
01:58:09,875 --> 01:58:12,500
<i>- To graj, jak należy.
- Tak?</i>

1665
01:58:17,791 --> 01:58:19,416
Brawo, skarbie.

1666
01:58:25,791 --> 01:58:27,458
Kto cię tego nauczył?

1667
01:59:04,041 --> 01:59:07,957
ZIEMIA NA SPRZEDAŻ

1668
01:59:07,958 --> 01:59:12,458
WŁAŚCICIEL: R. SUTTER
HRABSTWO SUNFLOWER, MISSISIPI

1669
01:59:23,291 --> 01:59:26,750
{\an8}DLA MAMY

1670
01:59:36,708 --> 01:59:39,958
NA PODSTAWIE SZTUKI AUGUSTA WILSONA

1671
02:04:53,708 --> 02:04:56,707
KU PAMIĘCI: KWAMEGO FIREMPONGA,
DANIELA JONESA,

1672
02:04:56,708 --> 02:04:59,333
TARAJY RAMSESSA I KEVINA TURENA

1673
02:05:15,833 --> 02:05:20,833
Napisy: Marta Makieła

1674
02:05:26,458 --> 02:05:31,625
LEKCJA GRY NA PIANINIE



