1
00:00:02,000 --> 00:00:07,000
Downloaded from
YTS.LT

2
00:00:08,000 --> 00:00:13,000
Official YIFY movies site:
YTS.LT

3
00:00:38,791 --> 00:00:40,750
<i>Nie bardzo wiem, od czego zacząć.</i>

4
00:00:41,833 --> 00:00:45,250
<i>Skoro ma to być moja historia
morderstwa w Wielki Piątek,</i>

5
00:00:45,333 --> 00:00:46,958
<i>to zacznę od tego.</i>

6
00:00:47,625 --> 00:00:51,750
<i>Dziewięć miesięcy temu
wnerwiający diakon przegiął werbalnie</i>

7
00:00:51,833 --> 00:00:53,208
<i>i zrobiłem coś takiego.</i>

8
00:00:58,333 --> 00:00:59,958
Kuźwa.

9
00:01:00,750 --> 00:01:03,083
Lubisz się bić?

10
00:01:03,583 --> 00:01:05,708
Nie, proszę księdza, ani trochę.

11
00:01:05,791 --> 00:01:09,041
Diakon powiedziałby inaczej,
gdyby nie złamana szczęka.

12
00:01:09,125 --> 00:01:11,750
W poprzednim życiu byłem bokserem.

13
00:01:12,250 --> 00:01:14,833
Żyłem na ulicy. Mam co nieco za uszami.

14
00:01:14,916 --> 00:01:18,708
Potrzeba nam dziś wojowników,
by walczyć ze światem,

15
00:01:19,458 --> 00:01:21,083
nie ze sobą nawzajem.

16
00:01:21,166 --> 00:01:24,625
Ksiądz jest pasterzem. A świat wilkiem.

17
00:01:24,708 --> 00:01:25,833
Nie.

18
00:01:30,416 --> 00:01:33,625
Ośmielę się nie zgodzić, proszę księdza.

19
00:01:34,375 --> 00:01:38,291
Przy takim podejściu w każdym,
kto myśli inaczej, widzi się wroga.

20
00:01:39,333 --> 00:01:42,041
Mój dawny instynkt wziął dziś górę,

21
00:01:42,125 --> 00:01:44,916
ale Chrystus uzdrawiał świat,
nie z nim walczył.

22
00:01:45,000 --> 00:01:46,208
Wierzę w to.

23
00:01:46,291 --> 00:01:48,708
Chodzi o to, a nie o to.

24
00:01:50,833 --> 00:01:52,666
Chcę być dobrym duszpasterzem.

25
00:01:53,625 --> 00:01:56,958
Pokazać innym zagubionym
przebaczenie i miłość Chrystusa.

26
00:01:57,041 --> 00:01:59,125
Świat rozpaczliwie tego potrzebuje.

27
00:02:01,708 --> 00:02:04,583
Proszę dać mi szansę,
a spełnię tę obietnicę.

28
00:02:16,958 --> 00:02:18,125
Ekscelencjo,

29
00:02:18,833 --> 00:02:21,041
tyle razu nadstawiałeś za mnie karku.

30
00:02:21,125 --> 00:02:23,625
- Znów zawiodłem. Cokolwiek...
- Wystarczy.

31
00:02:23,708 --> 00:02:24,791
Posłuchaj.

32
00:02:25,291 --> 00:02:28,250
Każdy wie, że diakon Clark to dupek.

33
00:02:28,333 --> 00:02:30,791
Nikt nie ma ci za złe, że mu lutnąłeś.

34
00:02:30,875 --> 00:02:32,375
Wręcz przeciwnie.

35
00:02:32,458 --> 00:02:34,583
Ale coś z tym trzeba zrobić.

36
00:02:36,041 --> 00:02:39,250
Poślemy cię do małej parafii
w Chimney Rock.

37
00:02:39,333 --> 00:02:42,541
Jest tam tylko proboszcz.

38
00:02:43,666 --> 00:02:45,000
Byłbym wikariuszem?

39
00:02:45,083 --> 00:02:47,250
Nie ciesz się aż tak.

40
00:02:47,333 --> 00:02:48,166
Czemu?

41
00:02:49,583 --> 00:02:52,958
To parafia Matki Bożej Niezłomnej

42
00:02:53,458 --> 00:02:56,583
pod opieką prałata Jeffersona Wicksa.
Słyszałeś o nim?

43
00:02:57,458 --> 00:03:00,958
Ma tu swoich sympatyków.
Ja do nich nie należę.

44
00:03:01,041 --> 00:03:02,125
Tak między nami,

45
00:03:02,208 --> 00:03:05,166
to nawiedzony szajbus i kawał sukinsyna.

46
00:03:05,916 --> 00:03:10,833
Prawda jest taka, że jego trzoda
się kurczy, a wręcz kostnieje.

47
00:03:11,791 --> 00:03:15,333
Przydałoby się tam
to twoje podejście. Rozumiesz?

48
00:03:15,958 --> 00:03:18,291
Ani trochę, ale zgoda.

49
00:03:18,375 --> 00:03:20,458
Jak najbardziej.

50
00:03:20,541 --> 00:03:23,416
Duch mnie natchnął. Już ja go prześwięcę.

51
00:03:23,500 --> 00:03:26,125
Tak. Nie tak. Jasne?

52
00:03:31,166 --> 00:03:32,375
Powodzenia.

53
00:03:38,166 --> 00:03:40,791
<i>I tak trafiłem do Chimney Rock.</i>

54
00:03:43,333 --> 00:03:45,166
<i>Daniel w jaskini lwa.</i>

55
00:03:45,250 --> 00:03:47,000
<i>Dawid naprzeciw Goliata.</i>

56
00:03:47,500 --> 00:03:49,041
<i>Młody, durny, pełen wiary.</i>

57
00:03:49,125 --> 00:03:50,333
MATKA BOŻA NIEZŁOMNA

58
00:03:50,416 --> 00:03:51,750
<i>Gotowy na wszystko.</i>

59
00:04:14,625 --> 00:04:17,541
ŻYWY CZY MARTWY: FILM Z SERII „NA NOŻE”

60
00:04:23,791 --> 00:04:24,875
Ksiądz Jefferson?

61
00:04:25,791 --> 00:04:28,083
Witam. Jud Duplenticy z Albany.

62
00:04:28,166 --> 00:04:30,875
Pochwalony, Judzie Duplenticy z Albany.

63
00:04:34,000 --> 00:04:36,125
Zamierzasz odebrać mi kościół?

64
00:04:38,250 --> 00:04:39,250
Nie.

65
00:04:39,833 --> 00:04:40,708
To dobrze.

66
00:04:41,583 --> 00:04:44,000
Mów mi „księże prałacie”.

67
00:04:44,916 --> 00:04:46,208
Poznałeś już Marthę.

68
00:04:47,083 --> 00:04:48,333
Marthę? Nie.

69
00:04:48,416 --> 00:04:49,916
- Księże prałacie.
- Jezu!

70
00:04:50,000 --> 00:04:53,875
Wstałam wcześnie,
by wypolerować srebro. Zrobił się nalot.

71
00:04:53,958 --> 00:04:55,500
Dobrze, Martho.

72
00:04:55,583 --> 00:04:57,791
Ksiądz... Jud.

73
00:04:59,083 --> 00:05:00,375
Serdecznie witamy.

74
00:05:00,875 --> 00:05:02,500
Dziękuję, Martho.

75
00:05:02,583 --> 00:05:05,208
Mówiłem właśnie księdzu...

76
00:05:05,291 --> 00:05:06,875
Księdzu prałatowi.

77
00:05:07,708 --> 00:05:09,583
Księdzu prałatowi. Przepraszam.

78
00:05:10,083 --> 00:05:11,791
I że wymsknęło mi się „Jezu”.

79
00:05:14,166 --> 00:05:15,666
Nieźle się zaczyna.

80
00:05:15,750 --> 00:05:17,750
Biskup Langstrom cię tu przysłał?

81
00:05:19,166 --> 00:05:20,250
Langstrom.

82
00:05:20,750 --> 00:05:22,000
Znam go dobrze.

83
00:05:22,500 --> 00:05:24,708
I wybrał właśnie ciebie.

84
00:05:25,500 --> 00:05:27,000
To coś sugeruje.

85
00:05:29,583 --> 00:05:30,791
Nawet sporo.

86
00:05:31,916 --> 00:05:34,708
Wiem, że ksiądz prałat
zwykle sam stoi u steru.

87
00:05:35,291 --> 00:05:36,916
Ale jestem tu, by służyć.

88
00:05:38,416 --> 00:05:39,625
Wyspowiadaj mnie.

89
00:05:41,958 --> 00:05:43,083
No dobrze.

90
00:05:47,166 --> 00:05:49,708
Pobłogosław mi, ojcze, bo zgrzeszyłem.

91
00:05:49,791 --> 00:05:51,000
Ostatni raz

92
00:05:51,875 --> 00:05:54,291
u spowiedzi byłem sześć tygodni temu.

93
00:05:58,708 --> 00:06:01,250
Zazdrościłem innym bogactw materialnych.

94
00:06:02,125 --> 00:06:06,750
Zobaczyłem reklamę luksusowego auta.
Sam miał włączony telewizor. Lexus.

95
00:06:07,416 --> 00:06:08,625
Pomyślałem:

96
00:06:09,625 --> 00:06:11,125
„To ci dopiero cacko”.

97
00:06:11,958 --> 00:06:13,458
Coupé.

98
00:06:15,958 --> 00:06:17,958
Zazdrościłem innym władzy.

99
00:06:19,375 --> 00:06:22,000
Mój dziadek miał kapłański autorytet.

100
00:06:22,833 --> 00:06:24,166
Zawsze tego pragnąłem.

101
00:06:27,541 --> 00:06:28,958
Masturbowałem się...

102
00:06:31,708 --> 00:06:33,708
cztery razy w tym tygodniu.

103
00:06:33,791 --> 00:06:36,625
Może pięć. W ciągu ilu, sześciu tygodni?

104
00:06:36,708 --> 00:06:39,791
To powiedzmy, że w sumie 30 razy.

105
00:06:40,833 --> 00:06:44,458
W tym tygodniu raz w łóżku nad ranem.

106
00:06:44,958 --> 00:06:49,041
Raz pod prysznicem, na stojąco. Wygoda.

107
00:06:49,125 --> 00:06:51,250
Płyn do kąpieli jest pod ręką.

108
00:06:52,833 --> 00:06:55,541
Raz w środku nocy po tym,
jak przyśniła mi się...

109
00:06:55,625 --> 00:06:58,208
- Wystarczy.
- ...japońska kocia kawiarnia.

110
00:06:58,291 --> 00:07:00,625
- Dobra.
- Czytałem o tym artykuł.

111
00:07:00,708 --> 00:07:05,916
Z tym że zamiast kotów
były dziewczyny, no i wiesz...

112
00:07:06,583 --> 00:07:08,000
Nie przygotowałem się,

113
00:07:08,083 --> 00:07:12,125
więc przyszło mi się spuścić
w egzemplarz <i>Kroniki Katolickiej.</i>

114
00:07:12,833 --> 00:07:16,916
Akurat leżała na nocnej szafce.
To pewnie grzech sam w sobie.

115
00:07:17,416 --> 00:07:20,250
A może i nie, cóż... Niedobrze!

116
00:07:21,541 --> 00:07:23,958
<i>Wtedy wydało mi się to po prostu dziwne.</i>

117
00:07:24,750 --> 00:07:26,916
<i>Ale teraz już wiem.</i>

118
00:07:27,000 --> 00:07:29,333
<i>To był jego pierwszy cios.</i>

119
00:07:29,416 --> 00:07:31,458
Pięć zdrowasiek i „Chwała Ojcu”.

120
00:07:33,166 --> 00:07:34,458
Dziękuję.

121
00:07:40,041 --> 00:07:41,541
<i>I nie ostatni.</i>

122
00:07:41,625 --> 00:07:42,875
I witaj.

123
00:07:43,666 --> 00:07:45,083
W moim kościele.

124
00:07:48,750 --> 00:07:51,208
<i>W ciągu kilku tygodni zadomowiłem się</i>

125
00:07:51,291 --> 00:07:53,500
<i>na plebanii Matki Bożej Niezłomnej.</i>

126
00:07:54,333 --> 00:07:56,666
KRONIKA KATOLICKA

127
00:07:59,166 --> 00:08:03,791
<i>Na pełnym etacie był tu
jeszcze tylko kościelny, Samson.</i>

128
00:08:04,500 --> 00:08:05,583
<i>Sam.</i>

129
00:08:11,125 --> 00:08:12,833
<i>To prałat Wicks</i>

130
00:08:12,916 --> 00:08:17,000
co dnia dodaje mi sił,
by nie zaglądać do butelki.

131
00:08:17,916 --> 00:08:19,333
Też kiedyś popijał.

132
00:08:20,000 --> 00:08:24,083
Ale powiedział mi raz: „Jeśli ja
mogę odeprzeć tego demona, to i ty”.

133
00:08:25,375 --> 00:08:27,291
To nieustanne zmaganie.

134
00:08:28,166 --> 00:08:29,250
Ale trwam.

135
00:08:30,541 --> 00:08:34,041
Nie mógłbym, gdyby nie on
i moja ukochana Martha.

136
00:08:34,125 --> 00:08:36,625
Ukochana Martha?

137
00:08:36,708 --> 00:08:38,375
Zrobiłbym dla niej wszystko.

138
00:08:39,708 --> 00:08:40,916
Mój anioł na Ziemi.

139
00:08:42,166 --> 00:08:45,458
<i>Martha dogląda wszystkich spraw kościoła.</i>

140
00:08:45,541 --> 00:08:48,833
<i>Księgowość, darowizny.
Wszystko odkłada do akt.</i>

141
00:08:48,916 --> 00:08:49,958
Odłóż to.

142
00:08:50,541 --> 00:08:52,958
<i>Pierze szaty, uzupełnia zapasy,</i>

143
00:08:53,041 --> 00:08:55,166
<i>gotuje Wicksowi, gra na organach.</i>

144
00:08:58,875 --> 00:09:00,791
<i>Wie, gdzie jest co pochowane.</i>

145
00:09:01,583 --> 00:09:03,666
- To ta krypta?
- Ano.

146
00:09:03,750 --> 00:09:06,708
Utrapienie. Muszę zainstalować kamerę.

147
00:09:07,208 --> 00:09:09,333
- Jest do niej wejście?
- Owszem.

148
00:09:10,500 --> 00:09:11,708
Tutaj.

149
00:09:12,208 --> 00:09:13,333
Wrota Łazarza.

150
00:09:13,416 --> 00:09:14,250
WACKI

151
00:09:14,333 --> 00:09:16,916
Trzeba ciężkiego sprzętu,
żeby je otworzyć.

152
00:09:17,000 --> 00:09:19,875
Za to tak są wyważone,
że wystarczy pchnąć,

153
00:09:20,458 --> 00:09:22,875
by powalić je na ziemię od wewnątrz.

154
00:09:24,125 --> 00:09:25,458
Kto tam jest?

155
00:09:25,541 --> 00:09:26,541
Prentice.

156
00:09:27,166 --> 00:09:31,416
Dziadek Wicksa, założyciel tego kościoła.

157
00:09:31,500 --> 00:09:33,000
Był dla mnie jak ojciec.

158
00:09:33,666 --> 00:09:35,666
Niedobrze mi się robi.

159
00:09:35,750 --> 00:09:40,000
Łobuzy nabazgrali statki kosmiczne
na miejscu jego świętego spoczynku.

160
00:09:46,708 --> 00:09:47,791
Co tam robisz?

161
00:09:50,208 --> 00:09:52,125
Lubię dłubać w drewnie,

162
00:09:52,208 --> 00:09:55,708
to pomyślałem,
że pożyczę narzędzia od Sama i zrobię...

163
00:09:55,791 --> 00:09:57,000
Nie ruszamy tego.

164
00:09:57,083 --> 00:09:59,958
Na pamiątkę grzechu
rozpustnej nierządnicy.

165
00:10:01,500 --> 00:10:02,916
Wyspowiadaj mnie.

166
00:10:04,875 --> 00:10:06,000
KLUB KSIĄŻKI
SPIS LEKTUR

167
00:10:06,083 --> 00:10:07,416
Rozpustna nierządnica.

168
00:10:08,125 --> 00:10:09,625
To matka Wicksa.

169
00:10:09,708 --> 00:10:12,333
Co to za historia?

170
00:10:12,416 --> 00:10:14,625
Była rozpustna i nierządna.

171
00:10:16,375 --> 00:10:19,583
Gdy Prentice został księdzem
i założył ten kościół,

172
00:10:19,666 --> 00:10:21,833
był wdowcem z córką.

173
00:10:22,958 --> 00:10:24,541
Na imię miała Grace.

174
00:10:25,125 --> 00:10:26,750
Diabelskie nasienie.

175
00:10:26,833 --> 00:10:32,166
Uwielbiała skąpe ubrania i drogie marki.

176
00:10:32,250 --> 00:10:33,458
Drogie marki...

177
00:10:34,166 --> 00:10:35,041
No.

178
00:10:35,125 --> 00:10:37,958
Jako nastolatka szlajała się po barach

179
00:10:38,041 --> 00:10:40,250
i zaszła w ciążę z przygodnym ladaco.

180
00:10:41,208 --> 00:10:45,291
<i>Prentice miał na koncie
pokaźną rodzinną fortunę.</i>

181
00:10:45,791 --> 00:10:48,416
<i>Aby chronić wnuka, Wicksa,</i>

182
00:10:48,500 --> 00:10:53,083
<i>obiecał, że jeśli Grace
pozostanie pod jego dachem,</i>

183
00:10:53,791 --> 00:10:56,916
cała fortuna przypadnie jej w spadku.

184
00:10:57,916 --> 00:11:01,750
<i>Nierządnica czekała zatem,
aż jej ojciec umrze.</i>

185
00:11:03,041 --> 00:11:05,083
<i>Ogromnie go to frasowało.</i>

186
00:11:05,166 --> 00:11:06,666
Martho, zapamiętaj.

187
00:11:07,833 --> 00:11:10,666
Bogactwo i władza, jaka się z nim wiąże,

188
00:11:11,416 --> 00:11:12,666
to Jabłko Ewy.

189
00:11:13,916 --> 00:11:16,041
Pokusa wiodąca do upadku.

190
00:11:17,291 --> 00:11:21,125
Muszę chronić bliskich
przed jego deprawującym wpływem

191
00:11:22,208 --> 00:11:23,625
za wszelką cenę.

192
00:11:24,375 --> 00:11:26,208
<i>W końcu przyszła jego godzina.</i>

193
00:11:26,291 --> 00:11:27,541
Byłam przy tym.

194
00:11:28,625 --> 00:11:31,833
<i>Widziałam, jak przyjmuje ostatnią komunię</i>

195
00:11:31,916 --> 00:11:34,666
<i>i umiera na ołtarzu.</i>

196
00:11:34,750 --> 00:11:36,166
<i>W spokoju.</i>

197
00:11:36,958 --> 00:11:40,458
Rozpustna nierządnica
potruchtała prosto do jego prawnika.

198
00:11:41,041 --> 00:11:44,250
„Dawaj moją forsę”, zażądała.

199
00:11:45,208 --> 00:11:46,833
A wiesz, co on na to?

200
00:11:47,958 --> 00:11:52,458
„Owszem, odziedziczyłaś
wszystko co do centa”.

201
00:11:53,250 --> 00:11:54,875
A na koncie Prentice’a

202
00:11:56,166 --> 00:11:59,166
nie było ani złamanego grosza.

203
00:12:00,208 --> 00:12:02,041
Co zrobił z fortuną?

204
00:12:02,125 --> 00:12:04,041
Rozdał biednym, mawiają jedni.

205
00:12:04,666 --> 00:12:07,541
Wrzucił do oceanu, twierdzą inni.
Nikt nie wie.

206
00:12:08,416 --> 00:12:09,416
Przepadła.

207
00:12:10,375 --> 00:12:14,208
W ostatnim akcie łaski
ten świątobliwy człowiek zadbał,

208
00:12:15,333 --> 00:12:19,625
by deprawujące zło
nie wpadło w ręce grzesznicy.

209
00:12:20,666 --> 00:12:22,500
Zostawił jej tylko...

210
00:12:25,541 --> 00:12:26,541
{\an8}to.

211
00:12:27,166 --> 00:12:29,208
{\an8}„Co to ma być?”, spytała.

212
00:12:30,291 --> 00:12:31,708
Ja wiedziałam.

213
00:12:32,416 --> 00:12:34,250
Nie szukaj Jabłka Ewy.

214
00:12:34,916 --> 00:12:38,333
Twoje dziedzictwo jest w Chrystusie.

215
00:12:44,208 --> 00:12:46,833
<i>Tamtej nocy dokonała zemsty.</i>

216
00:12:50,000 --> 00:12:52,000
<i>W demonicznym napadzie furii</i>

217
00:12:52,083 --> 00:12:55,750
<i>zbezcześciła to święte miejsce.</i>

218
00:13:11,416 --> 00:13:13,833
<i>Bluźnierstwo, profanacja.</i>

219
00:13:15,416 --> 00:13:17,250
<i>Zło wcielone.</i>

220
00:13:54,083 --> 00:13:56,458
<i>Rzekłam: „Siostro Grace,</i>

221
00:13:56,541 --> 00:14:01,458
<i>Bóg, twój Ojciec,
wybaczy ci w swoim miłosierdziu”.</i>

222
00:14:18,041 --> 00:14:19,458
Zmarła,

223
00:14:20,083 --> 00:14:22,375
rzucając się na grobowiec Prentice’a.

224
00:14:25,541 --> 00:14:27,541
<i>Tętniak mózgu, stwierdzili.</i>

225
00:14:28,750 --> 00:14:30,666
Zgładzona, twierdzę ja,

226
00:14:31,541 --> 00:14:34,875
przez Boga w Jego miłosierdziu.

227
00:14:35,958 --> 00:14:37,500
Ja pierdzielę.

228
00:14:39,666 --> 00:14:40,666
Przepraszam.

229
00:14:43,000 --> 00:14:46,333
<i>Z mroku tej historii
wyrastał fundament kościoła.</i>

230
00:14:47,166 --> 00:14:48,666
<i>Było to namacalne.</i>

231
00:14:48,750 --> 00:14:50,083
Zapytał: „Któż wam”...

232
00:14:50,166 --> 00:14:54,500
<i>Czym kierowali się ci,
którzy uczynili z niego swój duchowy dom?</i>

233
00:14:55,083 --> 00:14:58,083
<i>Każdy w grupce stałych bywalców
miał swoje powody.</i>

234
00:14:58,166 --> 00:15:00,125
<i>To nasi podejrzani.</i>

235
00:15:00,208 --> 00:15:01,833
<i>Zatem ich przedstawię.</i>

236
00:15:02,500 --> 00:15:06,458
{\an8}<i>Vera Draven, miejscowa prawniczka.
Wierna i oddana.</i>

237
00:15:08,625 --> 00:15:11,958
Mój tata był prawnikiem Wicksa
i kumplem od kieliszka.

238
00:15:13,166 --> 00:15:14,166
Chłopaki.

239
00:15:14,250 --> 00:15:18,625
Zostałaś prawniczką,
żeby przejąć rodzinną kancelarię?

240
00:15:18,708 --> 00:15:21,791
Zostałam prawniczką,
by dokonać czegoś w świecie.

241
00:15:23,125 --> 00:15:25,958
Ale to spuścizna mojego ojca.

242
00:15:26,708 --> 00:15:27,750
Chciał, żebym...

243
00:15:27,833 --> 00:15:30,208
- Dziękuję.
- ...przejęła po nim interes.

244
00:15:30,291 --> 00:15:32,708
I tak tu zostałam.

245
00:15:32,791 --> 00:15:34,625
Siemka, Vera.

246
00:15:34,708 --> 00:15:37,041
- Cześć. Dziękuję.
- Napełnisz mi to?

247
00:15:37,125 --> 00:15:39,625
<i>Adoptowany syn, Cy, wrócił pod jej dach</i>

248
00:15:39,708 --> 00:15:42,416
<i>po nieudanym starcie w polityce.</i>

249
00:15:42,500 --> 00:15:43,416
Cześć.

250
00:15:43,500 --> 00:15:44,458
Hej.

251
00:15:46,666 --> 00:15:48,208
Cieszysz się, że wrócił?

252
00:15:51,416 --> 00:15:54,416
<i>Gdy Vera była młoda, świeżo po studiach,</i>

253
00:15:54,500 --> 00:15:58,250
<i>jej ojciec ni stąd, ni zowąd
sprowadził do domu 10-letniego Cya</i>

254
00:15:58,333 --> 00:16:00,666
<i>i oznajmił Verze, że ma go wychowywać.</i>

255
00:16:00,750 --> 00:16:02,166
<i>Żadnych pytań.</i>

256
00:16:03,750 --> 00:16:07,416
<i>Całe miasteczko wiedziało,
że to jej nieślubny brat.</i>

257
00:16:08,083 --> 00:16:09,500
<i>Ale Vera się zgodziła.</i>

258
00:16:10,458 --> 00:16:11,750
<i>Wychowała go.</i>

259
00:16:11,833 --> 00:16:13,833
Wiele poświęciłam,

260
00:16:14,416 --> 00:16:19,041
żeby postąpić lojalnie
wobec taty, Cya i Wicksa.

261
00:16:20,375 --> 00:16:21,708
Dlatego sądzę,

262
00:16:21,791 --> 00:16:25,208
że gdy tata spogląda na mnie z nieba,

263
00:16:25,291 --> 00:16:30,500
jest ze mnie bardzo zadowolony.

264
00:16:32,875 --> 00:16:34,291
To mnie cieszy.

265
00:16:34,958 --> 00:16:36,041
<i>Mało brakowało.</i>

266
00:16:36,125 --> 00:16:38,666
Byłem pupilem prawicy, nadzieją partii.

267
00:16:38,750 --> 00:16:41,291
Mam koneksje i wiedzę od podszewki.

268
00:16:41,375 --> 00:16:43,625
Wybiłbym się,
gdybym umiał porwać wyborców.

269
00:16:43,708 --> 00:16:47,500
Zabrakło mi tego całego kultu osobowości.

270
00:16:47,583 --> 00:16:50,416
Trudno nawiązać z innymi szczerą więź.

271
00:16:50,500 --> 00:16:51,708
Wiem.

272
00:16:52,291 --> 00:16:54,791
Uwierz, próbowałem. Wałkowałem temat rasy.

273
00:16:54,875 --> 00:16:57,000
Temat gender, trans,

274
00:16:57,083 --> 00:16:59,208
ochrony granic, bezdomnych,

275
00:16:59,291 --> 00:17:03,125
wojny, wyborów, aborcji, klimatu.

276
00:17:03,916 --> 00:17:07,916
Do tego płyty indukcyjne,
Izrael, biblioteki, szczepionki,

277
00:17:08,000 --> 00:17:11,083
zaimki, kałasznikowy, socjalizm, BLM,

278
00:17:11,166 --> 00:17:15,000
KTR, CDC, DEI, 5G, cały ten kram.

279
00:17:15,708 --> 00:17:18,125
Młóciłem każdy temat i zero odzewu.

280
00:17:20,458 --> 00:17:22,666
Ludzi nic już nie rusza. Nie pojmuję.

281
00:17:22,750 --> 00:17:25,625
Może warto sięgnąć do podstaw

282
00:17:25,708 --> 00:17:29,166
i zwykłą metodą wzbudzić w ludziach zapał.

283
00:17:29,250 --> 00:17:34,041
Znaleźć im obiekt nienawiści i postraszyć,
że to coś zagraża ich wartościom?

284
00:17:35,833 --> 00:17:37,125
Nie.

285
00:17:37,708 --> 00:17:38,541
Vera.

286
00:17:38,625 --> 00:17:40,833
<i>Nat Sharp, miejscowy lekarz.</i>

287
00:17:41,375 --> 00:17:43,791
<i>Jego życie kręciło się wokół żony, Darli.</i>

288
00:17:44,291 --> 00:17:45,958
<i>Była dla niego wszystkim.</i>

289
00:17:46,041 --> 00:17:47,875
Darla mnie porzuciła.

290
00:17:48,708 --> 00:17:49,625
Przykro mi.

291
00:17:50,125 --> 00:17:53,000
Zabrała dzieci do Tucson

292
00:17:54,166 --> 00:17:56,791
z gościem, którego poznała na forum Phish.

293
00:18:00,416 --> 00:18:01,625
Tego zespołu?

294
00:18:01,708 --> 00:18:03,125
Nie mam pojęcia.

295
00:18:04,541 --> 00:18:06,875
<i>Doktor Nat tracił grunt pod stopami.</i>

296
00:18:06,958 --> 00:18:10,791
<i>Nie zrobił kariery.
Za mało zarabiał. Zawiódł ją.</i>

297
00:18:10,875 --> 00:18:13,000
<i>Zrobiłby wszystko, by ją odzyskać.</i>

298
00:18:17,208 --> 00:18:19,833
<i>Namiastka miejscowego celebryty,</i>

299
00:18:19,916 --> 00:18:22,041
<i>autor fantastyki naukowej Lee Ross.</i>

300
00:18:23,125 --> 00:18:25,041
<i>Pewnie obiło się wam o uszy.</i>

301
00:18:25,125 --> 00:18:28,083
{\an8}<i>Seria</i> Otchłań Półksiężyca, Czekan czasu,

302
00:18:28,166 --> 00:18:29,500
{\an8}Krystaliczne rozdroże.

303
00:18:30,291 --> 00:18:32,791
<i>Dziesięć lat temu
przeniósł się tu z Nowego Jorku</i>

304
00:18:32,875 --> 00:18:35,875
<i>i związał się z Wicksem i kościołem.
Jak sam mawia...</i>

305
00:18:35,958 --> 00:18:37,458
Odłączyłem mózg

306
00:18:37,541 --> 00:18:41,958
od liberalnej świadomości zbiorowej
i przyjechałem tu...

307
00:18:42,875 --> 00:18:46,833
<i>Sprzedaż jego książek i popularność
znalazły się na równi pochyłej.</i>

308
00:18:47,958 --> 00:18:51,375
<i>Ale uprzedni rok
poświęcił pisaniu dzieła o Wicksie.</i>

309
00:18:51,458 --> 00:18:52,916
Jego nauki, moje refleksje,

310
00:18:53,000 --> 00:18:56,458
eseje i reminiscencje
akolity u stóp proroka.

311
00:18:56,541 --> 00:18:58,166
Kapłan i trubadur.

312
00:18:58,250 --> 00:18:59,875
ODA BOJOWA DO DUSZY AMERYKI

313
00:18:59,958 --> 00:19:02,416
<i>Ciężka lektura, ale wiąże z nią nadzieje.</i>

314
00:19:02,500 --> 00:19:05,875
To moja ostatnia szansa,
by wyjść z literackiego niebytu.

315
00:19:05,958 --> 00:19:08,625
Dłużej tego nie zniosę. Moi czytelnicy...

316
00:19:09,125 --> 00:19:11,541
To fanatycy survivalu.

317
00:19:11,625 --> 00:19:14,250
Wyglądają jak John Goodman
w <i>Big Lebowskim.</i>

318
00:19:18,208 --> 00:19:21,291
Ten natrętny wypierdek, Cy.

319
00:19:22,041 --> 00:19:25,250
Zatopił w prałacie influencerskie kły.

320
00:19:25,333 --> 00:19:28,000
Nie lubimy go. Mówimy: „Wicks, strzeż się.

321
00:19:28,083 --> 00:19:32,166
Unikaj go, to szemrany typ.
Oportunistyczny grafoman”.

322
00:19:33,166 --> 00:19:36,791
Musimy chronić Wicksa
przed milenialskimi pijawkami.

323
00:19:36,875 --> 00:19:39,666
<i>Simone niedawno
się tu przeprowadziła. I nawróciła.</i>

324
00:19:39,750 --> 00:19:42,000
<i>Była światowej klasy wiolonczelistką.</i>

325
00:19:46,500 --> 00:19:49,583
<i>Pięć lat temu
choroba przerwała jej karierę.</i>

326
00:19:49,666 --> 00:19:52,500
<i>Chroniczny ból.
Zagadkowa anomalia neurologiczna.</i>

327
00:19:52,583 --> 00:19:54,833
<i>- Lekarze rozłożyli ręce.</i>
- Przepraszam.

328
00:19:54,916 --> 00:19:56,750
Wierzyłam, że mnie wyleczą.

329
00:19:57,708 --> 00:19:58,791
Nabrałam się.

330
00:19:59,291 --> 00:20:00,708
Durna <i>moi.</i>

331
00:20:02,250 --> 00:20:04,500
Żeby tak wykorzystać czyjąś ufność

332
00:20:04,583 --> 00:20:06,208
i zbijać na tym kasę...

333
00:20:08,083 --> 00:20:09,625
Nie ma większego draństwa.

334
00:20:11,750 --> 00:20:13,166
Nie sądzi ksiądz?

335
00:20:13,250 --> 00:20:15,375
Tak. To podłe.

336
00:20:16,791 --> 00:20:18,916
Chociaż rozumiem potrzebę wiary.

337
00:20:20,958 --> 00:20:22,583
Ale to co innego.

338
00:20:24,416 --> 00:20:26,833
Wiara w Boga, że mnie uleczy.

339
00:20:29,041 --> 00:20:30,250
To coś innego.

340
00:20:33,625 --> 00:20:36,250
Odzyskałam nadzieję.

341
00:20:38,125 --> 00:20:39,958
Że cud może się zdarzyć.

342
00:20:43,500 --> 00:20:45,916
Prałat Wicks mi ją daje.

343
00:20:56,791 --> 00:20:58,833
<i>Spiritus Sanctus</i> dziś go natchnął.

344
00:21:00,958 --> 00:21:02,166
Księże prałacie!

345
00:21:03,458 --> 00:21:04,333
Mój wojownik!

346
00:21:04,916 --> 00:21:07,125
<i>Wicks utrzymywał wąskie grono.</i>

347
00:21:08,083 --> 00:21:11,583
<i>Niewątpliwie uwodził swoją charyzmą.</i>

348
00:21:13,666 --> 00:21:14,875
<i>Co do jego metody...</i>

349
00:21:15,875 --> 00:21:17,916
<i>Co tydzień obierał kogoś za cel,</i>

350
00:21:18,000 --> 00:21:20,958
<i>zwykle kogoś nowego, i przypuszczał atak.</i>

351
00:21:21,041 --> 00:21:24,125
Świat pragnie naszego dobra.

352
00:21:25,958 --> 00:21:29,791
Wszelkie wybory.
Podejmuj je. Należą do ciebie.

353
00:21:30,291 --> 00:21:31,500
Nie miej wyrzutów.

354
00:21:32,208 --> 00:21:33,500
Wdaj się w romans.

355
00:21:34,000 --> 00:21:35,208
Kłam.

356
00:21:35,291 --> 00:21:37,625
Spraw sobie nieślubne dziecko.

357
00:21:37,708 --> 00:21:40,500
Uczyń zadość samolubnemu sercu.

358
00:21:41,125 --> 00:21:42,541
Samolubnemu.

359
00:21:42,625 --> 00:21:43,666
Tak.

360
00:21:44,208 --> 00:21:47,333
Pozbawiasz dziecko rodziny.

361
00:21:48,250 --> 00:21:49,583
Ojca.

362
00:21:50,083 --> 00:21:52,291
To atak na nasz bastion.

363
00:21:52,375 --> 00:21:54,375
Instytucję męskości.

364
00:21:54,458 --> 00:21:56,916
Moja matka dokonała samolubnego wyboru

365
00:21:57,000 --> 00:21:59,125
i przeklinam jej samolubne serce.

366
00:21:59,208 --> 00:22:01,625
Każdego dnia.

367
00:22:01,708 --> 00:22:05,875
Przedłożyła własne zachcianki
ponad rodzinę z Bożego przykazania.

368
00:22:05,958 --> 00:22:07,208
Wystarczy, że jestem!

369
00:22:07,750 --> 00:22:08,958
Ja!

370
00:22:10,500 --> 00:22:14,416
Samolubne, rozpustne serce, mylisz się.

371
00:22:15,208 --> 00:22:16,708
Możesz bić to dziecko.

372
00:22:16,791 --> 00:22:19,458
Równie dobrze możesz je głodzić.

373
00:22:19,541 --> 00:22:22,375
Odrzuć rodzinę według Bożego zamysłu

374
00:22:22,458 --> 00:22:26,291
i patrz, jak twoje dziecko
wije się pod tym ciężarem.

375
00:22:29,208 --> 00:22:31,333
<i>To nie są prawdziwe nauki Kościoła.</i>

376
00:22:32,291 --> 00:22:35,416
<i>Zapytaj najbardziej zagorzałych
spośród jego parafian,</i>

377
00:22:35,500 --> 00:22:38,125
<i>a zaprzeczą, by popierali takie poglądy.</i>

378
00:22:38,208 --> 00:22:40,958
<i>To tylko Wicks,
który posuwa się za daleko.</i>

379
00:22:41,041 --> 00:22:44,958
<i>Za każdym razem zmusza kogoś do odejścia.</i>

380
00:22:46,458 --> 00:22:47,875
<i>Czemu to robi?</i>

381
00:22:48,458 --> 00:22:51,458
<i>Bo pozostali siedzą i na to patrzą.</i>

382
00:22:52,041 --> 00:22:54,791
<i>I coś, co jawnie byłoby niedopuszczalne,</i>

383
00:22:54,875 --> 00:22:58,041
<i>sprawia w głębi mroczną satysfakcję.</i>

384
00:23:02,250 --> 00:23:05,666
<i>Pozostając na miejscu, obierasz stronę.</i>

385
00:23:06,916 --> 00:23:07,875
<i>Stronę Wicksa.</i>

386
00:23:08,708 --> 00:23:11,708
<i>Testowanie granic,
granie na uprzedzeniach,</i>

387
00:23:11,791 --> 00:23:13,791
<i>znieczulanie, wciąganie w zmowę.</i>

388
00:23:15,083 --> 00:23:17,333
<i>...dwupunktowy home run daje Cubsom...</i>

389
00:23:20,000 --> 00:23:22,583
<i>Postanowiłem nieco wyrównać szale.</i>

390
00:23:22,666 --> 00:23:26,166
Witam na pierwszym spotkaniu
grupy modlitewnej księdza Juda.

391
00:23:26,958 --> 00:23:28,583
Dzięki, że przyszliście.

392
00:23:29,250 --> 00:23:32,041
Celem naszych spotkań jest burzenie murów

393
00:23:32,125 --> 00:23:34,541
dzielących nas od Chrystusa,

394
00:23:35,250 --> 00:23:38,083
od siebie nawzajem, od świata.

395
00:23:39,333 --> 00:23:40,958
Gdy miałem 17 lat,

396
00:23:41,458 --> 00:23:43,000
uprawiałem boks.

397
00:23:43,083 --> 00:23:45,583
Zabiłem rywala w ringu.

398
00:23:47,458 --> 00:23:49,375
Otoczyłem się wieloma murami.

399
00:23:50,041 --> 00:23:52,833
Gniew, uzależnienie, agresja.

400
00:23:54,333 --> 00:23:56,541
Dopiero gdy poczułem się bezpieczny,

401
00:23:57,125 --> 00:24:00,625
mogłem opuścić pięści, otworzyć ramiona,

402
00:24:01,500 --> 00:24:03,125
wyznać najskrytszy grzech.

403
00:24:03,791 --> 00:24:06,208
Tego dnia Chrystus ocalił mi życie.

404
00:24:06,958 --> 00:24:09,583
Nie wywołał we mnie przemiany.

405
00:24:09,666 --> 00:24:12,375
Lecz każdego dnia dodaje mi sił.

406
00:24:13,958 --> 00:24:15,458
Nasz chleb powszedni.

407
00:24:16,958 --> 00:24:19,083
Takie powinno być zadanie kościoła.

408
00:24:20,000 --> 00:24:22,416
Tego pragnę zarówno dla siebie,

409
00:24:23,083 --> 00:24:24,500
jak i dla was.

410
00:24:29,625 --> 00:24:30,458
Czyli...

411
00:24:33,625 --> 00:24:36,041
prałat Wicks nie przyjdzie?

412
00:24:38,041 --> 00:24:39,666
Nie, ale...

413
00:24:40,458 --> 00:24:41,458
Nie.

414
00:24:41,541 --> 00:24:44,625
Pomyślałem, że porozmawiamy
i podzielimy się...

415
00:24:44,708 --> 00:24:46,333
Ale wie, że to się odbywa?

416
00:24:46,416 --> 00:24:48,583
Oczywiście. Powiem mu.

417
00:24:48,666 --> 00:24:50,833
Chciałem, byśmy nawiązali więź...

418
00:24:50,916 --> 00:24:53,125
Powiesz mu?

419
00:24:53,208 --> 00:24:56,625
Forma przyszła czasownika
wskazuje, że jeszcze mu

420
00:24:57,250 --> 00:24:58,458
nie powiedziałeś?

421
00:24:59,416 --> 00:25:00,833
Dlaczego?

422
00:25:00,916 --> 00:25:02,875
- Coś tu nie gra.
- Słuchajcie.

423
00:25:03,750 --> 00:25:06,541
To spotkanie przy modlitwie. Żaden sekret.

424
00:25:06,625 --> 00:25:08,791
- To sekretne spotkanie.
- Nie.

425
00:25:08,875 --> 00:25:10,583
Dosłownie tak jest.

426
00:25:10,666 --> 00:25:11,833
Powiadomiłam prałata.

427
00:25:11,916 --> 00:25:14,333
Świetnie, zatem... już po sekrecie.

428
00:25:14,416 --> 00:25:17,625
Wróćmy do burzenia murów
poprzez miłość Chrystusa...

429
00:25:18,750 --> 00:25:20,541
Odpisał: „Co jest, kurza twarz?”.

430
00:25:21,250 --> 00:25:23,458
- Rany.
- Przepraszam. Proszę księdza.

431
00:25:23,541 --> 00:25:27,541
Przyszłam, bo myślałam,
że to oficjalne wydarzenie kościelne.

432
00:25:27,625 --> 00:25:29,833
Ale nie użył słowa „kurza”.

433
00:25:29,916 --> 00:25:32,750
Dziękuję, Martho.
To jest wydarzenie kościelne.

434
00:25:32,833 --> 00:25:34,791
W kościele. Ze mną. Oficjalne.

435
00:25:34,875 --> 00:25:37,000
- Ani „twarz”.
- Mogę zobaczyć?

436
00:25:37,083 --> 00:25:38,458
To ja raczej już pójdę.

437
00:25:39,625 --> 00:25:41,500
- Dziękuję. Cyrus?
- Tak.

438
00:25:42,541 --> 00:25:44,875
Ksiądz wybaczy. Wolę go nie wkurzać.

439
00:25:45,583 --> 00:25:47,083
Niezły manewr.

440
00:25:47,166 --> 00:25:48,125
Dzięki.

441
00:25:48,208 --> 00:25:50,625
Pewnie wrzucę to jutro. Oznaczyć księdza?

442
00:25:50,708 --> 00:25:51,875
Wolałbym nie.

443
00:25:51,958 --> 00:25:53,041
I tak to zrobię.

444
00:25:53,125 --> 00:25:54,166
Wiem.

445
00:25:56,625 --> 00:26:00,375
Przykro mi, że nie wyszedł księdzu
ten mały zamach stanu.

446
00:26:00,458 --> 00:26:02,041
Zamach stanu? Poważnie?

447
00:26:02,125 --> 00:26:05,541
Jeśli chcemy się pomodlić lub wyspowiadać,

448
00:26:05,625 --> 00:26:08,000
to mamy od tego prałata Wicksa.

449
00:26:08,083 --> 00:26:10,916
Czyżby? Przecież panicznie się go boicie.

450
00:26:11,000 --> 00:26:14,000
Mogłabyś pójść z własnej woli do kościoła,

451
00:26:14,083 --> 00:26:17,291
żeby bez obaw wyznać Wicksowi
swój największy grzech?

452
00:26:17,375 --> 00:26:20,750
W przeciwnym razie całe to miejsce
to tylko pobielana fasada.

453
00:26:20,833 --> 00:26:23,250
Tak. Mogłabym.

454
00:26:23,333 --> 00:26:24,416
No...

455
00:26:25,625 --> 00:26:27,041
to dobrze!

456
00:26:59,583 --> 00:27:03,416
<i>Wielki Tydzień. Seria specjalnych
obrzędów przed Wielkanocą.</i>

457
00:27:04,375 --> 00:27:07,208
{\an8}<i>W Niedzielę Palmową
w końcu nie wytrzymałem.</i>

458
00:27:07,291 --> 00:27:10,500
<i>No i... dwa razy pod prysznicem
w tym tygodniu.</i>

459
00:27:11,333 --> 00:27:14,791
Mówiłem ci, jak to robię?
Z dłonią do góry nogami.

460
00:27:16,041 --> 00:27:18,458
Pięć ojczenaszów i pięć zdrowasiek.

461
00:27:19,791 --> 00:27:22,250
Mija dziewięć miesięcy.

462
00:27:23,791 --> 00:27:28,583
Podoba ci się tu? Zburzyłeś jakieś... mury?

463
00:27:32,250 --> 00:27:36,125
Pobłogosław mi, ojcze, bo zgrzeszyłem.
U spowiedzi byłem tydzień temu.

464
00:27:40,208 --> 00:27:42,833
Naruszyłem prywatność innego księdza.

465
00:27:44,041 --> 00:27:47,458
Wiem, gdzie Martha trzyma
rachunki za usługi medyczne.

466
00:27:48,416 --> 00:27:49,625
Przejrzałem je.

467
00:27:50,666 --> 00:27:53,375
Pięć lat temu miałeś
prostatektomię radykalną,

468
00:27:53,458 --> 00:27:56,708
więc fizycznie
nie jesteś w stanie mieć erekcji.

469
00:27:59,166 --> 00:28:01,583
To, co tu się dzieje, mnie nie rusza.

470
00:28:02,125 --> 00:28:05,708
Ale widzę, jak doglądasz swojej trzody.

471
00:28:05,791 --> 00:28:07,125
Nie podoba mi się to.

472
00:28:07,208 --> 00:28:08,291
Nie podoba ci się?

473
00:28:08,375 --> 00:28:10,208
Nie, księże prałacie.

474
00:28:10,291 --> 00:28:11,500
Nat Sharp.

475
00:28:11,583 --> 00:28:14,791
Powinien przebaczyć
i zacząć normalne życie.

476
00:28:14,875 --> 00:28:19,583
Miłość Chrystusa powinna go natchnąć,
a zamiast tego dzień po dniu

477
00:28:19,666 --> 00:28:22,875
pogrąża się w złości i goryczy
wobec byłej żony,

478
00:28:22,958 --> 00:28:23,958
<i>wobec kobiet.</i>

479
00:28:24,916 --> 00:28:28,250
To okropne. A Lee? To mistrz słowa.

480
00:28:28,333 --> 00:28:31,833
Tymczasem jego supermoc
została obrócona przeciw niemu.

481
00:28:31,916 --> 00:28:34,791
Mówi tylko o tym,
że świat się na niego uwziął.

482
00:28:34,875 --> 00:28:38,125
Był rozbrajająco dowcipny,
bystry i szanowany,

483
00:28:38,208 --> 00:28:43,791
a teraz jedynie nakręca się
i tonie w gniewie i paranoi.

484
00:28:43,875 --> 00:28:46,916
Wiesz, że dosłownie
wykopał wokół domu fosę?

485
00:28:47,500 --> 00:28:48,333
Serio?

486
00:28:48,416 --> 00:28:49,416
FORTECA

487
00:28:49,500 --> 00:28:52,333
<i>W sumie jest raczej symboliczna, ale tak.</i>

488
00:28:53,125 --> 00:28:57,416
A Simone... Wybacz, księże prałacie,
ale obawiam się, że ją wykorzystujesz.

489
00:28:57,500 --> 00:28:59,333
Widziałem wysokość darowizn.

490
00:29:00,000 --> 00:29:03,916
Wiem, ile wpłaca.
Ostatnio praktycznie utrzymuje to miejsce.

491
00:29:04,000 --> 00:29:07,708
<i>Owszem, wierzę,
że miłość Chrystusa potrafi sprawić cud,</i>

492
00:29:07,791 --> 00:29:09,791
<i>ale to tak nie działa.</i>

493
00:29:11,000 --> 00:29:13,208
Coś za coś, za twoim pośrednictwem.

494
00:29:13,291 --> 00:29:15,625
I, Bóg ci dopomóż,
znów czuje się oszukana.

495
00:29:16,208 --> 00:29:17,875
Bóg mi dopomóż. Coś jeszcze?

496
00:29:17,958 --> 00:29:20,208
Jasne, czemu nie? Cy Draven.

497
00:29:20,291 --> 00:29:23,666
<i>Nie niepokoi cię,
co zamieszcza na YouTubie?</i>

498
00:29:23,750 --> 00:29:26,166
{\an8}<i>Co tydzień wycina klipy z twoich kazań</i>

499
00:29:26,250 --> 00:29:29,625
{\an8}<i>i wplata w swoje polityczne wywody.
Kooptuje, a co gorsza...</i>

500
00:29:29,708 --> 00:29:32,166
{\an8}NIEBINARNY | BEZBOŻNY
BOŻE KRÓLESTWO BEZ RASIZMU

501
00:29:32,250 --> 00:29:34,583
<i>...stawia kościół w złym świetle.</i>

502
00:29:34,666 --> 00:29:38,333
Kiedy nowy parafianin
wytrzymał dłużej niż jedną niedzielę?

503
00:29:38,958 --> 00:29:40,333
Słowo poszło w świat.

504
00:29:40,916 --> 00:29:42,916
Co tydzień zjawia się tylko

505
00:29:43,000 --> 00:29:45,000
ta zwarta klika stałych bywalców,

506
00:29:45,083 --> 00:29:49,375
a ty jakbyś celowo
podsycał w nich gniew i strach.

507
00:29:50,333 --> 00:29:52,041
Tak przewodził Chrystus?

508
00:29:52,125 --> 00:29:54,250
Tak mamy postępować?

509
00:30:02,791 --> 00:30:06,458
Teraz jesteś wściekły. I słusznie.

510
00:30:06,541 --> 00:30:08,875
Tylko byś się naraził. Byłbyś bezradny

511
00:30:08,958 --> 00:30:11,000
i zrobiłbym to ponownie.

512
00:30:11,791 --> 00:30:14,166
Ja jestem światem, a ty kościołem.

513
00:30:14,250 --> 00:30:17,125
Leż tam. Leż.

514
00:30:19,000 --> 00:30:21,958
Świetnie. Tak jest!

515
00:30:22,541 --> 00:30:26,625
Gniew pomaga nam się bronić
i odzyskać utracony grunt.

516
00:30:27,208 --> 00:30:29,375
Tak wiele go utraciliśmy.

517
00:30:29,958 --> 00:30:31,083
A teraz się boisz.

518
00:30:31,166 --> 00:30:34,041
Odruchowo uniosłeś pięści. Świetnie!

519
00:30:34,875 --> 00:30:37,333
Boisz się, że znów cię zaatakuję.

520
00:30:37,416 --> 00:30:39,041
Chronisz się.

521
00:30:43,125 --> 00:30:46,541
Bo świat chce nas zniszczyć.

522
00:30:47,500 --> 00:30:51,333
Twoja wersja miłości i przebaczenia
to miękka papka.

523
00:30:51,416 --> 00:30:54,416
To kompromis, by iść z duchem czasu,

524
00:30:54,500 --> 00:30:56,708
byle nie urazić tego zgniłego świata.

525
00:30:56,791 --> 00:31:00,041
Tymczasem nas niszczą.

526
00:31:00,708 --> 00:31:05,125
Feministyczne marksistowskie dziwki.
Kawałek po kawałku.

527
00:31:07,208 --> 00:31:10,416
Dźwigam swoje brzemię. Trzymam front.

528
00:31:12,458 --> 00:31:13,541
A ty?

529
00:31:14,750 --> 00:31:17,166
Nieporadne dziecię z Albany?

530
00:31:19,666 --> 00:31:21,291
Poczujesz gniew

531
00:31:22,375 --> 00:31:23,750
i staniesz do walki?

532
00:31:32,083 --> 00:31:34,083
Zatruwasz ten kościół.

533
00:31:35,250 --> 00:31:37,666
Zrobię wszystko, by go ocalić.

534
00:31:39,458 --> 00:31:41,291
Wytnę cię jak nowotwór.

535
00:31:44,500 --> 00:31:46,916
Pięć ojczenaszów i pięć zdrowasiek.

536
00:32:07,583 --> 00:32:09,583
<i>Chryste, tyś mnie nie porzucił.</i>

537
00:32:10,166 --> 00:32:12,416
<i>Tak i ja nie porzucę tego kościoła.</i>

538
00:32:14,916 --> 00:32:16,833
<i>Ale on był o krok przede mną.</i>

539
00:32:17,666 --> 00:32:20,083
Grupa modlitewna księdza Juda?

540
00:32:20,791 --> 00:32:22,291
To ja dbam o ten kościół.

541
00:32:22,375 --> 00:32:24,666
Umacniam go w Bożej prawdzie.

542
00:32:24,750 --> 00:32:27,458
To zdrada podważać mój autorytet,

543
00:32:27,541 --> 00:32:30,666
wiarę, wręcz całe życie,

544
00:32:30,750 --> 00:32:32,833
i to w moim własnym sanktuarium!

545
00:32:35,333 --> 00:32:36,416
Wynoś się!

546
00:32:40,166 --> 00:32:41,791
<i>Ostateczny manewr Wicksa.</i>

547
00:32:41,875 --> 00:32:43,708
<i>Otwarta wojna przeciwko mnie.</i>

548
00:32:46,291 --> 00:32:48,166
<i>Ululałem się.</i>

549
00:32:48,750 --> 00:32:51,583
Świat jest wilkiem. Ty diabelski...

550
00:32:51,666 --> 00:32:53,291
Diabelski wilku.

551
00:32:53,791 --> 00:32:55,208
Diabelski wilk z ciebie.

552
00:32:56,000 --> 00:32:57,208
Szlag.

553
00:32:58,416 --> 00:33:01,416
- Nikolai, wybacz. Urwałem to...
- Nie przejmuj się.

554
00:33:01,500 --> 00:33:03,750
- ...własnoręcznie.
- To tandeta.

555
00:33:03,833 --> 00:33:05,583
- Możesz jechać?
- Tak.

556
00:33:05,666 --> 00:33:06,500
Na pewno?

557
00:33:06,583 --> 00:33:09,791
IL DIAVOLO
PIEKIELNIE SMACZNE – NA WYNOS

558
00:33:26,625 --> 00:33:27,833
Kto tam?

559
00:33:27,916 --> 00:33:28,875
Cholera.

560
00:33:30,333 --> 00:33:32,458
<i>I tak nastał Wielki Piątek.</i>

561
00:33:34,625 --> 00:33:36,000
{\an8}<i>No dobra.</i>

562
00:33:36,083 --> 00:33:38,208
<i>Nabożeństwo o 15.</i>

563
00:33:39,125 --> 00:33:40,375
<i>Sami stali bywalcy.</i>

564
00:33:41,208 --> 00:33:43,000
<i>Coś wisiało w powietrzu.</i>

565
00:33:43,708 --> 00:33:46,000
<i>Nie pamiętam homilii,
ale coś było nie tak.</i>

566
00:33:47,500 --> 00:33:49,875
<i>Gniew wydawał się mniej wyrachowany.</i>

567
00:33:50,875 --> 00:33:51,750
<i>Bardziej obłąkany.</i>

568
00:33:57,708 --> 00:34:01,375
<i>Jak zwykle po homilii
Wicks był wyczerpany.</i>

569
00:34:01,458 --> 00:34:04,666
<i>Emocjonalnie i fizycznie.
Musiał się zregenerować.</i>

570
00:34:06,708 --> 00:34:09,041
<i>Wchodził do niewielkiego schowka</i>

571
00:34:09,125 --> 00:34:12,000
<i>z boku prezbiterium, żeby zejść z widoku.</i>

572
00:34:13,208 --> 00:34:16,291
<i>Wzmacniał się, a ja kontynuowałem mszę,</i>

573
00:34:16,375 --> 00:34:19,541
<i>dopóki nie czuł się na siłach,
by przejąć pałeczkę.</i>

574
00:34:19,625 --> 00:34:22,458
<i>Oto drzewo Krzyża</i>

575
00:34:22,541 --> 00:34:25,958
<i>Na którym zawisło zbawienie świata</i>

576
00:34:34,458 --> 00:34:35,708
Księże prałacie?

577
00:34:50,166 --> 00:34:51,250
Co się stało?

578
00:34:53,083 --> 00:34:54,125
Jefferson?

579
00:35:16,583 --> 00:35:17,500
Jud.

580
00:35:20,625 --> 00:35:21,833
Ma coś w plecach.

581
00:35:22,416 --> 00:35:23,583
Czekaj. Nie ruszaj.

582
00:35:24,500 --> 00:35:25,916
Niczego nie dotykaj.

583
00:35:44,458 --> 00:35:46,583
Szatan! Szatan go zgładził!

584
00:35:46,666 --> 00:35:48,208
- Diabeł... Szatan...
- Martha.

585
00:35:48,291 --> 00:35:49,833
- Zgładził go!
- O nie.

586
00:35:51,208 --> 00:35:52,708
Martha! Proszę.

587
00:36:29,500 --> 00:36:32,083
<i>Karetka przybyła po pięciu minutach.</i>

588
00:36:34,458 --> 00:36:36,583
<i>Stwierdzono zgon na miejscu.</i>

589
00:36:37,291 --> 00:36:40,916
<i>Gdy wyszedłem do reszty,
właśnie podjeżdżała policja.</i>

590
00:36:41,000 --> 00:36:43,416
Diabeł nam go nie odbierze.

591
00:36:43,916 --> 00:36:46,750
Powstanie znowu w chwale Pana.

592
00:36:47,750 --> 00:36:50,583
<i>To nie lada wstrząs dla małego miasteczka.</i>

593
00:36:50,666 --> 00:36:54,666
<i>Biedna Geraldine, miejscowa komendantka,
wpadła jak śliwka w kompot.</i>

594
00:36:54,750 --> 00:36:56,166
Chryste.

595
00:36:57,375 --> 00:37:00,583
<i>Przesłuchanie ciągnęło się całą sobotę,</i>

596
00:37:01,250 --> 00:37:02,666
<i>aż wreszcie...</i>

597
00:37:02,750 --> 00:37:06,291
Tylko ty byłeś w pobliżu prałata
w czasie jego zabójstwa.

598
00:37:07,041 --> 00:37:09,166
I miałeś figurkę wilczej głowy

599
00:37:09,250 --> 00:37:10,666
z narzędzia zbrodni.

600
00:37:12,458 --> 00:37:14,958
Tylko ty nienawidziłeś go do szpiku kości.

601
00:37:15,041 --> 00:37:16,875
Nie mam nic do szpiku kości.

602
00:37:16,958 --> 00:37:22,166
Nie widzę, jak ktokolwiek
mógł to zrobić, więc nie wiem...

603
00:37:24,416 --> 00:37:26,833
Nie umiem tego rozgryźć.

604
00:37:31,250 --> 00:37:34,250
Niech ksiądz pójdzie odpocząć.

605
00:37:34,333 --> 00:37:37,208
Ale ostrzegam, że miasteczko huczy.

606
00:37:37,833 --> 00:37:40,333
{\an8}Cy Draven wrzucił to rano na YouTube’a.

607
00:37:40,416 --> 00:37:42,541
<i>Zatruwasz ten kościół.</i>

608
00:37:42,625 --> 00:37:44,750
<i>Zrobię wszystko, by go ocalić.</i>

609
00:37:45,291 --> 00:37:49,125
<i>Wytnę cię jak nowotwór.</i>

610
00:37:51,916 --> 00:37:53,333
Inni to udostępniają.

611
00:37:54,833 --> 00:37:56,041
Masowo.

612
00:38:31,208 --> 00:38:35,625
<i>Włączyłem telefon
na dwie minuty. I to był błąd.</i>

613
00:38:36,166 --> 00:38:39,666
<i>Potok wiadomości do księdza mordercy.</i>

614
00:38:41,875 --> 00:38:45,541
<i>Nie martwiłem się,
że mnie aresztują czy suspendują.</i>

615
00:38:46,083 --> 00:38:49,916
<i>Myślałem tylko o tym, że Wicks wygrał.</i>

616
00:38:51,125 --> 00:38:54,041
<i>Bo w części duszy,
która nie umie kłamać Chrystusowi</i>

617
00:38:54,125 --> 00:38:56,958
<i>ani sobie czy panu...</i>

618
00:39:00,333 --> 00:39:03,416
<i>cieszyłem się, że dziad nie żyje.</i>

619
00:39:11,791 --> 00:39:12,875
Jezu.

620
00:39:13,708 --> 00:39:14,916
Pomóż mi.

621
00:39:17,333 --> 00:39:19,750
Poprowadź mnie, proszę.

622
00:39:24,166 --> 00:39:25,666
Halo?

623
00:39:29,750 --> 00:39:31,041
Przepraszam.

624
00:39:32,500 --> 00:39:33,916
Otwarte?

625
00:39:35,041 --> 00:39:36,125
Zawsze.

626
00:39:36,708 --> 00:39:37,916
Wszystko gra?

627
00:39:39,000 --> 00:39:40,833
Tak. Przepraszam.

628
00:39:44,416 --> 00:39:47,791
Mszy Wielkanocnej nie będzie. Przykro mi.

629
00:39:47,875 --> 00:39:51,541
- Zapraszam. Proszę wejść.
- Dziękuję.

630
00:39:51,625 --> 00:39:56,041
Nie chciałbym tylko
odciągać księdza od obowiązków.

631
00:39:58,416 --> 00:40:01,166
No proszę. Niczego sobie.

632
00:40:01,250 --> 00:40:02,083
Prawda?

633
00:40:02,166 --> 00:40:06,375
Trudno tu nie czuć Jego obecności.

634
00:40:07,000 --> 00:40:08,083
Czyjej?

635
00:40:09,250 --> 00:40:11,000
Boga... No tak.

636
00:40:12,166 --> 00:40:13,750
- Tak.
- Nie jest pan katolikiem.

637
00:40:13,833 --> 00:40:15,833
Nie, ani trochę.

638
00:40:16,875 --> 00:40:18,291
Dumny heretyk.

639
00:40:19,250 --> 00:40:21,458
Klękam na ołtarzu racjonalności.

640
00:40:22,291 --> 00:40:24,500
Nie wychował się pan w wierze?

641
00:40:25,250 --> 00:40:27,250
Moja matka jest... była

642
00:40:28,041 --> 00:40:30,875
bardzo religijna.

643
00:40:32,583 --> 00:40:34,416
- Był pan z nią blisko?
- Nie.

644
00:40:35,250 --> 00:40:39,125
Gdy byłem mały... Ale to...

645
00:40:39,208 --> 00:40:41,208
- Skomplikowane? Rodzina.
- Skomplikowane.

646
00:40:41,291 --> 00:40:42,708
Właśnie.

647
00:40:47,791 --> 00:40:49,500
Co pan czuje, będąc tutaj?

648
00:40:52,791 --> 00:40:54,625
Co czuję?

649
00:40:59,208 --> 00:41:00,041
Szczerze?

650
00:41:00,125 --> 00:41:01,208
Jasne.

651
00:41:03,541 --> 00:41:05,375
Interesująca architektura.

652
00:41:06,375 --> 00:41:09,583
Odczuwam majestat, misterium,

653
00:41:09,666 --> 00:41:13,125
zamierzony efekt emocjonalny.

654
00:41:15,750 --> 00:41:20,958
Jakby ktoś narzucał mi historię,
w którą nie wierzę.

655
00:41:21,833 --> 00:41:25,500
Opartą na czczej obietnicy
z bajki dla dzieci,

656
00:41:25,583 --> 00:41:30,250
pełną wrogości, mizogini i homofobii,

657
00:41:30,333 --> 00:41:34,500
i uzasadnionych niewysłowionych
aktów przemocy i okrucieństwa,

658
00:41:34,583 --> 00:41:36,583
jednocześnie i nieustannie

659
00:41:36,666 --> 00:41:39,458
skrywając własne haniebne czyny.

660
00:41:39,541 --> 00:41:41,750
Jak narowisty muł, który rzuca zadem,

661
00:41:41,833 --> 00:41:45,041
chcę ją rozebrać na części,
rozbić perfidną bańkę wiary

662
00:41:45,125 --> 00:41:50,291
i dotrzeć do prawdy,
którą mógłbym przełknąć i się nie udławić.

663
00:41:58,208 --> 00:42:02,833
Krokwie są niezwykle kunsztowne.

664
00:42:04,500 --> 00:42:07,333
Proszę mnie stąd przepędzić,
jeśli ksiądz chce.

665
00:42:07,416 --> 00:42:08,500
Nie.

666
00:42:09,958 --> 00:42:11,625
Doceniam szczerość.

667
00:42:11,708 --> 00:42:14,541
Mówienie prawdy jest jak kaszka z miodem.

668
00:42:15,166 --> 00:42:19,000
Podejrzewam, że ksiądz nie zawsze
jest prawdomówny wobec parafian.

669
00:42:19,083 --> 00:42:22,250
Można być prawdomównym,
nie ujawniając całej prawdy.

670
00:42:23,000 --> 00:42:24,083
Fakt.

671
00:42:26,125 --> 00:42:28,125
Zgadza się. To sztuka narracji.

672
00:42:29,416 --> 00:42:32,958
To nie jest średniowieczny kościół.
W końcu to Nowy Jork.

673
00:42:33,708 --> 00:42:35,833
To tylko XIX-wieczny neogotyk.

674
00:42:35,916 --> 00:42:38,958
Bliżej mu do Disneylandu niż Notre-Dame.

675
00:42:39,041 --> 00:42:40,750
Obrzędy, rytuały,

676
00:42:42,000 --> 00:42:43,625
kostiumy i cała reszta.

677
00:42:44,458 --> 00:42:45,875
To zbiór opowieści.

678
00:42:47,333 --> 00:42:48,416
Ma pan rację.

679
00:42:51,291 --> 00:42:52,916
Pytanie tylko,

680
00:42:54,625 --> 00:42:56,958
czy te opowieści wmawiają nam kłamstwo?

681
00:42:58,625 --> 00:43:02,708
A może wydobywają
głęboko zakorzenioną prawdę?

682
00:43:05,708 --> 00:43:08,125
Której nie potrafimy wyrazić inaczej...

683
00:43:10,416 --> 00:43:11,833
niż za pomocą opowieści.

684
00:43:15,125 --> 00:43:17,333
<i>Touché. Padre.</i>

685
00:43:25,833 --> 00:43:27,250
- Synu.
- Przepraszam.

686
00:43:28,416 --> 00:43:29,625
Dopiero co

687
00:43:30,875 --> 00:43:33,291
odnalazłem w sobie powołanie,

688
00:43:33,916 --> 00:43:36,041
a teraz to stracę...

689
00:43:37,000 --> 00:43:39,541
Stracę sens życia i to mnie przeraża.

690
00:43:39,625 --> 00:43:41,041
Nie wiem, jak będę żył.

691
00:43:42,208 --> 00:43:43,291
Blanc!

692
00:43:45,166 --> 00:43:46,666
Znalazł go pan! Czy on...

693
00:43:55,208 --> 00:43:56,208
Kim pan jest?

694
00:43:56,291 --> 00:43:57,916
Trzeba było od tego zacząć.

695
00:43:58,000 --> 00:44:00,416
Benoit Blanc, detektyw.

696
00:44:00,500 --> 00:44:03,583
Zaciekawiła mnie
sprawa morderstwa Jeffersona Wicksa.

697
00:44:04,958 --> 00:44:06,791
Jest pan z policji?

698
00:44:06,875 --> 00:44:09,083
Nie. Pracuję na własny rachunek.

699
00:44:09,166 --> 00:44:12,250
Wszyscy myślą, że to ja. To nieprawda.

700
00:44:12,833 --> 00:44:14,875
Może w głębi tego pragnąłem

701
00:44:14,958 --> 00:44:17,458
i stało się to za sprawą jakiegoś cudu.

702
00:44:19,041 --> 00:44:21,541
Sam nie wiem. Nie pojmuję tego.

703
00:44:22,708 --> 00:44:24,708
Pozwolisz, że ci pomogę?

704
00:44:27,041 --> 00:44:28,125
Co?

705
00:44:28,208 --> 00:44:30,958
Masz spękane usta z odwodnienia.

706
00:44:31,041 --> 00:44:32,458
Nie spałeś całą noc.

707
00:44:33,041 --> 00:44:34,458
Spędziłeś ją poza domem,

708
00:44:34,541 --> 00:44:37,375
a sądząc po nogawkach,
modliłeś się na klęczkach.

709
00:44:38,083 --> 00:44:41,500
Nie patrzę na udręczonego winowajcę,

710
00:44:42,250 --> 00:44:45,458
ale na niewinnego,
którego dręczy poczucie winy.

711
00:44:47,083 --> 00:44:48,291
Pomogę ci.

712
00:44:48,833 --> 00:44:49,708
Jak?

713
00:44:49,791 --> 00:44:51,708
Upozorowano to na cud.

714
00:44:52,208 --> 00:44:55,625
To tylko morderstwo. A ja je wyjaśniam.

715
00:44:57,500 --> 00:44:59,666
Chwila... To pan...

716
00:45:00,500 --> 00:45:03,666
Ta historia z Kentucky Derby
i morderca przyłapany

717
00:45:03,750 --> 00:45:05,250
kamerą fotofiniszu?

718
00:45:05,333 --> 00:45:06,416
Więc to pan...

719
00:45:07,250 --> 00:45:08,458
Był pan w <i>The View.</i>

720
00:45:08,541 --> 00:45:10,166
- Tak.
- Co pan tu robi?

721
00:45:10,250 --> 00:45:14,000
Muszę wiedzieć, co zaszło
podczas mszy w Wielki Piątek.

722
00:45:14,083 --> 00:45:17,625
I ogólnie, co się święci
w parafii Matki Bożej Niezłomnej.

723
00:45:17,708 --> 00:45:20,583
Geraldine łaskawie
dała mi dostęp do sprawy.

724
00:45:20,666 --> 00:45:24,750
Jeśli zgodzisz się dziś
towarzyszyć mi podczas dochodzenia,

725
00:45:25,375 --> 00:45:28,541
oględzin zwłok,
narzędzia i miejsca zbrodni,

726
00:45:28,625 --> 00:45:32,125
zyskasz wyjątkową sposobność,
by mi asystować.

727
00:45:33,791 --> 00:45:35,000
Zwłok?

728
00:45:40,916 --> 00:45:43,625
Rozmyśliłem się. Nie powinienem tu być.

729
00:45:44,708 --> 00:45:47,333
Ufam pańskim metodom, ale on ma rację.

730
00:45:47,416 --> 00:45:51,500
Nie. Musisz mieć jasny,
obiektywny obraz sytuacji.

731
00:45:51,583 --> 00:45:55,666
Ujrzeć Wicksa w obecnej postaci.
To trup. Pusta powłoka.

732
00:45:55,750 --> 00:45:59,208
Nie mityczny potwór z twojej wyobraźni,
tylko krew i kości.

733
00:45:59,291 --> 00:46:01,708
Zmarł od rany nożem, którą możemy zbadać.

734
00:46:01,791 --> 00:46:04,541
To tylko... krew i kości.

735
00:46:05,208 --> 00:46:06,500
Krew i kości, tak.

736
00:46:06,583 --> 00:46:08,583
Tak jest, dygu, dygu.

737
00:46:09,833 --> 00:46:12,041
- No, popatrzcie.
- Proszę przestać.

738
00:46:13,125 --> 00:46:15,958
Tammy. Proszę. Kotlecik na drugą stronę.

739
00:46:16,041 --> 00:46:17,458
Jak naleśnika?

740
00:46:21,958 --> 00:46:23,583
Raz, dwa, trzy.

741
00:46:24,708 --> 00:46:27,416
KOSTNICA

742
00:46:29,500 --> 00:46:32,625
- Hej!
- Nie. To nie dla mnie.

743
00:46:32,708 --> 00:46:35,083
Nie mogę tu być. Po co ja tu panu?

744
00:46:37,416 --> 00:46:38,833
Chcesz rozgrzeszenia,

745
00:46:38,916 --> 00:46:42,375
chcesz być księdzem,
to musisz przejść to ze mną.

746
00:46:42,458 --> 00:46:46,125
Morderca się ukrywa.
Musimy go znaleźć, przygwoździć...

747
00:46:46,208 --> 00:46:50,041
Przepraszam, zdybać,
byś mógł żyć spokojnie.

748
00:46:50,125 --> 00:46:51,333
Proszę księdza.

749
00:46:52,083 --> 00:46:54,416
Wyjaśnijmy coś sobie.

750
00:46:54,500 --> 00:46:57,833
To nie zabawa z kolegami
w szukanie mordercy.

751
00:46:57,916 --> 00:46:59,625
Ksiądz jest nadal podejrzany.

752
00:46:59,708 --> 00:47:03,708
Ale nie musi ksiądz tu być bez adwokata.
Rozumiemy się?

753
00:47:06,708 --> 00:47:08,333
Nie jestem mordercą.

754
00:47:09,583 --> 00:47:11,250
Jeśli mogę pomóc go znaleźć,

755
00:47:11,916 --> 00:47:14,458
to wchodzę w to. Tak.

756
00:47:14,541 --> 00:47:15,750
Dobrze.

757
00:47:16,625 --> 00:47:17,833
Zwłoki.

758
00:47:17,916 --> 00:47:19,500
Narzędzie zbrodni.

759
00:47:19,583 --> 00:47:20,666
A potem miejsce.

760
00:47:21,958 --> 00:47:23,375
Trzymaj się mnie.

761
00:47:30,125 --> 00:47:32,750
Wiecie co? Ja to nawet nie lubię diabła.

762
00:47:32,833 --> 00:47:36,916
„Il Diavolo” to nazwa z klasą,
brzmi z włoska, spoko,

763
00:47:37,000 --> 00:47:39,125
a potem żona kupiła szyld z diabłem,

764
00:47:39,208 --> 00:47:41,125
a potem lampy z diabełkami,

765
00:47:41,208 --> 00:47:44,791
a inni podchwycili
i znoszą mi diabelskie gadżety do baru.

766
00:47:44,875 --> 00:47:48,500
No i tak. Tu diabeł, tam diabeł.
Bum. Masakra.

767
00:47:48,583 --> 00:47:50,958
- To ta główka?
- Tak.

768
00:47:51,041 --> 00:47:52,166
No tak.

769
00:47:53,375 --> 00:47:54,458
Ale...

770
00:47:55,208 --> 00:47:58,708
Teraz jest czerwona. A nie była. To farba.

771
00:47:58,791 --> 00:48:01,166
- Mam nadzieję.
- Tak, świeżo pomalowana.

772
00:48:01,750 --> 00:48:05,375
Wypełnili gipsem i wetknęli ostrze.

773
00:48:05,458 --> 00:48:07,166
<i>Zrobię wszystko, by go ocalić.</i>

774
00:48:07,916 --> 00:48:11,125
<i>Wytnę cię jak nowotwór.</i>

775
00:48:11,208 --> 00:48:14,458
Ejże! Bez takich. Tak się nie robi.

776
00:48:14,541 --> 00:48:16,833
Ta czerwona główka gdzie się znalazła?

777
00:48:16,916 --> 00:48:21,500
W kościele. Cisnąłem nią w kościół
i rozbiłem okno. Nie wiem czemu.

778
00:48:23,083 --> 00:48:25,291
<i>Po mszy krzyżma w poniedziałek</i>

779
00:48:25,375 --> 00:48:27,708
<i>Martha znalazła wybite okienko.</i>

780
00:48:27,791 --> 00:48:28,791
Łobuzy.

781
00:48:28,875 --> 00:48:30,291
To wszystko.

782
00:48:48,666 --> 00:48:49,875
Widzicie to?

783
00:48:56,083 --> 00:48:56,958
Tak.

784
00:48:58,625 --> 00:48:59,708
Tak.

785
00:49:03,875 --> 00:49:05,375
Ach, to...

786
00:49:07,708 --> 00:49:08,916
Doktor Nat?

787
00:49:17,791 --> 00:49:19,208
Spożywam lunch.

788
00:49:25,750 --> 00:49:29,375
Przyjdę później, jeśli chcesz pogadać.

789
00:49:29,458 --> 00:49:31,583
Nie sądzę...

790
00:49:31,666 --> 00:49:33,583
Raczej bym nie wolał.

791
00:49:33,666 --> 00:49:35,083
Wolałbym raczej nie.

792
00:49:35,833 --> 00:49:38,708
Tu jest. Tego użyłeś.

793
00:49:39,583 --> 00:49:41,791
- Przestań.
- Wyciąłeś go „jak nowotwór”?

794
00:49:41,875 --> 00:49:43,666
Ty skurwysynie.

795
00:49:43,750 --> 00:49:45,375
Nie szczędź mu, Nat.

796
00:49:46,583 --> 00:49:49,000
Skurwysyn! Ksiądz morderca!

797
00:50:22,166 --> 00:50:23,000
Po pierwsze

798
00:50:23,083 --> 00:50:26,166
detektyw Elliott dostanie kosz owoców
w zamian za pana numer.

799
00:50:26,250 --> 00:50:28,041
Cieszę się, że mogę pomóc.

800
00:50:28,125 --> 00:50:32,625
Geraldine, trafnie przewidziałaś,
że to nie jest rutynowe dochodzenie,

801
00:50:32,708 --> 00:50:36,958
to coś, z czym nawet ja
dotąd się nie zetknąłem.

802
00:50:37,041 --> 00:50:41,125
Podręcznikowy przykład
zbrodni niemożliwej.

803
00:50:41,958 --> 00:50:43,583
Rodem z powieści kryminalnej.

804
00:50:43,666 --> 00:50:47,000
To nie powinno się zdarzyć
w świecie realnym.

805
00:50:48,041 --> 00:50:49,458
A tu proszę.

806
00:50:50,000 --> 00:50:51,416
Święty Graal.

807
00:50:52,500 --> 00:50:53,625
Podziwiam pasję,

808
00:50:53,708 --> 00:50:56,333
ale chcę mieć pewność,
że da się to wyjaśnić.

809
00:50:56,416 --> 00:50:58,708
Żadna sprawa mi się nie oprze.

810
00:50:59,458 --> 00:51:01,083
Ten finałowy szach-mat,

811
00:51:01,958 --> 00:51:05,375
gdy rozplątuję misterną sieć
mojego adwersarza...

812
00:51:07,125 --> 00:51:08,416
Zobaczycie. Warto!

813
00:51:09,000 --> 00:51:11,916
- Świetnie. Jak do tego dojść?
- Źródło.

814
00:51:12,000 --> 00:51:14,583
John Dickson Carr, <i>The Hollow Man.</i>

815
00:51:15,375 --> 00:51:17,625
{\an8}Złoty wiek kryminału.

816
00:51:17,708 --> 00:51:21,208
Klasyczna zagadka zamkniętego pokoju
ze zbrodnią niemożliwą.

817
00:51:22,958 --> 00:51:24,041
Chwileczkę.

818
00:51:29,375 --> 00:51:31,500
{\an8}LISTA LEKTUR
THE HOLLOW MAN

819
00:51:32,375 --> 00:51:35,458
Ksiądz Jud nie jest tu tylko dla ozdoby.

820
00:51:37,541 --> 00:51:40,166
{\an8}<i>„Trup w wannie”,
„Zabójstwo przy Rue Morgue”,</i>

821
00:51:40,250 --> 00:51:42,750
{\an8}<i>„Roger Ackroyd”, „Morderstwo na plebanii”.</i>

822
00:51:42,833 --> 00:51:47,958
Mój Boże, toż to niemal przepis
na to, jak popełnić tę zbrodnię.

823
00:51:48,458 --> 00:51:50,375
Cała grupka jest w tym klubie?

824
00:51:54,000 --> 00:51:55,625
Kto wybrał te książki?

825
00:51:56,291 --> 00:51:57,125
Oprah.

826
00:51:58,333 --> 00:51:59,333
Oprah.

827
00:51:59,833 --> 00:52:01,916
Martha ściąga listę z jej strony.

828
00:52:02,000 --> 00:52:03,833
To potwierdza moją teorię.

829
00:52:04,416 --> 00:52:06,333
Zabójca z pewnością naśladował

830
00:52:06,416 --> 00:52:09,166
tradycyjne metody
zagadki zamkniętego pokoju.

831
00:52:09,708 --> 00:52:11,916
Co ułatwia sprawę.

832
00:52:12,000 --> 00:52:13,250
Czas na klub książki.

833
00:52:13,750 --> 00:52:15,166
Pójdź, młodzieży.

834
00:52:21,833 --> 00:52:24,166
W <i>Hollow Man</i> detektyw Gideon Fell

835
00:52:24,250 --> 00:52:28,666
wylicza wszystkie możliwe metody
zabójstwa w zamkniętym pokoju.

836
00:52:29,250 --> 00:52:31,375
Zastosujmy metodę eliminacji.

837
00:52:31,458 --> 00:52:33,583
Teoria numer jeden:

838
00:52:33,666 --> 00:52:37,083
Wicks został dźgnięty nożem,

839
00:52:37,708 --> 00:52:40,041
zanim wszedł do schowka.

840
00:52:40,625 --> 00:52:44,041
Mógłby ksiądz usiąść
w tym samym miejscu, co wtedy?

841
00:52:47,208 --> 00:52:49,333
Wicks kończy kazanie.

842
00:52:51,083 --> 00:52:52,750
Wszelkie urządzenie,

843
00:52:52,833 --> 00:52:57,833
które mogłoby wystrzelić ciężki,
niewyważony nóż w jego plecy,

844
00:53:00,791 --> 00:53:04,875
byłoby niewidoczne dla kamery
i świadków w nawie,

845
00:53:05,500 --> 00:53:09,000
ale z pewnością widziałby je ksiądz Jud.

846
00:53:10,625 --> 00:53:13,666
Nie widziałem żadnego
robota strzelającego nożami.

847
00:53:13,750 --> 00:53:16,291
Nie. Pierwsza teoria do kosza.

848
00:53:16,375 --> 00:53:18,208
Teoria numer dwa...

849
00:53:20,083 --> 00:53:21,500
Został zabity

850
00:53:22,000 --> 00:53:23,833
wewnątrz schowka

851
00:53:23,916 --> 00:53:27,541
przez kogoś lub coś

852
00:53:28,291 --> 00:53:30,125
poza schowkiem.

853
00:53:30,833 --> 00:53:34,416
Czyli nóż został wystrzelony
stąd do schowka?

854
00:53:34,500 --> 00:53:35,916
To niedorzeczne.

855
00:53:36,000 --> 00:53:38,583
I niemożliwe z wielu względów.

856
00:53:38,666 --> 00:53:41,083
Druga teoria do kosza. Postęp!

857
00:53:41,666 --> 00:53:43,250
Ile jeszcze tych teorii?

858
00:53:43,333 --> 00:53:45,333
Niewiele. Numer trzy...

859
00:53:46,166 --> 00:53:49,041
Został zabity wewnątrz schowka

860
00:53:49,125 --> 00:53:51,750
przez coś, co także było

861
00:53:53,041 --> 00:53:54,541
wewnątrz schowka.

862
00:53:54,625 --> 00:53:56,833
Coś zostało tu uprzednio umieszczone

863
00:53:56,916 --> 00:53:58,541
i uruchomione pilotem?

864
00:53:58,625 --> 00:54:00,625
Ściany są grube,

865
00:54:00,708 --> 00:54:04,125
ale silny sygnał radiowy
mógłby się przedostać.

866
00:54:04,875 --> 00:54:06,875
Jak ukryć

867
00:54:07,625 --> 00:54:12,041
w pełni działającą
zdalnie sterowaną wyrzutnię noży

868
00:54:12,583 --> 00:54:14,333
w pustym pomieszczeniu?

869
00:54:15,125 --> 00:54:16,916
Wicks upadł na brzuch.

870
00:54:17,541 --> 00:54:19,958
Pamiętam ten huk i brzdęk.

871
00:54:21,583 --> 00:54:24,083
<i>Leżał twarzą do drzwi,</i>

872
00:54:24,166 --> 00:54:26,125
czyli stał, patrząc na zewnątrz,

873
00:54:27,166 --> 00:54:30,583
zatem nóż musiałby wyjść z tylnej ściany?

874
00:54:31,083 --> 00:54:33,500
Huk i brzdęk. Doskonale.

875
00:54:34,041 --> 00:54:35,250
Jednakże...

876
00:54:36,250 --> 00:54:38,125
twarda jak skała.

877
00:54:38,958 --> 00:54:40,041
To może

878
00:54:40,541 --> 00:54:43,041
fałszywa ściana, którą potem usunięto?

879
00:54:43,125 --> 00:54:45,375
Rozkręcasz się, detektywie w sutannie.

880
00:54:45,458 --> 00:54:46,708
Co? Nie.

881
00:54:46,791 --> 00:54:48,875
Moi ludzie zauważyliby fałszywą ścianę.

882
00:54:52,750 --> 00:54:56,583
A usunięcie jej nie byłoby takie proste.

883
00:54:58,416 --> 00:55:01,166
Niczego więcej nie było na podłodze?

884
00:55:01,833 --> 00:55:04,458
Nie. Tylko czerwone nitki.

885
00:55:06,500 --> 00:55:07,708
Co proszę?

886
00:55:08,208 --> 00:55:09,708
Czerwone nitki?

887
00:55:11,666 --> 00:55:15,291
Dwie grube czerwone nitki.
Siedem centymetrów długości.

888
00:55:15,375 --> 00:55:17,375
Obok ciała, przy biodrze.

889
00:55:19,333 --> 00:55:20,916
A teoria numer cztery?

890
00:55:26,125 --> 00:55:27,208
Martha?

891
00:55:28,166 --> 00:55:30,375
- Przepędź ich.
- Martha?

892
00:55:30,458 --> 00:55:31,750
Przepędź ich!

893
00:55:32,666 --> 00:55:35,083
Traktują tę świątynię

894
00:55:35,166 --> 00:55:38,500
jak miejsce zbrodni. Jak jakiś

895
00:55:38,583 --> 00:55:42,208
szmirowaty serial policyjny z robotami!

896
00:55:42,791 --> 00:55:46,291
Tak się nie godzi,
proszę księdza, tak się nie godzi!

897
00:55:48,916 --> 00:55:51,541
Idź do domu, odpocznij trochę.

898
00:55:52,083 --> 00:55:53,208
Mogę jakoś pomóc?

899
00:55:54,041 --> 00:55:55,083
Odejdź.

900
00:55:55,791 --> 00:55:57,625
Nikt cię tu nie chce.

901
00:55:58,125 --> 00:56:03,000
Nienawidziłeś prałata
i gardzisz nami wszystkimi.

902
00:56:03,083 --> 00:56:05,500
- To nieprawda.
- Morderstwo masz w sercu...

903
00:56:05,583 --> 00:56:07,208
- Nie.
- ...krew na dłoniach,

904
00:56:07,291 --> 00:56:09,291
jak ta rozpustna nierządnica.

905
00:56:09,375 --> 00:56:12,583
Twój grzech pierworodny
splamił to miejsce.

906
00:56:13,333 --> 00:56:15,083
Fałszywy klecha!

907
00:56:17,958 --> 00:56:18,958
Przepraszam.

908
00:56:20,375 --> 00:56:22,541
Jeśli ustalanie faktów z detektywem

909
00:56:22,625 --> 00:56:24,791
czyni ze mnie wroga, to trudno.

910
00:56:27,583 --> 00:56:28,666
Przepraszam.

911
00:56:39,541 --> 00:56:40,625
Mogę skorzystać?

912
00:56:42,791 --> 00:56:44,416
Jasne. Śmiało.

913
00:56:47,958 --> 00:56:49,375
Wszystko gra?

914
00:56:50,000 --> 00:56:53,166
<i>Mgła zaczęła opadać.
Zagadka była do rozwiązania.</i>

915
00:56:53,250 --> 00:56:56,083
<i>Zwłoki, broń, miejsce zbrodni,
roboty strzelające nożami</i>

916
00:56:56,166 --> 00:56:59,208
<i>i kąty widzenia, kamienne ściany i piloty.</i>

917
00:57:01,666 --> 00:57:02,958
<i>Piloty.</i>

918
00:57:11,791 --> 00:57:14,208
Nie słuchałeś meczu podczas mszy w piątek.

919
00:57:14,875 --> 00:57:16,416
Przez radio.

920
00:57:16,500 --> 00:57:19,125
Nie. Martha tego nie pochwala.

921
00:57:21,875 --> 00:57:23,291
Więc go nagrałeś.

922
00:57:23,958 --> 00:57:25,041
Tak.

923
00:57:26,708 --> 00:57:30,791
Nałożyłem znacznik czasu,
uwzględniając opóźnienie w transmisji.

924
00:57:30,875 --> 00:57:35,125
Doktor Sharp
zadzwonił do szpitala o 15.47,

925
00:57:35,208 --> 00:57:37,625
a półtorej minuty wcześniej...

926
00:57:43,625 --> 00:57:46,166
Kilka przyczyn mogło wywołać tę usterkę,

927
00:57:46,250 --> 00:57:47,916
ale mówię od razu, owszem,

928
00:57:48,000 --> 00:57:51,208
mógł to być
silny impuls zakłóceń radiowych

929
00:57:51,291 --> 00:57:53,916
z podrasowanego pilota.

930
00:57:54,500 --> 00:57:55,500
Czad.

931
00:57:55,583 --> 00:57:58,416
Tak było. To właśnie uruchomiło
nożowego robota.

932
00:57:58,500 --> 00:58:01,333
Inaczej być nie może.
Teraz da się to wyjaśnić.

933
00:58:01,416 --> 00:58:03,833
Zsynchronizowałeś to z nagraniem Cya?

934
00:58:03,916 --> 00:58:07,666
Tak. Wideo w iPhonie ma znacznik czasu,
bardzo precyzyjny.

935
00:58:07,750 --> 00:58:09,750
- Możesz pokazać?
- Tak.

936
00:58:09,833 --> 00:58:11,041
Co takiego?

937
00:58:11,125 --> 00:58:14,208
{\an8}<i>Na którym zawisło zbawienie świata</i>

938
00:58:16,875 --> 00:58:17,958
{\an8}<i>Księże prałacie?</i>

939
00:58:30,875 --> 00:58:33,000
Gdy nastąpił impuls radiowy,

940
00:58:33,083 --> 00:58:35,916
{\an8}on już leżał z nożem w plecach,

941
00:58:36,541 --> 00:58:38,875
{\an8}a ksiądz Jud patrzył prosto na niego.

942
00:58:39,375 --> 00:58:41,166
Jak to rozumieć?

943
00:58:41,250 --> 00:58:43,958
Nożowy robot odpada.

944
00:58:44,041 --> 00:58:46,625
Więc to nic nie znaczy?

945
00:58:46,708 --> 00:58:47,625
Nie.

946
00:58:47,708 --> 00:58:49,916
To na pewno coś znaczy.

947
00:58:51,125 --> 00:58:53,958
Mamy teraz wszystkie elementy układanki.

948
00:58:54,041 --> 00:58:55,166
- Naprawdę?
- Tak.

949
00:58:55,250 --> 00:58:58,458
Wiemy, skąd się wzięła
diabelska główka, czerwone nici,

950
00:58:58,541 --> 00:59:01,958
huk i brzdęk, zsynchronizowany pilot.

951
00:59:02,958 --> 00:59:04,375
Wszystko się układa.

952
00:59:06,291 --> 00:59:07,708
To proszę dać odpowiedź.

953
00:59:08,916 --> 00:59:10,208
Nie mogę.

954
00:59:11,666 --> 00:59:15,250
Mówił pan, że wszystkie elementy
dadzą nam odpowiedź.

955
00:59:15,333 --> 00:59:16,541
Tak. Jednakże,

956
00:59:16,625 --> 00:59:18,750
choć wszystkie elementy są na stole,

957
00:59:18,833 --> 00:59:21,958
ta zbrodnia nadal wydaje się

958
00:59:22,750 --> 00:59:23,958
niemożliwa.

959
00:59:24,791 --> 00:59:26,916
Obiecał pan to wyjaśnić.

960
00:59:28,541 --> 00:59:30,041
To pańska specjalność.

961
00:59:32,041 --> 00:59:33,666
Zaufałem panu.

962
00:59:33,750 --> 00:59:35,750
O Boże...

963
00:59:37,333 --> 00:59:40,750
Jest ksiądz na nogach
od półtorej doby. Radzę się wyspać.

964
00:59:41,458 --> 00:59:42,541
Tak.

965
00:59:43,166 --> 00:59:45,875
To był dzień pełen wrażeń. Dobranoc.

966
00:59:45,958 --> 00:59:47,500
Odwiozę księdza.

967
00:59:56,833 --> 00:59:57,916
Wiesz co?

968
00:59:58,458 --> 00:59:59,375
Masz rację.

969
00:59:59,458 --> 01:00:02,083
Nie ma zbrodni niemożliwej.

970
01:00:03,333 --> 01:00:05,166
Brakuje jakiegoś elementu.

971
01:00:06,458 --> 01:00:08,458
I chyba wiem, gdzie go znaleźć.

972
01:00:09,041 --> 01:00:11,791
Wydaje mi się,
że w twojej głowie siedzi coś,

973
01:00:11,875 --> 01:00:14,291
co pozwoliłoby mi wyjaśnić tę sprawę.

974
01:00:14,958 --> 01:00:17,791
Jeśli nie uzyskam tego po dobroci,
to przykro mi,

975
01:00:18,333 --> 01:00:20,750
ale będę musiał wydobyć to siłą.

976
01:00:23,250 --> 01:00:25,166
Przeraża mnie pan.

977
01:00:27,250 --> 01:00:28,875
Nie rozumiem.

978
01:00:29,583 --> 01:00:32,541
{\an8}W czym to pomoże? Mam opisać tę historię?

979
01:00:32,625 --> 01:00:34,833
{\an8}Tak.

980
01:00:34,916 --> 01:00:37,625
{\an8}Historię morderstwa pastora Wicksa.

981
01:00:37,708 --> 01:00:38,791
{\an8}Prałata Wicksa.

982
01:00:38,875 --> 01:00:40,708
{\an8}Prałata sałata. Jeden czort.

983
01:00:40,791 --> 01:00:44,208
{\an8}Chcę zobaczyć, co się stało,
z twojej perspektywy.

984
01:00:44,291 --> 01:00:45,250
{\an8}Od czego zacząć?

985
01:00:45,333 --> 01:00:46,333
{\an8}Od czego chcesz.

986
01:00:46,416 --> 01:00:49,625
Byle dobrze się czytało
i nie szczędź detali.

987
01:00:49,708 --> 01:00:51,000
Nie jestem pisarzem.

988
01:00:51,083 --> 01:00:52,500
Nie spiesz się.

989
01:00:55,000 --> 01:00:56,500
{\an8}Mną się nie przejmuj.

990
01:01:04,041 --> 01:01:07,041
{\an8}<i>Tak właśnie spędziłem ostatnią godzinę,</i>

991
01:01:07,541 --> 01:01:10,750
{\an8}<i>a teraz odłożę długopis, wręczę panu notes</i>

992
01:01:11,250 --> 01:01:12,458
{\an8}<i>i zaczekam,</i>

993
01:01:12,541 --> 01:01:14,458
{\an8}<i>aż przeczyta pan moją historię</i>

994
01:01:14,541 --> 01:01:17,500
<i>morderstwa prałata Jeffersona Wicksa.</i>

995
01:01:44,083 --> 01:01:45,291
Czemuś to zrobił?

996
01:01:48,625 --> 01:01:50,125
Mógłby pan zapytać,

997
01:01:50,708 --> 01:01:53,416
czemu sądziłem,
że uda mi się pana okłamać.

998
01:01:53,500 --> 01:01:56,125
Nie skłamałeś. Nie mógłbyś.

999
01:01:57,041 --> 01:02:00,125
Tylko nie powiedziałeś
całej prawdy na głos.

1000
01:02:03,125 --> 01:02:07,208
„Gdy wyszedłem do reszty,
właśnie podjeżdżała policja”.

1001
01:02:10,000 --> 01:02:11,625
<i>„Wyszedłem do reszty”.</i>

1002
01:02:12,125 --> 01:02:14,125
<i>Czyli zostałeś w kościele.</i>

1003
01:02:14,208 --> 01:02:17,041
<i>Jako jedyny miałeś dostęp bez świadków</i>

1004
01:02:17,125 --> 01:02:21,500
<i>do schowka już po morderstwie,
ale przed policyjną inspekcją.</i>

1005
01:02:23,541 --> 01:02:25,041
Dlaczego?

1006
01:02:28,000 --> 01:02:29,291
Po co go chronić?

1007
01:02:29,375 --> 01:02:31,375
Nie chciałem chronić Wicksa.

1008
01:02:33,041 --> 01:02:35,375
Chciałem oszczędzić jego wyznawcom

1009
01:02:35,458 --> 01:02:36,875
nieco rozczarowania.

1010
01:02:36,958 --> 01:02:39,791
Każdy chyba o tym wiedział.

1011
01:02:39,875 --> 01:02:43,375
<i>Po każdej mszy musiało od niego zalatywać.</i>

1012
01:02:43,458 --> 01:02:46,416
<i>„Wzmacniał się”. Sprytnie to ująłeś.</i>

1013
01:02:46,500 --> 01:02:48,666
<i>Pewnie wszyscy wiedzieli.</i>

1014
01:02:48,750 --> 01:02:50,875
<i>Spiritus Sanctus</i> dziś go natchnął.

1015
01:02:51,541 --> 01:02:52,958
Nie wszyscy.

1016
01:02:53,458 --> 01:02:54,541
Sam.

1017
01:02:55,333 --> 01:02:57,708
Jedyny poczciwy człowiek spośród reszty.

1018
01:02:57,791 --> 01:02:59,625
Trzeźwość ocaliła mu życie.

1019
01:03:01,041 --> 01:03:04,875
<i>Zjawiły się media i policja.
Po co to wywlekać?</i>

1020
01:03:07,375 --> 01:03:09,791
<i>Wicks został zabity nożem.</i>

1021
01:03:09,875 --> 01:03:13,625
<i>Nie wiem, jak i kto to zrobił,
ale to jedno było pewne.</i>

1022
01:03:13,708 --> 01:03:15,708
<i>Więc to nie miało nic do rzeczy.</i>

1023
01:03:15,791 --> 01:03:17,916
<i>To był odruch.</i>

1024
01:03:18,000 --> 01:03:20,541
Niedopowiedzenie, by chronić moją trzodę.

1025
01:03:20,625 --> 01:03:22,250
Gówno prawda!

1026
01:03:22,333 --> 01:03:26,416
Chroniąc ich bańkę wiary,
ochroniłeś mordercę!

1027
01:03:29,000 --> 01:03:30,833
Gdzie ta piersiówka?

1028
01:03:33,750 --> 01:03:34,833
Szlag.

1029
01:03:37,458 --> 01:03:39,083
Kurde, nie ma jej.

1030
01:03:40,833 --> 01:03:41,916
Blanc.

1031
01:03:42,875 --> 01:03:44,083
Przepraszam.

1032
01:03:44,708 --> 01:03:46,708
Zginął od noża, więc nie myślałem...

1033
01:03:46,791 --> 01:03:48,916
Nie myślałeś.

1034
01:03:49,000 --> 01:03:52,000
Ale zabrnęliśmy po pas,
więc lepiej zacznij.

1035
01:03:53,291 --> 01:03:55,125
Ktoś się do mnie włamał.

1036
01:03:56,125 --> 01:03:57,416
Zaczynam rozumieć.

1037
01:03:57,958 --> 01:04:00,791
To podstępna intryga, żeby mnie wrobić.

1038
01:04:00,875 --> 01:04:03,208
Widzisz, z jakim wrogiem się zmagamy.

1039
01:04:05,125 --> 01:04:08,000
Obdarowałeś ich łaską i empatią,

1040
01:04:08,083 --> 01:04:09,833
ale koniec z tym.

1041
01:04:09,916 --> 01:04:11,541
Dość marnowania czasu.

1042
01:04:11,625 --> 01:04:14,041
Jutro wszyscy zjawią się na pogrzebie.

1043
01:04:14,125 --> 01:04:15,750
Wtedy ich przesłuchamy.

1044
01:04:15,833 --> 01:04:18,666
Musimy odkryć,
co stało się tamtego wieczora.

1045
01:04:19,750 --> 01:04:23,833
I co ukrywa ta zgraja wrednych wilków.

1046
01:04:34,916 --> 01:04:37,375
{\an8}OSTATNIA HOMILIA WICKSA:
W DNIU MORDERSTWA

1047
01:04:40,916 --> 01:04:42,333
Zdradzony.

1048
01:04:43,333 --> 01:04:44,541
Pobity.

1049
01:04:46,666 --> 01:04:47,875
Wyśmiany.

1050
01:04:48,916 --> 01:04:50,125
Przebity.

1051
01:04:52,291 --> 01:04:53,375
Zamordowany.

1052
01:04:57,375 --> 01:05:00,000
<i>Pogrzebany, miał sczeznąć.</i>

1053
01:05:00,916 --> 01:05:02,000
<i>Być zapomniany.</i>

1054
01:05:03,208 --> 01:05:06,041
<i>Kościół dzieli los naszego Zbawcy.</i>

1055
01:05:06,708 --> 01:05:10,208
<i>Atakowany przez nikczemną nowoczesność,</i>

1056
01:05:10,291 --> 01:05:12,500
<i>przez Bożych nieprzyjaciół.</i>

1057
01:05:12,583 --> 01:05:14,583
<i>Rozpustne nierządnice,</i>

1058
01:05:14,666 --> 01:05:18,000
<i>plugastwo, które chce nas
stłamsić, zagłuszyć</i>

1059
01:05:18,083 --> 01:05:20,500
<i>i zagarnąć należne nam miejsce</i>

1060
01:05:20,583 --> 01:05:23,208
<i>u steru chrześcijańskiego narodu wiary.</i>

1061
01:05:23,708 --> 01:05:26,791
Staję oto przed wami, wojownik Chrystusa

1062
01:05:26,875 --> 01:05:30,708
w Bożej zbroi, gotowy walczyć ze światem
aż do ostatniego tchu.

1063
01:05:30,791 --> 01:05:33,333
Tędy nie przejdziecie!

1064
01:05:36,041 --> 01:05:39,125
<i>Jako naszego Pana,
tak i mnie dotyka zdrada Judasza.</i>

1065
01:05:39,666 --> 01:05:41,500
Chciałabym zostać z nim sama.

1066
01:05:42,250 --> 01:05:44,250
<i>Pod wieloma postaciami.</i>

1067
01:05:46,000 --> 01:05:48,833
<i>Prawdziwy wróg zawsze czai się wewnątrz.</i>

1068
01:05:50,291 --> 01:05:52,125
<i>Pomnijcie moje słowa.</i>

1069
01:05:53,583 --> 01:05:56,958
<i>W ten Wielki Piątek
pamiętajcie, co nadejdzie.</i>

1070
01:05:57,041 --> 01:05:59,041
<i>Każde z was niech pamięta.</i>

1071
01:06:01,583 --> 01:06:02,958
Zmartwychwstaniesz.

1072
01:06:04,125 --> 01:06:05,541
Wszystko będzie dobrze.

1073
01:06:06,041 --> 01:06:07,666
Zmartwychwstaniesz.

1074
01:06:08,291 --> 01:06:09,500
Powstaniesz.

1075
01:06:09,583 --> 01:06:12,958
<i>Nadchodzi godzina,
przed którą was przestrzegałem.</i>

1076
01:06:14,541 --> 01:06:17,541
<i>Wspomnijcie, co was czeka
w Wielką Niedzielę.</i>

1077
01:06:17,625 --> 01:06:21,458
Albowiem dotrzymam
złożonej wam obietnicy. Zaprawdę!

1078
01:06:23,500 --> 01:06:29,125
<i>Oto bowiem, choć został powalony,
sprawiedliwy Syn Boży powstanie na nowo.</i>

1079
01:06:29,666 --> 01:06:32,083
<i>Jabłko Ewy powróci na drzewo,</i>

1080
01:06:32,166 --> 01:06:35,833
<i>takoż nastanie przepych Jego Królestwa
i potęga Jego panowania.</i>

1081
01:06:36,458 --> 01:06:39,291
<i>A gdy w ciemnościach
zgrzytać będziecie zębami,</i>

1082
01:06:39,375 --> 01:06:41,000
<i>wy niewierne diabły,</i>

1083
01:06:41,083 --> 01:06:45,500
<i>gdy wasze ciała leżeć będą
zziębnięte, zapomniane i porzucone,</i>

1084
01:06:45,583 --> 01:06:50,000
On powstanie na nowo,
by odzyskać to, co Mu należne.

1085
01:06:50,666 --> 01:06:52,291
I porazi niegodziwych,

1086
01:06:53,041 --> 01:06:56,083
a swego prawdziwego Syna
wyniesie na tron tego narodu!

1087
01:06:56,166 --> 01:06:59,375
Tak, On powstanie!

1088
01:06:59,458 --> 01:07:02,083
Tak! Drżyjcie w trwodze,

1089
01:07:02,166 --> 01:07:07,666
albowiem On powstanie na nowo,
by nieść chwałę, pomstę i potęgę!

1090
01:07:17,541 --> 01:07:20,375
Współczuję, proszę księdza.
Proszę tu podpisać.

1091
01:07:21,666 --> 01:07:23,041
Tak między nami,

1092
01:07:23,125 --> 01:07:27,208
mam gdzieś, co w netach gadają.
Obstawiam, że to nie ksiądz go zaciukał.

1093
01:07:29,666 --> 01:07:31,875
Uwaga. Posłuchajcie.

1094
01:07:31,958 --> 01:07:34,208
Kogo tu mamy? Judasz Jud.

1095
01:07:34,791 --> 01:07:37,166
Ksiądz nie jest tu mile widziany.

1096
01:07:37,250 --> 01:07:38,458
Dość!

1097
01:07:38,541 --> 01:07:39,750
Zrobimy to tak.

1098
01:07:39,833 --> 01:07:42,416
Benoit Blanc i ja zadamy wam parę pytań,

1099
01:07:42,500 --> 01:07:45,666
a wy odpowiecie
i ustalimy, kto zabił prałata Wicksa

1100
01:07:45,750 --> 01:07:48,000
i dlaczego. A potem...

1101
01:07:48,791 --> 01:07:50,208
To wszystko.

1102
01:07:50,291 --> 01:07:53,125
Jasne? No to dobra.

1103
01:07:54,916 --> 01:07:57,041
Dziękuję, proszę księdza, to było...

1104
01:07:57,125 --> 01:07:58,291
całkiem niezłe.

1105
01:07:58,375 --> 01:08:00,000
Zaczniemy od tego,

1106
01:08:00,083 --> 01:08:04,166
co wydarzyło się
tamtego wieczora właśnie tutaj.

1107
01:08:04,250 --> 01:08:07,291
Wtedy, gdy Jud wyznał nam, że kogoś zabił?

1108
01:08:07,375 --> 01:08:10,416
To nie tak. Mówiłem o boksie...

1109
01:08:10,500 --> 01:08:13,458
A teraz broni się atakiem. Zwykły KNAP.

1110
01:08:13,541 --> 01:08:14,500
KNAP?

1111
01:08:14,583 --> 01:08:16,166
Ksiądz na papierze.

1112
01:08:16,250 --> 01:08:20,375
Pomaga Blancowi
rozwikłać zagadkę złego kościoła,

1113
01:08:20,458 --> 01:08:23,708
a potem jakaś lewatywa
wystruga z tego podcast

1114
01:08:23,791 --> 01:08:27,708
i tylko patrzeć, jak nasze durne wersje
dropną w Netfliksie.

1115
01:08:27,791 --> 01:08:30,500
Durne wersje? Broń Boże.

1116
01:08:31,916 --> 01:08:33,291
Jezu!

1117
01:08:33,375 --> 01:08:34,791
To cud!

1118
01:08:36,041 --> 01:08:38,916
Ja chodzę, Martho. Tylko czuję ból.

1119
01:08:40,666 --> 01:08:41,875
Popieram.

1120
01:08:42,541 --> 01:08:43,750
Prawda na jaw.

1121
01:08:44,291 --> 01:08:46,041
Wicks był naciągaczem.

1122
01:08:46,791 --> 01:08:50,208
Ta cała ściema o cudach
i boskiej mocy nadprzyrodzonej.

1123
01:08:51,583 --> 01:08:53,000
Wierzyłam w to.

1124
01:08:54,875 --> 01:08:56,500
Nadal chcę wierzyć.

1125
01:08:57,083 --> 01:08:58,291
Trzeba mieć nasrane.

1126
01:08:58,791 --> 01:09:03,041
Nie chodziło mi o grupę modlitewną Juda,

1127
01:09:03,125 --> 01:09:05,541
tylko pokątne spotkanie z Wicksem,

1128
01:09:05,625 --> 01:09:08,625
które odbyło się tu w Niedzielę Palmową.

1129
01:09:12,958 --> 01:09:16,416
Co konkretnie miało na celu to spotkanie?

1130
01:09:18,458 --> 01:09:20,291
Kto chce zacząć?

1131
01:09:21,625 --> 01:09:22,833
Ja wam powiem.

1132
01:09:26,041 --> 01:09:29,083
- Cy. Czekaj no ty.
- Tylko nie to.

1133
01:09:29,166 --> 01:09:31,125
Nie waż się, zasrany konfidencie!

1134
01:09:31,208 --> 01:09:32,916
- Nie twoja decyzja!
- Ani słowa!

1135
01:09:33,000 --> 01:09:34,541
Spokojnie, proszę księdza.

1136
01:09:34,625 --> 01:09:36,625
Przysięgam, że tamta rozmowa

1137
01:09:36,708 --> 01:09:39,250
nie miała nic wspólnego
z zabójstwem Wicksa.

1138
01:09:39,333 --> 01:09:42,083
Za to może się tak stać, że jej ujawnienie

1139
01:09:42,166 --> 01:09:43,625
pogrąży tu obecnych.

1140
01:09:43,708 --> 01:09:46,333
Wszystko nagrałem. Można odtwarzać.

1141
01:09:48,875 --> 01:09:50,875
- Nie!
- Ty skubańcu!

1142
01:09:50,958 --> 01:09:54,416
- Otwieraj, draniu!
- Wara od moich segregatorów!

1143
01:09:54,500 --> 01:09:56,250
- Odtwarzaj.
- Otwieraj...

1144
01:10:07,000 --> 01:10:09,416
Co to za przedstawienie, Vera?

1145
01:10:10,416 --> 01:10:12,500
Widownia czeka. O co chodzi?

1146
01:10:16,208 --> 01:10:18,416
Myślałam o twojej mamie.

1147
01:10:19,875 --> 01:10:24,791
Nie poznałam jej,
ale dorastając w tej parafii,

1148
01:10:24,875 --> 01:10:28,083
znałam historię rozpustnej nierządnicy

1149
01:10:28,166 --> 01:10:31,583
i zastanawiałam się,
jak musiało wyglądać jej życie,

1150
01:10:31,666 --> 01:10:35,625
gdy została uwięziona
w domu z ojcem i synem.

1151
01:10:36,458 --> 01:10:39,625
Którzy zwarli szeregi, by ją piętnować,

1152
01:10:39,708 --> 01:10:42,125
i każąc nam wszystkim robić to samo.

1153
01:10:44,000 --> 01:10:45,416
Nieszczęsna dziewczyna.

1154
01:10:51,791 --> 01:10:56,625
Wczoraj zadzwonił do mnie znajomy
od prawa rodzinnego w Brooklynie.

1155
01:10:57,750 --> 01:11:00,583
Chciał potwierdzić dane kontaktowe

1156
01:11:00,666 --> 01:11:04,375
prałata Jeffersona Wicksa, mojego klienta,

1157
01:11:04,458 --> 01:11:08,541
ponieważ mój klient
zwrócił się do niego o WUR.

1158
01:11:09,500 --> 01:11:10,708
W Brooklynie.

1159
01:11:11,458 --> 01:11:13,666
Za moimi plecami.

1160
01:11:14,708 --> 01:11:16,250
Co to jest WUR?

1161
01:11:19,625 --> 01:11:22,041
„Wniosek o uznanie rodzicielstwa”?

1162
01:11:25,375 --> 01:11:28,166
„Oświadczam, że ja, Jefferson Wicks,

1163
01:11:28,250 --> 01:11:31,625
jestem biologicznym ojcem Cyrusa Dravena”.

1164
01:11:36,666 --> 01:11:39,083
Żadna hańba dla ciebie.

1165
01:11:40,125 --> 01:11:41,208
Prawda?

1166
01:11:42,125 --> 01:11:43,666
Kim była matka?

1167
01:11:45,208 --> 01:11:46,833
Ma to jakieś znaczenie?

1168
01:11:47,458 --> 01:11:53,291
Nie. Wróciła tu, podrzuciła ci
to nieszczęsne dziecko

1169
01:11:53,916 --> 01:11:55,583
i sama ułożyła sobie życie,

1170
01:11:56,333 --> 01:11:59,833
a mój lojalny ojczulek
przyszedł ci z pomocą.

1171
01:11:59,916 --> 01:12:04,250
Chłopcy jak zwykle zwarli szeregi
i znaleźli sobie mnie, lojalną idiotkę.

1172
01:12:04,333 --> 01:12:05,541
Bez wyjścia.

1173
01:12:05,625 --> 01:12:10,875
Posłusznie i pokornie
wychowywałam twojego syna,

1174
01:12:10,958 --> 01:12:14,041
gdy ty zasiadałeś na ambonie
bez cienia wstydu.

1175
01:12:14,125 --> 01:12:17,916
Ty... dwulicowy skurwysynie!

1176
01:12:23,000 --> 01:12:24,083
Cy?

1177
01:12:24,708 --> 01:12:25,708
Wiedziałeś?

1178
01:12:25,791 --> 01:12:27,791
Vera powiedziała mi dziś rano.

1179
01:12:28,458 --> 01:12:29,375
Tak.

1180
01:12:30,291 --> 01:12:31,916
Cy jest moim synem.

1181
01:12:34,458 --> 01:12:36,458
To była kobieta lekkich obyczajów,

1182
01:12:36,541 --> 01:12:39,333
z którą spędziłem jedną noc 30 lat temu.

1183
01:12:39,416 --> 01:12:42,416
Ojciec Very i ja
trzymaliśmy to w sekrecie, ale już nie.

1184
01:12:42,958 --> 01:12:44,625
To mój dziedzic.

1185
01:12:46,041 --> 01:12:47,125
Mój syn.

1186
01:12:49,625 --> 01:12:51,750
Teraz świat się o tym dowie.

1187
01:12:53,208 --> 01:12:55,416
Dalej, szczury,

1188
01:12:56,375 --> 01:12:57,791
porzućcie tonący statek.

1189
01:13:01,125 --> 01:13:02,625
Sranie w banię.

1190
01:13:02,708 --> 01:13:04,500
Nic was do niego nie zrazi.

1191
01:13:05,666 --> 01:13:07,875
Chciałam to zobaczyć na własne oczy.

1192
01:13:07,958 --> 01:13:10,875
Karmi was gównem,
a wy błagacie o dokładkę.

1193
01:13:10,958 --> 01:13:12,750
Wypraszam sobie, Vera.

1194
01:13:12,833 --> 01:13:14,708
Nie wiesz, co teraz czujemy.

1195
01:13:14,791 --> 01:13:18,916
Sądzę, że jako chrześcijanie
jesteśmy tym bardzo wstrząśnięci.

1196
01:13:20,916 --> 01:13:23,625
Ale toczymy tu egzystencjalny bój,

1197
01:13:23,708 --> 01:13:25,750
w którym cel uświęca środki.

1198
01:13:25,833 --> 01:13:29,791
Kościół nie potrzebuje miękofiuta,
który da się wydymać, tylko wojownika.

1199
01:13:29,875 --> 01:13:31,500
Potrzeba nam wojownika.

1200
01:13:31,583 --> 01:13:35,666
Uważam, że Bóg wybrał
prałata Wicksa na swojego wojownika.

1201
01:13:36,416 --> 01:13:39,250
Ty i twój syn macie mój miecz.

1202
01:13:39,958 --> 01:13:41,000
I...

1203
01:13:42,083 --> 01:13:43,708
nie znamy tej kobiety.

1204
01:13:44,708 --> 01:13:46,333
Nie znamy jej.

1205
01:13:46,916 --> 01:13:49,541
Nie wiemy, jak...

1206
01:13:51,541 --> 01:13:54,166
Czym jest prawda? Jest tyle źródeł.

1207
01:13:54,250 --> 01:13:56,708
Nie wiemy... Nie mamy... Co tu istnieje?

1208
01:13:56,791 --> 01:13:58,416
Czy to w ogóle istnieje?

1209
01:13:58,500 --> 01:14:01,125
No.

1210
01:14:01,208 --> 01:14:02,500
Dobrze powiedziane.

1211
01:14:02,583 --> 01:14:03,750
Dziękuję.

1212
01:14:04,458 --> 01:14:07,166
Obiecałeś, że jeśli wytrwam,
to mnie uzdrowisz.

1213
01:14:08,291 --> 01:14:09,500
Jeśli to prawda,

1214
01:14:10,041 --> 01:14:11,666
to nie musisz być świętym.

1215
01:14:12,166 --> 01:14:13,708
Trwamy przy tobie.

1216
01:14:14,375 --> 01:14:18,833
I nic, co powiesz albo zrobisz,
nie zdoła tego odmienić.

1217
01:14:25,916 --> 01:14:28,666
Odprawię ostatnią mszę

1218
01:14:30,083 --> 01:14:32,500
za tydzień, w Wielką Niedzielę.

1219
01:14:33,791 --> 01:14:35,208
A potem

1220
01:14:35,958 --> 01:14:39,875
na dobre zatrzasnę wrota
tego żałosnego kościółka.

1221
01:14:43,250 --> 01:14:47,500
Ale najpierw zniszczę
każdego z was po kolei.

1222
01:14:50,750 --> 01:14:51,958
Co proszę?

1223
01:14:52,041 --> 01:14:53,458
Twój alkoholizm, Nat?

1224
01:14:53,541 --> 01:14:54,750
Słucham?

1225
01:14:55,416 --> 01:14:57,250
Niebezpieczny z ciebie osobnik.

1226
01:14:57,333 --> 01:14:58,750
Idziesz do pracy pijany.

1227
01:14:58,833 --> 01:15:01,916
Po pijanemu leczysz pacjentów, dzieci.

1228
01:15:02,708 --> 01:15:04,541
Miasteczko powinno to wiedzieć.

1229
01:15:04,625 --> 01:15:06,708
Komisja lekarska też.

1230
01:15:06,791 --> 01:15:11,166
Nie wolno ci ufać
ani powierzać ci stanowiska.

1231
01:15:11,791 --> 01:15:12,875
Lee.

1232
01:15:13,500 --> 01:15:16,500
Ta twoja książka o trubadurze.

1233
01:15:16,583 --> 01:15:21,291
Te wazeliniarskie wypociny
to obraza mojego kapłańskiego majestatu.

1234
01:15:21,375 --> 01:15:24,583
Mam obowiązek ostrzec zarówno czytelników,

1235
01:15:25,291 --> 01:15:27,291
jak i kolegów w świecie wydawniczym.

1236
01:15:27,375 --> 01:15:30,250
Trzeba to pogrzebać. Razem z tobą.

1237
01:15:30,833 --> 01:15:34,458
Uświadomić ludziom,
że jesteś błaznem z lamusa.

1238
01:15:34,541 --> 01:15:36,958
Co jest, kurde? Co tu się dzieje?

1239
01:15:37,041 --> 01:15:38,125
A ty, Vero.

1240
01:15:38,666 --> 01:15:41,000
Jesteś koszmarem swojego ojca.

1241
01:15:41,791 --> 01:15:43,416
Wstydziłby się za ciebie.

1242
01:15:45,333 --> 01:15:48,416
Simone. Nie uzdrowię niewierzącej.

1243
01:15:49,125 --> 01:15:50,541
Nie mogę ci pomóc.

1244
01:15:50,625 --> 01:15:53,125
Mówiłeś, że to ze mnie wypędzisz.

1245
01:15:53,208 --> 01:15:55,000
Niczego nie obiecywałem.

1246
01:15:56,166 --> 01:15:58,791
Dałam ci wszystkie moje oszczędności.

1247
01:15:58,875 --> 01:16:00,958
Nie kupisz Boskiego uzdrowienia.

1248
01:16:01,750 --> 01:16:03,583
Nigdy nie wyzdrowiejesz.

1249
01:16:03,666 --> 01:16:06,500
Umrzesz w cierpieniu przykuta do wózka.

1250
01:16:07,125 --> 01:16:10,166
Czemu to robisz? Nie rozumiem.

1251
01:16:10,250 --> 01:16:13,416
- To żart, prawda?
- Nic nie rozumiem.

1252
01:16:13,500 --> 01:16:16,750
Zemsta za grupę modlitewną
księdza Juda? To była zasadzka.

1253
01:16:16,833 --> 01:16:18,416
Grupa modlitewna księdza Juda?

1254
01:16:19,875 --> 01:16:21,791
To ja dbam o ten kościół.

1255
01:16:21,875 --> 01:16:24,000
Umacniam go w Bożej prawdzie.

1256
01:16:24,083 --> 01:16:27,916
To zdrada podważać mój autorytet,

1257
01:16:28,000 --> 01:16:31,291
wiarę, wręcz całe życie,

1258
01:16:31,375 --> 01:16:33,791
i to w moim własnym sanktuarium!

1259
01:16:36,333 --> 01:16:37,541
Wynoś się!

1260
01:16:40,541 --> 01:16:41,750
Słaby.

1261
01:16:42,583 --> 01:16:44,000
Jak wy wszyscy.

1262
01:16:44,083 --> 01:16:46,291
Nie możecie za mną podążać.

1263
01:16:46,375 --> 01:16:48,583
Tak, wypowiadam wam wojnę

1264
01:16:48,666 --> 01:16:51,125
i wypędzam z mojej fortecy.

1265
01:16:51,708 --> 01:16:52,916
Ty sukinsynie.

1266
01:16:53,000 --> 01:16:55,875
W Wielką Niedzielę,
gdy wierni zasiądą w ławkach,

1267
01:16:55,958 --> 01:16:58,375
obnażę wszem wobec grzechy tej trzody.

1268
01:16:58,458 --> 01:17:02,875
Uwolnię się od was
i strząsnę pył tego miejsca z sandałów.

1269
01:17:04,083 --> 01:17:05,291
Do diabła

1270
01:17:06,625 --> 01:17:07,708
z wami wszystkimi.

1271
01:17:22,333 --> 01:17:24,958
Chwała Bogu. Wszystkich wywiało.

1272
01:17:25,666 --> 01:17:26,750
Cy.

1273
01:17:28,041 --> 01:17:29,250
Czemu to zrobił?

1274
01:17:30,208 --> 01:17:32,458
Powiedz. O co poszło?

1275
01:17:32,541 --> 01:17:34,916
Czemu ich odciął? Jaki miał powód?

1276
01:17:35,000 --> 01:17:36,333
Bo go namówiłem.

1277
01:17:37,291 --> 01:17:40,083
Gdy Vera wyjawiła mi prawdę,
poszedłem do niego.

1278
01:17:40,791 --> 01:17:44,000
<i>Objął mnie jak syna. Pierwszy raz w życiu.</i>

1279
01:17:44,750 --> 01:17:46,666
Zwierzył mi się.

1280
01:17:47,375 --> 01:17:49,375
Nienawidzę tego miejsca.

1281
01:17:50,541 --> 01:17:52,958
Tej żałosnej gromady nieudaczników.

1282
01:17:53,791 --> 01:17:55,416
Chcę się stąd wyrwać.

1283
01:17:56,208 --> 01:17:57,833
A teraz wreszcie

1284
01:17:58,958 --> 01:18:00,166
mogę.

1285
01:18:01,958 --> 01:18:03,166
Powiedział mi

1286
01:18:03,958 --> 01:18:06,791
o zaginionej
rodzinnej fortunie jego dziadka.

1287
01:18:06,875 --> 01:18:09,083
Że ją odnalazł. W tym tygodniu.

1288
01:18:09,166 --> 01:18:11,000
Nie. Ta forsa przepadła.

1289
01:18:11,083 --> 01:18:14,791
Nikt nie wie, co Prentice z nią zrobił.
Przepadła bez śladu.

1290
01:18:14,875 --> 01:18:16,291
Mówił, że ją znalazł.

1291
01:18:17,583 --> 01:18:20,625
Zamierzał zamknąć ten kram
i pławić się w bogactwie.

1292
01:18:21,291 --> 01:18:24,416
Ja na to: „Odbiło ci?”.

1293
01:18:24,500 --> 01:18:27,291
Wiesz, jaką moc mają twoje przemówienia?

1294
01:18:27,375 --> 01:18:28,625
Pomniejszyłem grono.

1295
01:18:28,708 --> 01:18:30,375
Nie. Zradykalizowałeś je.

1296
01:18:31,041 --> 01:18:32,083
To jest moc.

1297
01:18:32,875 --> 01:18:36,875
To małe miasteczko. Nakład czarownic
i fanatyków już się wyczerpał.

1298
01:18:36,958 --> 01:18:39,375
Nie ma kto podsycać twojego płomienia.

1299
01:18:39,458 --> 01:18:40,875
Za to w Internecie

1300
01:18:41,375 --> 01:18:42,583
nikt tego nie ugasi.

1301
01:18:43,875 --> 01:18:45,083
Te pieniądze.

1302
01:18:45,875 --> 01:18:48,708
Twój kult osobowości. Poważnie?

1303
01:18:48,791 --> 01:18:50,333
Daj mi cztery lata.

1304
01:18:50,416 --> 01:18:51,833
Będziesz prezydentem.

1305
01:18:52,916 --> 01:18:55,041
Wspólnie stworzymy imperium.

1306
01:18:56,250 --> 01:18:58,875
Ojciec i syn.

1307
01:19:01,666 --> 01:19:03,083
Jak w <i>Gwiezdnych wojnach?</i>

1308
01:19:03,166 --> 01:19:04,750
Dokładnie. Jak Rebelianci.

1309
01:19:06,041 --> 01:19:09,541
Jego charyzma i moje instynkty polityczne
napędzane gotówką.

1310
01:19:09,625 --> 01:19:11,833
Wiesz, ile zdziałalibyśmy
w imię Chrystusa?

1311
01:19:12,500 --> 01:19:14,125
Wyobrażam sobie.

1312
01:19:14,208 --> 01:19:17,541
Przyznaję, że na początek,
z pobudek osobistych,

1313
01:19:17,625 --> 01:19:20,375
doradziłem mu, by pozbył się tej gromadki.

1314
01:19:20,458 --> 01:19:21,833
Są jak kula u nogi.

1315
01:19:21,916 --> 01:19:24,041
Jeśli przylgną do nas,

1316
01:19:24,125 --> 01:19:27,000
wystąpią w mediach,
jeszcze zechcą się podczepić.

1317
01:19:27,083 --> 01:19:29,333
Musimy pozbyć się ich jak pijawek.

1318
01:19:30,250 --> 01:19:31,875
<i>To dlatego ich odciął.</i>

1319
01:19:32,541 --> 01:19:34,375
Przez twoją kołtuńską mściwość.

1320
01:19:34,958 --> 01:19:37,500
Wiesz, że jedno z nich
mogło go za to zabić?

1321
01:19:38,083 --> 01:19:40,916
Wracając do tej pokaźnej fortuny.

1322
01:19:41,500 --> 01:19:42,791
Teraz jest twoja?

1323
01:19:42,875 --> 01:19:44,625
- Teoretycznie.
- Teoretycznie?

1324
01:19:45,208 --> 01:19:47,416
- Nie wyjawił, gdzie jest.
- Nie.

1325
01:19:48,000 --> 01:19:50,208
Jego konta świecą pustką.

1326
01:19:51,083 --> 01:19:51,958
Więc gdzie jest?

1327
01:19:52,708 --> 01:19:55,291
Nagle mnie olśniło. Gdzie 50 lat temu

1328
01:19:55,375 --> 01:19:59,125
Prentice mógłby bezpiecznie
ukryć 80 milionów dolarów?

1329
01:19:59,708 --> 01:20:01,541
Na koncie w Szwajcarii.

1330
01:20:03,000 --> 01:20:06,416
Musisz tylko znaleźć numer konta.

1331
01:20:07,333 --> 01:20:08,750
Tam go nie ma?

1332
01:20:09,666 --> 01:20:11,000
Musi tu gdzieś być.

1333
01:20:11,083 --> 01:20:13,916
Martha wszystko wkłada do akt, a tu nic.

1334
01:20:14,000 --> 01:20:15,208
Nie wiem.

1335
01:20:15,791 --> 01:20:18,625
Myślałem, że to szyfr, bo wciąż powtarzał:

1336
01:20:18,708 --> 01:20:20,541
„Jabłko Ewy powróci na drzewo”.

1337
01:20:20,625 --> 01:20:24,208
{\an8}Był taki motyw.
Jakby Jabłko Ewy było tą fortuną.

1338
01:20:24,291 --> 01:20:26,750
{\an8}Ale konto szwajcarskie ma 19 cyfr,

1339
01:20:26,833 --> 01:20:28,041
więc nie pasuje.

1340
01:20:28,583 --> 01:20:30,708
Vera, powiedział ci coś o nim?

1341
01:20:31,583 --> 01:20:34,708
Gdyby mi powiedział,
dostałbyś go po moim trupie.

1342
01:20:35,500 --> 01:20:36,583
No tak.

1343
01:20:37,666 --> 01:20:40,916
Byle syn marnotrawny nie zgarnął fortuny.

1344
01:20:41,000 --> 01:20:42,208
Zazdrość cię zżera.

1345
01:20:42,916 --> 01:20:44,333
Zgorzkniała jędzo.

1346
01:20:45,375 --> 01:20:46,791
Ta forsa

1347
01:20:47,375 --> 01:20:52,791
to tylko psalm w Biblii mojej goryczy,
pieprzony gówniarzu.

1348
01:20:53,458 --> 01:20:56,541
Przyjdź pozbierać swoje graty z ulicy.

1349
01:21:03,208 --> 01:21:06,625
Jest pan detektywem.
Zapłacę. To sprawa wielkiej wagi.

1350
01:21:06,708 --> 01:21:09,541
Od tego zależy mój spadek
i kariera polityczna.

1351
01:21:09,625 --> 01:21:11,750
Przychodzi wam do głowy

1352
01:21:11,833 --> 01:21:15,250
coś związanego z Jabłkiem Ewy,
co mogłoby zawierać ten numer?

1353
01:21:20,916 --> 01:21:22,750
Dzwońcie, jeśli coś wymyślicie.

1354
01:21:22,833 --> 01:21:24,833
- Na bank!
- Dobra.

1355
01:21:32,208 --> 01:21:33,541
Sprawdźmy dokładnie.

1356
01:21:38,458 --> 01:21:41,541
Może być wszyty w materiał.

1357
01:21:42,166 --> 01:21:43,583
Wyryty w metalu.

1358
01:22:04,875 --> 01:22:06,166
Figurka jest pusta.

1359
01:22:06,750 --> 01:22:08,166
Śmiało.

1360
01:22:29,625 --> 01:22:31,250
Przypomnij, żebym odłożył do akt.

1361
01:22:31,333 --> 01:22:32,541
Odłóż to.

1362
01:22:33,791 --> 01:22:35,750
- Coś tu się nie zgadza.
- Wiem.

1363
01:22:35,833 --> 01:22:37,875
Fortuna warta 80 milionów.

1364
01:22:37,958 --> 01:22:39,708
Jeśli Jabłko Ewy jest fortuną

1365
01:22:39,791 --> 01:22:42,875
i to nie kupa gotówki
na szwajcarskim koncie, to co?

1366
01:22:47,000 --> 01:22:47,833
Co jest?

1367
01:22:47,916 --> 01:22:50,000
Wydrukowali błędną datę.

1368
01:22:51,083 --> 01:22:54,583
Według tego otwarcie krypty
zamówiono w zeszłą środę.

1369
01:22:55,250 --> 01:22:56,666
To niemożliwe.

1370
01:22:58,541 --> 01:23:01,750
Kto by zamówił sprzęt pogrzebowy
dla kogoś, kto nie umarł?

1371
01:23:03,125 --> 01:23:06,250
Ktoś, kto wiedział,
kiedy nadejdzie jego godzina.

1372
01:23:06,333 --> 01:23:07,541
Dawaj.

1373
01:23:08,583 --> 01:23:11,375
To wydruk z komputera, nie ma pomyłki.

1374
01:23:11,458 --> 01:23:13,916
Ktokolwiek złożył zamówienie,
stanowi klucz.

1375
01:23:14,000 --> 01:23:15,583
Tak jest.

1376
01:23:19,333 --> 01:23:21,458
Steel Wheels Construction. Tu Louise.

1377
01:23:21,541 --> 01:23:24,083
Dzień dobry. Ksiądz Jud
z Matki Bożej Niezłomnej.

1378
01:23:26,000 --> 01:23:27,416
- Dzień dobry.
<i>- Louise.</i>

1379
01:23:27,500 --> 01:23:29,916
Mieliśmy tu dziś wasz sprzęt.

1380
01:23:30,000 --> 01:23:32,625
- Wózek widłowy do otwarcia krypty.
<i>- No tak.</i>

1381
01:23:32,708 --> 01:23:35,041
<i>Nieczęsto dostajemy takie zlecenie.</i>

1382
01:23:35,125 --> 01:23:36,458
Super. Chcę zapytać...

1383
01:23:36,541 --> 01:23:38,833
<i>To ja je realizowałam. Jak każde.</i>

1384
01:23:38,916 --> 01:23:40,625
Dobrze. Chcę zapytać, Louise...

1385
01:23:40,708 --> 01:23:42,708
<i>- Prowadzę interes z bratem.</i>
- Tak.

1386
01:23:42,791 --> 01:23:44,916
<i>James bierze zlecenia, ja realizuję.</i>

1387
01:23:45,000 --> 01:23:46,958
Dzwonię, bo chciałbym...

1388
01:23:47,041 --> 01:23:49,833
<i>Byłam w tym kościele,
ale księdza nie widziałam.</i>

1389
01:23:49,916 --> 01:23:52,916
- Jestem tu stosunkowo od niedawna.
<i>- Gratuluję.</i>

1390
01:23:53,000 --> 01:23:55,750
- Muszę zapytać...
<i>- Był tam taki starszy...</i>

1391
01:23:55,833 --> 01:23:58,208
<i>- Ksiądz... jak mu...</i>
- Prałat.

1392
01:23:58,291 --> 01:24:00,041
<i>- Ksiądz Prałat.</i>
- Louise...

1393
01:24:00,125 --> 01:24:03,625
<i>Słyszałam jego kazanie.
Powiem jedno, nieprzyjemny typ,</i>

1394
01:24:03,708 --> 01:24:09,000
<i>ale przykro mi, że umarł, jeju,
współczuję straty...</i>

1395
01:24:09,083 --> 01:24:11,500
To straszna tragedia dla wszystkich.

1396
01:24:11,583 --> 01:24:14,000
Mogę... Muszę przerwać.

1397
01:24:14,083 --> 01:24:16,083
- Mam pytanie.
<i>- Tak?</i>

1398
01:24:16,166 --> 01:24:19,541
Ten wózek widłowy. Kto złożył zamówienie?

1399
01:24:19,625 --> 01:24:22,041
<i>- James bierze zlecenia...</i>
- James...

1400
01:24:22,125 --> 01:24:24,708
<i>- ...ale już wyszedł.</i>
- Dasz mi jego numer?

1401
01:24:24,791 --> 01:24:27,416
To ważne. Musimy wiedzieć, kto to zlecił.

1402
01:24:27,500 --> 01:24:30,875
<i>- Nie, odpada, ale mogę...</i>
- To bardzo ważne.

1403
01:24:30,958 --> 01:24:33,083
<i>- Chwileczkę, proszę księdza.</i>
- To...

1404
01:24:33,166 --> 01:24:35,166
<i>Jak mówiłam, mogę zrobić tak,</i>

1405
01:24:35,250 --> 01:24:38,125
<i>że zdobędę tę informację</i>

1406
01:24:38,208 --> 01:24:39,833
<i>- i oddzwonię.</i>
- Świetnie.

1407
01:24:39,916 --> 01:24:42,541
Byłbym wdzięczny,
gdybyś zadzwoniła od razu.

1408
01:24:42,625 --> 01:24:44,541
- Dzięki.
- I niech oddzwoni.

1409
01:24:44,625 --> 01:24:46,708
<i>Proszę księdza, mam prośbę.</i>

1410
01:24:46,791 --> 01:24:49,000
Tak... Z tym że...

1411
01:24:49,583 --> 01:24:51,083
Byle szybko.

1412
01:24:51,166 --> 01:24:54,125
- To sprawa wielkiej wagi.
- Jak oddzwoni, wtedy...

1413
01:24:54,208 --> 01:24:56,208
<i>Mógłby ksiądz... Mógłby...</i>

1414
01:24:57,708 --> 01:24:58,791
Louise?

1415
01:24:59,708 --> 01:25:00,583
<i>O Boże.</i>

1416
01:25:02,250 --> 01:25:03,333
Louise?

1417
01:25:04,541 --> 01:25:05,958
<i>Pomodlisz się za mnie?</i>

1418
01:25:11,375 --> 01:25:13,000
Oczywiście.

1419
01:25:14,416 --> 01:25:16,250
O co chodzi?

1420
01:25:18,708 --> 01:25:20,333
<i>O moją mamę.</i>

1421
01:25:22,666 --> 01:25:23,875
Choruje?

1422
01:25:24,625 --> 01:25:25,708
<i>Tak.</i>

1423
01:25:26,916 --> 01:25:28,333
<i>Jest w hospicjum.</i>

1424
01:25:29,708 --> 01:25:31,333
Tak mi przykro.

1425
01:25:31,416 --> 01:25:33,416
<i>Nie odzywa się do mnie.</i>

1426
01:25:33,500 --> 01:25:35,583
<i>Pokłóciłyśmy się.</i>

1427
01:25:36,666 --> 01:25:41,458
<i>Ma guza mózgu i przez to zdarza jej się</i>

1428
01:25:41,541 --> 01:25:45,083
<i>mówić naprawdę przykre rzeczy,</i>

1429
01:25:45,166 --> 01:25:47,291
<i>więc w odwecie też jej nawtykałam,</i>

1430
01:25:47,375 --> 01:25:50,083
<i>a teraz boję się,
że to będą ostatnie słowa,</i>

1431
01:25:50,166 --> 01:25:52,166
<i>jakie między sobą wymieniłyśmy.</i>

1432
01:25:55,500 --> 01:25:56,916
Proszę księdza...

1433
01:25:58,833 --> 01:26:02,250
czuję się teraz taka samotna.

1434
01:26:07,333 --> 01:26:08,750
Przykro mi, Louise.

1435
01:26:10,083 --> 01:26:11,291
Nie jesteś sama.

1436
01:26:12,750 --> 01:26:14,166
Jestem tutaj.

1437
01:26:14,958 --> 01:26:16,166
Jestem tu.

1438
01:26:17,041 --> 01:26:18,541
Jak mama ma na imię?

1439
01:26:47,458 --> 01:26:50,083
Modlę się, by Barbara
poczuła miłość córki.

1440
01:26:51,166 --> 01:26:55,000
By przyniosła jej ulgę.
Modlę się, Panie, o Louise.

1441
01:26:56,416 --> 01:26:58,625
Prowadź ją i obdarz ją mądrością.

1442
01:26:58,708 --> 01:27:02,125
Niech w Twoich ramionach
poczuje miłość i ukojenie.

1443
01:27:02,666 --> 01:27:04,291
I że nie jest sama.

1444
01:27:04,916 --> 01:27:08,333
O to prosimy
przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

1445
01:27:09,166 --> 01:27:10,125
Dobrze, Louise.

1446
01:27:10,750 --> 01:27:13,416
Dzwoń o każdej porze dnia i nocy.

1447
01:27:13,500 --> 01:27:14,791
Służę pomocą.

1448
01:27:15,291 --> 01:27:18,500
Kościół ci służy. Bóg z tobą.

1449
01:27:19,208 --> 01:27:22,041
Burza. Przyszłam wszystko pozamykać.

1450
01:27:23,791 --> 01:27:26,416
Zajmę się kościołem, a ty plebanią.

1451
01:27:30,875 --> 01:27:32,666
Nie idź za mną, Blanc. Pasuję.

1452
01:27:32,750 --> 01:27:34,541
A to czemu?

1453
01:27:34,625 --> 01:27:36,625
Droga do Damaszku.

1454
01:27:37,166 --> 01:27:39,750
Paweł doznał olśnienia
w drodze do Damaszku.

1455
01:27:39,833 --> 01:27:42,708
Wiem. Oślepiło go i tym podobne banialuki.

1456
01:27:42,791 --> 01:27:44,791
Pewnie zwykłe zapalenie spojówki.

1457
01:27:44,875 --> 01:27:48,375
Tylko że on nie był o krok
od wyjaśnienia morderstwa.

1458
01:27:48,458 --> 01:27:50,875
Co według ciebie tu robimy?

1459
01:27:51,541 --> 01:27:54,958
Czemu zostałem księdzem?
Bez owijania. Serio pytam.

1460
01:27:58,208 --> 01:27:59,416
Czułeś się winny.

1461
01:28:00,000 --> 01:28:02,000
Odebrałeś komuś życie, a Kościół

1462
01:28:02,083 --> 01:28:04,916
oferował schronienie i oczywisty sposób,

1463
01:28:05,000 --> 01:28:07,000
by uzyskać poczucie rozgrzeszenia.

1464
01:28:07,625 --> 01:28:10,500
Gość, którego zabiłem w ringu...
Nienawidziłem go.

1465
01:28:11,000 --> 01:28:15,125
Wiedziałem, że już ma dość,
a ja tłukłem, aż do skutku.

1466
01:28:15,208 --> 01:28:17,833
To nie był wypadek.
Miałem w sercu nienawiść.

1467
01:28:17,916 --> 01:28:20,250
Nie ukryję się. Nie ma czego wyjaśniać.

1468
01:28:20,333 --> 01:28:24,208
Bóg mnie nie ukrył, nie naprawił.
Kocha mnie, gdy zawinię.

1469
01:28:24,291 --> 01:28:27,750
I tak powinienem służyć ludziom.
Nie bawić się w detektywa.

1470
01:28:27,833 --> 01:28:29,083
Zaczekaj.

1471
01:28:35,375 --> 01:28:37,583
Chwileczkę!

1472
01:28:38,333 --> 01:28:40,375
Patrz na mnie, gdy do ciebie mówię.

1473
01:28:40,458 --> 01:28:43,708
- Szukamy mordercy. To nie zabawa.
- To tylko gra!

1474
01:28:43,791 --> 01:28:45,500
Szukanie rozwiązania, wygrana.

1475
01:28:45,583 --> 01:28:47,541
Twój wielki szach-mat na koniec.

1476
01:28:47,625 --> 01:28:51,458
Wciągając mnie w to, każesz mi
sprzeniewierzyć jedyny cel życia.

1477
01:28:51,541 --> 01:28:54,166
Nie mam ścigać
i zawlekać łotrów przed sąd,

1478
01:28:54,250 --> 01:28:57,458
lecz służyć im
i doprowadzać ich do Chrystusa.

1479
01:28:57,541 --> 01:28:59,375
Nie byłbym lepszy od Wicksa,

1480
01:28:59,458 --> 01:29:01,458
promując siebie zamiast Jezusa.

1481
01:29:02,500 --> 01:29:04,916
Nie musisz tego rozumieć.

1482
01:29:05,000 --> 01:29:06,208
Ale błagam cię.

1483
01:29:06,791 --> 01:29:08,916
Błagam, zostaw mnie w spokoju.

1484
01:29:15,625 --> 01:29:17,458
- Możesz to powtórzyć?
- Nie.

1485
01:29:17,541 --> 01:29:20,416
To, że promowałbyś siebie,
nie Jezusa. Jak Wicks.

1486
01:29:20,500 --> 01:29:22,708
Proszę księdza, to ważne.

1487
01:29:22,791 --> 01:29:24,291
Pomóż mi to zrozumieć!

1488
01:29:24,375 --> 01:29:27,375
Mamy służyć światu, nie go zwalczać.

1489
01:29:28,125 --> 01:29:30,333
- Tak czynił Chrystus.
- Czyli?

1490
01:29:30,416 --> 01:29:33,250
Gdy Wicks mówił o walce w imię Chrystusa,

1491
01:29:33,333 --> 01:29:36,791
tak naprawdę miał na myśli własne ego.

1492
01:29:36,875 --> 01:29:39,708
I władzę. Nie chodziło mu o Chrystusa.

1493
01:29:41,833 --> 01:29:45,041
W kółko powtarzał,
że Chrystus odrodzi się w potędze.

1494
01:29:45,125 --> 01:29:47,041
By zemścić się na niewiernych.

1495
01:29:47,125 --> 01:29:48,958
I że Jabłko Ewy stanowi skarb.

1496
01:29:49,041 --> 01:29:51,458
„Jabłko Ewy powróci na drzewo”.

1497
01:29:51,541 --> 01:29:52,875
Co to znaczy?

1498
01:29:52,958 --> 01:29:55,375
Blanc. Nie wiem.

1499
01:29:56,291 --> 01:29:57,916
I nie chcę wiedzieć.

1500
01:30:03,875 --> 01:30:06,625
Geraldine będzie pytać
o postępy w sprawie.

1501
01:30:06,708 --> 01:30:09,333
Masz rację.

1502
01:30:09,416 --> 01:30:11,416
To moja gra, nie twoja.

1503
01:30:11,500 --> 01:30:14,708
Wróć na plebanię i zostaw to mnie.

1504
01:30:16,291 --> 01:30:17,500
Dziękuję.

1505
01:30:18,208 --> 01:30:20,333
Proszę zamknąć za sobą drzwi.

1506
01:30:23,750 --> 01:30:25,583
Obyś złapał zabójcę, Blanc.

1507
01:30:26,458 --> 01:30:27,833
Dziękuję. Złapię.

1508
01:30:45,250 --> 01:30:46,666
Ksiądz Jud?

1509
01:30:47,333 --> 01:30:49,083
- Ksiądz Jud.
- Nie ma go tu.

1510
01:30:49,166 --> 01:30:50,166
Chodź.

1511
01:30:50,666 --> 01:30:53,875
Przeszukaj pomieszczenia na tyłach
i ten schowek.

1512
01:30:59,166 --> 01:31:00,583
Dobra książka, prawda?

1513
01:31:00,666 --> 01:31:01,958
Świetna.

1514
01:31:02,041 --> 01:31:04,750
Zwłaszcza rozdział,
w którym Gideon Fell wylicza

1515
01:31:04,833 --> 01:31:06,958
możliwe wyjaśnienia zbrodni niemożliwej.

1516
01:31:07,041 --> 01:31:09,666
Zatrzymał się pan na trzech.

1517
01:31:10,291 --> 01:31:12,500
Przeczytawszy o czwartym, wiem czemu.

1518
01:31:13,125 --> 01:31:15,208
Obejrzałam nagranie i coś mi zaświtało.

1519
01:31:16,416 --> 01:31:18,625
<i>Od chwili, gdy Jud wszedł do schowka,</i>

1520
01:31:19,125 --> 01:31:23,291
<i>do chwili,
gdy pierwszy z grupki tam zajrzał,</i>

1521
01:31:24,000 --> 01:31:25,416
minęło dziewięć sekund.

1522
01:31:25,916 --> 01:31:28,750
Dziewięć sekund bez świadków.

1523
01:31:29,666 --> 01:31:33,500
<i>Tyle wystarczy,
by zadać cios ukrytym nożem.</i>

1524
01:31:37,166 --> 01:31:39,000
To cała historia, prawda?

1525
01:31:39,083 --> 01:31:40,291
Żadnych gierek.

1526
01:31:40,791 --> 01:31:43,416
Żadnych szopek. To cała historia i tyle.

1527
01:31:45,375 --> 01:31:46,458
Tak.

1528
01:31:48,250 --> 01:31:50,875
A pan wiedział i igrał z tym dzieciakiem.

1529
01:31:50,958 --> 01:31:52,583
- Jak kot z myszką.
- Nie.

1530
01:31:52,666 --> 01:31:55,166
Nie mam jeszcze pełnego obrazu sytuacji.

1531
01:31:55,250 --> 01:31:57,500
- Jeśli dasz mi więcej czasu...
- Nie.

1532
01:31:57,583 --> 01:31:59,875
- ...będę mógł...
- Nie!

1533
01:31:59,958 --> 01:32:02,375
Znalazłam zabójcę i go aresztuję.

1534
01:32:03,208 --> 01:32:04,416
Gdzie on jest?

1535
01:33:40,583 --> 01:33:41,500
Sam!

1536
01:34:58,291 --> 01:34:59,500
Kto tam jest?

1537
01:35:04,833 --> 01:35:06,041
Czekaj!

1538
01:35:13,625 --> 01:35:14,708
Blanc?

1539
01:35:14,791 --> 01:35:15,875
Tutaj.

1540
01:35:17,458 --> 01:35:19,458
Cholera. Kto to?

1541
01:35:19,541 --> 01:35:21,375
Kościelny. Samson.

1542
01:35:22,875 --> 01:35:24,708
Co tu się, u diabła, stało?

1543
01:35:53,208 --> 01:35:56,625
Wicks był stuprocentowo martwy na śmierć.

1544
01:35:56,708 --> 01:35:59,125
Wiemy to, tylko...

1545
01:35:59,625 --> 01:36:01,041
Tak tylko mówię, prawda?

1546
01:36:02,333 --> 01:36:03,416
Prawda.

1547
01:36:05,666 --> 01:36:08,833
W takim razie powiem też na głos,

1548
01:36:09,375 --> 01:36:11,875
że nikt nie może po prostu zmartwychwstać.

1549
01:36:11,958 --> 01:36:14,791
To jakieś szemrane Scooby-Doo.

1550
01:36:15,291 --> 01:36:16,708
„Scooby-Dooby-Doo”.

1551
01:36:16,791 --> 01:36:20,625
Chwała Bogu!
Chwała i cześć Wszechmogącemu!

1552
01:36:20,708 --> 01:36:22,125
Chwalmy Go!

1553
01:36:22,208 --> 01:36:26,125
Chwała Bogu!
Chwała i cześć Wszechmogącemu!

1554
01:36:26,208 --> 01:36:29,000
- Wskrzesił Syna swego.
- Ritz.

1555
01:36:29,083 --> 01:36:30,500
Ustaw kordon na drodze.

1556
01:36:30,583 --> 01:36:33,833
- Wieść się rozejdzie, nie chcę tu gapiów.
- Jasne.

1557
01:36:33,916 --> 01:36:35,375
- Pani komendant!
- Co?

1558
01:36:35,458 --> 01:36:37,625
Czujnik ruchu ma wbudowaną kamerę.

1559
01:36:38,208 --> 01:36:39,958
Ale nie jest podłączona.

1560
01:36:40,041 --> 01:36:41,166
Kamera?

1561
01:36:41,250 --> 01:36:43,750
Może nagrywa na chipa.

1562
01:36:43,833 --> 01:36:45,958
Wyślij do laboratorium.

1563
01:36:46,625 --> 01:36:48,208
Alleluja, chwalmy Boga.

1564
01:36:48,291 --> 01:36:50,708
Wskrzesił swego sługę z martwych.

1565
01:36:50,791 --> 01:36:53,416
Prośba. Otaśmuj teren stąd do zagajnika.

1566
01:36:53,500 --> 01:36:54,916
To miejsce zbrodni.

1567
01:36:55,000 --> 01:36:56,791
Kościelny nie żyje.

1568
01:37:08,958 --> 01:37:10,375
Nie! Błagam!

1569
01:37:11,791 --> 01:37:14,208
- Cholera.
- Nie!

1570
01:37:14,291 --> 01:37:15,708
Wezwijcie pomoc.

1571
01:37:15,791 --> 01:37:17,791
- Ściągnij pomoc. Martha.
- Nie!

1572
01:37:17,875 --> 01:37:20,083
- Odsuń się.
- Nie!

1573
01:37:20,166 --> 01:37:22,541
Martha...

1574
01:37:22,625 --> 01:37:25,666
Pierzchaj w mrok, morderco!

1575
01:37:27,708 --> 01:37:29,333
Lecz on powrócił.

1576
01:37:29,833 --> 01:37:33,541
Zasieje zemstę! Zasieje śmierć!

1577
01:37:50,750 --> 01:37:52,166
Tu ksiądz Jud.

1578
01:37:52,250 --> 01:37:54,666
<i>Proszę księdza, tu Louise. Jak tam?</i>

1579
01:37:58,666 --> 01:38:00,291
Cześć, Louise.

1580
01:38:00,791 --> 01:38:03,208
<i>Dzwonię późno, ale skoro to pilne,</i>

1581
01:38:03,291 --> 01:38:06,083
<i>to chciałam przekazać,
co powiedział James.</i>

1582
01:38:06,166 --> 01:38:07,791
<i>Zamówienie na wózek widłowy</i>

1583
01:38:07,875 --> 01:38:10,208
<i>złożył prałat Wicks.</i>

1584
01:38:11,333 --> 01:38:15,291
<i>Osobiście z nim rozmawiał.
Mam nadzieję, że to pomoże.</i>

1585
01:38:15,916 --> 01:38:19,333
<i>Szczęść Boże.
Życzę księdzu miłego wieczoru.</i>

1586
01:38:21,125 --> 01:38:22,000
Dobrze.

1587
01:38:22,666 --> 01:38:24,041
Nawzajem, Louise.

1588
01:38:50,916 --> 01:38:52,083
Chryste.

1589
01:38:53,916 --> 01:38:55,000
Tak?

1590
01:38:56,125 --> 01:38:57,958
Mów wolniej, Martha. Co?

1591
01:39:00,750 --> 01:39:01,833
Co?

1592
01:39:02,750 --> 01:39:04,583
<i>- To cud.</i>
- Bredzisz.

1593
01:39:04,666 --> 01:39:07,083
<i>Serio. Martha mówi,
że grobowiec jest pusty.</i>

1594
01:39:07,166 --> 01:39:09,375
<i>Dzwonię do wszystkich i już tam jadę.</i>

1595
01:39:15,291 --> 01:39:16,500
Słyszałaś...

1596
01:39:17,041 --> 01:39:19,041
Co robisz? Przecież nie palisz.

1597
01:39:19,125 --> 01:39:20,333
Paliłam.

1598
01:39:21,166 --> 01:39:23,000
Przez 15 lat.

1599
01:39:23,083 --> 01:39:25,000
Dzwonił Lee? Wiesz już?

1600
01:39:25,500 --> 01:39:26,708
Tak.

1601
01:39:27,958 --> 01:39:30,250
Idę zobaczyć cud na własne oczy.

1602
01:39:30,333 --> 01:39:32,375
A ty pal sobie w pomieszczeniu.

1603
01:39:36,291 --> 01:39:39,416
{\an8}NOWY JORK
NUMER NIEZNANY

1604
01:40:05,083 --> 01:40:06,291
Chwalmy Pana.

1605
01:40:07,416 --> 01:40:08,833
Plan się powiódł.

1606
01:40:12,791 --> 01:40:13,875
Odbierz.

1607
01:40:15,791 --> 01:40:17,000
Co jest...

1608
01:40:18,333 --> 01:40:19,541
Już to ma.

1609
01:40:23,041 --> 01:40:26,125
No dobrze. Jakość nie jest najlepsza...

1610
01:40:26,208 --> 01:40:27,625
- Nie szkodzi.
- ...ale...

1611
01:40:38,458 --> 01:40:39,875
Co ja tu widzę?

1612
01:40:48,875 --> 01:40:51,375
Kamera nagrywa, gdy wykryje ruch.

1613
01:40:51,458 --> 01:40:54,875
{\an8}To się nagrało cztery sekundy później.

1614
01:41:09,083 --> 01:41:11,041
Odciski z narzędzia ogrodniczego.

1615
01:41:12,291 --> 01:41:15,958
Sprawdziliśmy tylko grupę podejrzanych.

1616
01:41:16,666 --> 01:41:17,875
To ksiądz Jud.

1617
01:41:22,750 --> 01:41:23,958
Gdzie on jest?

1618
01:41:24,583 --> 01:41:26,416
Sam chciałbym wiedzieć.

1619
01:41:33,833 --> 01:41:38,083
KOMENDA POLICJI

1620
01:41:46,041 --> 01:41:47,875
Blanc.

1621
01:41:48,500 --> 01:41:51,125
Pójdę i... Zgłoszę się...

1622
01:41:55,625 --> 01:41:57,625
- Zgłoszę się.
- Nie ma mowy.

1623
01:42:03,166 --> 01:42:06,458
Zrobiłem to. Zabiłem Samsona.
Muszę to wyznać. Wypuść...

1624
01:42:06,541 --> 01:42:09,583
Słuchaj. Powiesz mi,
co się stało, ale teraz mów,

1625
01:42:09,666 --> 01:42:11,291
gdzie mieszka doktor Nat.

1626
01:42:11,375 --> 01:42:12,875
- Doktor Nat?
- Prędko.

1627
01:42:13,375 --> 01:42:14,583
Źle, że zwlekałem.

1628
01:42:14,666 --> 01:42:17,000
Oby nie było za późno. Schyl się!

1629
01:42:21,416 --> 01:42:25,041
Zdrowaś Mario, łaski pełna,
Pan z Tobą, błogosławionaś Ty...

1630
01:42:25,125 --> 01:42:27,333
Szanuję władzę, szanuję odznakę.

1631
01:42:27,416 --> 01:42:30,583
Ale to nasz kościół
i nie mówię, że pójdzie na pięści,

1632
01:42:30,666 --> 01:42:34,416
ale będziemy tu czuwać całą noc.
Aż dopuszczą nas do krypty!

1633
01:42:34,500 --> 01:42:36,500
- To prawda?
- Nie wpuszczają.

1634
01:42:37,750 --> 01:42:39,166
Muszę zobaczyć.

1635
01:42:39,875 --> 01:42:41,791
Proszę, muszę to zobaczyć.

1636
01:42:59,541 --> 01:43:00,750
Doktorze?

1637
01:43:36,625 --> 01:43:37,833
O Boże.

1638
01:43:38,583 --> 01:43:40,000
Co tak cuchnie?

1639
01:43:45,375 --> 01:43:47,000
Zaczekaj tu.

1640
01:43:49,041 --> 01:43:50,125
Blanc.

1641
01:43:50,666 --> 01:43:51,750
Tak?

1642
01:43:56,708 --> 01:43:58,125
O Boże.

1643
01:44:11,333 --> 01:44:12,416
No tak.

1644
01:44:14,833 --> 01:44:16,666
Boże, co za...

1645
01:44:30,166 --> 01:44:31,250
Wicks.

1646
01:44:31,333 --> 01:44:33,500
Tak, to on.

1647
01:44:34,375 --> 01:44:35,791
- Czy on...
- Tak.

1648
01:44:36,500 --> 01:44:38,916
O ile to coś zmienia.

1649
01:44:42,583 --> 01:44:44,708
Przyjrzyjmy się...

1650
01:44:50,750 --> 01:44:53,083
To nie będzie przyjemny widok.

1651
01:44:53,166 --> 01:44:54,958
Nie to, że ten jest przyjemny.

1652
01:45:30,333 --> 01:45:31,416
Doktor Nat.

1653
01:45:32,666 --> 01:45:35,500
We własnej osobie... Czy też w szczątkach.

1654
01:46:08,500 --> 01:46:10,500
Geraldine, tu Blanc.

1655
01:46:11,625 --> 01:46:13,791
Tak, jest obok.

1656
01:46:13,875 --> 01:46:15,375
Wysłuchaj mnie.

1657
01:46:15,458 --> 01:46:17,625
Przyjedź do domu doktora Nata.

1658
01:46:18,708 --> 01:46:21,125
Mamy tu ciało. Lub dwa.

1659
01:46:22,250 --> 01:46:23,666
Tu na miejscu.

1660
01:46:24,166 --> 01:46:27,041
Tak. Już po wszystkim.

1661
01:46:28,541 --> 01:46:29,666
Muszę kończyć.

1662
01:46:30,958 --> 01:46:32,791
Proszę księdza. Chwileczkę.

1663
01:46:32,875 --> 01:46:35,000
Zabiłem Samsona. Muszę to zrobić.

1664
01:46:35,625 --> 01:46:38,250
Z własnej woli, inaczej się nie liczy.

1665
01:46:57,916 --> 01:47:00,125
Powiadomcie Geraldine.

1666
01:47:00,625 --> 01:47:03,458
Ksiądz Jud wrócił do kościoła,
żeby się przyznać.

1667
01:47:20,041 --> 01:47:25,083
Jud. Aresztuję księdza za morderstwo
prałata Jeffersona Wicksa i Samsona Holta.

1668
01:47:25,166 --> 01:47:29,333
Jest też ksiądz podejrzany
w sprawie śmierci dr. Nathaniela Sharpa.

1669
01:47:29,416 --> 01:47:30,833
Nat nie żyje?

1670
01:47:32,041 --> 01:47:33,333
Zamordowany w domu.

1671
01:47:34,333 --> 01:47:36,833
Znaleźliśmy też ciało Wicksa. To koniec.

1672
01:47:37,333 --> 01:47:40,458
Wszystko, co ksiądz powie,
może być użyte w sądzie.

1673
01:47:40,541 --> 01:47:43,166
Jeśli jednak chciałby ksiądz coś wyznać,

1674
01:47:43,250 --> 01:47:46,083
to całkiem odpowiednie miejsce.

1675
01:47:48,250 --> 01:47:49,333
Tak.

1676
01:47:52,375 --> 01:47:54,125
Wiele lat temu

1677
01:47:54,208 --> 01:47:56,625
zamordowałem kogoś w ringu.

1678
01:47:58,333 --> 01:48:00,375
Zabiłem go z nienawiścią w sercu.

1679
01:48:02,500 --> 01:48:05,916
Zeszłej nocy obudził się we mnie
ten sam grzech i w odruchu

1680
01:48:06,875 --> 01:48:09,083
strachu i złości...

1681
01:48:13,500 --> 01:48:17,541
Przepraszam, lekka egzaltacja,
ale musiałem księdzu przerwać.

1682
01:48:17,625 --> 01:48:19,875
- Nie...
- Miałem właśnie wyjaśnić...

1683
01:48:19,958 --> 01:48:21,708
- Siadaj i słuchaj.
- Dość.

1684
01:48:21,791 --> 01:48:24,750
Niech mówi.
Proszę kontynuować. Zeszłej nocy...

1685
01:48:24,833 --> 01:48:27,166
- W odruchu strachu i złości...
- Właśnie...

1686
01:48:27,250 --> 01:48:30,333
Nie stłumicie głosu Pana!

1687
01:48:30,416 --> 01:48:35,333
Usiądźcie i dajcie świadectwo
perfidii i hańbie winowajcy,

1688
01:48:35,416 --> 01:48:38,250
które będą wam ukazane!

1689
01:48:51,000 --> 01:48:52,125
Co pan robi?

1690
01:48:57,208 --> 01:49:00,416
Zacznijmy zatem od morderstwa Wicksa.

1691
01:49:00,500 --> 01:49:03,333
Dokładnie tutaj w Wielki Piątek.

1692
01:49:04,041 --> 01:49:05,875
Zbrodnia niemożliwa.

1693
01:49:07,250 --> 01:49:09,291
Geraldine, trafnie rozumowałaś.

1694
01:49:09,958 --> 01:49:14,125
Gdy prałat Wicks upadł w schowku,
nie był martwy.

1695
01:49:14,208 --> 01:49:16,458
Nawet nie dźgnięty, jeszcze nie wtedy.

1696
01:49:17,333 --> 01:49:20,750
Do piersiówki, którą ukrywał
w skrzynce na bezpieczniki,

1697
01:49:20,833 --> 01:49:24,541
<i>dodano bardzo silny środek uspokajający.</i>

1698
01:49:25,125 --> 01:49:26,416
<i>Łyknął sobie.</i>

1699
01:49:26,500 --> 01:49:28,375
Na wzmocnienie.

1700
01:49:28,458 --> 01:49:31,666
<i>I po chwili upadł na ziemię, nieprzytomny.</i>

1701
01:49:33,041 --> 01:49:34,708
<i>Huk i brzdęk.</i>

1702
01:49:34,791 --> 01:49:36,625
Na tyle bezbronny,

1703
01:49:36,708 --> 01:49:40,125
by zabójca mógł wejść do schowka

1704
01:49:40,708 --> 01:49:42,375
i zadać śmiertelny cios.

1705
01:49:43,000 --> 01:49:44,208
Tak jak mówiłam.

1706
01:49:44,791 --> 01:49:45,625
Ksiądz Jud.

1707
01:49:45,708 --> 01:49:48,541
Nie. Nóż miał już w plecach,
gdy go znalazłem.

1708
01:49:48,625 --> 01:49:50,208
Ma coś w plecach.

1709
01:49:50,291 --> 01:49:53,333
Więc jak? Kiedy?
To niemożliwe. Sam widziałem.

1710
01:49:53,416 --> 01:49:54,875
Co dokładnie?

1711
01:49:56,083 --> 01:49:57,500
Czerwoną główkę diabła.

1712
01:49:57,583 --> 01:50:00,791
<i>I uznał ksiądz, że to krew Wicksa.</i>

1713
01:50:00,875 --> 01:50:03,125
Pokazałem odpowiedź, widział ksiądz?

1714
01:50:04,375 --> 01:50:05,666
Il Diavolo.

1715
01:50:05,750 --> 01:50:07,333
Pizzeria. To zdjęcie.

1716
01:50:08,666 --> 01:50:10,666
<i>Zobaczył coś ksiądz,</i>

1717
01:50:11,208 --> 01:50:13,125
<i>ale nie to.</i>

1718
01:50:13,208 --> 01:50:15,416
<i>Druga, identyczna lampa.</i>

1719
01:50:15,500 --> 01:50:18,375
<i>Druga, identyczna główka.</i>

1720
01:50:19,708 --> 01:50:20,791
Tak.

1721
01:50:23,791 --> 01:50:25,416
<i>Której też brakowało.</i>

1722
01:50:26,041 --> 01:50:27,458
Dwa diabły.

1723
01:50:27,541 --> 01:50:28,875
Tak.

1724
01:50:28,958 --> 01:50:30,166
Dlaczego dwa?

1725
01:50:31,041 --> 01:50:32,666
I dlaczego pomalowane?

1726
01:50:32,750 --> 01:50:34,166
Teraz jest czerwona.

1727
01:50:34,250 --> 01:50:37,000
Jak szata liturgiczna na Wielki Piątek.

1728
01:50:37,083 --> 01:50:38,916
Ten sam odcień,

1729
01:50:39,000 --> 01:50:42,083
co tajemnicze nici na podłodze w schowku.

1730
01:50:42,791 --> 01:50:46,583
<i>Bo druga główka diabła już tam była.</i>

1731
01:50:46,666 --> 01:50:49,000
<i>Przyszyta do jego szaty.</i>

1732
01:50:49,083 --> 01:50:50,375
Pusta, lekka,

1733
01:50:50,458 --> 01:50:52,541
z małym ładunkiem wypełnionym krwią

1734
01:50:53,125 --> 01:50:55,458
<i>i zdetonowanym za pomocą pilota.</i>

1735
01:50:57,041 --> 01:50:59,750
<i>W idealnym momencie.</i>

1736
01:51:00,291 --> 01:51:01,250
Księże prałacie?

1737
01:51:02,500 --> 01:51:03,375
Lekarz.

1738
01:51:05,125 --> 01:51:06,416
<i>Osoba z autorytetem,</i>

1739
01:51:06,500 --> 01:51:10,041
<i>która czeka na dokonanie odkrycia,
by przejąć kontrolę.</i>

1740
01:51:10,125 --> 01:51:11,333
Ma coś w plecach.

1741
01:51:11,416 --> 01:51:13,041
Czekaj. Nie ruszaj.

1742
01:51:15,333 --> 01:51:17,750
Chwilowe zamieszanie.

1743
01:51:20,333 --> 01:51:22,333
<i>I czyn został dokonany.</i>

1744
01:51:23,833 --> 01:51:25,083
<i>Pozostało tylko</i>

1745
01:51:25,166 --> 01:51:29,500
<i>usunąć dowód obciążający
w postaci zaprawionej piersiówki.</i>

1746
01:51:29,583 --> 01:51:32,416
<i>Ale gdzie się podziała? Zniknęła.</i>

1747
01:51:33,541 --> 01:51:35,750
Jedyna komplikacja w całym planie.

1748
01:51:35,833 --> 01:51:39,708
W bezmyślnym, łaskawym odruchu ksiądz Jud

1749
01:51:40,291 --> 01:51:44,833
<i>ukrył piersiówkę,
by zataić alkoholizm Wicksa,</i>

1750
01:51:44,916 --> 01:51:47,750
<i>i wrócił po nią później.</i>

1751
01:51:50,083 --> 01:51:51,291
Mój Boże.

1752
01:51:51,791 --> 01:51:52,958
Nat.

1753
01:51:53,041 --> 01:51:54,250
Po co?

1754
01:51:54,750 --> 01:51:57,000
Wicks planował wytoczyć działa.

1755
01:51:57,083 --> 01:51:58,708
Zamierzał go zniszczyć.

1756
01:51:58,791 --> 01:52:01,625
Nie. Po co to wszystko.
To, co tu pana ściągnęło.

1757
01:52:01,708 --> 01:52:04,125
Po co ta obłędna, misterna gra?

1758
01:52:04,208 --> 01:52:07,083
Ten cały teatr. Zbrodnia niemożliwa.

1759
01:52:07,166 --> 01:52:08,375
Po co to?

1760
01:52:09,041 --> 01:52:10,250
Właśnie.

1761
01:52:10,333 --> 01:52:12,833
Skoro doktor Nat zabił Wicksa,

1762
01:52:13,375 --> 01:52:14,375
kto zabił Nata?

1763
01:52:14,458 --> 01:52:16,291
Teraz przechodzimy do sedna.

1764
01:52:17,000 --> 01:52:19,750
To już nie zawiła
zagadka zamkniętego pokoju

1765
01:52:19,833 --> 01:52:23,208
z zapadniami i poszlakami,

1766
01:52:23,291 --> 01:52:26,708
ale dużo większa intryga.

1767
01:52:26,791 --> 01:52:31,333
Której korzenie sięgają
podwalin tego kościoła

1768
01:52:31,958 --> 01:52:33,708
i która wabi mnie,

1769
01:52:33,791 --> 01:52:37,041
człowieka na wskroś niewierzącego,

1770
01:52:37,125 --> 01:52:40,041
ku sferze wiary.

1771
01:52:41,666 --> 01:52:43,500
Aby zrozumieć tę sprawę,

1772
01:52:44,541 --> 01:52:48,625
musiałem spojrzeć na rodzący się mit.

1773
01:52:48,708 --> 01:52:51,541
Nie po to, by dociec,
czy to prawda, czy nie,

1774
01:52:51,625 --> 01:52:54,041
lecz by poczuć w duszy

1775
01:52:54,125 --> 01:52:57,250
istotę tego, co starał się przekazać.

1776
01:53:00,541 --> 01:53:01,958
Święty kapłan.

1777
01:53:02,708 --> 01:53:08,125
Zgładzony nie przez człowieka,
lecz dłonią samego szatana.

1778
01:53:08,208 --> 01:53:11,625
Złożony obok ojca
w zapieczętowanym grobowcu,

1779
01:53:12,208 --> 01:53:13,625
a potem wskrzeszony

1780
01:53:14,333 --> 01:53:15,958
z woli Boga.

1781
01:53:16,041 --> 01:53:18,041
Odrodzony w nowej formie.

1782
01:53:18,125 --> 01:53:20,125
Nie jako ułomny człowiek,

1783
01:53:20,208 --> 01:53:24,041
lecz symbol Bożej władzy nad śmiercią.

1784
01:53:26,000 --> 01:53:27,625
Sprawiedliwość dla pobożnych.

1785
01:53:28,125 --> 01:53:29,958
Zemsta dla nikczemnych.

1786
01:53:33,166 --> 01:53:37,000
Dobra. Czyli co się naprawdę wydarzyło?

1787
01:53:37,083 --> 01:53:39,083
Tak.

1788
01:53:39,166 --> 01:53:43,000
Czas skruszyć cyrkową fasadę

1789
01:53:43,083 --> 01:53:47,083
cudów i wskrzeszeń
i wyjawić, co się naprawdę wydarzyło.

1790
01:53:47,166 --> 01:53:49,583
Oto chwila, w której Benoit Blanc

1791
01:53:49,666 --> 01:53:52,750
zada ostatecznego mata tajemnicom wiary!

1792
01:54:21,291 --> 01:54:23,291
Blanc, wszystko w porządku?

1793
01:54:25,416 --> 01:54:26,625
Damaszek.

1794
01:54:27,666 --> 01:54:28,875
Damaszek?

1795
01:54:30,250 --> 01:54:33,291
Ten motyw z drogą do Damaszku?

1796
01:54:33,375 --> 01:54:35,250
Tak, ten Damaszek.

1797
01:54:38,791 --> 01:54:39,875
Cholera.

1798
01:54:41,291 --> 01:54:42,375
Blanc?

1799
01:54:58,916 --> 01:55:00,541
Nie wyjaśnię tej sprawy.

1800
01:55:04,500 --> 01:55:05,500
Co?

1801
01:55:06,583 --> 01:55:09,375
Zatem pańska konkluzja jest taka,

1802
01:55:09,458 --> 01:55:12,416
że prałat Wicks zmartwychwstał?

1803
01:55:12,500 --> 01:55:13,916
Że zdarzył się cud?

1804
01:55:14,000 --> 01:55:18,125
Mówię, że nie mogę wyjaśnić tej sprawy.

1805
01:55:19,666 --> 01:55:20,750
Styknie.

1806
01:55:21,250 --> 01:55:22,083
Dzięki.

1807
01:55:24,458 --> 01:55:25,541
Blanc?

1808
01:55:26,250 --> 01:55:28,666
Jeśli zna pan prawdę, to niech ją usłyszą.

1809
01:55:28,750 --> 01:55:32,458
To po to, by nie podważyć naszej wiary
lub żeby nas nie urazić?

1810
01:55:32,541 --> 01:55:34,750
Zasługujemy na to, by poznać prawdę.

1811
01:55:34,833 --> 01:55:36,250
Nie.

1812
01:55:37,625 --> 01:55:39,250
Muszę poznać prawdę.

1813
01:55:41,625 --> 01:55:42,833
Nie może pan

1814
01:55:42,916 --> 01:55:45,791
dać nam odpowiedzi? To po co to wszystko?

1815
01:55:48,583 --> 01:55:51,541
A dałby mi pan blurba na okładce?

1816
01:55:52,666 --> 01:55:53,875
Nie.

1817
01:55:53,958 --> 01:55:56,500
Dobra. Koniec przedstawienia. Wychodzimy.

1818
01:55:57,333 --> 01:55:59,750
Sio.

1819
01:56:00,458 --> 01:56:02,083
Proszę się odsunąć.

1820
01:56:06,750 --> 01:56:09,583
Dodam rozdział i jedziemy.

1821
01:56:09,666 --> 01:56:12,000
Wjeżdżajmy na półki. Zaufaj mi, Alan.

1822
01:56:12,083 --> 01:56:14,708
Dzwoń do Random House. To będzie mega.

1823
01:56:17,833 --> 01:56:21,708
Byliśmy świadkami cudu,
co potwierdził sam Benoit Blanc.

1824
01:56:21,791 --> 01:56:25,125
Cały świat usłyszy,
co zdarzyło się w Chimney Rock.

1825
01:56:25,208 --> 01:56:29,208
Sami się przekonajcie.
Subskrybujcie mój kanał @CyDraven...

1826
01:56:29,291 --> 01:56:30,500
Niezły bajzel.

1827
01:56:32,000 --> 01:56:34,416
Pewnie aresztują księdza Juda.

1828
01:56:35,000 --> 01:56:36,083
Tak.

1829
01:56:37,041 --> 01:56:38,666
Pewnie tak.

1830
01:56:44,833 --> 01:56:46,333
Co to miało być?

1831
01:56:46,875 --> 01:56:48,875
Droga do Damaszku.

1832
01:56:49,583 --> 01:56:52,000
Łuski spadły mi z oczu.

1833
01:56:52,083 --> 01:56:53,916
Czyli co? Fakty-srakty?

1834
01:56:54,000 --> 01:56:56,541
Uwierzył pan w Boga i całe to hokus-pokus?

1835
01:56:56,625 --> 01:56:58,458
Nie. Bóg to fikcja.

1836
01:56:58,541 --> 01:57:00,541
Mnie oświecił...

1837
01:57:01,625 --> 01:57:03,041
ksiądz Jud.

1838
01:57:04,500 --> 01:57:06,916
Jego przykład, czym jest łaska.

1839
01:57:09,583 --> 01:57:11,416
Łaska dla wroga.

1840
01:57:15,166 --> 01:57:16,541
Łaska dla ułomnych.

1841
01:57:19,000 --> 01:57:20,625
Dla tych, którym

1842
01:57:21,416 --> 01:57:22,541
ona się nie należy.

1843
01:57:24,625 --> 01:57:26,041
Ale jej potrzebują.

1844
01:57:31,291 --> 01:57:32,500
Winowajcom.

1845
01:57:33,083 --> 01:57:34,166
Panie Blanc.

1846
01:57:34,833 --> 01:57:36,458
Zna pan prawdę.

1847
01:57:37,041 --> 01:57:39,041
Owszem.

1848
01:57:40,583 --> 01:57:43,916
A jednak zrobił pan z siebie głupca.

1849
01:57:44,000 --> 01:57:46,708
Byś mogła zachować
własną, nieprzymuszoną wolę.

1850
01:57:47,916 --> 01:57:50,416
Lepiej się pospiesz.

1851
01:57:50,500 --> 01:57:51,708
Dziękuję.

1852
01:57:55,583 --> 01:57:57,000
Proszę księdza.

1853
01:58:04,041 --> 01:58:05,125
Co mam robić?

1854
01:58:05,208 --> 01:58:07,041
Spełniaj swoje powołanie.

1855
01:58:07,125 --> 01:58:08,541
Bądź jej kapłanem.

1856
01:58:09,041 --> 01:58:10,458
Wysłuchaj jej spowiedzi.

1857
01:58:19,125 --> 01:58:21,125
Pobłogosław mi, ojcze, bo zgrzeszyłam.

1858
01:58:21,208 --> 01:58:23,416
Ostatni raz spowiadałam się tydzień temu.

1859
01:58:27,916 --> 01:58:32,750
Wmawiałam sobie,
że zaczęło się to od czystych intencji.

1860
01:58:34,125 --> 01:58:35,541
Ale prawda jest taka,

1861
01:58:36,375 --> 01:58:39,458
że zaczęło się to od kłamstwa.

1862
01:58:40,416 --> 01:58:41,500
Prentice.

1863
01:58:42,875 --> 01:58:43,958
<i>Prentice.</i>

1864
01:58:45,625 --> 01:58:48,458
<i>Widziałam, jak przyjmuje ostatnią komunię.</i>

1865
01:58:52,500 --> 01:58:54,625
To Jabłko Ewy, Martho.

1866
01:58:55,208 --> 01:58:57,416
Cała moja przeklęta fortuna.

1867
01:58:57,916 --> 01:59:00,333
Wszelki grzech na świecie.

1868
01:59:00,416 --> 01:59:02,333
Wszystko, czego pożąda Ewa.

1869
01:59:03,000 --> 01:59:04,625
Uwięziłem ją.

1870
01:59:05,208 --> 01:59:08,625
Nigdy już nie trafi w złe ręce.

1871
01:59:09,416 --> 01:59:11,333
Ciało Chrystusa.

1872
01:59:24,458 --> 01:59:27,875
<i>Zabrał klejnot ze sobą do grobu.</i>

1873
01:59:30,625 --> 01:59:35,291
<i>Przyrzekłam chronić ten wielki sekret.</i>

1874
01:59:36,708 --> 01:59:40,625
<i>Ale Grace odkryła, że kupił brylant.</i>

1875
01:59:40,708 --> 01:59:42,000
Nie wiem jak.

1876
01:59:42,083 --> 01:59:43,916
Znała się na drogich markach.

1877
01:59:45,166 --> 01:59:48,500
<i>Co mogło być w wykonanej
na zamówienie szkatułce Fabergé</i>

1878
01:59:48,583 --> 01:59:50,750
<i>wartej jakieś 20 000 dolarów?</i>

1879
01:59:50,833 --> 01:59:54,916
<i>Nie świecidełko czy plastikowy Jezus. Nie.</i>

1880
01:59:55,000 --> 01:59:57,166
<i>Coś szlifowanego, wartego fortunę.</i>

1881
01:59:58,250 --> 01:59:59,333
<i>Klejnot.</i>

1882
01:59:59,416 --> 02:00:01,708
Ale nie wiedziała, gdzie go ukrył.

1883
02:00:02,208 --> 02:00:03,708
Tamtej nocy...

1884
02:00:06,166 --> 02:00:08,291
<i>Nie sprofanowała kościoła w gniewie.</i>

1885
02:00:08,875 --> 02:00:11,916
<i>Nie, szukała ukrytego klejnotu.</i>

1886
02:00:12,875 --> 02:00:15,500
<i>Pogrążona w ponurej rozpaczy.</i>

1887
02:00:16,041 --> 02:00:19,125
<i>Uwięziona w klatce wstydu i osądu.</i>

1888
02:00:19,625 --> 02:00:21,625
<i>Tylko tak mogła się uwolnić.</i>

1889
02:00:22,625 --> 02:00:24,041
Nieszczęsna.

1890
02:00:25,583 --> 02:00:27,416
Co jej powiedziałaś?

1891
02:00:29,541 --> 02:00:30,958
Wiem, gdzie go ukrył.

1892
02:00:31,458 --> 02:00:33,083
Nigdy go nie znajdziesz.

1893
02:00:33,583 --> 02:00:35,000
Rozpustna nierządnico.

1894
02:00:41,041 --> 02:00:42,125
Gdzie on jest?

1895
02:00:44,833 --> 02:00:47,208
Gdzie, ty wredna smarkulo?

1896
02:00:48,208 --> 02:00:51,291
Przechowywałam sekret Jabłka Ewy

1897
02:00:51,375 --> 02:00:55,958
zamknięty w moim sercu przez 60 lat.

1898
02:00:57,125 --> 02:00:59,750
Potworny ciężar.

1899
02:01:00,958 --> 02:01:01,833
Dopóki...

1900
02:01:01,916 --> 02:01:03,166
Dopóki...

1901
02:01:05,166 --> 02:01:07,250
nie sprowokowałem cię do spowiedzi.

1902
02:01:08,083 --> 02:01:10,708
<i>Powodowana hardą dumą,</i>

1903
02:01:11,750 --> 02:01:13,166
<i>wyspowiadałam się.</i>

1904
02:01:16,750 --> 02:01:18,375
Niewłaściwemu księdzu.

1905
02:01:22,583 --> 02:01:24,625
Zostało nam niewiele czasu.

1906
02:01:24,708 --> 02:01:26,541
Zeszłej niedzieli na plebanii

1907
02:01:26,625 --> 02:01:29,958
<i>Vera zmusiła Wicksa do konfrontacji
i dowiedziałaś się o Cyu.</i>

1908
02:01:30,041 --> 02:01:33,000
Mogłam zrozumieć, że zbłądził.

1909
02:01:33,583 --> 02:01:36,791
<i>Ale jego słowa coś mi uświadomiły.</i>

1910
02:01:37,708 --> 02:01:39,916
<i>Że tu chodziło o coś więcej.</i>

1911
02:01:40,416 --> 02:01:44,833
<i>Sprzymierzył się
z tym koszmarnym chłopcem.</i>

1912
02:01:46,250 --> 02:01:48,666
<i>Wówczas nabrałam podejrzeń.</i>

1913
02:01:48,750 --> 02:01:51,125
Zadzwoniłaś do firmy budowlanej.

1914
02:01:51,208 --> 02:01:52,625
{\an8}Dziękuję, James.

1915
02:01:54,875 --> 02:01:56,083
{\an8}<i>Potwierdziły się.</i>

1916
02:01:57,000 --> 02:02:00,416
<i>Zamówił sprzęt, by otworzyć kryptę</i>

1917
02:02:00,500 --> 02:02:06,333
<i>i wykraść brylant, by zaspokoić
swoją chciwość i żądzę władzy.</i>

1918
02:02:06,416 --> 02:02:10,875
<i>Deprawująca moc grzechu Jabłka Ewy
wydobyta na światło dzienne</i>

1919
02:02:11,541 --> 02:02:13,958
{\an8}<i>doprowadziłaby kościół do zguby</i>

1920
02:02:14,041 --> 02:02:18,666
<i>przez wszystko to,
przed czym ostrzegał mnie Prentice.</i>

1921
02:02:18,750 --> 02:02:20,166
<i>Zawiodłam go.</i>

1922
02:02:22,750 --> 02:02:23,958
Całe życie

1923
02:02:24,583 --> 02:02:27,916
nie byłam złą osobą. Byłam dobra.

1924
02:02:28,500 --> 02:02:30,083
Oddana.

1925
02:02:30,166 --> 02:02:32,791
Służyłam kościołowi i chroniłam go.

1926
02:02:33,416 --> 02:02:36,500
Jeśli zawiodłam, to czym jest moje życie?

1927
02:02:36,583 --> 02:02:37,666
Rozumiem.

1928
02:02:37,750 --> 02:02:40,375
Miałam jedno zadanie,

1929
02:02:40,458 --> 02:02:41,875
a go nie wykonałam.

1930
02:02:42,958 --> 02:02:44,166
Chyba że...

1931
02:02:48,166 --> 02:02:49,125
Chyba że...

1932
02:02:51,833 --> 02:02:55,583
<i>Chyba że wykradnę klejnot</i>

1933
02:02:55,666 --> 02:02:57,416
<i>i pozbędę się go na zawsze.</i>

1934
02:02:58,416 --> 02:02:59,833
<i>I za jednym zamachem</i>

1935
02:02:59,916 --> 02:03:04,166
<i>Wicks stałby się świętym,
który cudem zmartwychwstał.</i>

1936
02:03:04,250 --> 02:03:07,666
{\an8}<i>Nie człowiekiem ułomnym, lecz symbolem,</i>

1937
02:03:08,500 --> 02:03:10,500
{\an8}<i>który ocali mój kościół.</i>

1938
02:03:11,666 --> 02:03:14,208
<i>Wystarczyłby jeden cud.</i>

1939
02:03:15,583 --> 02:03:17,416
Tak powstał mój plan.

1940
02:03:18,416 --> 02:03:22,500
Śmierć Wicksa jako święta tajemnica.

1941
02:03:23,291 --> 02:03:26,375
Nieodgadniona. Boska.

1942
02:03:27,375 --> 02:03:29,125
Ale nie dałabyś rady sama.

1943
02:03:29,833 --> 02:03:30,916
Nie.

1944
02:03:32,458 --> 02:03:34,083
<i>Człowiek słabej woli.</i>

1945
02:03:34,666 --> 02:03:35,875
<i>Gotowy na wszystko.</i>

1946
02:03:35,958 --> 02:03:38,708
<i>Skłonny wpisać się w szereg,
by ocalić kościół,</i>

1947
02:03:38,791 --> 02:03:41,375
<i>i pozostać w szeregu,
by zataić swoją hańbę.</i>

1948
02:03:41,958 --> 02:03:45,916
Ktoś z dostępem
do środków nasennych na receptę.

1949
02:03:46,000 --> 02:03:48,041
Tak, to też.

1950
02:03:51,458 --> 02:03:54,416
<i>Wszystko poszło według planu.</i>

1951
02:03:56,000 --> 02:03:57,416
<i>O Boże.</i>

1952
02:03:58,166 --> 02:03:59,250
<i>Moja próżność.</i>

1953
02:03:59,333 --> 02:04:00,750
Jakże nikczemna.

1954
02:04:01,291 --> 02:04:02,416
Martho.

1955
02:04:03,041 --> 02:04:05,500
Rozumiem, przyrzekam ci.

1956
02:04:06,083 --> 02:04:07,916
Mów dalej. Jestem tu.

1957
02:04:08,000 --> 02:04:10,375
Nie przewidziałam kosztów.

1958
02:04:11,458 --> 02:04:13,291
Wybacz mi, Samsonie.

1959
02:04:13,833 --> 02:04:16,250
Mój silny, lojalny Samson.

1960
02:04:16,333 --> 02:04:18,875
Samson. Ten od trumien.

1961
02:04:22,833 --> 02:04:23,833
Cholera.

1962
02:04:24,625 --> 02:04:26,041
Zmartwychwstaniesz.

1963
02:04:27,000 --> 02:04:28,833
Wszystko będzie dobrze.

1964
02:04:28,916 --> 02:04:30,541
Zmartwychwstaniesz.

1965
02:04:31,125 --> 02:04:32,541
Wszystko będzie dobrze.

1966
02:04:35,416 --> 02:04:36,625
Obiecuję.

1967
02:04:37,333 --> 02:04:40,541
<i>Nie rozumiał, dlaczego to robimy.</i>

1968
02:04:40,625 --> 02:04:43,458
Dla ciebie wszystko, mój aniele.

1969
02:04:44,208 --> 02:04:45,375
<i>Ale mi ufał.</i>

1970
02:04:45,875 --> 02:04:47,708
<i>Bo mnie kochał.</i>

1971
02:04:48,375 --> 02:04:49,791
O Boże.

1972
02:04:55,250 --> 02:04:57,083
Czemu tak się to skończyło?

1973
02:04:59,750 --> 02:05:01,750
<i>Plan był prosty.</i>

1974
02:05:01,833 --> 02:05:03,791
<i>Doktor wysyła sygnał.</i>

1975
02:05:16,208 --> 02:05:18,625
<i>Samson zabiera klejnot.</i>

1976
02:05:19,875 --> 02:05:22,708
<i>Wrota Łazarza spełniają swoje zadanie.</i>

1977
02:05:26,875 --> 02:05:30,166
<i>Kamera rejestruje wszystko
zgodnie z planem.</i>

1978
02:05:30,791 --> 02:05:33,583
<i>Doktor Nat miał odwieźć ciało Wicksa</i>

1979
02:05:34,500 --> 02:05:37,833
<i>i pozbyć się go
w tej paskudnej mazi w piwnicy.</i>

1980
02:05:37,916 --> 02:05:42,000
<i>Na drugi dzień Samson
opowiedziałby o wskrzeszonym świętym,</i>

1981
02:05:42,083 --> 02:05:46,083
<i>który pobłogosławił
swego wiernego kościelnego,</i>

1982
02:05:46,166 --> 02:05:49,000
<i>po czym wstąpił do niebios.</i>

1983
02:05:49,666 --> 02:05:51,083
<i>Cud.</i>

1984
02:05:51,666 --> 02:05:53,500
<i>Byłoby idealnie.</i>

1985
02:05:55,416 --> 02:05:57,541
Gdybym ja się tam nie zjawił.

1986
02:05:57,625 --> 02:05:59,666
Właśnie.

1987
02:06:00,458 --> 02:06:01,541
Wiedziałaś,

1988
02:06:01,625 --> 02:06:04,708
co się stało, gdy znalazłaś ciało Samsona?

1989
02:06:04,791 --> 02:06:06,500
Domyślałam się.

1990
02:06:07,375 --> 02:06:08,583
Nie!

1991
02:06:09,250 --> 02:06:11,083
Ale musiałam się upewnić.

1992
02:06:14,541 --> 02:06:15,750
Chwalmy Pana.

1993
02:06:16,250 --> 02:06:17,458
Plan się powiódł.

1994
02:06:42,208 --> 02:06:44,208
<i>Opowiedział mi bajeczkę o tym,</i>

1995
02:06:44,291 --> 02:06:47,291
<i>jak wszystko poszło według planu.</i>

1996
02:06:48,750 --> 02:06:52,208
<i>Wtedy dopiero powiedziałam mu,
że byłam przy krypcie.</i>

1997
02:06:54,000 --> 02:06:55,833
<i>I że wiem, że kłamie.</i>

1998
02:06:58,416 --> 02:07:00,541
<i>Wtedy powiedział mi prawdę.</i>

1999
02:07:05,333 --> 02:07:07,750
Szlag. Nie może nas zobaczyć.

2000
02:07:16,333 --> 02:07:17,541
Jezu.

2001
02:07:20,541 --> 02:07:22,166
<i>Mój drugi błąd.</i>

2002
02:07:22,666 --> 02:07:27,291
<i>Nie doceniłam
kusicielskiej mocy Jabłka Ewy.</i>

2003
02:07:28,541 --> 02:07:33,000
<i>Umówiliśmy się, że je zniszczymy
albo wrzucimy do morza.</i>

2004
02:07:33,083 --> 02:07:37,500
<i>Ale... „Tobie dam potęgę tego wszystkiego”.</i>

2005
02:07:38,416 --> 02:07:41,541
<i>Chrystus potrafił oprzeć się pokusie,</i>

2006
02:07:41,625 --> 02:07:44,833
<i>ale ten zachłanny człowieczyna...</i>

2007
02:07:45,333 --> 02:07:48,541
<i>Na drodze staliśmy mu tylko Samson i ja.</i>

2008
02:07:49,375 --> 02:07:51,375
<i>Nadarzała mu się okazja.</i>

2009
02:07:52,250 --> 02:07:55,500
By pozbyć się przeszkód.

2010
02:07:56,583 --> 02:08:00,583
Wrobić młodego księdza
z burzliwą przeszłością

2011
02:08:00,666 --> 02:08:02,500
i przywłaszczyć sobie klejnot.

2012
02:08:04,458 --> 02:08:05,291
Wykorzystał ją.

2013
02:08:09,833 --> 02:08:13,791
<i>Na drodze stałam mu tylko ja.</i>

2014
02:08:14,666 --> 02:08:19,291
<i>Zatruł moją kawę
śmiertelną dawką pentobarbitalu.</i>

2015
02:08:20,208 --> 02:08:22,833
<i>Po jej spożyciu nie ma już ratunku.</i>

2016
02:08:23,833 --> 02:08:24,916
<i>To bezbolesne.</i>

2017
02:08:25,000 --> 02:08:27,833
<i>Lekkie odrętwienie warg.</i>

2018
02:08:28,500 --> 02:08:31,583
<i>A po dziesięciu minutach
czas na ostatnią modlitwę.</i>

2019
02:08:32,416 --> 02:08:35,666
<i>Błagał, bym zrozumiała, dlaczego to robi.</i>

2020
02:08:35,750 --> 02:08:39,208
<i>Że dzięki pieniądzom
odzyskałby swoją pazerną żonę,</i>

2021
02:08:39,291 --> 02:08:41,125
<i>bla, bla, bla.</i>

2022
02:08:41,833 --> 02:08:44,083
<i>Powiedziałam, że rozumiem.</i>

2023
02:08:45,416 --> 02:08:47,416
<i>Że rozumiem, czemu to zrobił.</i>

2024
02:08:51,875 --> 02:08:54,500
<i>Przejrzałam to na wylot.</i>

2025
02:09:14,708 --> 02:09:16,708
<i>Zrobiłam to wszystko</i>

2026
02:09:17,458 --> 02:09:20,083
<i>z nienawiścią w sercu.</i>

2027
02:09:25,166 --> 02:09:27,583
<i>„Pomsta do mnie należy”, rzekł Pan.</i>

2028
02:09:33,125 --> 02:09:36,625
<i>I taką historię
przekaże światu miejsce zbrodni, ale...</i>

2029
02:09:39,583 --> 02:09:41,416
<i>w głębi serca</i>

2030
02:09:42,166 --> 02:09:43,375
<i>ja wiem swoje.</i>

2031
02:09:47,458 --> 02:09:49,083
Zemsta należy do mnie.

2032
02:09:52,916 --> 02:09:56,500
Popełniłam następujące grzechy.

2033
02:09:56,583 --> 02:09:59,791
Skłamałam, zabiłam,

2034
02:10:00,500 --> 02:10:01,708
a teraz

2035
02:10:02,708 --> 02:10:05,333
prawdziwa gratka na sam koniec.

2036
02:10:13,000 --> 02:10:14,625
Prędko teraz.

2037
02:10:14,708 --> 02:10:16,000
Co się dzieje?

2038
02:10:16,083 --> 02:10:18,125
Zorientowałem się po jej ustach...

2039
02:10:20,166 --> 02:10:21,875
<i>Było już za późno.</i>

2040
02:10:23,708 --> 02:10:25,708
Zażyła pentobarbital.

2041
02:10:25,791 --> 02:10:28,708
- O Boże. Wezwać karetkę!
- Tak jest.

2042
02:10:28,791 --> 02:10:31,208
Może mam zestaw ratunkowy w wozie!

2043
02:10:42,708 --> 02:10:44,333
Wybacz mi, proszę,

2044
02:10:45,541 --> 02:10:46,958
za to, coś wycierpiał.

2045
02:10:48,625 --> 02:10:53,458
Wybacz mi, Panie, za Wicksa i Nata, i...

2046
02:10:55,666 --> 02:10:56,875
Samsona.

2047
02:10:57,708 --> 02:10:59,125
Mój słodki Samson.

2048
02:11:00,208 --> 02:11:01,416
I Grace.

2049
02:11:07,000 --> 02:11:08,083
Martha.

2050
02:11:08,833 --> 02:11:10,041
Grace.

2051
02:11:12,625 --> 02:11:13,833
Jesteś bezpieczna.

2052
02:11:16,666 --> 02:11:17,875
Odpuść.

2053
02:11:19,458 --> 02:11:21,083
Odpuść nienawiść.

2054
02:11:26,458 --> 02:11:27,541
Grace.

2055
02:11:31,208 --> 02:11:32,333
Tak.

2056
02:11:33,208 --> 02:11:34,625
Teraz rozumiem.

2057
02:11:36,541 --> 02:11:38,166
Nieszczęsna dziewczyna.

2058
02:11:41,333 --> 02:11:43,166
Wybacz mi, Grace.

2059
02:11:47,375 --> 02:11:48,583
Proszę księdza...

2060
02:11:51,583 --> 02:11:53,208
dobrze księdzu idzie.

2061
02:11:58,708 --> 02:12:00,875
Bóg, Ojciec miłosierdzia,

2062
02:12:01,625 --> 02:12:04,208
który przez śmierć
i zmartwychwstanie swego Syna

2063
02:12:04,291 --> 02:12:06,833
pojednał świat ze sobą

2064
02:12:07,583 --> 02:12:11,750
i zesłał Ducha Świętego
na odpuszczenie grzechów,

2065
02:12:12,583 --> 02:12:14,500
przez posługę Kościoła

2066
02:12:14,583 --> 02:12:17,000
niech ci udzieli przebaczenia i pokoju,

2067
02:12:18,000 --> 02:12:20,208
a ja odpuszczam tobie grzechy.

2068
02:12:28,000 --> 02:12:31,208
W imię Ojca i Syna,

2069
02:12:32,291 --> 02:12:33,708
i Ducha Świętego.

2070
02:12:49,416 --> 02:12:50,500
Rany.

2071
02:13:20,041 --> 02:13:21,875
<i>Klejnotu nigdy nie odnaleziono.</i>

2072
02:13:26,083 --> 02:13:27,500
{\an8}<i>Kościół ogłosił przerwę.</i>

2073
02:13:27,583 --> 02:13:28,541
{\an8}ROK PÓŹNIEJ

2074
02:13:28,625 --> 02:13:31,708
{\an8}<i>Reszta trzódki rozpierzchła się.</i>

2075
02:13:31,791 --> 02:13:33,958
{\an8}WSKRZESZONY
CUD PRAŁATA JEFFERSONA WICKSA

2076
02:13:34,041 --> 02:13:37,833
{\an8}<i>Niektórzy dopięli swego,
po czym odkryli to, co wie każdy duchowny...</i>

2077
02:13:39,500 --> 02:13:41,416
{\an8}AUTOGRAF AUTORA!
GORĄCA NOWOŚĆ

2078
02:13:42,208 --> 02:13:43,833
{\an8}<i>...że Bóg ma poczucie humoru.</i>

2079
02:13:44,791 --> 02:13:48,208
{\an8}KANCELARIA DRAVEN I DRAVEN
DOM SPRZEDANY

2080
02:13:49,375 --> 02:13:51,791
<i>Niektórzy zaczęli na nowo.</i>

2081
02:13:52,458 --> 02:13:55,291
<i>Może po to,
by odnaleźć własną ścieżkę. Oby.</i>

2082
02:13:59,041 --> 02:14:00,666
<i>A inni doczekali się cudu.</i>

2083
02:14:01,958 --> 02:14:04,375
<i>Nie poprzez ozdrowienie,</i>

2084
02:14:05,041 --> 02:14:08,125
<i>lecz odnajdując w sobie siłę,
by budzić się co dnia</i>

2085
02:14:08,208 --> 02:14:10,333
<i>i pełnić swoje powołanie,</i>

2086
02:14:11,208 --> 02:14:12,833
<i>nie zważając na ból.</i>

2087
02:14:14,000 --> 02:14:15,208
<i>Chleb powszedni.</i>

2088
02:14:22,541 --> 02:14:24,541
O to modlę się dla ciebie.

2089
02:14:25,416 --> 02:14:27,416
Byś znalazł to, czego szukasz.

2090
02:14:30,708 --> 02:14:33,333
- Gdzie jest? Wiesz to.
- Nie! Cy.

2091
02:14:33,416 --> 02:14:35,166
Do diabła, obaj wiecie.

2092
02:14:35,250 --> 02:14:37,666
Pytam ostatni raz, zanim wniosę pozew.

2093
02:14:37,750 --> 02:14:39,500
Panie Wicks, proszę o spokój.

2094
02:14:39,583 --> 02:14:42,208
Ta mediacja miała znaleźć rozwiązanie.

2095
02:14:42,291 --> 02:14:44,291
Dała go im. Wiem, że go ukrywają.

2096
02:14:44,375 --> 02:14:47,541
Pańscy pełnomocnicy
przeszukali kościół i plebanię

2097
02:14:47,625 --> 02:14:49,250
i niczego nie znaleźli.

2098
02:14:49,333 --> 02:14:51,750
Pan Blanc był świadkiem śmierci Marthy

2099
02:14:51,833 --> 02:14:53,916
i nie widział niczego podejrzanego.

2100
02:15:00,416 --> 02:15:03,291
Jeśli go sprzedałeś...
Gruba darowizna, nowy dach,

2101
02:15:03,375 --> 02:15:06,375
lepsze wino mszalne, nic mi nie umknie.

2102
02:15:06,458 --> 02:15:08,708
Naślę kontrolę i wywęszę to.

2103
02:15:09,541 --> 02:15:11,958
Mam nadzieję, że wrócisz do kościoła.

2104
02:15:12,500 --> 02:15:14,625
Twoje dziedzictwo jest w Chrystusie.

2105
02:15:26,583 --> 02:15:28,208
Gówniarz zasrany.

2106
02:15:32,375 --> 02:15:34,500
Ten jego filmik nadal lata po sieci.

2107
02:15:34,583 --> 02:15:35,666
Wiem.

2108
02:15:35,750 --> 02:15:37,958
„Benoit Blanc zaprany”.

2109
02:15:38,041 --> 02:15:40,875
„Zaorany” z literówką. Nie wnikam.

2110
02:15:41,500 --> 02:15:43,416
Wciąż prostujemy fakty.

2111
02:15:43,500 --> 02:15:46,875
O Marcie, o tym, co się stało.
Nic to nie daje.

2112
02:15:47,458 --> 02:15:51,291
Wyznawcy Wicksa spamują nas na fejsie.
Syfioza na kółkach.

2113
02:15:52,625 --> 02:15:54,458
I jak ma być normalnie?

2114
02:15:55,416 --> 02:15:58,041
Kościół przyciągnie sporo uwagi.

2115
02:15:58,750 --> 02:16:00,333
Niekoniecznie pozytywnej.

2116
02:16:00,416 --> 02:16:01,916
Jesteś na to gotowy?

2117
02:16:03,708 --> 02:16:04,791
Niech przyjdą.

2118
02:16:07,375 --> 02:16:08,458
Powodzenia.

2119
02:16:11,791 --> 02:16:12,875
Słuchaj...

2120
02:16:15,208 --> 02:16:16,833
Będę już leciał.

2121
02:16:26,750 --> 02:16:31,166
Niedługo poprowadzę pierwszą mszę,
jeśli chciałby pan zostać.

2122
02:16:31,833 --> 02:16:33,000
Doceniam to.

2123
02:16:33,083 --> 02:16:37,250
Niczego mniej bym nie chciał.

2124
02:16:37,333 --> 02:16:38,541
Serwus.

2125
02:16:42,833 --> 02:16:45,833
MATKA BOŻA ŁASKAWA

2126
02:16:45,916 --> 02:16:50,083
WIEL. JUD DUPLENTICY
WSZYSCY SĄ MILE WIDZIANI

2127
02:17:05,500 --> 02:17:06,708
Zapraszam!

2128
02:17:33,000 --> 02:17:38,208
ŻYWY CZY MARTWY: FILM Z SERII „NA NOŻE”

2129
02:23:55,583 --> 02:24:00,583
Napisy: Ewa Nowicka



