1
00:00:02,000 --> 00:00:07,000
Downloaded from
YTS.LT

2
00:00:08,000 --> 00:00:13,000
Official YIFY movies site:
YTS.LT

3
00:00:25,960 --> 00:00:27,800
Dziękuję.

4
00:00:29,400 --> 00:00:32,560
Dziękuję. O rany. Bardzo dziękuję.

5
00:00:36,720 --> 00:00:38,680
Dziękuję. Okej.

6
00:00:39,960 --> 00:00:42,320
No dobrze, cii… Dziękuję.

7
00:00:43,400 --> 00:00:46,480
Serio, jestem poruszony, ale już dość.

8
00:00:46,560 --> 00:00:48,080
Bardzo dziękuję.

9
00:00:48,160 --> 00:00:51,720
Dziękuję. Witajcie.

10
00:00:51,800 --> 00:00:54,400
Fajnie wrócić z nowym programem.

11
00:00:54,480 --> 00:00:58,600
Mój ostatni show szedł na Netflixie
w poprzednie święta.

12
00:00:58,680 --> 00:01:02,840
Opowiadałem o wcześniejszym programie,
który był tam numerem jeden.

13
00:01:02,920 --> 00:01:04,960
Z powodu skarg.

14
00:01:05,880 --> 00:01:07,880
A te głupie cipy znów to zrobiły.

15
00:01:09,720 --> 00:01:12,760
Kiedy oni się nauczą? Serio.

16
00:01:12,840 --> 00:01:14,360
„Zablokować go na…”

17
00:01:14,440 --> 00:01:16,240
Wszędzie numer jeden.

18
00:01:16,760 --> 00:01:20,120
W tamte święta
wszędzie widziało się moje nazwisko.

19
00:01:20,200 --> 00:01:22,800
Ale nie byłem jedynym popularnym komikiem.

20
00:01:22,880 --> 00:01:25,600
Pamiętacie Rosie Jones?

21
00:01:25,680 --> 00:01:29,280
Ma porażenie mózgowe
i wystąpiła w teleturnieju.

22
00:01:29,360 --> 00:01:32,720
Jakieś trolle pisały na Twitterze:
„Ona nie jest zabawna”.

23
00:01:32,800 --> 00:01:35,080
„Mówisz tak, bo jest niepełnosprawna”.

24
00:01:35,160 --> 00:01:38,040
„Bronisz jej,
bo jest niepełnosprawna” itp.

25
00:01:38,120 --> 00:01:40,520
Ale to nie była kontrowersja roku.

26
00:01:40,600 --> 00:01:41,760
Historia prawdziwa.

27
00:01:41,840 --> 00:01:46,280
Wcześniej tego roku Rosie Jones
nakręciła dokument dla Channel 4

28
00:01:46,360 --> 00:01:48,680
o swoim stanie, trudnej sytuacji,

29
00:01:48,760 --> 00:01:52,560
atakujących ją trollach
i obelgach, które słyszy.

30
00:01:52,640 --> 00:01:56,440
Prowokacyjnie zatytułowała go
Am I a R*tard?.

31
00:01:56,960 --> 00:01:59,160
Tak. Świetnie. Jest moc.

32
00:01:59,240 --> 00:02:03,400
Ludzie, którzy się skarżyli,
działali na rzecz osób niepełnosprawnych.

33
00:02:03,480 --> 00:02:04,560
Zaatakowali ją.

34
00:02:04,640 --> 00:02:07,560
„Nie możesz użyć tego słowa”.
Ona na to: „Czemu?”.

35
00:02:07,640 --> 00:02:09,480
„Jesteś niepełnosprawna fizycznie,

36
00:02:09,560 --> 00:02:12,120
a to rodzaj upośledzenia umysłowego.

37
00:02:12,200 --> 00:02:16,080
Używaj obraźliwego określenia,
które opisuje twój stan”.

38
00:02:16,160 --> 00:02:19,400
Czyli Rosie Jones zapytała:
„Czy jestem debilką?”,

39
00:02:19,480 --> 00:02:21,160
a aktywiści powiedzieli:

40
00:02:21,240 --> 00:02:22,840
„Nie, jesteś spastyczką”.

41
00:02:23,920 --> 00:02:27,320
To było okrutne, prawda?

42
00:02:29,640 --> 00:02:30,520
No wiecie…

43
00:02:31,800 --> 00:02:35,800
Chodzi o kontekst.
Używała tego słowa, by dać ludziom siłę.

44
00:02:35,880 --> 00:02:38,200
Tak ją nazwano. Nie wypierała się.

45
00:02:38,280 --> 00:02:42,960
W pewnym sensie się z tym pogodziła
i przejęła to określenie.

46
00:02:43,040 --> 00:02:46,240
Aktywiści mówią więc:
„Nie, tu trzeba konkretnie.

47
00:02:46,320 --> 00:02:51,520
Tylko osoby, które są debilami,
mogą używać słowa »debil«”.

48
00:02:51,600 --> 00:02:53,560
Ale kto im powie? Kto…

49
00:02:53,640 --> 00:02:55,200
Rozumiecie? Kto im…

50
00:02:56,520 --> 00:03:00,520
Przecież nie wejdziecie do pokoju,
gdzie Bubuś

51
00:03:01,560 --> 00:03:03,640
leży na podłodze z kolorowanką,

52
00:03:03,720 --> 00:03:06,600
i nie powiecie: „W porządku, Bubuś?”.

53
00:03:06,680 --> 00:03:08,120
On na to: „Tak”.

54
00:03:08,200 --> 00:03:10,080
Nie…

55
00:03:10,680 --> 00:03:12,520
To cienki lód. Zostawmy…

56
00:03:13,680 --> 00:03:17,920
On na to: „Tak”,
a ty: „Wiesz, że możesz mówić »debil«?”.

57
00:03:18,520 --> 00:03:19,480
„Dlaczego?”

58
00:03:20,640 --> 00:03:22,880
„Zastanów się, głupia cipo”.

59
00:03:27,200 --> 00:03:31,120
Ale uważam, że powinna móc
używać tego słowa. W tym kontekście.

60
00:03:31,200 --> 00:03:33,880
Skoro ona nie może go używać,
a ja go użyłem,

61
00:03:33,960 --> 00:03:35,640
to teraz mam kłopot. Znowu.

62
00:03:35,720 --> 00:03:38,520
Właściwie to go nie użyłem.
Chcę to podkreślić.

63
00:03:38,600 --> 00:03:40,840
Ludzie mówią: „Użył tego czy tamtego”.

64
00:03:40,920 --> 00:03:42,240
Nie użyłem tego słowa,

65
00:03:42,320 --> 00:03:45,360
bo to by oznaczało, że kogoś tak nazwałem.

66
00:03:45,440 --> 00:03:46,600
Tak to jest.

67
00:03:46,680 --> 00:03:50,640
Użyłem słowa w rozmowie
o tym pieprzonym słowie.

68
00:03:51,160 --> 00:03:54,320
To chyba powinno być dozwolone
wśród dorosłych.

69
00:03:54,400 --> 00:03:59,680
Niezależnie od poglądów politycznych
powinniśmy się zgodzić co do jednego:

70
00:03:59,760 --> 00:04:02,720
że wolność słowa to wciąż coś dobrego.

71
00:04:02,800 --> 00:04:04,400
Zawsze tak było…

72
00:04:06,600 --> 00:04:08,320
i zawsze będzie.

73
00:04:08,400 --> 00:04:12,240
Ale niektórzy mówią:
„Pomyliliśmy się. Nie podoba nam się.

74
00:04:12,320 --> 00:04:16,360
Zmieniliśmy zdanie,
już nie podoba nam się wolność słowa.

75
00:04:16,440 --> 00:04:21,120
Ludzie chcą wolności słowa,
żeby mówić paskudne rzeczy”.

76
00:04:21,200 --> 00:04:23,520
Co nie jest prawdą, a nawet gdyby,

77
00:04:23,600 --> 00:04:26,800
to wolność słowa
pozwalałaby się odszczeknąć.

78
00:04:26,880 --> 00:04:28,840
To naprawdę dobry system.

79
00:04:28,920 --> 00:04:31,680
A tu nagle nie można nic powiedzieć.

80
00:04:31,760 --> 00:04:33,120
To nieporozumienie.

81
00:04:33,200 --> 00:04:37,640
Jest wiele ograniczeń wolności słowa
i ze wszystkimi się zgadzam.

82
00:04:37,720 --> 00:04:40,080
Nie można podżegać do przemocy. Zgoda.

83
00:04:40,160 --> 00:04:42,480
Nie można oczerniać ludzi. Zgoda.

84
00:04:42,560 --> 00:04:44,760
Nie można zniesławiać ludzi.

85
00:04:44,840 --> 00:04:47,600
Fascynujący fakt o zniesławianiu.

86
00:04:48,520 --> 00:04:50,560
Nie da się zniesławić martwych.

87
00:04:50,640 --> 00:04:52,520
Dlatego mógłbym powiedzieć:

88
00:04:52,600 --> 00:04:54,680
„Gandhi brał od tyłu”.

89
00:04:57,920 --> 00:04:59,280
Gdybym chciał.

90
00:05:01,320 --> 00:05:03,080
A chcę.

91
00:05:07,720 --> 00:05:10,160
Wolność słowa
to najważniejsze z praw człowieka,

92
00:05:10,240 --> 00:05:11,840
z niego wynikają pozostałe.

93
00:05:11,920 --> 00:05:14,640
Bez wolności słowa
nie byłoby praw człowieka.

94
00:05:14,720 --> 00:05:19,680
W tym kraju mieliśmy wolność słowa,
teoretycznie, już trochę dawniej.

95
00:05:19,760 --> 00:05:22,960
Możemy krytykować rząd.
Możemy krytykować policję.

96
00:05:23,040 --> 00:05:27,160
Chwalmy kraj, który nam na to pozwala,
bo inne nam tego zazdroszczą.

97
00:05:27,240 --> 00:05:31,120
W niektórych krajach
za krytykę policji pobiją was albo gorzej,

98
00:05:31,200 --> 00:05:34,480
a za krytykę rządu dostaniecie dożywocie.

99
00:05:34,560 --> 00:05:37,640
I ludzie uciekają przed uciskiem.
Też byście uciekli.

100
00:05:37,720 --> 00:05:40,680
Uciekają tutaj.
„Chcemy przyjechać do Anglii”.

101
00:05:40,760 --> 00:05:42,480
„Dlaczego?” „Wolność słowa”.

102
00:05:42,560 --> 00:05:46,760
„Chodźcie. Witajcie. Co teraz?”
„Manifestacja”. „A co powiecie?”

103
00:05:46,840 --> 00:05:50,320
„Że Anglia jest do dupy”.
Dzięki. Dziękuję.

104
00:05:51,040 --> 00:05:53,200
Mają do tego prawo.

105
00:05:57,280 --> 00:06:00,520
Za stary jestem,
żeby nie mówić tego, co chcę.

106
00:06:00,600 --> 00:06:03,320
Chcę mówić i robić to, czego chcę.
Cały czas.

107
00:06:03,400 --> 00:06:05,640
Robić to, co najbardziej lubię.

108
00:06:05,720 --> 00:06:10,600
Nie podoba mi się druga ulubiona rzecz,
gdy pomyślę, że mógłbym robić pierwszą.

109
00:06:10,680 --> 00:06:12,600
Najbardziej lubię grać w tenisa.

110
00:06:12,680 --> 00:06:14,880
Gram co piątek. Piątki mam wolne.

111
00:06:14,960 --> 00:06:17,840
Wyczekuję ich.
To mnie nastraja na cały tydzień.

112
00:06:17,920 --> 00:06:22,960
Jeśli w piątek muszę zrobić drugą
ulubioną rzecz, jak trzy tygodnie temu,

113
00:06:23,040 --> 00:06:25,280
pójść na pogrzeb dzieciaka sąsiadów,

114
00:06:25,360 --> 00:06:26,360
mówię:

115
00:06:27,280 --> 00:06:28,840
„To jest…

116
00:06:29,920 --> 00:06:30,920
nudne”.

117
00:06:34,000 --> 00:06:36,680
Ale wszyscy chcemy szacunku, prawda?

118
00:06:36,760 --> 00:06:38,160
Chcemy szacunku

119
00:06:38,240 --> 00:06:41,360
i chcemy podnieść swój status społeczny.

120
00:06:41,440 --> 00:06:43,760
Nic na to nie poradzimy. To ewolucja.

121
00:06:43,840 --> 00:06:47,720
To nam zostało z czasów,
kiedy plotką kontrolowało się plemiona.

122
00:06:47,800 --> 00:06:52,520
Wciąż można podnieść
swój status społeczny na dwa sposoby.

123
00:06:52,600 --> 00:06:54,760
Po pierwsze: znając się na czymś.

124
00:06:54,840 --> 00:06:58,400
„To dobry myśliwy.
Idź z nim. Przydaje się w plemieniu”.

125
00:06:58,480 --> 00:07:01,120
Drugi sposób na status: mieć jakąś zaletę.

126
00:07:01,200 --> 00:07:06,280
„No, nie jest dobrym myśliwym,
ale jest mądry, dobry albo coś innego”.

127
00:07:06,360 --> 00:07:09,000
Wraz z pojawieniem się social mediów

128
00:07:09,080 --> 00:07:13,320
ludzie nagle odkryli,
że wystarczy powiedzieć, że mają zalety.

129
00:07:13,400 --> 00:07:15,720
Bez poparcia. Bez dowodów.

130
00:07:15,800 --> 00:07:18,520
Tylko dużo flag w opisie na profilu.

131
00:07:19,600 --> 00:07:21,080
Podnoszą swój status,

132
00:07:21,160 --> 00:07:23,320
obniżając status innych osób.

133
00:07:23,400 --> 00:07:27,240
„Patrz, co powiedział.
Nie jest taki dobry jak ja. Ale on zły…”

134
00:07:27,320 --> 00:07:29,880
Stąd określenie „sygnalizacja cnoty”.

135
00:07:29,960 --> 00:07:32,280
Nie znoszę, kiedy wciągają w to dzieci.

136
00:07:32,360 --> 00:07:35,760
Możesz wierzyć, w co chcesz,
głosować, jak chcesz…

137
00:07:35,840 --> 00:07:37,240
Idź na marsz. Świetnie.

138
00:07:37,320 --> 00:07:40,360
Ale kiedy widzę
pięciolatka z transparentem…

139
00:07:40,440 --> 00:07:41,920
On nie wie, o co chodzi.

140
00:07:42,000 --> 00:07:43,720
To sprawy dorosłych.

141
00:07:43,800 --> 00:07:46,400
Widziałem kiedyś takiego tweeta:

142
00:07:46,920 --> 00:07:49,560
„Mój czterolatek
spojrzał na mnie i zapytał:

143
00:07:49,640 --> 00:07:53,200
Mamusiu, dlaczego Rishi Sunak
nienawidzi biednych ludzi?”.

144
00:07:53,840 --> 00:07:55,520
To się, kurwa, nie zdarzyło.

145
00:07:57,360 --> 00:08:00,320
Ale najgorsze
w tym sygnalizowaniu cnoty jest to,

146
00:08:00,400 --> 00:08:04,760
kiedy ludzie afiszują się
z moralnością swoich czasów.

147
00:08:04,840 --> 00:08:08,440
Jesteś, jaki jesteś,
ze względu na to, gdzie i kiedy jesteś.

148
00:08:08,520 --> 00:08:11,080
Nie wykazuję się odwagą, będąc ateistą

149
00:08:11,160 --> 00:08:13,040
w tym kraju i w tym roku.

150
00:08:13,120 --> 00:08:15,200
To by była odwaga 200 lat temu.

151
00:08:15,280 --> 00:08:16,480
Albo szaleństwo.

152
00:08:16,560 --> 00:08:20,560
To mogłaby być odwaga w innych krajach.
Albo szaleństwo.

153
00:08:20,640 --> 00:08:24,360
Ludzie mówią: „Jestem antyrasistą”.

154
00:08:24,440 --> 00:08:26,160
„Świetnie. Jak my wszyscy”.

155
00:08:26,240 --> 00:08:29,480
Teraz tak należy, ale nie zawsze tak było.

156
00:08:29,560 --> 00:08:32,960
Gdybyś się urodził w innym miejscu
czy czasie, może byś nie był.

157
00:08:33,040 --> 00:08:36,160
„Byłbym antyrasistą
niezależnie od roku urodzenia”.

158
00:08:36,240 --> 00:08:38,080
Ludzie mawiają:

159
00:08:38,160 --> 00:08:40,520
„Zdecydowanie ukryłbym Anne Frank”.

160
00:08:40,600 --> 00:08:42,280
„Serio?”

161
00:08:45,400 --> 00:08:47,520
Anne przychodzi w czasie wojny.

162
00:08:47,600 --> 00:08:50,680
Otwierasz, tak? Wszędzie są naziści.

163
00:08:51,200 --> 00:08:54,160
Pyta: „Czy mogę się tu schować?”.
Ty na to: „Hej…”.

164
00:08:55,600 --> 00:08:57,960
Przytrzymujesz jej twarz ręką, o tak.

165
00:08:59,520 --> 00:09:01,120
„Hej, zaczekaj.

166
00:09:01,640 --> 00:09:03,480
A jeśli cię znajdą?”

167
00:09:03,560 --> 00:09:05,120
„Zabiją mnie i ciebie”.

168
00:09:05,200 --> 00:09:06,280
„Spytaj obok.

169
00:09:08,360 --> 00:09:10,800
Mają duży strych i maszynę do pisania.

170
00:09:10,880 --> 00:09:12,280
Spodoba ci się tam”.

171
00:09:15,520 --> 00:09:18,000
Jestem antyrasistą, oczywiście,

172
00:09:18,080 --> 00:09:22,000
ale przyznaję,
że gdybym urodził się 300 lat temu,

173
00:09:22,080 --> 00:09:23,920
gdybym był biały i bogaty,

174
00:09:24,000 --> 00:09:26,160
pewnie miałbym niewolników.

175
00:09:26,240 --> 00:09:27,840
Dlatego że…

176
00:09:27,920 --> 00:09:30,320
Byłbym dla nich miły, więc cisza.

177
00:09:31,360 --> 00:09:34,440
Byłbym, kurwa,
najlepszym właścicielem niewolników…

178
00:09:34,520 --> 00:09:35,960
Dbałbym o…

179
00:09:36,040 --> 00:09:38,920
Dobrze bym ich ubierał…

180
00:09:39,000 --> 00:09:42,160
Naprawdę. Ubierałbym ich w garnitury.

181
00:09:42,240 --> 00:09:45,080
„Wywalcie te drelichy,

182
00:09:45,160 --> 00:09:47,480
włóżcie garnitury”.

183
00:09:47,560 --> 00:09:49,720
Inni niewolnicy przyglądaliby się…

184
00:09:49,800 --> 00:09:52,120
A ja bym powiedział:

185
00:09:52,200 --> 00:09:54,080
„Chodźmy do pubu, chłopaki”.

186
00:09:54,680 --> 00:09:57,640
Biali mówiliby:
„Nie możesz zabierać ich do pubu”.

187
00:09:57,720 --> 00:10:00,040
Ja na to: „Wal się, faszysto.

188
00:10:01,440 --> 00:10:04,240
To moi niewolnicy
i zrobię z nimi, co zechcę”.

189
00:10:07,320 --> 00:10:10,000
Barman mówi:
„Nie wolno ich tu przyprowadzać”.

190
00:10:10,080 --> 00:10:12,040
„Wal się”. Idziemy do eleganckiej części.

191
00:10:12,120 --> 00:10:13,400
W garniturach itp.

192
00:10:13,480 --> 00:10:15,760
Mówię: „Ładnie wyglądacie, chłopaki.

193
00:10:15,840 --> 00:10:18,280
Noście skarpety. Skarpety do garniturów”.

194
00:10:18,360 --> 00:10:22,040
I dalej: „Ja stawiam, schowajcie forsę.

195
00:10:22,120 --> 00:10:23,880
I tak jej nie macie, no ale…”

196
00:10:23,960 --> 00:10:27,320
A potem się śmiejemy, bawimy, wygłupiamy.

197
00:10:27,400 --> 00:10:30,440
Ale gdyby któryś się spoufalał,
musiałbym go ukarać.

198
00:10:30,520 --> 00:10:32,840
Żeby utrzymać status quo.

199
00:10:32,920 --> 00:10:35,400
Gdyby nazwał mnie konserwą.

200
00:10:35,920 --> 00:10:38,040
To teraz jedyna dozwolona obelga.

201
00:10:38,120 --> 00:10:41,520
Z jakiegoś powodu
można nazwać białego konserwą.

202
00:10:41,600 --> 00:10:44,280
Nawet przywalić mu do wieku.
„Ty jebana stara konserwo”.

203
00:10:44,360 --> 00:10:46,360
Z jakiegoś powodu to akceptowalne.

204
00:10:46,440 --> 00:10:47,960
Ale ja przejmę to słowo,

205
00:10:48,040 --> 00:10:50,280
tak jak czarni przejęli słowo na „M”.

206
00:10:50,360 --> 00:10:51,800
Przejmę „konserwę”.

207
00:10:51,880 --> 00:10:55,400
Będę siedział w Carluccio’s na Hampstead

208
00:10:55,920 --> 00:10:57,280
z białymi przyjaciółmi

209
00:10:57,360 --> 00:11:00,440
i będziemy się witali:
„Jak się masz, konserwo?”.

210
00:11:00,520 --> 00:11:01,640
Jasne?

211
00:11:04,600 --> 00:11:06,560
Gdyby nasz czarny kumpel, Rupert…

212
00:11:08,480 --> 00:11:11,160
Mówiłem, że to Hampstead. Gdyby…

213
00:11:12,440 --> 00:11:16,800
Gdyby Rupert powiedział: „Konserwo!”,
zabroniłbym mu używać tego słowa.

214
00:11:19,520 --> 00:11:21,720
Chodzi o to, że moralność ewoluuje.

215
00:11:21,800 --> 00:11:24,760
Idzie z duchem czasu, jak wszystko.
Pomyślcie.

216
00:11:24,840 --> 00:11:26,440
Wystarczyło kilka pokoleń,

217
00:11:26,520 --> 00:11:29,640
by przejść
od legalnego posiadania niewolników,

218
00:11:29,720 --> 00:11:32,240
poważanego w oczach Boga,

219
00:11:32,320 --> 00:11:34,840
do rasisty jako najgorszego z najgorszych.

220
00:11:34,920 --> 00:11:38,360
Obecnie rasista
to najgorszy człowiek w społeczeństwie.

221
00:11:38,440 --> 00:11:40,400
No nie, pedofil jest najgorszy.

222
00:11:40,920 --> 00:11:43,400
Najpierw pedofil, potem rasista.

223
00:11:43,480 --> 00:11:44,920
Rasistowski pedofil

224
00:11:46,640 --> 00:11:48,080
jest najgorszy.

225
00:11:48,160 --> 00:11:50,680
Rasistowskiemu pedofilowi powiedziałbym:

226
00:11:50,760 --> 00:11:53,000
„Pieprz też małych czarnych, bigocie”.

227
00:11:53,080 --> 00:11:54,080
Rozumiecie?

228
00:12:05,520 --> 00:12:07,480
Już wystarczy, naprawdę.

229
00:12:09,760 --> 00:12:10,840
To…

230
00:12:10,920 --> 00:12:12,560
Nie scancelują mnie za to.

231
00:12:15,240 --> 00:12:17,720
No fakt, próbują tego od 15 lat,

232
00:12:17,800 --> 00:12:19,200
ale im się nie udało.

233
00:12:19,280 --> 00:12:23,080
Często ci, którzy chcą mnie scancelować,
to inni komicy,

234
00:12:23,160 --> 00:12:25,320
piszący do gazet z górnej półki.

235
00:12:25,400 --> 00:12:26,880
„On wali w słabszych.

236
00:12:26,960 --> 00:12:29,840
A należy walić w silniejszych.
My tak robimy”.

237
00:12:29,920 --> 00:12:33,120
Walenie w silniejszych…
Atakują Borisa Johnsona.

238
00:12:33,200 --> 00:12:35,600
To ma być walenie w silniejszych?

239
00:12:36,120 --> 00:12:38,640
Ten fiut ma zaburzenia uczenia się.

240
00:12:40,000 --> 00:12:42,760
Jest jak wzdęty Gary Busey,

241
00:12:42,840 --> 00:12:46,200
pieprzony jajowaty albinos.

242
00:12:46,280 --> 00:12:50,000
Nie potrafi sklecić zdania.
Słyszeliście, jak on mówi? Tak…

243
00:12:51,200 --> 00:12:52,600
Pieprzony kretyn.

244
00:12:53,760 --> 00:12:55,120
Ja walę wyżej.

245
00:12:55,200 --> 00:12:58,360
Uderzam w ludzi takich jak…
nie wiem, Stephen Hawking.

246
00:12:58,440 --> 00:13:00,360
Najwspanialszy mózg na świecie.

247
00:13:00,440 --> 00:13:02,000
Można się… On to wytrzyma.

248
00:13:02,080 --> 00:13:04,680
Nie miał nic przeciwko za życia, bo…

249
00:13:04,760 --> 00:13:06,360
bo w połowie jest robotem.

250
00:13:06,880 --> 00:13:11,640
Jest jak gadające krzesło,
więc można mówić, co się chce.

251
00:13:11,720 --> 00:13:14,480
Ponoć był na wyspie Epsteina,
więc pieprzyć go.

252
00:13:14,560 --> 00:13:15,480
Ja nie…

253
00:13:16,200 --> 00:13:17,960
Co on tam robił? Dlaczego…

254
00:13:18,040 --> 00:13:20,360
„Chcę tam pojechać”. Ale dlaczego?

255
00:13:21,000 --> 00:13:22,600
Siedzi tam, wali wszystko…

256
00:13:22,680 --> 00:13:24,160
Ja bym spytał: „Co?”.

257
00:13:24,240 --> 00:13:26,840
Znam pedofili,
którzy zabiliby za bilet tam.

258
00:13:27,360 --> 00:13:29,360
On tylko zajmuje miejsce.

259
00:13:29,440 --> 00:13:33,280
Pewnie DEI powiedziało:
„Potrzebujemy takiego”.

260
00:13:33,360 --> 00:13:35,680
Ja bym spytał: „Co tu robisz, Steve?”.

261
00:13:35,760 --> 00:13:37,600
„Rozmyślam o dziwactwach”.

262
00:13:37,680 --> 00:13:39,160
„Wal się”.

263
00:13:43,760 --> 00:13:47,440
To chyba przestępstwo
motywowane nienawiścią. Właśnie…

264
00:13:48,760 --> 00:13:50,920
To takie modne określenie.

265
00:13:51,000 --> 00:13:53,720
Za każdym razem pytają,
czy to z nienawiści.

266
00:13:53,800 --> 00:13:55,640
„A co?” „To pogorszy sprawę”.

267
00:13:55,720 --> 00:13:56,800
Serio? Dlaczego?

268
00:13:56,880 --> 00:13:59,400
Gdyby ktoś mnie napadł w drodze do domu,

269
00:13:59,480 --> 00:14:02,640
pobił, okradł, dźgnął,
oblał mi twarz kwasem…

270
00:14:02,720 --> 00:14:04,600
Budzę się na OIOM-ie.

271
00:14:06,360 --> 00:14:08,000
Otwieram obandażowane oczy.

272
00:14:08,080 --> 00:14:10,840
Policjant pyta: „Pan Gervais?”. „Tak”.

273
00:14:10,920 --> 00:14:13,480
„To nie było przestępstwo
motywowane nienawiścią”.

274
00:14:13,560 --> 00:14:16,240
Ja na to: „Och, dzięki Bogu”.

275
00:14:17,400 --> 00:14:19,240
Trochę to nienawistne.

276
00:14:19,320 --> 00:14:21,000
Ale takie przestępstwo

277
00:14:21,080 --> 00:14:26,240
wynika z nienawiści do rasy,
niepełnosprawności, seksualności.

278
00:14:26,320 --> 00:14:29,480
Powiedzmy, że facet z bronią
chce kogoś zabić.

279
00:14:29,560 --> 00:14:32,040
Widzi tłum. Zaczyna: „Ene, due…”.

280
00:14:32,120 --> 00:14:33,360
Bum! Kogoś zabija.

281
00:14:33,440 --> 00:14:36,520
Rozprawa, sędzia pyta:
„Dlaczego pan zabił?”.

282
00:14:36,600 --> 00:14:37,880
„Bez powodu”.

283
00:14:37,960 --> 00:14:40,600
„Czyli nie jest pan fanatykiem?”
„Nie, skąd”.

284
00:14:40,680 --> 00:14:42,200
Sędzia na to…

285
00:14:43,560 --> 00:14:44,680
„Dziesięć lat”.

286
00:14:45,200 --> 00:14:48,880
Inny gość z bronią mówi:
„Nienawidzę karłów”.

287
00:14:50,200 --> 00:14:52,480
Widzi karła. Celuje. Bum!

288
00:14:52,560 --> 00:14:54,040
Zabija karła.

289
00:14:54,120 --> 00:14:57,520
Rozprawa. Sędzia pyta:
„Dlaczego zabił pan karła?”.

290
00:14:57,600 --> 00:14:59,640
„Bo nienawidzę tych małych ciuli”.

291
00:15:00,160 --> 00:15:02,440
Sędzia na to: „Fanatyk. 20 lat”.

292
00:15:02,520 --> 00:15:04,880
Nie powinien dostać więcej za karła.

293
00:15:04,960 --> 00:15:08,040
Choćby dlatego, że trudniej trafić.

294
00:15:11,560 --> 00:15:14,880
Ja zapytałbym:
„Zastrzelił pan karła ze 100 metrów?”.

295
00:15:14,960 --> 00:15:17,800
„Tak”. „Pieprzony zawodowiec. Dostaje pan…

296
00:15:18,800 --> 00:15:20,120
pięć lat.

297
00:15:20,640 --> 00:15:22,880
W wojsku. Weźcie go do wojska”.

298
00:15:24,720 --> 00:15:27,440
Mam wyrzuty sumienia, bo czytałem,

299
00:15:27,520 --> 00:15:30,960
jak ciężko było karłom
na przestrzeni wieków.

300
00:15:31,040 --> 00:15:34,000
W średniowieczu
torturowano ich i zabijano,

301
00:15:34,080 --> 00:15:38,240
wkładano do beczek z kolcami
i dla zabawy toczono ze zbocza.

302
00:15:38,320 --> 00:15:43,240
W czasach wiktoriańskich w cyrku
zmuszano ich do niebezpiecznych rzeczy.

303
00:15:43,320 --> 00:15:46,720
A jeszcze pod koniec lat 80. XX wieku

304
00:15:46,800 --> 00:15:50,440
uczelnie urządzały imprezy
z rzucaniem karłami.

305
00:15:50,520 --> 00:15:54,240
Robili tam za rzutki albo kulę do kręgli.

306
00:15:54,320 --> 00:15:57,000
W końcu ktoś zapytał:
„Co my, kurwa, robimy?

307
00:15:57,080 --> 00:16:01,680
Czy możemy nie zmuszać karłów
do zapewniania nam pieprzonej rozrywki?”.

308
00:16:01,760 --> 00:16:03,440
I to był koniec. Do teraz.

309
00:16:03,520 --> 00:16:05,880
Teraz mają specjalną olimpiadę.

310
00:16:05,960 --> 00:16:07,280
Mają… Właśnie.

311
00:16:07,360 --> 00:16:10,160
„Niech się ścigają”.

312
00:16:11,160 --> 00:16:12,720
Tak.

313
00:16:12,800 --> 00:16:15,720
„Wrzućmy ich do wody
i sprawdźmy, czy pływają”.

314
00:16:16,840 --> 00:16:18,640
Pływają. Tak więc…

315
00:16:20,400 --> 00:16:23,000
Muszę jeszcze nad tym popracować.

316
00:16:24,640 --> 00:16:27,440
Ludzie nie wiedzą,
ile mnie kosztuje taka trasa.

317
00:16:27,520 --> 00:16:30,840
W poprzedniej miałem 60 wieczorów
z nowym materiałem.

318
00:16:30,920 --> 00:16:33,520
Potem 25 monologów
udoskonalanych na bieżąco.

319
00:16:33,600 --> 00:16:39,000
A na koniec byłem w 85-dniowej trasie
i cały czas pracowałem nad materiałem.

320
00:16:39,080 --> 00:16:43,000
Pewien krytyk usiadł
przy kuchennym stole i powiedział: „Leń”.

321
00:16:44,000 --> 00:16:46,320
Nazwał mnie niedojrzałym i wulgarnym.

322
00:16:46,400 --> 00:16:48,040
Czterooka pizda.

323
00:16:52,160 --> 00:16:54,560
Jestem w takim wieku,
że wszystko mnie wkurza.

324
00:16:54,640 --> 00:16:59,120
Mówię to raz dziennie.
„Dlaczego to, kurwa, nie działa?”

325
00:16:59,200 --> 00:17:00,800
Nieważne, co to jest.

326
00:17:00,880 --> 00:17:03,400
Pilot do telewizora. Działa.

327
00:17:03,480 --> 00:17:04,440
Znów go biorę.

328
00:17:04,520 --> 00:17:07,640
Co się wydarzyło
w ciągu ostatnich dziesięciu sekund?

329
00:17:08,160 --> 00:17:11,000
Sygnał w Hampstead,
gdzie mieszkam, jest do dupy.

330
00:17:11,080 --> 00:17:13,680
Chodzę po rezydencji.
„Teraz mnie słyszysz?”

331
00:17:16,880 --> 00:17:19,520
Dzwoniąc na brukowanej uliczce Hampstead,

332
00:17:19,600 --> 00:17:21,960
masz pięć belek, rozmawiasz. Cudo.

333
00:17:22,040 --> 00:17:24,240
Ale zrób krok w złym kierunku…

334
00:17:24,960 --> 00:17:27,080
Wiecie, skąd taki kijowy sygnał?

335
00:17:27,160 --> 00:17:28,960
Bo wszyscy są tam wytworni

336
00:17:29,040 --> 00:17:33,400
i nikt nie chce w ogrodzie wieży,
która gównianie wygląda i powoduje raka.

337
00:17:33,480 --> 00:17:38,200
Ale powiedziałem radzie miasta,
żeby znaleźli ślepca z rakiem

338
00:17:41,080 --> 00:17:44,480
i nic mu nie mówiąc,
postawili ją w jego ogrodzie.

339
00:17:51,240 --> 00:17:54,480
Ale co tam przedmioty.
Najbardziej wkurzają mnie ludzie.

340
00:17:54,560 --> 00:17:56,400
To też mówię codziennie.

341
00:17:56,480 --> 00:17:58,800
„Zawsze ktoś musi coś spieprzyć”.

342
00:17:58,880 --> 00:18:00,080
Prawda? Dlaczego?

343
00:18:00,160 --> 00:18:04,200
Lecieliśmy ostatnio z Jane
do San Francisco.

344
00:18:04,280 --> 00:18:05,680
Wystartowaliśmy.

345
00:18:05,760 --> 00:18:09,040
Pierwsza klasa. Zapiąć pasy. Ding.
Podano drinki. Cudo.

346
00:18:09,120 --> 00:18:12,400
Potem kobieta dwa rzędy dalej
wyciąga laptopa

347
00:18:12,480 --> 00:18:14,840
i tłucze coś bardzo ważnego.

348
00:18:14,920 --> 00:18:16,840
Nosi jebane bransoletki.

349
00:18:16,920 --> 00:18:18,320
Wali nimi w…

350
00:18:18,400 --> 00:18:21,680
Doprowadza mnie do szału.
Brzmiało to jak taniec Morris.

351
00:18:22,280 --> 00:18:23,200
Dostawałem…

352
00:18:23,280 --> 00:18:26,960
Ale to nie jest nielegalne.
Nie będę bransoletkową policją.

353
00:18:27,040 --> 00:18:29,840
Dlatego muszę cierpieć w milczeniu,

354
00:18:29,920 --> 00:18:31,520
licząc, że się rozbijemy.

355
00:18:31,600 --> 00:18:34,240
Tak sobie teraz z tym radzę.

356
00:18:34,320 --> 00:18:40,520
Kiedy ktoś mnie wkurza, gapię się na niego
i wyobrażam sobie nas martwych.

357
00:18:40,600 --> 00:18:43,160
Wyobrażałem sobie,
że pilot mówi: „Spadamy”.

358
00:18:43,240 --> 00:18:45,280
Samolot spada, zginiemy,

359
00:18:45,360 --> 00:18:46,880
odwracam się, ona woła…

360
00:18:46,960 --> 00:18:47,960
a ja…

361
00:18:50,120 --> 00:18:52,760
Samolot rozbija się o górę, płoniemy,

362
00:18:52,840 --> 00:18:54,480
ale ja mam jeszcze sekundę,

363
00:18:54,560 --> 00:18:56,840
żeby zobaczyć ją rozjebaną.

364
00:19:01,240 --> 00:19:03,440
Skoro to pomaga…

365
00:19:05,680 --> 00:19:08,680
W San Francisco
wybraliśmy się na wycieczkę

366
00:19:08,760 --> 00:19:12,000
do Sausalito,
uroczego miasteczka portowego.

367
00:19:12,080 --> 00:19:16,160
Spacerujemy, zwiedzamy,
ale o 11 z powodu jet laga zgłodnieliśmy.

368
00:19:16,240 --> 00:19:18,040
Zachciało nam się lunchu.

369
00:19:18,120 --> 00:19:20,240
Znaleźliśmy otwartą restaurację.

370
00:19:20,320 --> 00:19:23,760
Pustą oczywiście,
czyli w moim wyobrażeniu idealną.

371
00:19:24,280 --> 00:19:27,360
Usiedliśmy przy oknie,
spoglądaliśmy na zatokę.

372
00:19:27,440 --> 00:19:30,360
Pojawiał się tam lew morski,
wylądował pelikan.

373
00:19:30,440 --> 00:19:33,160
Kelner przynosi nam jedzenie. Jest…

374
00:19:33,240 --> 00:19:36,720
Nagle, w tej całej ciszy i doskonałości,

375
00:19:36,800 --> 00:19:39,600
z kuchni wybiega pomocnik kelnera,

376
00:19:39,680 --> 00:19:42,880
staje w tej pustej restauracji i robi…

377
00:19:48,600 --> 00:19:51,280
Spojrzałem na niego. Na Jane.

378
00:19:51,360 --> 00:19:54,520
Jane nawet nie podniosła wzroku.
„Nic nie poradzimy”.

379
00:19:58,040 --> 00:19:59,120
Zostałem sam.

380
00:19:59,200 --> 00:20:01,800
Zaczynam się pocić.

381
00:20:01,880 --> 00:20:05,160
„No tak, zrobi to jeszcze raz”.
Oczywiście.

382
00:20:05,240 --> 00:20:07,840
Uderzam widelcem w talerz
i patrzę na niego.

383
00:20:07,920 --> 00:20:10,400
Jane mówi:
„Nie wie, czemu się tak gapisz”.

384
00:20:10,480 --> 00:20:12,720
„Żeby zapytał, czy wszystko w porządku”.

385
00:20:12,800 --> 00:20:14,920
Powiem: „Nie. Ciągle to robisz”.

386
00:20:15,600 --> 00:20:19,040
Jane na to: „Na litość,
to pomocnik kelnera. Pracuje.

387
00:20:19,120 --> 00:20:20,320
Zjedzmy i chodźmy”.

388
00:20:20,400 --> 00:20:21,800
No i posiłek zepsuty.

389
00:20:22,320 --> 00:20:24,400
Nie pozwolono mi nic zrobić,

390
00:20:24,480 --> 00:20:27,760
dlatego tak spędziłem
ostatnie dziesięć minut.

391
00:20:27,840 --> 00:20:29,440
To szczera prawda.

392
00:20:29,520 --> 00:20:31,120
Jem. A kiedy on robi to…

393
00:20:31,200 --> 00:20:32,320
wołam: „Pizda!”.

394
00:20:39,120 --> 00:20:41,200
Tak to się kończy.

395
00:20:46,960 --> 00:20:50,040
Chciałem, żeby występ
był na wyższym poziomie niż to.

396
00:20:51,080 --> 00:20:55,640
Żarty na bok. To chyba najbardziej
szczery i autobiograficzny występ,

397
00:20:55,720 --> 00:20:58,640
nie taki w stylu
festiwalu Edinburgh Fringe.

398
00:20:58,720 --> 00:21:02,440
„Och, moi rodzice zmarli,
dlatego jestem autystą”.

399
00:21:03,680 --> 00:21:05,400
Nie te brednie.

400
00:21:06,480 --> 00:21:09,200
Moi rodzice też zmarli,
ale ja nie mam autyzmu,

401
00:21:09,280 --> 00:21:11,440
bo kiedyś ktoś dał mi kostkę Rubika

402
00:21:11,520 --> 00:21:13,560
i wywaliłem ją prosto do kosza.

403
00:21:18,480 --> 00:21:20,720
Chyba tak się to testuje.

404
00:21:24,000 --> 00:21:28,280
Program nosi tytuł Mortality,
ale jest pozytywny.

405
00:21:28,360 --> 00:21:29,640
Tak mi się wydaje.

406
00:21:29,720 --> 00:21:31,920
Opowiem wam, czego się dowiedziałem,

407
00:21:32,000 --> 00:21:35,560
jak to jest być mną w tym wieku,
bo już się starzeję.

408
00:21:35,640 --> 00:21:37,720
Aha! Cisza. To pierwszy taki rok.

409
00:21:37,800 --> 00:21:41,800
Dotychczas wołano: „Nie jesteś stary”.
Teraz słyszę: „Mów dalej”.

410
00:21:41,880 --> 00:21:43,760
Właściwie pogarszają sprawę.

411
00:21:43,840 --> 00:21:49,880
Mówią: „W starzeniu się dobre jest to,
że nie obchodzi cię, co o tobie myślą”.

412
00:21:50,400 --> 00:21:53,920
Trochę powinno cię to obchodzić,
bo dzięki temu

413
00:21:54,000 --> 00:21:56,920
nie będziesz chodził
w zafajdanych spodniach.

414
00:21:58,120 --> 00:21:59,480
„Spójrzcie na dziadka.

415
00:21:59,560 --> 00:22:00,560
Jego…

416
00:22:01,120 --> 00:22:03,400
Jego nie obchodzi, co o nim myślą”.

417
00:22:04,000 --> 00:22:06,920
Wali konia na weselu. Nic go nie obchodzi.

418
00:22:10,200 --> 00:22:12,520
Ale jak mówiłem, to pozytywny show.

419
00:22:12,600 --> 00:22:16,240
Starzenie się to nie tragedia.
Ma swoje dobre i złe strony.

420
00:22:16,320 --> 00:22:19,160
Naprawdę. Ma to swoje dobre i złe strony.

421
00:22:19,240 --> 00:22:24,120
Na przykład, tak, mam większe szanse
na zawał, udar czy raka,

422
00:22:24,200 --> 00:22:28,280
ale dużo mniejsze na to,
że zgwałcą mnie w więzieniu.

423
00:22:28,360 --> 00:22:29,520
Tak. Widzicie?

424
00:22:30,720 --> 00:22:34,360
Kiedy byłem młody, myślałem:
„Nie mogę trafić do pierdla,

425
00:22:34,440 --> 00:22:36,640
nie z tym ślicznym tyłeczkiem”.

426
00:22:37,160 --> 00:22:40,160
Ale jestem pewien,
że teraz miałbym spokój.

427
00:22:40,240 --> 00:22:42,480
Pierwszego dnia szedłbym korytarzem,

428
00:22:42,560 --> 00:22:44,400
niosąc ręcznik i pogwizdując,

429
00:22:44,480 --> 00:22:47,720
a wszyscy przy kratach reagowaliby…
Rozumiecie?

430
00:22:48,320 --> 00:22:51,000
Pod prysznicem stałbym, ile bym chciał.

431
00:22:53,480 --> 00:22:55,760
Nikt by nawet nie spojrzał, nic a nic.

432
00:22:56,800 --> 00:23:00,120
Obecnie ryzykowałbym
pochylając się pod prysznicem

433
00:23:00,200 --> 00:23:02,200
ze względu na mój kręgosłup.

434
00:23:02,280 --> 00:23:03,600
Upadłbym na podłogę,

435
00:23:03,680 --> 00:23:07,360
dwóch gejów gwałcicieli
zaniosłoby mnie nagiego na pryczę

436
00:23:08,480 --> 00:23:09,840
i tam zostawiło.

437
00:23:09,920 --> 00:23:12,200
„Chłopaki, uszkodziłem sobie ramię.

438
00:23:12,280 --> 00:23:14,320
Możecie… mi przetrzepać?”

439
00:23:14,840 --> 00:23:16,000
Oni na to: „Nie”.

440
00:23:16,080 --> 00:23:19,120
„Jak to nie?
Jesteście gejami gwałcicielami”.

441
00:23:19,200 --> 00:23:21,680
Na co oni: „Ale nie potworami”.

442
00:23:24,040 --> 00:23:27,720
Obecnie miałbym też więcej
pewności siebie, bo mam trochę kasy.

443
00:23:27,800 --> 00:23:29,920
Jakby co, mógłbym się wykupić.

444
00:23:30,000 --> 00:23:33,520
Pierwszego dnia zapytałbym:
„Dobra, kto tu rządzi?”.

445
00:23:33,600 --> 00:23:35,480
„Siekacz Harris, skrzydło D”.

446
00:23:35,560 --> 00:23:37,600
Idę więc do Siekacza i mówię:

447
00:23:37,680 --> 00:23:40,160
„Dobra, posiedzę tu rok.

448
00:23:40,240 --> 00:23:43,720
Dam ci milion funtów,
jeśli dopilnujesz, że mnie nie pobiją,

449
00:23:43,800 --> 00:23:47,080
nie ukradną żarcia,
że nikt nawet palca mi nie wsadzi”.

450
00:23:51,120 --> 00:23:53,600
Jeszcze nigdy tego nie mówiłem. Nigdy…

451
00:23:54,600 --> 00:23:58,000
Siekacz na to:
„Stary, w pierdlu nie ma gry wstępnej”.

452
00:24:03,080 --> 00:24:06,960
Jestem w tym wieku, że cieszę się,
że nie ma już Harolda Shipmana.

453
00:24:07,040 --> 00:24:08,200
Rozumiecie?

454
00:24:08,280 --> 00:24:11,560
Jeśli ktoś jest za młody
i nie wie, kim był Shipman…

455
00:24:11,640 --> 00:24:15,160
To nasz najbardziej aktywny
seryjny morderca.

456
00:24:15,240 --> 00:24:18,520
Zabił 300 osób.
Starszych osób. O to mi chodzi.

457
00:24:18,600 --> 00:24:21,280
Miałby mnie na oku.
„Dam mu jeszcze parę lat”.

458
00:24:21,360 --> 00:24:22,680
Był lekarzem, tak?

459
00:24:22,760 --> 00:24:25,240
Ale nie słyszeliście o nim,

460
00:24:25,320 --> 00:24:30,080
bo nie pojawia się na listach
najgorszych seryjnych zabójców.

461
00:24:30,160 --> 00:24:32,760
A był jednym z najgorszych w historii.

462
00:24:32,840 --> 00:24:35,600
Ale nie zachowywał się
jak seryjny zabójca.

463
00:24:35,680 --> 00:24:37,600
Był lekarzem. Był staromodny.

464
00:24:37,680 --> 00:24:41,720
Nosił koszulę, krawat,
tweedową marynarkę, zarost i okulary.

465
00:24:41,800 --> 00:24:45,000
Chodził z wizytami domowymi.
Jak do 85-letniej Edny.

466
00:24:45,080 --> 00:24:48,000
„W porządku, Edna?” „Tak”.
„Herbaty?” „Poproszę”.

467
00:24:48,080 --> 00:24:50,280
Przygotował Ednie pyszną herbatę.

468
00:24:50,360 --> 00:24:53,160
Dodał do niej śmiertelną dawkę opioidów,

469
00:24:53,680 --> 00:24:56,200
podał herbatę Ednie i patrzył, jak pije,

470
00:24:56,280 --> 00:24:59,240
zasypia i umiera. To wszystko.

471
00:24:59,320 --> 00:25:00,920
Nawet się nie masturbował.

472
00:25:01,920 --> 00:25:04,080
Fakt, to marnotrawstwo.

473
00:25:05,880 --> 00:25:07,920
Zboczuch.

474
00:25:08,800 --> 00:25:09,800
To…

475
00:25:10,560 --> 00:25:11,800
I…

476
00:25:12,680 --> 00:25:15,120
ponoć wpadł na ten pomysł,
kiedy był mały.

477
00:25:15,200 --> 00:25:17,280
Mały Harold Shipman

478
00:25:17,360 --> 00:25:20,720
patrzył, jak mama umiera na raka płuc.
Dostawała morfinę.

479
00:25:20,800 --> 00:25:24,400
Coś w nim kliknęło.
„Zostanę lekarzem i będę to robił”.

480
00:25:24,480 --> 00:25:29,080
Nie wiem, czy podobało mu się,
że morfina dawała mamie ukojenie.

481
00:25:29,160 --> 00:25:31,320
Może to były zabójstwa z litości.

482
00:25:31,400 --> 00:25:34,200
Odpłacał się za tamtą dobroć.
A może przeciwnie.

483
00:25:34,280 --> 00:25:37,120
Zazdrościł staruszkom,
że żyli dłużej niż mama.

484
00:25:37,200 --> 00:25:39,600
Karał ich. Nie wiem. To bez znaczenia.

485
00:25:39,680 --> 00:25:42,320
Właściwie to ma znaczenie.
Jeśli rozumiemy,

486
00:25:42,400 --> 00:25:43,880
dlaczego ktoś to robi,

487
00:25:43,960 --> 00:25:48,400
możemy kiedyś dostrzec znaki
i zapobiec przestępstwu.

488
00:25:48,480 --> 00:25:51,040
Myślę o tym po każdej
strzelaninie szkolnej w USA.

489
00:25:51,120 --> 00:25:53,960
To zwykle ktoś emo.

490
00:25:54,760 --> 00:25:57,360
Wchodzi do przedszkola,
zabija 30 maluchów,

491
00:25:57,440 --> 00:25:59,000
potem celuje w siebie.

492
00:25:59,080 --> 00:26:01,600
A świadkowie zawsze mówią to samo.

493
00:26:01,680 --> 00:26:06,240
„Był samotnikiem”. „Siedział z tyłu”.
„Był nieśmiały”. „Znęcano się nad nim”.

494
00:26:06,320 --> 00:26:08,320
No to teraz pozbierajmy te pizdy.

495
00:26:09,600 --> 00:26:10,800
Rozumiecie?

496
00:26:10,880 --> 00:26:15,440
Idźcie do szkoły
i sprawdźcie, nad kim się pastwią.

497
00:26:15,520 --> 00:26:17,560
„Teraz ja się tym zajmę. Dzięki”.

498
00:26:18,440 --> 00:26:23,120
Zaciągnijcie gnoja do poprawczaka,
więzienia czy czego tam.

499
00:26:23,200 --> 00:26:26,360
A łobuz niech szuka kolejnego.
Jasne? Bo on robi…

500
00:26:26,880 --> 00:26:29,120
Odwala kawał świetnej roboty.

501
00:26:29,200 --> 00:26:31,760
Oni biją przyszłych zabójców dzieci.

502
00:26:37,840 --> 00:26:40,760
Z wiekiem przychodzi obsesja
na punkcie zbrodni i kary.

503
00:26:40,840 --> 00:26:42,520
Zawsze mnie to interesowało.

504
00:26:42,600 --> 00:26:45,880
Studiowałem filozofię,
sporo tam było o moralności.

505
00:26:45,960 --> 00:26:48,560
Zawsze byłem przeciwny karze śmierci.

506
00:26:48,640 --> 00:26:51,480
Byłem młodym liberałem
przeciwnym karze śmierci.

507
00:26:51,560 --> 00:26:54,760
Teraz jestem starym liberałem
przeciwnym karze śmierci,

508
00:26:54,840 --> 00:26:57,400
ale teraz lubię, kiedy ktoś ginie,

509
00:26:57,480 --> 00:26:59,400
robiąc coś, czego nie powinien.

510
00:26:59,480 --> 00:27:04,040
Na przykład widzicie gościa w Brazylii.
Nagranie z zakładnikami.

511
00:27:04,120 --> 00:27:08,200
Przykłada dziewczynie pistolet do głowy.
„Nie weźmiecie mnie żywego”.

512
00:27:08,280 --> 00:27:11,160
A potem snajper pozbawia go pnia mózgu.

513
00:27:11,800 --> 00:27:13,160
Uwielbiam to.

514
00:27:13,240 --> 00:27:15,120
Pauza. Cofnij.

515
00:27:17,360 --> 00:27:19,760
Albo kiedy torreador zalewa się krwią.

516
00:27:19,840 --> 00:27:21,760
Moja ulubiona akcja.

517
00:27:22,280 --> 00:27:25,440
Zwłaszcza kiedy róg wbija mu się w dupę.

518
00:27:26,400 --> 00:27:28,360
Taki „trafiony, zatopiony”.

519
00:27:30,680 --> 00:27:31,800
Dziękuję.

520
00:27:31,880 --> 00:27:33,000
Nie.

521
00:27:35,920 --> 00:27:38,800
Albo filmiki z Nowego Jorku,
„miasta bezprawia”.

522
00:27:38,880 --> 00:27:42,400
Są na Instagramie i YouTubie.
Filmowane iPhone’em.

523
00:27:42,480 --> 00:27:45,760
Ktoś napada na mały sklep spożywczy.

524
00:27:45,840 --> 00:27:48,600
Gość ma kaptur, nóż, zgarnia cały alkohol.

525
00:27:48,680 --> 00:27:51,800
Nie dba o to, że jest filmowany.
I tak mu się upiecze.

526
00:27:51,880 --> 00:27:56,400
Potem zza lady wychodzi
niewysoki 70-letni Koreańczyk,

527
00:27:56,480 --> 00:27:58,520
który tłucze go miotłą na śmierć.

528
00:27:58,600 --> 00:28:00,400
No zajebiste.

529
00:28:00,480 --> 00:28:03,360
Nie mogę się doczekać,
aż będę 70-letnim obrońcą.

530
00:28:03,440 --> 00:28:06,400
Będę spacerował po Hampstead z laską.

531
00:28:06,480 --> 00:28:08,640
Ale to przecież miecz.

532
00:28:09,760 --> 00:28:13,200
Pomaluję go na biało,
żeby wyglądać bardziej bezbronnie.

533
00:28:13,720 --> 00:28:15,080
Założę ciemne okulary.

534
00:28:15,160 --> 00:28:19,400
Widzę bandę małolatów.
Podchodzę do nich i mówię: „Przepraszam.

535
00:28:19,480 --> 00:28:21,400
Wiecie, gdzie jest sklep Nike?

536
00:28:21,480 --> 00:28:23,520
Chcę kupić jordany za gotówkę”.

537
00:28:23,600 --> 00:28:26,080
Jak się na nią rzucą…
„Ty cholerny gnoju”.

538
00:28:33,480 --> 00:28:36,840
Kara śmierci to co innego.
Tu nie chodzi o samoobronę.

539
00:28:36,920 --> 00:28:40,480
To nie impulsywne działanie,
ale zimna sprawiedliwość.

540
00:28:40,560 --> 00:28:43,360
Nieważne, co zrobiłeś.
Mogłeś zabijać ludzi.

541
00:28:43,440 --> 00:28:47,240
Jest proces. Uznają cię za winnego.
Trafiasz do celi śmierci,

542
00:28:47,320 --> 00:28:49,840
czasem na dziesięć, 15 lat,

543
00:28:49,920 --> 00:28:51,720
co wydaje się zbyt okrutne.

544
00:28:51,800 --> 00:28:53,720
Aż mordują cię przy świadkach.

545
00:28:53,800 --> 00:28:58,080
To się bierze z Biblii.
„Oko za oko, ząb za ząb”.

546
00:28:58,160 --> 00:29:01,680
Państwo mówi: „Zabiłeś kogoś,
teraz my zabijemy ciebie”.

547
00:29:01,760 --> 00:29:04,320
Ale jeśli kogoś zgwałcisz i zabijesz,

548
00:29:04,400 --> 00:29:06,280
zostaniesz jedynie zabity.

549
00:29:08,880 --> 00:29:10,800
Coś tu nie gra, prawda?

550
00:29:11,920 --> 00:29:13,680
Zalatuje mi to mizoginią.

551
00:29:13,760 --> 00:29:16,920
Jakby sędzia mówił: „Gwałt był gratis”.

552
00:29:17,760 --> 00:29:20,360
A powinien powiedzieć:
„Zgwałciłeś i zabiłeś,

553
00:29:20,440 --> 00:29:23,880
dlatego zabierzemy cię stąd
do miejsca, gdzie cię powieszą

554
00:29:23,960 --> 00:29:25,160
i zgwałcą”.

555
00:29:25,240 --> 00:29:27,320
„Jednocześnie?” „Tak.

556
00:29:27,400 --> 00:29:30,280
Mamy mnóstwo ochotników z dildami”.

557
00:29:30,800 --> 00:29:32,600
A potem zawiśnie i…

558
00:29:33,200 --> 00:29:35,320
„Odpieprzcie się!”

559
00:29:35,400 --> 00:29:37,640
„Ty pizdo!”

560
00:29:39,760 --> 00:29:40,840
„Dobra, nie żyje”.

561
00:29:40,920 --> 00:29:42,280
„Tak, wiem”.

562
00:29:53,240 --> 00:29:54,400
Mogłoby zadziałać.

563
00:29:55,680 --> 00:29:58,280
Im dłużej żyjesz, tym bardziej zrzędzisz.

564
00:29:58,360 --> 00:30:00,600
Nie tylko ja. Was też to czeka.

565
00:30:00,680 --> 00:30:03,160
Im dłużej żyjesz,
tym więcej gówna widzisz.

566
00:30:03,240 --> 00:30:05,480
Mówisz: „Kuźwa, znowu to?”.

567
00:30:05,560 --> 00:30:07,120
Dźwigasz większy ciężar.

568
00:30:07,200 --> 00:30:10,280
Z wiekiem robisz się słabszy,
bardziej ci to ciąży.

569
00:30:10,360 --> 00:30:12,120
„Boże, znowu to”.

570
00:30:12,200 --> 00:30:14,560
Teraz nie da się umrzeć. Rozumiecie?

571
00:30:14,640 --> 00:30:16,640
„Dzięki Bogu, umieram”.

572
00:30:16,720 --> 00:30:18,680
„Kurwa, wróciłem”. Prawda?

573
00:30:19,360 --> 00:30:22,360
Potrafią teraz przeszczepić każdy organ.

574
00:30:22,440 --> 00:30:23,840
Każdy organ.

575
00:30:23,920 --> 00:30:27,000
Ale nie mózg.
To by było bez sensu. Mózg to ty.

576
00:30:27,080 --> 00:30:29,520
Ale przeszczepią wszystko inne.

577
00:30:29,600 --> 00:30:30,960
Ja się na to piszę.

578
00:30:31,040 --> 00:30:33,360
To mnie nie obchodzi, tylko dźwiga to.

579
00:30:33,440 --> 00:30:36,440
Gdybym mógł zostawić nauce
milion funtów, a potem…

580
00:30:36,520 --> 00:30:40,480
Powiedzmy, że zginąłem.
Ciało jest zmiażdżone, ale nie głowa.

581
00:30:40,560 --> 00:30:42,640
Czeka więc w lodzie na dawcę ciała.

582
00:30:42,720 --> 00:30:44,840
Jakiś biedak ma zmiażdżony łeb.

583
00:30:44,920 --> 00:30:48,120
Dają moją głowę na jego ciało
i wróciłem, nie?

584
00:30:48,640 --> 00:30:52,120
Statystycznie, dostanę też większy penis…

585
00:30:53,360 --> 00:30:55,960
Mam na to duże szanse. Serio.

586
00:30:56,600 --> 00:30:59,960
Budzę się w przyszłości
i myślę: „Jest dobrze”.

587
00:31:00,040 --> 00:31:03,600
„Zawsze chciałeś mieć dużą pałę”.
„Tak, chciałem dużą pałę.

588
00:31:03,680 --> 00:31:06,200
Znajdźmy trochę czasu dla siebie”.

589
00:31:06,280 --> 00:31:09,880
Zaczynam, ale kiedy na nią patrzę,
myślę: „To nie moja”.

590
00:31:10,640 --> 00:31:12,880
„To nie moja pała”.

591
00:31:13,520 --> 00:31:15,280
„To nie moja pała”.

592
00:31:15,360 --> 00:31:17,880
Ręka też nie. Nie przerywajmy.

593
00:31:23,720 --> 00:31:27,440
Udzielałem niedawno wywiadu.
Dziennikarz chyba mnie nie lubił.

594
00:31:27,520 --> 00:31:30,200
Zadał mi pytanie.
Uważam, że nieuprzejme.

595
00:31:30,280 --> 00:31:32,680
Dlatego zmyśliłem odpowiedź.

596
00:31:32,760 --> 00:31:36,360
Spytał: „Jakie ma pan plany
na swój pogrzeb?”.

597
00:31:36,440 --> 00:31:40,360
„Oj… chciałbym, żeby nakarmiono mną
lwy w ogrodzie zoologicznym”.

598
00:31:40,440 --> 00:31:42,560
On na to: „Serio?”. „Tak”.

599
00:31:42,640 --> 00:31:44,880
Chcę, żeby dozorca w zoo

600
00:31:44,960 --> 00:31:48,800
zabrał moje wielkie, tłuste, martwe,
gołe, rozdęte ciało na taczce

601
00:31:48,880 --> 00:31:51,360
i wyrzucił je w jaskini lwów. O tak.

602
00:31:51,440 --> 00:31:54,760
Turyści by pytali:
„To ten gość z The Office?”.

603
00:31:55,840 --> 00:31:58,800
A potem podchodzą dwa lwy
i zaczynają mnie jeść.

604
00:31:58,880 --> 00:32:03,440
Zaczynają od miękkich części ciała,
a potem dochodzą do klatki piersiowej.

605
00:32:03,520 --> 00:32:07,520
Pewnie wezmą po jednym jądrze.
To by było najłatwiejsze…

606
00:32:07,600 --> 00:32:11,040
Do tego czasu jądra byłyby metr od siebie,
więc łatwo by…

607
00:32:11,120 --> 00:32:13,120
Zaczynają jeść w moją stronę,

608
00:32:13,200 --> 00:32:17,040
jak w Zakochanym kundlu.
Bardzo… romantycznie.

609
00:32:18,920 --> 00:32:21,040
Zażartowałem, a on mi uwierzył.

610
00:32:21,120 --> 00:32:23,400
Tak bardzo, że kiedy pisał artykuł,

611
00:32:23,480 --> 00:32:26,320
zadzwonił do London Zoo
spytać, czy to dozwolone.

612
00:32:26,400 --> 00:32:29,040
Oni odpowiedzieli: „Oczywiście, że nie”.

613
00:32:29,560 --> 00:32:33,160
Kiedy pojawił się artykuł,
nagłówek głosił:

614
00:32:33,240 --> 00:32:37,200
„London Zoo odrzuciło prośbę Ricky’ego,
by nakarmiono nim lwy”.

615
00:32:37,720 --> 00:32:40,200
Jakbym był pieprzonym psychopatą.

616
00:32:41,000 --> 00:32:43,880
Bez sensu martwić się tym,
co będzie po śmierci.

617
00:32:43,960 --> 00:32:45,560
Niech inni się martwią.

618
00:32:45,640 --> 00:32:47,520
Ty nie żyjesz. Zrobiłeś swoje.

619
00:32:47,600 --> 00:32:51,200
Znam ludzi, którzy stresują się tym,
co będzie po ich śmierci.

620
00:32:51,280 --> 00:32:52,400
Są religijni.

621
00:32:52,480 --> 00:32:55,000
Wierzą w niebo i piekło.

622
00:32:55,080 --> 00:32:58,480
Zastanawiają się:
„Czy byłem wystarczająco dobry?

623
00:32:58,560 --> 00:33:01,960
Niebo jest super, ale piekło?
A jeśli pójdę do piekła?”.

624
00:33:02,040 --> 00:33:05,840
Ja na to: „Piekła nie ma.
Wymyślono je, by straszyć dzieci”.

625
00:33:05,920 --> 00:33:10,080
Moim ulubionym horrorem
wciąż jest oryginalny Egzorcysta.

626
00:33:10,160 --> 00:33:13,400
Pierwszy raz oglądałem go na VHS-ie.
Wbiło mnie w fotel.

627
00:33:13,480 --> 00:33:15,720
Obejrzałem go znowu. Podobał mi się.

628
00:33:15,800 --> 00:33:18,400
Jest tam moment,
który ma być wzruszający.

629
00:33:18,480 --> 00:33:21,000
Śmiałem się, kiedy go oglądałem,

630
00:33:21,080 --> 00:33:25,160
bo przedstawiał diabła
jako dziecinnego prostaka.

631
00:33:25,240 --> 00:33:28,040
Pamiętacie?
Dziewczynka opętana przez diabła.

632
00:33:28,120 --> 00:33:29,520
Odprawiają egzorcyzmy.

633
00:33:29,600 --> 00:33:32,200
Oblewają ją wodą święconą. Ona syczy.

634
00:33:32,280 --> 00:33:34,480
Wołają: „Mocą Chrystusa wypędzam cię!

635
00:33:34,560 --> 00:33:36,360
Mocą Chrystusa wypędzam cię!”.

636
00:33:36,440 --> 00:33:40,360
A potem diabeł sprawia,
że dziewczynka odwraca głowę i mówi:

637
00:33:40,440 --> 00:33:42,920
„Twoja matka ssie fiuty w piekle”.

638
00:33:44,600 --> 00:33:47,000
Facet jest zdruzgotany.

639
00:33:47,080 --> 00:33:51,240
Jest taki… Myśli, że to prawdziwy diabeł,

640
00:33:51,320 --> 00:33:52,680
który zna prawdę.

641
00:33:52,760 --> 00:33:55,440
„Moja biedna matka ssie fiuty w piekle”.

642
00:33:56,800 --> 00:34:01,120
Gdyby naukowcy znaleźli diabła,
wyszłoby, że się myliłem.

643
00:34:01,200 --> 00:34:03,960
Przetestowaliby go, zrecenzowali badania,

644
00:34:04,040 --> 00:34:06,160
dostaliby Nobla w każdej kategorii,

645
00:34:06,240 --> 00:34:09,320
bo to by było
największe odkrycie wszech czasów.

646
00:34:09,400 --> 00:34:11,800
Patrzyłbym na to oszołomiony.

647
00:34:11,880 --> 00:34:15,720
Powiedziałbym: „Tak, trzeba ufać nauce.
Wierzę w diabła”.

648
00:34:15,800 --> 00:34:19,160
To nawet nie byłaby wiara, a wiedza.
Chciałbym go poznać.

649
00:34:19,240 --> 00:34:23,480
Gdyby diabeł naprawdę istniał,
chciałbym go zobaczyć na własne…

650
00:34:23,560 --> 00:34:26,520
O ile byłbym bezpieczny.
Tylko jak to możliwe?

651
00:34:26,600 --> 00:34:29,440
Ale gdyby istniał,
coś byśmy wiedzieli, prawda?

652
00:34:29,520 --> 00:34:31,240
Wampiry żyją wiecznie,

653
00:34:31,320 --> 00:34:33,480
ale wiemy, że czosnek im dojebie.

654
00:34:33,560 --> 00:34:35,760
Czyli coś odkryliśmy.

655
00:34:35,840 --> 00:34:40,760
Może gdyby wsadzić diabła do klatki
z gałązką pietruszki, osłabilibyśmy go.

656
00:34:40,840 --> 00:34:43,400
Gdybym spotkał się z diabłem,

657
00:34:43,480 --> 00:34:46,400
spytałbym: „Jesteś diabłem?”. „Tak”.

658
00:34:46,480 --> 00:34:48,320
Próbowałby zranić moje uczucia.

659
00:34:48,400 --> 00:34:50,160
Na więcej go nie stać?

660
00:34:50,240 --> 00:34:52,000
Powiedziałby: „Rick”. „Co?”

661
00:34:52,080 --> 00:34:54,520
„Twoja matka ssie fiuty w piekle”.

662
00:34:54,600 --> 00:34:57,200
Ja na to: „Pff… I co z tego?”.

663
00:34:57,280 --> 00:34:58,840
Po pierwsze, ona nie żyje.

664
00:34:58,920 --> 00:35:00,840
Po drugie, była heteroseksualna.

665
00:35:00,920 --> 00:35:03,520
Po trzecie,
pod koniec życia nie miała zębów.

666
00:35:03,600 --> 00:35:04,640
Czyli… Nie.

667
00:35:05,520 --> 00:35:06,960
Ale to piekło.

668
00:35:07,040 --> 00:35:09,640
Mogłoby ją spotkać tyle strasznych rzeczy.

669
00:35:09,720 --> 00:35:12,280
Gwałt pogrzebaczem.
Szczury wyżerające jej oczy.

670
00:35:12,360 --> 00:35:14,440
Ma dyżur obciągania? Dalej, laska!

671
00:35:14,520 --> 00:35:16,080
To by była…

672
00:35:16,880 --> 00:35:19,760
To by była jedna z lepszych fuch w piekle.

673
00:35:19,840 --> 00:35:21,960
Paskudna na Ziemi.

674
00:35:22,040 --> 00:35:23,960
Ja w życiu nie ssałem fiuta.

675
00:35:24,040 --> 00:35:27,120
Ale gdybym umarł i obudził się…
„Kurwa, to piekło”.

676
00:35:27,200 --> 00:35:28,280
Wieczne tortury…

677
00:35:28,360 --> 00:35:30,680
Dorwałbym się do pierwszego fiuta i…

678
00:35:32,480 --> 00:35:34,680
„Nie ma sprawy”.

679
00:35:35,880 --> 00:35:39,520
Wokół by obdzierano ludzi
żywcem ze skóry, a ja bym ssał.

680
00:35:39,600 --> 00:35:42,040
Kurwa… Właśnie tak.

681
00:35:42,120 --> 00:35:46,040
Spojrzałbym na szefa…
„Świetnie mi idzie. Zostawcie mi to”.

682
00:35:48,160 --> 00:35:49,120
I…

683
00:35:50,960 --> 00:35:54,200
Diabeł z notatkami
patrzyłby zaskoczony, myśląc:

684
00:35:54,280 --> 00:35:57,240
„Jeszcze nikt nie zaczął od fiuta, ale…

685
00:35:57,320 --> 00:35:59,440
Dobra, nie przerywaj sobie.

686
00:35:59,520 --> 00:36:00,440
Ja będę tam…”.

687
00:36:00,520 --> 00:36:03,520
Potem by rzucił:
„Byłeś na liście do prasowania”…

688
00:36:03,600 --> 00:36:05,000
Ja na to: „Ja pierdolę…

689
00:36:10,120 --> 00:36:12,000
Mogłem prasować”.

690
00:36:16,200 --> 00:36:19,240
Komu obciągają w piekle?
Chciałbym to wiedzieć.

691
00:36:19,320 --> 00:36:22,480
Trafiamy tam za karę,
a to przecież nagroda.

692
00:36:22,560 --> 00:36:26,480
Siedziałbym tam,
z lekka zadowolony z siebie,

693
00:36:26,560 --> 00:36:28,040
myśląc, że jest świetnie.

694
00:36:28,120 --> 00:36:29,880
No nie świetnie, ale…

695
00:36:31,080 --> 00:36:32,520
Ale diabeł to oszust.

696
00:36:32,600 --> 00:36:35,280
Zastanawiam się, czyj to fiut,
patrzę w górę…

697
00:36:35,360 --> 00:36:37,120
„To pieprzony Hitler.

698
00:36:38,560 --> 00:36:41,520
Właśnie obciągam Hitlerowi”.

699
00:36:42,040 --> 00:36:44,600
Czy to w porządku robić to publicznie?

700
00:36:44,680 --> 00:36:46,200
Bo…

701
00:36:46,280 --> 00:36:49,760
Gdybym poszedł za wami do domu
i zawołał przez drzwi:

702
00:36:49,840 --> 00:36:53,080
„Obciągam w piekle Hitlerowi!”,
wezwalibyście policję.

703
00:36:53,160 --> 00:36:56,400
A tu zapłaciliście, żeby to usłyszeć.

704
00:36:57,000 --> 00:36:58,280
Ja pierdolę.

705
00:37:09,560 --> 00:37:12,760
Powiem wam, co jest teraz
bardzo popularne w Anglii.

706
00:37:12,840 --> 00:37:15,640
I w Ameryce, zwłaszcza w Kalifornii.

707
00:37:15,720 --> 00:37:17,200
Choroby psychiczne.

708
00:37:17,280 --> 00:37:19,400
Ależ to się zrobiło modne.

709
00:37:19,480 --> 00:37:23,360
Kiedy chodziłem do szkoły,
było się głupim albo mądrym,

710
00:37:23,440 --> 00:37:25,400
normalnym albo psycholem.

711
00:37:25,920 --> 00:37:29,200
Teraz jest z tysiąc nowych
rodzajów psycholstwa.

712
00:37:29,280 --> 00:37:31,920
To było piętno. „Nie jestem stuknięty”.

713
00:37:32,000 --> 00:37:35,120
Teraz ludzie mówią:
„Jestem chory psychicznie”.

714
00:37:35,200 --> 00:37:38,440
Wszyscy, których znam w mediach,
mają ADHD.

715
00:37:38,520 --> 00:37:39,360
„Mam ADHD”.

716
00:37:39,440 --> 00:37:42,920
„Mam ADHD”. „Ja też. Mam ADHD”.
„Badałeś się?” „Pięć razy”.

717
00:37:43,000 --> 00:37:45,600
„Za piątym zdałem”. „Świetnie”.

718
00:37:46,440 --> 00:37:48,560
A potem mówią…

719
00:37:48,640 --> 00:37:50,200
„Piszę o tym piosenkę”.

720
00:37:50,280 --> 00:37:52,840
„Piszę o tym książkę”. „Dobra robota”.

721
00:37:52,920 --> 00:37:56,320
Przechwalają się tym.
Wpisują to sobie do CV.

722
00:37:56,400 --> 00:38:00,200
Przecież to zaburzenie.
Od kiedy się tym przechwalamy?

723
00:38:00,280 --> 00:38:03,200
Dwadzieścia lat temu
nie dostalibyście wizytówki

724
00:38:03,280 --> 00:38:05,920
„Ron Pike, brodawki odbytu”.

725
00:38:06,000 --> 00:38:07,040
Przecież to…

726
00:38:08,480 --> 00:38:10,560
Zachowaj to dla siebie.

727
00:38:11,520 --> 00:38:16,600
Myślę, że nową pandemią wśród młodzieży
będzie strach i niepokój,

728
00:38:16,680 --> 00:38:20,120
bo mamy całe pokolenie
dorastające z social mediami.

729
00:38:20,200 --> 00:38:22,560
Natychmiastowa gratyfikacja.

730
00:38:22,640 --> 00:38:25,960
Nie są zsocjalizowani.
Nie rozmawiają twarzą w twarz.

731
00:38:26,040 --> 00:38:28,720
Ukrywają się za tożsamością i awatarem.

732
00:38:28,800 --> 00:38:31,960
A nauczyciele i rodzice
wpędzają ich w tę chorobę,

733
00:38:32,040 --> 00:38:34,080
zamiast ich z niej wyciągać.

734
00:38:34,160 --> 00:38:37,800
Obawiają się tego,
co kiedyś uwielbiali. Internetu i AI.

735
00:38:37,880 --> 00:38:40,440
Młodych martwi sztuczna inteligencja.

736
00:38:40,520 --> 00:38:42,160
A ja o AI powiem tak:

737
00:38:42,240 --> 00:38:45,480
Jeśli zaczyna ci ciążyć, to ją wyłącz.

738
00:38:46,000 --> 00:38:47,560
Jak robiliśmy z babcią.

739
00:38:48,040 --> 00:38:49,120
No i…

740
00:38:54,520 --> 00:38:57,400
Kolejna obawa młodych to zmiany klimatu.

741
00:38:57,480 --> 00:39:00,280
Bardzo martwi ich globalne ocieplenie.

742
00:39:00,360 --> 00:39:03,160
Jeśli czapy lodowe
całkowicie się roztopią,

743
00:39:03,240 --> 00:39:06,160
poziom mórz podniesie się
o około 60 metrów.

744
00:39:06,240 --> 00:39:08,720
Czyli każde wybrzeże trochę ucierpi,

745
00:39:08,800 --> 00:39:11,480
ale prawdziwe spustoszenie i ofiary

746
00:39:11,560 --> 00:39:14,440
będą w takich miejscach
jak Chiny czy Indie.

747
00:39:14,520 --> 00:39:15,840
Więc luz.

748
00:39:18,760 --> 00:39:19,760
Jest dobrze.

749
00:39:21,080 --> 00:39:24,120
Wszyscy cierpimy
na jakąś chorobę psychiczną.

750
00:39:24,200 --> 00:39:27,960
Każdy jest w spektrum,
ma nerwicę natręctw czy inną.

751
00:39:28,040 --> 00:39:29,920
Ja jestem hipochondrykiem.

752
00:39:30,000 --> 00:39:32,440
Co rano zastanawiam się, co jest nie tak.

753
00:39:32,520 --> 00:39:36,600
„Co to jest? Wczoraj tego nie było.
Co to może być?”

754
00:39:36,680 --> 00:39:40,200
Sprawdzam w Google’u.
Mam katastroficzne myśli.

755
00:39:40,280 --> 00:39:43,840
Sprawdzam. Pierwszych pięć
czy sześć wyników jest OK.

756
00:39:43,920 --> 00:39:46,240
„To może być lęk”. „Tak, możliwe”.

757
00:39:46,320 --> 00:39:49,400
„Brak snu”. „Tak”.
„Niedobór błonnika”. „Uzupełnię”.

758
00:39:49,480 --> 00:39:51,280
„Niedobór witaminy B”. „Tak…”

759
00:39:51,360 --> 00:39:53,240
Idę dalej. „To może być rak”.

760
00:39:53,320 --> 00:39:56,360
Mówię: „Tak, to jest rak”. Po prostu.

761
00:39:56,440 --> 00:40:00,360
Kiedyś wychodzę z łazienki.
„Jane, chyba mam raka jelita”.

762
00:40:00,440 --> 00:40:02,960
„Wczoraj jedliśmy buraki”. „No tak”.

763
00:40:10,280 --> 00:40:13,640
Chciałbym zakończyć
kilkoma prawdziwymi historiami.

764
00:40:15,160 --> 00:40:19,360
Jak mówiłem, to jak dotąd
mój najbardziej szczery program,

765
00:40:19,440 --> 00:40:21,720
więc chcę opowiedzieć o czymś nowym.

766
00:40:21,800 --> 00:40:24,440
Pozwoli wam to zajrzeć za kulisy

767
00:40:24,520 --> 00:40:26,160
Złotych Globów.

768
00:40:26,240 --> 00:40:27,240
I…

769
00:40:27,840 --> 00:40:29,360
Dziękuję. Ja…

770
00:40:31,960 --> 00:40:34,600
Byłem gospodarzem Złotych Globów w 2020.

771
00:40:34,680 --> 00:40:36,760
Piąty raz w ciągu dziesięciu lat.

772
00:40:36,840 --> 00:40:39,200
Ostatni podobał mi się najbardziej.

773
00:40:39,280 --> 00:40:42,000
Bo przez te dziesięć lat
świat się zmienił.

774
00:40:42,080 --> 00:40:44,680
Po raz pierwszy prowadziłem je w 2010.

775
00:40:44,760 --> 00:40:47,800
Prasa w Ameryce mnie znienawidziła.

776
00:40:47,880 --> 00:40:51,840
„Kim jest ten irytujący Brytyjczyk,
który obraża największe szychy?”

777
00:40:51,920 --> 00:40:55,880
A za ostatnim razem pisali:
„Tak, śmiało, przypierdol im”.

778
00:40:57,360 --> 00:41:00,840
Bo zwykłych ludzi zaczęło wkurzać,

779
00:41:00,920 --> 00:41:03,640
że pouczają ich multimilionerzy…

780
00:41:03,720 --> 00:41:05,240
Nie ma w tym nic złego.

781
00:41:07,680 --> 00:41:11,520
Liberalni artyści dają im
instrukcje co do wyborów i recyklingu,

782
00:41:11,600 --> 00:41:14,640
a sami latają odrzutowcami
na Wyspę Pedofilów.

783
00:41:14,720 --> 00:41:17,120
To naprawdę trafiło w ducha czasu.

784
00:41:17,200 --> 00:41:20,440
Zawsze było tak samo.
„Dobrze, poprowadzę imprezę.

785
00:41:20,520 --> 00:41:22,120
Ale sam napiszę dowcipy”.

786
00:41:22,200 --> 00:41:23,360
Rzecz niespotykana.

787
00:41:23,440 --> 00:41:26,160
„Sam je napiszę i nie będę robił prób,

788
00:41:26,240 --> 00:41:29,520
żebyście ich nie słyszeli
i nie mogli ich odrzucić”.

789
00:41:29,600 --> 00:41:30,880
A oni się zgadzali.

790
00:41:30,960 --> 00:41:33,960
Godzinę przed
pokazywałem żarty prawnikowi,

791
00:41:34,040 --> 00:41:36,840
by sprawdzić, czy nie łamię prawa.
Nie łamałem.

792
00:41:36,920 --> 00:41:40,640
Czasem prawnik pytał:
„Na pewno chcesz to powiedzieć?”.

793
00:41:41,160 --> 00:41:43,720
„Czy to zgodne z prawem?” „Właściwie tak”.

794
00:41:43,800 --> 00:41:44,960
„No to jedziemy”.

795
00:41:45,480 --> 00:41:48,200
Nigdy nie zakazano mi żadnego dowcipu.

796
00:41:48,280 --> 00:41:50,120
Coś to o nich mówi.

797
00:41:50,200 --> 00:41:53,080
Tak więc… Dziękuję.

798
00:41:55,880 --> 00:41:57,280
Ostatnim razem mówią:

799
00:41:57,360 --> 00:42:00,680
„Z prawnikiem spotkasz się
dzień wcześniej”. „Dobra”.

800
00:42:00,760 --> 00:42:03,240
Zawieźli mnie do Beverly Hills,

801
00:42:03,320 --> 00:42:04,680
tam wszystko szykują.

802
00:42:04,760 --> 00:42:07,080
Na krzesłach są zdjęcia celebrytów.

803
00:42:07,160 --> 00:42:10,320
Patrzę… „Tu jest Brad.
Tam Leo. A tam Bob”.

804
00:42:10,400 --> 00:42:15,160
Wielki ochroniarz wskazał mi pokój,
otworzył drzwi i zamknął je za mną.

805
00:42:15,240 --> 00:42:18,960
Rozejrzałem się.
Dziesięciu prawników w garniakach.

806
00:42:19,760 --> 00:42:22,720
Zwykle była to kobieta
w średnim wieku, w swetrze.

807
00:42:22,800 --> 00:42:25,560
Zastanawiałem się:
„Co tu, kurwa, jest grane?

808
00:42:25,640 --> 00:42:29,240
To dlatego, że to mój ostatni raz
i mógłbym powiedzieć…?”.

809
00:42:29,320 --> 00:42:32,760
Siedzieli tam. Mówię: „Cześć”.
Oni na to: „Cześć”.

810
00:42:32,840 --> 00:42:35,880
„Mam zaprezentować monolog?” „Prosimy”.

811
00:42:35,960 --> 00:42:37,240
Trudna publika, co?

812
00:42:38,880 --> 00:42:40,320
Wygłosiłem więc monolog.

813
00:42:40,400 --> 00:42:43,560
Trwał jakieś siedem czy osiem minut.

814
00:42:43,640 --> 00:42:47,400
Żartowałem sobie.
Po każdym dowcipie podnosiłem wzrok,

815
00:42:47,480 --> 00:42:49,600
a oni robili tak… notowali.

816
00:42:49,680 --> 00:42:53,000
Kilku młodszych zachowywało się tak…

817
00:42:53,640 --> 00:42:56,680
Dotarłem do końca i mówię: „To wszystko”.

818
00:42:56,760 --> 00:42:58,840
Oni na to: „Dobrze”.

819
00:42:58,920 --> 00:43:00,640
Ja na to: „Świetnie”. „Tak”.

820
00:43:00,720 --> 00:43:04,320
A potem główny prawnik,
gość pod sześćdziesiątkę, siwy,

821
00:43:04,400 --> 00:43:06,440
mówi: „Jedna rzecz”.

822
00:43:06,520 --> 00:43:09,000
Miałem taki żart,
nie wiem, czy pamiętacie.

823
00:43:09,080 --> 00:43:13,720
„Świat wreszcie zobaczył,
że James Corden to spasiony wszarz.

824
00:43:14,720 --> 00:43:17,440
Grał też w Kotach,
ale nikt tego nie oglądał”.

825
00:43:19,120 --> 00:43:22,160
W którymś momencie mówię:
„Dame Judi Dench twierdzi,

826
00:43:22,240 --> 00:43:23,960
że urodziła się do tej roli.

827
00:43:24,040 --> 00:43:27,160
O niczym innym tak nie marzyła,
jak klapnąć gdzieś,

828
00:43:27,240 --> 00:43:30,200
podnieść nogę i wylizać sobie kuciapę”.

829
00:43:31,880 --> 00:43:35,200
No i ten prawnik mówi:

830
00:43:35,960 --> 00:43:37,040
Mówi…

831
00:43:37,120 --> 00:43:38,880
To wszystko prawda.

832
00:43:38,960 --> 00:43:42,600
„Kiedy mówisz,
że James Corden to spasiony wszarz,

833
00:43:42,680 --> 00:43:44,760
masz na myśli jego rolę w Kotach?”

834
00:43:44,840 --> 00:43:46,640
Ja na to: „Tak.

835
00:43:49,680 --> 00:43:50,920
Tak, zdecydowanie”.

836
00:43:51,960 --> 00:43:54,320
Na co on: „Dobra. Świetnie”.

837
00:43:55,680 --> 00:43:57,600
Pomyślałem, że łatwo poszło.

838
00:43:58,600 --> 00:44:01,440
I on się nazywa prawnikiem!

839
00:44:01,960 --> 00:44:05,320
I to tyle. Powiedzieli:
„Udanego występu” i wyszedłem.

840
00:44:05,400 --> 00:44:06,560
Kiedy wychodziłem,

841
00:44:06,640 --> 00:44:10,160
zobaczyłem, że jeden z prawników
pokazuje głównemu iPhone’a.

842
00:44:10,240 --> 00:44:11,920
Główny mówi: „No tak.

843
00:44:12,000 --> 00:44:13,960
Wybacz, Ricky, możesz wrócić?”.

844
00:44:14,560 --> 00:44:17,320
No to wracam. Ten wyciąga telefon.

845
00:44:17,400 --> 00:44:20,000
Sprawdzali słowo „kuciapa”.

846
00:44:21,840 --> 00:44:25,320
Myślałem, że mi się upiekło,
a jednak trochę mi się oberwie.

847
00:44:25,400 --> 00:44:28,480
Główny prawnik mówi:
„Tu jest napisane, że »kuciapa«

848
00:44:28,560 --> 00:44:31,480
to obraźliwe określenie
żeńskich narządów płciowych”.

849
00:44:31,560 --> 00:44:36,360
„W Anglii to slangowe określenie pochwy.
Wy tak nie mówicie?”

850
00:44:36,440 --> 00:44:40,560
„Nie, ale że transmisja
idzie na cały świat, musimy być dokładni.

851
00:44:40,640 --> 00:44:43,760
Skoro słowo jest obraźliwe,
trzeba je wypikać”.

852
00:44:43,840 --> 00:44:47,400
„Nie róbcie tego. Widzowie
nie zrozumieją, co powiedziałem.

853
00:44:47,480 --> 00:44:49,640
Przecież to dosłownie puenta”.

854
00:44:49,720 --> 00:44:51,640
„Musimy, bo to obraźliwe”.

855
00:44:51,720 --> 00:44:54,960
„A jakiego słowa mogę użyć,
żebyście go nie wypikali?”

856
00:44:55,040 --> 00:44:57,520
Ona na to: „Możesz powiedzieć »pochwa«”.

857
00:44:57,600 --> 00:45:02,200
„Nie powiem tak.
To nie jest śmieszne, tylko… medyczne.

858
00:45:02,280 --> 00:45:04,080
Judy Dench pewnie by spytała:

859
00:45:04,160 --> 00:45:06,960
„Czemu on mówi o mojej pochwie?”.

860
00:45:07,880 --> 00:45:12,520
Ciągnę dalej: „»Kuciapa« to co innego.
Jest mało konkretna”.

861
00:45:12,600 --> 00:45:14,360
No bo „pochwa” jest taka…

862
00:45:14,440 --> 00:45:16,520
„Gdzie twoja pochwa?” „Tam”.

863
00:45:17,720 --> 00:45:18,680
„A kuciapa?”

864
00:45:18,760 --> 00:45:19,920
„Tam”.

865
00:45:23,120 --> 00:45:25,520
Jeden z młodszych mówi:
„Może »szparka?«.

866
00:45:25,600 --> 00:45:29,640
„Nie powiem »szparka«, stary”.
Wylizuje sobie szparkę…

867
00:45:29,720 --> 00:45:31,960
„»Kuciapa« jest idealna”.

868
00:45:32,040 --> 00:45:34,400
„Ludzie w Ameryce tego nie zrozumieją”.

869
00:45:34,480 --> 00:45:36,200
„Ale to nie jest obraźliwe”.

870
00:45:36,280 --> 00:45:39,480
I tłumaczę im:
„W Anglii tego słowa używają dzieci”.

871
00:45:41,640 --> 00:45:43,640
Jasne? Nie uwierzyli.

872
00:45:43,720 --> 00:45:44,960
W końcu mówię:

873
00:45:45,040 --> 00:45:47,080
„To może »syfon«?”.

874
00:45:47,600 --> 00:45:50,000
Sprawdzają słowo „syfon”.

875
00:45:50,080 --> 00:45:52,640
„To będzie niezrozumiałe, bo w Ameryce

876
00:45:52,720 --> 00:45:54,120
to część zlewozmywaka”.

877
00:45:54,200 --> 00:45:55,360
No pięknie…

878
00:45:55,440 --> 00:45:58,080
„Zostawcie »kuciapę«
i nie wypikajcie tego”.

879
00:45:58,160 --> 00:46:00,520
Naprawdę walczyłem o tę „kuciapę”.

880
00:46:01,040 --> 00:46:02,760
Jak w Dwunastu gniewnych ludziach.

881
00:46:02,840 --> 00:46:05,800
„Nikt nie wyjdzie,
aż dostanę zgodę na »kuciapę«”.

882
00:46:06,920 --> 00:46:11,200
Po dziesięciu minutach ich zmęczyłem.
„Nie, to nie zadziała”. „Proszę”.

883
00:46:11,280 --> 00:46:14,600
Mówię im: „Napiszę to tak,
żeby nie było żadnych skarg”.

884
00:46:14,680 --> 00:46:17,920
W końcu główny mówi:
„Możesz powiedzieć »kuciapa«”.

885
00:46:18,000 --> 00:46:19,960
„Nie wypikacie tego?” „Nie”.

886
00:46:20,040 --> 00:46:23,160
„Obiecujecie?” „Tak”.
Wiedziałem, że to zrobią.

887
00:46:24,120 --> 00:46:25,680
I to, kurwa, zrobili.

888
00:46:25,760 --> 00:46:27,840
Więc mówiąc „kuciapa”,

889
00:46:27,920 --> 00:46:29,240
wskazałem tu.

890
00:46:39,320 --> 00:46:43,200
Pytanie, które najczęściej słyszę,
jeśli chodzi o Złote Globy, to:

891
00:46:43,720 --> 00:46:46,760
„Czy ktoś tak się wściekł,
że do ciebie przyszedł?”.

892
00:46:46,840 --> 00:46:48,200
„O Boże, nie”.

893
00:46:48,280 --> 00:46:53,440
Nawet gdyby tak było, nie powiedziałbym,
bo szczerze mówiąc, nie lubię plotek.

894
00:46:53,520 --> 00:46:56,720
Ktoś kiedyś opacznie mnie zrozumiał.

895
00:46:56,800 --> 00:46:58,600
Nie było źle… Nie.

896
00:46:58,680 --> 00:47:01,080
Poszły na niego kamery.
Tego nie kontroluję.

897
00:47:01,160 --> 00:47:04,200
Przestraszył się. To był Elton John.

898
00:47:04,280 --> 00:47:08,080
To nie był zły żart. Zapowiadałem Madonnę.

899
00:47:08,160 --> 00:47:11,840
Później dowiedziałem się,
że on i Madonna o coś się starli.

900
00:47:11,920 --> 00:47:14,560
Był zły, że wymieniłem
oboje w jednym zdaniu.

901
00:47:14,640 --> 00:47:16,760
Wtedy tego nie wiedziałem.

902
00:47:16,840 --> 00:47:20,440
To nie była część monologu,
ale siedziałem tam trzy godziny,

903
00:47:20,520 --> 00:47:25,120
co jakiś czas przychodził inspicjent
i pytał, czy chcę kogoś tam przedstawić.

904
00:47:25,200 --> 00:47:27,600
Mogłem mówić wprost albo improwizować.

905
00:47:27,680 --> 00:47:30,960
Tu zażartowałem,
widząc Eltona w pierwszym rzędzie.

906
00:47:31,480 --> 00:47:33,400
Wyszedłem i powiedziałem:

907
00:47:34,080 --> 00:47:36,760
„Następna będzie Królowa Popu.

908
00:47:36,840 --> 00:47:39,240
Nie ty, Elton. Siadaj”.

909
00:47:40,200 --> 00:47:41,640
Pokazały go kamery.

910
00:47:41,720 --> 00:47:43,760
Pomyślałem, że był o to zły.

911
00:47:43,840 --> 00:47:47,360
Myślałem: „Dlaczego on…
Boże. Myśli, że jestem homofobem?

912
00:47:47,440 --> 00:47:49,680
Nie jestem homofobem”.
Tak rozmyślałem.

913
00:47:49,760 --> 00:47:52,840
A potem uznałem,
że musiał słyszeć gorsze rzeczy.

914
00:47:52,920 --> 00:47:57,200
W latach 80., kiedy Elton John
jeszcze się nie ujawnił… Nic nie mówił.

915
00:47:57,280 --> 00:48:01,720
Był mężem kobiety.
I prezesem klubu piłkarskiego Watford.

916
00:48:01,800 --> 00:48:05,600
On i jego ówczesna żona
bywali na ich meczach,

917
00:48:05,680 --> 00:48:07,600
a tłum śpiewał:

918
00:48:07,680 --> 00:48:11,680
„Nie schylaj się w pobliżu Eltona,
bo możesz skończyć z wackiem w dupie”.

919
00:48:14,520 --> 00:48:17,440
Czyli mój mały żart był subtelniejszy.

920
00:48:18,960 --> 00:48:22,920
Nie wiem, jak kibicom udaje się
razem zaczynać. I w jednej tonacji.

921
00:48:23,000 --> 00:48:25,440
Ktoś rozdaje nuty przed pieprzonym…?

922
00:48:25,520 --> 00:48:28,200
Śpiewamy Wacek w dupie, w C-Dur.

923
00:48:28,960 --> 00:48:31,520
Jeff ma solówkę. To jest jak…

924
00:48:32,040 --> 00:48:35,800
Zwykle biorą tradycyjną melodię
i zmieniają tekst.

925
00:48:35,880 --> 00:48:38,200
Jakiś geniusz zmienia tekst,

926
00:48:38,280 --> 00:48:42,880
żeby był jak najbardziej obraźliwy
dla kogoś czy czegoś.

927
00:48:42,960 --> 00:48:44,920
Kiedyś śpiewali, pamiętam to,

928
00:48:45,000 --> 00:48:47,320
taką starą, skoczną piosenkę.

929
00:48:47,920 --> 00:48:50,360
Stary kazał mi jechać za wanem

930
00:48:50,440 --> 00:48:52,280
I nie mitrężyć po drodze

931
00:48:52,360 --> 00:48:54,760
Pamiętacie? A znacie słowo „mitrężyć”?

932
00:48:54,840 --> 00:48:57,760
W swojej wersji też go użyli.

933
00:48:57,840 --> 00:49:00,760
Słowa były takie. To lata 80.

934
00:49:00,840 --> 00:49:03,520
Nie będzie to poprawne politycznie.
Wybaczcie.

935
00:49:03,600 --> 00:49:06,040
Ale to kibice. Co poradzić?

936
00:49:06,120 --> 00:49:10,920
Przeanalizujmy ich genialny tekst.
Śpiewali tak…

937
00:49:11,440 --> 00:49:13,880
Nie schylaj się w pobliżu Eltona

938
00:49:13,960 --> 00:49:16,280
Bo możesz skończyć z wackiem w dupie

939
00:49:16,360 --> 00:49:17,760
Możesz.

940
00:49:17,840 --> 00:49:20,680
Niekoniecznie z jego…

941
00:49:21,240 --> 00:49:24,360
Obecni tu matematycy powiedzą:
„Jest mała…”.

942
00:49:24,880 --> 00:49:27,840
Gdyby tysiąc osób pochyliło się
w pobliżu Eltona,

943
00:49:27,920 --> 00:49:29,360
ktoś mógłby przypadkiem…

944
00:49:29,440 --> 00:49:31,720
Ktoś spadłby nagle z roweru… „Wybacz”.

945
00:49:31,800 --> 00:49:33,480
„O kurwa”.

946
00:49:33,560 --> 00:49:35,640
A naukowcy powiedzą: „Jeden”.

947
00:49:35,720 --> 00:49:37,280
Rozumiecie? Jest mała…

948
00:49:38,160 --> 00:49:41,960
„W pobliżu Eltona”.
To bardzo niejednoznaczne.

949
00:49:42,040 --> 00:49:45,920
Dwóch panów mogłoby uprawiać
seks analny w hotelu.

950
00:49:46,000 --> 00:49:50,280
Następnego dnia usłyszeliby,
że w pokoju obok był Elton John.

951
00:49:50,360 --> 00:49:53,920
Mówiliby: „Miałem wacka w dupie,
kiedy Elton był w pobliżu”.

952
00:49:55,000 --> 00:49:56,680
No fakt, przyznaję.

953
00:49:57,400 --> 00:50:01,080
Nie schylaj się w pobliżu Eltona
Bo możesz skończyć z wackiem w dupie

954
00:50:01,160 --> 00:50:03,200
Ma czelność mówić: „Moja złota”

955
00:50:03,280 --> 00:50:05,560
A każdy wie, że to jebana ciota

956
00:50:05,640 --> 00:50:06,760
Przepraszam.

957
00:50:06,840 --> 00:50:08,440
A dalej…

958
00:50:08,520 --> 00:50:09,800
Nie mitręży, nie mami

959
00:50:09,880 --> 00:50:11,200
I tu mamy to słowo…

960
00:50:11,280 --> 00:50:12,520
Nie mitręży, nie mami

961
00:50:12,600 --> 00:50:14,360
Bawi się wackami

962
00:50:15,880 --> 00:50:19,040
Nie wiem,
co w tym kontekście znaczy „bawi się”.

963
00:50:19,120 --> 00:50:22,120
To może… To może oznaczać wszystko.

964
00:50:23,880 --> 00:50:25,760
„To nie obciągniesz?” „Nie”.

965
00:50:27,520 --> 00:50:29,920
Nie mitręży, nie mami
Bawi się wackami

966
00:50:30,000 --> 00:50:31,560
Zaliczył każdą dupę tu

967
00:50:31,640 --> 00:50:35,160
Tu bym im przerwał.
Nie. Można udowodnić, że to nie tak.

968
00:50:35,240 --> 00:50:37,520
Przecież wszystkich nie przeleciał.

969
00:50:37,600 --> 00:50:40,760
Możemy to udowodnić.
No bo weźmy takie Watford.

970
00:50:40,840 --> 00:50:42,440
Ma 120 000 mieszkańców.

971
00:50:42,520 --> 00:50:45,400
Nie zaliczył 120 000 dup, no nie?

972
00:50:45,480 --> 00:50:50,080
Połowa z nich to kobiety,
czyli góra 60 tysięcy.

973
00:50:50,160 --> 00:50:53,000
Raczej nie zaliczył 60 000.
Jeśli tak, to brawo.

974
00:50:53,080 --> 00:50:55,120
Ale nie o to mi chodziło.

975
00:50:56,680 --> 00:51:00,880
Co na to jego ówczesna żona?
Jeszcze się nie ujawnił.

976
00:51:00,960 --> 00:51:04,240
Właśnie wyszła za Eltona Johna.
Jest zakochana.

977
00:51:04,320 --> 00:51:07,200
Jest z niego dumna.
Elton John. Prezes Watford.

978
00:51:07,280 --> 00:51:10,200
„Jestem żoną Eltona Johna, gwiazdy popu”.

979
00:51:10,280 --> 00:51:12,160
A potem tłum śpiewa:

980
00:51:12,240 --> 00:51:16,320
„Nie schylaj się w pobliżu Eltona,
bo możesz skończyć z wackiem w dupie”.

981
00:51:16,400 --> 00:51:19,160
Na pewno pytała Eltona,
czemu tak śpiewają.

982
00:51:19,240 --> 00:51:21,800
A on na to:
„Nie wiem, kurwa. Oglądaj mecz”.

983
00:51:21,880 --> 00:51:25,360
Rozumiecie? To musiało być niezręczne.

984
00:51:27,720 --> 00:51:29,800
Już prawie skończyłem, ale jeszcze…

985
00:51:29,880 --> 00:51:34,360
Mówiłem, że na Złotych Globach
nigdy nie zakazano mi dowcipu.

986
00:51:34,440 --> 00:51:35,720
I to jest prawda.

987
00:51:35,800 --> 00:51:39,000
Ale przypomniał mi się dowcip,
który sam wycofałem,

988
00:51:39,080 --> 00:51:41,840
bo spękałem i chciałem…

989
00:51:41,920 --> 00:51:44,320
Chyba byłem zbyt ostrożny. Opowiem wam.

990
00:51:44,400 --> 00:51:48,200
Miałem okazję zapowiadać Jasona Momoę.

991
00:51:48,280 --> 00:51:50,440
Wiecie, kto to? No jasne.

992
00:51:50,520 --> 00:51:55,200
Wymyśliłem metadowcip,
by pokazać moją hipokryzję i tchórzostwo.

993
00:51:55,280 --> 00:51:58,920
No bo mogę się nabijać z aktorów.
Kto by się ich bał?

994
00:51:59,000 --> 00:52:01,720
Ale z dużym gościem nie chojrakuję.

995
00:52:01,800 --> 00:52:02,880
Chciałem zacząć:

996
00:52:02,960 --> 00:52:06,320
„Nie mogę nic złego powiedzieć
o następnym gościu,

997
00:52:06,400 --> 00:52:09,360
bo ma fiuta większego
niż ręka niemowlęcia”.

998
00:52:11,000 --> 00:52:13,920
Powiedziałem o tym kumplowi, a o na to:

999
00:52:14,000 --> 00:52:17,160
„Myślisz, że to rasistowskie?”.
„Ale dlaczego?”

1000
00:52:17,240 --> 00:52:19,640
„No bo jest niebiały i…”

1001
00:52:19,720 --> 00:52:23,240
„To nie ma z tym nic wspólnego.
Chodzi o to, że jest wielki,

1002
00:52:23,320 --> 00:52:26,600
więc pewnie ma fiuta
jak ręka niemowlęcia”.

1003
00:52:26,680 --> 00:52:28,840
No i odpuściłem, a był ciąg dalszy.

1004
00:52:28,920 --> 00:52:32,000
Zaprezentuję wam całość.
Miało być tak…

1005
00:52:32,520 --> 00:52:34,400
No więc wychodzę i mówię:

1006
00:52:35,160 --> 00:52:38,200
„Nie mogę nic złego powiedzieć
o następnym gościu,

1007
00:52:38,280 --> 00:52:40,560
bo ma fiuta większego
niż ręka niemowlęcia.

1008
00:52:40,640 --> 00:52:43,920
Nie jak Peter Dinklage,
który ma rękę jak fiut niemowlęcia”.

1009
00:52:56,360 --> 00:52:58,200
Fajnie usłyszeć taki śmiech,

1010
00:52:58,280 --> 00:53:02,400
bo dla komików
to było dziwne dziesięć lat,

1011
00:53:02,480 --> 00:53:05,640
kiedy zastanawialiśmy się:
„Czy tak można?”.

1012
00:53:05,720 --> 00:53:08,560
Ludzie mogą wszystko uznać za obraźliwe,

1013
00:53:08,640 --> 00:53:11,680
ale daliśmy im odpór i wygraliśmy,
więc walić ich.

1014
00:53:20,040 --> 00:53:23,520
Do następnego razu.
Bo oni nie odeszli, jedynie liżą rany.

1015
00:53:23,600 --> 00:53:27,280
Wrócą z czymś bardziej pokręconym.
Ale zapamiętajcie, kto to.

1016
00:53:27,360 --> 00:53:31,680
To zawsze wykształceni ludzie
z klasy średniej,

1017
00:53:31,760 --> 00:53:36,080
dobrze sytuowani, jakby elita,
mówią zwykłym ludziom z klasy robotniczej,

1018
00:53:36,160 --> 00:53:39,200
co mogą robić, czego nie,
z czego mogą się śmiać,

1019
00:53:39,280 --> 00:53:43,320
nie rozumiejąc,
jak ważna jest komedia dla zwykłych ludzi.

1020
00:53:43,400 --> 00:53:47,360
Kiedy dorastałem w Reading, nie mając nic,
moim ratunkiem był humor.

1021
00:53:47,440 --> 00:53:49,200
To była taka supermoc.

1022
00:53:49,280 --> 00:53:51,960
Nie prawdziwa, jak latanie,
ale rozumiecie?

1023
00:53:52,040 --> 00:53:53,920
Pytacie kogoś o supermoc,

1024
00:53:54,000 --> 00:53:56,280
siedem osób na 10 odpowie: „Latanie”,

1025
00:53:56,360 --> 00:53:59,280
a trzy: „Supersiła” albo coś takiego.

1026
00:53:59,360 --> 00:54:02,920
Jesteś superbohaterem,
latasz, jesteś supersilny. Świetnie.

1027
00:54:03,000 --> 00:54:05,480
Ale kiedyś superzłoczyńca powie:

1028
00:54:05,560 --> 00:54:07,360
„Patrzcie, na tę cipę.

1029
00:54:07,920 --> 00:54:10,240
Wezmę się za niego i go zabiję”.

1030
00:54:10,320 --> 00:54:13,120
Moja supermoc…
Nawet nie wiedziałby, że to ja.

1031
00:54:13,200 --> 00:54:17,320
Nie wiedziałby o supermocy,
która wyciąga z każdych opałów.

1032
00:54:17,400 --> 00:54:21,640
Moją supermocą byłaby umiejętność
sprawienia, że każdy natychmiast

1033
00:54:21,720 --> 00:54:23,160
się posra.

1034
00:54:24,160 --> 00:54:27,200
Ktoś grozi ci nożem. „Oddawaj portfel”.

1035
00:54:27,280 --> 00:54:29,560
Ty robisz tylko… a on woła: „Kurwa!

1036
00:54:29,640 --> 00:54:30,880
O kurwa”.

1037
00:54:30,960 --> 00:54:32,800
Koniec zabawy.

1038
00:54:38,200 --> 00:54:40,040
Z tego też jestem bardzo dumny.

1039
00:54:40,120 --> 00:54:42,560
Szczerze powiem, że w ciągu moich 64 lat

1040
00:54:42,640 --> 00:54:46,000
ani razu się nie obsrałem…

1041
00:54:46,520 --> 00:54:49,000
Nie, nie klaszczcie. Nie.

1042
00:54:49,880 --> 00:54:51,000
Nie! No dobra.

1043
00:54:52,080 --> 00:54:53,080
Tak.

1044
00:54:54,040 --> 00:54:56,160
„Dlaczego tak lubisz Londyn, Rick?”

1045
00:54:56,240 --> 00:54:59,000
„Bo oklaskują cię za to,
że się nie obsrałeś”.

1046
00:55:00,360 --> 00:55:01,320
Właśnie.

1047
00:55:01,400 --> 00:55:03,360
Ale to kolejna faza.

1048
00:55:03,440 --> 00:55:06,000
Pewnie za dziesięć lat będę…

1049
00:55:06,080 --> 00:55:09,760
Ale jak dotąd moje zwieracze
nigdy mnie nie zawiodły.

1050
00:55:09,840 --> 00:55:11,840
Zwieracze są bardzo niedoceniane.

1051
00:55:11,920 --> 00:55:15,000
Wszyscy wychwalają mózg,
ten najwspanialszy komputer.

1052
00:55:15,080 --> 00:55:17,520
Albo regenerującą się wątrobę.

1053
00:55:17,600 --> 00:55:20,200
Wasze zwieracze pracują
24 godziny na dobę.

1054
00:55:20,280 --> 00:55:25,960
Nawet kiedy śpicie, mówią:
„Nie wychodzisz.

1055
00:55:27,120 --> 00:55:28,120
Nie.

1056
00:55:30,240 --> 00:55:32,480
Nie wychodzisz. A ty nie wchodzisz”.

1057
00:55:42,880 --> 00:55:45,360
Tam jest taki jakby ściek.

1058
00:55:45,440 --> 00:55:47,520
Ale macie cudną pokrywę studzienki.

1059
00:55:47,600 --> 00:55:50,000
Pomyślcie tylko. Idziecie chodnikiem.

1060
00:55:50,080 --> 00:55:53,040
Wybuch…
Wiecie, co jest w ściekach, prawda?

1061
00:55:53,120 --> 00:55:55,080
Siki i kupa,

1062
00:55:55,680 --> 00:55:57,440
i sperma, i…

1063
00:55:58,560 --> 00:56:00,040
martwa złota rybka.

1064
00:56:01,240 --> 00:56:02,640
Płody.

1065
00:56:03,160 --> 00:56:04,720
W Chinach.

1066
00:56:04,800 --> 00:56:05,840
Tylko…

1067
00:56:06,520 --> 00:56:09,080
Tylko dziewczynki. Spokojnie.

1068
00:56:14,440 --> 00:56:17,160
Jestem w takim wieku
i działam w rozrywce,

1069
00:56:17,240 --> 00:56:20,520
więc ludzie pytają, czy zrobię lifting.
Mówię im: „Nie”.

1070
00:56:20,600 --> 00:56:24,000
Widzieliście, jak to wygląda?
Nieruchoma twarz. O tak.

1071
00:56:24,080 --> 00:56:28,440
Idziecie do lekarza, a ten pyta:
„Chcesz wyglądać staro czy jak Chińczyk?”.

1072
00:56:29,480 --> 00:56:32,160
To nic złego. Jeśli się jest Chińczykiem.

1073
00:56:32,240 --> 00:56:34,360
Inaczej to trochę dziwne.

1074
00:56:34,440 --> 00:56:36,080
Obraźliwe. Kto na to pozwala?

1075
00:56:36,160 --> 00:56:39,560
Nie można pomalować twarzy
na czarno, ale to jest OK?

1076
00:56:40,600 --> 00:56:43,960
Może są jakieś regulaminy,
żeby nie być aż takim rasistą.

1077
00:56:44,040 --> 00:56:46,200
Lekarz mówi: „Zrobiliśmy oczy,

1078
00:56:46,280 --> 00:56:49,240
ale nie wychodź z domu w abażurze, bo…”.

1079
00:56:55,160 --> 00:56:56,480
Dziecinada.

1080
00:56:56,560 --> 00:56:58,040
To takie dziecinne.

1081
00:56:58,920 --> 00:57:02,600
Zgodzicie się, że to pozytywny program?
Nie o śmierci. O życiu.

1082
00:57:02,680 --> 00:57:05,480
Niektórych tak martwi śmierć,
że zapominają żyć.

1083
00:57:05,560 --> 00:57:09,160
Tak bardzo boją się coś zrobić.
„Och, to niebezpieczne”.

1084
00:57:09,240 --> 00:57:12,400
Najfajniejsze rzeczy są niebezpieczne.
Jak drogi.

1085
00:57:12,480 --> 00:57:15,080
Alkohol jest niebezpieczny. To trucizna.

1086
00:57:15,160 --> 00:57:18,080
Wiem, bo go sprzedaję. Dutch Barn.

1087
00:57:18,160 --> 00:57:22,400
Tak, alkohol powoduje
choroby mózgu, wątroby,

1088
00:57:22,480 --> 00:57:25,000
nerek, serca, choroby psychiczne,

1089
00:57:25,080 --> 00:57:28,480
ale rozluźnia nas na imprezach, więc…

1090
00:57:29,400 --> 00:57:32,560
Pomyślcie o dzieciach
urodzonych dzięki alkoholowi.

1091
00:57:32,640 --> 00:57:35,960
Wiele jest zdeformowanych,
jeśli matka piła dalej.

1092
00:57:36,480 --> 00:57:39,640
Ale deformacja ma swoją dobrą stronę.

1093
00:57:40,240 --> 00:57:41,240
Bo…

1094
00:57:42,400 --> 00:57:43,480
Wysłuchajcie mnie.

1095
00:57:45,120 --> 00:57:49,360
Jeśli jesteście zdeformowani,
możecie zacząć pić w młodszym wieku

1096
00:57:49,440 --> 00:57:51,280
i nikt wam nie… Rozumiecie?

1097
00:57:51,360 --> 00:57:53,720
Normalny dzieciak pije… „Gówniarz!”

1098
00:57:53,800 --> 00:57:56,840
A kiedy pije zdeformowany,
mówisz: „Tak, pij”.

1099
00:57:56,920 --> 00:57:57,920
Rozumiecie?

1100
00:57:58,000 --> 00:58:01,320
Masz osiem, dziewięć lat.
Miałeś 27 bolesnych operacji.

1101
00:58:01,400 --> 00:58:02,640
Poznałeś Mursa.

1102
00:58:02,720 --> 00:58:04,560
To teraz się napij.

1103
00:58:06,920 --> 00:58:07,920
No cóż,

1104
00:58:09,120 --> 00:58:11,800
jak widzicie,
skończył mi się dobry materiał.

1105
00:58:13,000 --> 00:58:16,400
Ale byliście niesamowici.
Dziękuję i dobranoc.

1106
00:59:09,520 --> 00:59:12,520
Napisy: Anetta Radolińska-Czwaczka



